Brudziński bije się w cudze piersi, taka jego culpa

Joachim Brudziński do tej pory dał się poznać z tego, że w czasie pisowskich manifestacji prowadził partyjne hordy z hasłami właściwymi jego ugrupowaniu. Inną jego rolą była wizualizacja potrzeby zaistnienia dla mediów w postaci trzymającego parasola nad głową prezesa, gdy padał deszcz.

Z tego też powodu nazywam go damą do towarzystwa, którą to w „męskiej” partii PiS jemu przypadła w udziale. Taki też jest „fraucymer” partii Kaczyńskiego. Brudziński to naturszczyk w polityce, gdyby jakis filmowiec potrzebował gbura do roli epizodycznej, bez castingów i prób nadałby się Brudziński, byle reżyserem nie był jakiś inny naturszczyk (np. taki Vega), bo Brudzińskiego trzeba umieć uchwycić.

Gburowatość Brudzińskiego uchwyciłem po raz pierwszy, gdy zaproszono go do debaty nad książką Jana Grossa „Sąsiedzi”, przyznał się, że publikacji nie czytał, ale „zaofiarował” się, że przeczyta. Uśmiałem sie ze znajomymi, gdyż zaleciało Monty Pythonem made in PL.

Nie dał się poznać z kreacji myśli własnej, zawsze recytował pijarowskie sztance wyprodukowane na Nowogrodzkiej, mimo że często występuje jako celebryta polityczny w programach publicystycznych, których o wiele za dużo jest w polskich mediach. Brudziński w leksykonie politycznym mógłby widnieć pod hasłem: nic oryginalnego, tylko nawijanie makaronu na uszy i to czerstwego.

Podkreślam: to naturszczyk klasy gbur dla świetnego realizatora takiego rzędu, jak Agnieszka Holland, Wojciech Smarzowski. Owe walory spowodowały, iż Jarosław Kaczyński nie bał się uczynić Brudzińskiego swoją partyjną czerezwyczajką, egzekutywą. Na gbura można zawsze liczyć, bo niczego własnego konkurencyjnego nie stworzy. Niewolnik ograniczoności, to najlepszy materiał gwardyjski autokratów.

No i tak wspiął się Brudziński na ministerialny stołek resortu siłowego – spraw wewnętrznych. I po raz pierwszy (a przynajmniej ja) mieliśmy okazję usłyszeć (bądź przeczytać) jego wystąpienie odczytane z kartki.

Myśli zatem nie własne, ale pisowskie do bólu. Telewizja prywatna TVN zmusiła władze sprawowane przez PiS, aby zajęły się tym, co sami stworzyli, bo to partia Kaczyńskiego i ich organy medialne dowartościowały kibolstwo, dawały parasol ochronny nad ruchami narodowymi, nacjonalistycznymi, a w tzw. Marszu Niepodległości – rasistowskimi i quasi-faszystowskimi. Wroga plemienność („śmierć wrogom ojczyzny”), nadużywanie barw narodowych (nie mających wiele wspólnego z patriotyzmem), zachwaszczanie języka przymiotnikami „narodowymi”. To jest równia pochyła do faszyzmu, do reżimu prawicowego.

I mamy takie skutki, że służby nie potrafią wytropić faszystów, za to bez większego trudu udaje się trzem dziennikarzom niezależnego medium. Ba, wiceminister Zieliński szykanuje z tego powodu owych dziennikarzy, iż powinni zawiadomić prokuraturę, zamiast samemu podać się do dymisji.

Co zatem przeczytał z kartki Brudziński? Winni inni, winne partie opozycyjne, winne media niezależne, winni nawet Niemcy, tylko nie PiS. A to znaczy, że naziści i faszyści nadwislańskiego chowu będą rośli w siłę. W walce z nazistami nie za bardzo możemy liczyć na tych, którzy biją się nie we własne piersi, choć możemy liczyć na sąsiadów Słowaków, którzy na jakimś swoim basenie zauważyli polskich nazioli, bo ci nawaleni gorzałą świecili tatuażami hakenkreuzów na plecach.

To ruchy obywatelskie (KOD, Obywatele RP, Akcja Demokracja i inne) starają się wstrzymać marsze nazioli, nacjonalistów, faszystów. Pisowskie władze ich za to ścigają i używają policji. PiS w osobie naturszczyków typu Brudzińskiego zwala na innych, bije w cudze piersi. Po raz pierwszy po 1989 roku mamy do czynienia z retoryką partii niedojrzałej do sprawowania władzy. To musi się źle skończyć.

 

 

JKM rezygnuje z mandatu europosła

JKM rezygnuje z mandatu europosła

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, która odbyła się w Centrum Wolności w Katowicach, prezes partii Wolność Janusz Korwin-Mikke zapowiedział, że zrzeknie się swojego stanowiska w Parlamencie Europejskim.

– W Brukseli czuję się jak na wygnaniu. W związku z tym postanowiłem wrócić do Polski. Człowiek, który siedzi w Brukseli nie jest w Polsce szanowany, zresztą słusznie. Zbliżają się wybory, powinienem być w kraju, więc proszę się spodziewać, że w ciągu najbliższych dni formalnie wypiszę się z Parlamentu Europejskiego – powiedział.

Jego następcą w Parlamencie Europejskim zostanie członek katowickich struktur partii Wolność Dobromir Sośnierz.

W związku z pytaniami, które padły na konferencji Korwin-Mikke stanowczo zaprzeczył, by jego posunięcie oznaczało zakończenie kariery politycznej, a wręcz przeciwnie – powrót do aktywnej działalności politycznej w Polsce, także w związku ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi. Zdementował także plotki o tym, że stan zdrowia nie pozwala mu na aktywne działanie z Parlamencie Europejskim.

 

Morawiecki: Podstawowym celem wizyty moim i PAD w Davos jest promocja Polski

– Podkreślam że tutaj głównie rozmawia się, przedstawia racje danego kraju, promuje Polskę – w tym przypadku prezydenta i moim – i to podstawa funkcja, cel naszej wizyty. Ale oprócz tego rzeczywiście z wieloma liderami różnych organizacji, Philips, Google rozmawiałem o zwiększeniu ich obecności w Polsce i ogromna większość tych rozmów jest bardzo pozytywna, ale główny cel mojej wizyty tutaj to właśnie szukanie sojuszników w wyzwaniach współczesnego świata i Europy, takich jak bezpieczeństwo na styku Rosja-Ukraina, Europa Centralna, Nord Stream 2 i dalsza monopolizacja dostaw gazu do Europy, nasz gazociąg bałtycki o którym rozmawiałem rano – stwierdził premier Mateusz Morawiecki Davos.

 

Nitras: Ta debata jest o politykach, którzy wpuścili tych ludzi na salony 

– Ta debata jest o paru ludziach, wariatach, którzy się w mundurach SS przebrali i latają po losie. Nie, ta debata nie jest o tym. Ta debata jest o politykach, którzy wpuścili tych ludzi na salony – stwierdził Sławomir Nitras w trakcie sejmowej debaty, dziękując dziennikarzom za ujawnianie informacji

– Ta debata jest o politykach, którzy tych ludzi wyciągnęli z lasu i postawili na rynku w Katowicach i pozwolili im tam przy kamerach telewizyjnych, w sposób symboliczny wieszać swoich przeciwników politycznych. O politykach którzy pozwolili, a policja stała i nic nie zrobiła – mówił dalej polityk PO.

Nitras złożył wniosek w imieniu PO o odrzuceniu informacji szefa MSWiA.

 

Brudziński dziękuje mediom

– Na koniec powtórzę: zero zachowań dla takich zachowań. Organy ścigania w tym policja będą bezwzględne dla takich środowisk. Jesteśmy to winni naszym dziadkom, którzy byli świadkami i ofiarami zbrodniczych systemów, które próbowały zgładzić nasz naród. Musimy zadbać o świadomość i edukację przyszłych pokoleń. Musimy nauczyć ich, czym był faszyzm i komunizm i tego, że systemy te i zbrodniarze tacy jak Hitler i Stalin doprowadzili Europę na krawędź zagłady – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie. Jak dodał:

„Chcę też podziękować. Dziękowałem już parlamentarzystom, którzy wobec przejawów promocji totalitaryzmów nie przechodzą obojętnie. Chcę też podziękować mediom. Zarówno mediom publicznym, jak i wszystkim mediom, stacjom, telewizyjnym i radowym, komercyjnym i dziennikarzom tych mediów, którzy nie przechodzą obojętnie wobec tego zjawisk. W sposób szczególny chciałbym podziękować takim mediom jak Telewizja Trwam i Republika, Radio Maryja czy Radio Wnet, tygodniki: Sieci Prawdy, Gazeta Polska, Do Rzeczy, Gość Niedzielny, ale również niezależnych blogerów. Szczególne podziękowania kieruję do dziennikarzy, którzy nie czekają kilku miesięcy z alarmowaniem opinii publicznej, ale piętnują natychmiast tego typu karygodne zachowania czy strony internetowe, na których promowane są poglądy wspomnianych już przeze mnie totalitarnych ideologii. Z tych środowisk wyszło też wiele pięknych inicjatyw, które upamiętniają polskich bohaterów i przypominają ich zbrodniczych oprawców. Dość wspomnieć o ostatniej inicjatywie ojców redemptorystów z ojcem Tadeuszem Rydzykiem na czele. Kaplica Pamięci, w której są nazwiska Polaków, którzy ratowali Żydów. Dziękuję wam, że nie ustajecie w walce. Musimy walczyć z marginesem, ale nie możemy przy tym zapominać o prawdzie. A prawda jest taka, że Polska jest narodem ofiar, a nie sprawców. I dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość nie pozwolimy, by ktokolwiek zamieniał nas miejscami z naszymi katami”

 

Brudziński: Oskarżacie polski rząd o flirtowanie z nacjonalistami. Jeśli to jest flirt to wy mieliście romans

– Oskarżacie polski rząd o flirtowanie z nacjonalistami. Jeśli to jest flirt to wy mieliście romans, którego owocem jest „Duma i Nowoczesność” powstała w 2011 roku, zarejestrowana jako organizacja pożytku publicznego w 2014 roku – mówił Joachim Brudziński w Sejmie. Jak dodał:

„Opozycji, która dzisiaj ma pamięć słabą i wybiórczą chcę przypomnieć, że Festiwal Orle Gniazdo powstał i rósł w siłę właśnie za czasów rządu koalicji PO-PSL. Jego pierwsza edycja odbyła się w 2013 roku. Potem były jego kolejne edycje. Nikt wówczas z koalicji PO-PSL jakoś specjalnie nie interesował się tą imprezą. Koalicji PO-PSL przez 8 lat nie przeszkadzały też symbole upamiętniające reżim komunistyczny. Nie przeszkadzało też, że emerytowani esbecy pobierali wielotysięczne świadczenia. Woleliście wydawać grube miliony na esbeckich emerytów niż na podwyżki dla młodych funkcjonariuszy. My tą patologiczną sytuację zmieniliśmy”

– Wprowadziliśmy też przepisy, które oczyszczają przestrzeń publiczną z reliktów pamięci o zbrodniarzach komunistycznych, bo ich obecność sprzyja relatywizowaniu historii. Nie może być tak, że pomniki Polaków, którzy poświęcili życie w walce z komunizmem stoją przy ulicach noszących komunistyczne nazwy – mówił dalej.

 

Brudziński zapowiada zmiany w prawie o zbiórkach

– Kolejna sprawa, w której od Platformy oczekiwałbym odrobiny szczerości i przyzwoitości. Oburzacie się, że stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność” zgłosiło zbiórkę w ramach zbiórki publicznej. Szkoda, że nie macie na tyle odwagi, żeby przyznać się, że to wy wprowadziliście rewolucyjne zmiany w zbiórkach publicznych. To głosujący przeciw Polsce w Parlamencie Europejskim Michał Boni jako minister zafundował nam takie przepisy. Zgodnie z nimi organizacja zbiórki wymaga jedynie jej rejestracji na portalu zbiorki.gov.pl. Powtarzam jeszcze raz, że obecnie MSWiA nie wydaje żadnej zgody na przeprowadzenie danej zbiórki publicznej. Przepisy wymyślone przez Pana Boniego złagodziły wymogi stawiane organizatorom. Wcześniej przy zbiórkach publicznych wydawane były decyzje administracyjne, można było weryfikować zgłoszenia, żądać dokumentacji od organizatorów– stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie.

– My naprawiamy to, co zepsuł pan Boni. Jeśli taka będzie wola parlamentarzystów mój resort przygotował krótką nowelę przepisów o zbiórkach w efekcie, której minister spraw wewnętrznych i administracji będzie miał narzędzia, by zablokować przeprowadzenie zbiórki publicznej, której cel będzie sprzeczny z zasadami współżycia społecznego lub będzie naruszał ważny interes publiczny. Odwrócimy złe prawo przygotowane za rządów koalicji PO-PSL – mówił dalej.

 

Brudziński: W przeciwieństwie do naszych poprzedników pokazujemy, że państwo polskie działa

– My, w przeciwieństwie do naszych poprzedników pokazujemy, że państwo polskie działa i od razu odpowiednie służby podejmują kroki, aby to stowarzyszenie zdelegalizować. Zrobimy wszystko co w granicach prawa, choć należy pamiętać, że w demokracji liberalnej państwo nie ma nieograniczonych niczym metod zakazywania stowarzyszeń – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie.

 

Brudziński: Blisko 90% obywateli czuje się bezpiecznie

– Wbrew histerii i negatywnej narracji, którą bezpodstawnie buduje totalna opozycja zapewniam, że Polacy czują się w naszym kraju bezpiecznie. Niezależnie od tego czy mieszkają w dużym mieście czy małej wsi. Badania, które to potwierdzają po pierwsze nie kłamią, po drugie obiektywnie oceniają działania rządu, dla którego bezpieczeństwo Polaków jest i będzie priorytetem. Blisko 90 procent obywateli czuje się bezpiecznie, co jest rekordowo dobrym wynikiem i trudno z nim dyskutować – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie.

– Zapewniam, że to nie jest przypadek, ani chwilowy trend. To efekt konsekwentnej, systematycznej i profesjonalnej służby polskich policjantów i innych służb podległych MSWiA, o które od dwóch lat dba rząd Prawa i Sprawiedliwości. Tych policjantów, których koalicja PO-PSL zabrała mieszkańcom małych miejscowości, likwidując 400 z 800 posterunków policji– dodał.

 

Brudziński: Nie ma powodu, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm czy ksenofobia

– Opozycja twierdzi, że mamy coraz więcej przestępstw z nienawiści. To nieprawda.
Jeśli chodzi o przestępstwa z nienawiści, to w 2015 roku stwierdzono ich 791, rok później Policja odnotowała ich 765. Jest to dziesięć setnych procenta z ogólnej liczby ponad 778 tys. wszystkich przestępstw. W 2017 było ich 726, co procentowo stanowiło jeszcze mniej, bo dziewięć setnych procenta z ogólnej liczby wszystkich przestępstw w ubiegłym roku. Chcę bardzo mocno podkreślić jedną rzecz – wykrywalność przestępstw z nienawiści stale rośnie. W 2015 r. wyniosła 39,8 proc. a w 2017 r. już ponad 50 proc. Kategorię przestępstw z nienawiści zawiera art. 256 kodeksu karnego, czyli sprawy związane z propagowaniem faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. Z twardych danych wynika, że w 2015 r. policja prowadziła 183 sprawy, w których doszło do publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa. W 2016 r. prowadziła 125 takich spraw, w 2017 r. 114 spraw – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie. Jak dodał:

„Wbrew tezom powielanym przez niektóre media, te konkretne liczby pokazują, że Polski nie zalewa fala neonazistów. Przestępstwa z nienawiści to promil wszystkich przestępstw. Ale jak już na początku zaznaczyłem, nie ma dla nich żadnego przyzwolenia – zero tolerancji. To nie jest tak, jak twierdzą posłowie opozycji. Problem organizacji o charakterze neonazistowskim nie jest problemem nowym. Stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność” nie powstało pół roku przed realizacją materiału wyemitowanego w TVN24. Stowarzyszenie to zostało zarejestrowane w 2011 r., a od 2014 r. ma status organizacji pożytku publicznego. Mówienie dziś, że jest to problem, który pojawił się za rządów PiS jest oczywistym kłamstwem. W świetle informacji, które przedstawiłem już wysokiej izbie można z całą pewnością stwierdzić, iż pomimo tych absolutnie karygodnych i nieakceptowalnych postaw związanych z gloryfikowaniem totalitaryzmów Polska jest krajem bezpiecznym i tolerancyjnym. To w krajach zachodnioeuropejskich dochodzi do napadów na emigrantów, podpaleń ośrodków. U nas pojedyncze przypadki są nagłaśniane, a zdarzają się sporadycznie. Nie ma powodu, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm czy ksenofobia”

 

Brudziński: Po emisji tego bulwersującego materiału nie pozostaliśmy bierni

– Jeszcze raz podkreślam, że z mojej strony i podległych mi służb nie będzie przyzwolenia na takie zachowania. Nie będzie też zgody na promowanie nazizmu i komunizmu. Również po emisji tego bulwersującego materiału nie pozostaliśmy bierni. Prokuratura i służby podjęły zdecydowane, szybkie oraz skuteczne działania wobec osób i organizacji.  Czynności w tej sprawie prokuratura – zgodnie z kompetencjami – zleciła Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. W efekcie do pierwszych zatrzymań w tej sprawie doszło już po 48 godzinach od emisji materiału. Kolejne zatrzymania realizowane były w środę. Prokuratura Okręgowa w Gliwicach prowadzi śledztwo pod kątem art. 256 par 1 i 2 Kodeksu karnego, czyli m.in. publicznego propagowania faszystowskiego lub innego totalitarnego ustroju państwa – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie.

 

Brudziński o nasileniu ataków na biura polskich parlamentarzystów

– Pozwolę sobie wrócić do sprawy niezwykle bulwersującej jaką jest nasilenie ataków na biura polskich parlamentarzystów. I nie chodzi tu tylko o PiS, bo sprawa dotyczy również poseł Kornelii Wróblewskiej z klubu Nowoczesna. W rok liczba przestępstw przeciw parlamentarzystom wzrosła niemal dwukrotnie. W 2016 r było ich 46, a w zeszłym już 86. Trzy zdarzyły się w ciągu tego nowego roku. Musimy wspólnie powstrzymać tę spiralę. Doceniam takie gesty jak posła Nitrasa, który osobiście pomagał usunąć skutki ataku na biuro PiS w Szczecinie. Ale trzeba skończyć z tą hipokryzją. Neonaziści z wafelkowym tortem to problem wizerunkowy. A tu zagrożone jest ludzkie życie. Z ław opozycji w Sejmie słychać było śmiechy, gdy minister Beata Kempa mówiła o podpaleniu jej biura w Sycowie. Tylko, że w tym budynku mieszka kilka rodzin z dziećmi. Jeśli nie zjednoczymy się przeciw tej fali, to skończy się jak z Łodzi. Tam chory z nienawiści były członek PO zabił naszego kolegę Marka Rosiaka, wykrzykując groźby pod adresem naszego lidera Jarosława Kaczyńskiego. Apeluję, by porzucić polityczną wojnę, tam gdzie mogą ginąć niewinni ludzie – stwierdził Joachim Brudziński w Sejmie.

 

Brudziński: Za rządów PO-PSL nie było zdecydowanej reakcji na działania niezgodne z prawem

– Za czasów rządów PO-PSL nie było zdecydowanej reakcji na działania niezgodne z prawem takich jak zajmowanie i niszczenie cudzych nieruchomości pod pretekstem tworzenia squatów oraz agresywne zakłócanie legalnych zgromadzeń. Nie zapominamy, że pozwolono, by niemiecka Antifa biegała po Warszawie, bijąc patriotów, którzy chcieli uczcić narodowe święto. Wszyscy pamiętają blokadę Marszu Niepodległości w 2011 r. do której wzywała Antifa. Zaprosiła na nią około 80 obywateli Niemiec. Uzbrojeni w kije i pałki atakowali przechodniów z polską flagą i policjantów. Innym przykładem jest  pobicie uczestników obchodów Dnia Żołnierzy Wyklętych w Lublinie w 2013 r. To właśnie różnej maści lewacy odpowiadają za niszczenie pomników upamiętniających czyn zbrojny Polskiego Państwa Podziemnego w czasie II wojny światowej (sprawcy tych czynów nigdy nie zostali wykryci oraz nie zostali ukarani przez wymiar sprawiedliwości w czasach rządów naszych poprzedników). Pamiętamy jak obrzucano fekaliami i farbami pomnik Romana Dmowskiego, jednego ze współtwórców polskiej niepodległości i nazywano go polskim faszystą oraz antysemitą – mówił Joachim Brudziński w Sejmie.

 

Brudziński: Opozycja i brukselskie elity chciałyby nam wmówić, że mamy problem z nazizmem. Nie – w Polsce to margines

– Pomimo konieczności oczywistego potępienia tego typu postaw i powtórzenia po raz kolejny: zero tolerancji dla takich postaw. Są to jednak zjawiska na szczęście zdecydowanie marginalne. Dlatego chciałbym zaapelować, by z marginesu nie czynić masowego problemu. Histeria opozycji po ostatnim materiale dziennikarskim doprowadziła do tego, że niemiecka telewizja publiczna planuje debatę o narastającej w Polsce fali nazizmu. Ja zaraz przejdę do statystyk, które pokażą, że to nieprawda, ale najpierw chciałbym zaapelować o wspólny, ponadpartyjny sprzeciw dla szkalowania Polski. To nie Polska ma powody do wstydu – mówił Joachim Brudziński w Sejmie. Jak dodał:

Trzeba być naprawdę skończonym idiotą, żeby w Polsce przebierać się w mundur Wehrmachtu i zjadać w lesie tort ze swastyką z wafelków. Będziemy to ścigać, ale to że takie kreatury muszą chować się po krzakach, w lesie, to sukces całego naszego społeczeństwa. W Niemczech – kraju, który wywołał II wojnę światową, ale również w innych europejskich krajach o ugruntowanej demokracji, neonaziści  maszerują otwarcie po ulicy”

Dalej mówił:

„W 2016 r. w Niemczech było ponad 400 marszów neonazistów. Dla przykładu w sierpniu ubiegłego roku na ulicach Berlina czcili rocznicę śmierci niemieckiego zbrodniarza Rudolfa Hessa. Chcieli uczcić 30-rocznicę jego samobójczej śmierci.  Kolejny przykład z ubiegłego roku – blisko 6 tys. neonazistów bawiło się na koncercie w miejscowości Themar we wschodnich Niemczech”

– Opozycja i brukselskie elity chciałyby nam wmówić, że to my mamy problem z nazizmem. Nie proszę państwa. Jeszcze raz powtórzę, w Polsce to margines. Jest to powód dumy dla na wszystkich – dodał szef MSWiA.

 

Brudziński: Chcę wierzyć że w tej sprawie nie będzie między nami sporu

– Proszę mi pozwolić złożyć wyrazy uznania dla wszystkich obecnych na sali państwa parlamentarzystów, którzy po materiale wyemitowanym w TVN24 wyrazili swój wyraźny sprzeciw dla takich postaw. Jesteśmy – chcę w to głęboko wierzyć – po jednej stronie. Można mieć wiele zastrzeżeń do jakości polskiej debaty publicznej, ale w tej sprawie nie ma między nami sporu. Chcę wierzyć że w tej sprawie nie będzie między nami sporu. W polskim Sejmie i w Polsce nie ma miejsca dla tolerancji wobec postaw gloryfikujących zbrodniarzy – mówił Joachim Brudziński w Sejmie.

 

Brudziński: Zero tolerancji dla jakichkolwiek przejawów propagowania, afirmowania, gloryfikowania zbrodniczych ustrojów totalitarnych

– Chciałbym z tego miejsca, z sali posiedzeń polskiego parlamentu, po raz kolejny powtórzyć: zero tolerancji, zero tolerancji dla jakichkolwiek przejawów propagowania, afirmowania, gloryfikowania zbrodniczych ustrojów totalitarnych. Chodzi mi tu o najbardziej krwawe dla Polaków totalitaryzmy niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. Myślę, że w tej sprawie mamy zgodę całej sceny politycznej. To sprawa, która nie podlega żadnej dyskusji. Mam nadzieję, że również nie podlegają dyskusji kwestie potępienia narastającej w ostatnim czasie fali nienawiści wobec Polaków z powodu różnic politycznych, czego najlepszym przykładem są ataki na biura parlamentarzystów, głównie z partii rządzącej, chociaż nie tylko. W tym roku były już trzy takie przestępstwa. Prosiłbym byśmy w tej debacie przyłożyli odpowiednią miarę do omawianych tutaj zjawisk – mówił Joachim Brudziński w Sejmie.

 

PAD: Polska powinna wejść do strefy euro wtedy, kiedy zarobki przeciętnego Polaka zbliżą się do przeciętnej w UE

– Zawsze miałem takie stanowisko. Premier Morawiecki jest ekonomistą, specjalistą w tej dziedzinie. Zawsze patrzyłem na to bardziej z punktu widzenia życiowego i mówiłem że w moim osobistym przekonaniu my powinniśmy wejść do strefy euro wtedy, kiedy zarobki przeciętnego Polaka będą mniej więcej zbliżą się do przeciętnej w UE. Wtedy możemy myśleć realnie o tym żeby na przejść na euro, żeby Polacy w UE zarabiali godziwe pieniądze w euro. To dla mnie podstawy element, ale w gruncie rzeczy to jest to samo – stwierdził prezydent Andrzej Duda na briefingu w Davos.

 

PAD: Drzwi do UE powinny być otwarte

– Ponowiłem moje zapewnienie, które przedstawiłem swego czasu, moje stanowisko, kolegom prezydentom krajów UE że uważam że drzwi do UE powinny zostać otwarte. Zwłaszcza w sytuacji kiedy mamy kryzys związany z Brexitem, bo my wszyscy powinniśmy pokazywać że UE jednak jest jednością, jest żywa i otwarta na te kraje i społeczeństwa które do UE chcą przystąpić. Dlatego absolutnie uważam że nie wolno zamykać drzwi do UE, że tych którzy do UE aspirują powinniśmy zapewniać że jeżeli spełnią wymagane kryteria, to zostaną do UE przyjęci. UE powinna się rozwijać po to żebyśmy jako wielka gospodarka unijna byli coraz bardziej konkurencyjni i po to żeby miała dopływ tej świeżej myśli UE i po to żebyśmy mogli wykorzystywać też to nowe, co przynoszą ze sobą nowe kraje członkowskie. Tak jak przyniosła UE Polska – stwierdził prezydent Andrzej Duda na briefingu w Davos.

300polityka.pl

STAN GRY: Balcerowicz: Są sprawy ważniejsze niż Euro, Pacewicz o optymizmie elektoratu PiS, Fakt: Wojtunik zrobił kpiny z przesłuchania, Olszewski w GW: PiS wprowadzi coś, o co ekolodzy walczą od lat

— PIS WPROWADZI PROJEKT, O JAKI EKOLODZY UPOMINAJĄ SIĘ OD LAT – Michał Olszewski w GW: “W ten sposób PiS wprowadzi w życie projekt, o który ekolodzy upominają się od lat i który, m.in. na skutek silnego oporu PSL-u, nie został wprowadzony przez poprzedni rząd. Vacatio legis będzie koszmarnie długie (być może nawet dziesięć lat), ale mimo to projekt w końcu wejdzie w życie. (…) Kto wie, może dożyjemy jeszcze czasów, kiedy wegetarianizm nie będzie już dla prawicy radykalizmem, tylko naturalnym i oczywistym wyborem?”.
http://wyborcza.pl/7,75968,22940005,futro-dzieli-prawice-bilans-ofiar.html

— MYŚLIWI BEZ OGRANICZEŃ, PIS WBREW KOWALCZYKOWI – Dominika Wantuch w GW: “W środę posłowie PiS i Kukiz’15 z sejmowej podkomisji ochrony środowiska ds. prawa łowieckiego zdecydowali się nie słuchać nowego ministra środowiska. Odrzucili nie tylko poprawkę zwiększającą odległość od zabudowań, ale i kolejnych 11, złożonych przez PO i Nowoczesną, zbieżnych z postulatami strony społecznej. 23 organizacje ekologiczne, zrzeszone pod hasłem „Niech żyją”, domagały się m.in. możliwości skutecznego wyłączania prywatnych nieruchomości z terenu polowań bez potrzeby uzasadniania tego, zwłaszcza przed sądem”. http://wyborcza.pl/7,75398,22937026,lobby-lowieckie-w-sejmowej-komisji-odrzuca-poprawki-wbrew-min.html

— CO MÓWI MARCELINA ZAWISZA NA PYTANIE PO CO RAZEM SKORO JEST PIS, O TYM DLACZEGO OGLĄDA KORONĘ KRÓLÓW, O WZROŚCIE ZACHOWAŃ SKRAJNYCH, O TYM, ŻE KOMUNIZM BYŁ TAKIM SAMYM ZBRODNICZYM SYSTEMEM JAK FASZYZM I JAK TOMASZ LIS POMAGA PIS- W KTO NAMI RZĄDZI NA WP
https://wiadomosci.wp.pl/piatek-wolny-od-pracy-nowe-przepisy-moga-pojawic-sie-juz-wkrotce-6213096184162433v

— 300LIVE: http://300polityka.pl/live/2018/01/25/

— ONR CHCE PRZEPROSIN OD JAKIEGO: “ONR domaga się przeprosin od ministrów Patryka Jakiego i Michała Wójcika. Odcina się również od faszyzmu i narodowego socjalizmu, choć rzecznik organizacji Tomasz Kalinowski „wsławił się” udostępnieniem na Facebooku zdjęcia hitlerowca Leona Degrelle’a”. http://wyborcza.pl/7,75398,22941072,onr-chce-przeprosin-od-jakiego-pis-mowi-glosem-eurolewactwa.html

— OPTYPIŚCI – PIOTR PACEWICZ O OPTYMIZMIE WYBORCÓW PIS: “Wyniki oddają nastroje wyborców opozycji po sondażowych sukcesach PiS i głośnej wpadce posłów i posłanek PO i .N w głosowaniu (czy raczej – niegłosowaniu) nad odesłaniem projektu „Ratujmy kobiety” do dalszej pracy w komisji. Taki pesymizm polityczny jest tym bardziej niebezpieczny, że wyraża nie tylko niewiarę we własną formację, ale może też działać na zasadzie samospełniającej się przepowiedni i np. zmniejszać motywację do udziału w wyborach samorządowych 2018. (…) ak widać – wyborcy PiS w ogromnej większości są przekonani, że 2018 rok przyniesie same dobre rzeczy, zarówno w ich życiu prywatnym, jak publicznym. Z jednej strony jest to dowód dobrego morale i satysfakcji z działań własnej partii i rządu, z drugiej stwarza jednak klimat wielkich oczekiwań, że nastąpi dalsza poprawa sytuacji. A to dla władz oznacza ryzyko, że zatrzymanie, czy nawet spowolnienie poprawy sytuacji materialnej może zostać odebrane jako rozczarowanie”. https://oko.press/optypisci-89-proc-zwolennikow-pis-oczekuje-wszystkiego-dobrego-swoim-zyciu-polityce-taki-maja-nastroj-ze-az-strach-sondaz-oko-press/

— ZA DZIEŃ W KRS DOSTANIE 2700 – FAKT O GERSDORF. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/tyle-malgorzata-gersdorf-dostanie-na-emeryturze-ladna-sumka/dvdfrm8

— LESZEK BALCEROWICZ UWAŻA, ŻE SĄ SPRAWY WAŻNIEJSZE NIŻ EURO – jak mówi RZ: “W Polsce trzeba bronić fundamentów w sferze prawa i gospodarki, bez których nie ma dobrego wejścia do sfery euro. Postawienie sobie przyjęcia euro za cel strategiczny byłoby błędem. Nie chcę powiedzieć, że jestem przeciwnikiem euro, tylko że są sprawy ważniejsze. Ponadto, by przyjąć euro, należałoby zmienić konstytucję. A jakie są tego perspektywy?”

— WSTRZĄS NASTĄPI, GDY POGORSZY SIĘ ZEWNĘTRZNA KONIUNKTURA – mówi dalej Balcerowicz Nizinkiewiczowi i Stecowi: “Tak być nie musi. Ale przy polityce PiS czeka nas stopniowe, wyraźne spowolnienie w doganianiu krajów rozwiniętych. Poważny wstrząs wystąpi, jeżeli wyraźnie pogorszy się zewnętrzna koniunktura. Wtedy do głosu dojdą problemy w finansach naszego państwa”.

— TUSK TEŻ NIE MIAŁ Z KIM PRZEGRAĆ – BALCEROWICZ: “Donald Tusk, będąc premierem, też mówił, że nie ma z kim przegrać. Ale na pewno opozycja powinna się bardziej skonsolidować. Najważniejsza jest obrona i odbudowa państwa prawa i myślę, że z tym się zgodzi zarówno PO, Nowoczesna, PSL, SLD, jak i partia Razem. To jest najważniejszy wspólny mianownik”.

— RYSZARD POWINIEN ZREZYGNOWAĆ Z NADAKTYWNOŚCI – LESZEK BALCEROWICZ U NIZINKIEWICZA I STECA: “Trudno mieć pozytywny stosunek do tego, co robi Ryszard Petru w ostatnich dniach i tygodniach. Z punktu widzenia Nowoczesnej i całej opozycji powinien on działać na rzecz konsolidacji własnej partii. To jest nie tylko kwestia kalkulacji, ale i honoru. Nie bardzo mogę jednak uwierzyć, że istnieje jakaś zmowa pomiędzy Schetyną a Petru, by pokazać, że oni są za porozumieniem opozycji, a nowe przywództwo Nowoczesnej jest przeciw. (…) Najpierw się coś spokojnie robi, a później ogłasza. Ryszard powinien zrezygnować z nadaktywności. Bywa, że spokojna praca, daleko o mediów, jest najlepszą strategią”. http://archiwum.rp.pl/artykul/1364725-Znow-mamy–propagande–w-stylu-Gierka.html

— ZROBIŁ KPINY Z PRZESŁUCHANIA – FAKT O WOJTUNIKU
: “Nie pamiętam” – to była najczęstsza odpowiedź, jakiej na przesłuchaniu przed komisją ds. Amber Gold udzielał były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik (46 l.). Spośród wielu świadków, przesłuchanych dotąd przez komisję, jego przesłuchanie było chyba najmniej użyteczne” https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/pawel-wojtunik-przed-komisja-do-spraw-amber-gold/3wks76k

— DOROTA KANIA O KOMEDII WOJTUNIKA – pisze w GPC: “Wniosek nasuwa się jeden: postępowanie miało być tak prowadzone, aby niczego nie wyjaśnić. Afera miała być zamieciona pod dywan, aby nie doznał uszczerbku ani układ gdański, ani premier Donald Tusk”. http://niezalezna.pl/215116-komedia-pawla-wojtunika

— 70% PRZECIW ZAOSTRZANIU PRAWA ABORCYJNEGO, 17% ZA – sondaż RZ opisuje Zuzanna Dąbrowska: “Badani chcą, by w przypadku nieusuwalnej i ciężkiej wady płodu, aborcja wciąż była legalna i dostępna”. http://www.rp.pl/Spor-o-aborcje/301249914-Sondaz-Polacy-nie-chca-zaostrzania-przepisow-aborcyjnych.html

— EWA POLAK-PAŁKIEWICZ O ABORCYJNEJ MENTALNOŚCI – pisze w GPC: “Co ma wspólnego herezja z aborcją? Pozornie nic, ale pozory bywają mylące. Mentalność aborcyjna zagraża nie tylko dzieciom nienarodzonym, zagraża też w oczywisty sposób ich matkom. Zagraża kobietom i mężczyznom, młodym i starym, zagraża rodzinom, zagraża całemu społeczeństwu. (…)  Problem, jaki dostrzega prezes PiS-u, polega na tym, że zwolennicy niekaralności aborcji pozostają obywatelami RP. Czystym idealizmem jest oczekiwanie, że jednym ruchem legislacyjnym spowodujemy, iż będziemy mieli inne społeczeństwo, w którym wszyscy podzielają naukę Kościoła, mają identyczną wrażliwość moralną i są pozbawionymi egoizmu zwolennikami tradycyjnego modelu rodziny. Nie da się stworzyć metodami prawnymi idealnego społeczeństwa, w którym wszyscy będą zgodnie potępiali proceder aborcyjny, tak jak nie da się stworzyć państwa narodowo-katolickiego. To jest zadanie na długie lata dla rodziców, duszpasterzy, mediów, lekarzy, szkół. Prawo ma swoją funkcję wychowawczą, ale w warunkach wrzenia ideowego i podsycanych emocji, jakie panują w Polsce – nie pierwszoplanową. Różnice pozostaną jako coś niezależnego od regulacji prawnych – i tylko ludzie złej woli mogą oskarżyć o ich istnienie lidera PiS-u”. http://gpcodziennie.pl/79499-najgorszyrodzajherezji.html

— LUDZIE CENTRUM NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ – RAFAŁ ZAKRZEWSKI W GW: “Mam poważne obawy, czy Bruksela i Berlin dadzą się tak łatwo nabrać na ten numer. Myślę, że dobre garnitury, okulary, języki i to, że witając się, nowi ministrowie nie ubliżają rozmówcy, to po dwóch latach rządów PiS dużo. Ale w dyplomacji takie zachowania to norma i nie da się tym zmienić nastawienia demokratycznego świata do nas. Ten świat czeka na prawdziwą zmianę podejścia rządu PiS do demokratycznych wartości i unijnych reguł współżycia. A tu na razie kolarska stójka”. http://wyborcza.pl/7,75968,22940219,ludzie-centrum-nie-dajcie-sie-nabrac-kto-kupi-chytry-plan.html

— EWA ŁĘTOWSKA BRONI DECYZJI SENATU WS KOGUTA I ORZECZENIE TK O NIEKONSTYTUCYJNOŚCI NOWELIZACJI KK, KTÓRA ZRÓWNAŁA KARY ZA POSIADANIE SYMBOLI TOTALITARNYCH – jak pisze w Oku: “Wcale nie jest pewne, czy należy w głosowaniu w Senacie w sprawie immunitetu senatora PiS widzieć przykład nagannego kolesiostwa” – ostrzega prof. Ewa Łętowska. I broni orzeczenie TK z 2011 roku, który uznał za niekonstytucyjną (bo niejednoznaczną) nowelizację KK, która zrównała kary za posiadanie symboli systemów totalitarnych i za ich propagowanie”. https://oko.press/daj-sie-nabrac-prof-letowska-o-immunitecie-senatora-koguta-sciganiu-symbole-totalitarne/

— TOMASZ SAKIEWICZ O LUDZIACH SPRZEDAJNYCH: “Niestety, choroba młodych polityków w jeszcze większym stopniu dotyka dziennikarzy. Zafascynowanie piarem i pogoń za pieniędzmi stają się tak ważne, że brakuje miejsca na rzeczy najważniejsze. To niszczy elity i uniemożliwia stawianie wysoko poprzeczki politykom. Powtarzam, nie mam nic przeciwko bogaceniu się. Uważam tę zdolność za dobrą cechę. Ale dla dziennikarza nie może to być najważniejsze. Ostatecznie ma on obowiązek mówić to, co myśli, i to, co wie. Bez tego nie ma dziennikarstwa. Nie jest obojętne, kogo stawia się za wzór dziennikarstwa. Sprzedajni ludzie będą pracować dla tego, kto im więcej zapłaci, a stawkę łatwo przebić”. http://m.niezalezna.pl/215090-wyborcy-politycy-i-posrednicy

— GAZETA O USZKODZONYCH SKŁADACH PENDOLINO: “PKP Intercity na niektórych trasach pociągów najwyższej kategorii Express InterCity Premium maszyny Pendolino zastępuje składami wagonowymi. Już sześć pociągów Pendolino zostały wyłączonych z ruchu z powodu znaczących uszkodzeń podwozia”. http://next.gazeta.pl/next/7,151003,22940264,szesc-pociagow-pendolino-w-naprawie-tabor-wyglada-jak-ostrzelany.html#MT2

— PIOTR WÓJCIK O TEKŚCIE PIKETTY’EGO, KTÓRY CYTOWAŁA 300: “Liczby zawarte w tekście Piketty’ego powinni przyswoić sobie polscy politycy, gdy znów przyjdzie im spierać się z tezą, że kraje Europy Zachodniej bezinteresownie o arowały nam miliardy euro”. http://gpcodziennie.pl/79529-wiecejzyskujaniznamdaja.html

— TEGO DNIA:

2005 – Na antenie TVN24 ukazało się premierowe wydanie programu Szkło kontaktowe.

2013 – Ukazało się pierwsze wydanie tygodnika Do Rzeczy.

300polityka.pl

Brudziński miał się skupić na neonazistach. W Sejmie pomieszał wszystko ze wszystkim

tps, 25.01.2018

Joachim Brudziński w Sejmie

Joachim Brudziński w Sejmie (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Nowy szef MSWiA Joachim Brudziński przedstawił posłom informację o skrajnych grupach w Polsce. To miała być odpowiedź rządu na reportaż TVN o neonazistach. Ale minister skupił się na zupełnie innych wątkach.

Czwartkowa debata w Sejmie to kolejna odsłona dyskusji, jaka wybuchła po emisji w TVN24 reportażu o polskich neonazistach. Od tamtej pory służby zatrzymały w tej sprawie kilka osób, władze rozważają też delegalizację stowarzyszenia Duma i Nowoczesność, w którym działali podejrzani.

Brudziński miał mówić o neonazistach…

Szef MSWiA wygłosił informację na ten temat na wniosek szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego. Joachim Brudziński swoje wystąpienie w Sejmie zaczął od mocnej deklaracji:

Zero tolerancji dla jakichkolwiek przejawów afirmowania zbrodniczych reżimów totalitarnych, niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. To nie podlega żadnej dyskusji

– mówił nowy minister spraw wewnętrznych i administracji. Później jednak przeszedł do zupełnie innych tematów, wybijając na pierwszy plan m.in. sprawę ataków na biura poselskie – nie tylko polityków PiS.

Co jest groźniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa: paru idiotów w krzakach czy ataki na biura parlamentarzystów oraz bicie i szarpanie ludzi czy uniemożliwianie legalnych demonstracji?

– zastanawiał się Brudziński. – Naziści z wafelkowym tortem to problem wizerunkowy, a tu chodzi o zagrożenie życia – stwierdził.

Podkreślał, że najlepszym dowodem na to, iż Polska nie ma problemu z „falą nazistów” jest to, że bohaterowie reportażu TVN musieli „chować się po lasach”.

W Polsce takie kreatury muszą się chować, a w Niemczech maszerują przez centrum Berlina!

– grzmiał z mównicy sejmowej. – Opozycja i brukselskie elity chciałyby nam wmówić, że to my mamy problem z nazizmem. Jeśli wśród tysięcy patriotów znajdą się prowokatorzy, dlaczego mamy wyciągać konsekwencje zbiorowe? – pytał Brudziński.

I choć materiał wyemitowany w TVN24 dotyczył neonazistów (w dodatku tych w Polsce, nie w Niemczech), Brudziński sporo miejsca w swoim wystąpieniu poświęcił… zbrodniom komunizmu.

… a dostało się dziennikarzom i opozycji

Szef MSWiA zapewniał też, że Polska jest pod rządami PiS krajem „bezpiecznym i tolerancyjnym”.

To na zachodzie Europy dochodzi do napadów na emigrantów. U nas takie przypadki zdarzają się sporadycznie. Nie ma powodów, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm czy ksenofobia

– podkreślił szef MSWiA. Podziękował przy tym dziennikarzom TVN za ujawnienie skandalu, ale – trzeba przyznać – zrobił to w dość osobliwy sposób:

Dziękuję, z tym zastrzeżeniem, że jeżeli macie państwo taką informację, to należy ją zgodnie z prawem natychmiast upubliczniać

– tłumaczył Brudziński, choć wielu prawników przekonuje, że dziennikarze wcale nie mieli takiego obowiązku. Dostało się też opozycji. – Oskarżacie polski rząd o flirtowanie z nacjonalistami. Jeśli to jest flirt, to wy mieliście romans! Romans, którego owocem jest Duma i Nowoczesność – powiedział na zakończenie Brudziński.

PO: To wyście ich wpuścili na salony!

Po wystąpieniu Brudzińskiego głos mogła zabrać wywołana do tablicy opozycja.

– Czy ta debata jest o wariatach, którzy latają w mundurach po lesie? – pytał Sławomir Nitras (PO). – Nie, ta debata jest o politykach, którzy wpuścili tych ludzi na salony! – mówił wyraźnie wzburzony polityk Platformy. – Ci ludzie nie siedzą w krzakach! Oni na placu Zamkowym w Warszawie stali z faszystowskimi gestami – przypomniał.

PiS od lat flirtuje z nacjonalistami. Nie jest przypadkiem to, że masowo umarzane są sprawy związane z rasizmem czy antysemityzmem. Szerzycie nienawiść, karmicie potwora, który teraz wyrósł. To wstyd!

– mówiła z kolei szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Urszula Pasławska (PSL) nie wykluczyła zaś, że za jakiś czas – gdy opadną emocje – sprawa dotycząca działaczy Dumy i Nowoczesności zostanie umorzona. – Ciągle słyszymy od polityków PiS słowa oburzenia. Ale za nimi nie idą żadne czyny – przekonywała.

„Ciekawą” uwagą podzielił się z kolei Robert Winnicki (poseł niezrzeszony), szef Ruchu Narodowego. – Notabene ciekawe, że dziennikarze TVN tak łatwo zinfiltrowali tę grupę. Wyglądało to jak ustawka i jeden wielki teatrzyk – skomentował pokazany w sobotę głośny reportaż.

Apelacje i wycofane akty oskarżenia. Czy prokuratura broniła radykałów?

http://www.gazeta.tv/plej/19,114927,22939504,video.html

gazeta.pl

Brudziński i Jakubiak grzmią o… nieistniejącej niemieckiej debacie nt. neonazizmu w Polsce

past, 25.01.2018

Joachim Brudziński w Sejmie

Joachim Brudziński w Sejmie (Fot. Sławomir Kamiński)

„Bezczelność!”, „histeria!” – mówili w Sejmie minister Joachim Brudziński i poseł Marek Jakubiak. Oburzyła ich debata o nazizmie w Polsce, którą miałaby prowadzić niemiecka telewizja. Tyle, że nie ma informacji o żadnej takiej debacie.

Szef MSWiA wystąpił dziś w Sejmie w ramach informacji nt. organizacji propagujących ustroje totalitarne i nienawiść do mniejszości. Była to reakcja polityków na ujawnione przez TVN działanie neonazistów w Polsce.

W czasie swojego wystąpienia Joachim Brudziński nawiązywał do sytuacji nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech. Wyliczał przypadki promowania nazizmu w Niemczech. Apelował o „ponadpartyjny sprzeciw wobec szkalowania Polski”. – To nie Polska ma powody do wstydu – powiedział.

Minister mówił też o tym, że po reportażu TVN polscy neonaziści stali się tematem w zagranicznych mediach.

– Histeria po materiale dziennikarskim jednej z telewizji doprowadziła to tego, że już dziś jedna z niemieckich telewizji zapowiada publiczną debatę o narastającej w Polsce fali nazizmu. Niemiecka telewizja publiczna – powiedział Brudziński.

Te słowa podchwycił poseł Marek Jakubiak. – Jeśli pan minister mówił, że jutro niemiecka telewizja będzie debatowała na temat sytuacji  szerzącego się nazizmu w Polsce, a państwo mówicie „mów o Polsce”, to o czym państwo mówicie? W Niemczech nie mają moralnego prawa mówić o Polsce w ogóle! To oni spowodowali hekatombę narodu polskiego! – grzmiał poseł. – Oni powiedzieli „polskie obozy śmierci”, a jutro chcą debatować na temat nazizmu w Polsce. Bezczelność – powiedział.

Debata o Polsce czy… w Polsce?

Problem w tym, że takiej debaty prawdopodobnie w planach nie ma. Skąd zatem takie informacje? Dziennikarka Agnieszka Filipiak z „Newsweeka” zwróciła uwagę, że może chodzić po prostu o… błędne tłumaczenie.

Na Twitterze pokazała wpis Mateusza Parysa. Cytuje on artykuł z portalu niemieckiej telewizji publicznej i pisze, że w Niemczech telewizja publiczna będzie prowadzić debatę o neonazistach w Polsce. „Niech mnie ktoś uszczypnie” – napisał. Taka informacja pojawiła się jeszcze na kilku profilach na Twitterze.

Rzeczywiście w zacytowanym przez Parysa materiał ma w nagłówku słowa „debata”, „Polska” i „neonaziści”. Mówi jednak o tym, że to w Polsce toczy się debata o neonazistach po telewizyjnych doniesieniach na ten temat. Inny nagłówek Tagesschau brzmi: „Polska prowadzi debatę na temat neonazistów w kraju”. O takiej debacie w Niemczech nie ma w tych materiałach mowy.

Nie udało nam się znaleźć informacji o jakiejkolwiek innej debacie, która miałaby się odbyć w niemieckiej telewizji na temat neonazistów w Polsce.

Co na to MSWiA?

Wysłaliśmy do MSWiA zapytanie o to, jaką dokładnie debatę miał na myśli szef resortu i skąd pochodzą jego informacje o rzekomej debacie. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy:

Informujemy, że w wypowiedzi chodziło o dyskusje, komentarze i debaty, które mają miejsce w niemieckich mediach

– czytamy w lakonicznym komunikacie MSWiA.

gazeta.pl

Brudziński mija się z prawdą?

Za Kaczyńskim stoi tylko kot

Podczas dzisiejszej sejmowej debaty na temat organizacji propagujących ustroje totalitarne i nienawiść do mniejszości szef MSWiA Joachim Brudziński mówił także o debacie o polskim neonazizmie w niemieckiej telewizji. – „Histeria po materiale dziennikarskim jednej z telewizji doprowadziła do tego, że już dziś jedna z niemieckich telewizji zapowiada publiczną debatę o narastającej w Polsce fali nazizmu. Niemiecka telewizja publiczna” – powiedział Brudziński.

Wtórował Brudzińskiemu Marek Jakubiak z Kukiz’15. – „Jeśli pan minister mówił, że niemiecka telewizja będzie debatowała na temat sytuacji szerzącego się nazizmu w Polsce, a państwo mówicie „mów o Polsce”, to o czym państwo mówicie? W Niemczech nie mają moralnego prawa mówić o Polsce w ogóle!” – powiedział z mównicy sejmowej.

Najprawdopodobniej obaj panowie mijają się z prawdą. Być może Brudzińskiemu podsunięto tweet Mateusza Parysa, który cytuje artykuł z portalu niemieckiej telewizji publicznej i pisze, że w Niemczech telewizja publiczna będzie prowadzić debatę o neonazistach w Polsce. – „Niech mnie ktoś uszczypnie” – napisał. Taka informacja pojawiła się jeszcze na kilku profilach na Twitterze.

Agnieszka Filipiak z „Newsweeka” zwróciła uwagę, że może chodzić po prostu o… błędne tłumaczenie. – „Głupota czy celowe wprowadzanie w błąd? Materiał niemieckiej TV dotyczył debaty w Polsce po materiale TVN. Pół tysiąca bezmyślnych polubień” – napisała na Twitterze. W zacytowanym przez Parysa fragmencie materiał ma w nagłówku słowa „debata”, „Polska” i „neonaziści”, jednak chodzi o prowadzoną w Polsce debatę po emisji materiału w TVN. Nie ma tam zapowiedzi programu, o którym w Sejmie mówił Brudziński, a za nim Jakubiak.

Dziennikarzom gazeta.pl nie udało się znaleźć informacji o jakiejkolwiek innej debacie, która miałaby się odbyć w niemieckiej telewizji na temat neonazistów w Polsce. Na pytanie, jaką dokładnie debatę miał na myśli szef MSWiA i skąd pochodzą jego informacje o niej, resort odpowiedział w lakonicznym komunikacie: – „Informujemy, że w wypowiedzi chodziło o dyskusje, komentarze i debaty, które mają miejsce w niemieckich mediach”.

koduj24.pl

Brudziński tłumaczy się przed Sejmem. Efekt głośnego reportażu TVN [NA ŻYWO]

– Co jest groźniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa: paru idiotów w krzakach czy ataki na biura parlamentarzystów oraz bicie i szarpanie ludzi czy uniemożliwianie legalnych demonstracji? – zastanawia się Brudziński.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114884,22941036.html#MT

Pokłosie kanalii i mord zdradzieckich

Pokłosie kanalii i mord zdradzieckich

Faszyzacja życia publicznego zabrnęła za daleko.

Zdziwieni, że neonaziści nawoływali do zabicia Donalda Tuska? Dziennikarze TVN w słynnym już reportażu „Superwizjera” pominęli fragment nawołujący do mordu, jak i inne drastyczne momenty z okolic skrajnej prawicy.

Czym ten fragment różni się od ciągania szefa Rady Europejskiej po prokuraturach, które to odbywają się na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego? Przecież takie nazistowskie matołki mogą sobie pomyśleć, że odwalą mokrą robotę – i im się jakoś upiecze. Prezes zrozumie? Wszak w czerwcu ubiegłego roku po skopaniu w Radomiu uczestnika protestu KOD przez nacjonalistów z Młodzieży Wszechpolskiej, mogli usłyszeć z ust rzeczniczki partii Kaczyńskiego Beaty Mazurek usprawiedliwienie: – „Każda akcja wywołuje określoną reakcję. To sytuacja, która nie powinna mieć miejsca. Ale też ich rozumiem”.

Nie bądźmy więc zdziwieni, że w sobotę doszło do zdarzenia w Gdańsku Oliwie, gdy czwórka nastolatków – dwie dziewczyny i dwóch chłopaków – po imprezie poświęconej walce m.in. z rasizmem i homofobią – zostało zaatakowanych przez kilkunastu ludzi ubranych na czarno. Pobici zostali pałkami teleskopowymi, usłyszeli od trójmiejskich nazioli: „Klepać mordy je***ym lewakom” i że „Je***ych lewaków trzeba zniszczyć!”. Może tym razem z ust Mazurek czy innego prominentnego polityka PiS nie wydobędzie się „też ich rozumiem”, ale wiedzą, że mają ciche przyzwolenie, którego zaznali przez dwa lata rządów PiS.

Faszyzacja życia publicznego zabrnęła za daleko, a administracja pisowska nie jest w stanie tego cofnąć z wielu zasadniczych powodów. Jeszcze niedawno podstawiali autokary członkom ONR na listopadowy Marsz Niepodległości (przykład Poznania i posła PiS B. Wróblewskiego). Na razie szykanowani są protestujący przeciw marszom faszystów, spraw w sądach w całym kraju odbywa się kilkaset.

Jednym z widocznych elementów faszyzacji jest goebbelszczyzna, która wydobywa się z mediów narodowych. Zakłamanie na każdym kroku i w każdym niemal słowie. Nawet starano się wrobić w to Tuska, publikując zdjęcie z jego spotkania w Sejmie. Na pierwszym planie był ówczesny premier i antysemita (ten od spalenia kukły Żyda) Rybak. Niestety, szybko wydało się, że ten ostatni dostał zaproszenie od posła PiS.

To jest nieodzowny element faszyzacji naszego życia społecznego. Zakłamywać niczym Goebbels, powtarzać fałsze, manipulować, bredzić. Zawsze coś się przyklei. Wspaniale wychwycił ten element Brytyjczyk Ben Stanley, wszak pochodzi z kraju Monty Pythona. Oto opublikował cztery portrety komentatorów z programu TVP Info „Minęła dwudziesta”. Brytyjczyk pyta, czy to, co widzi, to aby na pewno program publicystyczny w telewizji publicznej, czy raczej część gry komputerowej. Faktycznie! – w języku kolokwialnym można określić, iż to mordy zakazane z jakiejś gry grozy.
Acz wolę opisy niegdyś słynnego psychiatry, antropologa i kryminologa włoskiego Cesare Lombroso, który typ przestępcy wiązał z jego facjatą. Lombroso często nie mylił się, dzisiaj jednak są subtelniejsze narzędzia opisujące wszelkich przestępców i dewiantów. Niemniej gdyby w mroku spotkać te cztery twarze z „Minęła dwudziesta”, co bardziej wrażliwsi mogliby się przestraszyć.

Zmierzam do stwierdzenia, iż polska rzeczywistość jest chora i nie łudźmy się, aby samoistnie miała się poprawić. Mentalności nie można zmienić, można zmienić tylko rządzących. Któregoś dnia pęknie ten wrzód, nieczystości pisowskiego fałszu zaleją nas. Oby nie była to krew, oby nie urzeczywistniły się zawołania „zabić Tuska”, „klepać mordy je***ym lewakom”. To, co się dzieje to pokłosie słynnych słów o kanaliach i mordach zdradzieckich.

Waldemar Mystkowski

koduj24.pl