Monthly Archives: Listopad 2012

Macierewicz powie, kto był sprawcą zbrodni smoleńskiej

Zwykły wpis

Antoni Macierewicz konsekwentnie objeżdża teren ze swoimi kilkugodzinnymi prelekcjami smoleńskimi. Niedawno głośne było spotkanie w Czeladzi, gdzie młodego człowieka pytającego o indoktrynację, niemal pobito. „Tylko” zmieszano go z błotem.

 

Wówczas był Śląsk obecnie bliżej rzuciło posła PiS, bo na Podlasie. Był w dwóch miejscowościach, gdzie zaserwował zupełnie nową wiadomość. Mianowicie na pytanie sobie postawione: „kto był sprawcą zbrodni smoleńskiej”, odpowiedział: „poznanie sprawcy to kwestia kilku miesięcy i wszystko się wyjaśni”.

 

Macierewicz na początku przyszłego roku poda nam nazwiska sprawców. U bookmachera można obstawiać wybrane nazwiska. Podejrzewam, że będą trzy warianty: 1) Putin, 2) Tusk, 3) Putin i Tusk.

 

Zastanawiające jest, że tylko ludzi przychodzi na te prelekcje. To znaczy, iż tylu zostało zindoktrynowanych „zbrodnią niesłychaną”.

Przy okazji tych spotkań interesuje mnie jeszcze, jak wysokie pobiera honorarium pobiera Macierewicz. Niespecjalnie wierzę, aby odbywało się to w ramach roboty partyjnej, bądź celem było pozyskiwanie elektoratu.

 

Inna kwestia to nieodmienne bzdurzenie, iż katastrofa zmieniła historię Polski i Europy. Polski – to, że PiS nie wygrywa wyborów. Tak było przed katastrofą i tak będzie dalej. Ale Europy – dalibóg w jakim sensie, kto odczuł, bądź pamięta polityka Lecha Kaczyńskiego? Jako postać karykaturalną – może kilka osób, które interesują się Polską.

 

Najwartościowsze z tych ostatnich spotkań jest owo: kto jest sprawcą zbrodni. Za kilka miesięcy Macierewicz nam zakomunikuje. Lecę do bookmachera, aby obstawić wygraną!

Pokłosie Jedwabnego

Zwykły wpis

Monika Olejnik zaskakuje mnie. Dobrze to świadczy o jej warsztacie. W pisaniu jest lepszy niż w zadawaniu pytań. Dlatego, że waży słowa, a polityk nie rozprasza. Dobrze to świadczy o jej kondycji żurnalistycznej.

W „Wyborczej” publikuje felieton o „Pokłosiu” Pasikowskiego, który to film winien wstrząsnąć, jak pamięć o Jedwabnem winna mieć swoje miejsce w zbiorowym Polaków sumieniu.

 

Prawica oczywiście ucieka od takiej odpowiedzialności, a Kaczyński nie chce, aby Polacy brali odpowiedzialność za 40 kryminalistów. My za to musimy brać odpowiedzialność za prezesa PiS, choć chętnie byśmy nie wzięli. Ale on nabroi w wizerunku kraju, Tusk musi odkręcać. Nie zawsze wszak to się udaje. I ile można?

 

Mniejsza. Odtwórca głównej roli w filmie Maciej Stuhr stał ofiarą – pokłosiem „Pokłosia”. Przez prawicowy drobiazg internetowy jest wyzywany od obcych, niePolaków, przechrztów, błoto lane na niego wiadrami.

 

Daje temu odpór, dzielnie, mniej dzielnie, przy okazji pomylił dwie bitwy – pod Cedynią i o Głogów. Można z tego się śmiać, ale pluć? Tylko prawdziwy Polak tak potrafi.

 

Obrzucenia błotem to sport narodowy tubylców. Olejnik przypomina słowa o. Rydzyka o prezydencie zmarłym pod Smoleńskiem: „Prezydent to oszust ulegający lobby żydowskiemu. Sprawa Jedwabnego służyła tylko temu, by środowisko żydowskie mogło wyłudzić od Polski 65 miliardów dolarów. A »Gazeta Wyborcza« prezentuje cyniczną i przewrotną mentalność talmudyczną”.

Pocieszeniem dla młodego Stuhra niech będzie, że niedługo wchodzi na ekrany film Andrzeja Wajdy „Wałęsa” i błoto przejmie na swą klatę odtwórca tytułowej roli Robert Więckiewicz. Prawica napluje, obrzuci błotem, a o. Rydzyk da rozgrzeszenie. To jest ludzkie pokłosie Jedwabnego.