Tag Archives: Waldemar Skrzypczak

Rydzyk, święta krowa

Zwykły wpis

Ludzie skupieni wokół ojca Rydzyka mają dość ataków na swojego ulubionego księdza.  Postanowili więc powołać do życia klub obrońców jego dobrego imienia, by ścigać każdego, kto pozwoli sobie skrytykować duchownego.

Klub skupia głównie polityków PiS, którzy będą „wysłać zawiadomienia do prokuratury, a w przypadku posłów składać doniesienia do sejmowej komisji etyki, żądając kar. Bezpardonowe ataki na osobę ojca dyrektora Rydzyka spotkają się z mocną odpowiedzią”.

Na pierwszy ogień idzie posłanka Kinga Gajewska.  Skomentowała ona na Twitterze pretensje Rydzyka, że jego uczelnia otrzymuje za mało pieniędzy, pisząc „Jak parszywym trzeba być, żeby po otrzymaniu od bezdomnego Maybacha powiedzieć coś takiego. Rydzol mówi publicznie, że mu mało”, a ta wypowiedź oburzyła posłankę Pawłowicz, która postanowiła tym razem nie odpuścić. W Radiu Maryja odniosła się do sprawy, mówiąc, że „Kinga Gajewska często odnosi się w sposób niezwykle agresywny. Zawsze jest osobą przodującą w agresji wśród grupy młodszych posłów Platformy. To jest zwykła prowokatorka ze skrajnie lewicowego środowiska. Wpis był tak bezczelny, że postanowiłam skierować pismo”.

Liderem klubu obrońców jest Andrzej Jaworski, były polityk PiS, mocno związany z Rydzykiem. To on zainicjował akcję wysyłania zawiadomień o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, gdy ojciec Rydzyk znalazł się na jednym z bilbordów PO. Na jego apel odpowiedziało 30 tysięcy ludzi i obecnie sprawą zajmuje się prokuratura w Bydgoszczy.

Jak tłumaczą obrońcy Rydzyka to nie on jest obdarowywany przez obecne władze tylko jego uczelnia, jego geotermia i jego fundacja Lux Veritatis. Skąd więc ta nagonka na księdza, który przecież nie posiada własnego majątku?

W klubie obrony Rydzyka znajdują się też Anna Sobecka, Antoni Macierewicz, Mariusz Błaszczak, Krzysztof Jurgiel (były minister rolnictwa), komentatorzy Radia Maryja, europosłanka Urszula Krupa czy Maciej Małecki, poseł PiS z Płocka.

Wydaje mi się, że teraz to prokuratura będzie miała pełne ręce roboty.

Co jeszcze utrzymuje @pisorgpl przy władzy?
A fakt, że Polska bogata jest w naiwnych głupców, którzy sprzedali swe dusze za garść srebrników wierząc ślepo w wizje PMM.

Moje drogie owieczki,korzystajcie ile możecie, bo jak to wszystko pierdolnie, to za 500+ zapałek nie kupicie.

Hairwald

Bogdan Święczkowski (Prokurator Krajowy) był gościem na antenie propisowskiej TV Trwam.

„Kontakty byłego szefa MON z najbardziej prorosyjskim kongresmenem, czyli: Dana Rohrabacher – pożyteczny przyjaciel Putina i Macierewicza?” – pod takim hasłem odbyło się szóste spotkanie posłów PO w ramach parlamentarnego zespołu śledczego, który zajmuje się niejasnymi powiązaniami byłego ministra Antoniego Macierewicza. – Kongresmen Dana Rohrabacher, nazywany przyjacielem Putina, był przeciwny wejściu Polski do NATO, był też za aneksją Krymu przez Rosję – mówi Tomasz Siemoniak. I pyta: – Dlaczego doszło do spotkania z ministrem i prezesem Kaczyńskim?

Przyjaciel Putina

Parlamentarny zespół śledczy ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa powołany przez klub PO od kilku miesięcy…

View original post 1 606 słów więcej

Latający Cyrk Ferdynanda Kiepskiego

Zwykły wpis

Popularny generał Waldemar Skrzypczak udzielił wywiadu-rzeki, który ukaże się 19 września i nosi wręcz złowieszczy tytuł „Jesteśmy na progu wojny”. Raczej generałowi chodzi o konflikt globalny, lecz Polska separująca się od Zachodu jest tym bardziej narażona na ugodzenie odłamkiem.

Należy zbroić się w sojusze i zbroić armię, która potrafiłaby odstraszać i współdziałać z nowoczesnymi armiami NATO. A mamy stan armii po Macierewiczu taki, iż zastał armię z kontraktem na zakup nowoczesnych Caracali, a pozostawił wojska terytorialne wyposażone w karabiny na sznurkach i w domowych łapciach.

Na armię idzie spory grosz, bo 2 proc. PKB, ale nie są ogłaszane przetargi na nowoczesną broń, tym samym Polska nie korzysta z nowoczesnych technologii via offset, który można przy takiej formie zakupu utargować. Pieniądze rozłażą się, bo nawet wspomniany Szwejk Macierewicz i jego następca takiż sam Szwejk Błaszczak nie opracowali planów modernizacji armii.

Już mamy do czynienia z historycznym déjà vu. Jak przed II wojną światową ma być utworzony Fundusz Obrony Narodowej. W 1936 roku powołał go prezydent Ignacy Mościcki, obecnie nad możliwością jego reaktywacji trwają prace studyjne. Pieniądze pozyskiwano by poza budżetem, czyli patriotyczną zrzutką różnych podmiotów plus obywateli. W II Rzeczpospolitej w ten sposób nabywano sprzęt wojskowy, w tym karabiny maszynowe.

W tej groteskowej wizji można dopatrzeć się, jak patrioci z jakiegoś miasta zakupują dla armii karabiny na porządnych rzemykach, a dzieci z przedzszkola im. Lecha Kaczyńskiego dwie paczki nabojów. Gdy ukaże się wywiad z gen. Skrzypczakiem można będzie snuć historyczne porównania, czy już znajdujemy się w roku 1936, a więc mamy 3 lata do wojny.

Zaś Macierewicz, Błaszczak, Morawiecki, tudzież Kaczyński winni wzorem przedwojennych notabli wyznaczyć sobie Zaleszczyki, przez które dawaliby patriotyczną nogę.

Fundusz Obrony Narodowej, który ma cedował odpowiedzialność państwa na społeczeństwo, przypomina inny zwodniczy pomysł rządu – Pracownicze Plany Kapitałowe. Jeszcze nie powstały, a już są w rządzie obiektem targu. Powtórzmy, FON jest powtórką z rozrywki OFE (Otwartych Funduszu Emerytalnych), ktore padły łupem państwa. Po nieistniejące jeszcze pieniądze emerytów z FON już zgłosił się minister energii Krzysztof  Tchórzewski, który ma pomysł, jak je zainwestować, mianowicie ulokować na kontrolowanym przez niego TFI Energia.

Zarówno Fundusz Obrony Narodowej i Pracownicze Plany Kapitałowe nie poddają się poważnej krytyce, są z repertuaru jakiegoś kabaretu na specjalnych papierach, gdyż Mrożek ani Bareja by za PiS-em nie nadążyli. Tym specjałem groteskowym mógłby być Latający Cyrk Ferdynanda Kiepskiego, nie muszę wszak wskazywać, kto w nim byłby – phi, jest! – prezesem.

Ze śmiechu właśnie wytrącił mnie Mateusz Morawiecki, który wpadł na genialny pomysł, aby wszyscy razem – w tym „nasza opozycja” jak się wyraził – uczestniczyli w Marszu Niepodległości. I jak Paździoch wymyślił, że wszyscy pójdą pod jedną flagą. Ludzie walczący o trójpodział władzy, o niezależność sądów, o zachodnie standardy demokratyczne, mają iść z akolitą Paździochem Morawieckim w jednym marszu, który na życzenie prezesa Kiepskiego prowadzi nas na Wschód. Paździochu, nie pójdę, postoję!

Dyzma Morawiecki powtarza Dołęgę-Mostowicza

Zwykły wpis

>>>

Polska znajduje się na rozstajach dróg w związku ze sporem z UE spowodwanym jej odchodzeniem od zachodniej demokracji i praworządności oraz protestami do jakich dochodzi co tydzień na ulicach – pisze „New York Times” zauważając jednocześnie, że w tym „krytycznym momencie” Jarosław Kaczyński jest długimi okresami nieobecny ze względu na stan zdrowia.

„NYT” określa Kaczyńskiego jako polityka, który „prawdopodobnie zrobił więcej dla ukształtowania Polski niż jakikolwiek inny polityk od czasu wyzwolenia się Polski spod sowieckiej okupacji”. Dodaje, że to prezes PiS „wyznaczył Polsce obecny kurs”. Po czym dodaje, że 69-letni Kaczyński obecnie „nie ma się dobrze” (dosł. is not well).

Jak pisze dziennik od czasu hospitalizacji Kaczyńskiego w maju, z powodu – jak podano – konieczności poddania się przez niego operacji kolana, wciąż pojawiają się pytania o zdrowie prezesa PiS. „Spędził w szpitalu 37 dni, a odkąd z niego wyszedł pojawił się publicznie tylko kilkukrotnie” – podkreśla dziennik.

Jak podkreśla „NYT” przedstawiciele władz starają się rozwiewać wątpliwości dotyczące zdrowia Kaczyńskiego, a sam prezes PiS nazywa „bredniami” sugestie, że wkrótce uda się na polityczną emeryturę. Ale jednocześnie – jak zauważa dziennik – pojawiają się sugestie, że stan zdrowia Kaczyńskiego jest poważniejszy niż przedstawiają to przedstawiciele władz – i przypominają słowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, który mówił, iż Kaczyński w maju wymagał hospitalizacji, gdyż w innym przypadku pojawiłoby się zagrożenie dla jego życia.

„NYT” pisze też, że temat zdrowia prezesa PiS staje się przedmiotem dyskusji nie tylko w Polsce, ale i w Brukseli.

Dziennik pisze, że kłopoty ze zdrowiem Kaczyńskiego sprawiają, iż pojawiają się pytania, co stanie się, gdy prezes PiS zejdzie ze sceny politycznej i jaki będzie miało to wpływ na jego wielką wizję kraju. I dodaje, że już teraz widać początek walk o władzę wewnętrznych frakcji w PiS-ie.

„Podczas swoich krótkich wystąpień Kaczyński wygląda na osłabionego, opierając się mocno na lasce, którą musi się podpierać” – pisze „NYT”. Dziennik dodaje, że prezes PiS pięć razy w tygodniu przez dwie godziny dziennie poddaje się fizjoterapii i bierze antybiotyki, by pozbyć się „groźnej infekcji”. Gazeta przypomina też, że Kaczyński ma poddać się kolejnej operacji po wyborach samorządowych.

„Pojawiają się spekulacje, że problemy ze zdrowiem odciągnęły Kaczyńskiego od ustalenia list kandydatów w wyborach (samorządowych)” – pisze również „NYT”.

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej Patryk Jaki oraz członkowie komisji z ramienia PiS blokują możliwość przesłuchania b. wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakuba R. – Wszystkie sprawy reprywatyzacyjne, które dotyczą PiS, są zamiatane pod dywan – powiedział Robert Kropiwnicki z PO, członek komisji.

Jabłka zamiast pracy w komisji

– Patryk Jaki nie tylko nie wyjaśnia spraw związanych z bulwersującą reprywatyzacją, która miała miejsce w Warszawie, ale wręcz tuszuje kwestie, które stawiane są na wokandzie komisji – mówił Andrzej Halicki

Zdaniem posłów PO Patryk Jaki, który jest kandydatem na fotel prezydenta Warszawy i przewodniczącym komisji weryfikacyjnej, udziela się na spotkaniach, jeżdżąc po Warszawie. – Rozdaje jabłka i smaży kiełbaski, ale kompletnie nie zajmuje się komisją weryfikacyjną, nie wyjaśnia spraw związanej z reprywatyzacją – tłumaczył Andrzej Halicki z PO.

Świadek niemile widziany

Posłowie opozycji domagają się przesłuchania na komisji Jakuba R., byłego wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami. To właśnie on podejmował najważniejsze decyzje reprywatyzacyjne. Także tę, od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna, czyli zwrot wartej miliony działki na placu Defilad.

– Ja wielokrotnie składałem wnioski, żeby przesłuchać Jakuba R., chce tego także sam Jakub R., prokuratura także publicznie mówiła, że nie ma przeciwwskazań do takiego przesłuchania. Niestety, przewodniczący komisji i jej członkowie blokują możliwość tego przesłuchania – mówił w Sejmie Robert Kropiwnicki, poseł PO i członek komisji reprywatyzacyjnej.

Kropiwnicki zaznaczył, że zarówno Jakub R., jak i jego matka Alina D. nadal przebywają w areszcie. – Wszystko wskazuje na to, że jest to areszt wydobywczy, ciągle ten areszt jest przedłużany, ponieważ prokuratura boi się tego, co powie Jakub R. nt. jego związków z panem Wąsikiem, panem Kamińskim, z panem Bejdą, czyli z tymi ludźmi z PiS, którzy mieli do czynienia z reprywatyzacją – tłumaczył Robert Kropiwnicki.

Politycy, których wymienił Robert Kropiwnicki, należą do czołówki działaczy PiS-u. Maciej Wąsik jest obecnie zastępcą koordynatora służb specjalnych, Mariusz Kamiński jest wiceprzewodniczącym PiS i ministrem koordynatorem służb specjalnych. Ernest Bejda to szef CBA.

PiS a reprywatyzacja

– Jak wiemy z pism Jakuba R., pieniądze organizowane przez funkcjonariuszy PiS-u miały iść na zasilanie PiS-owskich kampanii i kont partyjnych. Chcemy to wyjaśnić i tym powinien zajmować się przewodniczący Jaki. Wszystkie sprawy, które dotyczą PiS-u, a mają kontekst reprywatyzacyjny, są zamiatane pod dywan i tuszowane – dodał Kropiwnicki.

Na poparcie tych słów podał przykład adresu Marymoncka 49 i rodziny Świderskich z Bielan.

Posłowie PO zapowiedzieli, że będą dążyć do tego, aby wyjaśnić związki PiS-u z reprywatyzacją. – Jak rodzina radnych PiS-owskich przejmowała majątek miejski, chcemy wyjaśnienia tej sprawy do końca – tłumaczył Kropiwnicki.

Zdaniem Andrzeja Halickiego PiS wyraźnie boi się tematu reprywatyzacji. – Szantażuje i co więcej, próbuje zastraszyć dziennikarzy i tych wszystkich, którzy przypominają związki urzędników z czasów, kiedy PiS rządziło w Warszawie, albo tych urzędników, którzy dzisiaj są ważnymi politykami – powiedział Andrzej Halicki.

„Parafialna Poradnia Życia Rodzinnego we Wrocławiu. Rok 2018. Polska. Serio” – napisała na Facebooku Ula M. Kitlasz i dołączyła tabele dla przyszłych małżonków. A tam zadziwiające w XXI w. zestawienie różnic między seksualnością kobiety i mężczyzny.

Tabelkę podzielono na cechy takie, jak popęd seksualny (u kobiet – niski, u mężczyzn – „nieskończony”), hierarchię potrzeb (u kobiet – sen, jedzenie, seks, u mężczyzn – seks, jedzenie, sen) czy ubiór (u kobiet – bądź pociągająca, u mężczyzn – bądź czysty i atrakcyjny).
W opisie aktu seksualnego czytamy, że kobieta ma “spieszyć się powoli”, a mężczyzna jest “szybki”. Żonę charakteryzuje “wstydliwość”, a mąż “nieustannie walczy z pokusami (onanizm, pornografia, inne kobiety)”.

Kobieta ma “oddawać się z radością mężowi” i “nie odmawiać zbyt często współżycia”. Jej ubiór ma być “pociągający”, a w sypialni ma “pozwolić sobie czasem na śmielsze zachowania i bieliznę”. Powinna też mówić mężowi, “że jest wspaniałym kochankiem”. Nie powinna natomiast pytać znudzona: “Czy możemy się już kochać?”.

O „rozważaniach” osób duchownych na temat kobiet i dorastających dziewcząt w artykule „Czy ksiądz Franciszek Głód ma problem z kobietami?”.

Rydzyk i Morawiecki kokosy biorą tylko dla siebie

Zwykły wpis

Tadeusz Rydzyk na Jasnej Górze zwrócił się do lekarzy. Zaapelował, by mieli cierpliwość i nie chcieli „zarabiać kokosów”. Redemptorysta odwołał się przy tym do powstania warszawskiego.

Rydzyk podczas 23 Pielgrzymki Rodzin Radia Maryja na Jasnej Górze wygłosił krótki apel do lekarzy. – Prosimy was, służbę zdrowia, także tych lekarzy, którzy mają bardzo dużo energii, są bardzo młodzi, zaczynają, prosimy: miejcie cierpliwość i nie chciejcie od razu zarabiać kokosów, zechciejcie najpierw służyć ludziom, tak jak służyli wasi bracia, wasze wzory – powiedział.

Tadeusz Rydzyk apeluje do lekarzy

Jakie wzory miał na myśli o. Rydzyk? Swoją myśl po chwili rozwinął:- Nawet w czasach komunistycznych, nawet w czasie powstania warszawskiego nie brali pieniędzy, tylko służyli. Księża nie mieli żadnego ubezpieczenia, a leczyli nas i nie pytali, czy będą szykany. To są wzorce. Kochani nie dajmy się rozgrywać – dodał Tadeusz Rydzyk.

Rezydenci: Minister zerwał umowę

Przypomnijmy, że kilka dni temu Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy umieściło w mediach społecznościowych wpis, jakoby minister zdrowia i rząd „zerwali” z nimi umowę. Chodzi o porozumienie, które w lutym minister zdrowia Łukasz Szumowski podpisał z protestującymi rezydentami.

Tymczasem minister zdrowia Łukasz Szumowski zapewniał, że każdy z punktów porozumienia z rezydentami jest realizowany. Na początku lipca Sejm przyjął ustawę zwiększającą nakłady na zdrowie do 6 procent PKB już w 2024 roku czyli przyspieszono wzrost tych nakładów o rok. Profesor Łukasz Szumowski stwierdził, że przyjęta przez Sejm nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych jest wynikiem porozumienia z rezydentami.

Łukasz Jankowski z Porozumienia Rezydentów OZLL mówi, że uchwalona ustawa różni się od zapisów uzgodnionych w wyniku negocjacji i zawartych w podpisanym porozumieniu. Według niego, największe zastrzeżenie budzi to, że w ustawie do obszarów, na które mogą pójść środki przeznaczone na ochronę zdrowia dopisano Agencje Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, a także fundusz zajmujący się skutkami hazardu

Biedroń: Najbardziej racjonalny wariant to nie kandydować w wyborach samorządowych w ogóle

Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Staję przed dylematem. Kandydować i dokończyć swoją kadencję, kandydować i w pewnym momencie zrezygnować z bycia prezydentem i realizować się na szczeblu ogólnopolskim albo w ogóle nie kandydować. Przyznaję, że najbardziej racjonalny wariant jest trzeci, czyli w ogóle nie kandydować. Jeżeli będę kandydował na prezydenta Słupska, może się okazać, że będziemy mieli komisarza wyborczego z PiS i przez pół roku Prawo i Sprawiedliwość będzie rządziło w Słupsku” – mówił w Poranku Radia TOK FM Robert Biedroń.

Morawiecki jest produktem polskiej lewizny. Wiele ambicji, chciejstwa, niewiele umiejętność.
Bozia nie dała, tylko nasrała – żałosna polska niedojrzałość.

Hairwald

Mieszkanka Wadowic zawiadomiła policję, bo… pokrojono tort z wizerunkiem Jana Pawła II. Tego „niesłychanego” czynu dopuściła się wiceburmistrz Wadowic Ewa Całus podczas uroczystości z okazji 98. rocznicy urodzin papieża.

Tort ważył 120 kilogramów, a jego dekoracja powstała z masy truskawkowej, przełożonej białym biszkoptem. Urzędnicy częstowali tym „papieskim” tortem mieszkańców Wadowic.

Nie da się jednak podzielić takiego ciasta bez użycia noża i to właśnie oburzyło niezmiernie jedną z mieszkanek. Uznała, że to niedopuszczalne – użycie noża do krojenia tortu z wizerunkiem świętego obraża jej uczucia religijne. Zawiadomiła więc policję.

Wiceburmistrz Wadowic w rozmowie z „GW” nie kryła zdziwienia. – „Od trzech lat organizujemy w rocznicę urodzin Jana Pawła II szereg atrakcji dla mieszkańców Wadowic i częstujemy ich urodzinowym tortem. Ta nowa tradycja cieszy się ogromną popularnością. Tuż po zakończeniu imprezy dostajemy od mieszkańców zapytania, co będzie w przyszłym roku, jaki smak będzie miał kolejny tort. Jeśli zaś chodzi o samą obrazę…

View original post 2 643 słowa więcej

Macierewicz zawłaszczył armię i nikogo do niej nie dopuszcza

Zwykły wpis

Wybitny gen. Waldemar Skrzypczak o zarządzaniu Wojskiem Polskim przez Antoniego Macierewicza ma jak najgorsza opinię.

Najgorszą.

NATO jest zatrwożone. A Putin już od dłuższego czasu cieszy się z tego, co cię dzieje w polskiej armii. Przeciwnik wie o tym, że armia się nie modernizuje, że nie ma żadnego postępu, że ograniczono szkolenia wojska, że buduje się formację, która nie pasuje do struktur NATO. On czyta nasze media, obserwuje polską armię, ma wszędzie agentów. Na Kremlu śpią spokojnie

– mówi generał.

Konflikt Macierewicza z Dudą jest demolujący dla polskiej obronności. Gdy ministrem został Macierewicz, armię doprowadził do takiego stanu, jakbyśmy przegrali wojnę.

„Moim zdaniem to powinno pobudzić rządzących do refleksji nad tym, co się dzieje tak naprawdę z armią. Cały czas mówi się o tym, że armia może być potrzebna w bliższym okresie czasu, bo za wschodnią granicą dzieją się różne niefajne rzeczy. A w tej chwili polska armia nie jest gotowa, żeby odeprzeć jakiegokolwiek przeciwnika

– konkluduje gen. Skrzypczak.

Kogo interesy reprezentuje Macierewicz? Kogo? – bo nie polskie. Ma rację Tomasz Piątek sugerując w swojej książce „Macierewicz i jego tajemnice”.

Przeczucia są najgorsze. Najgorsze.