Haniebne umorzenie śledztwa w sprawie napadu na mieszkanie Michała Tuska

Haniebne umorzenie śledztwa w sprawie napadu na mieszkanie Michała Tuska

Zdarzenie miało miejsce we wrześniu minionego roku. Bandyci z nacjonalistycznymi hasłami na ubraniach, wymachując pięściami i wznosząc jakieś hasła, napadli na mieszkanie syna byłego premiera Donalda Tuska – Michała, cegłą wybijając szyby… Poszkodowany, natychmiast zawiadomił organa ścigania, zabezpieczono monitoring z pobliskich kamer. Jedna z nich zarejestrowała podejrzanych. Na nagraniach dobrze widać napastników, ale nie zdecydowano się na upublicznienie ich wizerunku. Pod koniec grudnia umorzono śledztwo z powodu… niewykrycia sprawców.

W związku z tym, adwokat przewodniczącego Rady Europejskie j – Roman Giertych, złożył zażalenie do Sądu Rejonowego w Gdańsku, w którym wnosi o uchylenie umorzenia i upublicznienie wizerunku sprawców.

Mecenas podkreśla, że „Na nagraniu widoczny jest wizerunek sprawców czynu. Nagranie to stanowi główny dowód w sprawie, który umożliwia ustalenie sprawców. Organy postępowania przygotowawczego nie zdecydowały się na opublikowanie nagrania za pośrednictwem mediów. Czynność taka zwiększyłaby istotnie szansę na skuteczne wykrycie sprawców czynu i przeprowadzenie kolejnych czynności w sprawie. Z tego względu pełnomocnik pokrzywdzonego wnosi o upublicznienie przedmiotowego zapisu monitoringu i przeprowadzanie dalszych, koniecznych czynności w sprawie, jeżeli Sąd uzna zażalenie za zasadne” – czytamy w uzasadnieniu zażalenia.

Giertych twierdzi, że do umorzenia doszło tylko dlatego, że ofiara nie jest powiązana z obecną władzą. „Stawiam publiczne pytanie, czy gdyby ktoś rzucił kamień w okno domu Marty Kaczyńskiej, gdzie mieszka ze swoimi dziećmi (co nie daj Panie Boże!) i został nagrany z czerwoną flagą oraz sierpem i młotem na ubraniu to prokuratura umorzyłaby sprawę??? Nie minęłoby trzy godziny, a sprawcy siedzieliby w areszcie. A TVP relacjonowałaby zdarzenie przez miesiące. Czy Polska to jest kraj, gdzie jeszcze stosuje się prawo? Czy też, aby podlegać ochronie Policji należy zapisać się do PiS?”

Na swoim profilu na Facebooku Giertych napisał, że w całej swojej dwudziestoletniej praktyce w adwokaturze, nie spotkał jeszcze takiego umorzenia. „Według twierdzeń Policji – zaznaczył mecenas – sprawa wydawała się banalnie prosta/…/ Widać było ich twarze. Kamień był tak duży, że jego uderzenie, nawet w głowę dorosłej osoby, mogło zabić”. Na dodatek – jak opisuje – „policja zakwalifikowała czyn jako uszkodzenie mienia, a nie jako bezpośrednie narażenie zdrowia i życia. I ponieważ przestępstw uszkodzenia mienia nie można (zdaniem prokuratury) ścigać za pomocą publicznego przedstawienia wizerunku sprawców, to umorzyła dochodzenie ze względu na… niewykrycie sprawców. Jeżeli porównamy działania organów ścigania w sprawie obsmarowania farbą biur poselskich posłów PiS, z tym przypadkiem ewidentnego zagrożenia zdrowia i życia, w odniesieniu do decyzji prokuratury nasuwa się tylko jedno słowo: hańba” – tłumaczy dalej w swoim wpisie.

koduj24.pl

STAN GRY: Kaczyński: Być może czasami przyjdzie nam iść do  celu nieco krętą drogą, Skwieciński: Kaczyński awansował Dudę do roli prawie równorzędnej, Matyja: Schetyna powinien ustąpić

— 2 LATA GRZEGORZA SCHETYNY NA STANOWISKU PRZEWODNICZĄCEGO PO.

— 27 LAT TEMU Rada Ministrów przyjęła uchwałę o utworzeniu stanowiska pełnomocnika Rządu ds. Integracji Europejskiej oraz Pomocy Zagranicznej, które 28 stycznia objął Jacek Saryusz-Wolski.

— MORAWIECKI W BUDAPESZCIE NA V-4, SCHETYNA O DRUGIEJ CZĘŚCI ZARZĄDU PO – 300LIVE: Kaczyński: http://300polityka.pl/live/2018/01/26/

— NIE ZMIENIAMY KURSU – JAROSŁAW KACZYŃSKI O LINII PIS PO REKONSTRUKCJI – mówi w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem i Katarzyną Gójską w GPC: “Oczywiście, że biorę to pod uwagę i  dlatego podczas ostatniej miesięcznicy odstąpiłem od swojego zwyczaju unikania wówczas tematów czysto politycznych i  zwróciłem się wprost do tej najwierniejszej części naszych zwolenników. Poprosiłem, by  mi  zaufali. I nadal o  to  proszę – zaufajcie Państwo, my  Was nie zawiedziemy, program głębokich zmian naszego kraju nie będzie wyhamowany, wprost przeciwnie. Nie ma mowy o  żadnym dogadywaniu się z  siłami, które od  lat traktowały Polskę jak swój prywatny łup. Nie zmieniamy kursu. Być może czasami przyjdzie nam iść do  celu nieco krętą drogą – taka jest polityka –  ale cel się nie zmienia i  jest on nadal celem naszego twardego elektoratu – radykalna zmiana Rzeczypospolitej”.

— KANDYDATURA CZAPUTOWICZA JEST EKSPERYMENTEM – mówi Kaczyński – fragment rozmowy: “Nie jest żadną tajemnicą informacja, że  mieliśmy nadzieję na  to, iż tym resortem pokieruje inna osoba. Niestety niemal w  ostatniej chwili wycofała się z  pełnienia tej misji. Z  tego punktu widzenia kandydatura pana ministra Czaputowicza jest pewnym eksperymentem, ale wierzę, że  udanym.

– Ale ten eksperyment nie miał dobrego startu.

– To  prawda, ale mogę państwa zapewnić, że  wszystko już zostało wyjaśnione. Pan minister niedostatecznie precyzyjnie się wypowiedział. Nie ma  oczywiście mowy o  tym, by  Polska oddawała decyzję w sprawie reformy sądownictwa Trybunałowi Sprawiedliwości. To  nasza wewnętrzna kompetencja gwarantowana prawem Unii Europejskiej, żadnego międzynarodowego arbitrażu w  tej sprawie nie będzie.

– A  wypowiedź dotycząca reparacji?

– Pierwsza wypowiedź pana ministra została źle zrozumiana, w  kolejnych odniósł się już precyzyjniej do  sprawy i  powiedział bardzo dobrze –  Niemcy zgodziły się na dialog w  tym zakresie, to  niosąca nadzieję deklaracja z  ich strony”.
http://gpcodziennie.pl/79632-kaczynskiniezmieniamykursu.html

— ANDRZEJ DUDA MÓWI MICHAŁOWI KARNOWSKIEMU O MOCNYM UDERZENIU W DAVOS: “Na pewno jest to duża zmiana podejścia. To, że jesteśmy tutaj obaj, pan premier i ja, można uznać za mocne uderzenie. Ale sprawa jest prosta: my chcemy zbudować coś w rodzaju globalnej koalicji na rzecz gospodarczego rozwoju Polski. I tutaj, w Davos, na światowym spotkaniu liderów państwowych i gospodarczych, można to robić najlepiej, tu są najważniejsi ludzie, osoby decyzyjne. By najlepiej wykorzystać tę szansę przyjechaliśmy tu obaj z premierem, uznając, że da to efekt synergii: pan premier będzie się spotykał przede wszystkim z szefami rządów, a ja wykorzystam fakt, że są tutaj prezydenci, głowy koronowane, z którymi moje rozmowy są bardziej naturalne. Obaj spotykamy się także z przedstawicielami świata gospodarki. I tak działamy, mamy swoje własne agendy spotkań”.

— WIĘKSZOŚĆ TEZ OPOZYCJI SIĘ ROZSYPAŁA – MÓWI PREZYDENT KARNOWSKIEMU: “Ci ludzie zobaczyli, że można rządzić państwem inaczej, odpowiedzialnie. Większość ich tez i założeń rozsypała się, zbankrutowała. W kraju nie mają posłuchu, idą więc za granicę gdzie niektórzy nasi konkurenci, czy ideologiczni przeciwnicy z zadowoleniem ich wykorzystują. Mam tylko nadzieję, że kiedyś zrozumieją jak wielką krzywdę czynią ojczyźnie i przeproszą. Bo Polacy to już chyba dostrzegli”. https://wpolityce.pl/swiat/378401-tylko-u-nas-prezydent-duda-z-davos-w-rozmowie-z-wpolitycepl-mocne-polskie-uderzenie-to-co-zrobilismy-wielu-imponuje

— KACZYŃSKI AWANSOWAŁ DUDĘ DO ROLI NIEMAL RÓWNORZĘDNEGO WSPÓŁTWÓRCY LINII PIS – PIOTR SKWIECIŃSKI na wPolityce: “Skoro tak uczynił, to pośrednio zademonstrował, jaka ma być główna zasada nowej, właśnie rozpoczynające się, epoki politycznej. Ta zasada – to awansowanie prezydenta do roli niemal równorzędnego współtwórcy linii Prawa i Sprawiedliwości. Zauważmy, że dotąd nigdy, ani w wystąpieniach samego Kaczyńskiego, ani innych przywódców PiS, nie był on traktowany jako współtwórca zwycięstwa 2015 roku. A szeptana propaganda przeciwników Dudy sugerowała raczej coś innego: każdy, kogo Kaczyński wysunąłby wtedy ba kandydata, wygrałby, i jeśli sam Duda uważa inaczej, to jest to dowód iż uderza mu do głowy woda sodowa. Teraz sam prezes spektakularnie dał wyraz poglądowi przeciwnemu. Oznacza to wielki awans prezydenta w nieoficjalnej pisowskiej hierarchii. Co oczywiście oznaczać musi pewne ustępstwa wobec innej, bardziej liberalnej i nachylonej ku centrum, wrażliwości Andrzeja Dudy”. https://wpolityce.pl/m/polityka/378337-kaczynski-podkresla-pozycje-dudy-rola-prezydenta-ma-ulec-wzmocnieniu

— WASZYNGTON UZNAŁ NOWE OTWARCIE W POLSCE – JERZY HASZCZYŃSKI W RZ: “Zaskakująca zmiana i raczej u nas niezauważona. Amerykanie od początku rządów PiS sugerowali, że przekroczeniem czerwonej linii będzie atak na media prywatne (zwłaszcza z kapitałem z USA). Można też odnieść wrażenie, że Waszyngton uznał powołanie rządu Mateusza Morawieckiego za nowe otwarcie. Wstrzymał się z punktowaniem sojusznika. I skupił, co obiecujące, na strategicznej współpracy w kwestiach gospodarczych i geopolitycznych”. http://www.rp.pl/Komentarze/301259873-Haszczynski-Departament-Stanu-polskiej-demokracji.html&template=restricted

— RAFAŁ MATYJA O LIŚCIE KACZYŃSKIEGO – MYŚLI O TYM, ŻE MUSI PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA KAMPANIĘ, W KTÓREJ ZDOBĘDZIE WYRAŹNIE WIĘCEJ NIŻ W 2015 – mówił Marcinowi Zaborskiemu w RMF: “Musiał wziąć Andrzeja Dudę jako problem pod uwagę, a nie jako tylko prezydenta, który będzie lojalny w każdej sprawie, którą PiS podejmie. Ja myślałem wówczas, że prezes ma dwie drogi: albo nastawienie się na to, że musi mieć większość powyżej 3/5 – nawet, jeżeli nie konstytucyjną i szukać okazji do może przedterminowych wyborów, zdyskontowania tego poparcia. Druga możliwość to jest jakieś dogadanie się z Andrzejem Dudą. Być może to jest zapowiedź taka na potrzeby własnych wyborców, że tu już jest dobrze, dogadaliśmy się, to była ta cena, którą musiałem zapłacić. Ja sądzę, że prezes również myśli cały czas o tym, że musi przygotować PiS na taką kampanię wyborczą, w której on zdobędzie wyraźnie więcej niż zdobył w 2015 roku”.

— NA MIEJSCU SCHETYNY USTĄPIŁBYM NA RZECZ POLITYKA MŁODSZEGO O KILKANAŚCIE LAT – mówił Matyja Zaborskiemu: “Ustąpiłbym na rzecz polityka młodszego o kilkanaście lat”. http://fakty.interia.pl/opinie/graczyk/news-zagadywanie-problemu-i-straszenie-na-wyrost,nId,2514267

— JAKI NIE REZYGNUJE Z UBIEGANIA SIĘ O NOMINACJĘ PRAWICY W WYBORACH PREZYDENCKICH W WARSZAWIE: “ – Nie rezygnuję, aczkolwiek nie jest to najważniejszy cel mojego życia – powiedział wiceminister sprawiedliwości, który w dalszej części programu mówił o tym, czy ma szansę na nominację z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. – Myślę, że mam, ale moje najważniejsze zadanie, to rozliczyć całą reprywatyzację – dodał”. https://wiadomosci.onet.pl/opinie/patryk-jaki-o-kandydowaniu-na-prezydenta-warszawy/2dt083r

— NIE JESTEM JAROSŁAWEM KACZYŃSKIM, ŻEBY CAŁE ŻYCIE POŚWIĘCIĆ POLITYCE – mówi Barbara Nowacka w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w RZ: “Nie jestem parlamentarzystką i nie mam wpływu na to, kiedy projekt będzie procedowany. Nie sądziliśmy, że zostanie on odrzucony przez nieudolność opozycji. Niestety, opozycja parlamentarna zawiodła. Jeśli mam do wyboru biegać po mediach i krytykować ich lub spędzić czas z dziećmi, tak jak im to obiecałem, to wybieram wcześniej zaplanowany wyjazd na ferie. Nie jestem Jarosławem Kaczyńskim, który poświęca się tylko polityce. Łączę życie rodzinne z pracą zawodową i aktywnością społecznopolityczną”.

— NOWACKA O DWÓCH BLOKACH OPOZYCJI: “Sensowniejszym pomysłem na zabranie większości PiS jest zbudowanie dwóch bloków. Bloku konserwatywnego i bloku lewicowo-liberalnego. To najuczciwsze wobec wyborców. Mimo wpadki opozycji parlamentarnej podczas głosowania nad projektem „Ratujmy Kobiety” nadal powinna ona ze sobą współpracować w kluczowych sprawach. Możemy mieć do siebie uwagi, nawet głośno wypowiedziane, ale opozycja nie może się na siebie obrażać. Wrogiem opozycji jest PiS i postępująca anihilacja demokracji przez rządzących. Opozycja nie może się wzajemnie zwalczać, ale musi skutecznie odsunąć PiS od władzy, póki jeszcze nie pogrzebali demokracji do końca, nie wyprowadzili Polski z UE i nie nakazują kobietom rodzić chorych płodów skazanych na śmierć po urodzeniu. Rozmawiajmy dzisiaj nie o wspólnych listach, ale o skutecznej współpracy”. http://www.rp.pl/Polityka/180129518-Barbara-Nowacka-Zrobilam-wszystko-co-moglam-i-dotrzymalam-slowa.html

— ADAM SZOSTKIEWICZ UMIARKOWANIE CHWALI POLSKĄ OBECNOŚĆ W DAVOS: “Dość zróżnicowana, na korzyść premiera, była też waga polityczna dwustronnych spotkań obu przywódców z innymi liderami. Rozmowy Morawieckiego z premierami Norwegii, Danii, Holandii być może przyniosą jakieś decyzje dwustronne i pomogą wypracować spójne unijne stanowisko w sprawie bezpieczeństwa energetycznego i kryzysu separatystycznego na Ukrainie. Gdyby tak się stało, byłby to realny wkład w stabilizację Europy”. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1735692,1,w-davos-duda-i-morawiecki-promuja-polske-pod-swoimi-rzadami.read

— ROBERT BIEDROŃ PISZE O POTRZEBIE WYCIĄGNIĘCIA RĘKI DO WYBORCÓW PIS – odpowiedział na ankietę Oko.press: “Aby wygrać z partią Kaczyńskiego, musimy wyciągnąć rękę do jej wyborców (a przynajmniej części) oraz ludzi, którzy pozostają dziś bierni”. https://oko.press/biedron-wyciagam-reke-wyborcow-pis-budujemy-otwarta-wspolnote/

— SZYDŁO JEDYNKĄ W KRAKOWIE – PIS OBSADZA BRUKSELĘ – Agata Kondzińska na jedynce GW: “Do nich ma dołączyć była premier Beata Szydło, która podczas rekonstrukcji rządu zagwarantowała sobie jedynkę w Krakowie. Tuż za nią byłby Legutko, który w europarlamencie zasiada od dziewięciu lat. – Wielkie ambicje ma też wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, ale nie ma decyzji, z którego miejsca miałby startować – mówi nam poseł PiS”.

— BIELAN JEDYNKĄ NA MAZOWSZU, KUCHCIŃSKI NA PODKARPACIU, KEMPA ZA ZALEWSKĄ NA LIŚCIE DO PE – dalej Kondzińska: “Dwójką byłaby obecna minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa. – To wynika z umowy zjednoczeniowej ziobrystów z Solidarnej Polski i Porozumienia Jarosława Gowina z PiS – mówi nasz rozmówca z rządu. Trzy partie podpisały porozumienie o wspólnym starcie do europarlamentu w grudniu. Z tego samego klucza jedynkę na Mazowszu ma obiecaną wicemarszałek Senatu, były europoseł Adam Bielan, kiedyś w PiS, dziś w Porozumieniu. Obok niego znów będzie kandydował popularny w tym okręgu Zbigniew Kuźmiuk. Emocje wzbudza Podkarpacie, bo być może na start zgodzi się marszałek Sejmu Marek Kuchciński”. http://wyborcza.pl/7,75398,22944882,pis-uklada-juz-listy-na-przyszloroczne-wybory-do-europarlamentu.html

— GOWIN O NOWYCH KOŁACH SWOJEJ PARTII: “Porozumienie Jarosława Gowina rośnie w siłę. Co kilka dni można usłyszeć o kolejnych posłach, którzy mają trafić do partii wicepremiera, a teraz sam zainteresowany podzielił się dobrymi dla jego partii wiadomościami na Twitterze”. https://wpolityce.pl/polityka/378427-partia-jaroslawa-gowina-ma-21-nowych-kol-wicepremier-idziemy-do-przodu

— ANDRZEJ STANKIEWICZ PISZE, ŻE GOWIN KUSI KONSERWATYWNYCH POSŁÓW NOWOCZESNEJ: “ Chodzi o tych parlamentarzystów, którzy w niedawnym głosowaniu odmówili poparcia dla liberalizacji przepisów aborcyjnych. Na tym tle doszło do kryzysu w Nowoczesnej”. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gowin-kusi-poslow-nowoczesnej/11t7c60

— W DOŁACH PIS WRZE PRZEZ GOWINA – Fakt: “Formalnie jednak w PiS panuje radość, bo powiększa się klub Zjednoczonej Prawicy. Ale w terenie… – Każdy taki transfer to jakaś obietnica, najczęściej miejsca biorącego na liście do Sejmu a dla jego ludzi – do samorządu! Czyim kosztem? Naszym! – tłumaczy nam lokalny działacz partii rządzącej”. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/wazny-polityk-pis-ugrupowanie-gowina-to-worek-na-smieci/etkbj9n

— KURSKI CODZIENNIE BRONI SIĘ U PREZESA PARTII – Agnieszka Kublik w GW: “Prezes TVP Jacek Kurski spotkał się w czwartek wieczorem z Radą Mediów Narodowych. To jedyne ciało, które może go odwołać. – Kurski niemal codziennie chwali się sukcesami w siedzibie PiS. Więc na razie dymisji nie będzie – mówili „Wyborczej” politycy obozu władzy. Mieli rację”. http://wyborcza.pl/7,75398,22944690,kurski-przetrwal-starcie-z-rada-mediow-narodowych-walczy-twardo.html

— GW O MOCNYCH DOWODACH NA KOGUTA – Wojciech Czuchnowski, Bartłomiej Kuraś: „Wyborcza” zdobyła wniosek prokuratury w Katowicach, która chciała, by Senat zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej senatora PiS Stanisława Koguta. Może odpowiadać za łapówki sięgające ponad 1 mln zł. Mimo mocnych dowodów w ubiegłym tygodniu Senat nie zgodził się na areszt Koguta”. http://wyborcza.pl/7,75398,22942366,ujawniamy-wniosek-prokuratury-o-zgode-na-aresztowanie-senatora.html

— MINISTER BAGATELIZACJI – Jacek Harłukowicz w GW o wystąpieniu Brudzińskiego.

— ROMAN GRACZYK O DEBACIE: PARTYJNE OKŁADANIE SIĘ, ZMARNOWANA SZANSA: “Skrajnym przykładem tej „przechodniości” w ideowych asocjacjach jest postawienie w jednym szeregu zwolenników „żołnierzy wyklętych” z czcicielami Adolfa Hitlera.  Nie wiadomo, czy więcej w tym głupoty czy cynizmu. Zresztą, dodałbym ku przestrodze tym, którzy za każdym rogiem widzą jawnych czy ukrytych nazistów, że jeśli wszyscy są nazistami, to w powszechnym odbiorze nikt nimi nie jest. Przesada w ocenach prowadzi do bagatelizowania prawdziwego problemu.  Jak zwykle więc to bywa w polskiej polityce, także i ta sprawa posłużyła bardziej do wzajemnego okładania się, niż do precyzyjnego nazwania problemu. Kolejna zmarnowana szansa”. http://fakty.interia.pl/opinie/graczyk/news-zagadywanie-problemu-i-straszenie-na-wyrost,nId,2514267

— POLITYKA CHWALI NITRASA I TOMCZYKA: “Po energicznym wystąpieniu ministra Brudzińskiego nie trzeba było czekać na odpowiedź opozycji. Do udanych można zaliczyć Sławomira Nitrasa z Platformy Obywatelskiej, który celnie wypominał rasistowskie wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości. Nitras cytował Twittera posła PiS Jana Mosińskiego, który nazwał Adama Szejnfelda i Waldemara Kuczyńskiego „kaliskimi Żydami”, a Aleksandra Smolara „etatowym Żydem”. (…) Obok Sławomira Nitrasa wyróżnił się także Cezary Tomczyk, który przypominał, jak poseł Winnicki zapraszał do Sejmu włoskich faszystów (w tym Roberto Fiore posiadającego w swoim dossier działalność w organizacji terrorystycznej) (…)” https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1735662,2,nitras-punktuje-brudzinskiego-wreszcie-dobry-dzien-dla-opozycji.read

— KOŻUCHOWSKA ZAGRA W KORONIE KRÓLÓW: http://www.se.pl/wiadomosci/gwiazdy/indeks-gwiazd/kozuchowska-zagra-w-koronie-krolow_1037710.html

— PREZYDENTOWA UBIERA SIĘ W ŁODZI – Dziennik Łódzki na jedynce.

— BARBARA PIWNIK W OPOZYCJI DO WYPOWIADAJĄCYCH SIĘ O REFORMIE SĄDÓW W SPOSÓB EMOCJONALNY – jak mówi w SE: “Wszystko, co mówiłam w ostatnim czasie o reformach czy jakichkolwiek zmianach w obrębie sfery sądowniczej, jest transparentne. Nie wyobrażam sobie, by mówić jedno, a za jakiś czas powiedzieć coś zupełnie innego. To byłoby niepoważne, gdybym wycofywała się z opinii, które głoszę. Zwłaszcza że media zawsze pamiętają, co człowiek powiedział w danej sytuacji. Sędzia to człowiek, który powinien być dla ludzi wzorem prawdy i przejrzystości poglądowej. Co do samej reformy, to nie jest tak, że byłam jej piewcą. Jestem jednak w opozycji do tych, którzy wypowiadają się w tym temacie w sposób emocjonalny. Moja ocena zamieszania związanego z Krajową Radą Sądownictwa i Sądem Najwyższym była i jest jednoznaczna. Oczywiście należy się zastanawiać, czy dana reforma ma sens. Trzeba ocenić, czy kierunek, który obraliśmy, jest dobry. Zgodzę się, że te czynniki są istotne. Jednak nie najistotniejsze w pracy sędziego”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/niech-nikt-mi-zycia-nie-u-rzadza_1037572.html

300polityka.pl

Forum w Davos, wtem pytają Dudę o spór z Komisją Europejską. Zgadnijcie, kto jest winny?

past, 26.01.2018
http://www.gazeta.tv/plej/19,114881,22939990,video.html?embed=0&autoplay=1
Gdy podczas forum padło pytanie o praworządność w Polsce, Andrzej Duda zaczął od słów o dialogu z Komisją Europejską. Chwilę później mówił jednak o „dyktacie” KE i dezinformowaniu przez opozycję.

W ostatnim dniu Forum Ekonomicznego w Davos prezydent Duda wziął udział w panelu nt. Europy środkowej i wschodniej wraz z prezydentami Litwy Dalią Grybauskaite i Ukrainy Petrem Poroszenką. Panel prowadził holenderski ekonomista Victor Halberstadt.

Liderzy rozmawiali w dużej mierze o bezpieczeństwie energetycznym i Rosji. Jednak w pewnym momencie Halberstadt zapytał Dudę wprost o inną kwestię – praworządność w Polsce i spór rządu z Komisją Europejską.

– Co jest dla mnie najważniejsze, to to, że prowadzimy dialog z Komisją Europejską – zaczął Duda. – To bardzo znaczące, ponieważ – proszę mi uwierzyć – to coś nowego. Kilka miesięcy temu nie było dialogu. Był dyktat członków Komisji Europejskiej. Teraz sytuacja trochę się zmieniła – powiedział.

– Nie mogę zrozumieć, dlaczego oni byli tak nieobiektywni w ocenie sytuacji w Polsce i naszych reform sądownictwa. Ustanowiliśmy instytucje i poczyniliśmy zmiany, które funkcjonują w krajach Unii Europejskiej, w Szwecji, w Hiszpanii – powiedział prezydent. – To nic nowego w krajach UE. Dlatego nie rozumiem, dlaczego nasz reformy mają być antydemokratyczne, a takie same instytucje w innych krajach UE są akceptowalne. Nie rozumiem tego – dodał.

Obawiam się, że jest tu drugie dno. To bardziej kwestia polityczna niż rzeczywisty problem z instytucjami. To zależy od tego, kogo z Polski się posłucha. Mogę powiedzieć, że pozycja Komisji Europejskiej była zupełnie jednostronna. Jesteśmy członkiem UE równym pozostałym państwom. Jesteśmy szóstym krajem w Unii. Proszę, bądźcie obiektywni!

– Kreowanie takiego kryzysu – bo to jest kryzys – to nie jest komfortowa sytuacja dla Komisji Europejskiej. Szczególnie w czasie Brexitu – powiedział Duda. – Wierzę, że UE wróciła do drogi dialogi i że uda nam się znaleźć rozwiązanie – ocenił.

Duda: Opozycja dezinformowała Komisję Europejską

Po tym Duda nawiązał do wcześniejszej wypowiedzi prezydenta Ukrainy, który w kontekście konfliktu z Rosją mówił o fake newsach. – Moim zdaniem jednym z największych zagrożeń są dziś fake newsy. To wojna hybrydowa. Dezinformacja jest bardzo niebezpieczna – powiedział.

– Jak rozumiem, nie sugeruje pan, że Komisja Europejska szerzy dezinformację? – zapytał prowadzący panel. Zanim powiedział kolejne zdanie, prezydent wszedł mu w słowo.

– Moim zdaniem Komisja Europejska padła ofiarą dezinformacji, prowadzonej przez opozycję w Polsce, która przegrała wybory w 2015 roku – powiedział Duda.

Po tym Halberstadt poprosił o zabranie głosu prezydent Litwy Dalię Grybauskaite. – Mamy w tej chwili w UE dyskusję na temat tego, że niektóre kraje mają odmienne rozumienie pewnych procedur i rozwiązań. Powstało napięcie między częścią państw członkowskich a instytucjami unijnymi. Ostatnio instytucje postanowiły siłowo reagować na te spory, co zaniepokoiło te państwa i tworzy zły wizerunek Unii – powiedziała.

– Teraz staramy się podkreślać, że potrzebne są konsensusy i dialog. Nie można niczego wprowadzać siłą. Nie opowiadam się tutaj po żadnej ze stron. Musimy razem znaleźć rozwiązania – dodała. Z kolei prezydent Poroszenko stwierdził, że Ukraina potrzebuje zjednoczonej Unii.

„Naprawdę mamy problem”

Głos zabrał znajdujący się na widowni Jyrki Katainen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i były premier Finlandii.

– Chciałbym skomentować słowa prezydenta Dudy o tym, że to problem między Polską a KE. Nie, to nie jest problem między Polską a Komisją – stwierdził polityk. – Jeśli dobrze pamiętam, to 23 państwa członkowskie oceniły, że naprawdę mamy problem. Dlatego KE zainicjowała ten dialog. Wciąż wierzę, że możemy rozwiązać tę sytuację. Nie chodzi tu o przerzucanie się winą – stwierdził.

Zadał też pytanie o przyszłość UE. Duda, który zabrał głos jako pierwszy, nie odniósł się jednak go niego. – Przepraszam, ale nie zgadzam się. Proszę przyjechać do Polski i zobaczyć na własne oczy, jak wygląda sytuacja w naszym kraju. 70 proc. naszych obywateli jest przekonana, że sądownictwo wymaga zmian. Dlaczego? Bo działa niewłaściwie. Ludzie czują się zakładnikami sądów – powiedział prezydent.

– Panie prezydencie, sugeruję,  aby biorąc pod uwagę powagę tej sytuacji i zarzutów komisarza, kontynuować tę dyskusję już nie w tym panelu – powiedział Halberstadt i zadał inne pytania.

gazeta.pl

V4 wydała oświadczenie w sprawie przyszłości Europy

V4 wydała oświadczenie w sprawie przyszłości Europy

– Państwa należące do Grupy Wyszehradzkiej potwierdzają wspólne podejście dotyczące przyszłości Europy wyrażone w ich deklaracjach przed posiedzeniami szefów państw i rządów w Bratysławie i Rzymie, jak również wsparcie na rzecz planu działania z Bratysławy i deklaracji rzymskiej. Państwa należące do Grupy Wyszehradzkiej z zadowoleniem przyjmują debatę w sprawie przyszłości UE, ponieważ wierzą, że UE stanowi odpowiednie ramy do stawiania czoła i radzenia sobie zarówno z wewnętrznymi jak i zewnętrznymi wyzwaniami. Wyrażamy gotowość i wolę do pracy zgodnie z Agendą Przywódców na zasadzie konsensusu w celu wzmocnienia jedności oraz zapobiegania podziałowi UE – napisano w oświadczeniu Grupy Wyszehradzkiej ws. przyszłości Europy.

 

PAD: Stanowisko KE to efekt dezinformacji ze strony opozycji

– Stanowisko przyjęte przez Komisję Europejską w sprawie reform polskiego sądownictwa było całkowicie jednostronne; moim zdaniem to efekt dezinformacji ze strony opozycji – powiedział w Davos prezydent Andrzej Duda.

 

Szczerski: Mamy dzisiaj polsko-amerykański dzień

– Mamy dzisiaj polsko-amerykański dzień. Rozpoczęło się od spotkania prezydentów Polski i USA w Davos, a zakończy się spotkaniem prezydenta Dudy z Rexem Tillersonem w Warszawie. To bardzo ważny dzień bo pokazuje intensywność relacji polsko-amerykańskich. Jeśli w ciągu jednego dnia mamy spotkania prezydentów, a potem długie rozmowy z wysłannikiem prezydenta USA – to pokazuje jak bardzo możemy mówić o intensywnych kontaktach polsko-amerykańskich. Bardzo konkretnych. Bo ta rozmowa zarówno prezydentów, jak i to co planujemy wieczorem to będą bardzo konkretne rozmowy – mówił Krzysztof Szczerski na briefingu.

 

Lubnauer zapowiada powołanie zespołu organizacyjnego do przygotowania programu i umowy koalicyjnej

– Powołujemy zespół organizacyjny, który będzie się składał z dwóch przedstawicieli Nowoczesnej: Witold Zembaczyński i Adam Szłapka oraz dwóch przedstawicieli PO: Mariusz Witczak i Jacek Protas. Ten zespół będzie przygotowywał mowę koalicyjną i podwaliny pod programy – stwierdziła Katarzyna Lubnauer na wspólnej konferencji z Grzegorzem Schetyną.

– Koalicja ma być maksymalnie otwarta, również na inne podmioty. Potrzebujemy silnej, szerokiej koalicji, opartej na wspólnocie – dodała. Jak podkreślali politycy, najpierw minimum programowe i ustalenie zasad współpracy w ramach list wyborczych – kamienie milowe to połowa lutego i koniec lutego.

 

Schetyna na konferencji z Lubnauer: Podjęliśmy decyzję o budowaniu koalicji na wybory samorządowe

– Mamy przyjemność być razem tutaj, szefowie dwóch partii, które współpracują, są największymi partiami opozycyjnymi. Chcemy powiedzieć że jesteśmy po szeregu rozmów, budowania wspólnego spojrzenia, politycznego szczególnie w kontekście wyborów samorządowych. Chcemy zawiadomić, powiedzieć państwu, naszym wyborcom, że podjęliśmy decyzję o budowaniu koalicji wyborczej na wybory samorządowe. Te wybory do sejmików, które są solą tych wyborów, czymś najważniejszym, bo piszą mapę polityczną polskich województw. Jesteśmy zdecydowani na współpracę i chcemy, jesteśmy przekonani że to droga, która połączy nasze ugrupowania, odpowie też na oczekiwania wyborców naszych partii, a także da szanse nam zbudować wspólny program, organizacyjnie taką formułę koalicyjną, która będzie otwarta dla innych partii i środowisk. Na tym nam bardzo zależy – stwierdził Grzegorz Schetyna na wspólnej konferencji z Katarzyną Lubnauer. Jak poinformował, do lutego ma być przygotowana formuła organizacyjna.

300polityka.pl

Brudziński bije się w cudze piersi

Brudziński bije się w cudze piersi

Mamy do czynienia z retoryką partii niedojrzałej do sprawowania władzy.

Joachim Brudziński do tej pory dał się poznać z tego, że w czasie pisowskich manifestacji prowadził partyjne hordy z hasłami właściwymi jego ugrupowaniu. Inną jego rolą była wizualizacja potrzeby zaistnienia dla mediów w postaci trzymającego parasol nad głową prezesa, gdy padał deszcz.

Z tego też powodu nazywam go damą do towarzystwa, której to rola w „męskiej” partii PiS jemu przypadła w udziale. Taki też jest „fraucymer” partii Kaczyńskiego. Brudziński to naturszczyk w polityce. Gdyby jakiś filmowiec potrzebował gbura do roli epizodycznej, bez castingów i prób nadałby się Brudziński. Byle reżyserem nie był jakiś inny naturszczyk (np. taki Vega), bo Brudzińskiego trzeba umieć uchwycić.

Gburowatość Brudzińskiego uchwyciłem po raz pierwszy, gdy zaproszono go do debaty nad książką Jana Grossa „Sąsiedzi”. Przyznał się, że publikacji nie czytał, ale „zaofiarował” się, że przeczyta. Uśmiałem się ze znajomymi, gdyż zaleciało Monty Pythonem made in PL.

Nie dał się poznać z kreacji myśli własnej, zawsze recytował pijarowskie sztance wyprodukowane na Nowogrodzkiej, mimo że często występuje jako celebryta polityczny w programach publicystycznych, których o wiele za dużo jest w polskich mediach. Brudziński w leksykonie politycznym mógłby widnieć pod hasłem: nic oryginalnego, tylko nawijanie makaronu na uszy i to czerstwego.

Podkreślam: to naturszczyk klasy gbur dla świetnego realizatora takiego rzędu, jak Agnieszka Holland, Wojciech Smarzowski. Owe walory spowodowały, iż Jarosław Kaczyński nie bał się uczynić Brudzińskiego swoją partyjną czerezwyczajką, egzekutywą. Na gbura można zawsze liczyć, bo niczego własnego konkurencyjnego nie stworzy. Niewolnik ograniczoności to najlepszy materiał gwardyjski autokratów.

No i tak wspiął się Brudziński na ministerialny stołek resortu siłowego – spraw wewnętrznych. I po raz pierwszy (a przynajmniej ja) mieliśmy okazję usłyszeć (bądź przeczytać) jego wystąpienie odczytane z kartki. Myśli zatem nie własne, ale pisowskie do bólu.

Telewizja prywatna TVN zmusiła władze sprawowane przez PiS, aby zajęły się tym, co sami stworzyli, bo to partia Kaczyńskiego i ich organy medialne dowartościowały kibolstwo, dawały parasol ochronny nad ruchami narodowymi, nacjonalistycznymi, a w tzw. Marszu Niepodległości – rasistowskimi i quasi-faszystowskimi. Wroga plemienność („śmierć wrogom ojczyzny”), nadużywanie barw narodowych (nie mających wiele wspólnego z patriotyzmem), zachwaszczanie języka przymiotnikami „narodowymi”. To jest równia pochyła do faszyzmu, do reżimu prawicowego.

I mamy takie skutki, że służby nie potrafią wytropić faszystów, co udaje się trzem dziennikarzom niezależnego medium. Ba, wiceminister Zieliński szykanuje z tego powodu owych dziennikarzy, iż powinni zawiadomić prokuraturę, zamiast samemu podać się do dymisji.

Co zatem przeczytał z kartki Brudziński? Winni inni, winne partie opozycyjne, winne media niezależne, winni nawet Niemcy, tylko nie PiS. A to znaczy, że naziści i faszyści nadwiślańskiego chowu będą rośli w siłę. W walce z nazistami nie za bardzo możemy liczyć na tych, którzy biją się nie we własne piersi, choć możemy liczyć na sąsiadów Słowaków, którzy na jakimś swoim basenie zauważyli polskich nazioli, bo ci nawaleni gorzałą świecili tatuażami hakenkreuzów na plecach.

To ruchy obywatelskie (KOD, Obywatele RP, Akcja Demokracja i inne) starają się wstrzymać marsze nazioli, nacjonalistów, faszystów. Pisowskie władze ich za to ścigają i używają policji. PiS w osobie naturszczyków typu Brudzińskiego zwala na innych, bije w cudze piersi. Po raz pierwszy po 1989 roku mamy do czynienia z retoryką partii niedojrzałej do sprawowania władzy. To musi się źle skończyć.

Waldemar Mystkowski

koduj24.pl

Kaczyński wysłał list do członków PiS. Grozi konsekwencjami za obronę senatora Koguta

tps, 25.01.2018

 

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,22943931,kaczynski-wyslal-list-do-czlonkow-pis-grozi-konsekwencjami.html

Szokujące słowa Krystyny Pawłowiz. Posłanka PiS ujawnia swoje niebezpieczne poglądy

Wczorajszy dzień w mediach opanowany był przez kwestię informacji szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Joachima Brudzińskiego na temat działań państwa wobec skrajnych ruchów i organizacji promujących w swojej działalności ustrój i ideologie totalitarne. O tym, jak olbrzymim festiwalem hipokryzji i obłudy był to występ, pisaliśmy już na łamach naszego portalu. Jednak jeszcze wczoraj wieczorem sprawę skomentowała na swoim Facebooku jedna z najbardziej kontrowersyjnych posłanek Prawa i Sprawiedliwości – Krystyna Pawłowicz. I jak zwykle zszokowała.

Otóż skupiła się ona na właściwej interpretacji art. 13 polskiej Konstytucji, który stanowi, że zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa. Jej zdaniem komentator Radia Maryja, dr Jerzy Bukowski myli się mówiąc, że na podstawie tego przepisu powinny zostać natychmiast zdelegalizowane organizacje skrajnie nacjonalistyczne, nazistowskie i skrajnie lewicowe. Jej zdaniem, taka delegalizacja nie powinna obejmować polskich nacjonalistów, nawet skrajnych, bowiem “Nacjonalizm NIE jest niczym złym lub nagannym. Przeciwnie, oznacza miłość do swego Narodu, troskę o jego dobro i interesy. Razem z patriotyzmem są niezbędnymi dla trwania narodów”. Jej zdaniem polski nacjonalizm nie ma charakteru szowinistycznego, a więc nie jest połączony z nienawiścią do innych narodów, dlatego nie zasługuje na traktowanie go na równi z nacjonalizmem niemieckim. Przyznam szczerze, że nie wiem jak taką interpretację da się pogodzić z hasłem “Polska tylko dla Polaków” zakładającym z góry eliminację nie-Polaków z naszego kraju.

Posłanka Pawłowicz idzie jednak znacznie dalej. Jej zdaniem, art. 13 nakazuje delegalizację organizacji, których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza […] stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa…”. Tym samym, uważa, że zdelegalizowane powinny zostać takie organizacje jak Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Obywatele RP, fundacja Kramka i Kozlovskiej itp., które otwarcie, publicznie wzywają do „stosowania przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa”, głoszą taktykę obalenia ustroju „ulicą i zagranicą”, chcą „wyłączyć Rząd”, wzywają do starć ulicznych, pochwalają ew. polanie się krwi, atakują biura poselskie, wzywają do używania kostek brukowych przeciwko legalnej władzy i podejmują próby puczu.

 

Krystyna Pawłowicz

Dr Jerzy Bukowski w Radio Maryja powiedział dziś, że zgodnie z art.13 Konstytucji RP, oczekuje, by „zdelegalizowano organizacje skrajnie nacjonalistyczne, nazistowskie i skrajnie lewicowe”.

Bo, jak powiedział,” art.13 Konstytucji wyraźnie zabrania publicznego propagowania totalitaryzmu w postaci faszyzmu, nazizmu i komunizmu”.

Powyższą wypowiedź trzeba jednak sprostować.
Otóż art.13 Konstytucji mówi:

„Zakazane jest istnienie partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod walki i praktyk działania NAZIZMU, FASZYZMU i KOMUNIZMU, a także tych, których program lub działalność zakłada lub dopuszcza nienawiść rasową i narodowościową, stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa albo przewiduje utajnienie struktur lub członkostwa”. 

Czyli, art. 13 w żadnym miejscu WCALE NIE ZAKAZUJE istnienia i działalności partii i organizacji NACJONALISTYCZNYCH.

Nacjonalizm NIE jest niczym złym lub nagannym. Przeciwnie, oznacza miłość do swego Narodu, troskę o jego dobro i interesy. Razem z patriotyzmem są niezbędnymi dla trwania narodów.

Artykułowi 13 Konstytucji podlegałaby działalność organizacji i stowarzyszeń o charakterze SZOWINISTYCZNYM, tj. propagujących uwielbienie własnego narodu POŁĄCZONE z NIENAWIŚCIĄ do innych narodów.

Nie wolno mylić polskiego nacjonalizmu z nacjonalizmem niemieckim. Nacjonalizm polski pozwolił przetrwać naszemu narodowi, nigdy nie był przeciw innym narodom skierowany.

Tak więc, pojęcie polskiego nacjonalizmu jest wartością, którą należy pielęgnować, a nie przypisywać jej błędnie znaczeń właściwych dla agresywnych kultur naszych sąsiadów.

Art. 13 Konstytucji nakazuje delegalizację nie tylko organizacji o programach totalitarnych (nazistowskich, faszystowskich, komunistycznych), ale także – w drugiej części przepisu – takich organizacji, których „program lub działalność zakłada lub dopuszcza […] stosowanie przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa …”

Tak więc, art. 13 Konstytucji nakazywałby dziś delegalizację również takich organizacji jak PO, .Nowoczesna, Obywatele RP, fundacja Kramka i Kozlovskiej itp., które otwarcie, publicznie wzywają do „stosowania przemocy w celu zdobycia władzy lub wpływu na politykę państwa”, głoszą taktykę obalenia ustroju „ulicą i zagranicą”, chcą „wyłączyć Rząd”, wzywają do starć ulicznych, pochwalają ew. polanie się krwi, atakują biura poselskie, wzywają do używania kostek brukowych przeciwko legalnej władzy i podejmują próby puczu.

Tak więc pamiętajmy, że art. 13 Konstytucji ma też drugą część, i o tym nie zapominajmy…

Zob. też: https://wpolityce.pl/…/378387-po-nowoczesna-obywatele-rp-fu…

 

Pogłębia się zatem paranoja najbardziej twardogłowych polityków partii rządzącej zmierzająca do wyeliminowania z życia publicznego partii opozycyjnych na podstawie urojonego przekonania o zamachu na demokratycznie wybrany rząd. Zresztą warto odnotować, że Jarosław Kaczyński, w swoim liście do członków partii, oprócz oburzenia na postawę senatorów PiS, którzy obronili podejrzanego o korupcję Stanisława Koguta, dużo miejsca poświęcił właśnie udowadnianiu, że Platforma Obywatelska w grudniu 2016 roku podjęła próbę puczu, że chce siłowego obalenia obecnej władzy, oraz że nie chce pogodzić się z wolą suwerena. Im bardziej ta paranoja będzie się pogłębiać, tym mroczniejsze czasy czekają nasz kraj. Do niedawna wydawało się, że posłanka Pawłowicz to tylko margines marginesów, a jej kontrowersyjne wpisy to po prostu wynik zbyt dużej ekspresji. Pora zacząć się poważnie zastanawiać, czy takie przekonanie nie jest bliźniacze do tego, że w Polsce nie mamy problemu z rasizmem czy antysemityzmem. Pytanie, kto jeszcze w to wierzy?

http://crowdmedia.pl/szokujace-slowa-krystyny-pawlowicz-poslanka-otwarcie-broni-nazizmu/