Tag Archives: Wojciech Sadurski

Pogięłło Kieryłło. Nie dziwota, szefowa sztabu Dupy, przepraszam; Dudy

Zwykły wpis

Stołeczna Gazeta Wyborcza poinformowała 22.02.2020 jak szefowa kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy – Jolanta Turczynowicz Kieryłło miała pogryźć mieszkańca Milanówka w 2018 r. przed wyborami samorządowymi.

Kieryłło miała roznosić ulotki ośmieszające jednego z kandydatów w czasie ciszy wyborczej. Wtedy podszedł do niej mężczyzna, któremu nie spodobało się zachowanie polityczki, doszło do szarpaniny i pogryzienia mężczyzny – informuje Wyborcza.

– Gazeta Wyborcza sięgnęła dzisiaj bruku. Stanęła po stronie damskiego boksera przeciwko matce broniącej dziecko. Ukryła opinie lekarskie, że sprawca mnie dusił. Zataiła, że zaatakował nas zawodowy hejter, opisywany w mediach ogólnopolskich. Koniec Gazety Wyborczej. Stanęła po stronie przemocy przeciwko kobiecie – odniosła się do sprawy Turczynowicz-Kieryłlo.

– Pani Mecenas, spacerowała Pani z synem o 2 w nocy z ulotkami wyborczymi podczas ciszy wyborczej? Serio, mogła Pani wymyśleć bardziej przekonujące tłumaczenie – odpowiedział szefowej kampanii Dudy dziennikarz Wojciech Karpieszuk, dziennikarz Gazety Wyborczej-Stołecznej.

– Wam też zdarza się iść razem z dziećmi i psem na spacer w listopadzie o 1:40 w nocy? – pyta analityk prawny Patryk Wachowiec.

Po kilku godzinach od publikacji artykułu na koncie Twitterowym Kieryłło pojawił się post skierowany w stronę kandydatki Koalicji Obywatelskiej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

– Oczekuję, że Andrzej Duda przeprosi za strefy wolne od LGBT, za szczucie sędziów oraz za zdradzieckie mordy i kanalie”. Może być na łamach Gazety Polskiej – odpowiedział dziennikarz Wyborczej Aleksander Gurgul.

– LOL, teraz pani mecenas kompletnie odjechała – komentuje dziennikarz Dariusz Ćwiklak z Newsweeka”.

– Kiedy pan Duda przeprosi za łamanie konstytucji, a pani za legitymizowanie tego polityka? Czarnecki za pisanie do kobiety, że o ciągnięciu wie ona lepiej od niego i za porównywanie innej do szmalcowników? Kaczyński za wyzywanie ludzi od kanalii, łotrów i nazywanie gorszym sortem? – zwrócił się do Kieryłlo publicysta Przemysław Szubartowicz.

Kmicic z chesterfieldem

Zawłaszczanie państwa, zaprowadzanie bezprawie – jak wygląda dzisiaj Polska, państwo mafijne.

Niby to wiemy, ale nie uzmysławiamy. Ogromna większość publicystów i dziennikarzy do opisu tego, co się dzieje używa niewłaściwego języka, bowiem zajmuje się tylko wycinkowym problemem, a nie kontekstem.

Polska jest już zmarginalizowana w Unii Europejskiej, nawet gdyby opozycja wygrała, bądź Małgorzata Kidawa-Błońska wygrała starcie z Andrzejem Dudą, wcale nie będzie to wszystko łatwo odkręcić.

Na miejsce Polski wchodzą inne państwa, a wewnątrz kraju zaprowadzając porządek, nie można wszak uciec się do skrótów, prawo ma być prawem. To jest ta słabość liberalizmu wobec autorytaryzmu. Prawo kontra zamordyzm.

Kaczyński mimo że przegra, nie pogodzi się, sfałszuje wybory, a nawet mimo protestów społeczeństwa obywatelskiego wyśle na ulice szwadrony służb i organizacji paramilitarnych (WOT), które łatwo mogą się zmienić w szwadrony śmierci.

Nie potrzeba nazistów, komunistów, mamy pisizm, który jest dwa w jednym. Tak wyhodowaliśmy wroga wewnątrz Polski.

Z prawem PiS czyni…

View original post 438 słów więcej

 

Choroba Macierewicza kosztuje w tym roku blisko 3 miliony zł

Zwykły wpis

Więcej o Macierewiczu >>>

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

Kaczyński już nie ukryje, prowadzi Polskę na Wschód, w stronę Kremla

Zwykły wpis

W Warszawie dojdzie do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim.

Depresja plemnika

Na początku roku, w którym odbędą się wybory do europarlamentu, nominację na stanowisko wiceministra cyfryzacji uzyskał Adam Andruszkiewicz: narodowiec, prymitywny homofob i przeciwnik UE. A w przyszłym tygodniu do Warszawy – na zaproszenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – przybywa Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej, minister spraw wewnętrznych Włoch, przeciwnik „elit brukselskich” i sankcji wobec Rosji.

Andruszkiewicz jest pierwszym ministrem polskiego rządu, który uznał za konieczne oświadczyć w „Super Expressie”, że „nigdy nie był faszystą”. Salvini, który przez część przywódców unijnych jest oskarżany o faszyzm, m.in. za swój stosunek do uchodźców, już na to określenie się nie obraża. „To nie faszyzm, to stosowanie prawa” – mówi.

Te dwa zdarzenia obrazują ideową ewolucję PiS. Kończy się „eksperyment”, w ramach którego szef MSZ Jacek Czaputowicz miał poprawić relacje z Unią, zabagnione za czasów jego poprzednika Witolda Waszczykowskiego. Dziś Czaputowicz publicznie obraża szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz europejskich partnerów takich jak Francja.

View original post 2 082 słowa więcej

 

Ucieczka posłów z burdelu

Zwykły wpis

Jak gromadę uczniaków – w pośpiechu uciekających na przerwę – w obawie, że a nuż „pani” jeszcze coś zarządzi – przedstawił posłów w swoim filmiku Paweł Kukiz, gdy opuszczali salę plenarną, spiesząc się do wyjścia.

Swoje „dzieło” zaprezentował na Facebooku, nie szczędząc drwin swoim kolegom.

„To co widzicie na filmiku – ten pęd posłów do wyjścia – to nie alarm bombowy. Lista obecności podpisana, skończyły się wieczorne głosowania, więc można na łeb – na szyję gnać do domu” – skomentował sytuację  lider Kukiz’15

Na nagraniu pokazał, jak nikt już nie zwraca uwagi na to, że jeden z parlamentarzystów… wciąż przemawia. Polityk wydaje się mówić do pustych foteli, bo praktycznie nikt go nie słucha.

„Projektant Sali Plenarnej (Kazimierz Skórkiewicz) okazał się być geniuszem i wizjonerem. Już w latach dwudziestych ubiegłego wieku, wymyślając kształt budynku przewidział, że za sto lat na Wiejskiej zagości cyrk” – skomentował całą sytuację Kukiz.

Było to w piątek wieczorem gdy Sejm przegłosował nowelizację ustawy o cenach prądu. Debata była długa i burzliwa, emocje duże, a posłowie z pewnością nie mogli się więc doczekać wyjścia z pracy.

Depresja plemnika

Dawno temu, w państwie zwanym PRL, opresyjne prawo skłoniło ludzi do szukania możliwości skutecznego oporu. Tak powstały rozliczne instrukcje postępowania szarego obywatela w razie konfrontacji z czerwonym państwem. Najsłynniejsza z nich, to „Obywatel a Służba Bezpieczeństwa”. Niniejsza praca jest próbą nawiązania do tamtej światłej tradycji piśmienniczej, tak jak Polska PiS jest próbą powrotu do mroków PRL.

I. Prawo stanowione i prawo ludowe

Podstawą działania sądów, prokuratury oraz rozmaitych służb policyjnych jest, jak na razie, Kodeks Postępowania Karnego. Chociaż niektóre jego zapisy wydają się uniwersalne, jednak ich rozumienie, a co za tym idzie, interpretacja, może ulegać gwałtownej ewolucji. Przykładowo: instytucja ułaskawienia przez Prezydenta do niedawna wiązała się z koniecznością prawomocnego skazania. Ułaskawić można było tylko uznanego przez sąd za winnego. Wydawało się to całkiem logiczne, jednak dziś już takie nie jest. Obecnie Prezydent może ułaskawić każdego, kto popadł w konflikt z prawem lub jest o to podejrzany. Bez czekania na wyrok…

View original post 4 037 słów więcej

 

Biereckiemu na kontach szwajcarskich należałoby zrobić kipisz, jak Kwinto Kramerowi w „Vabank 2”

Zwykły wpis

Jeszcze w środę  pan senator z pełną nonszalancją przekonywał dziennikarzy, że nie był przesłuchiwany w sprawie afery SKOK Wołomin i dodał przed kamerami TVN24, że nawet „Z przyjemnością się zjawię, bo na pewno mam wiele do powiedzenia”.

Mleko się jednak rozlało, bo  szef Prokuratury Krajowej Bogdan Święczkowski poinformował nagle, że senator PiS był wcześniej przesłuchany. Dopiero wtedy Bierecki  „uzupełnił” swoją wypowiedź. Przyznał, że do przesłuchania doszło „chyba w 2016 roku”.

„Wczoraj pytanie było, czy byłem przesłuchiwany po zatrzymaniu i przedstawieniu zarzutów kierownictwu KNF, wtedy odpowiedziałem, że nie” – tłumaczył pokrętnie dziennikarzowi TVN24. Dodał, że przesłuchanie dotyczyło „sprawy, w której zostały przedstawione zarzuty kierownictwu KNF”.

Obok wielu innych podejrzeń, to nie jedyna niekonsekwencja i niejasność w dość oszczędnej argumentacji pana senatora, dlatego Platforma Obywatelska chce odwołania go z funkcji przewodniczącego komisji budżetu i finansów.

Senator PO Leszek Czarnobaj tłumaczył podczas konferencji prasowej, że senator Bierecki to „ważny element całej afery SKOK i nie powinien piastować takiej funkcji”.

Dodatkową niechęć wobec Grzegorza Biereckiego wzbudziła jego cyniczna wypowiedź na temat napadu na byłego wiceszefa  KNF – Wojciecha Kwaśniaka. Powiedział dziennikarzom, że co prawda, nie zna przyczyn tego zdarzenia, ale „to nie jest tak, że bandyta zawsze bije tego dobrego”.

Depresja plemnika

Do fundacji „Nie lękajcie się” zgłosiły się trzy kolejne ofiary księdza Henryka Jankowskiego. – Opisują, jak ksiądz Jankowski się przy nich masturbował czy dotykał ich w miejscach intymnych – mówi prezes fundacji w rozmowie z „Super Expresem”.

Jak informuje „Super Express”, do fundacji „Nie lękajcie się” od momentu nagłośnienia sprawy prałata Jankowskiego zgłaszają się kolejne ofiary, które opisują, że w przeszłości były przez niego molestowane.

Henryk Jankowski. Kolejne zarzuty o pedofilię

Zgłoszenia od kolejnych ofiar księdza Jankowskiego przychodzą do fundacji „Nie lękajcie się” między innymi w formie listów. Nie wszystkie z ofiar chcą ujawniać swoje dane osobowe. W ostatnich dniach do „Nie lękajcie się” zgłosiło się trzech mężczyzn z Gdańska, Anglii i Niemiec, którzy opisują, że byli przez niego molestowani.

– To trzech dorosłych mężczyzn, którzy na przełomie lat 80. i 90. mieli po kilkanaście lat – mówi prezes fundacji „Nie lękajcie się” Marek Lisiński w rozmowie z „Super Expressem”.

Jak dodaje…

View original post 1 251 słów więcej

Giertych natrząsa się z Morawieckiego

Zwykły wpis

Roman Giertych zastosował blef Morawieckiego. I co? Udało się.

>>>

Depresja plemnika

Wielu komentatorów politycznych komentowało dzisiejszy zwrot akcji w Sejmie jako świetne zagranie premiera Morawieckiego. Istotnie, szef rządu Prawa i Sprawiedliwości zaskoczył szykującą się do bombardowania jego osoby opozycję, która z pewnością gotowa była przedstawić bardzo długą listę jego zaniedbań, nie tylko w aspekcie najnowszej afery w Komisji Nadzoru Finansowego. Dzięki sprytnemu zagraniu w zasadzie odwrócił przebieg tej dyskusji, dając sobie okazję do chwalenie się swoimi (także wyimaginowanymi) sukcesami zamiast się bronić przed konkretnie sformułowanymi zarzutami ze strony PO, Nowoczesnej czy PSL. To należy mu niewątpliwie zapisać na plus, tym bardziej że jednocześnie postawił do pionu wewnątrzpartyjną opozycję.

Biorąc natomiast pod uwagę, że do świąt zostało już mniej niż dwa tygodnie, taki ruch ma spore szanse przynieść profity polityczne. Premier oprócz powtórzenia w pełnej dawce tępej propagandy, którą wyborcy PiS niemal codziennie słyszą na kanałach informacyjnych TVP, rzucił też zapowiedź ręcznego powstrzymania koniecznych podwyżek cen prądu, co z pewnością zostanie pozytywnie…

View original post 420 słów więcej

Jacek Rostowski rozjechał pokraków PiS w komisji ds. VAT

Zwykły wpis

>>>

Sugestia, że ktokolwiek, gdziekolwiek w polskim rządzie, mógł się cieszyć z tego, że oszustwa VAT-owskie rosną jest nieprawdziwa i oszczercza – powiedział Jacek Rostowski, były minister finansów za rządów PO-PSL, który jest dziś przesłuchiwany jako świadek przez komisję śledczą ds. VAT.

W rozpoczętym postępowaniu chodzi o odpowiedź na pytanie, czy w latach 2007-2015 w instytucjach publicznych nastąpiły zaniedbania, które w efekcie doprowadziły do uszczuplenia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego.

Świadek skorzystał z prawa do swobodnej wypowiedzi i w tych ramach oświadczył mi in., że luka istnieje wszędzie, gdzie wprowadzono podatek VAT. To nieprawda, że rząd PO-PSL tolerował oszustwa VAT i że sytuacja poprawiła się po 2015r.

Przesłuchanie Jana V. Rostowskiego jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych, a niepoważnego charakteru przydaje mu fakt, że każda ze stron ma swoje wykresy i swoje slajdy.

W odpowiedzi na dość nerwowy klimat prowadzonego przesłuchania Rostowski, w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że Pan przewodniczący Horała nie jest w stanie wykorzystać swojej pozycji, żeby przekaz polityczny utrwalać.”

Na co trafnie zareagował na Twitterze Tomasz Lis: „Rostowski to sadysta. Zjadając pana Horałę powinien się zatrzymać przed dojściem do butów”.

Gdy przewodniczący Horała dopytywał o kwestię odwróconego VAT-u były minister zirytowany odpalił:

„To niesamowite, że na świadka wzięliście prof. Modzelewskiego, który jest gruntownym przeciwnikiem odwróconego VAT-u. Sami szliście do wyborów z ustawą zakazującą odwróconego VAT-u. A teraz robicie nam wyrzuty, że nie dość szybko wprowadziliśmy odwrócony VAT”.

„Ja nie robię panu żadnych wyrzutów” – bronił się Horała, a internauta Michał Mostowy tak skomentował przesłuchanie: „Przesłuchanie Tuska przez Wasserman było klęską PiS, która stanowiła piękne preludium do wykrycia afery KNF. Dziś Rostowski jedzie walcem równie pięknie, jak wtedy Tusk. PiS oduczy się robić polityczne komisje tylko dla politycznej szopki.

Depresja plemnika

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty Markowi P., byłemu współpracownikowi Kornela Morawieckiego. Chodzi o defraudację 96 tys. zł, które szef fundacji „SOS dla życia” ks. Tomasz Jegierski pożyczył „Solidarności Walczącej”, której liderem jest ojciec premiera – informuje onet.pl. Pieniądze nigdy nie wróciły do fundacji.

O sprawie zrobiło się głośno w marcu tego roku, o czym w artykule „Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany?”.

„Tak, poinformowano mnie, że Marek P. ma status podejrzanego. Wybieram się do Wrocławia na konfrontację” – powiedział w rozmowie z onet.pl ksiądz Jegierski. W oświadczeniu, które na Twitterze udostępnił reporter Radia Zet Mariusz Gierszewski, szef fundacji „SOS dla życia” napisał: – „Od agenta CBA wiem, że zabezpieczono już majątek Marka P. (…) Z CBA była zrobiona wizja lokalna i ustalono, gdzie Marek P. z Kornelem Morawieckim rozwieźli tę gotówkę, którą otrzymali ode mnie w mojej obecności. Wierzę, że wkrótce premier Morawiecki…

View original post 2 584 słowa więcej