Tag Archives: Tomasz Siemoniak

Kuchciński, ty dzbanie

Zwykły wpis

W Przemyślu, w pobliżu siedziby PiS i głównego biura poselskiego Marka Kuchcińskiego, na skarpie Sanu pojawiły się ogromne napisy: „Konstytucja” oraz „Dzbany”. W ocenie jego pomysłodawców i twórców – grupy Rebelianty Podkarpackie – to prawdziwy event lingwistyczny, który jak żaden dotąd nie uczcił słów roku 2018. Tym mocniejszy, że nie pierwszy w takim rodzaju…

Na brzegu Sanu w grudniu 2017 r. pojawił się napis „PiS – rozliczymy was!”. Ten też był na tyle duży, że widać go było doskonale z okien kamienicy, w której są biura partii rządzącej.
Tym razem na skarpie zostały umieszczone dodatkowo tabliczki z zabawnymi hasłami, typu: „Gdy Konstytucji nie ma, dzbany harcują” lub „Wyszło szydło z dzbana”.

Jak wiemy, w grudniu ub. roku jury Wydawnictwa Naukowego PWN zdecydowało, że Młodzieżowym Słowem Roku został „dzban”. Oznacza osobę, która ma poziom intelektualny jak dzban. „Dzbanem może być każdy. Wystarczy, że zrobi coś, co w jakikolwiek sposób nie spodoba się drugiemu rozmówcy. Tak powstaje dzban” – wyjaśnia PWN.
Słowem politycznym ubiegłego roku, naukowcy z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego ogłosili wyraz „konstytucja”.

Depresja plemnika

I znów trwa rytualne symboliczne zabijanie Jurka Owsiaka. Tym razem przy pomocy pisowskiej TVP, która nadała filmik z kukiełkami mający zdyskredytować i byłą prezydent Warszawy, i Owsiaka jako złodziei grosza publicznego.

View original post 2 240 słów więcej

 

Matka Boska i antysemityzm. Obskurantyzm pisowski degraduje do Ciemnogrodu

Zwykły wpis

>>>

>>>

Depresja plemnika

„Kult ministra Brudzińskiego szerzy się po komendach:) Szkoda, że jeszcze kwiatków nie położyli! Jakie trzeba mieć kompleksy, żeby pozwalać podwładnym na takie infantylne lizusostwo? Obciach!”– skomentował na Twitterze były szef MON w rządzie PO-PSL poseł PO Tomasz Siemoniak.

Chodzi o filmik, który też na Twitterze udostępnił inny polityk PO Stanisław Gawłowski. Na nagraniu widać wyświetlane na ekranie telewizora obrazki z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim w roli głównej. – „Witacz” w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie” – napisał Gawłowski.

„W tym PiS chyba wszyscy są niedowartościowani: * Zieliński – konfetti * Jojo – witacze w komendach * Misiewicz – honory od żołnierzy * Kaczyński – armia ochroniarzy * Karczewski – portret własny * Kuchciński – twierdza Sejm…

View original post 1 194 słowa więcej

 

Unię Europejską rozwalają od wewnątrz takie partie jak PiS, a z zewnątrz Kreml. Władze unijne muszą przeciwdziałać

Zwykły wpis

We wrześniu Komisja Europejska zaproponowała zmianę prawa Unii Europejskiej, by umożliwić nakładanie sankcji na partie za bezprawne wykorzystywanie danych wyborców w celu wpływania na wyniki wyborów europejskich. KE chciała też, by państwa członkowskie chroniły się przed zewnętrznymi manipulacjami. Jean-Claude Juncker w swoim wystąpieniu na temat stanu UE, zaapelował do członków wspólnoty o zwiększenie przejrzystości internetowych reklam politycznych, a także by zwalczały kampanie dezinformacyjne. Wszystko to ma na celu ochronę przyszłorocznych wyborów do Parlamentu Europejskiego.

UE z niepokojem obserwowała doniesienia ze Stanów Zjednoczonych o rosyjskich działaniach nakierowanych na wpływanie na wynik wyborów wyborów prezydenckich w 2016 roku. Rosji zarzucono manipulowanie wynikami wyborów i referendów na Starym Kontynencie m.in. we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Frans Timmermans podkreślał – Nie możemy być naiwni: istnieją siły, które chcą zakłócić wybory do Parlamentu Europejskiego i dysponują w tym celu wyrafinowanymi narzędziami. Z tego właśnie powodu musimy jak najszybciej podjąć wspólne działania, by zwiększyć naszą odporność na te zagrożenia dla demokracji” – mówił we wrześniu wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej.

Cztery dni temu Unia Europejska fizycznie rozpoczęła walkę przeciwko rosyjskiej dezinformacji – “Byliśmy świadkami prób ingerowania w wybory i referenda, a dowody wskazują na to, że głównym źródłem tych kampanii była Rosja” – mówił kilka dni temu Andrus Ansip, prezentując plan zwalczania dezinformacji w Europie. Plan obejmuje utworzenie systemu szybkiego ostrzegania, mającego na celu rozpoznawanie kampanii dezinformacyjnych. Delegatury UE w krajach objętych polityką sąsiedztwa zostaną wzmocnione wyspecjalizowanymi pracownikami i narzędziami do analizy danych.

Został zwiększony budżet przeznaczony na wykrywanie “fake news” z 1,69 miliona funtów do 4,4 milionów. W planie są także ukierunkowane kampanie uświadamiające i promowanie umiejętności korzystania z mediów społecznościowych poprzez specjalne programy. To wszystko będzie wsparte zespołami niezależnych naukowców oraz podmiotami weryfikującymi fakty. Głównym założeniem jest budowa zdolności, umożliwiającej wykrywanie kampanii dezinformacyjnych.

Dzisiaj Onet opisuje dane zebrane przez organizację Alliance for Securing Democracy, na temat 600 kont na Twitterze promujących poglądy Kremla i zaangażowanych w protest “żółtych kamizelek” na ulicach Francji. Jako przykład “fake news” podawane jest wideo udostępniane na francuskich platformach społecznościowych, opisujące rzekomą odmowę wykonywania przez policję obowiązków w jednym z miast – “Niektórzy oficerowie na krótko zdejmowali z głów hełmy, ale tylko po to, by porozmawiać z protestującymi, a nie – jak sugerowano – by odmówić wykonywania obowiązków”. Film z fałszywą narracją został powielony przez Sputnik i Russia Today.

Dwa tygodnie temu w Polsce również mogliśmy odczuć, jak wygląda ingerencja dezinformacyjna Rosji w Polsce. W szczycie kryzysu rosyjsko – ukraińskiego do mieszkańców przygranicznych gmin w województwie podkarpackim, został wysłany fałszywy SMS o obowiązkowym stawieniu się w urzędach gmin, w związku z wydarzeniami na Morzu Azowskim.

Depresja plemnika

Jak Ziobro pomaga przestępcom – więcej >>>

Ktoś w PiS wymyślił, że trzeba czymś „przykryć” aferę KNF. I przykrył ją tak, że PiS będzie mieć teraz same kłopoty. Ciekawe, czy Kaczyński zaaprobował plan tej prowokacji, czy była to samodzielna inicjatywa Ziobry.

W 2007 roku, podczas kampanii wyborczej do parlamentu, wystąpił na konferencji prasowej ówczesny szef CBA Mariusz Kamiński, przedstawiając informacje o zatrzymaniu posłanki PO Beaty Sawickiej. „Polacy powinni wiedzieć, na kogo głosować” – mówił. I Polacy zagłosowali przeciwko PiS. Prowokacja przeciwko Sawickiej była widoczna gołym okiem. To, że posłanka uległa pokusie i wpadła w sidła zastawione przez CBA, nie świadczył o niej dobrze, ale bardziej szokujące było angażowanie tajnych służb do kampanii wyborczej, a słowa Kamińskiego to potwierdzały. Okazało się, że wyborcy są inteligentniejsi, niż sądzili działacze PiS.

Błąd Kamińskiego powtórzyli w ostatnich dniach prokuratorzy kierowani przez Ziobrę. Tyle że zrobili to jeszcze prymitywniej, sięgając po podlejsze chwyty.

Pomysł był…

View original post 2 354 słowa więcej

Złote czasy PiS. Za dwa złote można kupić dwa banki

Zwykły wpis

Od dłuższego czasu obserwując poczynania Prawa i Sprawiedliwości trudno nie dojść do wniosku, że partia rządząca puści wszystkie kabarety z torbami. Jeżeli nie za sprawą ciągłych wpadek, to na pewno z uwagi na toporną propagandę mediów narodowych, której nie da się już słuchać.

Ostatnie miesiące nie są dla obozu władzy łaskawe. Porażka goni porażkę, zaś afera goni aferę. Dojnej zmianie nie udało się przejąć Sądu Najwyższego, mimo usilnych prób. Nie udało się też odnieść miażdżącego zwycięstwa w wyborach samorządowych. Ba, w wielu miejscach, takich jak miasta, Kaczyński i spółka dostali niezłego łupnia. W tle tych wszystkich porażek majaczą kolejne niejasności, kompromitacje, afery i inne potencjalne przekręty, takie jak kwestia SKOK-ów, pompowanie kasy do kieszeni Rydzyka, czy rozbijanie pancernych rządowych limuzyn.

Ostatnio jednak PiS przeszedł sam siebie, a to za sprawą afery KNF, w ramach której przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego miał wywierać naciski na jednego z najbogatszych Polaków – Leszka Czarneckiego, w celu przejęcia jego banku za przysłowiową złotówkę. Niestety dla dojnej zmiany Czarnecki całe zajście nagrał, z czego zrobił się niezły bigos. O sprawie tej wiele już napisano. Nie przestaje ona jednak rozpalać opinię publiczną do czerwoności i oburzać Polaków na bezkarność, arogancję i bezszczelne wręcz łamanie prawa przez obóz władzy.

Na okoliczność afery pojawiła się w internecie cała masa żartów. Jednym z najnowszych przykładów dworowania sobie z całej sytuacji jest wpis dziennikarki Anny Dryjańskiej, publicystki portalu TOK FM, która  bije się z takim oto dylematem:

Wszakże kwota tak niewielka jak dwa złote nabiera w świecie, w którym bank można przejąć za złotówkę, nowego znaczenia😂

Każdemu z Was polecam dokładnie przyjrzeć się zawartości własnego portfela i dokładną analizę znajdującego się w nim bilonu. Może się okazać, że i Wam przydarzy się okazja kupna banku za złocisza. Takie rzeczy są możliwe tylko w świecie dojnej zmiany…

Warto było czekać na dzisiejsze czasy, za 2 złote można nabyć dwa banki. Hej, hej.

Depresja plemnika

Polska gospodarka stale rośnie i jest to jeden z najbardziej dynamicznych wzrostów w Unii Europejskiej. Przez londyńską giełdę papierów wartościowych Polska została uznana za gospodarkę rozwiniętą jako pierwszy kraj w regionie. W istocie należymy do najszybciej rozwijających się krajów świata i od 1989 r. dokonaliśmy skoku porównywalnego z takim tygrysem światowej gospodarki jak Korea Południowa.

Giertych twierdzi, że istnieje kolejne nagranie kompromitujące szefa KNF

Polska jak Włochy czy Grecja

Z pewnością Polska świetnie wykorzystała szansę, jaką dało wejście do gospodarki światowej ze stosunkowo wykwalifikowaną i tanią siłą roboczą. Moment, jaki ma dziś, w latach 80. miały Włochy i Grecja. Dziś oba te państwa są dotknięte długoletnią stagnacją, a ich współfinansowana w przeszłości przez UE infrastruktura zaczyna się sypać. Włoskie lotniska wyglądają starzej niż Terminal 1 na Okęciu, a wielu greckim rodzinom nie wystarczyło środków na budowę domów, które zatrzymują się dziś na pierwszym piętrze, strasząc strzelającymi w niebo prętami. Czasy prosperity dobiegają końca w każdym dorabiającym się kraju. Pytanie na dziś brzmi: czy wpadniemy w grecką…

View original post 2 294 słowa więcej

Senator PiS Bierecki najlepiej będzie wyglądał w pasiakach

Zwykły wpis

>>>

Bank Leszka Czarneckiego odmówił założenia lokaty „Fundacji Grzegorza Biereckiego Kocham Podlasie”. Bał się, że może chodzić o „pranie pieniędzy” – podaje dzisiejsza „Gazeta Wyborcza”. Okazuje się również, że wbrew słowom Leszka Czarneckiego, to nie Bierecki miał sam przyjść do banku, by założyć depozyt na kilkadziesiąt mln zł.

Chodzi o fragment nagrania rozmowy Marka Chrzanowskiego i Leszka Czarneckiego. Nagranie opublikowała „Gazeta Wyborcza”. Leszek Czarnecki mówi na taśmie z marca, że: „Kiedy zaczęło być bardzo gorąco wokół SKOK-ów, tej fundacji Biereckiego Luksemburg, on przyszedł do nas do banku z prośbą o włożenie depozytu, już w tej chwili nie pamiętam, 60-70 mln złotych. To był szczyt całej awantury”. Czarnecki następnie informuje, że zadzwonił do ówczesnego wiceszefa KNF i poinformował, że nie przyjmie depozytu, ponieważ ma „duże wątpliwości, co do pochodzenia tych pieniędzy”. Sam Grzegorz Bierecki – dziś senator Prawa i Sprawiedliwości oraz przewodniczącym senackiej Komisji Budżetu i Finansów Publicznych – zdecydowanie zaprzeczył wersji Czarneckiego. Bierecki w rozmowie z Onetem przekonuje, że z Leszkiem Czarneckim „mijał się na różnych konferencjach”. – Ale nigdy ze sobą nie rozmawialiśmy. Unikam kontaktu z takimi ludźmi – podkreślał.

Senator Prawa i Sprawiedliwości ujawnił, że złożył żądanie sprostowania wobec „GW”. – Udzieliłem także pełnomocnictwa do prowadzenia procesu w przypadku braku sprostowania. Nie wiem, czy Czarnecki to powiedział, jest to w publikacji gazety, która powinna przed publikacją skontaktować się ze mną – mówił w rozmowie z Onetem.

Natomiast „Gazeta Wyborcza” informuje dzisiaj, że wysłała pytania w sprawie treści nagrania z marca do Biereckiego. W odpowiedzi dziennikarze otrzymali „wezwanie przedsądowe do dobrowolnego usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych”. Dziennikarze sprawdzili jednak, kto rzeczywiście wspomniany przez Czarneckiego depozyt chciał złożyć w Getin Banku.

Kasa Krajowa SKOK uderza w… ofiarę SKOK Wołomin. Karliński: dopóki nas nie zamkną, będziemy opowiadać o szczegółach tej afery

Okazuje się, że to nie sam Bierecki był w banku, by złożyć ów depozyt, lecz – jak ujmuje to „GW” – była to „Fundacja Grzegorza Biereckiego Kocham Podlasie”, w której zarządzie jest rodzina Biereckiego. Fundacja, jak pisze dalej „GW”, zamierzała otworzyć rachunek techniczny.

Z podanych dziś przez gazetę informacji wynika, że 13 kwietnia 2015 r. Kasa Krajowa SKOK miała skontaktować się z bakiem, by otworzyć rachunek techniczny, na którym „Fundacja Grzegorza Biereckiego Kocham Podlasie” miała utworzyć lokatę. Dziennikarze nie wiedzą jednak, o jaką chodziło kwotę. Finalnie bank miał odmówić. „Uznał, że współpraca z senatorem może zaważyć na wiarygodności banku” – czytamy w dzisiejszej „GW”.

Na odmowę banku miał zareagować syn senatora. Więcej w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” w artykule Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego.

Andrzej Stankiewicz: premier skorzysta na aferze KNF

Senator Bierecki prędzej czy później będzie pensjonariuszem zakładu penitencjarnego, ale… może dać dyla za granicę, np. na Galapagos.

Depresja plemnika

Jest już po pierwszej rozprawie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE dotyczącej skargi Komisji Europejskiej przeciwko Polsce. Chodzi o zgodność z unijną zasadą niezależności sądownictwa posłania sędziów Sądu Najwyższego i NSA na wcześniejszą emeryturę i uzależnienie możliwości dalszego ich orzekania od arbitralnej decyzji władzy politycznej, czyli prezydenta. Rozprawa nie przyniosła nic nowego. A cała dyskusja, która się na niej odbyła, powtórzy się za kilka dni.

Czy Trybunał Sprawiedliwości może oceniać polskie sądownictwo?

Rozprawa w sprawie Polski

Rozprawa odbyła się przed Wielka Izbą i dotyczyła zabezpieczenia tymczasowego, jakie wiceprezes Trybunału Rosario Silva de Lapuerta nałożyła na Polskę w tej sprawie. Do czasu rozpatrzenia skargi KE zawiesiła zaskarżone przepisy, przywracając do orzekania sędziów SN i NSA przymusowo odesłanych na emeryturę, i to na ich dawne stanowiska – np. prezesów izb w Sądzie Najwyższym czy Małgorzaty Gersdorf na urząd pierwszego prezesa. Prezes TSUE uznała, że niezawieszenie tych przepisów spowoduje „nieodwracalne szkody” ze względu na „przymiot sądu ostatniej instancji przynależny Sądowi Najwyższemu oraz powagę rzeczy…

View original post 3 739 słów więcej

PiS idzie z zaparte, nie przyznaje sie do afery KNF

Zwykły wpis

Mamy do czynienia z kolejnym skandalem. Przed chwilą byliśmy z interwencją poselską w KNF-ie. Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora daje nam prawo do interwencji poselskiej w organach administracji państwowej. Takim organem jest KNF. Niestety, przedstawiciele wysłali swojego prawnika, który w oświadczeniu ustnym poinformował nas, że nie jest organem administracji państwowej i nie wpuści nas do środka w celu dokonania przez nas interwencji państwowej” – relacjonowała Marta Golbik z PO.

Skierujemy się do premiera Morawieckiego, któremu podlega KNF, o udostępnienie dokumentów, które próbowaliśmy pozyskać w ramach dzisiejszej interwencji” – dodawała.

„Trzeba zadać pytanie, co KNF ma do ukrycia, że dzisiaj zesłano do nas prawnika, który uznał, że nie możemy dzisiaj przyjść do KNF-u. Przyszliśmy tutaj tak naprawdę w dobrej wierze, w imieniu obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, którzy oczekują od nas wyjaśnienia największej w historii III RP, czyli afery w KNF”– przekonywała Paulina Henning-Kloska z Nowoczesnej.

Politycy PO i Nowoczesnej niewpuszczeni do KNF z interwencją poselską. Henning-Kloska: Obywatele oczekują od nas wyjaśnienia największej afery III RP.

Depresja plemnika

Wygląda na to, że w kręgach najwyższych funkcjonariuszy państwa, pod okiem niewidzącego prezesa, powstała grupa przestępcza mająca bardzo śmiały i intratny plan. Korzystając z nacjonalistycznej i etatystycznej ideologii partii rządzącej, w myśl której wszystko, co się da, powinno być polskie i państwowe, a wszystko, co obce bądź prywatne, zagraża naszej suwerenności, przekonano Jarosława Kaczyńskiegokonieczności nacjonalizacji, czyli wykupywania zagranicznych banków przez banki polskie. W tym celu usiłowano (a nawet wciąż się usiłuje) doprowadzić do przyjęcia przez Sejm – w formie poprawki do ustawy o finansowaniu Komisji Nadzoru Finansowego – przepisu umożliwiającego przejmowanie w trybie administracyjnym banków mających trudności finansowe przez inne banki. Przyjęcie tej poprawki, forsowanej przez dotychczasowego przewodniczącego KNF Marka Chrzanowskiego, stwarzałoby możliwość szantażowania właścicieli polskich i zagranicznych banków, to znaczy wyłudzania od nich pieniędzy w zamian za powstrzymanie się od przejęcia, czyli de factozaboru ich banków przez państwo.

Śledztwo pod nadzorem Zbigniewa Ziobry

Genialny pomysł został wypróbowany na szefie Getin Noble Banku Leszku Czarneckim, od którego Marek…

View original post 2 624 słowa więcej

PiS ponosi odpowiedzialność za pospolitą chuliganerię, kiboli, naziolstwo i ekstremistów

Zwykły wpis

„Ho, ho! Narracja, jak widzę już przygotowana i przekaz w świat puszczony, że jakby co, to nie my, to oni! Słabe to, bardzo! Legitymujecie marsz pospolitej chuliganerii, kiboli, naziolstwa i ekstremistów i to WY ponosicie za to PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!! TYLKO WY!!!” – to reakcja jednego z internautów na wpis Beaty Mazurek na Twitterze.

Rzeczniczka PiS napisała: – „Apel i prośba, aby każdy z uczestników był jednocześnie STRAŻNIKIEM MARSZU. Wszelkie prowokacje natychmiast zgłaszać Policji, ŻW i SM. Nie pozwólmy totalnym zepsuć wielkiego Święta Naszej Ojczyzny. Zapraszamy na Marsz Polskich Patriotów. NIECH ŻYJE WIELKA NIEPODLEGŁA POLSKA”.

„Jeśli dla was naziole są przyjaciółmi, a wybrana w demokratycznych wyborach przez Suwerena opozycja jest wrogiem to komentarz zbędny”; – „Znowu pani dzieli i obraża Polaków! Z pani wypowiedzi wynika, że polscy patrioci to wy-nierząd, kibole i nacjonaliści. A reszta społeczeństwa? – morda w kubeł, bo policja się Wami zajmie.. HAŃBA że „prezydent” został twarzą marszu nacjonalistów. TOTALNA kompromitacja rządzących!!!”;

„Czyli to marsz wszystkich Polaków ale jakby coś się działo to narracja już jest: „prowokacja totalnej opozycji”; – „Już bardziej zepsuć się nie da. Wszystko co było do zepsucia to zrobiliście wy -pisowcy. Naprawdę największe zagrożenie widzicie w opozycji. Nie obawiacie się tych, którzy krzyczeli do PAD: zdejmij jarmułkę i podpisuj? Serio?” – komentowali wpis Mazurek oburzeni internauci.

PiS legitymuje marsz pospolitej chuliganerii, kiboli, naziolstwa i ekstremistów i to WY ponosicie za to PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!! TYLKO WY!!!”

Depresja plemnika

W piątek przed północą poinformowano o tym, że rząd i narodowcy doszli do porozumienia w sprawie organizacji wspólnego marszu w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Do działań obu stron w tej sprawie krytycznie odniósł się Władysław Frasyniuk.

To już pewne. W niedzielę 11 listopada we wspólnym marszu pójdą rządzący oraz narodowcy. Inicjatywa to efekt rozmów obu stron, która kończy kilkudniowe zamieszanie związane z organizacją obchodów. Zachowanie rządu i Stowarzyszenia Marsz Niepodległości skrytykował w rozmowie z TVN24 Władysław Frasyniuk, który stwierdził, że „profesjonalizmu w tych uroczystościach w ogóle nie ma”. – Ze zdumieniem dowiedziałem się, że narodowcy rozmawiali siedem razy z marszałkiem Senatu i ministrem Brudzińskim w sprawie wspólnej organizacji marszu – dodał.

„Znika nam z oczu to wielkie święto”

Były opozycjonista odniósł się także do udziału w marszu głowy państwa. – Wierzę w to, że Andrzej Duda zrobi sobie zarąbiste selfie z jakimś faszystą w kominiarce. Czekam bardzo na takie selfie –…

View original post 4 642 słowa więcej