Tag Archives: Lech Kaczyński

Kaczyński już nie ukryje, prowadzi Polskę na Wschód, w stronę Kremla

Zwykły wpis

W Warszawie dojdzie do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim.

Depresja plemnika

Na początku roku, w którym odbędą się wybory do europarlamentu, nominację na stanowisko wiceministra cyfryzacji uzyskał Adam Andruszkiewicz: narodowiec, prymitywny homofob i przeciwnik UE. A w przyszłym tygodniu do Warszawy – na zaproszenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – przybywa Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej, minister spraw wewnętrznych Włoch, przeciwnik „elit brukselskich” i sankcji wobec Rosji.

Andruszkiewicz jest pierwszym ministrem polskiego rządu, który uznał za konieczne oświadczyć w „Super Expressie”, że „nigdy nie był faszystą”. Salvini, który przez część przywódców unijnych jest oskarżany o faszyzm, m.in. za swój stosunek do uchodźców, już na to określenie się nie obraża. „To nie faszyzm, to stosowanie prawa” – mówi.

Te dwa zdarzenia obrazują ideową ewolucję PiS. Kończy się „eksperyment”, w ramach którego szef MSZ Jacek Czaputowicz miał poprawić relacje z Unią, zabagnione za czasów jego poprzednika Witolda Waszczykowskiego. Dziś Czaputowicz publicznie obraża szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz europejskich partnerów takich jak Francja.

View original post 2 082 słowa więcej

 

Dwór Glapińskiego utrzymywany z naszych podatków

Zwykły wpis

Więcej >>>

Depresja plemnika

Od dłuższego już czasu co niektórzy politycy zastanawiają się nad deglomeracją czyli przeniesieniem niektórych instytucji rządowych poza Warszawę. Jednym z orędowników tego pomysłu jest Jarosław Gowin, który już na konwencji PiS rzucił taką propozycję, tłumacząc, że ma to jakiś sens, bo „nie wszyscy Polacy się w Warszawie pomieszczą”. Zaproponował wówczas, by część instytucji przenieść do dawnych miast wojewódzkich, np. Chełma czy Jeleniej Góry. Dokładniej i w szczegółach omówi Gowin ten temat na najbliższym kongresie swojej partii Porozumienie.

Koncepcja ta ma swoich zwolenników. Pozytywnie wypowiadają się o niej m. in. Sasin z PiS, Andrzej Duda czy też Robert Biedroń. Według Piotra Trudnowskiego, prezesa prezes think tanku Klubu Jagiellońskiego, którego członkiem honorowym jest też Jarosław Gowin, wszystkie partie są za deglomeracją. Klub Jagielloński już jakiś czas temu zbierał podpisy za deglomeracją w Krakowie, licząc na przychylny stosunek do sprawy Witolda Kozłowskiego, nowego marszałka województwa małopolskiego, który nie ukrywał, że pomysł…

View original post 1 004 słowa więcej

 

Jarosław Kaczyński kuma się z międzynarodówką antyunijną

Zwykły wpis

Możemy się zastanawiać, ile bracia Kaczyńscy zawdzięczają Lechowi Wałęsie. Pierwszy szef „Solidarności” na pewno przyspieszył ich karierę, obydwaj byli rozmazanym tłem w czasie klasycznej „Solidarnosci”, acz Lech „załapał” się na internowanie stanu wojennego.

Kluczem jest Okrągły Stół, w którym Wałęsa wystawił ich jako reprezentantów opozycji solidarnościowej, choć nie zasługiwali na to, lecz szef „S” budował swoje zaplecze i padło na ambitnych Kaczyńskich. I obydwaj na tym skorzystali, przede wszystkim Jarosław stworzył potem majątek partyjny na uwłaszczeniu się na komuszych mediach.

Gdyby nie Wałęsa, Jarosław Kaczyński i tak zaistniałby, bo to „zwierzę polityczne”. Okrągły Stół dał Kaczyńskim impet, to ich chrzest bojowy, wówczas stali się rozpoznawalni. Raczkowali w politycznych pieluchach, które przewijał im Wałęsa.

„Rzeczpospolita” dokopała się w tzw. archiwum Kiszczaka w USA do korespondencji Lecha Kaczyńskiego z PRL-owskim ministrem spraw wewnetrznych, który wraz z Wojciechem Jaruzelskim stał na czele ówczesnej strony partyjno-rządowej, gdy w Polsce następował bezkrwawy przewrót ustrojowy.

Niczego nie ma zdrożnego w tej korespondencji, ale staje ona w poprzek pisowskiemu mitowi, w poprzek zakłamywaniu najnowszej historii. Lech Kaczyński wdzięczy się Kiszczakowi, który przesyła mu zdjęcia z Magdalenki. Ot, kawałek historii.

Zakłamanie polityczne zawsze prowadzi do katastrofy. Lecha Kaczyńskiego doprowadziła do katastrofy smoleńskiej, w której oprócz niego zginęło 95 osób. Jarosław jest zdecydowanie ambitniejszy od brata, doprowadza Polskę do katastrofy – nazywam ją: ogólnopolską katastrofą smoleńską.

Oczywistym kłamstwem jest ostatnia maska prounijna, którą na konwencji PiS nałożyła sobie na twarz rządząca partia z zasadniczego powodu, iż zbliżają się wybory.

Spod tej maski ukazują się prawdziwe intencje Kaczyńskiego, bo tych nie da się ukryć. 9 stycznia ma dojść do rozmowy na Nowogrodzkiej Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim, liderem Ligii Północnej, partii antyeuropejskiej.

Jak pisze włoska Repubblica, celem Salviniego jest wciągniecie PiS do nowej międzynarodówki antyunijnej. Na tapecie są także Marine le Pen, sponsorowana przez Kreml i holenderski nacjonalista Geert Wilders. W tym kontekście staje się zrozumiałe, dlaczego Mateusz Morawiecki wzmocnił rząd o „agenta wpływu  Kremla” Adama Andruszkiewicza.

>>>

No to PiS ma swojego targowiczanina nr 1, Lecha Kaczyńskiego

Zwykły wpis

„Z przyjemnością przyjąłem Pański miły gest, jakim było przesłanie fotografii z rozmów w Magdalence” – tak dziękował Lech Kaczyński Czesławowi Kiszczakowi za przesłane zdjęcia z Magdalenki.

Korespondencja obu panów dotycząca zdjęć z Okrągłego Stołu pochodzi z 2002 roku i została odnaleziona w archiwach amerykańskich zawierających dokumenty Kiszczaka.

Generał przesłał wówczas kilka zdjęć z rozmów w Magdalence, gratulując przy tym Kaczyńskiemu wyboru na prezydenta Warszawy. „Niech klimat tych spotkań i obrad towarzyszy Panu w Jego dalszej służbie Ojczyźnie” – czytamy w jednym z listów.

Według PiS i sympatyków partii rozmowy w Magdalence to nic innego jak targowica, zdrada i picie z komuchami. Co ciekawe jedno ze zdjęć przedstawia pijącego Lecha Kaczyńskiego. Dokumenty Czesława Kiszczaka zostały sprzedane amerykańskiemu Instytutowi Hoovera przez żonę generała. Można w nich również znaleźć korespondencję Kiszczaka z Lechem Wałęsą dotyczącą wypowiedzi tego ostatniego, w której za masakrę w kopalni Wujek oskarżał komunistyczne władze.

Depresja plemnika

„6 stycznia ogłosimy projekt dotyczący rozdziału Kościoła od państwa. W Konstytucji jest zapisany rozdział Kościoła od państwa. Doskonale wiemy, że zupełnie nie jest to przestrzegane, dlatego niektóre zapisy trzeba będzie wzmocnić, niektóre trzeba będzie wprowadzić jako nowe rzeczy” – poinformowała w Radiu RMF FM przewodnicząca Inicjatywy Polska Barbara Nowacka. Zapowiedziała zbieranie podpisów pod projektem tej ustawy.

Według Nowackiej, Polacy coraz częściej mówią o rozdziale Kościoła od państwa. – „Społeczeństwo chce uciąć finansowanie Kościoła, chce wyprowadzenia religii ze szkół lub jej niefinansowania. To są coraz głośniejsze postulaty… Rozliczenia przestępstw dokonywanych chociażby przez księży-pedofilii” – argumentowała szefowa Inicjatywy Polska.

Nowacka dodała, że w pracach nad projektem współpracuje z Nowoczesną, która  „też jest bardzo zainteresowana rozdziałem Kościoła od państwa” – stwierdziła Nowacka.

A miała przecież zamilknąć, a przynajmniej się wyciszyć… Jednak Krystyna Pawłowicz po raz kolejny nie wytrzymała. – „To chamstwo lewackie zgłoszę do sejmowej Komisji Etyki” – poinformowała na Twitterze posłanka…

View original post 722 słowa więcej

 

Panika w PiS. Do 2020 r. posłom zabraknie dzieci do pracy w państwowych spółkach

Zwykły wpis

Depresja plemnika

Przeciwko Jackowi Międlarowi – narodowcowi i antysemicie – toczyło się lub toczy kilka postępowań w prokuraturze. Jak dotąd byłemu księdzu nie postawiono zarzutów w toczących się śledztwach. Zdaniem reporterów TVN 24, roztoczono nad nim parasol ochronny.

Jednym z przykładów jest sprawa wystąpienia Międlara na obchodach 82 rocznicy powstania ONR. – „Ciemiężyciele i pasywny żydowski motłoch będzie chciał was rzucić na kolana, przeczołgać, przemielić, przełknąć, przetrawić, a na koniec będzie chciał was wypluć, bo jesteście niewygodni” – mówił do zebranych były ksiądz.

Prokuratura w Białymstoku, która najpierw zajęła się sprawą, umorzyła postępowanie. Jednak później prokuratura z Wrocławia włączyła ten wątek do własnego śledztwa w sprawie innych wypowiedzi byłego księdza. Według TVN 24, śledczy z Wrocławia chcieli postawić Międlarowi zarzuty dotyczące mowy nienawiści. Odebrano im jednak śledztwo i przekazano do prokuratury w Białymstoku, czyli tam, gdzie tak łagodnie go potraktowano.

Prokuratorzy białostoccy zażądali „kompleksowej opinii z zakresu tzw. mowy nienawiści”, mimo że…

View original post 3 385 słów więcej

 

Jarosław Kaczyński – mistrz manipulacji

Zwykły wpis

Jarosław Kaczyński musiał się w polskiej polityce zdarzyć, tak jak dochodzi do zaistnienia zła, abyśmy mogli docenić dobro. Na szczęście nie doszło do zagarnięcią władzy przez niego na początku transformacji, choć wówczas było gotowe Porozumienie Centrum, którego członkowie skupiali się jednak na budowaniu siły finansowej przyszłej partii Kaczyńskiego. Afera Art B, w której umoczeniu byli  ludzie Jarosława Kaczyńskiego i sprzedanie  najpopularniejszego tytułu gazety codziennej „Expressu Wieczornego”, ten przypadł w nowym podziale mediów po 1989 roku właśnie PC, a następnie zainwestowanie z tych transakcji gotówki, miedzy innnymi przez obecnego prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapiński, pozwoliło Kaczyńskiemu wyczekiwać dobrego momentu, gdy wreszcie dorwie się do władzy.

Jarosław jak i jego brat Lech Kaczyńscy zawdzięczają niemal wszystko dwóm politykom: Lechowi Wałęsie i Jerzemu Buzkowi. O ile Lech Kaczyński był średnio rozpoznawalny wśród elity solidarnościowej, o tyle Jarosław podczepił się pod brata, jako manipulator.

I to jest najważniejsza umiejętność prezesa obecnego PiS – manipulacja. Lech Wałęsa szybko braci Kaczyńskich wyrzucił z Kancelarii Prezydenta, Jarosław był głównym autorem jego programu wyborczego, ale to mu nie wystarczało, potrzebował Wałęsy, jako narzędzia, aby sięgnąć po władzę dla siebie.

Porozumienie Centrum praktycznie nic nie znaczyło, gdy rządziła pod koniec ubiegłego wieku i na samym początku obecnego Akcja Wyborcza Solidarność – Kaczyńscy byli poza nią, ale w drugiej połowie kadencji po kryzysie w rządzie Jerzego Buzka spowodowanego dziurą budżetową ministra finansów Jarosława Bauca wypromował się Lech Kaczyński. To wówczas powstało Prawo i Sprawiedliwość.

Lech Kaczyński miał praktycznie jeden punkt programu jako minister sprawiedliwości i następnie jako pierwszy prezes PiS: zaostrzyć prawo włącznie z wpisaniem do niego kary śmierci. To zadziałało. PiS pod sam koniec rządów AWS był jedną z dwóch głównych sił politycznych – obok Platformy Obywatelskiej – które powstały na gruzach ruchów solidarnościowych.

Ten stan układu politycznego jest aktualny do dzisiaj. Wówczas i szczególnie dzisiaj widać talenty manipulatorskie Jarosława Kaczyńskiego. Na początku manipulował bratem Lechem, teraz – prezydentem i premierem. Prezes PiS nie nadaje się na premiera, ani prezydenta – do tych dwóch funkcji się przecież przymierzał, krótko był premierem – bo Jarosław Kaczyński potrafi tylko jedno i to najlepiej – zarządzać poprzez manipulację, jest reżyserem i głównym aktorem w swoim teatrze lalek.

Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki to jego kukiełki, pacynki, marionetki, nabija sobie je na palec, bądź pociąga za sznureczki i grają tak jak on chce, a chce autokracji, więc prezydent i premier podporządkowują się decyzjom prezesa.

Premier rządu AWS Jerzy Buzek w wywiadzie dla tygodnika „Wprost” mówi o pierwszym prezesie PIS Lechu Kaczyńskim, którego sylwetka jest zupełnie inna niż PiS go dzisiaj przedstawia i inna niż brat Jarosław. Wystarczy tylko wspomnieć o roli Trybunału Konstytucyjnego i sądownictwa. Buzek: „Lech Kaczyński miał zdrowe poglądy na wymiar sprawiedliwości, przecież to on powtarzał, że Trybunał Konstytucyjny jest nie do ruszenia, że generalnie mamy dobrze skonstruowany system sądownictwa i że trzeba strzec jego niezależności”.

PIS na początku opowiadał się przestrzeganiem standardów demokratycznych, ale gdy Jarosław Kaczyński odkrył, że nie nadaje się na funkcje prezydenta i premiera wybrał formę autokratyzmu, na razie wersję miękką (republiki bananowej), aby rządzić za pomocą dowolnie wybranych przez siebie polityków. Przecież na miejscu Dudy mógłby być ktoś dowolnie inny, a zamiast Morawieckiego nadal rządzić Beata Szydło. Oni nie są ważni, ale on – manipulator. Taką mamy formę zarządzania krajem – poprzez manipulacje.

>>>

Dni PiSu są policzone

Zwykły wpis

. przygotowała program . ✅ Praca musi się opłacać! Państwo musi przestać dbać wyłącznie o PiSiewiczów, a innym stawiać szklane sufity. Te szklane sufity trzeba rozbić❗️

Depresja plemnika

W piątek wieczorem Sejm zajął się wnioskiem PO o konstruktywne wotum nieufności dla Rady Ministrów. Kandydatem na nowego premiera był lider Platformy Grzegorz Schetyna, który jako pierwszy zabrał głos. – Kłamcy boją się prawdy. Zmarnowaliście to, co wam zostawialiśmy, a efekt jest taki, że poziom inwestycji w stosunku do PKB spadł do najniższego poziomu od 20 lat – mówił. Przedstawił też plan, jaki PO ma po wygraniu wyborów. – Przygotujemy Akt Odnowy Rzeczypospolitej, który wycofa antydemokratyczne przepisy, które wprowadziliście – mówił. Zapowiedział też m.in. zatrzymanie pełzającego Polexitu, powrót do Europy, większe środki z funduszy unijnych, naprawę szkolnictwa, armii i polityki zagranicznej, podwyżki, nowy system podatkowy, a także rozszerzenie programu 500 Plus.

Kłamcy boją się prawdy

Mimo późnej pory w Sejmie nie brakowało emocji. – Kłamcy boją się prawdy – rozpoczął Grzegorz Schetyna, informując, że składa konstruktywne wotum nieufności.

Lider PO zaczął od wytknięcia błędów i kłamstw. – Kłamał pan na…

View original post 4 461 słów więcej