Noble z kartofla

PiS to bardzo innowacyjna partia, tworząca nowe podejście do wszystkiego, czego się nie dotkną. Z pewnością przejdzie do historii nowa definicja sukcesu – 1:27, ale też inne słowa uzyskają oryginalne pole semantyczne. Niektórzy twierdzą, że to już było, że jest nazywane surrealizmem, absurdem.

A ja wierzę w „geniusz” prezesa. Dlatego opatruję ten rzeczownik cydzysłowiem. Wszyscy wiemy, cóż znaczy dymisja. Nie zaglądając do słownika, można napisać – pozbawienie stanowiska. Stanisław Karczewski nadaje nowy sens dymisji. Otóż marszałek Senatu niedawno cieszył się, że nie odmówi kandydowania na prezydenta Warszawy. A teraz ogłosił, że nie będzie kandydował.

Cóż zatem się stało? Proste, jak drut. Geniusz z Nowogrodzkiej zdymisjonował Karczewskiego z kandydata. Jakież twórcze. Wszak nikomu nie przyszłoby do głowy, aby najpierw oglaszać, że sie nie odmówi (och, jak nazywa się ten zawód, w którym się nie odmawia?), a następnie nie dostać klepnięcia od prezesa – być zdymisjowanym przez prezesa z kandydata.

Inny surrealista Zbligniew Ziobro ogłosił rezultaty „o bardzo istotnych ustaleniach, niezwykle ważnym, wręcz historycznym śledztwie”, a chodzi o zabójstwo Jaroszewiczów w 1992 roku w Aninie.

Pochwalił się Ziobro tym, co dokonał dziennikarz Tomasz Sekielski już rok temu, nawet w tej sprawie antyszambował w ministerstwie, ale został potraktowany z buta. Nikt tym się jego ustaleniami  nie zainteresował. Absurd może być taki, iż Ziobro nazywa się teraz Sekielski i z rocznym opóźnieniem ogłasza to, co zostało odkryte przez dziennikarza śledczego.

Możliwe, iż tych dwóch powyżej opisanych przebił Mariusz Błaszczak. Nazywałem go dotyczas mamrotem, ze wzgledu na jego umieteności intelektualno-retoryczne, zdaje się, że będę zmuszony do wycofania. Mianowicie Błaszczak to może być ktoś taki, jak razem wzięci Andrzej Wajda, Agnieszka Holland i Paweł Pawlikowski przełamani przez Mickiewicza i Gombrowicza. Ten „reżyser” Błaszczak o spocie MON na 19. rocznicę przyjęcia Polski do NATO, w którym nie ma mówi się o takich tuzach jak Bronisław Geremek i Jerzy Buzek, a za w spocie są wymienieni sam Błaszczak i Andrzej Duda, był rzec: „ten klip jest skierowany ku przyszłości”. Ha, zapomniałem o Stanisławie Lemie, który pisał o przyszłości – takie uniwersum szykuje Błaszczak.

Mateusz Morawiecki – znany w kraju i na świecie ze swoich rozlicznych wpadek – pogratulował  Angeli Merkel wyboru na urząd kanclerza Niemiec i zażyczył, aby „umocnić nasze partnerstwo w sprawach dwustronnych i europejskich”. Czyżby słynną już Białą Księgę (propagandy PiS) zamierzał przetłumaczyć na niemiecki? Nasi prawnicy sprostują kłamstwa Morawieckiego w antyksiędze, bo premier robi koło pióra Polsce, kompromituje nas, Polaków.

Można mniemać, iż Morawiecki będzie starał się przebić Andrzeja Dudę. Jak utrzymuje były polityk PiS, były wiceprezes tej partii Paweł Zalewski: „Morawiecki twierdzi, że nie tylko Niemcy byli sprawcami Holokaustu, ale też Żydzi i Polacy. Duda usiłuje go przebić i porównuje Unię Europejską do zaborców. Czekamy na wypowiedź kolejnego pretendenta”.

Co może być większym nieszczęściem niż zabór Polski przez Unię Europejską? Podpowiadam Morawieckiemu: wojska NATO w Polsce. Niegdyś Wałęsa wyprowadził wojska radzieckie z Polski, więc Morawiecki może za wyprowadzenie wojsk amerykańskich z Polski dostać, jak były prezydent, innego trochę Nobla, ale za to z rąk prezesa – Nobla z kartofla. Taka to innowacyjna partia PiS, czego się nie dotkną, jak pisowski Midas, zamieniają w kartoflisko.

 

To Sekielski znalazł odciski palców ws. Jaroszewiczów. ”Minister nie przywiązuje wagi do detali”

Jacek Gądek Jacek Gądek, 

Tomasz Sekielski prezentuje zakrwawione ubrania z willi Jaroszewiczów

Tomasz Sekielski prezentuje zakrwawione ubrania z willi Jaroszewiczów (www.youtube.com)

– Co mam powiedzieć? Cieszę się, że mogłem dołożyć do wyjaśniania sprawy swój kamyczek – mówi Tomasz Sekielski, dziennikarz, autor filmów, który odnalazł zaginione dowody ze śledztwa ws. zabójstwa Jaroszewiczów.

Jacek Gądek: Prokuratorzy i minister Zbigniew Ziobro mówią o przełomie w śledztwie ws. jednego z najgłośniejszych morderstw III RP, zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów z 1992 r. A co dla pana wynika z konferencje prokuratorów i ministra Zbigniewa Ziobry, którzy ogłosili sukces?

Tomasz Sekielski: Złapano podejrzanych i – co bardzo ważne – te osoby przyznały się do morderstwa Jaroszewiczów.

Ale to jeszcze nie zamyka sprawy?

– Wciąż nie znamy  odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy gangsterzy działali na własną rękę, czy na czyjeś zlecenie? A jeśli byli sami, to dlaczego tak mało cennych rzeczy znikło z domu byłego premiera? Przecież w willi postawili wiele wartościowych rzeczy: kolekcję monet, obrazy, precjoza, biżuterię…

Jeśli ktoś dokonuje napadu w celach czysto rabunkowych, to powinien takie rzeczy ukraść. A jeśli sprawcy działali na zlecenie, to czyje i po co tak właściwie przyszli i dlaczego tak brutalnie zamordowali oboje małżonków? Gang karateków – z tego, co teraz słyszymy – dokonywał brutalnych napadów, ale zazwyczaj jednak nie mordował.

Prokuratorzy mówili o motywie wiodącym i towarzyszącym. Niczego nie wykluczyli – także działania na zlecenie.

– Faktycznie nie wykluczyli tego, że gang mógł zostać wynajęty przez kogoś innego – to jest szalenie ważne. Podkreślam, że synowie Jaroszewicza – Andrzej i Jan – nie wierzą w motyw rabunkowy. Oni zwracają uwagę na to, co powiedziałem: zbyt wiele kosztowności zostało, aby chodziło o czysty rabunek. Wciąż rodzą się zatem pytania o motyw.

Może ci „karatecy” spartolili robotę i nie zauważyli dzieł sztuki albo złota?

– Biżuteria akurat leżała na wierzchu. Na zdjęciach z wizji lokalnej w willi Jaroszewiczów widać, że masa rzeczy była porozrzucana. Monety leżały rozsypane – nie wiemy, dlaczego włamywacze ich nie zabrali, choć były wartościowe.

A czy zaginione dowody, które pan odnalazł kręcąc cykl „Teoria spisku”, były wartościowe dla śledztwa?

– To były odciski z folii daktyloskopijnej z niezidentyfikowanymi w 1992 r. odciskami palców oraz zakrwawiona odzież małżeństwa Jaroszewiczów, w którą byli ubrani feralnej nocy.

Pan minister Zbigniew Ziobro mówi o wielkiej „koordynacji” prokuratur z Krakowa i Warszawy. Podkreśla, że sam nakazał wznowić śledztwo. A ja pamiętam, że gdy w zeszłym roku chciałem przekazać panu ministrowi zaginione dowody, które odnalazłem, by kolejny raz już nie zniknęły, to pan minister nie wyraził zainteresowania. Jego zastępcy – również nie. Gdy dzisiaj ogłasza przełom w śledztwie, to już się jednak okazuje, że dla pana ministra i prokuratora generalnego ta sprawa jest priorytetowa.

Zbigniew Ziobro mówił o jakichś mediach, dziennikarzach, ale o panu z nazwiska nie wspomniał. Przykro?

– Pan minister nie przywiązuje wagi do takich detali jak to, kto odnalazł zaginione dowody, ale nie jestem małostkowy. Co mam powiedzieć? Mogę się roześmiać. Tak czy inaczej: dzięki temu, że je odnalazłem, warszawska prokuratura na nowo wszczęła śledztwo i w jakimś stopniu – jak rozumiem, niemałym – pomogło to śledczym z Krakowa. Cieszę się, że mogłem dołożyć do wyjaśniania sprawy swój kamyczek.

Wciąż jednak nie usłyszeliśmy od śledczych odpowiedzi na pytanie: czy odnalezione przez mnie dowody potwierdzają winę gangsterów, którzy teraz się przyznali? Czy na odzieży odnaleziono DNA tych osób, które dziś są podejrzane? Czy zidentyfikowano odciski palców? Tego wprost prokuratorzy nie powiedzieli. Ale padła z ich strony sugestia, że dowody zgromadzone przez warszawską prokuraturę pomogły przy weryfikowaniu zeznań. Czekam na jasny sygnał, czy odnalezione dowody w jakiś sposób zostały wykorzystane i czy przy ich pomocy zidentyfikowano podejrzanych. Czy one potwierdzają i uwiarygodniają wersję, że po 26 latach wreszcie złapano morderców Jaroszewiczów?

Zetknął się pan z gangiem karateków, który śledczy wskazali jako sprawców morderstwa?

– Nie i dlatego interesuje mnie to, jak ten gang działał na przełomie lat 80 i 90. I tu – choć może to brzmieć trochę jak teorie spiskowe – jestem w stanie wyobrazić sobie wszystko. Także to, że ktoś, kto z przyczyn innych niż rabunkowe, chciał śmierci PRL-owskiego premiera. Mógł więc wynająć gangsterów, którzy dokonali zabójstwa.

Śledczy skłaniają się ku wersji rabunkowej, ale nie wykluczają żadnego – a więc także takiego – motywu i będą go zapewne badać.

  • Prokuratura przyznała, że w zasadzie jest na samym początku postępowania. Do przedawnienia pozostało 14 lat, więc jest czas, a śledztwo pewnie jeszcze potrwa. Mam nadzieję, że prokuratura przenicuje tę sprawę tak dokładnie, jak tylko się da, aby później nie doszło do kompromitacji przed sądem. Przecież to, że dzisiaj część podejrzanych się przyznała do morderstwa, nie oznaczy, że później nie wycofają swoich zeznań. Trzeba czegoś więcej niż ich słowa. Oby prokuratura poszła do sądu z aktem oskarżenia, którego nie da się podważyć.

Ma pan dzisiaj osobistą, zawodową satysfakcję?

– Tak – mam, choć oczywiście nie przeceniam swojej roli. Mam jednak poczucie, że dzięki pracy, którą wykonałem, prokuratura wznowiła śledztwo. A dzięki konfrontacji zeznań gangsterów z odgrzebanymi dowodami przynajmniej częściowo udało się zweryfikować zeznania podejrzanych.

Podejrzani usłyszeli zarzuty za zabójstwo małżeństwa Jaroszewiczów

http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,23140891,video.html

gazeta.pl

Karczewski miał dość spekulacji. Właśnie ogłosił decyzję ws. walki o prezydenturę Warszawy

olasup, 

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Prawo i Sprawiedliwość wciąż nie ogłosiło, kto z ramienia partii powalczy o fotel prezydenta Warszawy. Do tej pory mówiło się o trzech kandydaturach: Patryka Jakiego, Michała Dworczyka i Stanisława Karczewskiego. Ten ostatni właśnie przedstawił swoje stanowisko.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski na spotkaniu z dziennikarzami i na Twitterze poinformował, że nie będzie kandydował w wyborach na prezydenta Warszawy.

Podczas briefingu prasowego przed 58. posiedzeniem Senatu Karczewski oświadczył, że to nie on będzie następcą Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Bitwa o Warszawę

– W ostatnim czasie przeprowadziłem wiele rozmów z warszawiakami, którzy przynosili dużo dobrych inicjatyw i projektów – powiedział.

Nie będę kandydował na prezydenta . W ostatnim czasie przeprowadziłem wiele rozmów z Warszawiakiami, którzy przynosili wiele dobrych inicjatyw i projektów. Wszystkie przekaże kandydatowi @pisorgpl, który jestem przekonany wygra wybory. Będę go bardzo wspierał.

Zadeklarował, że wszystkie przekaże kandydatowi PiS na urząd prezydenta stolicy. Dodał, że jest przekonany, że to właśnie kandydat jego partii wygra.

– Na stole leżą dwie dobre kandydatury – Patryk Jaki oraz Michał Dworczyk. Obaj są młodzi, rzetelni i bardzo uczciwi. Będę wspierał tego, który ostatecznie zostanie kandydatem – powiedział Karczewski.

Jacek Sasin poinformował w środę rano w Polskim Radiu, że kandydatura PiS zostanie ogłoszona prawdopodobnie po 10 kwietnia.

Kto poprze Rafała Trzaskowskiego w wyborach na prezydenta Warszawy?

http://www.gazeta.tv/plej/19,115170,22691075,video.html

metro.pl

Były poseł zdradza kulisy walki wewnątrz obozu PiS. To dlatego Morawiecki i Duda licytują się w publicznym mówieniu głupot?

Ostatnie dni i tygodnie to festiwal coraz mniej fortunnych wypowiedzi ze strony kluczowych polityków obozu dobrej zmiany. Prym w nich wiedzie Mateusz Morawiecki, który swoją wypowiedzą o żydowskich sprawcach holocaustu znalazł się na ustach opinii publicznej na całym świecie i to w sposób chluby mu nie przynoszący. Premierowi po piętach mocno depcze Jarosław Gowin, który swoją słowną ekwilibrystyką na temat tego, że z ministerialnej pensji nie starcza mu do pierwszego stał się pośmiewiskiem internetu.

Wszystkich postanowił przelicytować Andrzej Duda, który wczoraj podczas spotkania z mieszkańcami Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku, które dotyczyło budowy drogi ekspresowej S3, postanowił na chwilę zboczyć z toru i zabrać głos w innej sprawie. Mianowicie prezydent postanowił porównać Unię Europejską do…zaborców…

Okazuje się jednak, że ten pozorny festiwal głupoty i licytowania się na coraz bardziej absurdalne wypowiedzi ze strony czołowych polityków dobrej zmiany nie musi być wcale przypadkowy. Były poseł PO Paweł Zalewski ma na to swoją teorię. Mianowicie chodzi o walkę o schedę po Kaczyńskim, którą objąć ma ten polityk który okaże się najbardziej wyrazisty, a co za tym idzie radykalny i akceptowalny przez twardy elektorat partii rządzącej.

Walka o schedę po Kaczyńskim: Morawiecki twierdzi, że nie tylko Niemcy byli sprawcami Holokaustu, ale też Żydzi i Polacy. Duda usiłuje go przebić i porównuje Unię Europejską do zaborców. Czekamy na wypowiedź kolejnego pretendenta

Słowa Zalewskiego należy traktować ze sporą dozą uwagi. To właśnie ten polityk był członkiem PiS w latach 2002-2007, dochodząc nawet do stanowiska wiceprezesa partii. To z list tego ugrupowania Zalewski był dwukrotnie wybierany posłem. Dlatego też zna on doskonale mechanizmy panujące w jego poprzednim ugrupowaniu.

Wygląda zatem na to, że pogłoski o tym, że Jarosław Kaczyński traci coraz bardziej panowanie nad własną partią mogą mieć w sobie spore ziarnko prawdy. W takiej sytuacji nowym liderem może okazać się ten, kto wygra obecny wyścig o bycie najbardziej zauważalnym, a żeby to osiągnąć będzie musiał mówić sporo kontrowersyjnych rzeczy, zahaczających często o skrajną głupotę…

crowdmedia.pl

PMM gratuluje kanclerz Merkel: Mam nadzieję, że będziemy mogli umocnić nasze partnerstwo

PMM gratuluje kanclerz Merkel: Mam nadzieję, że będziemy mogli umocnić nasze partnerstwo

Gratuluję Pani Angeli Merkel wyboru przez Bundestag na urząd kanclerza Republiki Federalnej Niemiec. Mam nadzieję, że wraz z Panią Kanclerz będziemy mogli umocnić nasze partnerstwo w sprawach dwustronnych i europejskich.

 

Projekt zmian legislacyjnych, m.in. w ustawie o służbie cywilnej spadł z Komitetu Stałego RM

Według rozmówców 300POLITYKI, zbliżonych do rządu, projekt zmian legislacyjnych, m.in. w ustawie o służbie cywilnej, spadł z dzisiejszego posiedzenia Komitetu Stałego Rady Ministrów i został przesunięty na kolejne posiedzenie. Zdaniem naszych rozmówców, konieczne są dodatkowe uzgodnienia.

O tym, że KSRM zajmie się w tym tygodniu projektem, który ma doprowadzić do zmiany modelu rządu, mówił kilka dni temu szef KPRM Michał Dworczyk w TVP Info: – Jeszcze w tym tygodniu, w najbliższą środę na Komitet Stały RM trafi projekt zmian legislacyjnych. To przede wszystkim zmiany w ustawie o służbie cywilnej, które właśnie doprowadzą do tej zmiany modelu rządu – z politycznego na polityczno-urzędniczy.

Projekt w dalszym ciągu nie został upubliczniony, choć stosowna zakładka wczoraj pojawiła się na stronach RCL.

 

Witczak: Chciałbym żeby TVP Info opisało dokładnie historię, jak Lech Kaczyński na pokład samolotu zapraszał Jaruzelskiego

– Chciałbym żeby TVP Info opisało dokładnie historię, jak Lech Kaczyński na pokład samolotu zapraszał Wojciecha Jaruzelskiego na jeden z wylotów zagranicznych. Jak państwo zrobicie program świetnie o tych relacjach, śp. Lecha Kaczyńskiego z Jaruzelskim, to będziemy wtedy dyskutowali o ośrodkach wypoczynkowych – stwierdził Mariusz Witczak na konferencji.

– To może my zadamy pani pytanie. Jak to się ma, że na TVP zostały przeznaczone środki publiczne, które szacuje się w wysokości prawie 2 mld zł, a TVP stała się dzisiaj tubą propagandową PiS-u? – pytał dziennikarkę TVP Info poseł PO.

 

PO: Po Warszawie będą podróżowały wizerunki ministrów, którzy wzięli pod stołem dodatkowe wynagrodzeniu. To konwój wstydu

– Wzywamy ich [ministrów] do rozliczenia się z tego skoku na kasę. Wzywamy do tego by wyjawili dlaczego bez podstawy prawnej, bez zarządzeń, bez uzasadnień, czyli bezprawnie wypłacili sobie tak ogromne, horrendalne kwoty nagród, pseudonagród, bo tak naprawdę emeryt za kwotę 75 tys., które wzięła np. Pani Zalewska albo premier Morawiecki, nie jest w stanie takiej kwoty odłożyć przez 5-6 lat z głodowych emerytur – stwierdził Krzysztof Brejza na konferencji przed siedzibą PiS.

– Wzywamy ich [polityków PiS] do ujawnienia, dlaczego bezprawnie pobierali tego typu nagrody – dodał poseł PO. – Żądamy od Jarosława Kaczyńskiego aby zmusił premiera Morawieckiego i wszystkich ministrów do oddania tych pieniędzy – mówił Mariusz Witczak.

– Rozpoczynamy dzisiaj szeroko zakrojoną akcję. Do piątku po Warszawie będą podróżowały wizerunki ministrów, którzy wzięli pod stołem dodatkowe wynagrodzenia, pieniądze. To konwój wstydu. Ten konwój pojedzie do okręgów wyborczych w sobotę wszystkich negatywnych bohaterów, którzy są prezentowani na tych billboardach – dodał Witczak. Platforma przygotowała także internetowy film.

 

Ziobro: Reforma wymiaru sprawiedliwości postępuje i jestem przekonany że zmierza do właściwego celu

– Wczoraj wyraziłem swój pogląd w liście skierowanym do pani prezes [Gersdorf]. Nie więcej w tej sprawie nie mam do powiedzenia. Wszystkie argumenty tam wyłuszczyłem. One są bardzo jasne. Każdy z nas działa w ramach porządku prawnego. Prawo może nam się podobać bądź nie, mamy określone obowiązki i jesteśmy wszyscy zobligowani im uczynić zadość, bo to rzutuje też na sytuację osób innych, które chcą funkcjonować w wymiarze sprawiedliwości, np. asesorów, o czym wspomniałem w tym piśmie. Mam nadzieję że odpowiedzialność weźmie górę nad beztroską i roztropnością – mówił Zbigniew Ziobro na konferencji w Krakowie, pytany o zwołanie posiedzenia KRS.

– Zmiana, reforma wymiaru sprawiedliwości postępuje i jestem przekonany że zmierza do właściwego celu, czyli usprawnienia, profesjonalizacji, podniesienia standardów etycznych. O profesjonalizacji świadczy chociażby dzisiejsza konferencja prasowa – dodał.

Minister sprawiedliwości stwierdził też że – jego zdaniem – okresy przedawnień są zbyt krótkie, dlatego będą wydłużone. – Zabójstwa muszą być ścigane możliwie długo i dlatego będę chciał wystąpić z wnioskiem o wydłużenie okresu przedawnień w przypadku zabójstw – mówił.

 

Karczewski: Nie będę kandydował na prezydenta Warszawy

– Chciałbym poinformować że nie będę kandydował na prezydenta Warszawy. W ostatnim czasie przeprowadziłem bardzo wiele rozmów. Rozmowy trwały bardzo długo, rozmawialiśmy z warszawiakami, ale nie tylko, którzy bardzo chcieli poprzeć moją kandydaturę, włączyć się w kampanię wyborczą. Chciałbym im wszystkim bardzo serdecznie za te deklaracje podziękować – stwierdził Stanisław Karczewski na briefingu w Senacie.

 

Ziobro: Zarzuty dla 3 osób ws. zabójstwa małżeństwa Jaroszewiczów. Dwóch przyznało się do winy

– W dniu dzisiejszym przyszło nam poinformować państwa o bardzo istotnych ustaleniach, niezwykle ważnym, wręcz historycznym śledztwie, które od lat zajmowało uwagę i wyobraźnię milionów Polaków. Chodzi o zabójstwo byłego premiera w okresie PRL Piotra Jaroszewicza oraz jego żony Alicji, do którego doszło latem 1992 roku w Aninie – mówił Zbigniew Ziobro na konferencji w Krakowie.

– Nie ma zbrodni doskonałej. Wszystko wskazuje dzisiaj, oczywiście ta sprawa będzie rozstrzygana przez sąd, mówię o poziomie wysokiego prawdopodobieństwa, że prokuratorzy i policjanci pracujący nad tą sprawą dokonali przełomu i doprowadzili do postawienia zarzutów kryminalnych trzem sprawcom zabójstwa. Dwóch sprawców przyznało się do popełnienia tej zbrodni, opisało szczegóły przebiegu przestępstwa, zabójstwa oraz rabunku. Jeden ze sprawców nie przyznał się, odmówił składania wyjaśnień – dodał prokurator generalny.

 

Błaszczak: Klip powstał rzeczywiście z okazji 19. rocznicy przystąpienia Polski do NATO, ale jest skierowany ku przyszłości

– Ten klip powstał rzeczywiście z okazji 19. rocznicy przystąpienia Polski do NATO, ale ten klip jest skierowany ku przyszłości, dlatego że w tym klipie są informacje dotyczącego tego, co dziś dzieje się w NATO, a dzieje się bardzo dużo, jak zmienia się sojusz, zmienia się w dobrym kierunku w moim głębokim przekonaniu, staje się znów sojuszem wojskowym. Był taki czas, że przekształcał się w sojusz polityczny, wyłącznie polityczny. To źle ze względu na zagrożenia, jakie dotyczą Polski także, ale całej Europy. Wczoraj byłem w Rumunii na spotkaniu dziewięciu ministrów wschodniej flanki NATO, a więc począwszy od Estonii, przez Łotwę, Litwę, Polska… Czechy, aż na Bułgarii skończywszy, Węgry, Rumunia właśnie – stwierdził Mariusz Błaszczak w „Sygnałach dnia” PR1, pytany o klip z okazji 19. rocznicy wstąpienia Polski do NATO.

– To jest klip, który pokazuje stan dzisiejszy NATO, pokazuje bardzo ważne wydarzenie, jakie miało miejsce dwa lata temu w Warszawie i konsekwencje, może tak, konsekwencje tego wydarzenia… Konsekwencje właśnie szczytu NATO z Warszawy z 2016 roku, dobre dla Polski, dobre dla bezpieczeństwa Polski i Polaków – dodał szef MON.

 

Waszczykowski: Mimo licznych sukcesów w ostatnich dwóch latach dyplomacji, szydzono i wymyślano rzekome wpadki

– No niestety rzeczywiście tak było. Mimo licznych sukcesów w ostatnich dwóch latach dyplomacji, podniesienia stanu bezpieczeństwa Polski, liczne wizyty ważnych osobistości międzynarodowych, ONZ, Rada Bezpieczeństwa itd., integracja nasza w regionie, stygmatyzowano, szydzono i wymyślano rzekome wpadki. To niewinny lapsus [San Escobar], który się zdarza politykom na całym świecie prawie codziennie. Byli prezydenci, którzy mylili Słowację ze Słowenią, Cylicję z Silesią, itd. – mówił Witold Waszczykowski w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM.

300polityka.pl