Lekcje etyki nawet dla jednego ucznia. Reporterka TOK FM dotarła do projektu rozporządzenia

Anna Gmiterek-Zabłocka, 07.02.2014
Joanna Kluzik-RostkowskaJoanna Kluzik-Rostkowska (Fot. AG)

Już jeden uczeń deklarujący, że chce chodzić na etykę, wystarczy, by takie lekcje się odbywały – to wynika z podpisanego właśnie przez Joannę Kluzik-Rostkowską projektu rozporządzenia dot. organizacji lekcji religii i etyki w szkołach – dowiaduje się nasza reporterka.
Zmiana jest więc zasadnicza, bo wielokrotnie bywało tak, że z powodu zbyt małej liczby chętnych (dotychczas musiała to być grupa siedmiu uczniów) nie dało się stworzyć grupy i lekcji etyki w danej szkole nie było. Można było tworzyć grupy międzyszkolne, ale z tym bywało trudno. Teraz ma się to zmienić.

Minister Joanna Kluzik-Rostkowska podpisała właśnie projekt rozporządzenia w tej sprawie. W rozmowie z reporterką TOK FM nie ukrywa, że rozporządzenie z kwietnia 1992 roku trzeba zmienić, bo chodzi o realizację wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Trybunał już w 2010 roku uznał, że Polska narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka, nie dając możliwości wyboru w szkołach etyki zamiast religii. Chodziło o naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz zakazu dyskryminacji. Była to głośna sprawa „Grzelak przeciwko Polsce”. 

O to, by zmienić próg dotyczący liczby uczniów, którzy mogą stworzyć grupę, apelowali wielokrotnie nauczyciele etyki, ale też Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W sierpniu ubiegłego roku na specjalnej konferencji prasowej przedstawiciele fundacji dowodzili, że mimo wyroku Europejskiego Trybunału nic się w Polsce nie zmieniło.

„To bardzo dobre informacje”

Pani minister zaznacza, że nie wie, czy ta zmiana rzeczywiście zmieni podejście do etyki, ale to dobry początek. Docelowo MEN chce też „wyjąć” etykę z Rozporządzenia dotyczącego religii, ale to w dalszej kolejności.

Na razie w rozporządzeniu znajdzie się jeszcze jedna zmiana: dotyczy oświadczeń rodziców zbieranych na początku roku – rodzic będzie deklarował, że chce by dziecko chodziło na religię, etykę albo na oba te przedmioty jednocześnie. Bo duża część rodziców w ogóle nie wie, że jest taka możliwość. Minister edukacji wyjaśnia, że taką deklarację w każdej chwili można będzie wycofać. – Ale chodzi o to, by była pewna równowaga w składaniu tych oświadczeń – mówi Kluzik-Rostkowska. Rzecz m.in. w tym, żeby szkoły nie zakładały z góry, że np. 90 procent uczniów chodzi na religię.

Nauczyciel etyki w prywatnym gimnazjum i liceum Paderewskiego w Lublinie Tomasz Kalbarczyk jest jednym z prowadzących portal Etykawszkole.pl. O proponowanych zmianach dowiedział się od nas. – To bardzo dobre informacje – mówi. A zmiany, zgodnie z planami MEN, miałyby wejść w życie od nowego roku szkolnego.

Zmiany będą dotyczyły nie tylko etyki, ale także mniejszości wyznaniowych.

Nowy blog – Anna Gmiterek-Zabłocka zajmie się Twoją sprawą! >> 
Kliknij, by przeczytać artykuł

 

TOK FM

 

Pozew przeciw Kościołowi w sądzie. Marcin K. chce przeprosin i 200 tys. odszkodowania

darez, mm, 06.02.2014
„Występuję w imieniu wszystkich ofiar, które milczą” mówił wczoraj w sądzie Marcin K., molestowany jako 12-latek księdza pedofila (Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta)

Pierwszy w Polsce pozew za pedofilię przeciwko Kościołowi katolickiemu ma dziś trafić do sądu. Marcin K., 26-latek z Kołobrzegu, którego sprawę szeroko opisywaliśmy w TOK FM, chce przeprosin w prasie i 200 tys. zł zadośćuczynienia – wyjaśnia Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która pomagała mężczyźnie.
Pozew skierowany jest przeciwko skazanemu za pedofilię byłemu duchownemu Zbigniewowi R., ale także przeciwko parafii św. Wojciecha w Kołobrzegu i kurii koszalińsko-kołobrzeskiej.

Kościół w Polsce jeszcze nie płacił odszkodowania

– W Polsce skazywani byli księża za przestępstwa pedofilii, ale Kościół katolicki nikomu nie zapłacił za czyny swoich funkcjonariuszy – tłumaczy Bodnar.

Tego typu sprawy trafiały już na wokandę w USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii i Niemczech. – Jest wątpliwość prawna, czy Kościół jako instytucja ponosi odpowiedzialność instytucjonalną i finansową czy jest to odpowiedzialność tylko sprawcy za jego czyny – dodaje Bodnar. Marcin K. jako trzynastolatek stał się ofiarą Zbigniewa R., ówczesnego proboszcza parafii św. Wojciecha w Kołobrzegu. We wrześniu 2012 r. sąd skazał za pedofilię Zbigniewa R. na dwa lata więzienia.

„To nie wasza sprawa”

Sprawę pedofilii i poszczególne przypadki molestowania dzieci przez polskich duchownych opisujemy od niemal roku. Pytaliśmy przedstawicieli polskiego Kościoła o to, jak walczą ze zjawiskiem pedofilii oraz czy stosują się do zaleceń Watykanu w tej sprawie. Pytania wysyłaliśmy do rzecznika KEP oraz do diecezji. Odpowiedzi? O merytoryczne było bardzo trudno.

– „TO NIE WASZA SPRAWA!”, „jestem na chorobowym” – to m.in. usłyszeliśmy. Episkopat zapewnia jednak, że sprawa leży hierarchom na sercu i sprawą się zajmują.

Historia Marcina K.

Sprawę Marcina K. opisaliśmy po raz pierwszy w marcu ubiegłego roku. – Dopiero po 10 latach przestałem czuć się winnym tego, co się stało – mówił. – Mogli zapobiec temu, co mi zrobiono. Nic nie zrobili – dodał.

 

TOK FM

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s