Tajemniczy wypadek Korwin-Mikkego. Polityk sam dźgnął się nożem?

01-06-2014

ZOBACZ ZDJĘCIA »korwin od frontu

Janusz Korwin-Mikke. Fot. Artur Reszko/PAP

Janusz Korwin-Mikke trzynaście lat temu ledwo uszedł z życiem po tajemniczym pchnięciu nożem. W decyzji o umorzeniu śledztwo, do której dotarł „Newsweek”, jest mowa o tym, że polityk mógł zranić się sam. Korwin-Mikke zaprzecza. Twierdzi, że to, co się stało, jest jego prywatną sprawą.

Trzynaście lat temu broczący krwią Korwin-Mikke trafił do szpitala na warszawskiej Pradze. Lekarze stwierdzili „ranę kłutą nadbrzusza”. Jego stan był na tyle poważny, że potrzebna była operacja, a biegły medycyny sądowej ocenił, że obrażenia „realnie zagrażały życiu poszkodowanego”.

Sprawę z urzędu podjęła prokuratura, ale Korwin-Mikke ku zaskoczeniu śledczych odmówił współpracy i zażądał zakończenia postępowania. Zeznawać nie chciała też jego córka Korynna, która przywiozła rannego ojca do szpitala. W uzasadnieniu umorzenia śledztwa, do którego dotarliśmy, napisano: „Marek Z. pełniący w dniu zdarzenia dyżur lekarza chirurga Izby Przyjęć Szpitala Praskiego zeznał, że pokrzywdzony po przyjęciu do szpitala oświadczył, że sam sobie zadał ranę nożem w wyniku nieszczęśliwego wypadku”. Sprawą zainteresowały się media, zaczęły krążyć rozmaite hipotezy. „Trybuna” napisała, że Korwina dźgnął znajomy córki zajmujący się handlem narkotykami, ktoś inny podał, że polityk został napadnięty na ulicy.

– To, co się stało, nie miało nic wspólnego ani z narkotykami, ani z porachunkami, o których pisały media – zapewnia mnie Korwin.

– Jest jeszcze wersja lekarza ze szpitala na Pradze. Zgodnie z nią zaraz po wypadku miał pan powiedzieć, że sam się ranił nożem – przypominam.

– Nonsens. Lekarze musiał coś przekręcić. Prosiłem go, żeby w ogóle nie zeznawał w tej sprawie.

– To co się w takim razie wydarzyło naprawdę?

– Nie powiem. Prywatna sprawa.

Bartosz Józwiak, były współpracownik JKM, który dziś działa w Ruchu Narodowym, przyznaje: – W partii mówiło się, że Korwin posprzeczał się z biologiczną matką Korynny i że to ona go raniła.

 

 

Okładka najnowszego numeru

Newsweek
Okładka najnowszego numeru „Newsweeka”

polska.newsweek.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s