Fastryga Jarosława Kaczyńskiego

Agata Kondzińska, 28.10.2014
Jarosław Kaczyński na konferencji PiSJarosław Kaczyński na konferencji PiS (MICHAŁ ŁEPECKI)

Jarosław Kaczyński zjednoczył trzy partie: PiS, Solidarną Polskę i Polskę Razem, ale jemu samemu już jednoczenie przychodzi z oporami.
Od lipcowej konferencji, przez polityków zwanej niemą, na której Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro stanowili milczące tło dla lidera PiS, Jarosław Kaczyński potrzebował aż dwóch miesięcy, by przełamać niechęć i znów wspólnie z nimi wystąpić. A nawet udzielić im głosu.

W pierwszym rzędzie z logo partii ustawiono mównicę lidera największej partii, rząd drugi zarezerwowano dla mniejszych partnerów. Prezes mówi do sali, partnerzy do pleców prezesa. Te same porządki zaprowadzono na kolejnej konferencji.

Wznowienie wspólnych występów trzech polityków poprzedziło ich spotkanie, na którym wypracowano zasady współpracy. W PiS jednoczenie definiowane było raczej jako wchłonięcie, co odczuli i Gowin, i Ziobro.

O deklaracji samorządowca – zobowiązaniu do służby – jak nazywa ją Kaczyński, zjednoczeni z PiS dowiedzieli się z mediów. Mimo że działacze Solidarnej Polski i Polski Razem wpuszczeni na listy PiS ją podpisują.

W sztabie wyborczym, gdzie wykuwała się strategia odbicia samorządów z rąk politycznych przeciwników z PO, okopali się politycy PiS. Ziobro i Gowin swoich przedstawicieli w nim nie mają. Zespół programowy, który zgodnie z deklaracjami polityków trzech partii miał przygotować wspólny program na wybory samorządowe, ciągle nad nim pracuje.

Zwolnieni od odpowiedzialności za wynik wyborczy, przyfastrygowani do PiS pomniejsi gracze w przypadku porażki będą mogli umyć ręce. I powiedzieć: Nie mieliśmy na to wpływu. I pewnie takie jęki będą, jeśli PiS przegra, ale nie publiczne, ale raczej ciche i anonimowe. Fastryga ma to do siebie, że mocniejsze pociągnięcie nitki ją pruje.

Kaczyński, który nie ukrywa, że jedynym celem polityki miłości na prawicy jest niedopuszczenie, by po raz kolejny wygrała Platforma, powinien zmienić ścieg. I szyć porozumienie np. ściegiem łańcuszkowym. Jest mocniejszy i trwalszy niż fastryga.

Wyborcza.pl

Wróbel: Kopacz to straszna baba. Ustawiła już Tuska i Sikorskiego. Został Grabarczyk

klep, 28.10.2014
– Ewa Kopacz w kilka tygodni ustawiła Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego. Zostaje już tylko Cezary Grabarczyk do publicznego przeciągnięcia pod kilem – mówił w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel. – To mocny sygnał, że władza będzie wyraźnie dzierżona. I tego sygnału nikt nie powinien bagatelizować – przyznał Rafał Grupiński, szef sejmowego klubu PO.
– Ewa Kopacz w kilka tygodni ustawiła Donalda Tuska, mówiąc do niego w Sejmie „ja tu rządzę”. Niedługo potem ustawiła marszałka Sejmu, mówiąc, że nie będzie tolerować jego zachowań i przekonała go, by padł na kolana i bił się w piersi. Zostaje już tylko Cezary Grabarczyk do publicznego przeciągnięcia pod kilem – mówił w Poranku Radia TOK FM Jan Wróbel.O czym mówił Wróbel? Podczas expose Kopacz powiedziała z mównicy: „Mam dziś dla Ciebie, Donaldzie, wiadomość: to ja stoję na czele nowego rządu”. Zostało to odebrane jako mocny sygnał niezależności nowej premier. Niedawno Kopacz musiała natomiast interweniować w sprawie Radosława Sikorskiego. Marszałek demonstracyjnie wyszedł z konferencji prasowej nie odpowiadając na pytania odnośnie do kontrowersyjnego wywiadu Sikorskiego dla portalu Politico. Po reprymendzie od premier, Sikorski zdecydował się przeprosić dziennikarzy.

 

„Kopacz straszna baba”Gościem Poranka Radia TOK FM był Rafał Grupiński, szef klubu PO. – Spodziewał się pan, że to taka straszna baba? – pytał prowadzący.

– W życiu bym tak nie powiedział o pani premier – obruszył się Grupiński. – Ewa Kopacz postępuje tak, jak powinna w początkach pełnienia swojej funkcji, pokazując prostą zasadę, że premier jest tylko jeden – wyjaśnił poseł. – To mocny sygnał, że władza będzie wyraźnie dzierżona przez nową przewodniczącą. I tego sygnału nikt nie powinien bagatelizować – stwierdził.

Wróbel zastanawiał się, czy w polskiej polityce każdy musi wchodzić w „autorytarne buty”. Grupiński żachnął się, że sposób sprawowania władzy przez Kopacz nie jest autorytarny. Zaznaczył, że już sam sposób sformowania rządu wskazuje na potrzebę „zgodnej koegzystencji” i „dążenia do mądrych kompromisów”.

tokfm.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s