Tag Archives: Platforma Obywatelska

Turczynowicz-Kieryłło krętaczka, jak przystało na szefową sztabu Dudy

Zwykły wpis

Dziennikarka Dominika Wielowieyska odniosła się do sprawy opisanej przez „Gazetę Wyborczą” i dotyczącej obecnej szefowej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy – Jolanty Turczynowicz-Kieryłło.

Wielowieyska nie dowierza Kieryłło w jej opis zdarzeń, które miały mieć miejsce w Milanówku w 2018 r.

Kieryłło ok. 1 w nocy w czasie ciszy wyborczej przed wyborami samorządowymi roznosiła ulotki ośmieszające jednego z kandydatów. Przeciwko zachowaniu polityczki zaprotestował przechodzący mężczyzna. Doszło do szarpaniny, wskutek której mężczyzna został pogryziony przez dzisiejszą szefową kampanii PAD – opisała „Gazeta Wyborcza”.

– Próbowałam uwolnić uścisk ręki, która mnie dusiła. Wtedy go ugryzłam – broni się Kieryłło.

***

– W tej kwestii można samemu sobie wyrobić zdanie na temat tego, co wydarzyło się w środku pewnej nocy. Szefowa sztabu PAD twierdzi, że została pobita. Skoro tak, to dlaczego prokuratura umorzyła śledztwo?? Ta dobra prokuratura ministra Ziobry. A pani mecenas po tak oburzającej decyzji w sprawie tak strasznego napadu nie poszła do sądu. Wiele pytań pojawia się przy okazji tej sprawy – komentuje dziennikarka Dominika Wielowieyska, Gazeta Wyborcza”.

– PAD krytykował rozpasanie płacowe w Narodowym Banku Polskim i kosmiczne zarobki pań dyrektorek. Po czym uczynił szefową sztabu prawniczkę, która broniła tych patologii. Żądała nawet usunięcia tekstów o aferze Komisji Nadzoru Finansowego i współpracowniczkach prezesa Glapińskiego z sieci oraz wydań papierowych – dodaje Wielowieyska mówiąc o Turczynowicz-Kieryłło.

Roman Imielski (Gazeta Wyborcza): Dziś mecenas Turczynowicz-Kierylło mówi, że feralnej nocy w Milanówku nie było mowy o żadnych szkalujących ulotkach. Ale na policji, dzień po incydencie, miała inną linię obrony: „Syn miał w ręku ulotkę, którą podniósł z ziemi””.

Kmicic z chesterfieldem

Może Polacy sobie nie uświadamiają, ale już jesteśmy na Wschodzie.

PiS nas wyprowadził z Zachodu, ze standardów demokratycznych, które obowiązują w tej kulturze. Jeszcze się droczy z instytucjami unijnymi, ale to służy tylko mydleniu oczu, grze na czas.

Jesteśmy porównywani z Turcją, Rosją, Azerbejdżanem. Podkład pod zamordyzm więc jest solidny.

Takie pokraczne postaci świadczą o naszej upadłości, jak Morawiecki, Ziobro, Duda i ich polityczny sponsor Kaczyński. W drugim rzędzie snują się smrody Tarczyńskich i podobnych kmiotków.

Nawet adwokatura zadała pytanie prejudycjalne TSUE. Po raz pierwszy w historii.

Dla inteligencji larum grają, znowu praca u podstaw, jak pod zaborami i w PRL.

Gdyby koronawirus dotarł do Polski, przy lewiźnie władzy PiS straty byłyby ogromne. To może być dżuma XXI wieku.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy wzywa Dudę, by nie podpisywał ustawy kagańcowej; rząd, by posłuchał uchwały SN; Sejm, by powrócił do wybierania KRS przez sędziów. W rezolucji (140 za, 37 przeciw) deputowani…

View original post 529 słów więcej

 

Gdyby Duda wygrał, to zamordyzm Kaczyńskiego dopiero rozkwitnie

Zwykły wpis

Obecnie trwa kampania prezydencka. PiS zamiata pod dywan wiele niewygodnych spraw. Reelekcja Andrzeja Dudy oznacza jednak powrót do takich tematów, np. pełnego oskładkowania zleceniobiorców.

Czas kampanii to okres, w którym politycy nie lubią mówić o niewygodnych dla siebie i wyborców tematach. Po co tych drugich zniechęcać do zagłosowania na „naszego” kandydata? Tyle, że jeśli partiom ostatecznie uda się osiągnąć swoje cele, nierzadko zapominają o obietnicach i wdrażają niepopularne decyzje. Pierwszą sprawą, której powrotu można się spodziewać w przypadku wygranej Dudy, jest ponoć kwestia podziału administracyjnego kraju. Chodzi np. o utworzenie nowych województw, w tym mazowieckiego. Możliwa jest też likwidacja powiatów.

„Reform” ciąg dalszy

To jednak nie koniec. PiS myśli o dalszej ofensywie w wymiarze sprawiedliwości. Tu jednak zaistniał podział. – Ziobryści zapowiedzieli już projekt spłaszczenia struktury sądów, ale to może wywołać kolejną fazę konfliktu z Brukselą – zauważa rozmówca „Rzeczpospolitej”.

Kontrowersje – choć już mniejsze – wywołują sprawy dalszej cyfryzacji wymiaru sprawiedliwości.

Źródło „Rz” sugerują jednak też coś innego. Coś, co może zasmucić socjalny elektorat. Ponoć nie ma się już co spodziewać kolejnych programów społecznych. W to miejsce pojawi się próba restartu programów, które wcześniej nie zadziałały. Chodzi np. o Mieszkanie+, które czeka przy okazji rebranding, zapewne tak, by Polacy zapomnieli o wcześniejszej klęsce na tym polu. Większość rozmówców gazety z PiS nie spodziewa się jednocześnie, by wróciły kwestie światopoglądowe, jak np. zaostrzenie prawa antyaborcyjnego.

Co na to opozycja?

Opozycja ma zaś swój scenariusz. – PiS wie, że nie utrzyma zrównoważonego budżetu bez kolejnych nowych podatków – mówi „Rz” Izabela Leszczyna, posłanka PO. Jej zdaniem wkrótce niezbędna będzie już nawet nowelizacja budżetu.

– Rząd nie zdecyduje się na trzecie podejście do znoszenia limitu zarobków, powyżej którego nie płaci się składek do ZUS – przekonuje z kolei Marek Kowalski, prezes Federacji Przedsiębiorców Polskich. – Inaczej będzie z pełnym oskładkowaniem zleceń. 2 mld zł wpływów z tego tytułu zostały przecież wpisane do projektu tegorocznej ustawy budżetowej – dodaje.

Polska po maju 2020 r.

W każdym razie, jeśli Duda wygra ponownie wybory, PiS może znowu złapać wiatr w żagle. Mimo, że źródła „Rz” mówią coś innego, nadal trzeba brać pod uwagę, że wtedy do gry powrócą najbardziej kontrowersyjne pomysły partii. Możliwe, że najbliższa elekcja prezydencka będzie najważniejszą w naszej historii po 1989 r. i zadecyduje o tym, jaki kierunek obierza nasz kraj na więcej niż dekadę.

Kmicic z chesterfieldem

Wbrew pozorom mediów obiektywnych mamy, jak na lekarstwo. Mediów takich, do których sięgasz po informację, aby wiedzieć, co się dzieje i nie sprawdzać, co kryje się pod powierzchnią.

Sprawdzać, kto im płaci? Jak niedawno przekonaliśmy się z Wirtualną Polską, która miliony czerpała z resortu Ziobry.

Tak zwani symetryści stosują metodę „rżnięcia w krocze”, siadają na mniemanej barykadzie i relacjonują w stylu: PiS jest faktycznie złe, ale Platforma była nie lepsza.

Takie jaja, takie zbuki stosują dziennikarze z „Rzeczpospolitej”, szczególnie beztalencie Michał Szułdrzyński, a czasami naczelny Bogusław Chrabota.

PiS stoi aferami, codziennie ujawnia się kilka, a nie tylko jedna. To swoisty rekord świata godny Księgi Guinnessa. Przypomnijmy sobie PO: zegarek Nowaka warty 30 tys. zł, który kupił za swoje, ale nie ujął w zeznaniu majątkowym.

Symetryzm to choroba, która nazywa się dupizm. Daję PiS-owi dupy, który dyma, ale udaję, że nie jestem dymany.

Symetryzm świetnie ujmuje Przemysław Szubartowicz, który ustosunkowuje się…

View original post 460 słów więcej

 

Na Dudzie czapka gore

Zwykły wpis

Dla PiS jedyną szansą na utrzymanie się przy władzy jest zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Jak pokazują jednak ostatnie sondaże, poparcie dla Dudy spada, co bardzo niepokoi polityków partii rządzącej. Rzeczywiście, w I turze nie udałoby się Dudzie przekroczyć 50%, a w drugiej, gdyby jego rywalem był Władysław Kosiniak-Kamysz, to przegrałby stosunkiem głosów 43,9% do 45,9%.

Niebawem ukaże się wywiad z Jarosławem Kaczyńskim w „Gazecie Polskiej”, ale już wiadomo, że prezes, zaniepokojony takimi wynikami sondaży, zaapeluje do swoich kolegów partyjnych o maksymalne wsparcie.

Jak twierdzi Kaczyński, „wszyscy politycy naszego obozu muszą mieć świadomość, że teraz mają zapomnieć o własnych ambicjach, karierach politycznych czy jakichś planach rozbudowy swoich formacji. Prezydent Andrzej Duda wygra wybory tylko wówczas, gdy wszyscy będą ofiarnie pracowali na jego sukces, a nie rozglądali się za korzyściami dla siebie”.

Kaczyński przypomina, że priorytetem polityków obozu władzy jest program, „który obiecaliśmy naszym wyborcom zrealizować”, tak więc teraz, wszystkie ręce na pokład, koniec z gierkami i wojenkami.

Nawoływania Kaczyńskiego to jedno, ale chcemy wierzyć, że tym razem afery i wpadki partii rządzącej obudzą wielu Polaków i pójdą oni do urn wyborczych, pokazując Dudzie i prezesowi czerwoną kartkę. To już tylko nieco ponad dwa miesiące i przekonamy się, jaką Polskę wybierze naród.

Kmicic z chesterfieldem

Czy Polacy pozbywają się złudzeń i odkrywają, że rządzi w kraju mafia?

Że już niedługo ten kraj będzie dysfunkcjonalny z pokraką rządzącym zza kordonu ochroniarzy za pomocą ancymonków typu Mateusz Morawiecki?

Materiał TVN o agencie Tomku świadczy, iż staliśmy się republiką bananową i Unia Europejska taki twór musi wydalić, bo jest zbiorem państw demokratycznych.

Czy jest dla nas nadzieja? Wydaje się, że tak. I jedyna formacja, która może wykopać PiS od koryta to Platforma Obywatelska, która właśnie mieniła szefa. Nielubiany Grzegorz Schetyna został zastąpiony przez Borysa Budkę.

Kaczyński nauczył się, jak opozycję szczuć samą na siebie. I tutaj może być problem, iż zaraz przy nogawce Budki znajdzie się zaraz szczekający piesek pieprzący od rzeczy, w czym ostatnio specjalizuje się Zandberg.

Polska nie jest skazana na klęskę, lecz historia pokazuje, że nie potrafimy się bronić przed wrogami wewnętrznymi. Kiedyś była to Targowica, formacja toczka w toczkę podobna do dzisiejszego PiS, wówczas…

View original post 864 słowa więcej

 

Otoczenie Dudy brunatnieje

Zwykły wpis

Podczas konwencji Andrzeja Dudy tuż za prezydentem kroczył Bartosz Sokołowski, były wszechpolak, który spalił kukłę Ryszarda Petru i współpracował z europejską, antyunijną, czasem antysemicką skrajną prawicą. Paweł Mucha, prezydencki minister, twierdzi, że obecność Sokołowskiego to przypadek. Trudno w to uwierzyć.

Więcej o brunatnym Bartoszu Sokołowskim tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Janina Goss, przyjaciółka matki Kaczyńskich, nie posiada żadnych umiejętności, za to przy Kaczyńskich nakradła się ze skarbu państwa.

Goss to nowotwór autorstwa Kaczyńskich, degeneruje pastwo polskie, zresztą jak obydwaj bracia (jeden wykopyrtnął pod Smoleńskiem i ponosi odpowiedzialność za śmierć 95 innych)

Janina #Goss wynajmuje powierzchnię reklamową spółce Skarbu Państwa #PGE, w której członkiem rady nadzorczej jest Janina #Goss

Podkomisja smoleńska funkcjonuje „w oparciu o roczny budżet”, a wyniki jej prac mogą być udostępnione tylko na potrzeby postępowań przygotowawczych lub sądowych – taką odpowiedź z MON uzyskał poseł klubu KO Krzysztof Truskolaski. Resort poinformował przy tym, że przewodniczący podkomisji Antoni Macierewicz nie pobiera z tytułu pełnienia tej funkcji żadnego wynagrodzenia.

Więcej >>>

Na konflikcie ewidentnie spowodowanym przez Putina także Kaczyński i Morawiecki usiłują zbić polityczny kapitał. Jednak to ich wcześniejsze błędy doprowadziły do izolacji Polski, co zawsze w naszej historii oznaczało dla nas ogromne ryzyko

Tekst Cezarego Michalskiego tutaj >>>

Wyborcze zwycięstwo PiS w 2015 roku…

View original post 238 słów więcej

 

Schetyna namaścił Siemoniaka

Zwykły wpis

„Gazeta Wyborcza” dotarła do współpracowników Grzegorza Schetyny, którzy potwierdzili, że polityk nie będzie ubiegał się o stanowisko przewodniczącego największej partii opozycyjnej.

Niedługo potem informacje te potwierdził sam Schetyna. „Koniec kadencji to początek nowej. Chcę powiedzieć, że po tych czterech latach trudnej pracy zostawiam PO dużo lepszym stanie niż była w 2015 r. Przychodzi czas na nowe wyznania, nowych ludzi, nowy początek” – powiedział na konferencji prasowej w Sejmie.

Schetyna – według nieoficjalnych informacji „Wyborczej” – zrezygnował z kandydowania ze względu na brak poparcia warszawskich struktur Platformy Obywatelskiej. Ponadto, od dłuższego czasu w PO tlił się konflikt Schetyny z „frakcją młodych”, czyli obozem zwolenników zreformowania ugrupowania.

Obecny przewodniczący wyznaczył już swojego potencjalnego następcę. „Dziś najlepszym kandydatem, który będzie liderem projektu PO w następnej kadencji będzie mój przyjaciel Tomasz Siemoniak” – kontynuował lider opozycji.

Na konferencji prasowej pojawił się również Tomasz Siemoniak. „Chciałbym razem ze współpracownikami i naszymi wyborcami budować PO, która będzie ośrodkiem idei i będzie przyciągała ludzi” – zapowiedział były szef MON.

W sztabie wyborczym Siemoniaka znaleźć się mają Joanna Kluzik-Rostowska, Andrzej Halicki oraz inni politycy związani z frakcją Schetyny.

Tomasz Siemoniak w walce o stanowisko przewodniczącego zmierzy się z Borysem Budką. Innymi potencjalnymi kontrkandydatami stronnika Schetyny będą Bartosz Arłukowicz i Joanna Mucha.

Kmicic z chesterfieldem

Andrzej Stankiewicz szereguje skandale z ubiegłego roku. Wybrał 10 najbardziej spektakularnych. Można je wszystkie nazwać pisowsko-katolskimi

Film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” powinien być szokiem dla polskich biskupów. Ale dziś, kilka miesięcy po emisji, Episkopat zachowuje się, jakby nic się nie stało. To kolejny dowód na to, że biskupi nie zamierzają na poważnie wziąć się za rozliczenie pedofilów we własnych szeregach. Mogą sobie na to pozwolić, bo w podzielonym politycznie — i w dużej mierze — światopoglądowo społeczeństwie, wiele ujdzie im na sucho. Zwłaszcza, że wśród najbardziej bezkrytycznych wiernych potrafili wywołać wrażenie, że ujawnianie pedofilskich skandali to walka nie tylko nawet z Kościołem, co z samym Chrystusem. Wcześniej w ten sam sposób hierarchowie rozegrali kłopoty lustracyjne w swych szeregach.

Faktem jest także i to, że Episkopat jest podzielony. Są hierarchowie bagatelizujący skandale seksualne, jak abp Marek Jędraszewski, czy abp Sławoj Leszek Głódź. Są też tacy duchowni jak prymas Wojciech…

View original post 1 576 słów więcej

 

Mistrz i Małgorzata

Zwykły wpis

Małgorzata Kidawa-Błońska kandydatką PO w wyborach prezydenckich – tak zdecydowali delegaci konwencji krajowej tej partii. Obecna wicemarszałek Sejmu otrzymała 345 głosów, a Jacek Jaśkowiak – 125. Pięć głosów było nieważnych. Łącznie głosowało 475 uprawnionych do głosowania delegatów. – „Wygrałam z Kaczyńskim w Warszawie. Wygram z Dudą. Mamy siłę, mamy energię. Nie będą się musieli Polacy wstydzić prezydenta. Będę prezydentem wszystkich Polaków” – mówiła tuż po ogłoszeniu wyników głosowania Kidawa-Błońska.

„Jesteśmy przed wyborami prezydenta w sytuacji, gdy państwo jest wykorzystywane i rujnowane przez rządzących, w tym przez dotychczasowego prezydenta. Andrzej Duda obiecywał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków, a prawda o jego prezydenturze jest taka, że przez 5 lat, dzień w dzień, Andrzej Duda starał się być ordynansem jednego prezesa” – powiedział podczas konwencji szef PO Grzegorz Schetyna. Dodał, że Polacy staną w maju przed wyborem „Polska przyszłości czy republika banasiowa”.

Przekonywał, że „system oligarchiczny, który został zbudowany, w którym partia łamiąc prawo i obyczaje, ma rządzić państwem i gospodarką, chwieje się”. – „Dziś tę pazerną władzę zaczynają dosięgać skutki dziesiątek afer. Kłócą się o łupy między sobą, a do Polek i Polaków coraz jaśniej dociera prawda o folwarku Macierewicza, jego protegowanych, byłych marszałków Sejmu i Senatu, Karczewskiego i Kuchcińskiego” – stwierdził Schetyna. Mówił, że motywacją budowania wspólnoty przez obecnie rządzących są nacjonalistyczne resentymenty, w których napuszcza się na siebie różne grupy, w których władza żywi się konfliktem. – „To są bolszewicy we współczesnych strojach. Gdy mówią zgoda, szykują się do bójki; gdy mówią pokój, myślą tylko o wojnie” – podkreślił.

„Polska potrzebuje dziś jedności i to nie jest puste wezwanie. Potrzebne są kompetentne rządy, które uspokoją chaos państwa PiS i zaczną rozwiązywać największe bolączki Polek i Polaków” – powiedział szef PO. Chodziło mu przede wszystkim o naprawę systemu ochrony zdrowia, walkę ze smogiem i zmianami klimatu.

Dodał, że już przygotowywane są ustawy przywracające ład w sądownictwie czy rekompensujące samorządom środki zabrane przez obecnie rządzących. – „Odbierzemy władzę PiS-owi. Pytają nas, jaka będzie Polska po PiS-ie. To będzie Polska, w której dla każdego jest miejsce, Polska równych szans, a każdy, kto naruszył prawo, łamał Konstytucję, będzie sądzony” – zapowiedział Schetyna.

Cofamy się. Doszliśmy do Grudnia 1970 roku.

Kmicic z chesterfieldem

Tusk: Kidawa-Błońska jest najlepszą kandydatką do konkurowania z Dudą

W trakcie konferencji Tusk odniósł się również do wyboru Kidawy-Błońskiej na kandydatkę PO w wyścigu o prezydenturę w Polsce. – Trzymałem kciuki za obu kandydatów (Jaśkowiaka i Kidawę Błońską – red.), ale serce mi bije mocniej, że jest to Małgorzata Kidawa-Błońska – stwierdził Tusk. W jego ocenie to kandydatka „najlepsza z możliwych” do konfrontacji z Andrzejem Dudą.

– Nie zgadzam się fundamentalnie z argumentami, że jest za mało bojowa lub mało charyzmatyczna – dodał. – Kidawa-Błońska prezentuje ciepło, a nie chłód. Synonimem charyzmy nie jest bycie twardzielem. Polska polityka potrzebuje ludzi gotowych do robienia dobra i działania nie przeciwko ludziom – ocenił Tusk.

O konwencji Platformy Obywatelskiej tutaj czytaj >>>

Napisać, że ten wywiad przeprowadzono – nomen omen – na kolanach, to mało. To właściwie monolog Jarosława Kaczyńskiego, z włożonymi w niektórych miejscach pytaniami, które pasują prezesowi PiS.

Wywiad, którego udzielił…

View original post 2 858 słów więcej

Expose Morawieckiego z alternatywnej rzeczywistości

Zwykły wpis

Rządy PiS znalazły się w oblężeniu, w sytuacji, w której nie mogą liczyć nawet na siebie. To rodzi obawy nie tylko o skuteczność rządzenia, przede wszystkim powoduje chaos – zarówno w sferze publicznej, jak i gospodarczej.

Każdy dzień dla PiS wydaje się być krytyczny, permanentny stan załamania, dołowanie za dołowaniem. Publiczność jest zaskakiwania nowymi aktami korupcji, dewastacji demokracji, a następnego dnia nie ma szans na sensowne rozliczenie ostatniego kryzysu, bo zostały ujawnione nowe kompromitujące fakty.

Jak to się dzieje, że ciągle utrzymuje się wysoki stan poparcia dla partii Kaczyńskiego?  Wszak to nie tylko działanie propagandy dawnych mediów publicznych, od których nauki mogliby pobierać bardziej zaawansowane rządy autorytarne.

Dzień, w którym następuje polityczna inauguracja kadencji PiS, też należy do bardzo nieudanych. Z rana z Trybunału Sprawiedliwości UE dochodzą wieści o orzeczeniu tej nadrzędnej instytucji prawa, mianowicie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego została powołana z naruszeniem unijnych norm.

Czytać to należy, iż ustawy sądownicze PiS są złamaniem prawa unijnego, w istocie w Polsce mamy do czynienia z aktami bezprawia.

Co na to najwyżsi politycy PiS? Raczej spłynie im, jak po kaczce, bo wałkują najważniejszy dla siebie lokalny akt polityczny, mianowicie expose premiera Mateusza Morawiecki.

Politycy i komentatorzy wsłuchali się w półtoragodzinną orację Morawieckiego, który w swoim stylu – przejętym od prezesa Jarosława Kaczyńskiego – chwalił się, że jest najlepszy, a jeszcze będzie lepszy w przyszłości.

Niewiele można było usłyszeć konkretów, za to pełno przeinaczeń, półprawd. Morawiecki uprawia fikcję polityczną, której narracja jest wzięta z alternatywnej rzeczywistości. Można w niej przyczepić się do każdego elementu, wykazać szalbierstwo polityczne. Morawiecki nawet nie zająknął się o rzeczywistych problemach, które już są, albo pojawią się jutro.

A dramaty mają miejsce w służbie zdrowia, w szkolnictwie, sądownictwo jest w rozkwicie degrengolady (niejaka aluzja pojawiła się w stwierdzeniu, iż „opozycja donosi na własny kraj”), a także mamy do czynienia ze zjazdami we wszelkich rankingach, co uświadamia, iż wizerunek Polski na zewnątrz jest postrzegany bardzo źle. Polak już nie brzmi dumnie, a durnie.

Prześmiesznie w tym kontekście jest wycofanie się z szumnie zapowiadanego projektu znoszącego limit 30-krotności składki na ZUS.

Ta ostatnia wiadomość to woda na młyn na egalitarne idee lewicy, która niewątpliwie wykorzysta pisowski projekt do zadawania politycznych ran PiS. Opozycja ma coraz więcej narzędzi, aby powstrzymać partię Kaczyńskiego w degradacji kraju, a także w perspektywie – nie tylko wyborczej – odsunąć ją od władzy. Senat jest wszak „nasz”, bo marszałkuje mu prof. Tomasz Grodzki. Rusza do tego prezydencka kampania. Co prawda wycofał się z tej walki najważniejszy polski polityk Donald Tusk (co dla mnie było oczywiste, w każdym razie zdziwiłbym się, gdyby chciał zasiadać w Belwederze), właśnie w tym dniu dowiedzieliśmy się, że największa partia opozycyjna – Platforma – wyłoniła już swego kandydata, a jest nim koncyliacyjna Małgorzata Kidawa-Błońska.

Opozycja tej sytuacji nie może spaprać, jak w wyborach parlamentarnych, już wówczas przy odpowiedniej konsolidacji PiS dziś nie rządziłby.

>>>