Kataryna o królobójstwie w PiS

Kilku wartościowych prawicowych publicystów i politologów odwróca się od PiS, a przynajmniej wyrażają krytyczne opinie o konkretnych zjawiskach, które dzieją się w partii, nazywającej siebie „dobrą zmianą”. Pierwszy dał nogę Rafał Matyja, co mnie zaskoczyło, bo za pierwszej IV RP pisał w „Dzienniku” naukawe elaboraty na temat geniuszu Jarosława Kaczyńskiego i to w żargonie lewicującej socjologii.

Odpadł także Marek Migalski, ten włożył całą energię w indywidualną karierę politologiczną, a może nawet pisarską. Piotrowi Zarembie z kolei nie podoba się siermiężność propagandy mediów rządowych. Od pewnego czasu jakiś krytyczny tweet publikuje blogerka Kataryna. Właśnie z nią w „Rzeczpospolitej” przeprowadzono wywiad pod oskarżycielską zapowiedzią „żadnej dobrej zmiany nie będzie”.

Ależ „dobra zmiana” jest u władzy, acz ta władza raczej kwalifikuje się do użycia idiomu: „przy korycie”. Czyżby Kataryna kassandryczyła, że zmiana, jaka nastąpi po PiS – może Platforma Obwatelska – dobra też nie będzie?

Jak to w wypadku osób, które chciałyby być „sprawiedliwe”, wchodzi na barykadę i ma różne słowa dla walczących stron. Krytycyzm dotyczący PiS to ostatnie afery, szczególnie Srebrna. Kto zawinił, kto dał się ograć? „Tam się spotkali dwaj gracze i się ograli. Stracił i jeden, i drugi. Jeden pewnie tych pieniędzy nie odzyska, a drugi już nie jest bez skazy.”

Przy ewidentnym szchrajstwie Jarosława Kaczyńskiego zwalić część winy na Geralda Birgfellnera, to zaiste oceniać z pokracznej barykady. Nie trzeba stosować żadnej teorii freudystycznej,. aby wiedzieć, jak blogerka Kataryna jest zindoktrynowana i to w wydaniu prawicowego „zniewolonego umysłu”.

Toż to obrona Kaczyńskiego, który z głupia frant dał się „ograć”. A prezesa PiS czeka „królobójstwo”, bo zmiana w PiS jest „nieuchronna”. Kto miałby jej dokonać? W kontekście zagłady pisowskiego króla Leara pada w istocie jedno tylko nazwisko, bo Joachim Brudziński zwiewa do Brukseli.

A następcą Kaczyńskiego ma być Zbigniew Ziobro. A zatem to nie może być dobra zmiana. Co do wróżenia na temat Platformy, Kataryna rzecze: „Platforma nie jest partią idei i wartości, a jeśli nią kiedyś była, to krócej i mniej niż PiS”.

I takich to mamy prawicowych „sprawiedliwych”, którzy czasami wejdą na barykadę i popatrzą pod światło swojej ignorancji, a ono – niestety – oślepia. Nie zająknie się, iż prawo zostało zastąpione bezprawiem, że Konstytucja została zabita gwoździem „niezłomności” i wisi w jakimś przybytku nieczystości w Kancelarii Prezydenta.

Kataryna wyraża się o ideach, ale kompletnie nie precyzując, czym i jakie one są dla niej. Takie to wróżenie z fusów.

 

 

Kataryna: Kaczyński jest w rękach Ziobry. Żadnej dobrej zmiany nie będzie

10.03.2019
Do Ziobry należą decyzje mające ogromny wpływ na wizerunek i sytuację Kaczyńskiego (…). Różne rzeczy w sprawie Srebrnej zależą od Ziobry: kto i kiedy zostanie przesłuchany, co będzie wyciekało ze śledztwa – mówi Katarzyna Sadło, „Kataryna”*, blogerka, publicystka w rozmowie z „Rzeczpospolitą”. – Tam nikt nikomu nie ufa, nie ma już też wspólnoty ideowej. Żadnej dobrej zmiany nie będzie – stwierdza.
Jarosław Kaczyński i Zbigniew ZiobroFoto: Supernak Paweł / PAP
Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro
  • Czeka nas nieuchronna zmiana przywództwa w PiS – stwierdza Kataryna
  • Prezes sam się otoczył ludźmi, z którymi się nie liczy – zaznacza
  • Część rządu ucieka do Brukseli, co traktuję jako wotum „samonieufności” – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą”

– Czeka nas nieuchronna zmiana przywództwa w PiS. Trudno przewidzieć, kiedy i w jaki sposób się odbędzie. Czy na przykład można z góry wykluczyć jakąś formę królobójstwa? Nie mam pojęcia, ale wydaje mi się, że ludzie w PiS mogą się zacząć zastanawiać, czy Kaczyński nie jest już zbytnim obciążeniem, a przecież mają jeszcze jakieś ambicje i kawałek kariery przed sobą – mówi Kataryna w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Przy czym, w opinii publicystki, „prezes sam się otoczył ludźmi, z którymi się nie liczy”. – Jak sobie zbudował władzę na biernych i miernych, to oni niekoniecznie będą wierni do końca. Jak uwierzą – jak kiedyś Ziobro, Kurski i inni – że poradzą sobie bez Kaczyńskiego, co ich powstrzyma? – pyta.

„Żadnej dobrej zmiany nie będzie”

Jej zdaniem, w przypadku odwołania Zbigniew Ziobro może zwołać konferencję prasową i stwierdzić, że jego dymisja to efekt tego, że „chciał uczciwie poprowadzić śledztwo w sprawie Srebrnej”.

– Przecież on już raz zdradził. Moim zdaniem to cynik, tak jak Kurski. Pamiętam czasy, gdy wydawało się, że PiS już nie wygra. Bardzo łatwo przyszło wtedy Ziobrze skakać po Kaczyńskim. Pamiętam, co oni mówili i co o nich mówiono. Mam wrażenie, że po prawej stronie jest środowisko, które ma o sobie nawzajem jak najgorsze zdanie. Tam nikt nikomu nie ufa, nie ma już też wspólnoty ideowej. Żadnej dobrej zmiany nie będzie – stwierdza.

Z rozmowy wynika jednak, że publicystka nie zmieniła również swojego krytycznego nastawienia do Platformy Obywatelskiej. – Nie mam złudzeń, Platforma nie jest partią idei i wartości, a jeśli nią kiedyś była, to krócej i mniej niż PiS – mówi.

Mówiąc o nadziejach, jakie wiązała z Prawem i Sprawiedliwością, wskazuje na kwestię „uporządkowaniem państwa pod względem procedur i standardów”. – Nikt o tym nie myśli i jestem przekonana, że następcy też już nie pomyślą. Sam fakt, że po stronie Platformy dociekać potrafi już tylko Krzysztof Brejza, jest jakimś świadectwem słabości – zaznacza.

Afera Srebrna? „Taki biznes po polsku”

W rozmowie poruszono również wątek tzw. afery Srebrna, czyli oskarżeń austriackiego biznesmena Gerarda Birgfellnera wobec Jarosława Kaczyńskiego o brak zapłaty za wykonane usługi przygotowujące do budowy wieżowca w Warszawie.

– Taki biznes po polsku. Tam się spotkali dwaj gracze i się ograli. Stracił i jeden, i drugi. Jeden pewnie tych pieniędzy nie odzyska, a drugi już nie jest bez skazy. To jest gra o sumie ujemnej – komentuje Kataryna.

ZOBACZ: Sierakowski: udana zemsta Michnika na Kaczyńskim [OPINIA]

W rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdza również, że „część rządu ucieka do Brukseli, co traktuję jako wotum „samonieufności””. – Jeśli minister Brudziński startuje do Brukseli, to znaczy, że tam nikt nie wierzy w sukces – mówi.

Zdaniem Kataryny, „jak nie będzie Brudzińskiego, to będzie Ziobro”. – „Newsweek” pisał ostatnio, że Kaczyński jest w rękach Ziobry. Nie lubię takich haseł, ale tak trochę jest – uważa. Przypomina, że „do Ziobry należą decyzje mające ogromny wpływ na wizerunek i sytuację Kaczyńskiego”.

– Kaczyński chce, by dziennikarze „Wyborczej” byli ścigani z artykułu 212 i żeby dołączyła się do tego prokuratura. Ziobro może mu tego odmówić, co dla prezesa będzie wizerunkowym problemem. Różne rzeczy w sprawie Srebrnej zależą od Ziobry: kto i kiedy zostanie przesłuchany, co będzie wyciekało ze śledztwa – tłumaczy.

*Katarzyna Sadło zasłynęła w czasach komisji śledczej w sprawie afery Rywina analitycznymi wpisami na forum portalu Gazeta.pl, pisanymi pod pseudonimem „Kataryna”. Prowadziła blog w Salonie24.pl oraz w blox.pl. Jest trenerką i konsultantką w Fundacji Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego

Cały wywiad w weekendowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

(kb, źródło: „Rzeczpospolita”)

onet.pl

 

%d blogerów lubi to: