PiS stacza nas w demokrację bezobjawową

Europejska Sieć Krajowych Rad Sądownictwa (ENCJ) zawiesiła polską KRS w prawach członka tej organizacji z zasadniczego powodu, iż nie spełnia standardów niezależności. Za zawieszeniem głosowali nawet sojusznicy bezprawia PiS przedstawiciele Węgier. Fidesz Orbana zrywa po cichu sojusz antyunijny z PiS, nie dotarł prezydent Węgier János Áder na spotkania Trójmorza w Bukareszcie, w tym czasie Orban spotykał się z Putinem na Kremlu.

KRS za to wpadła na pomysł, aby zawieszenia przez ENCJ pogłębić do  ostateczności i wystąpić z europejskiej sieci. Na razie są to groźby, gdyż mamy do czynienia z szantażem, acz PiS może rzeczywiście zerwać. Przełożono ten akt rozwodu na piątek. Decydować o tym nie będą jednak sędziowie, bo oni są tylko z namaszczenia partii Kaczyńskiego, a nie z powodu zasług.

Takie wyjście z ENCJ spowoduje, iż wyroki w polskich sądach nie będą uznawane za granicą, a tamtejsze sądy same będą sądzić sprawy osądzone już prawomocnie w Polsce, dotyczyć to będzie całego wachlarza sporów, poczynając od gospodarczych dotyczących podmiotów zagranicznych, a na sprawach konsumenckich i rozwodach kończąc. Polska traktowana więc będzie jako republika bananowa.

Jeszcze fatalniej dla nas wygląda stanowisko Komisji Europejskiej, która w środę 18 września wysłucha stronę pisowską w związku z naruszeniem przez nią zasad państwa prawa i uruchomieniem slynnego artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Władze PiS nie zastosowały się do rekomendowanych zaleceń stosując tę samo zwodniczą śpiewkę – prezesowym falsetem – niczego nie naruszamy.

Wysłuchanie – czyli przedstawienie zarzutów Komisji i odpowiedź strony polskiej – dotyczyć będzie 7 spraw. W kolejności: Sądu Najwyższego, wspomnianej KRS, sędziów sądów powszechnych, Izby Dyscyplinarnej w SN, skargi nadzwyczajnej, prezesów sądów mianowanych po politycznym uznaniu przez Ziobrę oraz Trybunału Konstytucyjnego.

Jak to się skończy? Niedobrze, bo PiS nie ustępuje w żadnej kwestii, ewidentnie plącząc się w zeznaniach, matacząc.

Przede wszystkim Komisja Europejska ma świadomość, iż PiS nie ustąpi, bo dotychczas nie ustapił, a sądownictwo jest zarządzane partyjnie, więc można spodziewać się twardych postanowień, włącznie z określeniem sposobu procedowania sankcji – odebrania głosu w ciałach unijnych i nałożenia kar finansowych.

Czy PiS ucieknie się do z góry zaplanowanej sztuczki, szantażu – podobnie jak z KRS – zagrożeniem wystąpienia z… Unii Europejskiej.

To wcale nie musi być trudne dla PiS. Europosłanka Róża Thun wskazuje, z jakiego prawa może skorzystać władza. Mianowicie w ustawie o umowach międzynarodowych w art. 22a jest, iż do wystąpienia z Unii Europejskiej wystarczy projekt decyzji zaakceptowany uchwałą przez Radę Ministrów, decyzja taka następnie jest publikowana w Dzienniku Ustaw, notyfikuje premier, a Andrzej Duda wszystko podpisze.

Wyjście z Uni Eurpejskiej jest równie łatwe, jak zażycie pigułki „dzień po”. Budząc się, może być „dzień po” naszym wyjściu z Unii Europejskiej. Czy PiS przejąłby się w tej sytuacji opinią publiczną, która więcej niż w 80 proc. jest za pozostaniem kraju w UE?

Z kolei Jan Zielonka profesor Studiów Europejskich na Uniwersytecie w Oksfordzie, St Antony’s College, twierdzi, że „oni nie chcą wyprowadzić Polski z UE, oni chcą Unię przejąć”. Oczywiście z wszelkimi Marinami Le Pen. Ale to nie trzyma sie kupy, gdyż egoizmy nacjonalistyczne prezentowane przez partie prawicowe szybko doprowadziłyby do rozchwiania struktur unijnych, zaniku wspólnych celów i starcia najpierw w dyplomacji i wojnach celnych, a z czasem w gorącej wojnie, bynajmniej nie hybrydowej.

I na tę równię pochyłą PiS stacza Polskę, coraz mniej demokratyczną, która dość szybko dojdzie do stanu demokracji bezobjawowej, jak w ZSRR wymyślono schizofrenię bezobjawową, z którą to „chorobą” wsadzano do psychiatryków dysydentów – wspaniale to opisane w dramacie „Noc Walpurgii” Wienii Jerofiejewa.

 

 

Szymański: Jesteśmy skłonni bronić rozwiązań, które zostały przyjęte przez polski parlament, także w trudnych warunkach politycznych, natomiast zawsze rzeczowo i przyjaźnie

– Polska od wielu miesięcy, a nawet właściwie lat – można powiedzieć – zawsze niezwykle rzeczowo i otwarcie, myślę że w tej sprawie wszyscy się zgodzą, podchodziła do tego problemu, broniąc swoich racji, oczywiście przekonań co do tego, jak powinna wyglądać reforma wymiaru sprawiedliwości w warunkach członkostwa w UE. Ta sprawa oczywiście, byłoby dobrze, aby się zakończyła, natomiast będziemy oczekiwali, aż państwa członkowskie dojdą same do tego przekonania. Polska nie dopomina się niczego, jeżeli chodzi o kwestie terminów. Jeżeli istotna grupa państw ma rozmawiać na ten temat, jesteśmy zawsze do dyspozycji, zawsze chętnie przedstawimy rzeczową, jasną jak sadzę, politycznie bardzo klarowną argumentację. Jesteśmy skłonni bronić rozwiązań, które zostały przyjęte przez polski parlament, także w trudnych warunkach politycznych, natomiast zawsze rzeczowo i przyjaźnie – stwierdził Konrad Szymański w rozmowie z dziennikarzami.

– Wniosek złożył jeden z członków KRS, sędzia Dudzicz i zajmiemy się tym wnioskiem [ws. Wystąpienia z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa] w piątek. Jakie argumenty – trudno mi powiedzieć. Myślę, że przytoczy nam wnioskodawca w piątek na forum całej rady – stwierdził Maciej Mitera w rozmowie z dziennikarzami. – Osobiście uważam, że byłby to krok w złym kierunku, ale to moje zdanie osobiste – dodał. Jak stwierdził, on sam nie jest zwolennikiem opuszczania ENCJ.

Art. 7. Ujawniamy stanowiska Komisji Europejskiej i rządu PiS przed „wysłuchaniem” Polski

W przygotowanym przez Komisję Europejską stanowisku na posiedzenie Rady ds. ogólnych UE Komisja wyraża rozczarowanie brakiem reakcji władz PiS, które pomimo jasnych rekomendacji nadal naruszają zasady państwa prawa. Odpowiedzi polskiej strony, które także poznaliśmy, to wciąż ta sama śpiewka: niczego nie naruszamy, inni też tak robią, może naprawimy później

Ujawniamy dokumenty, które mogą zdecydować o dalszych losach Polski w UE. Z jednej strony rzeczowe, dobrze udokumentowane stanowisko Komisji Europejskiej, która wyraża całkowitą dezaprobatę brakiem reakcji polskich władz na rekomendacje naprawy „reform sądowniczych”. Z drugiej – zestaw pokrętnych argumentów, w większości znanych już z tzw. Białej Księgi, których użyje polska strona (tzw. non paper).

Lektura jest trudna, ale warta wysiłku.

Przeczytaj też:

Co wynika z wysłuchania Polski w Radzie ds. Ogólnych? Pięć pytań i odpowiedzi

MONIKA PROŃCZUK  27 CZERWCA 2018

Co wydarzy się 18 września

18 września w Brukseli odbędzie się Rada ds. Ogólnych, spotkanie ministrów do spraw europejskich państw członkowskich UE. W porządku obrad – „wysłuchanie” Polski, jeden z elementów postępowania, które ma doprowadzenie do tego, by Polska przestała naruszać praworządność, jedną z podstawowych zasad Unii Europejskiej.

To postępowanie nakazuje procedura słynnego art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. W czasie obrad zostanie zaprezentowane stanowisko Komisji Europejskiej, a przedstawiciele Polski odpowiedzą na zarzuty.

Archiwum Osiatyńskiego i OKO.press dotarło do stanowiska Komisji Europejskiej oraz polskiego rządu (tak zwany non paper), oba dokumenty rozsyłano w Brukseli przed wysłuchaniem Polski 18 września.

Zanim przeczytasz dalej, zobacz te dokumenty.

Pierwsza strona stanowiska Komisji Europejskiej:

Pierwsza strona stanowiska Polski:

Jak będzie przebiegało „wysłuchanie” Polski?

„Wysłuchanie” (hearing) to nie przesłuchanie – dialog prowadzą ze sobą dwie równorzędne strony. Najpierw

  • Komisja podsumuje, co zmieniło się we wskazanych obszarach od ostatniej rozmowy z Polską.
  • Wypowie się strona polska.
  • Następnie każda z delegacji państw członkowskich będzie mogła zadać polskiej stronie po dwa pytania.
  • Głos zabierze Komisja i podsumuje wcześniejsze odpowiedzi polskiej delegacji.
  • Polska strona skomentuje głos Komisji.
  • Zostanie ogłoszone tzw. podsumowanie proceduralne.
  • Rada – czyli ministrowie ds. europejskich państw członkowskich – zdecyduje, czy wysłuchanie będzie kontynuowane na kolejnej Radzie ds. Ogólnych.

Na podstawie obu dokumentów przygotowaliśmy przewodnik. Porządkujemy w nim następujące kwestie. 

  • Co zarzuca Polsce i jakich zmian oczekuje Komisja Europejska?
  • Jak Polska do tej pory odpowiedziała na zarzuty KE – i jak te starania (lub ich brak) ocenia Komisja Europejska?
  • Jaką argumentację (wg. non paper) zastosuje strona polska?

Komisja Europejska zgłasza siedem tematów, które będą przedmiotem wysłuchania:

  • Sąd Najwyższy: wiek przechodzenia sędziów, w tym Pierwszego Prezesa SN, w stan spoczynku; procedura przedłużania orzekania przez sędziów po 65. Roku
  • KRS: procedura wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa; wygaśnięcie mandatów członków dawnej KRS przed terminem
  • Sędziowie sądów powszechnych: sposób przechodzenia sędziów sądów powszechnych w stan spoczynku, procedura przedłużania orzekania, sytuacja sędziów, którzy przestali orzekać na gruncie nowej procedury przechodzenia w stan spoczynku
  • Postępowania dyscyplinarne, w tym nowa Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym
  • Skarga nadzwyczajna
  • Prezesi sądów: obecna sytuacja prezesów sądów, po odwołaniach i powołaniach na gruncie nowej ustawy
  • Trybunał Konstytucyjny: publikacja wyroków TK z 2016 roku oraz zmiana składu TK w tym zmiana procedury wyboru Prezesa TK

Pytania ministrów do przedstawicieli Polski mają dotyczyć tych zagadnień. Strona polska ma liczyć aż 8 osób.

Nadzieje polskiego rządu, raczej płonne

Polski rząd wciąż wyraża nadzieję, że wysłuchanie doprowadzi do przezwyciężenia różnic między stanowiskiem Warszawy i Komisji Europejskiej. W non paper deklaruje w odniesieniu do Sądu Najwyższego, że reforma dopiero wchodzi w życie, i rząd nie wyklucza ustępstw w przyszłości.

Ale też uparcie broni wprowadzanych rozwiązań, powołując się na specyfikę konstytucyjnych prerogatyw Prezydenta. Twierdzi, że niektóre rozwiązania są wzorowane na innych krajach UE. Uznaje też za niezrozumiałe, że Komisja jest podejrzliwa wobec przyśpieszonego trybu uzupełniania Sądu Najwyższego.

Komentarz Patryka Wachowca

O komentarz poprosiliśmy Patryka Wachowca, analityka prawnego Forum Obywatelskiego Rozwoju, zaangażowanego w prace Komitetu Obrony Sprawiedliwości:

„Polski rząd po raz kolejny powtarza dokładnie te same argumenty na poparcie złych zmian w sądownictwie, które kwestionuje Komisja Europejska i inne organizacje zajmujące się przestrzeganiem praworządności.

Strona polska przemilcza m.in. szczegóły dotyczące wyboru sędziów-dublerów do Trybunału Konstytucyjnego lub utajnienie podpisów sędziów pod kandydaturami do nowej KRS.

Rząd cytuje również komentarze polskich prawników, którzy potem zaprzeczyli, by podzielali takie poglądy. Podobnie, dla usprawiedliwienia skrócenia kadencji członków poprzedniej KRS, przytoczono wyrok TK wydany w nieprawidłowym składzie.

Co ciekawe, rząd przyznaje, że w Sądzie Najwyższym zasiada 51 sędziów, a więc zalicza do tego grona prof. Małgorzatę Gersdorf, Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Albo doszło do przeoczenia przy redakcji odpowiedzi dla członków Rady, albo rząd nie ma sprecyzowanego poglądu co do statusu Pierwszego Prezesa SN.

Podobnie jak „Biała księga” lub wcześniejsza odpowiedź w ramach procedury z art. 7 (1) TUE, komentowane pismo zawiera wiele nieścisłości i  nie może być traktowane jako poważny materiał.”

I. Sąd Najwyższy

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski: Kwestie sporne dotyczą nowych przepisów o wieku emerytalnym sędziów Sądu Najwyższego, w tym Pierwszego Prezesa SN, a także możliwości przedłużenia orzekania sędziów. Obniżenie wieku emerytalnego dotyczyło pierwszej prezes SN Małgorzaty Gersdorf – miała odejść na emeryturę na dwa lata przed upływem 6-letniej kadencji, której długość określa art. 183. Konstytucji. Zdaniem Komisji ustawa o Sądzie Najwyższym stoi w sprzeczności z unijnymi traktatami oraz Kartą Praw Podstawowych, gwarantującymi niezależność sądownictwa.

W czwartej Rekomendacji z 20 grudnia 2017 r. KE zwróciła się do Polski o:

  1. niestosowanie obniżenia wieku emerytalnego do obecnych sędziów SN;
  2. usunięcie zapisu pozwalającego Prezydentowi na swobodę decyzyjną w kwestii przedłużania orzekania przez sędziów, którzy wnieśli o taką możliwość.

Co zrobiła Polska? W marcu 2018 r. Prezydent zwiększył liczbę stanowisk sędziowskich w SN z 93 do 120. 29 czerwca ogłoszono nabór na 44 wakaty sędziowskie, a następnie, 28 sierpnia – na 11 kolejnych, w tym stanowisko Pierwszego Prezesa SN.

Między kwietniem a lipcem 2018, polski rząd wprowadził szereg nowelizacji ustawy o SN. Zgodnie z nimi, Prezydent musi konsultować z Krajową Radą Sądownictwa decyzje o przedłużeniu (lub nie) sędziom dalszego orzekania, przy czym opinia KRS nie wiąże Głowy Państwa.

W noweli z 20 lipca, polski ustawodawca okroił procedurę naboru do SN oraz ograniczył prawo do sądu kandydatów, których nie zarekomendowała KRS. Nowelizacja weszła w życie 9 sierpnia i z mocą wsteczną stosuje się do procedur powoływania do SN wszczętych w lipcu 2018 r.

Co wydarzyło się od ostatniego wysłuchania przez Radę 26 czerwca 2018 roku? Na początku sierpnia Sąd Najwyższy zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE z wnioskiem o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, które miałoby rozstrzygnąć, czy ustawa o SN jest zgodna z unijnym prawem. Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez TSUE, Sąd Najwyższy zastosował środek tymczasowy, zawieszając stosowanie przepisów o przechodzeniu w stan spoczynku sędziów.

  • Wywołało reakcję Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Prokurator złożył w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Ocena KE: W ocenie Komisji Europejskiej,

od ostatniego wysłuchania w czerwcu, sytuacja Sądu Najwyższego uległa pogorszeniu.

  • KE uznaje nowelizacje ustawy o SN z kwietnia i maja za nie wystarczające.
  • Zastosowanie nowego systemu emerytalnego do obecnych sędziów SN oraz pozostawienie wyłącznej kompetencji przedłużania ich kadencji w rękach Prezydenta (bez określonych kryteriów i weryfikacji przez sąd) pozostaje kluczową kwestią z punktu widzenia przestrzegania zasady trójpodziału władzy i niezależności sądów: obecni sędziowie nadal nie mogą pełnić kadencji zgodnie z pierwotnym ustaleniem.

Zobowiązanie Prezydenta do konsultacji decyzji o przedłużeniu mandatów z KRS nie stanowi odpowiedzi na problem.

  • Po pierwsze, opinia KRS nie jest wiążąca. Po drugie, jest wystawiana w oparciu o niejasne kryteria. Po trzecie, ze względu na sprzeczne z unijnymi standardami upolitycznienie KRS, KE nie wierzy w jej niezależność w obecnym składzie.
  • Nowelizacja ustawy z 20 lipca nie zmniejszyła obaw KE, a wręcz je umocniła. Mimo wszczęcia wobec Polski procedury uchybienia obowiązkom państwa członkowskiego na początku lipca,

polski rząd, za pomocą uchwalonych poprawek, przyspieszył procedurę wymiany na stanowisku pierwszej prezes SN zamiast zapewnić jej możliwość kontynuowania pracy.

  • Fakt, że pośród opublikowanych niedawno przez Prezydenta wakatów sędziowskich znajduje się stanowisko Pierwszego Prezesa, daje KE dalsze powody do obaw (4 lipca 2018 r. polskie władze uznały, że 15 sędziów SN, w tym Pierwsza Prezes, przeszło w stan spoczynku).
  • Komisja ocenia, że proces wymiany składu SN postępuje mimo decyzji Sądu Najwyższego o zwróceniu się do TSUE z pytaniem o zgodność ustawy z unijnym prawem i zawieszeniu stosowania nowych przepisów o wieku emerytalnym. Minister sprawiedliwości zaskarżył tę decyzję do Trybunału Konstytucyjnego, którego pełna niezawisłość nie została przywrócona.
  • Zdaniem KE, od ostatniego wysłuchania Polski przez Radę, proces wymiany składu SN przyspieszył. 29 czerwca Prezydent opublikował 44 wakaty sędziowskie, a następnie, 28 sierpnia, 11 kolejnych, w tym stanowisko pierwszej prezes Sądu Najwyższego. KRS również wzmogła prace nad wyłanianiem kandydatów. Ponadto zapisy nowej ustawy z 20 lipca zdają się mieć na celu jak najszybsze zapełnienie wakatów – de facto niwelują bowiem efekt zawieszający odwołań od decyzji o braku nominacji przez KRS. Prezydent może zatem kontynuować mianowanie pozytywnie zaopiniowanych przez KRS kandydatów, nie zważając na czekające na rozpatrzenie wnioski odwoławcze.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • Kryteria oceny zdolności dalszego orzekania sędziów po przekroczeniu 65 roku życia są co prawda „szerokie”, ale w ocenie polskiej strony – precyzyjne i wzorowane na rozwiązaniach z innych krajów członkowskich UE;
  • Prezydent ma na gruncie art. 144 Konstytucji RP unikalną, szeroką prerogatywę powoływania sędziów;
  • Państwa członkowskie UE mają prawo same ustalać wiek przechodzenia w stan spoczynku sędziów, jeśli nie jest on nadmiernie wysoki i niski; wiek 65 lat w ocenie polskiej strony spełnia te kryteria;
  • Wielu sędziów SN w tym Pierwsza Prezes nie składała wniosku o przedłużenie orzekania (w przeciwieństwie do sędziów NSA);
  • Polska strona jest zdziwiona, że KE wyraża zastrzeżenia co do przyśpieszania procedury wyboru sędziów do SN;
  • Polska strona wyraża gotowość na ustępstwa w przyszłości – ponieważ reforma SN dopiero wchodzi w życie.

II. Krajowa Rada Sądownictwa

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? Komisja nie zgadza się z nowymi zasadami powoływania sędziów na członków KRS (przez Sejm zamiast przez środowisko sędziowskie) oraz z przedwczesnym zakończeniem kadencji poprzednich członków. W Rekomendacji z 20 grudnia 2017 r. zaleciła, by z ustawy o KRS usunąć zapisy dotyczące tych dwóch kwestii.

Co zrobiła Polska? rząd PiS nie zastosował się do tych rekomendacji. 6 marca 2018 r. Sejm powołał do KRS 15 nowych sędziów, jednocześnie przedwcześnie wygaszając umocowane w Konstytucji 4-letnie mandaty 15 poprzednich członków. Pierwsze posiedzenie nowego składu KRS odbyło się 27 kwietnia.

12 lipca nowa KRS wydała pierwsze opinie dotyczące przedłużenia mandatów obecnych sędziów SN – 5 pozytywnych i 7 negatywnych. Decyzje podjęto bez wskazywania kryteriów.

Nowelizacja z 20 lipca sprawiła, że Prezydent może mianować pozytywnie zaopiniowanych przez KRS kandydatów, mimo, że na rozpatrzenie czekają odwołania sędziów, którzy nie zostali pozytywnie zaopiniowani.

27 lipca 2018 r., z własnej inicjatywy, KRS uchwaliła, że Małgorzata Gersdorf przeszła na emeryturę i nie jest już pierwszą prezes Sądu Najwyższego a w konsekwencji nie jest już członkinią Krajowej Rady Sądownictwa.

Podczas nadzwyczajnej sesji plenarnej w dniach 23-28 sierpnia KRS wyłoniła listę kandydatów na 44 opublikowane przez Prezydenta wakaty sędziowskie w SN.

Ocena KE: Zdaniem Komisji rząd nie zrobił nic, by odnieść się do zgłoszonych w Rekomendacji zastrzeżeń. Upolitycznienie KRS podważa jej rolę jako skutecznego gwaranta niezależności sądownictwa.

Nowy proces wyboru sędziów-członków pozostaje niezgodny z europejskimi standardami, według których powinni być oni wyłaniani przez środowisko sędziowskie.

Nie wprowadzono również żadnych zmian w sprawie przedwczesnego zakończenia 4-letnich kadencji dotychczasowych członków Rady.

Upolitycznienie KRS: Komisja za przykład braku prawnej legitymacji nowej KRS podaje warunki, w jakich Sejm wyłonił jej członków, a także pierwsze posiedzenie nowego składu.

Spośród 11 tys. Polskich sędziów, zaledwie 18 zostało przedstawionych jako kandydaci na 15 stanowisk w Radzie.

Pośpiech w pracach KRS: Nowelizacja z 20 lipca 2018, która wyeliminowała efekt zawieszający odwołań od decyzji KRS, potwierdza, że KRS przypadła kluczowa rola w jak najszybszym przepchnięciu kontrowersyjnych reform – wbrew jej konstytucyjnej roli gwaranta niezależności sądów. Decyzja o przyspieszeniu procesu wyłaniania nowych członków SN podczas niedawnej nadzwyczajnej sesji plenarnej tylko potwierdza obawy KE.

Komisja zwraca też uwagę na powiązania nominowanych przez KRS sędziów z rządem i politykami PiS.

Spośród 12 sędziów powołanych do Izby Dyscyplinarnej SN aż sześciu to prokuratorzy niedawno awansowani przez Ministra Ziobrę, 3 to niedawno mianowani przez niego prezesi sądów, a jeden jest doradcą marszałka Sejmu i członkiem PiS. Niepokój Komisji budzi też przyjęta na własny wniosek rezolucja KRS, według której Małgorzata Gersdorf nie jest już pierwszą prezes SN.

Komisja wspomina też, że 17 sierpnia 2018 r. zarząd Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa (ENCJ) zaproponował zawieszenie członkostwa KRS w Sieci, twierdząc, że nie spełnia ona wymogu niezależności od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Głosowanie w tej sprawie 17 września – potwierdziło te zapowiedzi. Polska KRS została zawieszona.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • Poprzedni wybór członków sędziowskich KRS był skomplikowany, nie miał legitymacji demokratycznej i był krytykowany przez samo środowisko sędziowskie;
  • Nie ma jednolitego europejskiego standardu dotyczącego składu rad sądownictwa;
  • Kadencja członków KRS została skrócona, ale nie było to niekonstytucyjne, bo długość kadencji określa ustawa;
  • Wybory do KRS były po raz pierwszy transmitowane na żywo, co zwiększa ich transparentność;
  • Być może należy wprowadzić pewne usprawnienia do procedury wyboru do KRS, ale proces zyskał na prostocie i przejrzystości.

III. Sądy powszechne

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? W Rekomendacji z 20 grudnia 2017 roku Komisja zaleca, by z ustawy o Ustroju Sądów Powszechnych usunięto zapisy dotyczące nowych zasad przechodzenia w stan spoczynku sędziów sądów powszechnych, w tym zasadę zezwalającą ministrowi sprawiedliwości na decydowanie o ewentualnym przedłużeniu ich mandatu. Rząd PiS powinien też rozwiązać problem tych sędziów sądów powszechnych, którzy zostali objęci ustawą w jej pierwotnym kształcie i zmuszeni do wcześniejszego zakończenia orzekania

Co zrobiła Polska? Ustawą z 12 kwietnia 2018 r. wprowadzono poprawki do ustaw o Ustroju Sądów Powszechnych, Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym. Wiek emerytalny sędziów i sędzi został zrównany do 65 lat. Sędziom-kobietom sądów powszechnych dano dodatkowo możliwość dobrowolnego wcześniejszego przejścia na emeryturę w wieku lat 60.

Decyzję w sprawie przedłużania mandatów sędziowskich ma podejmować nie minister sprawiedliwości, a KRS, której swoboda decyzyjna została dodatkowo poszerzona. Decyzje w sprawie przedłużenia mandatów nie zostały objęte kontrolą sądowniczą.

Ustawa z 20 lipca 2018 r. daje ministrowi sprawiedliwości uprawnienia do reorganizacji sądów powszechnych na szczeblu powiatowym i wojewódzkim. Minister może przenosić sędziów pomiędzy sądami bez ich zgody a także formować nowe organy sądownicze, mianując przy tym ich prezesów. Nowa ustawa przewiduje również, że to KRS, zamiast kolegiów sądowych, będzie oceniać odwołania dotyczące transferów sędziów w ramach danego okręgu sądowego.

Ocena KE: Komisja docenia gest Polski w postaci zrównania wieku emerytalnego sędziów-kobiet i sędziów-mężczyzn, ale podtrzymuje swoje obawy związane z łamaniem zasady niezależności sędziów. Przede wszystkim

wprowadzone poprawki nadal nie pozwalają, by sędziowie sądów powszechnych ukończyli swe kadencje zgodnie z pierwotnymi ustaleniami.

Pozostawiają one sędziów objętych wcześniejszym wiekiem emerytalnym niejako „na łasce KRS”, której szerokie uprawnienia o decydowaniu w sprawie przedłużenia mandatów zostały dodatkowo poszerzone. Proces ten nie został objęty ani kontrolą sądowniczą, ani konkretnym terminem na rozpatrzenie wniosków. Chociaż zmiana decydenta z ministra sprawiedliwości na KRS jest krokiem w dobrym kierunku, Komisja zdaje sobie sprawę, że w związku z upolitycznieniem KRS, nie można polegać na jej bezstronności.

KE dostrzega także, że ustawa z 20 lipca daje ministrowi sprawiedliwości możliwość wywierania wpływu na sądy powszechne.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • sędziowie nie mają konstytucyjnej kadencji, są powoływani dożywotnio, ale przechodzą w stan spoczynku;
  • nie wprowadzono żadnych nowych możliwości wywierania wpływu na sędziów przez Ministra Sprawiedliwości a jego wpływ na kierownictwo sądów jest ograniczony przez Konstytucję RP (art. 180.2); Minister Sprawiedliwości zawsze miał w Polsce wpływ na regionalne struktury sądownictwa.

IV. Postępowania dyscyplinarne

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? W Rekomendacji z 20 grudnia 2017 r. Komisja podkreśla, że system postępowań dyscyplinarnych ustanowiony w ustawie o Sądzie Najwyższym budzi wiele obaw, w szczególności związanych z autonomią nowej Izby Dyscyplinarnej SN, usunięciem zestawu gwarancji proceduralnych przy postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów sądów powszechnych i sędziów Sądu Najwyższego oraz wpływem Prezydenta i ministra sprawiedliwości na funkcjonariuszy dyscyplinarnych.

Co zrobiła Polska? W nowelizacji z 12 kwietnia 2018 r. polski ustawodawca daje obecnym sędziom Sądu Najwyższego prawo do zasiadania w Izbie Dyscyplinarnej od początku jej funkcjonowania. Uprzednio zasiadać w niej mogli tylko sędziowie świeżo powołani przez nową KRS.

Ustawa z 20 lipca 2018 r. umożliwia rzecznikowi dyscyplinarnemu (powoływanemu przez ministra sprawiedliwości) mianowanie zastępców wedle własnego uznania. Ponadto zezwala, pod pewnymi warunkami, na zmniejszenie uposażenia sędziów w stanie spoczynku podczas trwania czynności dyscyplinarnych.

W dniach 5 i 6 września dwa sądy wojewódzkie – niezależnie od siebie – zwróciły się do TSUE z pytaniem prejudycjalnym w sprawie zgodności systemu postępowań dyscyplinarnych z unijnym prawem, a dokładnie z zasadą niezależności sądów.

Ocena KE: Komisja w pełni podtrzymuje przedstawione Polsce zastrzeżenia.

Poprawki z 12 kwietnia w praktyce nie umożliwiają obecnym sędziom Sądu Najwyższego zasiadanie w Izbie Dyscyplinarnej.

O ile dotychczas to pierwszy prezes SN niezależnie decydował o transferach sędziów pomiędzy izbami, obecne przepisy wymagają również zgody przewodniczącego KRS oraz Prezydenta.

Komisja dodaje, że krytycznie w sprawie możliwego naruszenia zasady trójpodziału władzy przy postępowaniach dyscyplinarnych wypowiedziały się także Komisja Wenecka oraz Grupa Państw Przeciwko Korupcji Rady Europy (GRECO).

Zdaniem KE nowe zapisy ustawy, wprowadzone w poprawce z 20 lipca, zwiększają też wpływ ministra sprawiedliwości na obsadzanie stanowisk zastępców rzecznika dyscyplinarnego. Ponadto

nowe sankcje dyscyplinarne mogą być sposobem wywierania wpływu na tych emerytowanych sędziów SN, którzy zaangażowali się w publiczną dyskusję o zmianach w sądownictwie.

Komisja odnotowuje też, że w wyroku z 25 lipca 2018 r. Trybunał Sprawiedliwości UE podkreślił, że postępowania dyscyplinarne nie powinny być mieć na celu wywierania na sędziów nacisków politycznych. Dwa ostatnie pytania prejudycjalne zadane przez polskie sądy są zdaniem Komisji wyraźnym znakiem, że nowy system postępowań dyscyplinarnych budzi poważne obawy w polskim środowisku sędziowskim.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • Osoby orzekając w postępowaniach dyscyplinarnych są w większości nominowane przez sędziów (a nie Ministra Sprawiedliwości);
  • Kompetencje Ministra Sprawiedliwości są ograniczone do pierwszego etapu postępowania dyscyplinarnego;
  • Wyroki dyscyplinarne są wydawane przez sędziów;
  • Polska strona będzie też bronić nowych zasad obniżania uposażenia sędziów w czasie postępowań dyscyplinarnych.

V. Skarga nadzwyczajna

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? W rekomendacji z 20 grudnia 2017 r. Komisja zaleciła Polsce usunięcie z ustawy o Sądzie Najwyższym zapisu dotyczącego skarg nadzwyczajnych.

Co zrobiła Polska? Ustawą z 10 maja zmieniono ustawy o Ustroju Sądów Powszechnych, Sądzie Najwyższym oraz kilka innych. Nie usunięto jednak zapisu o skargach nadzwyczajnych. W świetle wprowadzonych poprawek skargę tę można wnieść, jeżeli jest to konieczne dla zapewnienia zgodności z zasadą „demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasadę sprawiedliwości społecznej”. Jeśli jednak wyrok, do którego odnosi się skarga, zdążył już doprowadzić do nieodwracalnych skutków prawnych, SN ogranicza się do wydania oświadczenia o naruszeniu prawa, nie uchylając samego wyroku. Podobnie postępuje, gdy jego uchylenie mogłoby naruszyć międzynarodowe zobowiązania Polski.

Ocena KE: Komisja w pełni podtrzymuje swoje wcześniejsze zastrzeżenia –

wnoszenie skarg nadzwyczajnych pozostaje jej zdaniem oparte o niejasne, szeroko zakrojone kryteria, takie jak „sprawiedliwość społeczna”, do których krytycznie odniosła się także Komisja Wenecka.

Według KE 20-letni termin na zgłaszanie skarg nadzwyczajnych może doprowadzić do tego, że uchylane będą ostateczne wyroki datujące nawet na październik 1997 r.

Poprawka mająca na celu uniemożliwienie uchylania wyroków dotyczących międzynarodowych zobowiązań Polski pozostaje bezskuteczna: uchylenie nadal jest możliwe, jeżeli zostanie uznane za koniecznie z punktu widzenia Konstytucji. Mogłoby to doprowadzić np. do uchylenia wyroków polskich sądów działających na podstawie wcześniejszego orzecznictwa TSUE.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • będzie się powoływać na zasadę sprawiedliwości społecznej oraz
  • na fakt, że zarzuty wobec tej nowej instytucji nie mają jeszcze potwierdzenia w praktyce.

VI. Prezesi sądów

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? Kwestią sporną pozostaje sytuacja tych prezesów sądów, którzy zostali odwołani podczas wprowadzonego przez nową ustawę 6-miesięcznego okresu przejściowego. W Rekomendacji z 20 grudnia Komisja zaleciła polskiemu rządowi, by odwrócił decyzje o zwolnieniu sędziów wydane na podstawie tego zapisu.

Co zrobiła Polska? Między 12 sierpnia 2017 r. i 12 lutego 2018 r. zostało odwołanych 70 prezesów i 70 wiceprezesów sądów. Nowa ustawa wprowadzona przez Polski rząd dała

ministrowi sprawiedliwości szczególne uprawnienia do podjęcia arbitralnych decyzji o zwolnieniu – bez uzasadnienia i kontroli sądowej. Poprawki z kwietnia i maja 2018 r. nie zmieniły nic w tej kwestii.

Ocena KE: Komisja nie wycofuje swoich zastrzeżeń. Jej zdaniem nie zrobiono nic, by zaradzić sytuacji, w jakiej znaleźli się odwołani sędziowie.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • Minister Sprawiedliwości ma prawo ingerować w kierownictwo sądów;
  • Bycie prezesem lub wiceprezesem sądu to funkcja organizacyjna a zakończenie jej sprawowania nie jest związane z mandatem sędziowskim;
  • Polska w wyniku dialogu z Komisją Europejską wprowadziła możliwość zablokowania przez KRS decyzji Ministra Sprawiedliwości odnośnie prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych.

VII. Trybunał Konstytucyjny

Czego Komisja Europejska oczekuje od Polski? Do rozwiązania pozostaje problem nieopublikowanych wyroków z 2016 r. a także wymiana składu TK, w tym procedura mianowania nowego prezesa. W Rekomendacji z 20 grudnia 2017 r. Komisja przypomniała Polsce o konieczności publikacji i wdrożenia wyroków z 9 marca, 11 sierpnia i 7 listopada 2016 r. Zwróciła się z apelem o przywrócenie niezależności i prawnej legitymacji TK poprzez zgodne z prawem mianowanie jego sędziów, prezesa oraz wiceprezesa. Odniosła się także do kwestii trojga sędziów mianowanych przez poprzedni rząd, którzy, jako wybrani zgodnie z prawem, powinni móc zasiadać w TK w przeciwieństwie do trójki mianowanej później z naruszeniem przepisów na ich miejsce.

Co zrobiła Polska: Polski rząd wprowadził poprawki do ustawy o TK w kwietniu 2018 r., w których zezwala na publikowanie „rozstrzygnięć Trybunału podjętych z naruszeniem przepisów”. 5 czerwca jako takie opublikowano trzy zaległe wyroki z 2016 r.

Nie podjęto żadnych kroków mających na celu przywrócenie niezależności TK.

Komisja ustaliła też, że w lipcu 2018 siedmioro obecnie zasiadających w TK sędziów (w tym jeden mianowany już za rządów PiS) wystosowało do prezes Trybunału list otwarty, w którym krytykuje jej działania, a zwłaszcza decyzje dotyczące składów ław sędziowskich. W ich opinii działania te łamią zasadę bezstronności sędziów. Zastrzeżenia w tej sprawie zgłosiła także w swoim raporcie Fundacja Batorego. 16 lipca kolejny sędzia TK skrytykował w liście otwartym prezes Trybunału za opieszałość w rozpatrywaniu skargi ministra sprawiedliwości/prokuratora generalnego, dotyczącej konstytucyjności mianowania jednego z sędziów (oraz dwóch innych) TK w 2010 r. Z powodu toczącej się sprawy sędzia ten nie może orzekać w Trybunale od stycznia 2017 r.

Ocena KE: Komisja podtrzymuje swoje zastrzeżenia

polskie władze nie zrobiły nic, by przywrócić niezależność TK i nie podjęły żadnych zalecanych przez Komisję działań.

Wyroki TK z 2016 r. nie zostały opublikowane jako wyroki, a jako „rozstrzygnięcia Trybunału podjęte z naruszeniem przepisów”, czego KE nie może uznać za rozwiązanie problemu.

Troje sędziów legalnie mianowanych przez poprzedni rząd w październiku 2015 r. nie zostało dopuszczonych do orzekania. Tymczasem sędziowie wybrani do tej funkcji przez nowe władze z ominięciem przepisów, zaakceptowani przez urzędującą prezes TK, zasiadają w Trybunale.

Komisja dostrzegła też nieprawidłowości związane ze stanowiskiem prezesa TK. Po wygaśnięciu mandatu byłego prezesa, nie został on bowiem zastąpiony przez wiceprezesa Trybunału, ale przez osobę pełniącą obowiązki prezesa, a następnie (21 grudnia 2016 r.) przez osobę mianowaną na stanowisko prezesa TK. Powołanie nowego prezesa nastąpiło zanim zdołano skontrolować ustawę o statusie sędziów TK, ustawę o organizacji i postępowaniu przed TK oraz Przepisy wprowadzające. Listy otwarte sędziów oraz raport Fundacji Batorego budzą dodatkowe obawy KE co do działań obecnej prezes TK.

Jak na te zarzuty odpowie strona polska?

  • TK działa sprawnie i w zgodzie ze standardami europejskimi i międzynarodowymi;
  • sędziowie TK są niezawiśli;
  • wyroki TK zostały opublikowane;
  • TK nie zawsze orzeka po linii rządowej;
  • w 2015 roku pięciu sędziów TK zostało wybranych w niewłaściwej procedurze.

oko.press

PiS–owska Krajowa Rada Sądownictwa rozważa wystąpienie z Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa

W toku rozpoczętego posiedzenia tzw. KRS przyjęto wniosek o omówienie wczorajszego zawieszenia w sieci i ewentualnego wystąpienia KRS z tej organizacji.

Początkowo zebrani odnieśli się do tego pomysłu sceptycznie, z wyraźnym wsparciem przewodniczącego Leszka Mazura, który jeszcze wczoraj reprezentował zawieszoną przez ENCJ radę w Bukareszcie.

Wniosek przeszedł jednak bez głosu sprzeciwu. Jego autor – sędzia Dubicz, aż trzykrotnie powtarzał jego treść. „Mój wniosek formalny jest taki, aby rada zajęła się tym problemem. I drugi wniosek formalny – aby podjęła uchwałę o wystąpieniu z ENCJ” – powiedział.

Pomysł Dubicza próbował torpedować Marek Jaskulski: „Ta decyzja zapowiedziana była od dłuższego czasu, dotyczy tylko zawieszenia i to nie jest najważniejsza rzecz dla naszej rady” – mówił. Przewodniczący Mazur zapowiedział, że rada zajmie się wnioskami na zakończenie posiedzenia – w piątek.

koduj24.pl

Rozpoczęło się wykluczanie Polski

Krajowa Rada Sądownictwa po pisowskiej reformie nie spełnia standardów niezależności – uznała Europejska Sieć Krajowych Rad Sądownictwa (ENCJ) i zawiesiła polską KRS w prawach członka tej organizacji. W praktyce oznacza to pozbawienie prawa głosu.

100 głosów było za, sześć przeciw – według nieoficjalnych informacji było to sześć polskich głosów, sześć głosów wstrzymujących od Bułgarii i dwa wstrzymujące od Węgrów (Węgrzy cztery głosy mieli oddać za zawieszeniem Polski).

„Warunkiem członkostwa w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa jest to, że instytucje są niezależne od władzy wykonawczej i ustawodawczej oraz ponoszą ostateczną odpowiedzialność za wsparcie sądownictwa w niezależnym dostępie do wymiaru sprawiedliwości” – czytamy w oświadczeniu ENCJ.

ENCJ oceniła tak to, że po zmianach wszystkich członków KRS desygnuje władza wykonawcza lub ustawodawcza. Tymczasem KRS – według polskiej konstytucji, ale też europejskich standardów – stoi na straży niezawisłości sędziów i niezależności sądów.

Decyzja zapadła po wysłuchaniu obecnych na posiedzeniu członków KRS i po czerwcowej wizycie przedstawicieli ENCJ w Polsce, gdzie rozmawiali z członkami KRS, polskimi władzami i przedstawicielami organizacji sędziowskich. Mimo to wiceminister sprawiedliwości Jan Kanthak stwierdził, że członkowie ENCJ zawiesili KRS, bo mają „zniekształcony obraz sytuacji w Polsce”. To tradycyjne już tłumaczenie władz PiS: „zagranica” ma wypaczony obraz i nie rozumie, co się w Polsce dzieje. I można się tylko zastanawiać, dlaczego polskie władze, mimo licznych okazji, nie potrafią przedstawić przekonująco swojej prawdy.

Odpowiedź jest prosta: ta prawda dawno dotarła. I to ona właśnie jest powodem, dla którego Polskę spotkało postępowanie z art. 7 traktatu o UE, dla którego grozi jej postępowanie przed Trybunałem Sprawiedliwości i dla którego wyklucza się z europejskich gremiów organizacje takie jak pisowska KRS. PiS neguje zasadę odrębności władzy sądowniczej, na której osadzony jest cały zachodni świat z jego centralną ideą demokratycznego państwa prawnego. Nie tylko neguje. Już zreformował państwo, likwidując gwarancje niezależności władzy sądowniczej. Nie spełniamy już kryteriów, które kiedyś zdecydowały o przyjęciu nas do grona demokratycznych państw prawnych – i dlatego nas wypraszają.

Polski wymiar sprawiedliwości powoli i nieuchronnie traci wiarygodność. Zerową wiarygodność ma już za granicą polski Trybunał Konstytucyjny: jego rozstrzygnięcia są ignorowane przez Trybunał w Strasburgu, pomijane przez Komisję Wenecką, a o samym Trybunale za granicą nie mówi się przy okazji debat nad orzecznictwem w tej lub innej dziedzinie, ale w ramach omawiania kuriozów. Za chwilę orzeczenia polskiego Sądu Najwyższego obsadzonego przez KRS – organu, który utracił przymiot niezależności – nie będą uznawane za ostateczne rozstrzygnięcia i sądy zagraniczne będą same sądzić sprawy osądzone już prawomocnie w Polsce, a dotyczące podmiotów zagranicznych. Dotyczyć to będzie nie tylko obrotu gospodarczego, ale też kwestii rozwodów czy opieki nad dziećmi, spraw konsumenckich, czyli sporów polskich konsumentów z firmami zagranicznymi czy polskich firm z konsumentami i kontrahentami zagranicznymi. A także kwestii płacowych i socjalnych, jeśli wiążą się z jakimiś zobowiązaniami zagranicznych podmiotów względem polskich obywateli.

Polska nadal jest demokracją, ale prawo zastąpiła wola partii rządzącej. Tymczasem Unia Europejska i Rada Europy opierają się na prawie i respektowaniu umów. I wspólnocie wartości. Władcy Polski prawa nie respektują, a wartości nie podzielają. Więc rozpoczęło się wykluczanie.

siedlecka.blog.polityka.pl

%d blogerów lubi to: