Szwecja w imię walki z rasizmem delegalizuje rasę

Maciej Czarnecki, 04.08.2014
Erik UllenhagErik Ullenhag (wikipedia.org)
Szwedzi postanowili pozbyć się ze swego prawodawstwa słowa „rasa”. Ich plany wzburzyły jednak ciemnoskórych aktywistów
– Podstawą rasizmu jest przekonanie, że istnieją różne rasy, i że przynależność do nich sprawia, że ludzie zachowują się w określony sposób, a niektórzy są lepsi od innych. Wiemy, że to nieprawda. A skoro tak, prawo nie powinno używać słowa „rasa” – powiedział w szwedzkiej telewizji SVT minister ds. integracji Erik Ullenhag.Ullenhag nie podważa oczywiście faktu, że ludzie różnią się kolorem skóry czy pochodzeniem. Wychodzi jednak z założenia, że stosowane w późnodziewiętnastowiecznej i dwudziestowiecznej nauce pojęcie rasy zostało zdyskredytowane i, zależnie od kontekstu, można zastąpić je bardziej neutralnymi wyrażeniami, np. „grupa etniczna” czy „wspólnota”.

– Koncept rasy pochodzi z czasów biologii rasowej, gdy badania naukowe w Szwecji były pod znacznym wpływem Niemców – wyjaśnia minister. Portal „The Local” przypomina, że w 1909 r. powstało Szwedzkie Towarzystwo Eugeniki, a w 1922 r. – państwowy instytut biologii rasowej. Przez niemal 15 lat kierował nim zaciekły antysemita Herman Lundborg.

Z końcem 2010 r. „rasa” znikła już ze szwedzkiej konstytucji. Zamiast tego wprowadzono zakaz dyskryminacji ze względu na „pochodzenie etniczne, kolor skóry czy inne podobne okoliczności, albo ze względu na orientację seksualną”.

Dla porównania, polska konstytucja stanowi, iż „nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” (art. 32). Ale nie jest zupełnie wolna od pojęcia rasy, bo art. 13 zakazuje istnienia partii politycznych i innych organizacji, które dopuszczają m.in. „nienawiść rasową”.

W Szwecji „rasa” przewija się jeszcze w ok. 20 ustawach. Na przykład w kodeksie karnym, który uznaje rasistowską motywację jako okoliczność obciążającą, albo w przepisach o pożyczkach studenckich czy informacjach kredytowych. W wielu przypadkach wprowadzenie pojęcia rasy służy ochronie przed dyskryminacją.

Kompleksowym przeglądem tych przepisów zajmie się powołana w czwartek komisja prawników. Zaproponuje ona nowe terminy i zadba, by nowelizacje były zgodne z ratyfikowanymi przez Szwecję konwencjami międzynarodowymi.

Niektórzy są jednak sceptyczni. – Jak będzie można wystąpić o grant na walkę z rasizmem, jeśli koncepcja rasy zniknie z legislacji? – pyta Kitimbwa Sabuni z Krajowego Stowarzyszenia Afroszwedów. – Kwestia rasizmu de facto zniknie z polityki rządu. Rządzący zatracili się w fantazji, która zaszkodzi efektywnej walce z rasizmem – przekonuje Sabuni.

Podobne wątpliwości wyrażała już po reformie szwedzkiej konstytucji Europejska Komisja ds. Zwalczania Rasizmu i Nietolerancji (ECRI). „ECRI sama odrzuca teorie, które zakładają istnienie różnych tzw. ras, ale korzysta z tego terminu, by nie pozostawiać osób postrzeganych jako należące do innych ras bez opieki prawnej” – czytamy w raporcie organizacji na temat Szwecji z 2012 r.

Prof. Michael Hjerm, socjolog z Uniwersytetu w Umea, uważa jednak, że reforma nie tylko nie zaszkodzi walce z rasizmem, ale wręcz jej pomoże. – Taka decyzja powinna być podjęta już dawno – mówi „Wyborczej” Hjerm. – Przecież nie zmieniamy mechanizmów prawnych, tylko semantykę. Nie zgadzam się z twierdzeniem, że rasizm zostanie zamieciony pod dywan tylko dlatego, że nie będziemy używać słowa „rasa”. Uważam za to, że podkreślanie tego słowa wzmacnia wyobrażeniowe granice między grupami. Granice, które pomagają rasizmowi i uprzedzeniom – argumentuje socjolog.

9-milionowa Szwecja, w której imigranci stanowią ok. 15 proc. populacji, uznawana jest za jeden z najbardziej tolerancyjnych krajów na świecie. Ale i tu zdarzają się problemy z rasizmem. W zeszłym roku wyszło na jaw, że kierowca autobusu w Sztokholmie dzielił pasażerów na białych i ciemnoskórych. Szwedzka policja wypytywała kolorowych przed wejściem do metra o ich status imigracyjny, stworzyła też specjalną bazę danych o Romach. W październiku wyszło na jaw, że głośną ksenofobiczną witrynę Avpixlat sponsorowali szanowani naukowcy, lekarze i przedsiębiorcy.

 

Wyborcza.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s