Nie rzucajmy ikonę Wałęsy wrogom na pożarcie

Lech Wałęsa reaktywował Komitet Obywatelski (KO). Po niemal 30 latach demokracji doszło do takiej potrzeby, aby przypomnieć o tym ustroju, iż jest poważnie zagrożony, wolności jest coraz mniej, a ponadto wybory moga być sfałszowane.

Nie chodzi wszak tylko o wyniki wyborów, ale o powstrzymania procesu niszczenia osiągnięć w kraju i za granicą. Dramatycznej erozji ulega znaczenie Polski, władze PiS degradują nas w Unii Europejskiej, stają się partnerami politycznymi jawnych przyjaciół władców Kremla.

Przecież w imię jakoby zagrożenia uchodźcami – co brzmi niemal, jak: kosmitami – Mateusz Morawiecki ściska się w Budapeszcie ze swoim przyjacielem Orbanem, zaś ten ostatni jest przyjacielem Putina.

To niewielki łańcuszek: Morawiecki – Orban – Putin, w którym występują dwa ogniwa antyunijne będące w UE. Czy społeczeństwo obywatelskie da radę, aby powstrzymać popadanie kraju w zależność od Moskwy? Podobna droga antyzachodnia w XVIII wieku wiodła do Targowicy, a potem do utraty niepodległości.

KO tworzą liderzy dwóch opozycyjnych partii – Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej – oraz inne autorytety środowisk twórczych, prawnych, politycznych.

Tak to na razie wygląda. KO może i powien być płaszczyzną porozumienie także stowarzyszeń społeczeństwa obywatelskiego, oporu przeciw coraz bardziej autorytarnej władzy. Były szef „Solidarności” nie może w tej chwili powołać się na założone przez siebie związki zawodowe, bo one znalazły się w tym samym w miejscu, w którym wówczas stało ZOMO, aby powołać się na klasyka.

Czy PiS jest partią komuchów? Wiele cech zbliża partię Kaczyńskiego do PZPR, nie tylko metalność samego wodza i jego przybocznych towarzyszy, wszak profil intelektualno-charakterologiczny Błaszczaka, Brudzińskiego, Kuchcińskiego jest tak samo guzik warty jak Czyrka, Kanii, Milewskiego, Olszowskiego. Są tównie wybrakowani, lecz wierni woli wodza.

Jest naprawdę czego się bać. Sądownictwo zostało praktycznie załatwione, władze unijne próbują przeciwstawić się dążeniom niszczenia niezależności władzy sądowniczej, ale co one mogą. Na tej drodze sprzeciwu muszą stanąć sami Polacy, świadomi tego, jakie zagrożenie niesie sądownictwo partyjne. Nie mamy już mediów publicznych, zostały przez PiS zawłaszczone.

PiS szykuje w czas kanikuły niespodzianki – oni tak mają. Na środę zapowiedziano nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. A cóż takiego stało się nadzwyczajnego, aby w nagłym trybie zwoływać izbę ustawodawczą. Może chodzić o majstrowanie przy ordynacji wyborczej, albo o dekoncentrację mediów.

Lech Wałęsa jest na świecie ikoną wolności. Jest tym, co mamy nacenniejszego. W obronie wolności i demokracji winniśmy stanąć obok niego. Tę perłe – ikonę – nie rzucajmy przeciw wrogom, Ewangelia Mateusza przestrzega: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych”.

PiS jest do wszystkiego zdolne, wszak ich wódz może nas nazwać kanaliami, mordami zdradzieckimi, gorszym sortem. A jego towarzysze sięgnąć po najgorsze metody.

 

KO krytykuje decyzję o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Kidawa-Błońska: Dobrze by było, gdybyśmy wrócili do zwyczajowego spotykania się co dwa tygodnie

KO krytykuje decyzję o zwołaniu nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu. Kidawa-Błońska: Dobrze by było, gdybyśmy wrócili do zwyczajowego spotykania się co dwa tygodnie

Jesteśmy po prezydium i Konwencie Seniorów. W najbliższą środę odbędzie się nadzwyczajne posiedzenie Sejmu. W zapowiedziach miały to być ustawy dot. wysypisk śmieci i problemów z tym związanych, jednak te ustawy w trybie pilnym niczego nie rozwiązują. Tak naprawdę to pokazuje to, że opozycja chciała, żeby posiedzenia Sejmu odbywały się co 2 tygodnie, to jest racjonalna decyzja, żeby nie robić takich nadzwyczajnych posiedzeń. Te ustawy, które będziemy podobno w trybie pilnym przyjmować, niczego pilnego nie rozwiązują” – mówiła po posiedzeniu Prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.

Nie ma informacji dot. suszy. Ona nie jest przewidziana na to posiedzenie, przynajmniej na razie. Dopiero w poniedziałek pan marszałek ma zwrócić się do ministra środowiska z zapytaniem, czy byłby gotowy na środę w kwestii udzielenia informacji. Jeżeli chodzi o kwestię wysypisk, to ustawa dot. inspekcji ochrony środowiska, ten projekt ustawy ma wejść w życie po uchwaleniu, 1 stycznia 2019 roku, a jeden z przepisów nawet w 2020 roku. Gdzie tutaj przymiot pilny?” – dodawała wicemarszałek Barbara Dolniak.

Zamiast zwoływać posiedzenia w trybie nadzwyczajnym, dobrze by było, gdybyśmy wrócili do zwyczajowego spotykania się co dwa tygodnie” – przekonywała Kidawa-Błońska.

300polityka.pl

Lech Wałęsa przywrócił Komitet Obywatelski. „Musimy wykrzesać wszystkie siły”

jagor 23.06.2018

Lech Wałęsa przywrócił po 30 latach Komitet Obywatelski. Zawiązana w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku inicjatywa skupia przedstawicieli PO i Nowoczesnej, ale i profesorów prawa, naukowców oraz uczestników opozycji demokratycznej z czasów PRL.

– Nie możemy wypoczywać, musimy jeszcze raz porządnie zawalczyć. Nikogo w tym gronie nie muszę przekonywać, że to jest wyższa konieczność. To, co tak z trudem wywalczyliśmy jest niszczone tak wewnątrz, jak i na zewnątrz – przekonywał Lech Wałęsa na inauguracyjnym spotkaniu w Gdańsku. – Musimy wykrzesać wszystkie siły, aby odzyskać to co przez nieuwagę, nieroztropność straciliśmy – mówił były prezydent.

Zawiązany na nowo, po 30 latach od pierwszego, historycznego posiedzenia Komitet Obywatelski ma przede wszystkim służyć „mobilizacji obywateli” przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi, do parlamentu UE, do Sejmu i Senatu oraz prezydenckimi w 2020 roku.

W skład Komitetu wchodzą politycy PO i Nowoczesnej, ale nie tylko, przedstawiciele świata nauki i kultury, w tym profesorowie, przedstawiciele zawodów prawniczych i uczestnicy opozycji demokratycznej z czasów PRL.

Wśród uczestników Komitetu Obywatelskiego są: prof. Andrzej Blikle, Michał Boni, Jerzy Borowczak, Bogdan Borusewicz, Zbigniew Bujak, Włodzimierz Cimoszewicz, Władysław Frasyniuk, Janusz Gajos, Agnieszka Holland, Zbigniew Hołdys, Krystyna Janda, Ryszard Kalisz, Bogdan Klich, Maja Komorowska, Bogdan Lis, Jan Lityński, Katarzyna Lubnauer, Piotr Niemczyk, Stefan Niesiołowski, Małgorzata Niezabitowska, Daniel Olbrychski, Janusz Onyszkiewicz, Józef Pinior, Wojciech Pszoniak, prof. Andrzej Rzepliński, Grzegorz Schetyna, Andrzej Seweryn, Maciej Stuhr, Jacek Taylor, Róża Thun, o. Ludwik Wiśniewski, Henryk Wujec, prof. Jerzy Zajadło, Wiktor Zborowski i prof. Andrzej Zoll.

gazeta.pl

Lech Wałęsa reaktywował Komitet Obywatelski. „Musimy walczyć”

Były prezydent Lech Wałęsa reaktywował w Gdańsku Komitet Obywatelski. Były lider Solidarności chce zmotywować obywateli do udziału w wyborach samorządowych.

– Musimy wykrzesać wszystkie siły, jakie w nas zostały, aby odzyskać to, co przez nieuwagę, nieroztropność straciliśmy – powiedział w w Gdańsku w Europejskim Centrum Solidarności Lech Wałęsa.

Były prezydent podkreślił, że w Polsce trzeba odzyskać to, co przez nieuwagę zostało stracone.

– To, co z takim trudem wywalczyliśmy, jest niszczone na naszych oczach. Zarówno wewnątrz naszego kraju, jak i na zewnątrz – mówił Wałęsa.

Czytaj także: Wałęsa: Od kiedy na murawę można wejść „bez żadnego trybu”?

Były lider Solidarności podkreślił jednocześnie, że w związku z decyzją o reaktywacji Komitetu Obywatelskiego, nie zamierza kandydować w żadnych wyborach.

– Musimy odzyskać rozwój kraju. Musimy iść razem. Wydawało nam się, że pewne rzeczy w demokracji są oczywiste. Zagrożony jest rozwój Polski i tak trudno wywalczone zwycięstwo. Jesteśmy silni wspólną siłą i mądrością – powiedział Wałęsa.

Na spotkaniu pojawili się liderzy Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

– Musimy stanąć ramię w ramię, aby bronić wolnych, demokratycznych wyborów w Polsce. Dlatego powstał Komitet Obywatelski przy Lechu Wałęsie, który będzie stał na straży legalności całego procesu wyborczego, dołączajcie – zaapelował Grzegorz Schetyna.

– Wolność i demokracja nie są dane raz na zawsze. Trzeba znowu zawalczyć o wolne i uczciwe wybory – powiedziała Katarzyna Lubnauer.

rp.pl