Tag Archives: TSUE

Klakiery smerfa Dudy

Zwykły wpis

Do sieci trafiło nagranie, jak prezydent Andrzej Duda wsiada do tzw. „dudobusa”, a razem z nim… osoby skandujące jego imię i nazwisko.

Politycy robią, co mogą, aby przypodobać się wyborcom w czasie trwającej kampanii prezydenckiej. Na oryginalny pomysł wpadł ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda, który chcąc stworzyć wrażenie, że jest politykiem bardzo popieranym przez społeczeństwo, wozi ze sobą… swoich sympatyków.

Fani Dudy chodzą za nim krok w krok, skandując jego nazwisko, aż do momentu, kiedy ten wsiądzie do autobusu.

Na załączonym filmie widzimy, jak grupa osób podąża za obecnym jeszcze prezydentem krzycząc „Andrzej Duda! Andrzej Duda!, a następnie razem z nim wsiadają do autokaru.

Reakcje internautów:

To jest aż smutne… Do takiego upodlenia potrafią się dobrowolnie doprowadzić dorośli – jakby nie spojrzeć – ludzie…”.

Piękny obrazek, za kasę można kupić wszystko! Duda ma dudawóz, ma klakierów, ma TVPis Kłam Wizja i 2 mld wsparcia na kampanię kosztem onkologii, a do tego ta pani bajterowa co free gigabajty daje ludziom! Pani uwaga kąsam, się nie dąsam”! I ludzie to kupują najwyraźniej”.

„Ale siara. Tacy młodzi, a już zdeprawowani”.

Tak działa obwoźny cyrk, to co Was zaskakuje? On płaci, oni kochają”.

Według najnowszego sondażu prezydenckiego United Survey Company dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM:

1 tura: Andrzej Duda 41,9 %, Małgorzata Kidawa-Błońska 22,2 %, Władysław Kosiniak-Kamysz 10,4%, Robert Biedroń 8,2 %, Szymon Hołownia 7,4 proc., Krzysztof Bosak 4,1%.

Jeżeli w drugiej turze Andrzej Duda spotkałby się z Małgorzatą Kidawą-Błońską kandydat PiS uzyskałby 49,6 %, a kandydatka opozycji 41, 6 %, 5,1 proc. nie wie na kogo oddałoby głos.

Jeżeli w drugiej turze Andrzej Duda spotkałby się z Władysławem Kosiniakiem Kamyszem, Duda otrzymałby 43, 9 proc. głosów natomiast lider PSL 45,9 %. 7,5 proc nie wie na kogo oddałoby głos.

Kmicic z chesterfieldem

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

Turczynowicz-Kieryłło krętaczka, jak przystało na szefową sztabu Dudy

Zwykły wpis

Dziennikarka Dominika Wielowieyska odniosła się do sprawy opisanej przez „Gazetę Wyborczą” i dotyczącej obecnej szefowej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy – Jolanty Turczynowicz-Kieryłło.

Wielowieyska nie dowierza Kieryłło w jej opis zdarzeń, które miały mieć miejsce w Milanówku w 2018 r.

Kieryłło ok. 1 w nocy w czasie ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi roznosiła ulotki ośmieszające jednego z kandydatów. Przeciwko zachowaniu polityczki zaprotestował przechodzący mężczyzna. Doszło do szarpaniny, wskutek której mężczyzna został pogryziony przez dzisiejszą szefową kampanii PAD – opisała „Gazeta Wyborcza”.

– Próbowałam uwolnić uścisk ręki, która mnie dusiła. Wtedy go ugryzłam – broni się Kieryłło.

***

– W tej kwestii można samemu sobie wyrobić zdanie na temat tego, co wydarzyło się w środku pewnej nocy. Szefowa sztabu PAD twierdzi, że została pobita. Skoro tak, to dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo?? Ta dobra prokuratura ministra Ziobry. A pani mecenas po tak oburzającej decyzji w sprawie tak strasznego napadu nie poszła do sądu. Wiele pytań pojawia się przy okazji tej sprawy – komentuje dziennikarka Dominika Wielowieyska, Gazeta Wyborcza”.

– PAD krytykował rozpasanie płacowe w Narodowym Banku Polskim i kosmiczne zarobki pań dyrektorek. Po czym uczynił szefową sztabu prawniczkę, która broniła tych patologii. Żądała nawet usunięcia tekstów o aferze Komisji Nadzoru Finansowego i współpracowniczkach prezesa Glapińskiego z sieci oraz wydań papierowych – dodaje Wielowieyska mówiąc o Turczynowicz-Kieryłło.

Roman Imielski (Gazeta Wyborcza): Dziś mecenas Turczynowicz-Kierylło mówi, że feralnej nocy w Milanówku nie było mowy o żadnych szkalujących ulotkach. Ale na policji, dzień po incydencie, miała inną linię obrony: „Syn miał w ręku ulotkę, którą podniósł z ziemi””.

Kmicic z chesterfieldem

Może Polacy sobie nie uświadamiają, ale już jesteśmy na Wschodzie.

PiS nas wyprowadził z Zachodu, ze standardów demokratycznych, które obowiązują w tej kulturze. Jeszcze się droczy z instytucjami unijnymi, ale to służy tylko mydleniu oczu, grze na czas.

Jesteśmy porównywani z Turcją, Rosją, Azerbejdżanem. Podkład pod zamordyzm więc jest solidny.

Takie pokraczne postaci świadczą o naszej upadłości, jak Morawiecki, Ziobro, Duda i ich polityczny sponsor Kaczyński. W drugim rzędzie snują się smrody Tarczyńskich i podobnych kmiotków.

Nawet adwokatura zadała pytanie prejudycjalne TSUE. Po raz pierwszy w historii.

Dla inteligencji larum grają, znowu praca u podstaw, jak pod zaborami i w PRL.

Gdyby koronawirus dotarł do Polski, przy lewiźnie władzy PiS straty byłyby ogromne. To może być dżuma XXI wieku.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wzywa Dudę, by nie podpisywał ustawy kagańcowej; rząd, by posłuchał uchwały SN; Sejm, by powrócił do wybierania KRS przez sędziów. W rezolucji (140 za, 37 przeciw) deputowani…

View original post 529 słów więcej

 

Turczynowicz-Kieryłło nie dorasta do pantofelków Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Zwykły wpis

Ma pokazać, że w otoczeniu prezydenta też jest elegancka, kulturalna, wykształcona kobieta, a nie tylko samce alfa. Tylko że to się kłóci z ludowym wizerunkiem Dudy, który jego sztab chce sprzedawać ludowym wyborcom. Teraz doszły nowe kłopoty, a to dopiero początek oficjalnej kampanii.

PiS lustruje przeszłość swych politycznych konkurentów, ale nie swoich ludzi. Dlatego sam naraża się na wpadki, które mogą mu bardzo zaszkodzić w odbiorze społecznym. Zgrzyt przyszedł już po kilkudziesięciu godzinach od prezentacji sztabu prezydenta. Zamiast rozkręcać kampanię, sztab musi zarządzać kryzysem.

Proste i uczciwe rozwiązanie, czyli dymisja pani Kieryłło, nie wchodzi jednak w grę, bo byłoby przyznaniem się do błędu, podrywającym zaufanie do Dudy w elektoracie PiS.

Najpierw pani Kieryłło błysnęła uwagami o potrzebie ograniczenia wolności słowa w niektórych sytuacjach. Temat dobry na uniwersytecie, ale nie w kampanii. W ustach bliskiej współpracownicy czynnego polityka jej słowa zabrzmiały fałszywie, a nawet jak groźba.

Ale w mediach już pełno o innej bulwersującej sprawie z udziałem Turczynowicz-Kieryłło. Według relacji prasowych obecna szefowa kampanii roznosiła ulotki w środku nocy przed wyborami samorządowymi w 2018 r. A tego zabrania kodeks wyborczy, który prawniczka powinna znać i przestrzegać jego postanowień. Gdy pewien mężczyzna, czuwający nad przestrzeganiem prawa, interweniował, miała ugryźć go w rękę podczas szamotaniny. Relacje są udokumentowane.

Mimo to przeciwko Turczynowicz-Kieryłło nie wytoczono śledztwa w sprawie naruszenia prawa wyborczego. Co gorsza, p. Kieryłlo wikła się w swych wyjaśnieniach. Jak choćby wtedy, gdy mówi, że chciała bronić swego dziecka. Kto wyprowadza dziecko na spacer w listopadzie nocą?

Kadry PiS, jakie są, każdy widzi i słyszy, słuchając polityków „zjednoczonej prawicy” pokroju poseł Lichockiej czy ministra Wosia. Pani Kieryłło miała być inna, miała być żywym, miłym dla oka i ucha dowodem, że wezwania prezydenta Dudy do kultury w rywalizacji politycznej nie są gołosłowne. Tymczasem sprawa staje się obciążeniem na życzenie jego własnego sztabu, który nie dołożył należytych starań, aby uchronić Dudę przed kłopotem. Trudno uznać pierwsze dni szefowej za udane.

Można różnie oceniać zawodowy dorobek pani adwokat, to odrębny, acz ciekawy temat. Ale nie każdy adwokat nadaje się na szefa politycznej kampanii. Pomysł z „kontr-Kidawą” nie wypalił. Gra toczy się dalej.

Kmicic z chesterfieldem

Można się zastanawiać: jak będzie przebiegał Polexit, bo już o nim zadecydowano. To znaczy zadecydował Jarosław Kaczyński. Dlaczego? Bo wpędził się w kozi róg, nie wycofa się.

Podprogowo – Kaczyński chce odejść wraz z Polską, on do Nieistnienia (grobu), Polska do utraty niepodległości.

Komisja Europejska nie pozwoli na to, aby w gronie krajów unijnych znajdowała się jakaś satrapia, podobna do Białorusi.

Takim Łukaszenką batiuszką chce być Kaczyński. Czy Polaków stać na zryw niepodległościowy, aby jak komuchów przepędzić pisowców?

Pewnie tak, ale może jeszcze za wcześnie, musi dojść do sytuacji gospodarczej i finansowej jak w PRL. A do takiej dojdzie, gdy PiS utrzyma się u władzy.

Chciałbym, aby moje przewidywania się nie ziściły, lecz opozycja wraz ze społeczeństwem obywatelskim musi pogonić krasnali wolności precz skuteczniej niż do tej pory protestuje.

Precz od koryta i precz z przestrzeni publicznej. Niektórzy z nich – jak Ziobro, bądź Duda – winni zaznać rozkoszy pierdla.

View original post 545 słów więcej

Małgorzata Gosiewska wyżarła się na katastrofie smoleńskiej

Zwykły wpis

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS) gościła na antenie prawicowego Radia Wnet. Polityczka obozu rządzącego wypowiadała się m.in. na temat zbliżającej się 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Gosiewska krytykowała polityków opozycji za domaganie się 2 mld na onkologię zamiast na media publiczne.

– Złapali się kwoty 2 mld i zrobili wrzutkę-przerzutkę 2 mld i chorzy umierający ludzie. Coś wyjątkowo podłego, coś, co nie powinno się pojawiać w ogóle w polityce, a czym nie po raz pierwszy grają politycy szczególnie PO, ale w tej chwili cała totalna opozycja się zjednoczyła i próbuje grać losem ciężko chorych ludzi, wyjątkowo paskudna metoda.

Posłanka PiS krytykowała także opozycję, mówiąc o geście – środkowy palec – posłanki PiS Joanny Lichockiej.

– Niejednokrotnie z fotelu marszałkowskiego obserwuję salę posiedzeń i poziom debaty jest naprawdę dramatyczny. To, co się słyszy z ław poselskich, co nie jest słyszane na nagraniach z sali sejmowej. Padają słowa z ław opozycji wyjątkowo obraźliwe.

Gosiewska została zapytana przez prowadzącą program Magdalenę Uchaniuk Gadowską o 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Dziennikarka dopytywała, którzy politycy udadzą się do Smoleńska – jeżeli taka wizyta w ogóle zostanie zaplanowana.

Wicemarszałek deklarowała, że ludzie boją się wyjazdu polityków PiS do Rosji – ze względów bezpieczeństwa.

– Ludzie boją sie tego naszego ewentualnego wyjazdu do Smoleńska, ja się też nie dziwię, ale z drugiej strony czy to strach ma dyktować nasze działania? Naszym wielkim Polakom i tym którzy strzałem w tył głowy zginęli w Katyniu i tym którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, należy się hołd od najwyższych osób w państwie. (…) Jak będzie zobaczymy, trwają rozmowy.

Kmicic z chesterfieldem

O Polexicie zadecydował Jarosław Kaczyński. Będzie.

Pytanie jest: kiedy wyjdziemy z Unii Europejskiej? A może zostaniemy po prostu wypchnięci, zmarginalizowani i skutecznie będą odbierane Polsce nabyte prawa członkowskie, jak choćby Schengen (UE bez granic).

Kaczyński (świadomie pisze jego nazwisko, a nie PiS, bo 99,9% tej partii to złamasy i karierowicze, najczęściej o niskim IQ) ma dwa problemy do rozwiązania.

Pierwszy. Przygotować opinię publiczną, że Bruksela jest zła, czyha na odebranie suwerenności Polski. Nazwijmy: pisowskiej PL.

A drugi. Tak zniszczyć społeczeństwo obywatelskie, aby stało się zmarginalizowane, Polacy zaś traktowali rzeczywistość: jak urządzić się w tej dupie.

Może jest i trzeci problem. Acz uważam, że jest on ukryty, niejawny, zaś Tomasz Piątek twierdzi, że cała pisowska wierchuszka wypełnia polecenia Kremla.

Może nie wypełnia, ale dzieje się tak, jakby życzenia Kremla były spełniane.

Walka PiS z Polakami przebiega wielotorowo: bezprawiem, zastraszaniem, przekupstwem, a czynią to Ziobro, Morawiecki (mitoman i superkłamczuch), Gowin et consortes.

View original post 316 słów więcej

 

Choroba Macierewicza kosztuje w tym roku blisko 3 miliony zł

Zwykły wpis

Więcej o Macierewiczu >>>

Kmicic z chesterfieldem

Wchodzimy w decydujące momenty dla naszego kraju. Albo demokracja w Polsce powróci do obowiązujących standardów w Unii Europejskiej, albo nastąpi to, co najgorsze – Polexit, a w jakiejś perspektywie utrata niepodległości.

PiS zniszczył nam ojczyznę, jest jednak ona do odbudowania, myślę o prestiżu i godnym miejscu w Europie.

Skierowanie przez Komisję Europejska do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu o zastosowanie  wstrzymania w Polsce działania ustaw sądowniczych, które są kagańcem na wolność władzy sądowniczej, są radykalnym krokiem Brukseli.

Sytuacją mamy albo-albo. Albo demokracja, albo autokracja.

„Komisja zwróci się do Trybunału Sprawiedliwości UE o zarządzenie środka tymczasowego ws. reżimu dyscyplinarnego dla sędziów” – ogłosiła KE po spotkaniu komisarzy 14 stycznia. Środkiem ma być zawieszenie funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej SN. „Jeśli TSUE się zgodzi, postępowania w Izbie powinny zostać wstrzymane” – tłumaczy dr hab. Piotr Bogdanowicz z UW.

„Kolegium komisarzy dało zielone światło służbom prawnym Komisji, by wnioskowały do TSUE o zarządzenie tzw. środka…

View original post 558 słów więcej

 

Gówno, a nie wiceminister Wójcik. Autodonos z szamba ministerstwa sprawiedliwości

Zwykły wpis

„Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i… prawda wg Iustitii. Był nożyk do obierania ziemniaków, podobno nikt nikogo nie skopał, lekarz nie musiał interweniować, a awanturujący się mężczyzna został zatrzymany. Niezależnie od tego, nie ma zgody na jakąkolwiek przemoc” – napisał na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik.

Tak zastępca Zbigniewa Ziobry zareagował na sprawę, o której tutaj napisano: „Szczucie PiS na sędziów przynosi efekty”.

Na wpis Wójcika odpowiedziało Stowarzyszenie Sędziów „Iustitia”: – „Tak sobie poszedł obrać ziemniaki w sądzie. Jasne”.

„To brzmi jak mazurkowe „Nie popieram, ale rozumiem”. Nożykiem od ziemniaków można zabić, nie musiał kopać – sam atak jest niedopuszczalny, zatrzymanie mężczyzny to faktycznie wielki sukces. No i jeszcze by tego brakowało, gdybyście zgody na awantury w sądzie wyrażali”; – „Aroganckie drwiny w wykonaniu urzędnika ministerstwa sprawiedliwości w sytuacji, gdzie została pobita i skopana sędzia, jest naprawdę czymś odrażającym. Naprawdę może być pan z siebie dumny, dno zostało osiągnięte”;

„Jest tylko i wyłącznie prawda magistra Ziobro. Co tam jakaś” Iustitia , co tam ,,jacyś” profesorowie prawa, co tam ,,jakiś” Trybunał Sprawiedliwości, co tam Komisja Wenecka. Ważne, że Pan Wójcik powiedział no nie?”;

 „Za taki wpis w cywilizowanym kraju wyleciałby pan ze stanowiska jeszcze dzisiaj, ewentualnie jutro rano” – komentowali wpis zastępcy Ziobry internauci.

Więcej o tym, co się stało w Rybniku >>>

Kmicic z chesterfieldem

Unia Europejska nie zgodzi się na zniszczenie w Polsce jednego z trzech filarów demokracji niezależnego sądownictwa.

PiS tym samym będzie zmuszony wyprowadzić nasz kraj z UE – dokonać Polexitu.

PiS ma jeszcze jedną możliwość, podporządkować Senat i tak lawirować z prawem, iż pozornie ustawy sądownicze będą spełniały powierzchownie wymogi prawa unijnego.

Ale do tego trzeba usunąć marszałka Tomasza Grodzkiego. PiS to partia rewolucyjna, która ustanawia swoje prawo, a więc ucieknie się do przemocy, włącznie z zabójstwem. Już został zabity Paweł Adamowicz, teraz w nagonce TVP  wykluwa się inny Eligiusz Niewiadomski, który podniesie rękę na Grodzkiego (pisowski Niewiadomski może być potajemnie wysłany przez służby specjalne).

Mogą też zaaranżować zabójstwo/samobójstwo. Takie są cechy partii jak PiS, świetnie to analizuje jedna z najwybitniejszych filozofów wszechczasów Hannah Arendt, a za nią kapitalny ks. Józef Tischner: „gdzie w przewrocie widoczny staje się zamiar rozpoczynania od nowa, gdzie stosuje się gwałt, by zbudować nową fomę państwa…

View original post 528 słów więcej

 

Szczucie PiS na sędziów przynosi efekty

Zwykły wpis

– „Dziś sędzia Sylwia Rehlis z Sądu Rejonowego w Rybniku została napadnięta przez podsądnego na posiedzeniu. Podsądny przeskoczył przez stół sędziowski uderzył ją w pięścią w okolice obojczyka, a następnie skopał. Protokolant obezwładnił napastnika” – poinformowało na swoim profilu na Facebooku Stowarzyszenie Sędziów „Iustitia”.

Jak nieoficjalnie dowiedział się Onet, przy napastniku znaleziono nóż. Informacje w wp.pl potwierdził rzecznik „Iustitii” sędzia Bartłomiej Przymusiński: – „Tak, to prawda. Podczas przeszukania, zanim wszedł na sale sądową, znaleziono u niego nóż”. 39-letni mężczyzna trafił do aresztu.

– „Ujawniają się skutki kampanii nienawiści wobec sędziów. Nie ma sensu oznaczania pośrednio winnych podobnych zdarzeń. Wiadomo kto za nią odpowiada”; – „PiSowska „mowa miłości” i kościelne „miłosierdzie” przynosi efekty”;

– „Pierwsze efekty szczucia na sędziów”; – „Nie sposób nie dostrzegać związku tego typu zachowań ze zmasowanym atakiem na sędziów przeprowadzonym przez TVP i władze państwowe” – komentowali sprawę internauci.

– „J.Turczynowicz-Kieryłło ma teraz rzadką okazję potępić hejt, agresję i przemoc wobec – jak mówił A. Duda: sędziów, którym „wydaje się, że są bogami”, wobec „nadzwyczajnej kasty”, która „30 lat temu przefarbowała się jako elita nowego państwa” – podsumował na Twitterze wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski.

Kmicic z chesterfieldem

Tacy ludzie rządzą w bandyckim państwie PiS.

Premier Rzeczypospolitej Polskiej otwarcie mówi, że nie uzna wyroku sądu. Jak jakiś watażka w republice bananowej.

„Po raz pierwszy sędziowie będą walczyli o praworządność na ulicy. W togach. Najważniejsze jest to, żeby byli z nami obywatele” – mówi OKO.press sędzia Igor Tuleya przed sobotnim Marszem Tysiąca Tóg. 

15-17 stycznia Senat zajmie się projektem tzw. ustawy dyscyplinującej, zwanej też kagańcową.

Jak pisaliśmy w OKO.press projekt przegłosowany przez PiS w Sejmie 20 grudnia, po 29 godzinach chaotycznego „poprawiania” zakłada m.in. drastycznie poszerzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów. 

Przeciwko takim planom ostro protestują znamienici prawnicy – polscy i zagraniczni – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo tak sformułowane przepisy są poważnym zagrożeniem dla niezależności sędziów i stawiają pod znakiem zapytania członkostwo Polski w europejskim porządku prawnym. Protestowała Komisja Europejska i kolejne organy Rady Europy: Zgromadzenie Parlamentarne i Komisarz Praw Człowieka.

Więcej o Igorze Tuleyi…

View original post 616 słów więcej