Pisowski slapstick

Moje podniebienie dowcipu ukształtował Mrożek, Woody Allen, Czechow, Brecht, zaś u wczesnego Barei dostrzegałem niedostatki budżetu na film, tak dzisiaj niewystarczajaco śmieszy mnie „Ucho prezesa”, w którym dostrzegam niedostatki narracji. Wolę Roberta Górskiego jako kabareciarza, niż narratora.

Tak jak wolę genialnego Chaplina z „Gorączki złota”, niż z epoki slapstiku, w której latał po ekranie i zasadzał kopy w zadki żandarmom.

Dzisiaj PiS znajduje się w epoce slapsticku, zasadza kopy we wszelkie zadki i otrzymujemy niedoinwestowanego Bareję, jak w obrazku rodzajowym z pierwszego posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa, który na Twitterze opisał dziennikarz RMF FM Tomasz Skory po wybraniu przewodniczącego tego ciała. Podaję w zapisie scenopisarskim.

PRZEWODNICZACY MAZUR: Czy pan sędzia Mitera wyraża zgodę na kandydowanie?

WICEPRZEWODNICZĄCY JOHAN: Chwileczkę. Jeszcze nie zgłosiłem kandydatury…

WICEPRZEWODNICZĄCY JOHANN (po wyborze): Maćku, gabinet jest obszerny, ale przetrzyj ten fotel po Żurku…

SKORY (na stronie): Zaniemówiłem.

Slapstick, a w zasadzie wczesny Bareja. Pocieszające, iż polityka to jednak nie gatunek narracyjny, literacki, nie może ewoluować do epoki udźwiękowionej, panoramicznej. PiS zatrzymał się w slapsticku, w epoce kamienia łupanego i wali nas maczugami.

Czy długo to wytrzymamy, czy żandarm odwróci się i przyłoży pałą kopiacego go w zadek?

Na razie PiS także żandarmów obsadził swoimi. Tyle ich, bo to farbowane lisy, awansowani przez Błaszczaka, bądź Brudzińskiego. Bynajmniej nie fachowcy.

Tak przynajmniej należy ocenić postępowanie policji w Poznaniu wobec Joanny Jaśkowiak i pięciu innych kobiet. Jaśkowiak w ubiegłym roku podczas protestu w Dniu Kobiet powiedziała: „Od czasu „dobrej zmiany” budzą się we mnie różne uczucia. Najpierw było zdziwienie, później zaskoczenie, oburzenie, złość i wściekłość. Teraz tylko jedno słowo przychodzi mi do głowy – jestem wku******”.

9 miesięcy policja czekała na anonim, który wreszcie się urodził i mogła wezwać Jaskowiak na przesłuchanie. Jaśkowiak i wspierające ją kobiety teraz staną przed sądem. Wszczęto bowiem postępowanie z art. 141 kodeksu wykroczeń. Za używanie nieprzyzwoitych słów w miejscu publicznym grozi ograniczenie wolności, grzywna do 1500 złotych bądź nagana.

Ponoć policja ma opinię jakiegoś biegłego językoznawcy, wg którego hasło prezentowane przez Jaśkowiak jest wulgaryzmem. Czysty slapstick, gdyż rzeczywisty filolog wyśmieje policję oraz tego „rzeczoznawcę” i wyśle tych przedstawicieli pałki do nauki.

Napisałem o policji „farbowane lisy”, bo to w istocie wysługująca się PiS-owi milicja, jak w PRL-u. Joanna Jaśkowiak to żona prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, który doznał podobnej „przyjemności” od organów ścigania w dniu, gdy Platforma i Nowoczesna ogłosiły, iż jest ich kandydatem na prezydenta miasta w najbliższych wyborach samorządowych. Do Urzędu Miasta wkroczyła CBA pod jakimś wyssanym z palca podejrzeniem (znowu pewnie jakiś anonim).

PiS posługuje się takimi maczugami, innej polityki nie znają, żyją w epoce kopania po zadkach, choć chcieliby się podszyć pod wyższe cywilizowane formy. Oto Patryk Jaki, kandydat PiS na prezydenta Warszawy, zmienia strategię: podlizywanie się, a nie kopanie w zadek. Chce nabrać warszawiaków, iż jest cacy. Jaki zapowiedział, że jest gotów rozważyć, „żeby wesprzeć taki program in vitro”. Posuwa się jeszcze dalej, stwierdził w Polsacie: „Rozumiem i wspieram protestujących niepełnosprawnych w Sejmie. Uważam, że mają rację.”

Farbowane lisy, milicja, kopanie w zadki – tak wygląda imaginarium pisowskiego slapsticku.

 

Jest nowy szef Krajowej Rady Sądownictwa ze skandalem w tle

 Jest nowy szef Krajowej Rady Sądownictwa ze skandalem w tle

Sędzia Leszek Mazur z Sądu Okręgowego w Częstochowie, został nowym szefem Krajowej Rady Sądownictwa. Na pierwszym – po wyborze przez Sejm nowych członków i rezygnacji Małgorzaty Gersdorf z funkcji przewodniczącej –   posiedzeniu rady, za kandydaturą Mazura opowiedziało się 16 jej członków.

Pan sędzia wszedł do KRS w marcu tego roku. Odbyło się to w atmosferze skandalu. Okazało się bowiem, że jego brat, który jest prezesem Sądu Apelacyjnego w Katowicach, miał prosić swojego podwładnego, by poparł kandydaturę Mazura do rady. „To trąci prywatą” – ocenił wtedy Krystian Markiewicz, przewodniczący Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

W posiedzeniu rady po raz pierwszy wziął udział – dotąd ignorujący ją – minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

„Poprzednio nie wybierałem się na te posiedzenia, ponieważ tam zapadały decyzje, które były całkowicie abstrahujące od stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości. Potem rzecznik tego grona wychodził i mówił, że to były decyzje, w których ja jako minister sprawiedliwości partycypowałem” – wyjaśnił szef resortu sprawiedliwości.

koduj24.pl

Przyniosły przed komisariat transparenty z napisem „Jesteśmy wkurwi***”. Staną przed sądem

MARTA GLANC,  27.04.2018

Poznańska policja skierowała wniosek o ukaranie pięciu kobiet, które w dniu przesłuchania żony prezydenta Poznania przez policję, zjawiły się przed komisariatem z transparentami „Jesteśmy wkurwi***”. Joanna Jaśkowiak może zostać ukarana za te same słowa, wypowiedziane podczas ubiegłorocznego protestu w Dzień Kobiet. Proces w tej sprawie ruszył w tym miesiącu. Teraz przed sądem staną także kobiety, które przyszły ją wspierać.

  • Za użycie wulgaryzmów w miejscu publicznym przed sądem stanie pięć osób
  • Policja tłumaczy, że wniosek o ich ukaranie oparła na opinii biegłego językoznawcy
  • Przed sądem toczy się już proces żony prezydenta Poznania, która może zostać ukarana za to samo wykroczenie

– Od czasu „dobrej zmiany” budzą się we mnie różne uczucia. Najpierw było zdziwienie, później zaskoczenie, oburzenie, złość i wściekłość. Teraz tylko jedno słowo przychodzi mi do głowy – jestem wku****** – powiedziała w ubiegłoroczny Dzień Kobiet Joanna Jaśkowiak. Dziewięć miesięcy później odebrała wezwanie na policję – okazało się, że na podstawie anonimu wszczęto postępowanie z art. 141 kodeksu wykroczeń. Za używanie nieprzyzwoitych słów w miejscu publicznym grozi ograniczenie wolności, grzywna do 1500 złotych bądź nagana. O tym, czy Joanna Jaśkowiak zostanie ukarana, zdecyduje sąd.

Podobny los czeka kobiety, które w dniu przesłuchania żony prezydenta Poznania, przyszły przed komisariat ją wspierać. Podczas pikiety solidarnościowej policja wylegitymowała sześć osób. Ale na tym się nie skończyło – kobiety otrzymały wezwanie na policję. Jedną z nich jest Adriana Machowiak, która podczas pikiety odczytała w całości przemówienie Joanny Jaśkowiak.

– Nie przyznałam się do winy i złożyłam krótkie wyjaśnienia – mówiła Onetowi. Podkreślała, że nie ma pretensji do policji, ale władzy. – Jakoś nikt nie ściga narodowców za rasistowskie hasła wykrzykiwane na ulicach podczas ich marszów. Są więc równi i równiejsi. Jeśli ogłaszana jest dekomunizacja, zmieniane są nazwy ulic, a wobec demonstrujących obywateli, osób, które mają inne poglądy, stosuje się te same zasady, co w komunizmie, trudno tutaj nie mieć pretensji do władzy – komentowała.

Kobiety staną przed sądem

Dzisiaj poznańska „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że w sprawie pięciu kobiet, które uczestniczyły w pikiecie przed komisariatem, policja skierowała wnioski do sądu o ukaranie. Informacje te potwierdza nam rzecznik wielkopolskiej policji mł. insp. Andrzej Borowiak. – Z opinii biegłego językoznawcy wynika, że hasła, które prezentowały, są wulgaryzmami – tłumaczy.

Jak donosi „Wyborcza”, żadna z kobiet nie przyznaje się do winy. W sądzie będzie broniła ich adwokat Agata Celmer, która zajmuje się sprawą Joanny Jaśkowiak.

onet.pl

 

KRS 19 głosami wybrała rzecznika.

Przew. Mazur: Czy pan sędzia Mitera wyraża zgodę n akandydowanie?

Wiceprzew. Johann: Chwileczkę. Jeszcze nie zgłosiłem kandydatury…

Wiceprzew Johann po wyborze: Maćku, gabinet jest obszerny, ale przetrzyj ten fotel po Żurku…

Zaniemówiłem.

PAD podpisał nowelę ustawy o usługach płatniczych: Zmiana z pozoru drobna, ale doniosła w skutkach

PAD podpisał nowelę ustawy o usługach płatniczych: Zmiana z pozoru drobna, ale doniosła w skutkach

Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję, bo dzięki inicjatywie pani rzecznik, dzięki pracy zespołu analiz systemowych, dzięki jednogłośnemu przegłosowaniu tego projektu ustawy w polskim Sejmie i Senacie, bo żaden z posłów się nie sprzeciwił ani też żaden nie wstrzymał się od głosu i podobnie było z senatorami, mogę dzisiaj podpisać ustawę, która ułatwi życie wielu ludziom w Polsce, która być może umożliwi wyjście z wielu trudnych sytuacji, z wielu dramatów. Następuje zmiana ustawy o usługach płatniczych i innych ustaw. Zmiana z pozoru drobna i regulacja może nie jest wielka, ale doniosła w swoich skutkach” – mówił po podpisaniu nowelizacji ustawy o usługach płatniczych prezydent Andrzej Duda. Przepisy dot. tzw. błędnych przelewów.

Gersdorf o zwołaniu posiedzenia KRS: Zrobiłam, co do mnie należało. Nie dla dobra swego, a dla dobra wspólnego

Zrobiłam, co do mnie należało, zgodnie z prawem i opuściłam posiedzenie. Chciałam zostawić tę radę samą sobie. Mówiłam to tysiąc razy, że ja nie legitymizuje tej Krajowej Rady Sądownictwa tym, że ją zwołałam. Ja nie miałam wyboru. Musiałam ją zwołać, natomiast niewątpliwie to gremium nie jest tą KRS, o której mowa w Konstytucji. To jest niewątpliwe dla mnie, ale mamy jak mamy. Musiałam zwołać tę KRS, bo i słuchacze, i państwo może nie za bardzo rozumieją te moje motywy. Jestem I Prezesem Sądu Najwyższego, organem władzy publicznej i uznałam, że najmniej dolegliwym wyjściem z tej sytuacji będzie zwołanie KRS i też to uczyniłam. Nie dla dobra swego, a dla dobra wspólnego” – mówiła po posiedzeniu KRS prezes Małgorzata Gersdorf.

Schetyna: Dzisiaj złożymy wniosek o wotum nieufności dla premier Szydło i minister Rafalskiej

Pytam od dwóch dni polityków PiS, premier Szydło, minister Rafalską, gdzie są te pieniądze. Co się z nimi stało? Co z nimi zrobiliście? I nie słyszę żadnej odpowiedzi. Będziemy pytać i będziemy namawiać wszystkich w Sejmie. Będziemy rozmawiać z protestującymi. To jest klasyczny obraz tego, co zrobił PiS w tej kwestii. Niczego nie zrobił, a teraz jeszcze w nieudolny sposób próbuje zepchnąć czy przesunąć odpowiedzialność na poprzedników. Dzisiaj złożymy wniosek o wotum nieufności dla premier Szydło i minister Rafalskiej. To będzie związane z zaniechaniem realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, które pozwoliłoby na wyjście z tej sytuacji” – mówił na konferencji prasowej lider PO, Grzegorz Schetyna.

Leszek Mazur nowym przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa

Borys Budka@bbudka

Nowym „przewodniczącym” „Krajowej Rady Sądownictwa” został sędzia Leszek Mazur. Za 16 głosów. Teresa Kurcyusz-Furmanik za 5 głosów.
2 głosy nieważne

PO złoży wniosek o informację rządu ws. nowej unijnej perspektywy budżetowej. Schetyna: Wszystko wskazuje, ze pieniędzy będzie mniej

2 maja to dzień prezentacji budżetu unijnego, nowej perspektywy finansowej na następnych 7 lat. To taki czas, takie decyzje uruchamiają wyobraźnię, dają możliwości i szanse na zrealizowanie planów każdemu rządowi każdego państwa. Mamy doświadczenia w negocjacjach z ostatnich wielu lat. Mieliśmy szczęście, szczególnie w ostatniej perspektywie do bardzo aktywnej obecności w negocjacjach i bardzo dobrego finału. 106 miliardów, które trafiło do Polski w negocjacjach prowadzonych przez ekipę PO. Dzisiaj jest inaczej. Dzisiaj te negocjacje są stawiane pod znakiem zapytania. Polska nie angażuje się w takim stopniu jak powinna się angażować” – mówił na konferencji prasowej lider Platformy, Grzegorz Schetyna.

Mówię o walkowerze, który oddaje rząd PiS w tej ważnej kwestii. To nie jest tak, że te pieniądze nam się należą. To nie jest tak, że wszystko jest naznaczone i zdecydowane. To wymaga stałej, mozolnej pracy. Dzisiaj po tym wszystkim, co się stało, jesteśmy osamotnieni jako kraj, który przynosi problemy, jest krajem, w którym walczy się z praworządnością, z Trybunałem Konstytucyjnym, krajem, który nie szuka w Europie partnerów i przyjaciół, ale ciągle w Europie robi kłopoty i problemy. Jesteśmy w trudnej sytuacji, bo wszystkie sygnały, które płyną z Brukseli pokazują, że tych pieniędzy będzie mniej. Złożymy wniosek o informację rządu w tej kwestii” – dodawał.

Wassermann: Posiedzenia komisji ds. Amber Gold zakończą się w lipcu i zostanie tylko ewentualnie przesłuchanie Tuska na wrzesień

– Nie ma takiej potrzeby [rezygnowania z przewodniczenia komisji śledczej ds. Amber Gold]. Przyznam uczciwie, że od soboty rana zrobiłam 3800 tomów po to właśnie, aby zakończyć ten materiał. Już zostaną tylko posiedzenia. One się zakończą w lipcu i zostanie tylko przesłuchanie ewentualnie premiera Donalda Tuska na wrzesień – mówiła Małgorzata Wassermann na konferencji w Krakowie. Jak dodała, zmieści się w założonym 2-letnim terminie pracy komisji.

Związkowcy zwracają uwagę na wypłaty członkom zarządu LOT dodatkowych wynagrodzeń

– Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden zadziwiający fakt. Fakt wypłaty niektórym członkom zarządu przez naszą firmę sumy 2,5 mln zł, w tym prezesowi firmy Rafałowi Milczarskiemu sumy 1,5 mln zł, dodatkowego wynagrodzenia za pierwszy zysk w 2016 roku. Jest to naprawdę smutna wiadomość. Nasuwa się pytanie: prezes Milczarski mówi, że mamy zysk. To nasuwa się pytanie, jakie będą nagrody za 2017 rok, jeżeli przełożymy tę skalę – mówili związkowcy na konferencji.

– Nie możemy i nie zgodzimy się na takie rozdawnictwo pieniędzy, bo to nasze, wspólne pieniądze, wypracowane przez wszystkich pracowników – mówił dalej.

„Wyniki referendum silnym sygnałem braku akceptacji dla działań zarządu PLL LOT” – ponad 91% pracowników za akcją strajkową

– Referendum jest skuteczne. Wzięło w nim udział 885 pracowników. Za przeprowadzeniem akcji strajkowej opowiedziało się 807 pracowników. 73 osoby były przeciw, 5 głosów było nieważnych, w tym głos oddany przez prezesa Rafała Milczarskiego, który publicznie go ujawnił. Ponad 91% pracowników wyraziło zgodę na przeprowadzenie akcji strajkowej, a frekwencja wyniosła ponad 50% pracowników uprawionych do głosowania. Tym samym związki zawodowe, z którymi pracodawca toczy spór otrzymały potężny mandat do przeprowadzania strajku, a wyniki referendum są silnym sygnałem braku akceptacji dla działań zarządu PLL LOT – poinformowali związkowcy na konferencji. Ich zdaniem, referendum strajkowe jest legalne i skuteczne.

– Muszę z przykrością stwierdzić, że w LOT nie szanuje się pracowników. Prezes Rafał Milczarski od dwóch co najmniej lat nie zatrudnia ani pilotów, ani stewardess na podstawie umowy o pracę. Nie ma naszej zgody na pozorne samozatrudnienie członków załóg lotniczych, bo to ma bezpośrednie przełożenie i wpływ na obniżenie poziomu bezpieczeństwa w operacjach lotniczych – argumentowali związkowcy. Jak podkreślili, będzie to strajk generalny od 1 maja do odwołania.

Jaki: Rozumiem i wspieram protestujących w Sejmie. Uważam, że mają rację. Rząd powinien jeszcze raz pochylić się nad tymi propozycjami 

– Tak, rozumiem i wspieram [protestujących w Sejmie]. Uważam, że mają rację. Uważam, że być może forma taka polityczna i coś, co mnie razi w oczy, to jest to, że na tym tle lansują się politycy, którzy generalnie najchętniej część z tych dzieci, które są w Sejmie, nie pozwoliłaby na to, żeby się w ogóle urodzili. To mnie razi. Natomiast w sensie postulatów merytorycznych mają rację. Uważam, że brakuje zrozumienia dla tego, w jaki sposób żyją ci ludzie – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

– Uważam, że rząd powinien jeszcze raz pochylić się nad tymi propozycjami – dodał.

Jaki: Ja przynajmniej mam doświadczenie w samorządzie, a Trzaskowski nie ma żadnego

– Mam doświadczenie w samorządzie. Dwie kadencje spędziłem w samorządzie, a ten człowiek, Rafał Trzaskowski nigdy nawet nie dotknął samorządu. Ja przynajmniej mam doświadczenie w samorządzie, a Trzaskowski nie ma żadnego – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

Jaki: Będę bardzo poważnie rozważał, żeby wesprzeć program in vitro w Warszawie

– Myślę, że będę bardzo poważnie to rozważał, żeby wesprzeć taki program [in vitro w Warszawie]. W tych pytaniach jest jeden problem Rafała Trzaskowskiego. Większość tych pytań to są pytania typowo ideologiczne, z takiej polityki krajowej, tego, czego ludzie najbardziej nie widzą. Moim zdaniem Trzaskowski w ogóle nie rozumie samorządu – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

Gersdorf: Istotą urzędu, który nadal jeszcze sprawuję, jest to, aby na czyjeś bezprawie i samowolę nie odpowiadać tym samym 

W przesłanym do mediów oświadczeniu I Prezes Sądu Najwyższego wyjaśnia powody, dla których zdecydowała się zwołać pierwsze posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa:

Na mocy art. 6 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3), doszło do sprzecznego z art. 187 ust. 3 Konstytucji RP skrócenia trwającej cztery lata kadencji członków KRS będących sędziami. Zarówno ten fakt, jak i wątpliwy prawnie wybór przez Sejm na te same miejsca nowych osób w procedurze, która nie gwarantowała ani przejrzystości postępowania organów państwa, ani minimum jakiejkolwiek niezależności Rady od czynnika politycznego, trzeba uznać za rażące i oczywiste naruszenie porządku prawnego Rzeczypospolitej, za które osoby sprawujące władzę pochodzącą z wolnych wyborów ponoszą pełną odpowiedzialność przed Narodem. Jednak Rada, jako organ o złożonym składzie osobowym, nie przestała istnieć

Historia zna przypadki tak zwanego „cywilnego nieposłuszeństwa” wodniesieniu do jednostek – obywateli, którzy nie respektując ustawowego bezprawia, swoim działaniem lub zaniechaniem okazują niezgodę na łamanie praworządności. W tym wypadku jednak chodzi o czynność konstytucyjnego organu państwowego, a nie jednostki. Jedną z kompetencji Pierwszego Prezesa SN było przed nowelizacją ustawy o KRS – i nadal nią pozostaje – zwołanie pierwszego posiedzenia Rady po zwolnieniu stanowiska Przewodniczącego. Istotą urzędu, który nadal jeszcze sprawuję, jest to, aby na czyjeś bezprawie i samowolę nie odpowiadać tym samym. Nie mogłam zatem postąpić wbrew wiążącemu mnie przepisowi ustawy” – dodaje w oświadczeniu Gersdorf.

Jaki: Nie można dzielić warszawiaków na tych, którzy urodzili się w Warszawie i na tych, którzy przyjechali do Warszawy

– Nie można dzielić warszawiaków na tych, którzy urodzili się w Warszawie i na tych, którzy przyjechali do Warszawy i z tym miastem związali swój los. Tutaj prowadzą swoje dzieci do żłobka, przedszkola, wychowują swoje dzieci, pracują. Nie można ich dzielić na lepszych i gorszych. Dobrze, żeby Rafał Trzaskowski określił, co on chce zrobić z takimi ludźmi, którzy nie urodzili się w Warszawie. Może chciałby zabrać im jakieś dodatkowe przywileje. Uważam, że Warszawa musi być jedna – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

– Mam już przygotowany bardzo konkretny program dla Warszawy – dodał kandydat na prezydenta Warszawy.

Ziobro o kandydaturze Jakiego: W każdym innym wypadku powiedziałbym, że nie ma szans, ale znam Patryka i wiem, że nie odpuszcza

– W każdym innym wypadku powiedziałbym, że nie ma szans, ale znam Patryk Jakiego i wiem, że to jest człowiek, który nie odpuszcza. Jaki gra do ostatniej sekundy. Jest to człowiek niebywale pracowity, ma wizję, plan (…) Jako prezydent mógłby nadać Warszawie nową jakość, dynamikę – stwierdził Zbigniew Ziobro w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w Poranku Siódma9.

– Trzymam kciuki za Patryka. To on doprowadził do tego, że zwiększyła się o 50% liczba więźniów, którzy pracują – dodał minister sprawiedliwości.

Jaki: Nie zrezygnuję z moich funkcji

– Nie [nie zrezygnuję z moich funkcji], dlatego że wszystkie funkcje to tylko dodatek do idei, najważniejszej idei dla polityka – pomagania ludziom. Te funkcje to instrumenty do tego, aby służyć codziennie obywatelom i póki mam taką możliwość, chciałbym to robić. Również w stosunku do mieszkańców Warszawy – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

– Wiem, po co jestem w polityce. Po to, żeby zmieniać państwo i pomagać ludziom i jestem przekonany co do tego, że po prostu mi się jeszcze chce. A póki mi się chce, mam siłę, to chcę walczyć. Nawet jeżeli będzie potrzeba zerwania dodatkowej nocy, wstania wcześnie rano. Nie mam z tym żadnego problemu – mówił dalej.

300polityka.pl

STAN GRY: Gądek: Czy Majchrowski negocjuje jak Jelcyn swoją przyszłość? Karnowski: Lemingi też nie lubią złodziejstwa i mafii, Kandydaci PiS na jedynkach prasy lokalnej

— JAKI ZACZYNA DZIEŃ BRIEFINGIEM PO 7 I OBRONĄ “SŁOIKÓW”, WASSERMANN O TYM, BY NIE SPODZIEWAĆ SIĘ, ŻE JEJ KAMPANIA BĘDZIE WYMIERZONA W KOGOKOLWIEKhttp://300polityka.pl/live/2018/04/27/
— JEDYNKI PRASY LOKALNEJ Z KANDYDATAMI PIS:

— TUŁAJEW NA JEDYNCE DZIENNIKA WSCHODNIEGO:


— PŁAŻYŃSKI NA JEDYNCE DZIENNIKA BAŁTYCKIEGO.

— WASSERMANN NA JEDYNCE DZIENNIKA POLSKIEGO:

— TRZASKOWSKI PRZECENIANY JAK KOMOROWSKI – Jacek Karnowski: “I jeszcze jedno podobieństwo do roku 2015-go: otóż tak jak przeceniany był Bronisław Komorowski, tak przeceniany jest Rafał Trzaskowski. To kandydat wychowany w warunkach politycznego klosza, funkcjonujący w dość specyficznym środowisku, daleki od realnych problemów, nie mający za sobą doświadczenia walki „na śmierć i życie” – zarówno w sensie życiowej drogi, jak i politycznej kariery. Oczywiście, Trzaskowski będzie miał sztab doradców, będzie miał za sobą potężne media i środowiska, ale jeśli Jakiemu uda się go zmusić do bezpośredniego zwarcia, do wymiany politycznych ciosów z bliska, twarzą w twarz, to wygra.

— LEMINGI TEŻ STOJĄ W KORKACH I TEŻ NIE LUBIĄ ZODZIEJSTWA I MAFII – dalej Karnowski: “Ale też pamiętajmy: po pierwsze, daleko nie cała Warszawa jest „Lemingradem”, a po drugie, lemingi też stoją w coraz większych korkach, i też w sumie nie lubią złodziejstwa i mafii”.

— JAKI UMIE MÓWIĆ, ŻE LUDZIE SŁUCHAJĄ – Karnowski: “Tym bardziej, że kandydat Zjednoczonej Prawicy ma rzecz w polityce bezcenną: umie tak mówić, że ludzie słuchają. A Trzaskowski tego daru dotąd nam nie zaprezentował. Jaki musi szukać zwarcia, musi wyraźnie pokazać wyborcom, kim jest on sam, i kim jest jego rywal. I jako polityk, i jako człowiek”. https://wpolityce.pl/m/polityka/392048-tak-jak-przeceniany-byl-komorowski-tak-przeceniany-jest-trzaskowski-szansa-jakiego-lezy-w-zwarciu-w-zderzeniu-w-roznicy

— MICHAŁ DANIELEWSKI UWAŻA, ŻE PIS OBNIŻA OCZEKIWANIA: “I być może jest to klucz do zrozumienia, dlaczego PiS zaprezentował kandydatów w prestiżowych starciach z opozycją w takiej ponurej atmosferze: partia chce od samego początku znaczenie miejskich bitew jak najbardziej obniżyć”. http://wyborcza.pl/7,75968,23327925,oddzial-kamikadze-prezesa-kaczynskiego.html?disableRedirects=true

— PIS MOŻE WYGRAĆ – pisze Tomasz Sakiewicz w GPC: “Największe szanse mają kandydatki we Wrocławiu i Krakowie. W Warszawie i Poznaniu kluczowa będzie druga tura. Szanse, i to poważne, ma kandydat z Katowic. W innych miastach też jest o co walczyć. Nie będzie zwycięstwa bez ciężkiej pracy i wielkiego zaangażowania. Mało kto wierzył w takie zwycięstwo jak w 2015 r., a jednak przyszło. Teraz też tak może być, bo jak nie teraz, to kiedy?” https://gpcodziennie.pl/88237-pismozewygracsamorzady.html

— MAŁGORZATA WASSERMANN O RADOŚCI I ZASZCZYCIE ZE STARTU W KOCHANYM MIEŚCIE: “Dla mnie jest wielką radością i zaszczytem, że będę mogła walczyć o urząd prezydenta w moim kochanym mieście. Tu się urodziłam, żyję i pracuję. Kandydaci na prezydentów zaprezentowani przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego doskonale znają problematykę swoich miast. (…) Nie podchodzę do tego w kategoriach strachu, ale będę starała się prowadzić uczciwą i rzetelną kampanię. Zdaję się na mądry wybór krakowian. Każdy wynik przyjmę z absolutną pokorą i mam nadzieję, że i z satysfakcją”.

— WASSERMANN O KOŃCU PRAC KOMISJI ŚLEDCZEJ JESZCZE PRZED WYBORAMI: “Komisja skończy swoja pracę zgodnie z planem. Wybory odbędą się pod koniec października lub w listopadzie. Każdy ma swoją pracę, nie prowadzi kampanii wyborczej. Trudno byśmy porzucili swoje zadania na pół roku przed wyborami. Ja pracuję tak jak pracowałam, czytam akta Amber Gold, przygotowuję kolejne pytania i kolejne przesłuchania.Skończymy prace komisji przed wyborami. Taki był plan, by komisja działała dwa lata, a te mijają we wrześniu”. https://wpolityce.pl/polityka/391968-tylko-u-nas-wassermann-to-radosc-i-zaszczyt-ze-bede-mogla-walczyc-o-prezydenture-w-moim-kochanym-miescie-komisja-ag-zakonczy-swoje-prace-przed-wyborami

— JACEK GĄDEK O PLOTCE, ŻE MAJCHROWSKI JAK JELCYN NEGOCJUJE Z PIS: “W oczekiwaniu na ogłoszenie decyzji przez Majchrowskiego w szeregach PO krąży pikantna plotka. – Dotarła i do mnie: trochę jak Borys Jelcyn, prezydent Majchrowski rzekomo negocjuje z PiS-em coś na kształt oddania władzy za cenę tego, że nie będą grzebać mu w przeszłości i zostawią go w spokoju. Ale nie chce mi się w to wierzyć – komentuje lokalny polityk”.

— GĄDEK O OCZEKIWANIU, ŻE MAJCHROWSKI JEDNAK OGŁOSI START: “W gronie rozmówców Platformy z Majchrowskim panuje przekonanie, że po weekendzie powie on: tak, jednak startuję. Ale do tego czasu – zaznacza jedna z ważnych postaci małopolskiej PO – chce mieć za sobą cały opozycyjny front. PO i PSL już ma, a Nowoczesna póki co trzyma się swojego kandydata, by mieć kartę przetargową w negocjacjach list”.

— POJAWIA SIĘ DODATKOWY AMBICJONALNY DOPING DLA MAJCHROWSKIEGO – pisze Gądek:“Majchrowski uległ sam sobie i będzie startował. A to, co mówi przed ogłoszeniem decyzji, to rytualne zachowania przez wyborami. Platforma już kilkanaście miesięcy temu postawiła na Majchrowskiego i nie ma innej swojej kandydatury w zanadrzu – nie kryje nasz rozmówca z szeregów PO. Ale podkreśla: to jego wnioski, bo Majchrowski wprost nie powiedział mu niczego. Wnioskuje dalej: Skoro z ramienia PiS startować ma Małgorzata Wassermann, to pojawia się dodatkowy ambicjonalny doping dla prezydenta. Jeśli się wycofa, to pojawią się głosy, że stchórzył”. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,23319654,jacek-majchrowski-bedzie-kandydowal-na-prezydenta-krakowa.html

— PLATFORMA PRZEDSTAWI KANDYDATA W GDAŃSKU PO MAJÓWCE – AGNIESZKA POMASKA: “Posłanka PO Agnieszka Pomaska zwraca uwagę, że Kacper Płażyński ma rozpoznawalne nazwisko, natomiast mniej znana jest jego działalność. – Zobaczymy, jak się sprawdzi w kampanii wyborczej. Każdy kandydat PiS powinien być traktowany poważnie. Myślę, że po majówce Platforma Obywatelska przedstawi swojego kandydata na prezydenta Gdańska – mówi Agnieszka Pomaska”.

— ADAMOWICZ JAK KOMOROWSKI PŁAŻYŃSKI JAK DUDA – MARCIN HORAŁA:“Już teraz jest znacznie lepiej rozpoznawalny niż wielu radnych Gdańska. Nie wiem, czy każdy wiceprezydent Gdańska jest tak rozpoznawalny, jak on. To taki rewers prezydenta Adamowicza. Według mnie Paweł Adamowicz to taki Bronisław Komorowski, zaś Kacper Płażyński będzie Andrzejem Dudą – twierdzi Marcin Horała”. http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,23326394,adamowicz-bedzie-jak-komorowski-a-plazynski-jak-duda-komentarze.html

— KACPER PŁAŻYŃSKI O ADAMOWICZU: “Ale ja mam inne doświadczenia i na pewno nie mam tego bagażu negatywnych emocji, obciążeń. Również tych związanych z jego trudną sytuacją prawną i z różnymi patologiami, układami, w które prezydent Paweł Adamowicz wszedł – powiedział Płażyński wyjaśniając, że ma na myśli „przede wszystkim środowisko deweloperskie”. Poproszony o ocenę, jak może wyglądać kampania wyborcza w mieście, w tym jego konfrontacja z dotychczasowym prezydentem, Płażyński powiedział, że „dyskusja z Pawłem Adamowiczem przyjemna nie jest, bo nie jest to dżentelmen”. Na pewno prezydent Adamowicz jest osobą dość butną, opryskliwą, nie jest miłym rozmówcą – dodał”. https://wpolityce.pl/polityka/392104-kacper-plazynski-punktuje-adamowicza-jest-nieuczciwy-i-skompromitowany-wie-o-tym-kazdy-gdanszczanin

— JAN ŚPIEWAK O TRZASKOWSKIM: ŻAŁOSNE ZARZUTY O NIEWARSZAWSKIE POCHODZENIE: “Rafał Trzaskowski lubi wytykać innym, że nie są z Warszawy, ale sam niecałe 3 lata temu przekonywał, że będzie robił wszystko dla Krakowa. Nie udało mu się zrealizować swoich obietnic. Mimo solennych zapewnień, ówczesny kandydat na posła z Krakowa, nie poświecił na działania dla niego nawet całej kadencji, a dziś przekonuje że w jego sercu jest tylko Warszawa. Tym żałośniej brzmią jego zarzuty o niewarszawskie pochodzenie. Czy człowiek, któremu zapału wystarcza na tak krótko jest wiarygodny? A może Warszawa jest również trampoliną gdzieś wyżej?” https://www.facebook.com/JanDawidSpiewak/videos/1902712406413649/

— ZUZANNA DĄBROWSKA O MARKOTNYM PREZESIE – pisze w RZ: “Bo jeśli atmosfera kampanii będzie taka jak prezentacji miejskich lokomotyw, to klęska może być większa, niż wynika ze statystycznych szacunków”. http://www.rp.pl/Wybory-samorzadowe/304269854-Dabrowska-Zamiast-lokomotyw-markotny-prezes.html&template=restricted

— PROJEKT REFERENDUM POTRZEBUJE WIĘKSZEJ DYNAMIKI POLITYCZNEJ – pisze Marcin Fijołek: “Jedną z ostatnich furtek dla prezydenta w najbliższym horyzoncie czasowym jest przemówienie w trakcie obchodów 3 maja. Andrzej Duda przyzwyczaił, że przy okazji tej daty przejmuje inicjatywę polityczną, nadaje pewną dynamikę i wchodzi do gry. Czy i tak będzie tym razem? Wiele wskazuje na to, że tak się stanie, jednak dzisiejszy kongres pokazał zdecydowanie, że Projekt Referendum – jeśli ma się udać – potrzebuje zdecydowanie większej dynamiki politycznej. Najbliższe tygodnie będą więc swoistym testem skuteczności dla całego Pałacu Prezydenckiego”. https://wpolityce.pl/m/polityka/391943-po-kongresie-od-mieszania-herbata-nie-staje-sie-slodsza-projekt-referendum-potrzebuje-nowej-dynamiki-czy-stanie-sie-to-3-maja

— SZYSZKO ODSUNIĘTY OD ORGANIZACJI COP: “Portal wPolityce.pl już kilkakrotnie informował, że prowadzone są przymiarki do odsunięcia prof. Jana Szyszko od reprezentowania Polski podczas globalnego forum poświęconemu światowej polityce klimatycznej, które odbędzie się w grudniu br. w Katowicach. Z dokumentów do jakich dotarliśmy wynika, że prof. Szyszko zostanie zastąpiony na stanowisku prezydenta COP24, a zastąpi go obecny sekretarz stanu w Ministerstwie Energii Michał Kurtyka. Wiceminister energii ma być oficjalnie pełnomocnikiem rządu do spraw konferencji”. https://wpolityce.pl/polityka/392046-nasz-news-prof-szyszko-ostatecznie-odsuniety-od-organizacji-cop24-zastapi-go-obecny-wiceminister-energii-michal-kurtyka

— GDZIE EPISKOPAT – PYTA MONIKA OLEJNIK w GW: “Gdzie w tej całej awanturze Kościół, który tak się martwi o nienarodzone dzieci? Gdzie Episkopat, który chce jak najszybciej zaostrzyć ustawę aborcyjną?” http://wyborcza.pl/7,75968,23327766,hipokryzja-blizej-ludzi-olejnik.html

— ZBANOWALI CIĘ W SIECI, RZĄD POMOŻE – jedynka GW.

— HALO, MINISTERSTWO CYFRYZACJI? PRZYJEDŹCIE NA FACEBOOKA – Sylwia Czubkowska w GW: “Resort cyfryzacji chce pomóc zablokowanym przez Facebooka, YouTube’a, Twittera i LinkedIn. Specjalny zespół urzędników ma sprawdzać, czy śmierć w social mediach nie była karą na wyrost”. http://wyborcza.pl/7,156282,23325901,halo-ministerstwo-cyfryzacji-przyjedzcie-na-facebooka.html

300polityka.pl

„Manifestacja lekceważenia PiS dla głowy państwa” – komentarze po kongresie konstytucyjnym

TOK FM, 

„Kaczyński optuje za systemem kanclerskim, bo wyobraża sobie, że to on wybierze kanclerza” – mówił w Poranku Komentatorów TOK FM Tomasz Wołek. Kongres konstytucyjny pokazał brak poparcia PiS dla prezydenta.

Zdaniem komentatorów, których do studia TOK FM zaprosił Jacek Żakowski, jedyny wyraźny pomysł Andrzeja Dudy zaprezentowany podczas wczorajszego kongresu konstytucyjnego, zwołanego pod hasłem „Wspólnie o konstytucji na Narodowym”, polega na wzmocnieniu władzy prezydenckiej. Tymczasem politycy PiS mocno dystansują się do pomysłu referendum i mówią o modelu kanclerskim.

Czytaj też: Żakowski do Dudy: Apeluję, aby wybrał pan milczenie w sprawach historycznych. To byłby wielką ulgą

– To była manifestacja lekceważenia dla głowy państwa. PiS wyraźnie demonstruje prezydentowi, jak mało znaczy – mówiła Ewa Ivanowa, dziennikarka „Gazety Wyborczej”. –  Na tej konferencji konstytucyjnej nie znalazły się żadne wpływowe osoby. Pan prezydent chyba też do końca nie wie, w jakim kierunku mają podążać zmiany. On nie ma koncepcji – oceniła.

Kanclerz czy prezydent?

  • Jarosław Kaczyński liczy, że kanclerza wybierze i będzie mógł kontrolować. Prezydent, nawet tak słaby, jak Duda, potrafi urywać się z postronka – przekonywał publicysta Tomasz Wołek.

– Kaczyński, kiedy jeszcze żył jego brat, optował za systemem prezydenckim, ponieważ była to koncepcja bardzo silnie spersonalizowana. Chodziło o to, aby prezydentem mógł być Lech Kaczyński, ewentualnie Jarosław Kaczyński – przypomniał Wołek – Teraz, kiedy wiadomo, że Jarosław Kaczyński nie miałby szans w starcie prezydenckim, optuje za systemem kanclerskim. Zmienił kierunek o 180 stopni.

– Bo istotą sporu jest to, jak nas trzymać za mordę, a nie jak budować demokrację – skomentował Jacek Żakowski.

„Referendum bez sensu”

O referendum negatywnie wyrażał się też Wiesław Władyka, dziennikarz i historyk.

– Jak zauważył Adam Bodnar, to referendum wcale nie ma sensu. Naród ma rozstrzygać omnipotencję kanclerską czy omnipotencję prezydencką? Poza tym pan prezydent z góry założył, że obecna konstytucja musi być zmieniona. A my nawet jak na razie nie mamy dobrze przeprowadzonej lustracji obowiązującej konstytucji. Nie ma otwartego, publicznie dostępnego seminarium, żeby przedyskutować wszystkie cechy konstytucji, która formalnie obowiązuje – podkreślał.

Władyka przytoczył też opinię Bodnara, że pełne hipokryzji i podłości politycznej jest zarządzenie referendum o zmianie konstytucji, jednocześnie łamiąc konstytucję prawie codziennie. – To referendum powinno spotkać się z moralnym odrzuceniem – podsumował.

Wbrew oczekiwaniom Andrzej Duda nie podał wprost pytań, które na temat ustawy zasadniczej chciałby zadać Polakom w stulecie odzyskania niepodległości 11 listopada.

Zapowiedział jednak, jakich zagadnień będą one dotyczyły – możliwości rozpisywania referendów, prymatu polskiej konstytucji nad prawem międzynarodowym, ochrony ojcostwa, potwierdzenia podziału administracyjnego państwa nie tylko na gminy, ale także na powiaty i województwa, ochrony rolnictwa i wsi oraz pieczy nad osobami niepełnosprawnymi i niedołężnymi.

TOK FM