Zespół „Gazety Wyborczej”

Obudź się! Czy chciałbyś żyć w kraju, w którym przywódca decyduje, co jest zgodne z prawem, co sprawiedliwe, uczciwe?

14 lipca 2017

1 ZDJĘCIE

PIOTR SKÓRNICKI

W kraju, w którym każdy obywatel jest niepewny swojego mienia, wolności i godności
Czy chciałbyś żyć w kraju…

W którym przywódca jednego ugrupowania politycznego uważa się za wyraziciela ducha całego narodu. W którym nie konstytucja, lecz ten przywódca decyduje: co jest zgodne z prawem, co sprawiedliwe, uczciwe, kto jest zdrajcą, bohaterem, kto złodziejem, a kto człowiekiem przyzwoitym.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Protesty w obronie Sądu Najwyższego. Zobacz, kiedy i gdzie

Który zrywa z trójpodziałem władz, w tym niezależnością sądów – jednym z najważniejszych osiągnięć zachodniej cywilizacji. Osiągnięcie to służy obywatelom, ale bywa uciążliwe dla władzy, szczególnie o zapędach dyktatorskich.

W którym każdy sędzia uzależniony będzie od ministra sprawiedliwości realizującego wolę prezesa partii uważającego się za wyraziciela ducha narodu.

W którym każdy obywatel jest niepewny swojego mienia, wolności i godności, jeśli tylko narazi się rządowi, rządzącej partii lub jej członkowi.

W którym sędzia zabiegający o łaskę ministra skaże kierowcę samochodu, który przypadkiem wejdzie w drogę kolumnie rządowej, albo skaże obywateli protestujących przeciwko seansom nienawiści za „utrudnianie praktyk religijnych”.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Demokracja umiera w ciszy. Zaniechanie opozycji będzie oznaczać jej współudział [KOMENTARZ JAROSŁAWA KURSKIEGO]

W którym funkcjonariusze nadużywający władzy pozostaną bezkarni, np. policjanci torturujący człowieka w komisariacie, ich minister czy funkcjonariusze służb specjalnych fałszujący dokumenty i dowody.

W którym, jeśli przyzwoici sędziowie wydadzą wyroki niekorzystne dla władzy, to obali je zależny od ministra Sąd Najwyższy.

W którym nie będziemy pewni wyniku wyborów, bo orzekający o ich ważności Sąd Najwyższy będzie posłuszny woli ministra sprawiedliwości. Tego samego, któremu w razie wyborczej porażki grozi Trybunał Stanu.

Obudź się! Niestety, już w takim kraju żyjesz. Zrób wszystko, by nie żyły w nim Twoje dzieci!

Przyłapani na gorącym uczynku. Jak politycy PiS kluczą, by obronić zamach na sądy

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,22096138,video.html

wyborcza.pl

Suski na prezydenta Warszawy

Suski na prezydenta Warszawy

   14 lipca 2017

Marek Suski zastępuje w świadomości publicznej Kononowicza. Nie wiem, jaki IQ (acz dla PiS-owców należałoby zastosować nowe oznaczenie ilorazu inteligencji, np. CDI – Chodzący Deficyt Inteligencji) miał ten nieszczęsny kandydat na prezydenta Białegostoku, ale Forrest Gump wg autora powieści Winstona Grooma osiągał IQ 72. Odtwarzany przez Toma Hanksa bohater był nader sympatyczny, czego nie można powiedzieć o Suskim, więc jego CDI można sklasyfikować poniżej 72.

Ostatnie osiągnięcie inteligencji inaczej (CDI) Suskiego to wypowiedź o podwyżkach cen paliw o 25 groszy na litrze: – „Nowe ceny nie będą obowiązywać całą Polskę, a tylko stacje benzynowe”.
Suskiemu musiał obniżyć się iloraz CDI, bo oto został przez swoich mocodawców wysłany na fuchę do Bukaresztu, gdzie odbywała się konferencja o nazwie „China-CEE Countries Political Parties Dialogue 2017”, dotycząca dialogu politycznego Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Suski wygłosił tam przemówienie w języku polskim i bez żadnego tłumacza. Może być z tego powodu Suski zdziwiony, że jest to zarzut. Mianowicie, po co mu tłumacz, wszak zrozumiał to, co mówił po polsku. Jako że nie zna języka angielskiego, więc nie zrozumiałby, jeżeli byłby tłumaczony.

Suski jeszcze mógł wyjść z innego założenia. Wszak Beata Szydło niedawno była w Chinach i mógł Suski słusznie zakładać, że Chińczycy uznali język polski za global lingua, a nie angielski, zwłaszcza po Brexicie. Przecież jego prezes też nie zna angielskiego, a mimo to Suski go rozumie.

I jeszcze jedno ważne. Tego wcale nie musiał wygłosić Kononowicz: „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”. To frazy właściwe Suskiemu, to jego CDI poniżej ilorazu 72. Więc możemy się spodziewać, że Suski pójdzie śladem Kononowicza, będzie kandydować na prezydenta Warszawy, na prezydenta Polski nie może, bo ten zajęty jest przez Andrzeja Dudę.

Waldemar Mystkowski

koduj24.pl

https://wiadomosci.wp.pl/nagla-decyzja-ke-znow-zajmie-sie-polska-6144117134108801a

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ke-na-wniosek-jej-szefa-zajmie-sie-sytuacja-w-polsce/btvp3l5

Suski na prezydenta Warszawy

Marek Suski zastępuje w świadomości publicznej Kononowicza. Nie wiem, jaki IQ (acz dla PiS-owców należałoby zastosować nowe oznaczenie ilorazu inteligencji, np. CDI – Chodzący Deficyt Inteligencji) miał ten nieszczęsny kandydat na prezydenta Białegostoku, ale Forrest Gump wg autora powieści Winstona Grooma osiągał IQ 72.

Odtwarzany przez Toma Hanksa bohater był nader sympatyczny, czego nie można powiedzieć o Suskim, więc jego CDI można sklasyfikować poniżej 72.

Ostatnie osiągnięcie inteligencji inaczej (CDI) Suskiego to wypowiedź o podwyżkachh cen paliw o 25 groszy na litrze: „Nowe ceny nie będą obowiązywać całą Polskę, a tylko stacje benzynowe”.

Suskiemu musiał obniżyć się iloraz CDI, bo oto został przez swoich mocodawców wysłany na fuchę do Bukaresztu, gdzie odbywała się konferencja o nazwie „China-CEE Countries Political Parties Dialogue 2017”, dotycząca dialogu politycznego Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Suski wygłosił tam przemówienie w języku polskim i bez żadnego tłumacza.

Może być z tego powodu Suski zdziwony, że jest to zarzut. Mianowicie, po co mu tłumacz, wszak zrozumiał to, co mówił po polsku. Jako że nie zna języka angielskiego, więc nie zrozumiałby, jeżeli byłby tłumaczony.

Suski jeszcze mógł wyjść z innego założenia. Wszak Beata Szydło niedawno była w Chinach i mógł Suski słusznie zakładać, że Chińczycy uznali jezyk polski za global lingua, a nie angielski, zwłaszcza po Brexicie. Przecież jego prezes też nie zna angielskiego, a mimo to Suski go rozumie.

I jeszcze jedno ważne. Tego wcale nie musiał wygłosić Kononowicz: „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego”. To frazy właściwe Suskiemu, to jego CDI poniżej ilorazu 72. Więc możemy się spodziewać, że Suski pójdzie śladem Kononowicza, będzie kandydować na prezydenta Warszawy. Na prezydenta Polski nie może, bo ten zajęty jest przez Andrzeja Dudę.

Poseł Suski przemawiał na międzynarodowej konferencji. Po polsku i bez tłumacza

mk, 14.07.2017

Poseł PiS Marek Suski

Poseł PiS Marek Suski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

Poseł PiS Marek Suski wziął udział w konferencji w Bukareszcie, której tematem była m.in. współpraca Chin i państw europejskich. Polityk wygłosił przemówienie w j. polskim. – Nikt nie rozumiał ani słowa poza polską delegacją – komentował uczestnik wydarzenia.
W Bukareszcie trwa konferencja o nazwie „China-CEE Countries Political Parties Dialogue 2017”, dotycząca dialogu politycznego Chin i państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Obecny na niej Piotr Kołomycki, działacz Platformy Obywatelskiej, zarejestrował moment, gdy na mównicy pojawił się poseł PiS Marek Suski. Jak twierdził Kołomycki, Suski pojawił się w zastępstwie za wicemarszałka Kukiz’15 Stanisława Tyszkę.

Suski opowiadał m.in. o jedwabnym szlaku. – Europa miała kiedyś swój bursztynowy szlak. Chcemy, żeby ten szlak był ponownie ożywiony, do tego potrzebna jest przychylność wszystkich regionów, które są dziś zgromadzone. Przecięcie tych dwóch szlaków spowoduje wspaniałe ożywienie gospodarcze – mówił poseł.

Kołomycki transmitował w internecie fragment wystąpienia posła PiS. – Pan poseł Suski nie zna ani jednego słowa w języku angielskim. Myślicie, że załatwili tłumacza, że organizatorów ktoś poinformował o takiej zmianie, że PiS tłumaczy załatwiło? Nie. Wszyscy zdjęli słuchawki, nikt nie rozumie ani słowa poza polską delegacją. Dyplomacja w wykonaniu PiS-u. Skandal, dramat, wstyd – komentował działacz PO.

 

gazeta.pl

Jacek Kurski, PiS, Jarosław Kaczyński

Ujazdowski znów bardzo ostro o PiS. Tym razem o Sądzie Najwyższym

Jaha, 14 lipca 2017

Kazimierz Michał Ujazdowski

1 ZDJĘCIE

Kazimierz Michał Ujazdowski (MIECZYSŁAW MICHALAK)

„PiS buduje nieefektywne państwo monopolistyczne z niskim standardem ochrony praw jednostki” – napisał w oświadczeniu na zamach PiS na Krajową Radę Sądownictwa i Sąd Najwyższy Kazimierz Ujazdowski, europoseł, który w styczniu opuścił szeregi Prawa i Sprawiedliwości.
Odejście Ujazdowskiego z PiS (był ministrem kultury w rządach Jerzego Buzka, Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego) w styczniu było reakcją na demolowanie przez rząd Beaty Szydło Trybunału Konstytucyjnego. – Nie mogę akceptować polityki trawiącej potencjał Polski w zbędnych konfliktach – mówił wówczas. Później nieczęsto zabierał głos publicznie, skupiając się na pracy w europarlamencie.

W piątek, po czwartkowych głosowaniach w sprawie zmian w funkcjonowaniu Sądu Najwyższego, wydał bardzo ostre w swej wymowie oświadczenie.

„Uchwalone ustawy zmieniające ustrój sądownictwa i projekt ustawy o Sądzie Najwyższym wprowadzają zmianę ustrojową o zasadniczym znaczeniu. PiS buduje państwo prerogatywne i monopolistyczne, z radykalnie obniżonym standardem ochrony praw jednostki i obniżoną efektywnością kontroli wykonywania zadań publicznych” – napisał Ujazdowski, według którego prowadzona przez PiS polityka stanowi zaprzeczenie polskiej tradycji prawnej – zawsze krytycznej wobec absolutyzacji władzy wykonawczej. I dalej: „Zamiast pożądanej reformy PiS wprowadza całkowite uzależnienie Krajowej Rady Sądownictwa od większości politycznej i buduje Sąd Najwyższy na uznaniowych zasadach. W długiej wieloletniej perspektywie może to zablokować pozytywne zmiany w wymiarze sprawiedliwości (…) Całkowita zależność od władzy politycznej będzie paraliżowała sądownictwo, a nie podnosiła jakość jego funkcjonowania”.

Opozycja położy się Rejtanem? Petru zapowiada stworzenie federacji partyjnej, Schetyna parlamentarne nieposłuszeństwo

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,22094035,video.html

wyborcza.pl

Kurski ostro o PiS. Jak Korea Północna

5 lis 11

Jacek Kurski wyjawił, że prezes nie udziela nikomu głosu i przetrzymuje mikrofon. Europoseł porównał to do sytuacji w Korei Północnej

– Nie wypieram się tego. Sytuacja w partii jest taka, że skojarzenia nasuwają się same. Na posiedzeniu klubu prezes nie udzielił nikomu głosu, przetrzymywał mikrofon, nie dopuścił ludzi do komisji skrutacyjnej, w sposób problematyczny liczył głosy podczas głosowania i kazał posłom podpisywać deklaracje lojalności. To parodia demokracji – powiedział Kurski w rozmowie z tygodnikiem „Wprost”. Przypomnijmy, że w piątkowy wieczór oprócz Jacka Kurskiego z PiS zostali wykluczeni także Tadeusz Cymański i Zbigniew Ziobro. Los sympatyzujących z nimi posłów – tzw. „ziobrystów” na razie nie jest znany.>>>> Tak Jacek Kurski łamie prawo. Wozi zakazaną aparaturę! ZOBACZ

fakt.pl

Nieposłuszeństwo obywatelskie jest naszym obowiązkiem. Państwo PiS – kaczyzm – jest brunatny. Takimi potraktowano nas rzygami.

Opozycja polityczna musi robić swoje, obywatele swoje.

Polski nie można stracić na rzecz wroga – PiS i ich intelektualnego kurdupla.

Wyroki w pisowskiej Burkina Faso już zapadają

Wyroki w pisowskiej Burkina Faso już zapadają

   13 lipca 2017

Pierwsze owoce republiki bananowej – po zniesieniu niezależności władzy sądowniczej – już właśnie spadają nam z wysoka, tj. z tychże sądów.

Siedmiu obywateli zostało skazanych na karę grzywny (pięciu obywateli ma zapłacić 300 zł, a dwóch po 400 zł i 500 zł) za blokowanie limuzyn w grudniu ubiegłego roku, które dostarczały szeregowego posła Jarosława Kaczyńskiego, aby dostał się na grób brata na Wawelu.

Blokada miała miejsce przed Bramą Herbową, przez którą nikt nie wjeżdża (ostatnio hitlerowski gubernator Hans Frank). Wjazd Kaczyńskiego miał znamiona buty, upartyjnienia żałoby i sprywatyzowania narodowego Panteonu, przy okazji okazania jako marionetek z namaszczonych przez siebie wysokich urzędników administracji państwowej, aby znali miejsce w szeregu.

Blokujący, którzy usiedli na trotuarze, zostali siłą usunięci przez policję. Znamienne, iż najpierw prokuratura uznała to, że Kaczyński „przybył na Wawel jako osoba prywatna, a nie poseł”. Tym samym odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie jego znieważania. Ale… i tutaj dotykamy sedna prawa republiki bananowej, zmieniono kwalifikację czynu, uznając go za chuligański.

Dzieje się to w sytuacji, gdy władze PiS i transmitujące jej decyzje media narodowe (czyt. gadzinówki) pozbawiają władzę sądowniczą niezależności, nazywając ją ustami swoich medialnych klakierów – kastą, tudzież sędziowską kliką.

Suwerenowi w obecnej sytuacji wszystko można wmówić – i tak się dzieje. Można zaprzeczyć działaniom praw fizyki, można wmówić, że republika bananowa w Burkina Faso to standard demokracji.

Wreszcie Kaczyńskiemu się udało. Republika bananowa rozpościera się pod palmą na Nowogrodzkiej, a on spożywa jej owoce bezprawia. Polska – jak Gregor Samsa w „Przemianie” Kafki – wchodzi w etap Burkina Faso, karalucha demokracji.

Waldemar Mystkowski

koduj24.pl

PIĄTEK, 14 LIPCA 2017

Po 28 latach Kaczyński nam gwarantuje normalne wybory. Chce się zacytować jego brata- „……..dziadu”.

Tu chyba niektórzy kompletnie nie rozumieją, że Majdan to protest absolutnie pokojowy. Taki był. Strzelała władza.

PIĄTEK, 14 LIPCA 2017

Po pytaniu o paliwa i podwyżkę podatków Kaczyński kończy konferencję

14:31

Po pytaniu o paliwa i podwyżkę podatków Kaczyński kończy konferencję

Jarosław Kaczyński na konferencji nie chciał odpowiedzieć na pytanie o podwyżkę podatków – w kontekście nowej opłaty paliwowej – choć jeszcze niedawno w jednym z wywiadów zapewniał, że nie ma planów podnoszenia podatków.

– Ja jestem tutaj pod władzą pani rzecznik – stwierdził prezes PiS. Po tych słowach Beata Mazurek poprosiła o następne pytanie, ale kiedy dziennikarka próbowała je zadać, Kaczyński podziękował i zakończył konferencję.

Rzeczniczka PiS zaznaczyła, że pytania mogą dotyczyć tylko tematu konferencji – czyli sądownictwa.

14:19

 

Kaczyński: My przyjmujemy rozwiązania takie, jakie istnieją w bardzo wielu państwach europejskich

– My przyjmujemy rozwiązania takie, jakie istnieją w bardzo wielu państwach europejskich i nie ma żadnych powodów byśmy uważali, że jesteśmy gorsi, że tam można, a u nas nie – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

14:17

 

Kaczyński: Zależność PAD od partii czy ode mnie to bajka

– Jeżeli chodzi o decyzję prezydenta, są to jego decyzje. Chciałbym skorzystać z okazji i powiedzieć coś, czego dotąd nie mówiłem, bo uważałem, że to rzecz zupełnie oczywista. Otóż ta cała bajka o zależności prezydenta od partii czy ode mnie osobiście jest właśnie bajką. Jest czystym tworem medialnym i niczego takiego nie ma. Nie ma żadnej zależności. Prezydent prowadzi swoją politykę zupełnie samodzielnie, niezależenie od – jak to się mówi w mediach – Nowogrodzkiej – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

14:12

 

Kaczyński: Będziemy robili swoje i przestrzegali prawa

– Jeżeli chodzi o to, co zapowiada opozycja. Będziemy robili swoje i przestrzegali prawa, ale będziemy przestrzegali prawa w pełni. Nie będzie takiego podziału na tych, którzy muszą i to w sposób bardzo dokładny muszą przestrzegać wszystkich przepisów – my to robimy i będziemy robić, niezależnie od wszystkiego – i tych, którzy w gruncie rzeczy prawu nie podlegają. Przypomnę, że mowa jest o zamachu stanu. Mówi się, że to zamach stanu. Czy nie jest przypadkiem zamachem stanu grożenie ulicą i zagranicą? Mówienie, że my załatwimy sprawę władzy poprzez ulicę i zagranicę? To czysty zamach stanu, zdrada stanu. Jak dotąd wymiar sprawiedliwości się tym nie zajął. Nie wiem dlaczego, ale tak to jest. Powtarzam jeszcze raz. Proszę przeczytać art. 180 ust. 5 [Konstytucji] – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

14:06

 

Kaczyński: Zapewniam, że ta władza jest demokratyczna, że będą się odbywały normalne wybory

– Chciałem zapewnić państwa, że ta władza jest demokratyczna, była i będzie demokratyczna. Będą się odbywały normalne wybory, że będziemy mieli Polskę nieporównanie sprawiedliwszą niż ta, która była dotąd. Także w ciągu tych ostatnich 2 lat naszych rządów mieliśmy do czynienia z bardzo niedobrymi wydarzeniami w wymiarze sprawiedliwości. Ku temu idziemy, to zapowiadaliśmy i to będziemy realizowali – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

14:03

 

Kaczyński: Prawo będzie egzekwowane i my to wszystko, co mamy przeprowadzić, przeprowadzimy

– Padają tutaj zapowiedzi nieporównanie dalej idące, to znaczy zapowiedzi, które zmierzają po prostu do tego, żeby demolować polskie państwo, bo to, co mówił chyba dzisiaj pan Schetyna, to właśnie nic innego jak demolowanie polskiego państwa i demokracji. Są też groźby, w istocie karalne wobec ludzi, którzy podpisali projekt ustawy o SN. Krótko mówiąc, mamy do czynienia z czymś, z czym trzeba się przeciwstawić i chcę jasno powiedzieć, że prawo będzie egzekwowane i my to wszystko, co mamy przeprowadzić, przeprowadzimy. Ci, którzy będą łamali prawo, także karne, muszą liczyć się z konsekwencjami dla swoich także karier politycznych, bo przypomnę, że są przepisy, które mówią, że ktoś, kto popełnił przestępstwo i został prawomocnie skazany, wypada – przynajmniej na jakiś czas – wypada z życia publicznego – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

13:58

 

Kaczyński: W Polsce sądownictwo nie zostało wręcz obudowane po okresie PRL-owskim

– W Polsce sądownictwo nie zostało zmienione i zreformowane, przebudowane czy wręcz obudowane po okresie PRL-owskim. My często słyszymy zarzuty, że istotą jest to, że my postępujemy jak w PRL. Tym wszystkim krytykom przypominam, że to sądownictwo jest niczym innym jak kontynuacją tamtego sądownictwa, a jeżeli ktoś jak np. marszałek Dolniak mówi: przeciętny sędzia ma 39 lat to albo sama nie ma świadomości, ale nie bardzo w to wierzę, albo próbuje innych wprowadzić w błąd, bo to następstwo pokoleń następuje nie w rytmie biologicznym, tylko szkoleń, zależności służbowych, mechanizmów przyjmowania do zawodu, itd. Mamy do czynienia z kontynuacją i to taką, która okazała się niezwykle szkodliwa dla naszego życia społecznego. Te ogromne straty, które ponosiliśmy, ostatnio to zostało pokazane na niewielkim odcinku, wyliczone, 220 mld zł w ciągu tych dwudziestu kilku lat to w niemałej mierze wynik takiego właśnie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Żeby było jasne: tutaj SN, zarówno patrząc na to poprzez wydarzenia z przeszłości, różnego rodzaju akty uniewinniające czy to sędziów stanu wojennego czy sędziów, którzy wydawali wyroki śmierci w okresie stalinowskim, mówię o uniewinnieniu w szerszym tego słowa znaczeniu, po prostu stwierdzili, że nie można ich sadzić, to było wszystko, co przyczyniało się z jednej strony do demoralizacji, a z drugiej strony w pełni uprawnia twierdzenie, że mieliśmy do czynienia z kontynuacją – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu. Jak dodał:

„Te nadużycia – przypomnę sprawę pani Sawickiej. SN w tym roku zatwierdził uniewinnienie ludzi, którzy dokonywali różnego rodzaju przedsięwzięć będącymi nadużyciami, na co były dowody przy budowie autostrad, ponieśliśmy ogromne straty ze względu na zbyt wysokie ceny i uznano, że dokumentacja całkowicie pewna, która została zgromadzona przez ABW, podsłuchy jest nie do użycia, że nie wolno tego rodzaju dowodów używać. Ci ludzie uniknęli kary i można powiedzieć, że te praktyki w ten sposób zostały podtrzymane. Tego rodzaju sytuacji jest dużo, dużo więcej + te akty, które można traktować jako skandaliczne, a z drugiej strony śmieszne, ja te drobne kradzieże w sklepach, ale które są przyczynkiem do tego, co dzieje się w sądach. Przy czym proszę zwrócić uwagę, że niektórzy z tych sędziów złapanych na drobnych przestępstwach to sędziowie wyższych instancji, a więc nie początkujący”

– Krótko mówiąc, są wszelkie podstawy, także społeczne oceny sądownictwa, bardzo krytyczne do tego, by tych zmian dokonać i my je dokonujemy nie w imię powracania czegoś, co było, tylko dokładnie w odwrotnym kierunku. Jest oczywiste, że ten system tworzył różnego rodzaju immunitety, nieformalne akty abolicyjne dla tych, którzy dokonywali przedsięwzięć. My ten system, który zmieniamy, to był system wielkiego nadużycia i sądownictwo było jego częścią. Jeżeli chcemy zlikwidować tę ogromną sferę nadużyć, żeby polskie społeczeństwo mogło wykorzystywać cały swój potencjał i nie było po prostu okradane, to musimy tych reform dokonać – dodał prezes PiS.

13:37

 

Kaczyński: My dotrzymujemy słowa i realizujemy to, co obiecaliśmy

– W programie wyborczym PiS była reforma wymiaru sprawiedliwości. My dotrzymujemy słowa i to, co obiecaliśmy realizujemy. Nie od razu, bo pewne sprawy wymagają czasu, ale realizujemy. To, co robimy w tej chwili, mówię o dwóch uchwalonych ustawach i o tej zapowiedzianej, to nic innego jak realizacja tych zapowiedzi – mówił Jarosław Kaczyński na briefingu.

13:18

 

9 sierpnia SN ma zbadać kasacje ws. Mariusza Kamińskiego i innych byłych szefów CBA

Początek o 10:30.

12:55

 

Schetyna: Wspólny klub, wspólne listy

– To ma sens, wspólnotowe spojrzenie na rzeczywistość, Polacy oczekują tego od nas, by skutecznie zatrzymywać PiS. Inwestycja w jeden klub i we wspólną listę – mówił Schetyna na briefingu w Sejmie.

12:53

 

Szczerski: Jeśli obie strony w równym stopniu uznają potrzebę takiego spotkania, to do niego dojdzie

– Prezes Sądu Najwyższego wielokrotnie była w Pałacu, nie jest to dla niej miejsce obce. Prezydent nie umawia się przez media. Jeśli obie strony w równym stopniu uznają potrzebę takiego spotkania, to do niego dojdzie – mówił szef prezydenckiego gabinetu.

12:50

 

Szczerski o projekcie ws SN: Prezydent nigdy nie ingeruje w toczący się w parlamencie proces legislacyjny

– Pan prezydent wypowiada się, kiedy ustawy spływają do Kancelarii na podstawie artykułu 122 Konstytucji. Możecie się państwo spodziewać jednej z trzech opcji – mówił prezydencki minister Krzysztof Łapiński na briefingu.

– Prezydent nigdy nie ingeruje w toczący się w parlamencie proces legislacyjny. Nigdy nie wypowiada się na temat ani treści ani procesu legislacyjnego. Czekamy aż parlament zakończy pracę i wtedy prezydent zabierze głos i odniesie się – dodawał szef gabinetu prezydenta min. Krzysztof Szczerski.

12:31

 

Schetyna: Być może będzie czas by mówić o parlamentarnym nieposłuszeństwie

– Być może będzie czas by mówić o parlamentarnym nieposłuszeństwie. Tylko w sposób spektakularny uruchamiając emocje w Parlamencie i poza nim można będzie to zablokować. Nie zostawimy Polaków sam na sam z sędziami wskazanymi przez PiS – mówił Schetyna.

– Mamy różne pomysły w tej sprawie – odpowiedział Schetyna na pytanie o możliwość ponownego przeniesienia przez PiS obrad do sali kolumnowej.

12:30

 

Schetyna: Zaproponujemy scenariusz dla opozycji jak zablokować proces legislacyjny

– PO zaproponuje scenariusz współpracy opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej. Demokracja parlamentarna staje na krawędzi, rzadko używam twardych słów. Wiemy jak ważna jest współpraca opozycji, by przekonać media i Polaków, że potrzeba nadzwyczajnego zaangażowania. Chcemy podbić zaproszenie KOD na demonstrację w niedzielę. Zorganizujemy w poniedziałek wysłuchanie publiczne, zaprosimy całą opozycję i autorytety prawnicze. We wtorek będziemy konsultować z klubami opozycji wspólne blokowanie procesu legislacyjnego by zablokować wprowadzenie złego prawa. Będziemy tu bardzo twardo dawać świadectwo prawdzie i praworządności – mówił na briefingu Grzegorz Schetyna.

11:27

 

Karczewski: Ustawy o KRS i sądach będą dziś rozpatrywane

– Te dwie ustawy [o KRS i sądach] zostały wniesione do porządku. Jeszcze nie zostały przyjęte przez Senat, ale mam nadzieję, że uda nam się je wprowadzić. Są istotne i ważne. Komisja zakończyła prace nad tymi ustawami i wszystkie procedury – chciałbym podkreślić – są zgodne z regulaminem i przepisami. Senatorowie PO mówią po prostu nieprawdę – poinformował Stanisław Karczewski na briefingu w Senacie.

Jak podkreślał, obywatele oczekują w sądownictwie. – Mam nadzieję, że dziś wysoka izba przyjmie te ustawy – dodał.

11:08

 

PiS złożyło projekt nowelizacji ustawy o statusie sędziów TK

Do Sejmu wpłynął projekt zmian w ustawie o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przedstawicielem wnioskodawców jest Stanisław Piotrowicz. Sam projekt – który został skierowany do opinii BL i BAS – nie jest jeszcze dostępny.

AKTUALIZACJA: Projekt zakłada zmianę wymaganych kwalifikacji na urząd sędziego TK i wprowadza świadczenia dla rodzin zmarłych sędziów Trybunału – tutaj więcej szczegółów.

10:55

 

W niedzielę o 21:00 milczący łańcuch światła wokół Sądu Najwyższego

– Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia zaprasza wszystkich dla których ważne są niezależne instytucje gwarantujące prawa obywatelskie i którym leży na sercu dobro naszej Ojczyzny, by przyłączyli się do nas i przyszli ze świecami w najbliższą niedzielę 16 lipca 2017r. o godzinie 21:00 pod siedzibę Sądu Najwyższego w Warszawie przy placu Krasińskich 2/4/6. Stwórzmy wokół budynku Sądu Najwyższego łańcuch światła i czystych intencji! – napisano w komunikacie.

10:40

 

Petru: Po raz pierwszy istnieje ryzyko, że wybory w Polsce mogą być niedemokratyczne

– Wybory mogą być kiedyś niedemokratyczne. Po raz pierwszy istnieje ryzyko, że wybory w Polsce mogą być niedemokratyczne i PiS będzie je kontrolował poprzez SN. Nie PiS, tylko konkretnie Ziobro – powiedział Ryszard Petru na briefingu w Sejmie po posiedzeniu zarządu Nowoczesnej.

Jeszcze dzisiaj o 14:00 w Sejmie zbierze się klub Nowoczesnej.

10:36

 

Petru: Mamy pewne pomysły rozwiązań, które mogłyby utrudnić albo w istotny sposób zablokować procedowanie

– Mamy pewne pomysły rozwiązań, które mogłyby albo utrudnić albo w istotny sposób zablokować to procedowanie [ustawy o SN]. Tego typu pomysły powinny być uzgodnione, stąd większa potrzeba ścisłej koordynacji działań i pomysł federacji klubów i kół parlamentarnych – powiedział Ryszard Petru na briefingu w Sejmie po posiedzeniu zarządu Nowoczesnej.

10:31

 

Nowoczesna proponuje powołanie federacji klubów i kół opozycyjnych w parlamencie

– W parlamencie proponujemy współdziałanie klubów parlamentarnych Nowoczesnej, PO, PSL, Kukiz ’15, UED i wszystkich posłów, którym leży na sercu demokratyczna Polska. Konsekwencją tych działań powinno być powołanie federacji klubów i kół w parlamencie po to, aby budować stabilne państwo prawa i skutecznie przeciwstawiać się temu, co PiS z naszą Polską wyprawia. Będziemy angażować się w demonstrację pod Sejmem w niedzielę. Apelujemy do wszystkich Polaków, którym leży na sercu dobro demokratycznej Polski, aby uczestniczyli w tej demonstracji – powiedział Ryszard Petru na briefingu w Sejmie po posiedzeniu zarządu Nowoczesnej.

Jak dodała Katarzyna Lubnauer, Nowoczesna proponuje wspólne działanie opozycji w oporze przeciwko niszczeniu sądów i demokracji, stąd pomysł powołania federacji klubów i kół w parlamencie.

10:07

 

PEK: Jestem przekonana, że to niestety koniec demokracji w Polsce

– Jestem przekonana, że to niestety koniec demokracji w Polsce i to, co nam dzisiaj fundują, czyli drugą Turcję nie rokuje dobrze. Robią to w odpowiednim momencie, kiedy ludzie wyjechali na urlop. Chcą, żeby te zmiany, które są istotne dla każdego z nas, które będą determinować naszą codzienność niestety odbywały się w czasie, kiedy ludzie wyjechali na urlopy – mówiła Ewa Kopacz przed posiedzeniem zarządu krajowego PO.

09:03

 

Rzepliński: Ustawa o SN wyprowadza nas z Europy

– Ta ustawa [o Sądzie Najwyższym] wyprowadza nas z Europy. Nie mówię że z UE, ale z Europy. To się nie mieści w żadnych kategoriach – mówił Andrzej Rzepliński w rozmowie z Beatą Lubecką w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

08:08

 

„Może to się zmieści”. Poseł PiS nie wyklucza, że Sejm przyjmie podporządkowanie SN na jednym posiedzeniu

– Pierwsze czytanie, drugie czytanie na komisji i później ewentualnie by wróciło na posiedzenie plenarne i naniesiono by znowu jakieś poprawki. Trzecie czytanie to jest tylko głosowanie, także technicznie może to się zmieści – stwierdził Andrzej Matusiewicz w rozmowie z RMF FM.

Poseł PiS, który odpowiada za projekt ustawy o Sądzie Najwyższym – zakładający podporządkowanie SN partii rządzącej – daje do zrozumienia, że całość prac może zamknąć się na jednym, przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu. Jak podkreślił, „może się to zmieścić”.

Posiedzenie rozpoczyna się we wtorek, a kończy w czwartek. Teoretycznie I czytanie mogłoby odbyć się we wtorek, drugie – w środę, a trzecie – w czwartek. Potem Senat przyjąłby ustawę na ostatnim posiedzeniu przed wakacyjną przerwą.

– Bardzo nam zależy, by reforma sądownictwa jak najszybciej była za nami – dodał poseł PiS.

07:57

 

Wójcik: My reformujemy wymiar sprawiedliwości, ponieważ szoruje on po dnie

– My reformujemy wymiar sprawiedliwość, bo wymiar sprawiedliwości szoruje po dnie. Wystarczy spojrzeć na sondaże. To, co mówi przewodniczący Neumann i Schetyna to tak naprawdę atak na zdecydowaną większość społeczeństwa – mówił Michał Wójcik w „Gościu poranka” TVP Info. Jak podkreślał, to nie jest zamach na SN.

07:51

 

Schetyna: Jaki robi wszystko, żeby dopaść i uderzyć w HGW

– Patryk Jaki musi się zdecydować, czy chce się zajmować wyjaśnieniem kwestii reprywatyzacji, czy bezpośrednim atakowaniem prezydent Gronkiewicz-Waltz. Robi wszystko, żeby dopaść i uderzyć w HGW. To mało dżentelmeńskie – mówił Grzegorz Schetyna w „Sygnałach Dnia” PR1. Jak dodał, nie pozwoli, aby komisja weryfikacyjna stała się orężem walki z Platformą i HGW.

07:48

 

Schetyna: Musimy być wszyscy razem i to opozycja nie tylko w parlamencie, ale także poza nim

– Dzisiaj spotkamy się z mediami i będziemy pokazywać scenariusz następnych aktywności. Musimy być wszyscy razem i to opozycja nie tylko w parlamencie, ale także poza nim. To kwestia pełnej mobilizacji. PiS robi to specjalnie w lipcu [projekt ustawy o SN]. Na ostatnim posiedzeniu przed wakacjami parlamentarnymi. W tym szaleństwie jest metoda – mówił Grzegorz Schetyna w „Sygnałach dnia” PR1.

07:40

 

Schetyna: To możliwość legitymizacji zamachu stanu

– Jeżeli granica między tymi władzami [trójpodziałem] znika, to znaczy że dochodzi do sytuacji anormalnej, w której możliwe jest wprowadzenie wręcz dyktatury i dzisiaj mamy. Z taką sytuacją do czynienia, że minister sprawiedliwości chce wpływać na władzę sądowniczą– mówił Grzegorz Schetyna w „Sygnałach dnia” PR1. Jak dodał:

„To zamach stanu. Jeżeli pozwolimy na to, że posłuszni sędziowie powołani przez ministra sprawiedliwości będą decydować o tym, czy wybory w Polsce przebiegły w sposób, który trzeba i należy akceptować, a jeżeli one były sfałszowane i mimo wszytko będą legalizowane przez posłusznych sędziów PiS-owskich, to znaczy, że jest koniec demokracji”

– To możliwość legitymizacji zamachu stanu – dodał.

07:36

 

Schetyna: Można sobie wyobrazić, że fałszerstwa wyborcze będą akceptowane przez posłusznych sędziów SN

– Zrobimy wszystko, żeby to złe prawo nie zostało wprowadzona. SN to instytucja, która legalizuje wynik wyborów i dlatego od jakości pracy i niezłomności charakteru sędziów SN będą zależeć werdykty wolnych wyborów. Można sobie wyobrazić taką sytuację, że fałszerstwa wyborcze czy zmanipulowanie wyniku wyborczego będzie akceptowane przez posłusznych sędziów SN – mówił Grzegorz Schetyna w „Sygnałach dnia” PR1.

300polityka.pl

PIĄTEK, 14 LIPCA 2017

STAN GRY: SE: PiS wprowadza drożyznę, RZ: Daniny PiS to 660 zł na głowę, DGP: PAD wstrzymał dewastację, Zaremba: O jeden most za daleko z SN

— 300LIVE: PiS złożyło projekt nowelizacji ustawy o statusie sędziów TK, W niedzielę o 21:00 milczący łańcuch światła wokół Sądu Najwyższego, Nowoczesna proponuje powołanie federacji klubów i kół opozycyjnych w parlamencie, PEK: Jestem przekonana, że to niestety koniec demokracji w Polsce http://300polityka.pl/live/2017/07/14/

— PONAD 25 MLD NA DANINY PIS – na stronach ekonomicznych RZ Anna Cieślak- Wróblewska: “W sumie nowe pomysł parapodatkowe PiS mogą nas kosztować ok. 13 mld zł rocznie. Ale to nie koniec nowych obciążeń, bo rząd PiS planuje też nowe podatki, a te już obowiązujące rosną po cichu. W planach jest np. podatek od wartości galerii handlowych i biurowców (co może przynieść według szacunków „Rzeczpospolitej” ok. 0,5 mld zł) oraz akcyza na płyny do e-papierosów (0,1 mld zł zysku dla budżetu). Do tego trzeba jeszcze doliczyć wcześniej wprowadzony podatek bankowy (ok. 3,9 mld zł rocznie), zamrożenie skali podatkowej (ok. 2,4 mld zł rocznie) czy brak obniżki VAT (ok. 6 mld zł rocznie).

— 660 ZŁ ROCZNIE OBCIĄŻEŃ NA JEDNEGO POLAKA – DALEJ RZ: „Razem daje to wzrost obciążeń na rzecz państwa o ok. 25 mld zł rocznie, choć PiS w kampanii wyborczej obiecał nie podnosić podatków. W przeliczeniu na jednego Polaka daje to ok. 660 zł rocznie”. http://www.rp.pl/Budzet-i-Podatki/307139845-Podatki-Ponad-25-mld-zl-na-daniny-PiS.html

— PIS WPROWADZA DROŻYZNĘ – jedynka SE.

— PAŃSTWO PIS ŁUPI BARDZIEJ NIŻ PAŃSTWO PO – Łukasz Warzecha w SE: “Gdy idzie o opodatkowanie obywateli, w kłamstwach PiS Platformie już dorównał. W 2007 r. Tusk zapewniał, że wyrzuci z rządu każdego, kto wspomni o podwyższaniu obciążeń. Kilka lat później powinien był wyrzucić sam siebie, ordynując wszystkim podwyżki podatków m.in. poprzez zniesienie ulg. Beata Szydło zapewniała kilkakrotnie w trakcie kampanii 2015 r. i już po wyborach, że podatki nie zostaną podniesione. Ba, każdy miał mieć 8 tys. kwoty wolnej, a VAT miał wrócić do stanu sprzed podwyżki Tuska. I co? I kłamstwo. Podatki właśnie się podwyższa, kwotę wolną część podatników całkowicie utraciło, VAT, jaki był, taki jest. Jednym słowem – państwo PiS łupi obywateli tak samo, a nawet bardziej niż państwo PO”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/lukasz-warzecha-panstwo-pis-lupi-polakow_1008603.html

— PRZEJADAMY PRZYSZŁOŚĆ – Piotr Mączyński w GW: “Tymczasem przez obniżenie wieku emerytalnego jesienią pracę będzie mogło zakończyć 550 tys. Polaków. Dla porównania: co roku przyznajemy 200-230 tys. nowych emerytur. Z czego te osoby będą żyć za 10 lat? Przecież stopa oszczędności gospodarstw domowych jest w Polsce bliska zera, podczas gdy Czesi i Węgrzy oszczędzają ok. 10 proc. swoich dochodów. Czy PiS odnosi sukcesy, jeśli chodzi o uszczelnianie podatków? Tak. Czy robi coś, aby zapewnić nam długofalowy wzrost gospodarczy? Nie. Rachunek za rządy tej ekipy trzeba będzie zapłacić za kilka lat. Będzie wyjątkowo słony. I uszczelnienie podatków tego nie zmieni”. http://wyborcza.pl/7,75968,22091836,przejadamy-przyszlosc-powinnismy-rownowazyc-budzet-a-nie.html

— DUDA WSTRZYMAŁ REGULACJĘ, KTÓRA ZDEWASTOWAŁABY SAMORZĄD – Tomasz Żółciak w DGP: “Pierwsze weto Andrzeja Dudy nic nie znaczy, bo dotyczy błahej sprawy? Nic bardziej mylnego. Wstrzymało ono wejście w życie regulacji, które zdewastowałyby samorząd”.  https://edgp.gazetaprawna.pl/wydanie/1054,14-lipca-17-nr-135.html

— USTAWA O SN NA JEDNYM POSIEDZENIU – JAK MÓWI POSEŁ SPRAWOZDAWCA PIS REPORTEROWI RMF: “Pierwsze czytanie, drugie czytanie na komisji i później ewentualnie by wróciło na posiedzenie plenarne i naniesiono by znowu jakieś poprawki. Trzecie czytanie to jest tylko głosowanie, także technicznie może to się zmieści – mówił Matusiewicz w rozmowie z naszym dziennikarzem.  Bardzo nam zależy, by reforma sądownictwa jak najszybciej była za nami – dodał poseł Matusiewicz i zaznaczył, że w kolejce czekają następne ustawy – nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego, kosmetyczne zmiany znowelizowanego kodeksu postępowania karnego, ustawa o komornikach, czy też o biegłych”. http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zmiany-w-sadzie-najwyzszym-juz-we-wrzesniu-zalezy-nam-by-to-,nId,2417056#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

— ZIOBRZE UDAŁO SIĘ OGRANICZYĆ ZASIĘG MACEK OŚMIORNICY – Roman Kluska w Pulsie Biznesu: “Oczywiście byłoby najlepiej, gdyby sądownictwo zreformowało się własnymi siłami. Nie stało się tak przez ćwierć wieku i choć uczciwych sędziów nie brakuje, to całość obrazu przykrywają czyny nieuczciwych. Na dotychczasowe działania Zbigniewa Ziobry patrzę także z tej perspektywy, że udało mu się ograniczyć zasięg macek ośmiornicy karmiącej się nieformalnymi układami w gospodarce. W to miejsce wchodzi zdrowy biznes”. https://www.pb.pl/biznes-zmeczony-i-sadami-i-dobra-zmiana-866358

— PIOTR ZAREMBA – SPRAWA SN TO O JEDEN MOST ZA DALEKO: “Kręgi rządowe odpowiedzą: w dotychczasowym systemie korporacja, kasta, działała zawsze przeciw nam. Teraz będziemy mieli wpływ przynajmniej wtedy, kiedy wygramy wybory. I to brzmi przekonująco. Ale powiadam: będą z kolei sytuacje, kiedy ta władza może mieć pokusę naginania wyroków do swoich potrzeb. Bo takie pokusy ma każda władza. Nie widzę w przyjętej ustawie wystarczających gwarancji, że będzie w tym hamowana. A już całkiem niepokojąco brzmią zapisy dopiero co wniesionej przez grupę posłów PiS ustawy o Sądzie Najwyższym. To jest recepta na proste odwołanie nie lubianego przez siebie sądu. Na dokładkę nie w całości – odpowiedniej selekcji dokona minister. Tu intencja czystki nie jest nawet skrywana. I tym razem naprawdę trudno będzie bronić takich przepisów przed zarzutem uzależnienia sądownictwa od rządu, od polityków. Także przed zarzutami na forum międzynarodowym”. http://wpolityce.pl/polityka/348689-sadownictwo-wymaga-naprawy-ale-dopiero-co-wniesiona-ustawa-o-sadzie-najwyzszym-to-o-jeden-most-za-daleko?strona=1

— SCENTRALIZOWANYM PAŃSTWEM ŁATWIEJ JEST RZĄDZIĆ – Grzegorz Osiecki w DGP: “Proponowane przez partię Kaczyńskiego zmiany dążą do scentralizowania państwa. To kusi, gdyż takim państwem jest łatwiej zarządzać”.

— OSIECKI O OPORZE WEWNĄTRZ PIS: “Kaczyński doskonale wie, że proponowane zmiany będą budziły opór nie tylko opozycji, ale także wśród samych polityków PiS. – Zmiany są konieczne, ale to poszło za daleko – mówi jeden z nich o projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym. Ale kierownictwo klubu wykorzystało kryzys, który wybuchł przy okazji projektu o podwyższeniu wysokości opłaty drogowej, by zdyscyplinować posłów”.

— JESIENIĄ DEKONCENTRACJA I ORDYNACJA – Osiecki: “Bez względu na finał tych ustaw, kolejna polityczna runda czeka nas jesienią. Wtedy PiS będzie chciał wprowadzić ustawę o dekoncentracji mediów i zmienić ordynację wyborczą do samorządów”. https://edgp.gazetaprawna.pl/wydanie/1054,14-lipca-17-nr-135.html

— USTAWA O SN NIEZGODNA Z KONSTYTUCJĄ – Michał Królikowski w SE: “- Jeżeli rzeczywiście mielibyśmy do czynienia ze zdemoralizowanym środowiskiem, pełnym ubeków, tobym to zrozumiał. Większość z sędziów SN to osoby zdecydowanie na swoim miejscu. Jak bardzo bogatym krajem musi być Polska, że ją stać na rezygnację z fachowców? Podobnie oceniałem pewne posunięcia rządu PO, jak odwoływanie kompetentnych ludzi i zastępowanie tymi pozbawionymi kwalifikacji. Mówię to z dużą przykrością, bo jestem daleki od apologetyzowania środowiska sędziowskiego. Jestem przekonany, że w świetle dotychczasowego orzecznictwa TK w części dotyczącej uzależnienia SN od ministra sprawiedliwości, należy uznać tę ustawę za niezgodną z konstytucją. Jesteśmy jednak świadkami ustrojowej przebudowy podstawowych instytucji państwa bez zmiany konstytucji i z zerwaniem z dotychczasową kulturą kontroli stanowionego prawa. Choćby z tego powodu mamy prawo pytać o racje i wyrażać niepokój. Podkreślam to, gdyż czymś innym jest programowe krytykanctwo tzw. totalnej opozycji, a czymś innym krytyka podyktowana rozsądkiem i wstrzemięźliwością. Tak właśnie chciałbym, by rozumieć moje słowa”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/prof-michal-krolikowski-nie-do-zaakceptowania-w-panstwie-prawa_1008602.html

— MONIKA OLEJNIK O ZAMACHU PIS – pisze w GW: „PiS dokonuje zamachu. Jarosław Kaczyński twierdzi, że to zamach na interesy sądów, a nie na ich niezawisłość. Poważnie? To Sąd Najwyższy decyduje o ważności wyborów. Jeśli będziemy mieć sędziów z nadania Ziobry, to kto tak naprawdę będzie to rozstrzygał? A procesy zwykłych obywateli? Czy ma szansę na rzetelny proces obywatel X, który spotka się w sądzie ze swoim sąsiadem, przez przypadek wyborcą PiS-u?” http://wyborcza.pl/7,75968,22091740,nocna-zmiana-w-sadach.html

— TAKTYKA PIS RYZYKOWNA – dr Jarosław Flis w SE: “Tak czy inaczej taktyka PiS jest bardzo ryzykowna. (…) Pamiętajmy, że PO też robiła różne rzeczy w przekonaniu, że ludzie o tym zapomną. I owszem – początkowo zapomnieli. Jednak po ujawnieniu słynnych nagrań z afery taśmowej przypomnieli sobie i to ze zdwojoną siłą. Tu może być podobnie”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/jaroslaw-flis-ryzykowna-taktyka-pis_1008576.html

— STRACH W PIS, KACZYŃSKI WIETRZY SPISEK DUDY – jedynka Faktu: “Władze PiS obawiają się, że prezydenckie weta do ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o opłacie drogowej. To oznaczałoby już wypowiedzenie otwartej wojny. Czyżby prezydent myślał o własnej partii?” http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/prezes-kaczynski-wietrzy-spisek-prezydenta-dudy/zqh9060

— DEMOKRACJA UMIERA W CISZY – jedynka GW – jak pisze Jarosław Kurski: “To jest ten kruchy, decydujący moment, w którym zaniechanie opozycji będzie oznaczać jej faktyczny współudział, wespół z PiS-em, w zbrodni przeciw konstytucji. Historia wam tego nie zapomni, a my, obywatele, tym bardziej. Nie jest jeszcze za późno”.

— KURSKI O FRONCIE OPOZYCJI: “Co jeszcze musi się stać, by panowie Schetyna, Petru, Kosiniak-Kamysz, Zandberg, Łoziński, aby panie Nowacka, Mucha, Lubnauer, Lempart, liderzy PO, Nowoczesnej, PSL, SLD, Razem, KOD-u, prezydenci miast, ruchy kobiece, organizacje zawodowe i obywatelskie zawiązali wreszcie wspólny front wokół jednej sprawy, która ich łączy, a na później odsunęli sprawy, które ich dzielą. Razem macie takie samo poparcie jak PiS plus premię za jedność. Niech waszej koalicji patronuje np. Władysław Frasyniuk, który jak w każdej zlepionej zbiorowości musi mieć głos ostateczny, by inicjatywa po tygodniu nie zmieniła się w groteskowy konwent św. Katarzyny”. http://wyborcza.pl/7,75968,22091853,demokracja-umiera-w-ciszy-zaniechanie-opozycji-bedzie-oznaczac.html

— PISOWSKI WALEC PRZY CAŁKOWITEJ BIERNOŚCI SPOŁECZNEJ – pisze Tomasz Pietryga w RZ: “Otwarcie trzeba zapytać, jak to się dzieje, że kruszenie fundamentów sądownictwa ukształtowanego w III RP odbywa się przy zupełnej bierności społecznej. Nie ma wielkich manifestacji czy masowych protestów, które utemperowałyby działania partii władzy. Salonowe warszawskie protesty to zdecydowanie za mało, aby zatrzymać rozpędzony pisowski walec”.

— ZMIANY PRAKTYCZNIE NIEODWRACALNE – dalej Pietryga: “Jedno jest pewne: pakiet trzech ustaw (KRS, u.s.p. i SN) oznacza gruntowne, trwałe przeoranie sądownictwa na każdym jego szczeblu. Po wykręceniu bezpiecznika w postaci Trybunału Konstytucyjnego będą to zmiany praktycznie nieodwracalne. Następcy PiS musieliby dokonać systemowego wstrząsu, co z czasem może być coraz trudniejsze. To uświadamia, z jak poważną zmianą mamy do czynienia”. http://www.rp.pl/Opinie/307149981-Pietryga-o-reformie-sadownictwa-prymat-polityki-nad-prawem.html

— NOCNY ZAMACH, SZYBKA CZYSTKA – tytuł w GW.

— RESET SĄDU NAJWYŻSZEGO – jedynka RZhttp://www.rp.pl/Sedziowie-i-sady/307139854-PiS-moze-wymienic-wszystkich-sedziow-SN.html

— USTAWI SOBIE SĄD NAJWYŻSZY – Fakt o Ziobrze.

— TY FUNDUJESZ IM PALIWO, ONI TOBIE PODWYŻKI – tytuł w Fakcie.

— TO KUKIZ OTACZA SIĘ LUDŹMI Z WYROKAMI – Liroy w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “Ego gubi Kukiza. To Paweł otacza się ludźmi z wyrokami, nie ja”.

— WKRÓTCE WYJDZIE PRAWDA O TYSZCE – dalej Liroy: “Tyszka to mętna postać. Wkrótce wypłynie o nim prawda bez mojej ingerencji. Tolerowałem go przez wiele lat i rzeczy, które wyrabiał, ale to już nie jest mój cyrk. Tyszka jest największym błędem Kukiz’15. Paweł o tym wie. Powinien być zdjęty z funkcji wicemarszałka Sejmu”.

— LIROY O WYMOGU GRANIA POLSKIEJ MUZYKI W RADIU – dalej w rozmowie z Nizinkiewiczem w RZ: “Walczę też o to, żeby w stacjach radiowych była grana polska muzyka w 50 proc. czasu antenowego i nie tylko w nocy. Rozmawiam o tym z ministrem kultury prof. Glińskim, posłami PiS i mogę liczyć na wsparcie. Po wakacjach złożę projekt zakładający 50 proc. kontentu narodowego i niezależnego w radiowym rynku. Tylko zagraniczne stacje radiowe są przeciwko projektowi. Radio Opole już wsparło inicjatywę i w 50 proc. gra polską muzykę. Nie walczę o siebie, bo moje utwory nie chodzą w radiu”. http://www.rp.pl/Polityka/307139865-Piotr-Liroy-Marzec-Polacy-widza-wielka-pogarde-PiS.html

— WARTO PODJĄĆ NIEWDZIĘCZNE DECYZJE – O PALIWIE PLUS Arkadiusz Mularczyk w SE: “Takie są po prostu koszty rządzenia. Temat nie jest łatwy, wiem, że wszyscy – ja, pan, czytelnicy „Super Expressu” – chcieliby doskonale zarabiać i mało wydawać. Że wprowadzenie nowej opłaty spotka się z krytyką. Jednocześnie jednak warto ponieść pewne koszty, tu chodzi o nadrobienie dziesiątków lat zaniedbań. Trzeba to zrobić w interesie obywateli. Inicjatywa ma poparcie pani premier i resortów finansowych. Jest niewdzięczna, jednak czasem warto takie niewdzięczne decyzje podjąć. Dla dobra przyszłych pokoleń”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/arkadiusz-mularczyk-tak-jest-bardzo-dobrze-ale-warto-zacisnac-pasa_1008577.html

— KATARZYNA MARIA PIEKARSKA O ZMARGINALIZOWANYCH KOBIETACH NA LEWICY – mówi Magdalenie Rigamonti w DGP: “- Kobiety w SLD zostały zmarginalizowane.

– Niestety. One są, ale ich nie widać. A prawdziwa lewica bez kobiet nie istnieje.

– Już w PiS jest ich więcej.

– Tak, tylko pytanie, jaka jest niezależność i samodzielność takich kobiet jak premier Beata Szydło.

– Pani została zmarginalizowana.

– Nie powiedziałam ostatniego słowa.

– Teraz lewica kojarzy się bardziej z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej i Partią Razem.

– Jest też SLD. I oczywiście jeśli nie pójdziemy razem całą lewicą najpierw do wyborów samorządowych, a potem do parlamentarnych, to będziemy wyrywać sobie głosy. SLD ma teraz pięcioprocentowe poparcie. Dziwnie się z tego cieszyć, ale z drugiej strony inni nie mają nawet tych 5 proc. Może więc być tak, że jeśli się wszyscy nie dogadamy, to SLD będzie jedyną lewicą, która znajdzie się w przyszłym Sejmie”.

 PIEKARSKA O CHAZANIE I TRAKTOWANIU KOBIET PRZEZ PIS: “Przez chwilę. Byłam u niego na wizycie, gdy byłam w ciąży. Zapytałam o badania prenatalne. Najpierw spytał, czy mam męża, potem czy on o tym wie i żebym przyszła z mężem. Powiedziałam, że jestem dorosła. Potem stwierdził, że on takich badań nie robi, bo pewnie gdybym się dowiedziała, że dziecko jest chore, tobym usunęła. Ani słowa o tym, że zdiagnozowane choroby w życiu płodowym można leczyć jeszcze w trakcie ciąży bądź po urodzeniu dziecka. Niestety, panowie z PiS wiedzą lepiej, co jest dobre dla kobiet, co im wolno, a czego nie. Potem się okazuje, że część z tych panów jest po rozwodach, ma problem z płaceniem alimentów, dopuszcza się przemocy domowej. Nie mam nic przeciwko rozwodom, ale jeśli poucza się innych, do tego dołącza się pierwiastek kościelny i boski, to samemu warto próbować być nieskazitelnym. Zresztą, traktowanie przez tę władzę kobiet jest czymś haniebnym. Nie rozumiem, jak kobiety mogą wspierać PiS”. http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/554095,katarzyna-piekarska-rozmowa-rigamonti-razy-2.html

— WICEMINISTER KULTURY: PROJEKT ABONAMENTOWY NA UKOŃCZENIUhttp://wpolityce.pl/media/348706-wiceminister-kultury-co-dalej-z-ustawa-abonamentowa-potrzeba-jeszcze-kilku-tygodni-nim-bedziemy-mogli-pokazac-docelowa-ustawe

300polityka.pl

Olejnik: PiS robi zamach na wszystko, pozostał tylko Sąd Ostateczny

14.07.2017

„PiS dokonuje zamachu. Jarosław Kaczyński twierdzi, że to zamach na interesy sądów, a nie na ich niezawisłość. Poważnie? To Sąd Najwyższy decyduje o ważności wyborów” – pisze Monika Olejnik w komentarzu w „Gazecie Wyborczej”.

Dziennikarka w ostrym komentarzu stwierdza, że Jarosław Kaczyński, który co miesiąc czci pamięć zmarłego brata, w nosie ma to, co on myślał i mówił. I cytuje słowa prezydenta Kaczyńskiego o Krajowej Radzie Sądownictwa, której utworzenie uznał on za ważny krok na drodze powstawania demokratycznego państwa prawa.

– Dla Jarosława sądy to patologia, którą należy w całości wykorzenić. Wtórował mu Ziobro, prawiąc z mównicy sejmowej i przewinach sędziów. A czy wśród polityków nie ma złodziei, nie tych, którzy biją żony, zdradzają, co po pijaku jeżdżą samochodami, unikają kar? – pyta Monika Olejnik w „Gazecie Wyborczej”.

Zwraca również uwagę na kadrowy aspekt proponowanych zmian w Sądzie Najwyższym i to, że o pozostaniu obecnych sędziów SN na stanowisku ma decydować minister sprawiedliwości.

– PiS robi zamach na wszystko, pozostał tylko Sąd Ostateczny. A póki jesteśmy na Ziemi? Orwell. I jego słowa: „Normalność nie jest kwestią statystyki” – konkluduje dziennikarka.

dziennik.pl

KE na wniosek jej szefa zajmie się w przyszłym tygodniu sytuacją w Polsce

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ke-na-wniosek-jej-szefa-zajmie-sie-sytuacja-w-polsce/btvp3l5

I nie jest to śmieszne, to jest tragiczne i przerażające #zamachlipcowy

https://wiadomosci.wp.pl/nagla-decyzja-ke-znow-zajmie-sie-polska-6144117134108801a

Błaszczak bezprawnie tworzy namiastkę SB

Błaszczak bezprawnie tworzy namiastkę SB

   14 lipca 2017

W gronach eksperckich o nowym pomyśle Mariusza Błaszczaka, mówi się, że jest bezprawny i że „ta służba będzie namiastką SB.” Nawet Rządowe Centrum Legislacji krytykuje projekt powołania Biura Nadzoru Wewnętrznego przy MSW. Protestuje związek zawodowy policjantów.

W swym założeniu BNW ma się zająć wszelkimi nieprawidłowościami w pracy służb mundurowych, w tym przypadkami łamania prawa czy naruszenia etyki zawodowej. Ma również weryfikować kandydatów na wyższe stanowiska w policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i BOR. Mogłoby też prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze takie jak obserwacje, podsłuchy, pozyskiwanie danych telekomunikacyjnych, pocztowych czy internetowych.

Rządowe Centrum Legislacji alarmuje: minister nie ma do tego prawa, jednak Mariusz Błaszczak upiera się twierdząc, że nowe przepisy pozwolą na lepszą kontrolę i zarazem usprawnią funkcjonowanie formacji podległych MSWiA.

Jak podaje Onet, BNW byłoby też wyposażone w uprawnienia, których minister nie ma. Chodzi m.in. o wgląd do materiałów z prowadzonych czynności operacyjnych w poszczególnych służbach.

Rządowe Centrum Legislacji ostrzega: „Zgodnie z przepisami ustawy o policji nadzór nad realizacją tych czynności sprawują sąd i prokurator, a nie minister właściwy do spraw wewnętrznych.”

Na dodatek RCL zwraca uwagę, że kompetencje szefa BNW miałyby być podobne do tych, które ma np. Komendant Główny Policji. Tymczasem nie przewidziano żadnej odpowiedzialności (poza dyscyplinarną) za działania biura i jego dyrektora (takiej, jaką ponosi właśnie KGP). „To niedopuszczalne w demokratycznym kraju”– zwraca uwagę.

Tak naprawdę w normalnym, demokratycznym kraju, tego typu mechanizmy, które chce przeforsować szef MSW, są niedopuszczalne – podkreśla w rozmowie z Onetem dr Krzysztof Liedel, ekspert w zakresie terroryzmu międzynarodowego z Collegium Civitas.

„Służby powinny być niezależne i apolityczne. Myślę, że przez te wszystkie lata, od 1989 roku, właśnie do tego zmierzaliśmy. Pomysł, według którego polityk ma nadzorować i ingerować bezpośrednio w działanie służb jest nielogiczny i pozbawiony sensu” – dodaje.

Tego samego zdania jest Paweł Wojtunik, były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Centralnego Biura Śledczego. „To będzie służba podległa ministrowi, która będzie się zajmowała dostarczaniem mu materiałów obciążających komendantów i funkcjonariuszy. Ponadto będzie dublowała prace Biura Spraw Wewnętrznych, a także Centralnego Biura Antykorupcyjnego” – stwierdza.

Przeciwko powstaniu Biura Nadzoru Wewnętrznego protestuje też związek zawodowy policjantów.Jesteśmy bardzo krytycznie do tego nastawieni, bo BNW będzie miało większe uprawnienia niż jakikolwiek organ kontrolny w innych służbach. Jest to kolejny przykład na upolitycznianie wszystkich służb mundurowych” –  uważa Andrzej Szary z NSZZ Policjantów.

Przekonuje, że kompetencje, które są zapisane w projekcie ustawy o BNW są tak szerokie, iż dają ministrowi praktycznie pełną kontrolę nad komendantami poszczególnych służb. „Tak naprawdę minister będzie kierował służbami za pośrednictwem Inspektora Nadzoru Wewnętrznego” – ostrzega.

„Przyjęte rozwiązania pochodzą chyba z poprzedniego systemu, gdzie kontrola, inwigilacja i szukanie haków na funkcjonariuszy i ich rodziny było normą. BNW będzie trzęsło policją, strażą pożarną, strażą graniczną i Biurem Ochrony Rządu. W naszej ocenie ten projekt jest całkowicie nie do zaakceptowania” – konkluduje.

koduj24.pl

Czy właśnie tak wygląda okładka roku? Kaczyński, jego dwa cienie i bardzo wymowny tytuł w „DGP”

tps, 14.07.2017

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22092645,czy-wlasnie-tak-wyglada-okladka-roku-tym-wymownym-tytulem-dgp.html#BoxNewsImg&a=167&c=96

Nietrzeźwy pełnił służbę w Sejmie. O sytuacji poinformował KOD i Obywatele RP

14.07.2017

Kancelaria Sejmu wyciągnie najsurowsze konsekwencje wobec strażnika, który nietrzeźwy pełnił służbę w Sejmie – poinformował PAP dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka. O sytuacji informował KOD i Obywatele RP, wobec których Straż Marszałkowska podejmowała w czwartek interwencję.

– To sytuacja trudna, nad którą wypada wyrazić ubolewanie. Służba w Straży Marszałkowskiej to nie tylko prestiż i odpowiedzialność, ale też wielki – szczególnie w ostatnim czasie – swego rodzaju sprawdzian z szacunku dla służby, fachowości i profesjonalizmu. Jeden ze strażników tego sprawdzianu nie zdał  – oświadczył dla PAP Grzegrzółka.

– Okoliczności są niespodziewane i niestandardowe, tym bardziej, że zdecydowana większość strażników wykazuje się bardzo dużym zaangażowaniem i najwłaściwszym podejściem do wykonywanych obowiązków. Wobec strażnika, Kancelaria Sejmu podjęła stanowcze kroki w celu wyciągnięcia najsurowszych konsekwencji, zgodnie z przepisami prawa pracy. Warto zaznaczyć, że na wniosek Straży Marszałkowskiej tego samego dnia wieczorem, policja przeprowadziła badania trzeźwości pozostałych ponad 30 funkcjonariuszy, które nie wykazały spożycia alkoholu – dodał dyrektor.

W czwartek wieczorem obradowała senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zajmowała się dwoma nowelizacjami: o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustroju sądów powszechnych. Na posiedzeniu obecni byli też przedstawiciele Komitetu Obrony Demokracji oraz Obywateli RP, zaproszeni przez senatorów Platformy. Wieczorem przedstawiciele KOD-u relacjonowali w mediach społecznościowych, że niektórzy z nich zostali w czwartek niewpuszczeni lub nawet wyniesieni z terenu Sejmu przez Straż Marszałkowską.

W wydanym w piątek oświadczeniu ruch Obywatele RP napisał, że jego przedstawiciele w czwartek „wykonali akt obywatelskiego nieposłuszeństwa, wchodząc na teren parkingu sejmowego”, a podczas interwencji Straży Marszałkowskiej „okazało się, że przynajmniej jeden pracownik Straży jest pijany”. – Po przyjeździe policji strażnik został przebadany alkomatem, urządzenie wykazało zawartość alkoholu we krwi – stwierdzili Obywatele RP.

dziennik.pl

Szułdrzyński: Blitzkrieg Kaczyńskiego

publikacja: 12.07.2017

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Kto się spodziewał, że przedostatnie posiedzenie Sejmu przed wakacjami będzie upływało w leniwej i letniej atmosferze, ten się pomylił. Bo Prawo i Sprawiedliwość postanowiło przeprowadzić w parlamencie iście artyleryjską ofensywę.

Wychodząc z założenia, że każda z przyjętych zmian może wywołać protesty, PiS postanowił uporać się z nimi na jednym posiedzeniu Sejmu. To prawda, każda z tych ustaw osobno mogłaby kosztować partię rządzącą ciężką batalię. Rewolucja w sądownictwie polegająca na skasowaniu dotychczasowej Krajowej Rady Sądownictwa i zmianie ustroju sądów już sama w sobie jest wręcz ustrojową zmianą. Również kolosalne znaczenie ma prawo wodne, które centralizuje całą politykę wodną i zabiera samorządom ważne źródło dochodów. Gwałtowne reakcje oraz huraganową krytykę, m.in. w tabloidach, wywołał również pomysł podniesienia opłaty paliwowej. Mimo to PiS zdecydował się nad tą ustawą pracować i odrzucił w środę wniosek o odrzucenie tego projektu.

PiS wyszedł z założenia, że wszystkim tym trzeba się zająć jednocześnie. Wszak opinia publiczna ma pewną wyporność i ograniczoną podzielność uwagi. Mówiąc cynicznie: ani obywatele, ani komentatorzy nie mogą się ekscytować kilkoma ważnymi sprawami naraz. Każda z nich, mając wielką siłę rażenia, paradoksalnie przykrywa pozostałe.

Jak widać, PiS uznał, że moment szczytowego poparcia to ta chwila, gdy można sobie pozwolić na kosztowne zmiany, i lepiej narażać się na straty, gdy ma się bardzo wysokie poparcie, a opozycja jest w głębokiej defensywie. Platforma się zakiwała, Nowoczesna nie ma na siebie żadnego pomysłu, Klub Kukiz’15 wyludnia się w oczach. Jeśli dodać do tego opozycję pozaparlamentarną z Władysławem Frasyniukiem, który hamletyzuje – chciałby stanąć na jej czele, ale nie ma śmiałości – PiS ma naprawdę bardzo wygodną pozycję.

Paradoksalnie partii rządzącej pomógł też przeciek z Kancelarii Prezydenta o planowanym przez Andrzeja Dudę wecie wobec zmian ustawy o regionalnych izbach obrachunkowych. Na krótką metę kolejny temat o wielkiej sile rażenia – wszak byłby to pierwszy raz, gdy Duda wyrzuca do kosza ustawę przysłaną mu przez zdominowany przez PiS parlament – osłabia wrażenie wywołane przez wszystkie sprawy, którymi zajmuje się właśnie Sejm.

Tylko, że ta ostatnia sprawa może się partii rządzącej odbić w przyszłości czkawką. Tydzień temu polityk z otoczenia Andrzeja Dudy mówił mi: – Proszę się szykować na proces emancypacji prezydenta.

Wówczas wyglądało to po prostu na radość z sukcesu, jakim dla Andrzeja Dudy była wizyta Donalda Trumpa. Teraz widać, że prezydent zaczyna realizować swój plan. Samorządowcy apelowali, by ustawę wysłał do Trybunału Konstytucyjnego. Duda jednak uznał, że jest ona zła i trzeba ją zawetować.

Niemal dokładnie dwa lata od rozpoczęcia urzędowania byłaby to spora zmiana na naszej scenie politycznej. I to głowa państwa może być w najbliższych miesiącach znacznie większym problemem Jarosława Kaczyńskiego niż opozycja czy ustawy, które przeforsował w Sejmie.

rp.pl

Jak PiS kłamie ws. podatków

Newsweek Polska, Łukasz Rogojsz, 14.07.2017

© photo: Rafał Guz / source: PAP

 

Ostatnie dni to gorąca dyskusja o opłacie drogowej, która zakłada podniesienie ceny paliw o 25 gr na litrze. Nawet sympatycy i wyborcy Prawa i Sprawiedliwości nie kryją niechęci do tego pomysłu partii Jarosława Kaczyńskiego. Tyle że to wcale nie pierwszy raz, kiedy ws. podatków PiS jedno obiecuje, a drugie robi.

DOWÓD PIERWSZY: OPŁATA PALIWOWA

Jarosław Kaczyński, sierpień 2011 roku: – Ponad połowa ceny benzyny to podatki. Rząd może je zmniejszyć. Ja obniżyłbym akcyzę, przez co spadłyby ceny benzyny, ale do tego trzeba odwagi i odpowiedzialności.

Stanisław Karczewski (marszałek Senatu), lipiec 2017 roku: – [Opłata paliwowa] To jest świetny pomysł na to, żeby przyspieszyć remonty i budowy tych dróg.

Beata Szydło (premier RP), lipiec 2017 roku: – Celem Funduszu Dróg Samorządowych jest realizacja bardzo ambitnego programu naprawy dróg lokalnych w najmniejszych samorządach. (…) Dzisiaj rozpoczynamy dyskusję nad tym projektem, nad tym programem i możliwością realizacji drogi do każdego domu w Polsce, a nie tylko tam, gdzie mieszkają działacze Platformy Obywatelskiej.

Zobacz, jak swoich partyjnych kolegów za podwyżkę cen paliw krytykuje młody poseł PiS-u Łukasz Rzepecki:

{PULSEMBED}SkxQ8WESW{/PULSEMBED}

DOWÓD DRUGI: STAWKA VAT

Henryk Kowalczyk (Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów), grudzień 2015 roku:– Ustawa o podwyższonej stawce VAT kończy się z końcem 2016 roku. Nie ma planów przedłużenia tej podwyższonej stawki VAT, więc stawki te automatycznie powinny zostać obniżone.

Beata Szydło (premier RP), kwiecień 2016 roku: – Nie będzie wyższych podatków, a możliwe jest nawet obniżenie stawek VAT po czerwcu.

Paweł Szałamacha (minister finansów), kwiecień 2016 roku: – Raczej w przyszłym roku nie będzie powrotu do niższych stawek. Nie zarekomenduję takiego rozwiązania. (…) Najpierw musimy odbudować dochody podatkowe. Przez kilka miesięcy nie da się tego zrobić.

Beata Szydło, premier RP październik 2015 roku „Mamy projekt ustawy znoszącej podatek miedziowy. Jest to gotowa ustawa, która będzie wprowadzona w życie” Mamy projekt ustawy znoszącej podatek miedziowy. Jest to gotowa ustawa, która będzie wprowadzona w życie.

DOWÓD TRZECI: UBRANKA DZIECIĘCE

Henryk Kowalczyk (Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów), grudzień 2015: – Problemem jest wyłudzanie VAT-u na ogromną skalę. Jeśli przez ten rok uda się to wyłudzanie ograniczyć, to wtedy można myśleć o dalszych obniżkach i dalszych zwolnieniach z podatku VAT, m.in. na ubranka dziecięce.

Andrzej Duda (prezydent RP), luty 2015 roku: – W Polsce wciąż jest niska płaca, wysokie koszty utrzymania rodziny, choćby dlatego że trzeba płacić VAT od artykułów dziecięcych, od ubranek, od bucików. Rodzice nie powinni tego ponosić, to dla Polski kolejne zadanie.

Komunikat ministerstwa finansów, sierpień 2016 roku: „Po wprowadzeniu reformy (…) nie byłoby przeszkód do stosowania przez Polskę stawek obniżonych np. na ubranka dziecięce. (…) Z tego powodu mogłaby w 2018 roku zostać podjęta dyskusja na temat możliwości obniżenia VAT” (de facto oznacza to, że podatek VAT na ubranka dziecięce zostałby obniżony najwcześniej w 2019 roku, chociaż obecnie w rządzie nikt nie porusza ani tego tematu, ani nie podaje ew. daty obniżenia podatku)

Zobacz, ile na podwyżce cen paliw straci tzw. statystyczny Polak:

{PULSEMBED}B1WqI-NSZ{/PULSEMBED}

DOWÓD CZWARTY: PODATEK MIEDZIOWY

Beata Szydło (premier RP), październik 2015 roku: – Mamy projekt ustawy znoszącej podatek miedziowy. Jest to gotowa ustawa, która będzie wprowadzona w życie.

Beata Szydło (premier RP), październik 2015 roku: – Przygotowaliśmy projekt ustawy i jeśli państwo nam zaufa, a PiS będzie tworzyło rząd, zlikwidujemy ten niesprawiedliwy podatek dla KGHM. Zrobimy wszystko, żeby KGHM rozwijał się.

Komunikat ministerstwa finansów, kwiecień 2017 roku: „Na koniec kwietnia wpływy z podatku od wydobycia niektórych kopalin odnotowano wysokości 61,6 proc. planu na 2017 rok” (chodzi o kwotę 615,92 mln zł; w budżecie na 2017 rok rząd przewidział wpływy z podatku miedziowego na poziomie miliarda złotych, o zniesieniu daniny nikt w obozie rządowym już nie wspomina)

Stanisław Karczewski, marszałek Senatu w Sejmie „To jest świetny pomysł na to, żeby przyspieszyć remonty i budowy tych dróg” To jest świetny pomysł na to, żeby przyspieszyć remonty i budowy tych dróg.

DOWÓD PIĄTY: KWOTA WOLNA OD PODATKU

Andrzej Duda (prezydent RP), maj 2015 roku: – Mam taki projekt i zrobię wszystko, by został zrealizowany, żeby stosowna ustawa została uchwalona do 30 listopada tego roku, by już w 2016 ta kwota wolna od podatku mogła wynosić co najmniej 8 tys. zł, po to, aby więcej pieniędzy zostało w kieszeni rodzin.

Beata Szydło (premier RP), czerwiec 2015 roku: – Przyjmuję deklaracje, jakie składał pan prezydent Andrzej Duda w swojej kampanii, jako swoje. Mówię, że to, co jest najważniejsze i co zrobimy bez zbędnej zwłoki, natychmiast (…) to podniesienie kwoty wolnej od podatku i wreszcie to program dofinansowania dla rodzin: 500 zł na każde dziecko.

Mateusz Morawiecki (wicepremier, minister rozwoju i finansów), luty 2016 roku: – Zakładam, że obietnicę wyborczą pod tytułem „kwota wolna od podatku – podwyższenie kwoty wolnej od podatku” trzeba w mądry sposób fazować. To znaczy w tym roku, moim zdaniem, nie powinniśmy wdrażać takiego gwałtownego podniesienia.

W odpowiedzi na pytanie ile może wynieść kwota wolna od podatku: – Może nawet nie 5 tys., może mniej. Należy to bardzo dobrze policzyć.

msn.pl

Afera w PCK. Z darów na biednych finansowano kampanie polityków PiS. „Poseł wziął kopertę”

Wprost, 13.07.2017

Poseł PiS Piotr Babiarz© PIOTR TWARDYSKO Poseł PiS Piotr Babiarz

 

Były pracownik wrocławskiego oddziału PCK pod własnym nazwiskiem oświadczył, że przekazywał pieniądze ze zbiórek do rąk członków Prawa i Sprawiedliwości. Bartłomiej Łoś-Tynowski ujawnił m.in., że 7 tys. złotych wpłacił na kampanię minister Anny Zalewskiej.

W czwartkowym wydaniu „Gazety Wyborczej” dziennikarz wrocławskiego wydania zaznacza, że na Dolnym Śląsku o całej aferze mówi się już od kilku tygodni. Sprawą zajmuje się prokuratura, która jednak nie postawiła jeszcze konkretnych zarzutów. Doniesienia o nieprawidłowościach składało kilka niezależnych od siebie osób, w tym prezes oddziału PCK i jeden z pracowników organizacji. Wszystko zaczęło się od oszustw związanych ze zbiórką odzieży.

Jak dowiadujemy się ze śledztwa dziennikarskiego, nielegalny proceder zapoczątkowali w 2015 roku szeregowi pracownicy PCK, którzy założyli własną firmę i ubrania z darów, które miały trafiać do potrzebujących, sprzedawali w różnych źródłach z zyskiem dla siebie. Według nieoficjalnych szacunków mogli zarobić około miliona złotych. Dopiero wiosną tego roku sprawa wyszła na jaw. Prezesem oddziału był wówczas były radny PiS Rafał Holanowski, a wiceprezesem poseł PiS Piotr Babiarz.

To właśnie Babiarzowi kopertę z pieniędzmi miał wręczyć Bartłomiej Łoś-Tynowski. „Spotkaliśmy się na tyłach hotelu Agro, w ogródku. Poseł wział kopertę” – powiedział dziennikarzowi „Wyborczej”. Mężczyzna ujawnił także, że ze środków wyprowadzonych z PCK finansowana była kampania wyborcza Anne Zalewskiej, minister edukacji. Polityk nie odpowiedziała na pytania zadane jej przez dziennikarzy o źródła finansowania swojej kampanii.

msn.pl

Fragment uzasadnienia do ustawy o SN. Nadchodzi Katolicka Rzeczypospolita Ludowa? @Kom_Obr_Dem #ZamachLipcowy #KOD #KODLublin

Zamach PiS na Sąd Najwyższy. Ewa Siedlecka: Zostały rozmontowane wszystkie mechanizmy kontrolne

Ewa Siedlecka, Roman Imielski; Realizacja: Igor Nizio; Zdjęcia: Kuba Bach, Paweł Głogowski; Montaż: Katarzyna Szczepańska, 13.07.2017

– PiS niszczy zasady trójpodziału władzy. Bierze wymiar sprawiedliwości pod kuratelę władzy wykonawczej – tak zamach partii rządzącej na Sąd Najwyższy komentuje Ewa Siedlecka, publicystka zajmująca się tematyką prawną i sądowniczą.

Podczas środowych głosowań – mimo sprzeciwu całej opozycji i krytyki większości prawników – Sejm przyjął dwie ustawy: o Krajowej Radzie Sądownictwa i o ustroju sądów powszechnych. – PiS robi to samo, co kiedyś zrobił Orban, tyle, że jest w tym działaniu bardziej bezczelny – dodaje rozmówczyni Romana Imielskiego.

wyborcza.pl

Działania PiS wypełniają konstytucyjne przesłanki do delegalizacji tej partii. Gdy ich rządy się skończą, nie wolno o tym zapomnieć.

Paweł Kasprzak do polityków opozycji. Pełna treść tekstu tutaj –> https://konstytucjarp.org/do-politykow-opozycji-i-troche-do-mediow-oraz-do-tych-z-nas-ktorzy-uwazaja-ze-polityka-brudzi/ …

Do polityków opozycji. I trochę do mediów. Oraz do tych z nas, którzy uważają, że polityka brudzi.

Będzie grubo, trudno. Uprzedzaliśmy Was – my, Obywatele RP – że właśnie takim językiem będziemy z Wami rozmawiać, bo tak najwyraźniej trzeba. Dzisiaj piszę we własnym imieniu. Wielu z Was z pewnością poczuje się obrażonych – ale piszę dlatego, że nie zauważyliście, Panie i Panowie, mnóstwa rzeczy krytycznie ważnych. Również dla Was. Ale przede wszystkim dla nas – obywateli państwa, którym zarządzacie. Bo nim zarządzacie także dzisiaj, będąc posłami opozycji, nie wspominając o nieodległej przeszłości, kiedy wielu z Was rządziło

Dlaczego postanowiłem znowu odezwać się do Was – znowu z bezczelną reprymendą? Otóż wielu z Was wzięło udział w kontrmanifestacji w miesięcznicę smoleńską. Przyszliście. Dobrze. Wielu z Was weszło na stopnie kolumny Zygmunta, przed kamery, wkoło Władka. Gorzej – a choć dobrze rozumiem potrzebę każdego, by z Władkiem stanąć i stanąć za nim, to równie czytelna i nader widoczna jest ochota na splendor z tej okazji. Wywiady, których potem udzielaliście, były już natomiast całkiem złe. Skandaliczne. Nie zrozumieliście niczego. Żyjecie we własnym świecie. Odkleiliście się od rzeczywistości.

Powiedziałem Wam wtedy, w trakcie zgromadzenia, publicznie mniej więcej tyle:
Dziękujemy, że przyszliście. Że po siedemnastu miesiącach naszych protestów – samotnych przez większość tego czasu – w końcu zauważyliście, że konstytucja, o której wszyscy tyle gadamy, jest łamana na naszych grzbietach i Wasza nieobecność Was kompromituje do szczętu. Przyszliście jednak „na gotowe” – nie zdołacie przekonać nikogo, że podjęliście walkę, a nie lans. W tym problem, niestety. To jest zresztą – nie powiedziałem tego tam, mówię to teraz – nasz wspólny problem. Mój także. Bo ja chcę współpracy z Wami i mam z tym zasadniczy kłopot. Niezależnie od tego kłopotu, to nie jest jednak – ta demonstracja wbrew pisowskim zakazom – to nie jest Wasz polityczny wiec, Wasz wyborczy piknik, Wasza agitka. Tylko właśnie walka o podstawowe ludzkie prawa i o ludzką godność. Nie będzie Waszych przemówień. Skoro już wpadliście, stańcie ramię w ramię z resztą obywateli.

Na te słowa kilku posłów – a postanowiłem tu nie wymieniać nikogo z nazwiska, bo zjawisko chcę opisać, a nie ludzi – wyraźnie obrażonych posunęło się nieco. Stopień, dwa stopnie niżej. Tak, że już nie na każdym zdjęciu ich widać.

Nie wymieniam ludzi z nazwisk również z tego powodu, że nie chcę generalizować. Są tacy, którzy się zachowywali i zachowują niezwykle porządnie, a i ci, których zachowanie nie jest specjalnie estetyczne, niezupełnie ponoszą za nie wyłączną odpowiedzialność. Tak ich sobie wytresowaliśmy. My, Naród, wszyscy obywatele i wyborcy oraz my, media, które narzucają ton, sposób, również tematykę dialogu, jaki za ich pośrednictwem prowadzicie z nami. Wspólnie odpowiadamy za całość tego mocno żenującego spektaklu, jakim się stało nasze życie publiczne.

Jak pamiętacie, opuściliśmy plac, zostawiając polityków PiS samym sobie. Nie wszyscy z nas jednak. Część spróbowała sforsować bariery i kordony. Znów garstka. Odważnych ludzi, którzy ryzykują za nas wszystkich, za mnie również, ale przede wszystkim za Was. A których znowu chętnie nazwiecie nierozważnymi oszołomami. O tym „incydencie” – a sam go przecież nie chciałem – chcę Wam jednak powiedzieć krótko i twardo: jeśli ktokolwiek miał przez te bariery przechodzić 10 lipca, to przede wszystkim właśnie Wy. To Wy jesteście naszymi reprezentantami. To Wy macie immunitety. To Wy macie obowiązki. Wy macie czelność uważać się za przywódców. I to Wy mieliście szansę dowieść, że za obywatelski etos jesteście gotowi walczyć, a nie tylko pobierać diety. Spokojnie – co się odwlecze, nie uciecze. Macie tę szansę nadal. Za miesiąc będziecie mieli okazję.

Skok Wałęsy przez płot? Lechu, jesteśmy z tobą? Naprawdę?

Obejrzałem kilka telewizyjnych relacji. Politykę robi się w mediach. To nic złego, zwłaszcza jeśli wszystko funkcjonuje normalnie. Również „uliczną politykę” – a taka nam dzisiaj została, z czego z naturalnych przyczyn ja zdaję sobie sprawę lepiej niż Wy i ostrzej widzę sytuację – również politykę ulicznych demonstracji robi się w mediach. Choć akurat my, Obywatele RP, potrafiliśmy ją robić skutecznie także w kompletnej medialnej izolacji.

Z politykami oczywiście rozmawiano nie o tym, co było treścią demonstracji, ale o politycznej koalicji przeciw PiS. Tak jakby nam o to właśnie chodziło 10 lipca na Placu Zamkowym w Warszawie. Panowie – bo jakoś pań posłanek nie pytano – może zauważyliście spoza obiektywów kamer jakiś kawałek realnej rzeczywistości (pleonazm przestał być pleonazmem, co jest jakimś znakiem czasu, nieprawdaż?): byliście mianowicie na demonstracji Obywateli RP. My zaś wyraźnie piszemy we własnej deklaracji, że polski problem jest głębszy niż sama tylko władza PiS, że sukces wyborczy antypisowskiej koalicji nie rozwiązuje żadnego z naprawdę istotnych polskich problemów, bo to realne polskie problemy, za które współodpowiadacie, są przyczyną naszych obecnych kłopotów, a władza PiS i łatwość, z jaką ona depcze podstawy demokratycznego ustroju z entuzjastycznym nierzadko poparciem znacznej części polskiego społeczeństwa, może nawet większości – to wszystko jest skutkiem, a nie przyczyną zła.

Jeden z posłów – litościwie znów nie wymienię nazwiska, ani partyjnej przynależności – zapytany o przywództwo kształtującej się właśnie zjednoczonej opozycji (?!), odpowiedział, że przywództwo będzie przedmiotem ustaleń i negocjacji liderów. Z całym szacunkiem i przepraszając Was wszystkich bardzo – niech spada! Niedoczekanie! Dość!

Obiecywałem bez nazwisk, ale ten wyjątek jest oczywisty i bezpieczny. Przepraszam bardzo, kto Waszym zdaniem ma się z kim umawiać na zjednoczenie? Petru ze Schetyną? Chyba Was pogięło!

Kompletnie nie rozumiecie tego, co stało się w Polsce. Wyborcy zdecydowali głupio, ale odpowiedzialność za ten ich głupi wybór spada nie tylko na PiS, który szkaradnie łgał w kampanii, ale również – może nawet przede wszystkim – na Was. To nie jest Wasza wyłączna odpowiedzialność – nigdy dość tych zastrzeżeń, bo one są ważne. Obciąża ta odpowiedzialność również media i całą polską inteligencję. To złożone zjawisko, nie tu jest miejsce na opis i diagnozę sytuacji. Niech do Was jednak dotrze wreszcie to przynajmniej, że Polacy zagłosowali przeciw Wam. Nie tylko wyborcy PiS, Kukiza i Razem. Również ci, którzy głosowali na Nowoczesną i także spora część tych, którzy oddawali głosy na PO, powstrzymując mdłości i chcąc rozpaczliwie uniknąć większego zła. 60% z nas – ci, którzy nie poszli głosować – to także wyborcy. Tak zbrzydzeni właśnie uzgodnieniami liderów, że wybrali nieobecność. Czy na pewno nie ma racji PiS, kiedy twierdzi, że część, może nawet większość Polaków nie uważa III RP za własne państwo? Że nie uważa polskiej konstytucji za ważną? Naprawdę macie pewność, że tego typu pogląd, to tylko kłamliwa pisowska propaganda?

Otóż wyborcy nie chcą uzgodnień między liderami. Może Wasze programy są istotne i jest w nich coś cennego, czemu się nie sprzeniewierzycie, może to i prawda, że ludziom nie chce się tych programów czytać, może nie umiemy ich samodzielnie, krytycznie analizować, może to prawda, że emocjonują nas wyłącznie Wasze medialne pojedynki. Może to prawda, że myślenie o trudnych problemach nas nudzi. Ale potrzebujemy przede wszystkim wiedzieć – to jest krytycznie ważne szczególnie właśnie wtedy, kiedy nam trzeba społecznego ruchu sprzeciwu – że macie w sobie etos, którego nie zdradzicie. Że istnieją jakiekolwiek wartości, które chcielibyście realizować – choćby sprawiedliwość społeczną, bez której demokracji nie da się utrzymać, bo nie wiadomo, po co ona komu, skoro nikt na niej nie skorzysta. Że nie będziecie oszołomem i populistą nazywać każdego, kto od Was żąda, by państwo i Wasza polityka realizowała wartości, a nie Wasz wyborczy biznes. Wydajcie choć część partyjnych budżetów na rzetelne ekspertyzy, a nie na propagandę wyborczych bilbordów i sondaże, według których zmieniacie własne poglądy. To z powodu tych Waszych niedostatków szczerze Was nie cierpią nierzadko również ci, którzy na Was głosowali.

Spośród wielu rzeczy, których nie umiecie przyjąć do wiadomości, ta jest do uświadomienia najpilniejsza. Nie pozwoliłem i nie pozwolę nigdy zamienić naszego obywatelskiego oporu w Waszą agitkę, jałowe pieprzenie o koalicyjnych ustaleniach. Niektórzy z Was postanowili uprawiać tę agitkę w mediach. Jak zwykle – nasz tłum miał być ledwie tłem dla Was. Nie, proszę Państwa – u nas jest na odwrót.

Nie tylko do wyborczego buntu przeciw „elitom” ogranicza się Wasza odpowiedzialność. Macie już na swoim koncie zamianę obywatelskiego ruchu protestu KOD w partyjną arenę. To jedna z kilku przyczyn klęski KOD-u – z całą pewnością ważniejsza niż afera z fakturami Mateusza Kijowskiego.

Piszę zaś do Was te wszystkie bezczelności ktoś, kto w stroniących brudnej polityki ruchach obywatelskich jest jednym z ostatnich, który by uznał, że Waszego towarzystwa należy się wystrzegać i już. Bo każda polityka brudzi. Cóż, to oczywiście nie jest puste przekonanie i bardzo sobie na nie zapracowała „polityczna klasa”. Jasne.

Ale nie istnieje lepszy pomysł na demokrację niż partyjny parlamentaryzm. Każdy, kto ruszał do boju obiecując uzdrowienie polityki, instalował reżim, nie demokrację. Historia nie zna ani jednego wyjątku. Mamy takich polityków, jakich sobie hodujemy. Zachowują się tak, jak tego od nich oczekujemy. My, wyborcy i my, media.

Część z Was posłuchała naszego również bezczelnie sformułowanego apelu. Powołaliście Zespół ds. Monitorowania Przestrzegania Praw Człowieka i Obywatela. Dziękujemy. Jesteście więc wyjątkiem wśród polityków i to Wasze zachowanie jest wyjątkiem, który doceniamy. Nie ma żadnego znaczenia, czy z idealizmu to robicie, czy z wyrachowania. Moje bezczelne ruganie nie Was dotyczy, a choć miało być bez nazwisk, to ważne jest wyrazić Wam nasze uznanie.

Chcemy od Was wsparcia prac nad prawem o zgromadzeniach – rzetelnie i szczegółowo przedyskutowanego z udziałem wszystkich środowisk, od skrajnego lewa do skrajnego prawa. Chcemy by wolność zgromadzeń stała się wspólnym, pierwszym postulatem. Chcemy, by ten sam postulat przyjęły inne środowiska obywatelskiej opozycji. Nie dlatego, że to jest postulat najważniejszy dla kraju. Dlatego, że tu się da uczynić wyłom w dotychczas niepowstrzymanej – w rzeczywistości raczej jednak niepowstrzymywanej – pisowskiej ofensywie. Chcemy Waszego zaangażowania w realizację tego postulatu tu i teraz, kiedy rządzi PiS. Oferujemy Wam potężną broń – obywatelskie nieposłuszeństwo. Nie wierzycie, że to możliwe? Jeśli tak, to ogarnęła Was w dodatku amnezja, a przy tym – co jest jasne dla wszystkich i dla Was zawstydzające – patrzycie na świat wyłącznie z perspektywy sejmowych foteli. To było możliwe w PRL, PiS to mały pikuś. Trzeba by jednak wiedzieć – a tego nie wiecie – że liczy się dzisiaj bardziej nasz opór, niż Wasza parlamentarna biegłość.

Zacznijmy może od prościutkiego drobiazgu. Mamy zakaz wstępu do Sejmu, wydany przez Kuchcińskiego z pogwałceniem prawa ograniczający nasze istotne obywatelskie przywileje. Nie możemy wejść i uczestniczyć w obradach zespołu, który powołaliście dla nas. Znieśmy ten zakaz. Cywilnym nieposłuszeństwem. Naszym i Waszym. I procesami, których nie da się przegrać. To łatwe. Jeśli się tylko rzeczywiście przy tym uprzemy, a nie będziemy wyłącznie gadać o determinacji.

I chcemy Waszej pomocy w naszych prawnych kłopotach. Macie jak jej nam udzielić.

Miłośnikom idei zjednoczonej opozycji oraz z drugiej strony wszystkim zwolennikom „polityki bez polityków” oferuję Was jako przykład modelowy. Nie trzeba negocjować koalicji dla przejęcia władzy. Niczemu nie służy koalicja, która „odświeży wizerunek” i zdobędzie zaufanie wyborców. To się nie uda, nawet jeśli wybory będą uczciwe. Na „odświeżony wizerunek” nie zagłosuje nikt. Nie proponujemy koalicji. Jedność do niczego nie służy sama w sobie. Nie sprzyja demokracji, raczej ją tłumi. Jedność w KOD jednym z wielu przykładów.

Osiągniemy konkretne cele. Kolejne. Krok po kroku. Suma tych kroków zbuduje nasze, obywatelskie państwo. Od teraz. A nie od wyborów, które musicie najpierw wygrać. Tego nie kupujemy. Nie wierzymy Wam.

Chętnych zapraszam. Niechętnych polityków uprzedzam – zmusimy Was do tego. Mamy wariackie papiery ulicznych fighterów, nie musimy chodzić w garniturach i dotrzymywać Waszych parlamentarnych standardów. Nam wolno. Dowiedliśmy wszystkiego, czego musieliśmy dowieść i to nam daje siłę, której posłuchać będzie musiał i PiS, i Wy, Panie i Panowie z parlamentarnej opozycji.

11 lipca 2017
Paweł Kasprzak

P.S. Mam paskudną, szczerbatą mordę. Wyglądam jak menel — bardzo mi przykro. Wśród prawaków mam ksywę Trójząb. I w zasadzie noszę ją dumny. Ta paskudnie wstydliwa przypadłość ma bowiem ten nieoczekiwany walor, że potwierdza moją wiarygodność. Jestem mianowicie „prawdziwkiem”, „naturszczykiem”. Wspominam o tym na marginesie „ratowania wizerunku”. To jest sposób na odświeżenie wizerunku. I jak tak dalej pójdzie, to może politycy niegdyś z czołówki, a dzisiaj w kryzysie zechcą w rozpaczy skorzystać z tej radykalnej metody. Szykuję się do remontu własnej paskudnej gęby — medycznie to jest wreszcie możliwe. Ale tak się zastanawiam. Może warto poczekać. Mógłbym wtedy z dumą oświadczać: „nie miałem zębów zanim to się stało modne”.

konstytucjarp.org

Obudźcie się. Wszyscy się obudźmy! #ZamachLipcowy

Duda pokazał, że każdego można ułaskawić, Kaczyński pokaże, że każdego można skazać.

Gdzie jest prezydent Rzeczypospolitej? http://wyborcza.pl/7,75968,22089103,gdzie-jest-prezydent-rzeczypospolitej.html … #ZamachLipcowy #ZamachStanu #ZagładaSadow

Wojciech Maziarski pyta i zakłada:

Na chwilę założę, że Polska ma głowę państwa. Że wczorajsze weto prezydenta dla PiS-owskiego demontażu samorządu nie było ani uzgodnioną z Jarosławem Kaczyńskim ustawką, ani ekscentrycznym wyskokiem politycznego amatora, który kompletnie się pogubił w meandrach…

Powtórzmy.

Duda, strażniku Konstytucji RP, gdzie jesteś?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s