Monthly Archives: Grudzień 2015

PiS – nasz wróg wewnętrzny

Zwykły wpis

kaczyński

Jarosław Kaczyński ma problemy z pojmowaniem państwa i polskości. Nie on jeden. Niestety, jest prezesem partii, która szalbierstwami w kampanii wyborczej (de facto korupcją oralną, nieprawdą) doszła do władzy.

Prezes udzielił się w mediach narodowych – zbliżonych do Watykanu, lecz nie religii – w Radiu Maryja, gdzie wypowiedział się o wybitnym Polaku prof. Andrzeju Rzeplińskim (którego popierają wszystkie autorytety prawnicze w Polsce), co nie przystoi żadnemu przeciętniakowi. Rzepliński stosuje prawidła obywatelskiego nieposłuszeństwa, a nie rokoszu. Znaczenia słów trzeba znać.

Co Kaczyński osiągnał w życiu? Nic. A teraz mści się na mojej ojczyźnie.

Gdyby Kaczyński czytał książki, znał naszą historię, a nie czerpał pojęcia ze słownika wyrazów obcych, wiedziałby, gdzie takie postacie, jak on, kończą.

Mściwy, mały człowiek, Tak będzie zapisany na kartach historii. A prof. Rzepliński dostanie najwyższe oceny za niezłomność, a nie za pozerstwo, jaką uprawia akolita prezesa, Andrzej Duda.

Kaczyński na każdym kroku obraża Polki i Polaków i ich inteligencję. Pycha małego człowieka. Polska nie da się za długo poniżać przez wroga wewnętrznego, bo taką postacią dzisiaj jest prezes PiS.

Więcej >>>

Kaczyńskiego dyktatura

Zwykły wpis

prezydent

To, co dzieje się w Polsce kaczystowskiej, Jadwiga Staniszkis nazwała infantylna dyktaturą, której „zamordyzm” polega na „łamaniu wszelkich zasad”, a z drugiej „rozdawaniu nie swoich pieniędzy”.

Infantylna dyktatura jest oksymoronem, jak i nazwa partii Jarosława Kaczyńskiego, bo w istocie to Bezprawie i Niesprawiedliwość.

Po podpisaniu przez Andrzeja Dudę nowelizacji o Trybunale Stanu znaleźliśmy się w państwie, w którym nie obowiązuje prawo. Ale jak zwykle wszystko zależy od ludzi.

PiS postawił się po przeciwnej stronie niż demokracja i prawa obywatelskie. Powinno to wydawać się oczywiste dla Polaków, zauważył to cały świat. Chyba nie ma ważnych światowych mediów, ani wpływowych polityków Zachodu, którzy mieliby inne zdanie.

Wobec tego co dalej?

Trybunał Konstytucyjny nie został jednak zniesiony ani nowelizacją ustawy o TK, ani jej parafowaniem przez prezydenta.

TK ma obowiązek stać po stronie prawa spisanego w Konstytucji RP, a więc przeciwko uzurpatorskiemu traktowaniu prawa przez PiS i Dudę.

To, co w tej chwili jest możliwe ze strony Polaków, to obywatelskie nieposłuszeństwo w postaci strajku sędziów i protestu pozostałych Polaków.

Świat demokratyczny stanie po stronie prawa, a przeciw infantylizmowi Kaczyńskiego i dyktatury jego parti. To na razie pierwszy akt tej tragifarsy. Oby zatrzymała się na tym gatunku.

Więcej >>>

paniePrezydencie

Patologia PiS

Zwykły wpis

Janusz Lewandowski uważa, iż rząd PiS to sezonowa patologia. Chciałbym się w ten sposób uspokoić, lecz widzę spustoszenie nie tylko podczas tego krótkiego nierządu po 25 października – bo inaczej trudnio nazwać – Beaty Szydło.

W tak krótkim czasie demolować skutecznie demokrację bodaj nikomu się nie udało. Nawet komuchom po 1945 roku szło wolniej, a to dopiero początek PiS.

Przede wszystkim Jarosław Kaczyński zepsuł Polaków. Zdeformował swój elektorat. Dlatego do innych – nie głosujących na PiS, lepiej wyksztaconych – ma tyle w zanadrzu inwektyw. Kaczyńskiego geniusz nigdy nie produkował niczego innego poza śliną i pogardą. Stary endecki wytwór, który niegdyś był mi tylko znany z lektur Miłosza, Gombrowicza i innych.

Elektorat PiS to zdemolowani Polacy w pierwszym rzędzie, a robieni są tak przez prezesa od początków istnienia PiS.

Polska nieoczekiwanie znalazła się w sytuacji kraju specjalnej troski. Już była taką w latach 2005-2007, ale dzisiejsza Unia Europejska jest inna, w gorszej kondycji.

Sezonowa patologia PiS może nas pogrążyć jeszcze bardziej tym, iż grozić wypadnięciem z Unii Europejskiej. Ta chwila zbliża się wielkimi krokami. Najpierw zajmnie się nami Parlament Europejski, a potem Komisja Europejska. Wówczas Kreml zaprosi nas do swojej smuty. Nierealne? Polityka na takich zakrętach dostaje przyśpieszania wcześniej nieznanego, a my nieukształtowani, niedorobieni demokratycznie, jesteśmy szczególnie podatni na wypadnięcie z orbity. Endecji zawsze bylo najbliżej do kremlowskiego wzorca zarządzania społeczeństwem. Jako śliwka pierwszy wszak wpadł Orban. Putin szeroko otworzy ręce na Kaczyńskiego, bowiem to Zachód krytykuje PiS za demolkę Polski, a Kreml cicho mruczy z zadowolenia.

Więcej >>>.

Dorzutki:

Anna Bikont „My z Jedwabnego”

10Czerwca2001

jestNasTu

Beata z Brzeszcz w TV Trwam

Zwykły wpis
szydłowTVTrwam

Obecnie rządzący politycy PiS zakleszczyli się w sprzyjającym im mediach, które mają niewielką oglądalność. Dojdą im media publiczne przeflancowane na narodowe, ale i od nuch publika będzie odchodzić, bo nie będą mieli żadnych kompetentnych dziennikarzy.

Podobnie rzecz się ma z elektoratem, który od PiS odpływa. Zostanie im „twardy wyborca” wydeptany podczas miesięcznic smoleńskich. Lecz z chwilą odejścia Kaczyńskiego i ten się rozpierzchnie. PiS to wydmuszka intelektualno-duchowa.

Beata z Brzeszcz, Polakom znana jako Beata Szydło, wystąpiła u o. Rydzyka w TV Trwam. I wypowiedziała mantry pisowskie. Jako to, Trybunał Konstytucyjny i prezes prof. Andrzej Rzepliński stoją po jednej stronie sporu.

Jeżeli sporem jest Konstytucja RP, to faktycznie Rzepliński stoi po jej stronie, tak jak ogromna większość prawników w kraju, tak jak politycy i komentatorzy zagraniczni. Jakoś wszyscy są stroną w sporze z PiS.

PiS ma przeciw sobie rozum, polityczny rozum i każdy inny. Beata z Brzeszcz niewiele pojmuje z polityki, słychać to w jej wystąpieniach i jej postawie wobec Polaków. A jest ona wroga, jak w stosunku do Komitetu Obrony Demokracji. W manifestacjach uczestniczą zwyczajni Polacy, przykleili się politycy – to prawda, ale oni są do tej rzepki na doczepkę.

KOD atykułuje potrzeby demokratyczne i wolności. Szydło zakleszczyła się, ale jej nic innego nie pozostało, gdyż nie wyjdzie intelektualnie poza swe zakleszczenie.

PiS zniszczył Polakom święta Bożego Narodzenia, niszczy Polskę, lecz tego niedługo, bowiem załamie się pod garbem swoich kłamstw i matactw. Polacy nie pozwolą, aby zabrano im demokrację, wolność i uczestnictwo w projekcie cywilizacyjnym Unii Europejskiej.

Więcej >>>

Rzędzian Kaczyński daleko nie ucieknie, długo nie pociągnie

Zwykły wpis

Święta będziemy mieli smutne, bo zapowiadają, iż żyć będziemy w półtautokratycznym kraju zawiadywanym przez Rzędziana.

Kolejny organ ocalenia narodowego (Senat) zatkał w nocy demokrację. Jeszcze tylko swoje pakuły włoży Andrzej Duda.

Cofnęliśmy się do PRL-u. Lecz Kaczyński to nawet nie Rzędzian (bo takim był Wojciech Jaruzelski), jak świetnie porównała prezesa PiS Jadwiga Sienkiewicz (wnuczka autora Trylogii).

Polakom nie można wykraść ojczyzny, to nie Księżyc. Nie można wyżebrać kłamstwami, jak to zrobiono w trakcie kampanii wyborczej.

Polak nie będzie pląsał w rytm monidła wideo, na którym bombki (wybuchowe) na choince wieszają postaci z „Lotu nad kukułczym gniazdem” Macierewicz i Ziobro, a Ratched Szydło nie wie, kiedy do tej antypolskiej Unii Europejskiej wstąpiliśmy.

Rzędzian nawet grozi kontr-Majdanem. Taki z niego Janukowycz. Rzędzian ukraiński, który skończył jako dzieciątko na rękach Putina. Pieta z III Bizancjum.

Polacy nie dadzą się. Kaczyński książek nie czyta, co słychać w jego przemówieniach, lecz gdyby ten Rzędzian sięgnął po lektury z literatury pięknej i politycznej dotyczące choćby I Rzeczpospolitej, wiedziałby gdzie kończą tacy polscy Janukowycze.

Polkom i Polakom życzę uśmiechu w te najpiękniejsze święta. Rzędzianów zawsze pozbywaliśmy się, nawet gdy podstępnie wyprosili konia. Daleko nie uciekną, długo nie pociągną.

Więcej >>>

Krwawy Kaczyński

Zwykły wpis

Jarosław Kaczyński zapowiedział kontr-Majdan, który miałby być pisowską odpowiedzią na protesty obywatelskie.

Protestujący przeciw protestującym – wszak to idiom zachowań autokratycznych reżimów.

Póki można było skrzykiwać twardy elektorat na miesięcznice smoleńskie,aby z Mojżeszem Kaczyńskim szedł do prawdy, albo z o. Rydzykiem bronił TV Trwam, można było pukać się w czoło.

Ale jak wytłumaczyć miesiączkującym wyborcom, że KOD przeszkadza wyjaśnić tajemnice katastrofy smoleńskiej. Raczej pisowscy wyborcy nie posądzą, że rozum stoi na przeszkodzie uznać wybuchy za prawdę.

Wierzyli wtedy, więc dlaczego teraz wybuchy się nie zadekretuje?

Kaczyński w trakcie kampanii wyborczej, gdy zwycięstwo było pewne, w jednym z wywiadów powiedział, iż liczy zwoływanie wieców poparcia, gdyby władza PiS miała kłopoty.

Lecz jak formułować zagrożenie, gdy wszystkie narzędzia przemocy władzy ma się w ręku. Sztuczki piarowskie nie wystarczą. Nie każdy jest Brudzińskim, który zatka rozum i bluźnie ustami.

Kontr-Majdan Kaczyńskiego ma zatem jeden święty walor dla każdej władzy autokratycznej – przemoc.

Po sparaliżowaniu Trybunału Konstytucyjnego nie działa Konstytucja RP, tylko statut PiS, w którym jak byk stoi, że prezes wszystko może. Nawet gdyby bunt podniósł prezydent Duda, to nie może się odwołać do Konstytucji, bo sparaliżowany Trybunał nie zajmie stanowiska.

Bunt społeczeństwa obywatelskiego może podnosić larum, może formułować oskarżenia, a nawet przedstawiać projekty obywatelskie, jak dzisiaj zrobił to KOD z kompromisowym obywatelskim projektem ustawy o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Ale takiemu projektowi niezależnie od zbierania podpisów, bo te szybciutko zostaną osiągnięte, potrzebny jest polityczny bieg i sposób realizacji, a te mogą dać tylko partie polityczne.

Do tej pory KOD nie potrzebował polityków, choć się pojawiali ma manifestacjach i wiecach. KOD powinien takim pozostać, ale politycy powinni w tej chwili pracować nad planem B dla Polski, tylko jest artykułowany przez społeczeństwo obywatelskie.

Bo PiS upadnie ze swoimi sprzecznościami autokratycznymi, acz będzie się bronił. Jeżeli więc Majdan miałby powstać, to nie może tylko być posadowiony w Warszawie, na placu Trzech Krzyży, albo placu Zamkowym, lecz w każdym mieście, w jakim odbywają się manifestacje KOD.

PiS ucieknie się w takim wypadku, jak zwykły robić to władze ze sparalizowanymi instytucjami demokratycznymi, tak jak zrobiła to „demokracja” Janukowycza.

Wczorajszy chór pisowców na sali sejmowej po przyjęciu ich ustawy o Trybunale Konstytucyjnym: „de-mo-kra-cja”, jako żywo przypominał na chóry partii Janukowucza, gdy tenże przepychał ustawy „demokratyczne”, paraliżujące aspiracje Ukraińców.

Zapowiadany przez Kaczyńskiego kontr-Majdan ma więc krwawe oblicze.

Więcej >>>