Szmal definiuje misję polityków PiS

Nie idee, a szmal definiuje misję polityków PiS. Dość precyzyjnie kiedyś opisaną przez Jarosława Kaczyńskiego: „Gdybyśmy stosowali zasady moralne, nic byśmy nie mieli”. Prezes dodał ponadto słynną partykułę: „Teraz k… my!” (TKM).

Więc nie jesteśmy zdziwieni, iż Beata Szydło przyznała ministrom wysokie nagrody, które winny otrzymać uzasadnienie. Niestety, niczego podobnego nie ma. Nawet gorzej, nie ma żadnych pism do wicepremierów, ministrów, sekretarzy i podsekretarzy stanu o przyznaniu im premii. Czyżby chodziło o to, aby nie było dokumentów poświadczających te nagrody plus?

Zatem kasa była przyznana „na gębę”. W Kodeksie Pracy w artykule 105 czarno na białym zapisano, że pracownik powinien być zawiadomiony, zaś „odpis zawiadomienia do akt” załączony. Czyli na najwyższym szczeblu władzy został naruszony Kodeks Pracy.

Uzadnione jest, aby w związku z tym zawiadomić Prokuraturę Generalną o przyznaniu tych pseudonagród, Kodeks cywilny w art. 58 opisuje to jako nieważną czynność prawną, czyli świadczenie nienależne, które podlega zwrotowi z odsetkami.

W prawie mamy przykłady wyroków, które zapadały w kontekście przyznawania nagród pracownikom, jak choćby kwestiowanie wysokości nagrody przez ZUS. Wyrok wydał Sąd Apelacyjny w Łodzi 27 stycznia 2016 roku (podaję powyższe dane za screenami na Twitterze Krzysztofa Brejzy).

Władza PiS narusza nie tylko Konstytucję RP, ale Kodeks Pracy. Gdybyśmy mieli niezależną Prokuraturę, to Beata Szydło byłaby oskarżona i ciągana po sądach.

Rozrzutność tej „dobrej zmiany” opisuje jeszcze jeden przykład. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński 6 marca 2016 roku podpisał zarządzenie o przyznaniu 11 mln albo więcej na ochronę biur poselskich. Tak posunięte jest tchórzostwo tych gierojów odizolowanych od społeczeństwa.

Uśmiech politowania może budzić dymisja 17 wiceministrów, jakiej w ramach „ochudzania administracji” dokonał Mateusz Morawiecki. W praktyce nie zmienia się sytuacja materialna zdymisjonowanych. Jak to będzie naprawdę wyglądać, wydał szef gabinetu premiera Michał Dworczyk: „Premier wprowadza nowy model funkcjonowania rządu, nowy model zarządzania. Z tym związane są też zmiany, które doprowadzą m.in. do tego że podsekretarze stanu z tego korpusu politycznego przejdą do służby cywilnej. Staną się ekspertami”.

Mogą to być intratne dymisje, bo eksperci nie podlegają rygorom finansowym, na jakie skazani są wiceministrowie, wszak pisowska misja to szmal.

 

 

Rzecznik rządu J.Kopcińska CV

2010 jest w PO przegrywa wybory na radną

2011 zostaje radną w miejsce rezygnującego

2013 wyrzucona z PO

Natychmiast przez PiS i SLD wybrana przewodniczacą

Wyrzucona rok później

Wystawiona przez PiS na prezydenta Łodzi

Zdanowska wygrywa w 1 turze😂

Neumann o dymisjach wiceministrów: To kolejna próba oszustwa i zapudrowania skrzeczącej rzeczywistości

10 min temu

Neumann o dymisjach wiceministrów: To kolejna próba oszustwa i zapudrowania skrzeczącej rzeczywistości

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że 17 wiceministrów zmieni swoje wizytówki. Nie będą wiceministrami, ale – jak pan Piotr Woźny – będą pełnomocnikami. To jest oszustwo i fikcja, robienie Polaków w balona, mówiąc kolokwialnie. To jest kolejna próba oszustwa i zapudrowania tej skrzeczącej rzeczywistości, która od wielu miesięcy uwiera Polaków, bo to są nagrody, premie, które wypłacają sobie” – mówił w Sejmie Sławomir Neumann z PO.

 

Neumann po publikacji Newsweeka: Czy większe dochody premier czerpie z akcji banku czy z pracy premiera?

Liczyliśmy, że premier odniesie się do tej sprawy poważnie i merytorycznie. Pan premier nie chciał na pytania odpowiadać. Uciekł z tej konferencji po ogłoszeniu, że zwalnia czy przesuwa 17 wiceministrów do innej pracy. Majątek premiera, czy to przepisywane na żonę, czy na innych członków rodziny, jest czymś, co wymaga jawności. Nie może być tak, że rząd premiera, przygotowujący ustawy w ministerstwie sprawiedliwości dotyczącą jawności oświadczeń, majątków wszystkich urzędników w Polsce, prokuratorów, sędziów, poza tą ustawą trzyma premiera polskiego rządu. Nie może być tak, że premier kuglując swoim majątkiem, poddaje w wątpliwość też to, z czego utrzymuje się on i jego rodzina. Czy większe dochody czerpie z akcji banku, które posiada, pracując być może swoimi decyzjami na to, żeby wzrost akcji banku był jak największy, czy jako premier?” – mówił na konferencji prasowej w Sejmie szef klubu PO, Sławomir Neumann.

 

Lubnauer: PMM dostał zadanie, żeby posprzątać, natomiast realnie koszt będzie zapewne taki sam

To nakaz prezesa, który zorientował się że opinia publiczna bardzo źle przyjęła informację o rekordowym rządzie, jak i o nagrodach, które rząd sobie przydzielił. Okazało się że to pierwszy rząd, która tak sowiecie się nagrodził, w związku z tym Mateusz Morawiecki dostał zadanie aby posprzątać. No i sprząta. Najpierw 17, potem może kilku, przesuniętych na niższy szczebel, natomiast realnie koszt będzie zapewne taki sam” – mówiła szefowa Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

 

Kopcińska: Woźny będzie realizował swoje działania ws. smogu, ale w innej formie. Nie wykluczamy pełnomocnika premiera

Wiceminister Woźny będzie realizował swoje zadania, ale w innej formie, pełniąc inną, bardziej odpowiedzialną funkcję. Nie wykluczamy pełnomocnika premiera, ale proszę nie wiązać tego z rozbudową struktur, ale z realizacją zadania” – zapowiedziała na konferencji prasowej rzeczniczka rządu, Joanna Kopcińska.

Kopcińska tłumaczyła też, że zdymisjonowani wiceministrowie, poza pojedynczymi przykładami, nie pozostaną na innych stanowiskach w rządzie.

 

Kopcińska pytana o publikację Newsweeka: To bezpardonowy atak polityczny na rodzinę premiera

– To bezpardonowy atak polityczny na rodzinę premiera. Nie ma podstaw aby pojawiały się jakiekolwiek wątpliwości. Jako prezes banku ówczesny, czyli premier Morawiecki składał sprawozdania finansowe. Jego stan posiadania jest znany opinii publicznej od dawna. Mówią o tym również prawidłowo wypełniane oświadczenia majątkowe, do których nie było zastrzeżeń. Zatem nie wiem dlaczego atakuje się rodzinę premiera, który realizuje program PiS, stworzył rząd zmieniający Polskę. To nikt inny tylko ówczesny minister finansów Mateusz Morawiecki zagwarantował uszczelnienie VAT-u, gigantyczne pieniądze które przez poprzednie 8 lat przeciekały i może warto zadać pytanie, gdzie jest 200 mld zł, które przez ostatnie 8 lat zniknęły? 30-40 mld z samego uszczelnienia podatku VAT to ogromne środki finansowe, które umożliwiają nam realizację zobowiązań wyborczych, z którymi PiS szło do wyborów – mówiła Joanna Kopcińska na briefingu w KPRM, pytana o dzisiejszą publikację „Newsweeka”.

– Premier Morawiecki dba o bezpieczeństwo Polski i Polaków, zarówno w wymiarze militarnym, zabezpieczenia finansowego polskich rodzin, jak i energetycznym. To on wszędzie i konsekwentnie domaga się aby polska rodzina i nasz kraj były bezpieczne, aby nie było szkodliwego, nie tylko dla naszego kraju, ale również innych krajów gazociągu Nord Stream 2. Szuka sojuszników wśród krajów, nie tylko z obszaru Europy, które by nas w tym działaniu wsparły. Ponieważ nie ma innych punktów zaczepienia, bo zmienia się przekierowanie środków wypracowanych w walce z mafiami, rajami podatkowymi, pieniądze z uszczelnienia VAT-u, nie ma innych punktów zaczepienia, atakuje się rodzinę premiera. Nie będę więcej komentowała tego tematu – dodała rzecznik rządu.

 

Kopcińska podaje nazwiska odwołanych wiceministrów. Stanowiska tracą m.in. Bochenek, Woś i Bobko

Joanna Kopcińska na briefingu w KPRM podała nazwiska odwołanych wiceministrów: Jerzy Materna, Andrzej Piotrowski, Piotr Woźny, Maciej Małecki, Rafał Bochenek, Paweł Sałek, Ewa Lech, Aleksander Bobko, Michał Woś, Krzysztof Silicki, Marek Tombarkiewicz i Piotr Gryza.

Razem z poprzednimi dymisjami, to w sumie 17 osób: Andrzej Szweda-Lewandowski, Kazimierz Smoliński, Tomasz Żuchowski, Jarosław Pinkas i Krzysztof Szubert.

 

PMM dziękuje zdymisjonowanym: Byli bardzo dobrymi wiceministrami, ale dzisiaj chcemy dokonać zmian

Dziś rano spotkałem się z kilkunastoma ministrami, wcześniej poinformowałem o dymisji pięciu osób. Łącznie to jest już 17 wiceministrów. Chciałem podziękować im za ogromną, bardzo dobrą pracę dla Rzeczypospolitej, za profesjonalizm, zaangażowanie, za to, że byli bardzo dobrymi wiceministrami, ale dzisiaj chcemy dokonać zmian strukturalnych i to jest najbardziej istotna przyczyna tych zmian” – mówił premier Mateusz Morawiecki.

My podczas tego przeglądu opieraliśmy się o pewne dane dotyczące tego, ilu jest pracowników w resortach, ile pracowników przypada na danego ministra, wiceministra, jakie są zadania konkretnych ministerstw i to służyło nam za element końcowej oceny, walidacji tego, co zrobiliśmy. Hasłem jest konsolidacja działań, bo tam, gdzie działania są rozproszone, tam trudniej jest koordynować działaniach” – dodawał premier.

W kolejnych nazwiskach mają być przedstawione nazwiska kolejnych zdymisjonowanych wiceministrów.

 

PMM ogłasza dymisję 17 wiceministrów: Polska resortowa to cały czas bolączka

Kontynuujemy prace związane ze zmianami strukturalnymi, zmianami trybu pracy rządu, Rady Ministrów. Rząd PiS tym się różni od poprzedników, że dotrzymujemy słowa i my kontynuujemy te wewnętrzne reformy, żeby rząd był trochę mniej polityczny, a bardziej urzędnicy. Wkrótce do Komitetu Stałego trafi propozycja ustawy o zmianach strukturalnych rządu. Jeżeli zostanie zaakceptowana przez parlamentu, to podsekretarze stanu staną się najwyższą grupą urzędników, więc rząd będzie zmniejszony z punktu widzenia grupy politycznej” – mówił podczas oświadczenia dla mediów premier Mateusz Morawiecki.

Rzeczywiście jest taka pokusa, żeby koncentrować się, jakie to są zmiany personalne. W dużym stopniu te zmiany to nie są zmiany personalne ani polityczne, tylko usprawniające prace rządu. Miałem do czynienia z dużymi organizacjami przez sporą część mojej pracy i wiem, że ludzie, dyrektorzy, członkowie zarządów, ministrowie starają się dbać o to swoje poletko najlepiej jak potrafią, ale sztuka polega na tym, żeby jak najlepiej współpracować, rozhermetyzować struktury. Polska resortowa to cały czas bolączka i staramy się zapobiec jej przez zmiany strukturalne” – dodawał premier.

 

Lubnauer spotkała się z Rasmussenem

O zagrożeniach bezpieczeństwa UE, o PESCO, o programie @ALDEParty na wybory do PE 2019 rozmawialiśmy z Anders Rasmussen ( @AndersFoghR ) w Warszawie.
Rosją, cyberataki, migracja, polityka sąsiedztwa. @Nowoczesna @BartENowak

 

Błaszczak: Pozycja Polski w ramach NATO jest coraz silniejsza

– To dobre lata dla Polski, dla bezpieczeństwa naszego kraju. Szczególnie ten ostatni okres, związany ze szczytem NATO w Warszawie w 2016 roku, związany z obecnością wojsk państw NATO w Polsce i wojsk amerykańskich w Polsce, jako konsekwencja decyzji, które zapadły w Warszawie w 2016 roku. Polska jest bezpieczna dzięki naszej ścisłej współpracy z państwami tworzącymi NATO – stwierdził Mariusz Błaszczak w TVP Info.

– Pozycja Polski w ramach NATO jest coraz silniejsza. Jest to związane z naszą aktywnością, ale również z tym że Polska przeznacza 2% PKB na wyposażenie, nowoczesne uzbrojenie naszych sił, ale także jest to istotne, że w perspektywie do 2030 roku przeznaczymy 2,5% PKB, a więc poważnie traktujemy bezpieczeństwo – dodał szef MON. Jak zapowiedział, jutro wybiera się do Bukaresztu na spotkanie dziewięciu ministrów obrony wschodniej flanki NATO.

 

„Srebrny biznes Kaczyńskiego” – Platforma zapowiada powołanie zespołu śledczego

– Klub PO powoła zespół śledczy ds. zadania legalności przekształceń na mieniu Skarbu Państwa środowiska związanego z Jarosławem Kaczyńskim. Ten zespół w najbliższym tygodniu się sformalizuje. Posiedzenia będą dostępne, otwarte i będziemy – mam nadzieję – gromadzić taki materiał, który bez wątpienia będzie mógł być formalną podstawą powołania komisji śledczej w tej sprawie. Mam nadzieję że także uruchomi odpowiednie instytucje państwa – stwierdził Andrzej Halicki na briefingu, nawiązując do dzisiejszej publikacji „Gazety Wyborczej”.

– Podstawowy pytanie dla zespołu śledczego, to jak doszło do przejęcia majątku państwowego przez grupę polityków ze środowiska Jarosława Kaczyńskiego, kto dysponuje tym wartym setki milionów majątkiem i w jaki sposób i czy politycy – bo wszystko na to wskazuje – wykorzystywali swoje funkcje, w szczególności chodzi o służby specjalne do tego, by ten majątek pomnażać, chronić, by dokonywać przekształceń na rzecz wzrastania wartości tego majątku – dodał poseł PO.

W zespole mają uczestniczyć m.in. Krzysztof Brejza, Sławomir Nitras czy Rafał Grupiński.

 

Sawicki: Nie wykluczam koalicji z PiS w samorządach

– To wyborcy samorządowi określą, jak będzie, a znam przypadki już dzisiaj w tej kadencji, że są takie powiaty i są takie gminy, gdzie Polskie Stronnictwo Ludowe także z Prawem i Sprawiedliwością ma koalicje. Więc dla dobra lokalnych wyborców i przy porozumieniu programowym takich koalicji nie wykluczamy – stwierdził Marek Sawicki w „Sygnałach dnia” PR1, pytany czy PSL z góry wyklucza koalicje lokalne z PiS po wyborach samorządowych.

300polityka.pl

Mateusz Morawiecki odchudza rząd. Ze stanowiskiem pożegnało się 17 wiceministrów

WBG, 

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował siedemnastu wiceministrów. Wśród odwołanych pracowników rządu jest Rafał Bochenek z KPRM i prof. Aleksander Bobko z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Premier podczas konferencji prasowej poinformował o nazwiskach wiceministrów, którzy pożegnali się ze stanowiskami. Łącznie jest ich 17. Premier podziękował odwołanym za ich dotychczasową pracę. Jednocześnie Mateusz Morawiecki nie podał nazwisk osób, których dymisje przyjął.

To zmiany usprawniające prace rządu, nie zmiany polityczne. Chcemy, żeby rząd był bardziej urzędniczy, a mniej polityczny

– zapewniał premier. Dodał, że w ciągu najbliższych dni odwoła kolejne osoby.

Premier @MorawieckiM w : Chcemy jeszcze bardziej usprawnić prace rządu, dlatego chcemy zmniejszyć warstwę polityczną, a zwiększyć warstwę urzędniczą, tak jak jest w największych demokracjach na zachodzie.

Zdymisjonowani wiceministrowie

Po konferencji premiera głos zabrała rzeczniczka rządu, Joanna Kopcińska. Poinformowała o tym, kto pożegnał się ze stanowiskami.

Są to:

  • Jerzy Materna, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
  • Andrzej Piotrowski, Ministerstwo Energii
  • Piotr Woźny, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii
  • Maciej Małecki, KPRM
  • Rafał Bochenek, KPRM
  • Paweł Sałek, Ministerstwo Środowiska
  • Ewa Lech, Ministerstwo Rolnictwa
  • Aleksander Bobko, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • Michał Woś, Ministerstwo Sprawiedliwości
  • Krzysztof Silicki, Ministerstwo Cyfryzacji
  • Marek Tombarkiewicz, Ministerstwo Zdrowia
  • Piotr Gryza, Ministerstwo Zdrowia

Kopcińska potwierdziła, że niebawem premier poinformuje o kolejnych etapach zmian, które będą dotyczyć również gabinetów politycznych.

Dziennikarze dopytywali o odprawy dla wiceministrów.

Nie ma czegoś takiego jak odprawa, to raz. Dwa, wszystko odbędzie się zgodnie z przepisami. (…) Proces przeglądu resortów wciąż trwa, dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli ocenić jak premier widzi prace poszczególnych ministerstw. (…) Co do nagród, premii – czytelny sygnał obecnego szefa rządu – nie ma ich. Zostały zlikwidowane po to, by już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych.

– powiedziała Joanna Kopcińska.

Co z walką ze smogiem?

Podczas konferencji pojawił się wątek walki ze smogiem. Do tej pory tym tematem w rządzie zajmował się odwołany Piotr Woźny.

Zmiany, których jesteśmy świadkami, nadal będą wprowadzane. Tak będzie chociażby w miastach i na wsiach, jeżeli chodzi o walkę ze smogiem. Pewne osoby, takie jak pan Woźny, nadal będzie realizował swoje zadania, bo to priorytet rządu Mateusza Morawieckiego. Będzie je realizował w innej formie, pełniąc inną, bardzo odpowiedzialną funkcję. Nie wykluczamy pełnomocnika premiera. Proszę nie wiązać tego z jakąkolwiek rozbudową struktur, ale nadzorem nad niezmiernie ważnym zadaniem, które zostało przed nami postawione i którego rozwiązania oczekują Polacy.

 – powiedziała Joanna Kopcińska.

Wśród odwołanych wiceministrów Pełnomocnik ds smogu Piotr Woźny. Jasne, zima się kończy.

– skomentował na Twitterze Mariusz Gierszewski z Radia ZET.

Wśród odwołanych wiceministrów Pełnomocnik ds smogu Piotr Woźny. Jasne, zima się kończy.

Przed konferencją pojawiły się pierwsze przecieki.

Michał Woś odwołany z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wcześniej szef Gabinetu Politycznego Zbigniewa Ziobry. Ciekawe czy podobnym kluczem przebiegnie większość dymisji?

– napisał na Twitterze Marcin Makowski, dziennikarz „Do rzeczy”. O Dymisji Wosia donosił też portal wPolityce.pl.

Wcześniej stanowiska straciło czterech wiceministrów

W czwartek ze stanowiskami pożegnało się czterech pracowników rządu: sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Jarosław Pinkas, a także dwóch wiceministrów z resortu infrastruktury: Kazimierz Smoliński oraz Tomasz Żuchowski. W czwartek dymisję złożył również wiceminister w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody, Andrzej Szweda-Lewandowski oraz Krzysztof Szubert z Ministerstwa Cyfryzacji.

Dymisje są pokłosiem informacji o nagrodach, jakie członkom rządu i sobie przyznała Beata Szydło, a także doniesień, że pracownicy MON ze służbowych kart wydali 15 mln zł.

Mateusz Morawiecki chce zredukować zatrudnienie o 20-25 proc.

Wcześniej Mateusz Morawiecki powiedział, że w rządzie na stanowiskach ministerialnych, wiceministerialnych, sekretarzy i podsekretarzy stanu pracuje łącznie 126 osób. Premier deklarował, że chce tę liczbę zredukować o 20-25 procent.

Przypomnijmy, że tego samego dnia, gdy premier ogłaszał dymisje, w Ministerstwie Finansów zatrudniono kolejnego, ósmego już wiceministra – Tomasza Robaczyńskiego.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w poniedziałek rano na antenie TVN24 tłumaczył, że w ten sposób Mateusz Morawiecki wprowadza „nowy system zarządzania”. Dodał, że celem zmian jest to, by rząd miał charakter bardziej ekspercki niż polityczny. Wyjaśnił, że na decyzję premiera wpływ miały specjalne wyliczenia.

Wyliczając liczbę osób, która powinna być w kierownictwie każdego ministerstwa, model brał pod uwagę wysokość budżetu, liczbę zatrudnionych w resorcie i liczbę zadań

– tłumaczył Dworczyk. Powiedział, że w sprawie dymisji wiceministrów premier konsultował się z szefami poszczególnych resortów.

Po zmianach, podsekretarze stanu będą musieli zrezygnować z działalności w partiach i nie będą mogli się wypowiadać w sprawach politycznych, gdyż przejdą do służby cywilnej.

Premier zapowiedział też likwidację nagród oraz premii dla ministrów i wiceministrów.

Kryzys na linii Polska-USA. Onet: Duda i Morawiecki są ‚persona non grata’ w Białym Domu

http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,23108157,video.html

gazeta.pl

Szef KPRM tłumaczy cięcia w resortach. Nie uwierzycie, jak zapewnią sobie większą ilość ekspertów

Fot. Flickr

Już w południe poznamy listę kilkunastu wiceministrów i sekretarzy stanu, których misja w rządzie Prawa i Sprawiedliwości zostanie zakończona. Ma to być odpowiedź na trwającą już od kilku tygodni zmasowaną krytykę wobec rządzących za niebywały rozrost administracji rządowej – przypomnijmy, nawet po zapowiadanym “odchudzeniu” gabinetu, Polska wciąż pozostanie jednym z liderów europejskich, jeśli chodzi o liczebność gabinetu Rady Ministrów.

Dziś o kwestii tej mówił szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk, który był gościem Bogdana Rymanowskiego w “Jeden na Jeden” w TVN 24. Zapowiedział on na dziś konferencję premiera Morawieckiego, podczas której ogłosi on nazwiska zdymisjonowanych wiceministrów – według zapowiedzi ma ich być nawet kilkunastu. Co zaważyło na losie “wybrańców”? Pomóc miał tajemniczy algorytm, dzięki któremu premier miał możliwość względnie obiektywnego dokonania “odchudzenia” poszczególnych resortów. Szczegółów algorytmu oczywiście nie znamy, jednak w tej sprawie nasza redakcja zwróciła się do KPRM, i gdy tylko otrzymamy odpowiedź oczywiście ją opublikujemy. Póki co minister Dworczyk tak go opisuje:

– Na te decyzje o zmianach liczby wiceministrów miał m.in. wpływ pewien algorytm, model, który został stworzony, który brał pod uwagę, przy wyliczaniu liczby osób, które powinny być w kierownictwie każdego ministerstwa, który to model brał pod uwagę wysokość budżetu, liczbę zatrudnionych w danym ministerstwie osób oraz liczbę zadań – poinformował szef KPRM.

Bardziej kuriozalne było jednak stwierdzenie o powodach dokonania cięć w resortach, zupełnie innych, niż wizerunkowy kryzys rządzącego obozu. Zdaniem ministra Dworczyka, gabinet Mateusza Morawieckiego ma być teraz bardziej ekspercki, przechodząc z ilości w jakość.

– Premier wprowadza nowy model funkcjonowania rządu, nowy model zarządzania. Tak, jak mówił tydzień temu na konferencji, chodzi o to, aby rząd przekształcał się w kierunku eksperckim. Z tym związane są też zmiany, które wkrótce wszyscy poznają, które doprowadzą m.in. do tego że podsekretarze stanu z tego korpusu politycznego przejdą do służby cywilnej. Staną się ekspertami, część z nich pewnie odejdzie sama z siebie, bo z tym wiążą się określone konsekwencje, brak możliwości uczestniczenia w partii politycznych, brak sprawowania mandatów etc. – powiedział polityk PiS.

Słownik PWN definiuje słowo “ekspert” jako specjalistę powołanego do wydania orzeczenia lub opinii w sprawach spornych, lub jako osobę uznawaną za autorytet w jakiejś dziedzinie. Dla ministra Dworczyka, ekspertem jest natomiast dobrany z politycznego klucza wiceminister, który w wyniku decyzji politycznej zostanie przesunięty z korpusu politycznego do korpusu służby cywilnej. Tej samej służby cywilnej, którą PiS na samym początku swoich rządów zdewastował, wprowadzając w miejsce konkursów na najwyższe stanowiska powołanie według uznania polityków.

Próba wmówienia dziś Polakom, że wiceministrowie i sekretarze stanu, dobierani najczęściej z politycznego klucza staną się nagle ekspertami tylko dlatego, że zostali wcieleni do korpusu służby cywilnej, której “eksperckość” właśnie PiS w dużej mierze zniszczył, jest niczym innym jak próbą sprzedania taniego kłamstwa ciemnemu ludowi.

Powiedzieć trzeba głośno, że przedstawienie jakie będzie miało miejsce w południe w żaden sposób nie wpłynie na to, że rząd Morawieckiego stanie się bardziej ekspercki. Nie wpłynie ono też na zmniejszenie wydatków na wynagrodzenia tychże urzędników – niektórzy po przesunięciu do służby cywilnej zarobią nawet więcej.

Źródło: 300polityka.pl

crowdmedia.pl

Ciekawe nazwiska na liście wiceministrów z dymisjami. Wśród nich człowiek Szydło i „buntownik”

Jacek Gądek Jacek Gądek, 

Premier Mateusz Morawiecki

Premier Mateusz Morawiecki (Fot. Ferdinand Ostrop / AP Photo)

Rafał Bochenek, Aleksander Bobko i Michał Woś – dymisje tych wiceministrów są najciekawsze. Pierwszy był człowiekiem Beaty Szydło. Drugi wzniecił w PiS mały bunt. A trzeci, raptem 27-letni wiceminister, wchodził właśnie na ścieżkę szybkiej kariery u boku Zbigniewa Ziobrę.

Po zmianie premiera dwóch wiceministrów było już na wylocie. Nie gwarantowali lojalności. Rafał Bochenek – wobec Mateusza Morawieckiego. Aleksander Bobko –  wobec całego obozu PiS. Formalnie, jak mówił premier i jego rzeczniczka, sami złożyli dymisje. Słowem: przymuszono ich do roli ochotników do dymisji.

Aleksander Bobko. PiS nie zapomina

Zwłaszcza los Aleksandra Bobko to przykład brutalnego zderzenia filozofa z polityką. Bobko wszedł do Senatu jako protegowany wicepremiera Jarosława Gowina. Był też jego zastępcą w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Bobko to profesor, były rektor Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Bobko de facto sam się skreślił z listy polityków PiS (jest bezpartyjny, ale należy do klubu), gdy z mównicy senackiej uderzył w jądro reform zaprowadzanych przez PiS. Zakwestionował najważniejsze punkty ustawy o Sądzie Najwyższym, a to dla PiS jest niewybaczalne. Złożył poprawki do PiS-owskiej ustawy. Cel? Napisał to najjaśniej, jak mógł: „Poprawki mają na celu zapewnienie ciągłości wykonywania funkcji przez I prezes SN”. Słowem: znienawidzona przez PiS prof. Małgorzata Gersdorf musi zostać.

A do senatorów z ław PiS mówił jak do swoich studentów na uniwersytecie: – Konstytucja, nieważne, czy uważamy ją za wyraz wartości moralnych, prawa naturalnego, czy tylko za umowę, jest wiążąca. Zmiana tej umowy musi się dokonywać według określonych, przyjętych wspólnie zasad. Bez tego posuwamy się w bardzo złą stronę.

Ale na tym jeszcze nie koniec. Prof. Bobko kilkoma słowami upokorzył swoich druhów z PiS. Mówiąc o tym, że wygaszanie kadencji Gersdorf jest złamaniem konstytucji, rzucił: – Przepis konstytucji jest jednoznaczny. Zrozumiałaby go moja wnuczka.

W głosowani jako jeden z dwóch senatorów klubu PiS wstrzymał się od głosu (drugi był Jarosław Obremski – red.). A tego PiS nie wybacza.

Pozbycie się prof. Bobko to dla PiS spora strata. Bobko przecież, startując do Senatu, pokonał nawet „wiecznego” prezydenta Rzeszowa – Tadeusza Ferenca. Cieszył się więc dużą popularnością na Podkarpaciu. Ale – to trzeba odnotować – nie jako on sam, ale jako kandydat PiS.

Rafał Bochenek. Odroczona dymisja i przycięcie wpływów Beaty Szydło

Z kolei Rafał Bochenek w rządzie Mateusza Morawieckiego był traktowany przez premiera jako ciało obce. Sam wiceminister, a wcześniej konferansjer PiS i rzecznik Beaty Szydło, nie ma własnego zaplecza. Jego los uzależniony był od Szydło. A że Szydło straciła fotel premiera, to nie miał go już kto specjalnie bronić.

Jego dymisja to element przycinania wpływów byłej premier.

Michał Woś. Wstrzymana kariera u boku Zbigniewa Ziobry

Michał Woś ma dziś 27 lat i jest jednym z najzdolniejszych ludzi w otoczeniu Zbigniewa Ziobry. Długo jednak nie zagrzał fotela wiceministra, bo tylko 9 miesięcy. Wcześniej był szefem gabinetu politycznego ministra sprawiedliwości.

Więcej o dymisjach: Premier Morawiecki odchudza rząd >>>

Kryzys na linii Polska-USA. Onet: Duda i Morawiecki są ‚persona non grata’ w Białym Domu

http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,23108157,video.html

gazeta.pl

STAN GRY: Prezydent mocno krytykuje władze Sejmu, Żakowski ws niedziel: Niebezpieczne, gdy krytycy PiS głupio i spektakularnie się mylą

— ZDANIEM PREZYDENTA TERMIN PRZYJĘCIA USTAWY ZOSTAŁ WYBRANY NIEPROFESJONALNIE – MÓWI W ROZMOWIE Z PIOTREM ZAREMBĄ W DGP: “Więc jestem politykiem i mówię: źle się stało, że ta ustawa została przyjęta w tym właśnie momencie i w takiej formie. W przeddzień Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Ale i w czasie kampanii wyborczej w Izraelu. Holokaust jest tam tematem szczególnie drażliwym ze względu na ogromny kontekst emocjonalny. Stąd też, niestety, bywa rozgrywany politycznie. Chcąc prowadzić sprawy kraju w sposób profesjonalny, trzeba te czynniki uwzględniać”.

— WYPOWIEDŹ PREMIERA OCENIAM JAKO NIEZRĘCZNĄ – MÓWI PREZYDENT ZAREMBIE: “Jestem pewien, że premier nie miał intencji urażenia czyjejkolwiek wrażliwości. Dlatego jego wypowiedź oceniam jako niezręczną. Zagłada narodu żydowskiego, wszystko to, co wówczas się działo, to materia bardzo trudna. Po pierwsze dlatego, że budzi zrozumiałe i uzasadnione emocje. Dla wielu ludzi to wciąż trauma. Po drugie, nam, urodzonym wiele lat po wojnie, trudno jest w ogóle wczuć się w tamte sytuacje. Stąd bardzo trzeba ważyć słowa i oceny. Także my się tego domagamy jako Polacy. Nasz naród też przeżył tragedię. Polaków nie mordowano w takiej skali jak Żydów, których skazano na całkowitą zagładę, ale polskie rodziny też straciły zabitych i pomordowanych najbliższych. Brat mojego dziadka jako partyzant padł ofiarą zdrady i został zakatowany przez Niemców w Tarnowie”.

— KOLEDZY ZAPOMNIELI, ŻE JESTEM PREZYDENTEM RZECZPOSPOLITEJ – MÓWI PAD ZAREMBIE: “Przedstawiano pana jako hamulcowego zmian, jeśli nie zdrajcę.

– Ja jestem prezydentem Rzeczypospolitej, o czym niektórzy koledzy i dziennikarze chyba zapomnieli.

Zabolało to pana?

– Niespecjalnie. Wiem, że postąpiłem słusznie”.

— TO NIEDOBRZE, ŻE PAKIET DEMOKRATYCZNY NIE JEST WPROWADZANY – MÓWI PREZYDENT: “To niedobrze, że „pakiet demokratyczny” nie jest wprowadzany. To był ważny postulat w czasie, gdy PiS był w sejmowej opozycji”.

— PAD OPOWIADA SIĘ ZA KONSULTOWANIEM Z PREZYDENTEM OBSAD MON I MSZ: “Za wzmocnieniem prezydenta. Niekoniecznie bardzo wielkim wzmocnieniem. Ale na przykład, jeśli głowa państwa ma mieć wpływ na politykę zagraniczną czy obronność, większość rządowa powinna z nim uzgadniać kandydatów na szefa MON i MSZ”.

— FRAGMENT ROZMOWY ZAREMBY Z PREZYDENTEM O DYMISJI MACIEREWICZA: “To pan wymusił tę dymisję? Czy premier Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński też chcieli się z ministrem Macierewiczem rozstać?

– W życiu z reguły decyduje wiele czynników.

Postawił pan jakieś ultimatum?

– Mieliśmy rozmaite rozmowy, dzieliliśmy się opiniami. Moje stanowisko wszyscy znali, także prezes Jarosław Kaczyński.

A może prezes Kaczyński zasłonił się panem? Chciał się pozbyć Macierewicza, ale twardemu elektoratowi pokazywał jako powód tej dymisji pana.

– W polityce swoje koncepcje realizuje się w różny sposób. Ja mówiłem, że moja współpraca z ministrem jest faktycznie zablokowana. Z punktu widzenia państwa to było nie do przyjęcia”.

— NA ARENIE MIĘDZYNARODOWEJ TRZEBA SIĘ ROZPYCHAĆ – MÓWI PREZYDENT: “Na arenie międzynarodowej nie ma pustych miejsc. Jeśli ktoś chce rosnąć, iść do przodu, musi się rozpychać. Jak się rozpycha, inni narzekają na tłok. I próbują nas przycisnąć. Jest wielu zainteresowanych tym, żebyśmy nie szli w górę. Wiele z tych konfliktów wynika właśnie z tego. Forsujemy polskie interesy, blokujemy możliwości okradania budżetu państwa i wyprowadzania pieniędzy z Polski. To są gigantyczne kwoty idące w dziesiątki miliardów złotych. Ktoś te pieniądze do tej pory zabierał, a teraz nie może. Łatwo sobie wyobrazić, że nie jest zadowolony i podejmuje różne działania i w naszym kraju, i w Europie, na świecie. Tego najczęściej nie widać, ale to się wyraźnie czuje. Im silniejszą pozycję zajmujemy, tym większy opór”. http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/570483,prezydent-andrzej-duda-rozmowa-dgp-ustawa-o-ipn-i-krs.html

— JEŚLI NIEDZIELNEJ KATASTROFY NIE BĘDZIE, “DOBRA ZMIANA” ZACZNIE BEZ KOŃCA OBRACAĆ TEN PRZYKŁAD NIETRAFIONEJ KRYTYKI – Jacek Żakowski w GW: “To może być kosztowne. Jeżeli katastrofy spowodowanej przez niehandlowe niedziele nie będzie, „dobra zmiana” zacznie teraz – czyli w nadchodzących kampaniach wyborczych – bez końca obracać ten przykład nietrafnej krytyki. Będzie udowadniała, że skoro w tej sprawie jej przeciwnicy tak się pomylili, to w innych też się mylą. Będzie to odnoszone do sądów, szkół, historii, do katastrofy smoleńskiej i relacji międzynarodowych – czyli do wszystkich bardzo ważnych spraw, w których PiS myli się naprawdę i bardzo kosztownie”.

— GDY KRYTYCY WŁADZY GŁUPIO I SPEKTAKURARNIE SIĘ MYLĄ – JACEK ŻAKOWSKI DALEJ: “Za miesiąc lub dwa, kiedy można będzie z bliskim pewności prawdopodobieństwem ocenić, kto miał rację, trzeba będzie do tej sprawy wrócić. By przypomnieć sobie, skąd pochodził strach przed ograniczeniem handlu, który wkręcił tak wiele poważnych, ważnych i uznawanych za wiarygodne osób. To istotne, bo błędy władzy, która prowadzi Polskę do wielu katastrof, są gorzej widoczne i mogą politycznie ujść płazem, gdy jej krytycy głupio i spektakularnie się mylą. http://wyborcza.pl/7,75968,23130271,po-zakazie-handlu-w-niedziele-moj-swiat-sie-nie-zawalil-a-wasz.html

— GDYBY MORAWIECKI BYŁ MINISTREM U TUSKA, NEWSWEEK BY GO PODZIWIAŁ – pisze Jacek Karnowski: “To jest kapiszon. Ale jakże symptomatyczny: gdyby Morawiecki skorzystał z propozycji wejścia do rządu Donalda Tuska, co jak twierdzi „Newsweek” miało miejsce – byłby przed tę redakcję podziwiany. Nie tylko za kompetencje, ale także za zdolność zmiany świetnie płatnej branży na sferę publiczną, zawsze bardzo ryzykowną i dość kiepsko wynagradzaną, zwłaszcza w porównaniu z biznesowym otoczeniem. W sumie to nawet zabawne: medialno-polityczny światek, który tak dobrze żył w III RP, i który z sukcesu materialnego potrafił czynić jedyny miernik wartości człowieka, teraz wyraźnie próbuje piętnować szefa rządu za „bogactwo”. Piszę w cudzysłowie, bo wiemy, gdzie w naszym kraju było i jest prawdziwe bogactwo. To liczone nie w milionach, ale w setkach milionów, miliardach”. https://wpolityce.pl/m/polityka/385427-najnowszy-atak-na-premiera-to-kapiszon-choc-nikczemny-czy-jednak-ktokolwiek-kupi-to-egalitarne-przebranie-wlascicieli-iii-rp

— PIOTR SKWIECIŃSKI: TRZEBA PRZESTRZEGAĆ PRZED TAKIMI POMYSŁAMI JAK DELEGALIZACJA RAZEM: “Nawiasem mówiąc, ostrożność tego konstytucyjnego zapisu pokazuje jasno intencję ustawodawcy, który wyraźnie uważał delegalizację partii politycznej za ewentualność skrajnie niebezpieczną. Zgadzam się z tą jego intuicją. Dziś, w sprawie „Razem”, dodałbym jeszcze coś. A mianowicie warto unikać wrażenia, że dokonuje się radykalnych operacji ze względów li i jedynie piarowskich. Na przykład – że kiedy tematem dnia stała się (skądinąd moim zdaniem niesłusznie i dla naszego narodu krzywdząco) działalność grupek faszyzujących, i szerzej – antysemityzm, próbujemy przykryć ten temat czymś skrajnie lewicowym. Jestem pewien, że prokuratura doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że na gruncie polskiego prawa nie można zażądać delegalizacji „Razem”, i wie, iż tego nie uczyni. Ale i tak sugerowałbym jej chwilę zastanowienia”. https://wpolityce.pl/m/polityka/385362-delegalizacji-razem-oczywiscie-nie-bedzie-ale-i-tak-trzeba-przestrzegac-przed-podobnymi-pomyslami

— LUDZIE PIS SPRZEDAJĄ WIEŻĘ PANI BASI – Wojciech Czuchnowski i Iwona Szpala na jedynce GW: “Latem 2017 r. związana z PiS spółka Srebrna szukała nabywcy na cenną nieruchomość, którą korzystnie kupiła po upadku PRL. Cena: 160 mln zł. Sprzedającym była jednak nie Srebrna, lecz spółka zarejestrowana na Cyprze. „Wyborcza” dotarła do folderu z ofertą. (…) Conarius oferuje działkę, pisząc, że ma ona wszystkie zgody i pozwolenia potrzebne do zbudowania wieżowca. To m.in. „wykreślenie z ewidencji zabytków (wraz z pozwoleniem na rozbiórkę)” stojących tam starych biur fabrycznych. Gwarantuje też, że teren jest wolny od roszczeń. W folderze czytamy także o „uzyskanej” prawomocnej decyzji o warunkach zabudowy, do której „został dopasowany projekt planu zagospodarowania”. Sprawdziliśmy: Srebrna do dziś nie ma takiego dokumentu”. http://wyborcza.pl/7,75398,23130229,przez-cypr-na-srebrna-czyli-rajski-plan-ludzi-pis-tak-chca.html

— WOLNE NIEDZIELE TO KONIEC POSTKOMUNIZMU – JACEK KARNOWSKI: “Bo postkomunizm ma wiele twarzy. Np. uświęcił zasadę „róbta, co chceta” – i w życiu społecznym, i w gospodarce. Tysiące ludzi naprawdę wierzy, że to jest droga do sukcesu całej wspólnoty; widzimy tę postawę przy dyskusji o zakazie handlu w niedzielę. Rzekomo nic z niczym nie jest związane: brak jakichkolwiek reguł czy ograniczeń, promowanie konsumpcjonizmu, nie mają więc związku z kondycją rodziny, dzietnością, stylem życia. Wszystko to sobie tak osobno biegnie, każdy strumyczek życia własnym nurtem. To też jest postkomunizm: całkowicie fałszywe, wręcz fantazyjne postrzeganie Zachodu, a przede wszystkim źródeł sukcesu Zachodu; bo tymi źródłami są umiejętność współpracy i umiar, a nie skrajny egoizm i wolna amerykanka. Odbudowa państwa nigdy nie jest łatwa, ale jednak Polakom już coś się udało: reforma sprawiedliwości weszła w życie, a niedziela odzyskuje swój prawdziwy, w istocie przecież Boży, blask”. https://wpolityce.pl/m/polityka/385347-postkomunizm-umiera-powoli-i-zawsze-w-bolach-i-w-wymiarze-sprawiedliwosci-i-w-handlu-ale-udalo-sie-wazne-dobre-zmiany-wchodza-w-zycie

— ORBAN NON GRATA W USA – Michał Kokot w GW: “Węgierski premier Viktor Orbán uważał prezydenta Donalda Trumpa za wymarzonego partnera. Jednak ani razu się z nim nie spotkał, a relacje Budapesztu z Waszyngtonem są lodowate. To przestroga dla rządu PiS”. http://wyborcza.pl/7,75399,23129828,analiza-orban-niemile-widziany-w-bialym-domu-nie-tylko-andrzej.html

— OSTROŻNA ODWILŻ W RELACJACH Z LITWĄ – tytuł w DGP.

— RYSZARD CZARNECKI MÓWI W RZ O GREKACH, KTÓRZY RAZEM POTRAFILI WYSTĄPIĆ WS REPARACJI: “Na przykład PiS zrobił w PE konferencję na temat niemieckich reparacji dla Polski. Nie przyszedł na nią żaden przedstawiciel opozycji. Gdy taką samą konferencję o niemieckich reparacjach, ale dla Grecji, robił Grek Notis Marias, przyszli na nią wszyscy greccy posłowie w PE. Taka jest różnica między opozycją w Grecji, a tą w Polsce”. http://www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/303119963-Czarnecki-Moje-odwolanie-to-atak-na-Polske.html

— ZA KOMUNISTÓW PO RAZ PIERWSZY I JEDYNY POLSKIE PAŃSTWO BYŁO ANTYSEMICKIE – RYSZARD BUGAJ W RZ: “Marzec ’68 był zmasowaną hecą komunistów. Pozwolę sobie na osobistą dygresję. Podczas przesłuchania na Rakowieckiej w kwietniu 1968 r. esbek groził mi wieloletnim więzieniem za składanie fałszywych zeznań (faktycznie kłamałem), lecz po konsultacji z szefem powiedział: damy Panu ostatnią szansę, ale niech Pan z Żydami nie trzyma. Potrzebna jest wyważona ocena marcowych postaw: trzeba uwzględnić ogromną presję systemu. Wtedy pierwszy raz – i jedyny – polskie państwo było państwem antysemickim. Polacy zachowali dystans. Są podstawy, by uznać, że od okresu międzywojennego nastąpiła korzystna zmiana”. http://www.rp.pl/Publicystyka/303119965-Bugaj-Czyny-niepopelnione.html

300polityka.pl