Monthly Archives: Czerwiec 2015

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (III)

Zwykły wpis

Nominacje Ewy Kopacz wyglądają na sensowne. Ale czy mają jakieś znaczenie?

Platforma Obywatelska odświeża się, nowi ministrowie są obiecujący. Wyborcy jednak niekoniecznie tego oczekują.

Minister zdrowia to w swoich fachu ktoś – „syn Boga” Zbigniewa Religi – Marian Zembala.

Czy jego wzorcowa klinika w Zabrzu przemówi do pacjentów całego kraju?

Minister skarbu Andrzej Czerwiński z kolei ma za sobą przeszłość samorządowca – i to gdzie? W bastionie PiS – Nowym Sączu.

Zaś minister sportu Adam Korol na tle poprzedników Andrzeja Biernata, czy Tomasza Lipca (malwersanta z PiS), to gość, którego można porównać tylko z najlepszymi, choćby z Robertem Korzeniowskim.

Fachowcy w swoich zawodach, czy takimi będą ministrami?

Ewa Kopacz ma nóż na gardle, jej decyzje wyglądają na zachowania histeryczne. Histeria dotyczy jednak czasu wyborczego, a nie premier, a także – ciągle to podkreślam – coraz gorszej profesji komentatorów.

Jedną z nowych twarzy PO jest Rafał Trzaskowski, wiceszef dyplomacji, który nie owija w bawełnę: „Nie czarujmy się. Dwaj czy trzej młodzi politycy niczego nie zmienią. To nie załatwi problemów”.

I to jest język narracji, którym trzeba odkłamywać naszą rzeczywistość, nasze sztuczne podziały i zaklęte umysły polityków.

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska dostała kopa wzwyż i wylądowała, jako druga osoba w państwie, jest marszałkinią Sejmu.

Więcej >>>

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (II)

Zwykły wpis

Bronisław Komorowski doszedł do siebie po przegranych wyborach prezydenckich. Trochę to trwało.

Przejmuje inicjatywę, nie tylko jako głowa państwa (jeszcze będzie nią przez dwa miesiące), ale także jako polityk PO.

Umówił się z Ewą Kopacz na rozmowę o stabilności rządzenia w kraju. Plus przybędzie przyzwoitka Janusz Piechociński. Prezydent wyznaczy także termin wyborów parlamentanych.

Takie są jego prerogatywy i zamierza z nich skorzystać.

Platforma nieoczekiwanie zaliczyła dechy po ciosie Stonogi, jest osłabiona, leci jej jucha – tylko 19% sondażowych (Millward Brown).

Wyborów nie wygra, musi teraz zadbać o to, aby nie upaść. Chyba nie odczuwa takich potrzeb zgoła egzystencjalnych.

PO potrzebuje w tej chwili tęgich głów, aby debatować i konfrontować. Rozważmy, kogo ma naprzeciw siebie? Jakie są kadry opozycji?

Proszę o nazwiska. Yyyy…. yyy… Nie znam. Nie będę dyktował Ewie Kopacz, co w tej sytuacji winna zrobić, ale na pewno porządnie rozliczyć aferę taśmową. Dobra krótka debata z sensownymi socjologami, politologami, jej treściwe wystąpienie. Możliwości jest sporo, tylko trzeba to robić i nie dać się wrabiać w ośmiorniczki.

Odświeżyć arkana debaty i demokracji, bo tego brakuje krajowi (tylko dwie w czasie kampanii prezydenckiej, wygrane zresztą przez Komorowskiego). To się Polakom i publice należy.

Prezydent Komorowski za dwa miesiące będzie wolny. Przede wszystkim wolny od doradców i sztabu, który był jego kulą u nogi.

I podkreślam. Platforma może upaść ze swojej woli, nie z powodu konkurencji, bo opozycja jest zdecydowanie od niej gorsza, ale nie uwikłana we władzę, dlatego ma czyste ręce. Im ślinka cieknie na ośmiorniczki.

Więcej >>>

Kroniki zapowiadanego upadku Platformy (I)

Zwykły wpis

Donald Tusk wyraził się o ostatnich „zajściach” w rządzie i premier Ewie Kopacz: „Takie decyzje podejmują tylko twardzi i mocni liderzy”.

Sondaże dużo powiedzą o nastrojach i preferencjach. Pierwszy po wycieku Stonogi i dymisjach w rządzie Millward Brown daje PiS 30%, Platformie tylko 19%. Rozdziela ich Paweł Kukiz 24%. Nie do wszystkich jeszcze dotarło, o co chodzi z wyciekiem akt ws. afery taśmowej i o dymisjach Ewy Kopacz.

„Mocny lider” z „jajami” ma ponoć poukładane w głowie, kto ma zastąpić tych, którzy odeszli z rządu w niesławie.

PiS może powiedzieć, iż ziszcza się narracja: Kroniki zapowiadanego upadku Platformy. Ale to nie prezes Kaczyński wychodził ten upadek na Krakowskim Przedmieściu.

Innymi słowami powiedział to nowy lider partii Jarosława Kaczyńskiego, prezydent elekt Andrzej Duda. Zameldował na konferencji prasowej, że mandat obecnie rządzącej partii „został wyczerpany”.

Publicyści internetowi snują porównania z AWS i SLD, które kiedyś upadły.

Nic nie zdarza się jednak dwa razy. Układ w polityce mamy dychotomiczny, mimo że wciska się ze swoim kitem Kukiz.

W głowie Ewy Kopacz na razie są personalia. Zdecydowanie ważniejszy będzie program, jaki będą mieli nowi ministrowie i będą przekonywać wyborców.

Kroniki upadku będą miały pointę na jesieni. Czy happy endem w takim gatunku politycznym jest zejście PO ze sceny politycznej, czy pozytywny wynik wysiłków Ewy Kopacz?

I ile tomów (kadencji) będzie tych kronik? W historii wszystko się kończy, kiedyś (już?) skończy się też PO.

W polityce zawsze istnieje opozycja, a Kukiz nie jest żadną propozycją polityczną, może w porywie być przystawką. Kukizy, Leppery, Tymińskie zawsze byli i będą.

W każdym razie zapowiada się gorące lato i takaż jesień.

Więcej >>>

Platformo, Komorowski niczemu nie jest winien

Zwykły wpis

Platforma Obywatelska niskie notowania sondażowe usprawiedliwia porażką Bronisława Komorowskiego. Jest to powód do nieróbstwa, do „jakoś to będzie”.

Nie każdy ma takie szczęście, że trafi na żyłę złota, jak Paweł Kukiz, którego niebyt partyjny osiąga wyniki sondażowe lepsze od partii rządzącej.

Ile pociągnie na „żyle” wkurzenia Kukiz? – trudno dzisiaj orzec. Ale jej eksploatacja może potrwać do wyborów.

Dzisiaj Platforma znajduje się we wczorajszej sytuacji PiS. Jest kobyłą do ujeżdżania. A może starą szkapą.

Nie można się tłumaczyć, że mamy do czynienia z dygotem emocjonalnym, jak to mówi rzecznik Małgorzata Kidawa-Błońska.

Emocje z kampanii prezydenckiej rozchwiały dotychczasowy układ, który w kampanii parlamentarnej może być pogłębiany.

Nie słyszę, aby PO miała krótki wyraźny program na kampanię wyborczą. Kilka haseł do zrealizowania. Dobrze byłoby, aby firmowane były przez nowe twarze.

To oni są w stanie zatrzymać Kukiza. Nowe przeciw nowym.

PiS się wyprztykał i nie ma, co się skupiać na Kaczyńskim. Wybory parlamentarne nie są zerojedynkowe, jak druga tura prezydenckich.

Nie spoglądać przez ramię także na podmiot Ryszarda Petru, to efemeryda 1-2 miesięcy. Odświeżyli program Platformy sprzed kilkunastu lat, bo to powrót do korzeni partii Tuska, Olechowskiego i Płażyńskiego.

Jakimś wyjściem dla PO jest Rafał Trzaskowski, o którego dopomina się prof. Wojciech Sadurski. Wyraźne hasła w ustach Trzaskowskiego, bądź podobnego nowego polityka, a przy tym jednoznacznie rewolucyjne do dotychczasowego rządzenia PO, szybko załatwią takiego Kukiza.

Platforma z definicji była nowoczesna, powrócić do niej i dać spokój PiS-owi, ich formuła konserwatyzmu jest nierozwojowa, anachroniczna.

Wyborcom trzeba wychodzić naprzeciw, zwłaszcza takim, z którymi nie prowadziło się dialogu, nie wchodziło w spór. Czyli – jakim? Młodym.

Nauczyć się z kampanii prezydenckiej. To nie Duda wygrał, to Komorowski przegrał. Do młodych wyborców nie dotarł wygrany w debacie Komorowski, dotarło lenistwo rządzących. I Komorowski dostał czerwoną kartkę.