Jackowi Kurskiemu posada drży

Posada Jacka Kurskiego musi być zagrożona, kiedy występuje w obronie „nadawcy publicznego” w związku z zabiciem prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

TVP jest tylko nominalnie „nadawcą publicznym”, bo w istocie jest nadawcą partyjnym, uprawiającym nie informację, ale propagandę na rzecz partii Jarosława Kaczyńskiego, a przeciwko opozycji, która jest zohydzana, oczerniana, szkalowana.

To klasyka wszelkich autokracji, gdy własność publiczna zostaje zawłaszczona i staje się własnością partyjną. Tak było w PRL, gdy TVP mieniła się publiczną, Kurski niczego nie stworzył w tej sferze samodzielnie, odtworzył tylko wzór poprzedniego reżimu.

Powielony gest zwłaszcza w  mediach jest farsą i taka jest TVP – groteskowa, farsowa, absurdalna, ośmieszająca informację, którą podaje, bo informacje na jej antenie nie spełniają szkolnej wykładni, jak powinna konstruowana być taż informacja.

I tak np. TVP różni się od TV Republika tym, że ta ostatnia nie dostaje pieniędzy publicznych, czyli wszystkich Polaków, oraz nie korzysta z takiego dostępu do sponsoringu i reklam spółek publicznych. Pieniądze publiczne są w istocie zakupem takiej, a nie innej informacji, są kupowaniem konkretnych ludzi, którzy mienią się dziennikarzami, ale nie spełniają fachowości tego zawodu. Gros tzw. dziennikarzy w dzisiejszej TVP to amatorzy działający na rzecz PiS, bądź ideologii tej partii. Do tej pory pracowali w niszowych mediach, nikt ich nie znał – i tak pozostałoby przez ich całe życie, gdyby nie dar reżimu, który w Polsce zapanował.

Jacek Kurski zapowiedział wcześniej na Twitterze, że „autorzy oszczerstw”, tzn. ci, którzy wyrażali opinię o powiązaniach informacji oczerniajacych, szkalujących, zohydzająch prezydenta Pawła Adamowicza w TVP z jego zabiciem.

Ten przykład będzie łatwy do udowodnienia, bo o Pawle Adamowiczu w przeciągu tylko roku w Wiadomościach TVP mówiono o nim ohydnie przynajmniej 100 razy. Czy to ma związek z mordem na nim? Ależ tak! Takie jest działanie „mowy nienawiści”, wiele prac socjologicznych o tym traktuje.

Kurski zapowiedział, Telewizja Polska (podkreślam jej tylko nominalną nazwę, bo w istocie jest to telewizja PiS, partyjna) też zapowiada, że zostanie „skierowany pozew lub akt oskarżenia w trybie kk”  (przepisuję z komunikatu, bo nawet w tym fragmenciku są błędy nazewnictwa) „przeciwko osobom, które absurdalnie wskazywały na związek przyczynowy pomiędzy treściami publikowanymi na antenach Telewizji Polskiej a śmiercią pana Pawła Adamowicza”.

W oficjalnym komunikacie nominalna Telewizja Polska używa słowa „absurdalnie” to tak jak Latający Cyrk Monthy Pytona ofialnie komunikowałby, że Ministerstwo Śmiesznych Kroków nie istnieje, bo taka instutucja byłaby absurdalna.

I taka jest TVP z punktu konstruowania informacji – absurdalna. TVP wypełnia w przestrzeni publicznej coś na kształt formatu Monthy Pytona. Czy tak skonstruowana informacja może zabić? Ależ tak! Wcale nie musi dochodzić do komunikatu: „Stefanie W., zabij!”, bo taki komunikat podany 100 razy „zabiłby” tegoż Stafana W. z nudów. Do Stefanów W. konstruuje się zohydzające, szkalujące, manipulujące komunikaty o Pawle Adamowiczu, Grzegorzu Schetynie, Donaldzie Tusku i tysiącu polityków opozycyjnych.

I w ruletce nienawiści padło na Pawła Adamowiczu, który dostał śmiertelne ciosy nożem. Jacek Kurski na swoją zgubę zasłania się norminalnąTelewizją Polską, której imienia chce bronić. Otóż Kurski zniszczył TVP i tak naprawdę TVP należałoby bronić przed Kurskim.

Stefan W. to powielenie Eligiusza Niewiadomskiego, w Polsce powtórzony został mord na prezydencie, tym razem na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu. Wszystkie cechy narracyjne są porównywalne i podobne. A Jacek Kurski – cóż – też nadaje się do prozy jako postać o wybitnie czarnym charakterze i zaznaczam nieciekawa intelektualnie, bo jak napisała Hanna Arendt – zło tak naprawdę jest banalne.

Banalny w czynieniu zła Jacek Kurski – w imieniu Telewizji Polskiej – zapowiada pozew lub akt oskarżenie w trybie kk przeciw m.in. Krzysztofowi Skibie, Wojciechowi Czuchnowskiemu, Adamowi Bodnarowi i Wojciechowi Sadurskiemu.

 

 

To dopiero zaskoczenie. Nie uwierzycie, kto dołączył do krytyków “Wiadomości” TVP

21/01/2019

Powszechne pośród polityków opozycji oraz ich wyborców jest dziś przekonanie, że do stworzenia specyficznej atmosfery politycznej, sprzyjającej tragicznym wydarzeniom z Gdańska w bardzo dużym stopniu przyczyniły się rządowe media przy ul. Woronicza w Warszawie, dla niepoznaki nazywane narodowymi lub publicznymi. Wprost takie oskarżenia w czasie pożegnania Pawła Adamowicza sformułował były opozycjonista z czasów PRL Aleksander Hall.

– Pawła zabiła nienawiść. Tę nienawiść wzbudzano i podsycano, dyskwalifikując go moralnie. Tak przedstawiały go tzw. media publiczne – mówił. Zaapelował również do osób, które mają wpływ na życie publiczne w Polsce, „przede wszystkim rządzących”, aby „zerwali z tymi praktykami”. Niewiele jednak wskazuje, by ze strony ekipy rządowej można było liczyć na pozytywny odzew i rzeczywistą refleksję w tej kwestii. Śledztwo zaczyna dryfować w dziwnym kierunku, ogłoszone ze sceny w Gdańsku motywy sprawcy są bagatelizowane i odrzucane jako brednie chorego człowieka, a najważniejsi politycy obozu władzy nie widzą problemu w sobie.

Dziś prof. Waldemar Paruch, pełnomocnik premiera ds. Centrum Analiz Strategicznych stwierdził wręcz, że nie jest właściwe wymienianie “atmosfery politycznej” wśród przyczyn śmierci prezydenta Gdańska.

Budowanie związków przyczynowo-skutkowych w odniesieniu do zbrodni gdańskiej jest bardzo szkodliwe. Jeżeli się powiela opinię, że to jakaś atmosfera polityczna zamordowała prezydenta Pawła Adamowicza, to należy zdecydowanie powiedzieć „nie”. To żadna atmosfera. To opisany morderca, o którym coraz więcej wiemy, który planował przejść do historii, dokonując wielkiej zbrodni. Akurat wybrał wydarzenia w Gdańsku – powiedział prof. Paruch. Zabawne, że przez ostatnie osiem lat w kontekście przyczyn “zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego” własnie atmosferę polityczną. Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Warto jednocześnie zauważyć, że w sprawie ostatnich “wyczynów” mediów publicznych coraz bardziej krytyczny staje się prezydent Andrzej Duda. Nie dosyć, że w ostatnich dniach spotkał się z przedstawicielami Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (oczywiście wiele miesięcy temu podpisał ustawę sprawiającą, że ta konstytucyjna instytucja stała się jedynie atrapą, ale warto docenić gest), to jeszcze ustami swojego rzecznika dziś wprost skrytykował materiały “Wiadomości”.

– Myślę, że tak jak wiele osób, także i prezydent jest dość krytyczny wobec tego, co się stało. Ten poniedziałkowy z zeszłego tygodnia [materiał] chyba jest najlepszym tego dowodem. Tego, że warto być krytycznym wobec także i mediów publicznych– stwierdził Błażej Spychalski w rozmowie z Robertem Mazurkiem w RMF FM, pytany, jak prezydent Duda ocenia postawę TVP w ostatnich dniach. Rzecznik głowy państwa poinformował również, że prezydent bardzo mocno naciska na KRRiTv, by ta częściej podejmowała interwencje w celu ochrony nieprzekraczalnych granic.

crowdmedia.pl

 

Radny PiS z Kościerzyny wypił za to, by „było więcej Adamowiczów”. Zostanie usunięty z partii

gazeta.pl

 

TVP wytacza procesy. Na liście m.in. Bodnar i Skiba

Telewizja Polska skieruje pozwy lub akty oskarżenia przeciwko osobom, które łączyły materiały TVP ze śmiercią prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Na liście znaleźli się m.in. Krzysztof Skiba, Wojciech Czuchnowski, Adam Bodnar i Wojciech Sadurski.

Działania mające na celu ochronę dobrego imienia Telewizji Polskiej zapowiadał prezes Jacek Kurski.

„Ze względu na szacunek dla majestatu Śmierci w dniu pogrzebu i Żałobę – TVP nie odpowiada dziś na fałszywe oskarżenia o JAKIKOLWIEK związek Telewizji z tą śmiercią; autorzy oszczerstw spotkają się jednak w najbliższych dniach z należną reakcją” – napisał w sobotę na Twitterze.

Dziś Telewizja Polska wydała oświadczenie w sprawie podjętych kroków. „Od 14 stycznia br. TVP stała się obiektem bezprzykładnego i niespotykanego wcześniej ataku. W przestrzeni publicznej były i są rozpowszechniane nieprawdziwe i zmanipulowane informacje” – czytamy.

Czytaj także: Bodnar: Jaką telewizję oglądał Stefan W. w więzieniu?

„Stawiają one nadawcę publicznego nie tylko w skrajnie niekorzystnym świetle, ale czynią z niego narzędzie w trwającym sporze politycznym przypisując mu haniebną, a zarazem nieprawdziwą rolę” – informuje Telewizja Polska”.

„Aby przeciąć falę pomówień i manipulacji TVP czuje się zmuszona do podjęcia zdecydowanych działań. Dlatego przeciwko osobom, które absurdalnie wskazywały na związek przyczynowy pomiędzy treściami publikowanymi na antenach Telewizji Polskiej a śmiercią pana Pawła Adamowicza zostanie skierowany pozew lub akt oskarżenia w trybie kk. W pierwszej grupie takich osób są między innymi Krzysztof Skiba, Wojciech Czuchnowski, Adam Bodnar i Wojciech Sadurski” – zapowiedziano.

rp.pl