Wydrążony Kaczyński na czele szarańczy PiS

Jarosław Kaczyński obwożony jest po konwencjach PiS, które odbywają się w terenie. Wczoraj był Gdańsk, dzisiaj Olsztyn. Niczego swoją osobą już nie wnosi, bo grunt nienawiści został tak utwardzony, że dalszym udeptywaniem go nie spowoduje jeszcze większej piany na ustach. Znamy te jego konwulsje aż nadto.

W Olsztynie prezes spróbował zdefiniować patriotyzm, który staje przeciw literze prawa. To raczej znamy, bo dla Kaczyńskiego niepatriotyczna jest Konstytucja, zwłaszcza w tych miejscach, które nie są zgodne z jego wolą. Na Warmii i Mazurach prezes napadł na sędziów, którzy zgodnie z prawem rozstrzygali spory, co do praw własności. Na tych terenach zaszłości właścicielskie dotyczą autochtonów, którzy nie zawsze wybrali Polskę, a dzisiaj dochodzą swych praw ojcowizny.

Dotyczy to niewielkiej grupy osób, wielu autochtonów długo przebywało w Polsce po 1945 roku, niektórzy zrazili się do nas, albo zostali przepędzeni urzędniczym ostracyzmem, dzisiaj dochodzą swoich praw własności. I o tym rozstrzyga sąd.

To Kaczyńskiemu się nie podoba. Sędziowie mają stać na straży woli prezesa, a nie prawa, więc zostali oskarżeni o „nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu”. A przy okazji Kaczyński na nowo wzbudza resentyment niemiecki. Warmia i Mazury to wszak dawne Prusy Wschodnie, Borussia.

Kaczyński uzyskał trzy w jednym. Wylał pomyje na sędziów, wskazał zagrożenie niemieckie, a w związku z tym unijne, bo Unia nie jest patriotyczna, gdyż przestrzega porządku prawnego.

Ponadto Kaczyński oskarżył samorządy, które mogą „uczynić też wiele zła”. Istnieje więc wg prezesa potrzeba doprowadzenia do takiej sytuacji, w której „samorządy będą czyniły dobro, konsolidowały społeczeństwo”. A kiedy tak się stanie? Gdy władza lokalna przejdzie w ręce PiS, w innym wypadku „same sobie służą i ręka rękę myje”.

Kaczyński jest w złej fizycznej formie, to widać  nieuzbrojonym okiem. Dlaczego zatem uczestniczy w kampanii samorządowej? Jego osoba zieje pustką, sam jest pusty, proponuje pustkę nienawiści i pustkę przyszłości. Gdyby pozostał na Żoliborzu, czy też byłby dowożony do „pracy” przy Nowogrodzkiej odbijałby się od ścian. Kaczyński to ten „wydrążony człowiek” z wiersza T. S. Eliota, Kurtz recytujący frazy poety w „Czasie Apokalipsy” Coppoli, w „Jądrze ciemności” Josepha Conrada.

Taki człowiek – to jeszcze raz Eliot – pozostawi nam Polakom „kraj spustoszony”. Wydrążeni politycy PiS (bo także i Mateusz Morawiecki, niewątpliwy delfin) pozostawią nam spustoszoną Polskę. Tę szarańczę trzeba odsunąć od rządu, od koryta plus, które uczynili z władzy.

 

 

 

Kaczyński: Reformujemy dzisiaj sądownictwo. Nienawiść do własnej ojczyzny jest jedną z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść

– Szczególnym rysem sytuacji na ziemi warmińsko-mazurskiej są pojawiające się roszczenia ze strony dawnych właścicieli. I są sądy, które nie stają po stronie Polaków, tylko po stronie tych, którzy Polakami nie są, w każdym razie z tej polskości zrezygnowali. My reformujemy dzisiaj sądownictwo i oczywiście to nie jest jedyna przyczyna tej reformy. To jedna z wielu, ale ta ojkofobia, jak to się nazywa, czyli niechęć, nawet nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu to jedna z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść. Jako premier przed laty miałem z tym bezpośrednio do czynienia i wiem, że ta sprawa źle się skończyła, że polscy właściciele stracili gospodarstwa. Ale przecież jest więcej takich przykładów. Są przykłady oddawania dzieci, teraz będziemy to regulować. Są przykłady różnego rodzaju nieszczęść, które są właśnie przez to zjawisko powodowane. A najczęściej zdarza się ono właśnie tutaj, na ziemi warmińsko-mazurskiej – stwierdził Jarosław Kaczyński na konwencji w Olsztynie.

Jarosław Kaczyński mówił o chorobie, która dotknęła część sędziów. „Nienawiść do własnej ojczyzny

wprost.pl

Druga kadencja Andrzeja Dudy zagrożona? Autorytet prawicy sugeruje, by postawić na innego kandydata

crowdmedia.pl

Grzegorz Schetyna: nie da się budować wspólnoty na kłamstwie i pogardzie

22.09.2018

– Nie da się budować wspólnoty na kłamstwie i pogardzie, tak jak próbuje robić to rząd PiS; zadaniem każdej władzy jest służba wszystkim obywatelom; rząd nie może wybierać Polaków, których lubi, i ignorować innych – mówił dziś we Wrocławiu szef Platformy Obywatelskej Grzegorz Schetyna.

onet.pl

Pieniądze z funduszu na wsparcie ofiar przestępców poszły na system do inwigilacji 21 września 2018, (http://www.tvn24.pl)

CBA ma nowy system do inwigilacji telefonów i komputerów, najdroższy w historii polskich służb – ustalił portal tvn24.pl. Kosztował ponad 33 miliony złotych. Sfinansowano go ze specjalnego funduszu, z którego państwo miało wspomagać ofiary przestępstw. Najwyższa Izba Kontroli ocenia, że w ten sposób CBA i minister sprawiedliwości złamali prawo. (http://www.tvn24.pl)

22 września bądźcie z nami pod MEN! Przynieście plany lekcji dzieci i powiedzcie, co najbardziej przeszkadza Wam w szkole po reformie, czym się martwią Wasze dzieci. Pokażmy, że los dzieci nie jest nam obojętny” – apeluje do rodziców Dorota Łoboda z ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji

22 września o godzinie 12:00 na placu Trzech Krzyży rozpocznie się manifestacja OPZZ pod hasłem „Polska potrzebuje wyższych płac”. Wyższych zarobków domagać się będą nauczyciele zrzeszeni w ZNP. 

O godzinie 14.00 Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji organizują pikietę przed Ministerstwem Edukacji Narodowej, aby wskazać winnych problemów polskiej edukacji, które wywołała lub nasiliła deforma. 

Dlaczego rodzice powinni przyjść na pikietę pod MEN pisze Dorota Łoboda.


Kumulacja chaosu

Mija kolejny tydzień roku szkolnego w drugim roku wdrażania tzw. reformy edukacji. Reformy, która miała podnieść jakość kształcenia i wyrównać szanse edukacyjne. To w teorii. W praktyce nic nie uległo poprawie. Żaden problem polskiej szkoły nie został rozwiązany, a część z nich się pogłębiła.

Rodzice pomstują w szkolnych szatniach i na internetowych forach, ustawiają się w kolejkach do gabinetów dyrektorów szkół, skarżą się władzom samorządowym, oczekując ratunku w sprawie przepełnionych szkół i fatalnych planów lekcji. Bardziej dociekliwi przeglądają nowe podręczniki i uświadamiają sobie, że nowa podstawa programowa nie niesie żadnej nowej jakości, jest przeładowana, wciąż za dużo w niej encyklopedycznej wiedzy wymagającej nauki pamięciowej.

Ósmoklasistki i ósmoklasiści drżą przed wielką niewiadomą jaką będzie kwietniowy egzamin na koniec szkoły podstawowej. Uwaga mediów jest skoncentrowana na „eksperymentalnym roczniku”. Anna Zalewska zapewnia, że wszystko idzie „zgodnie z planem”. Tymczasem raport RPD (zobacz niżej) pokazuje coś zupełnie przeciwnego.

W cieniu szumu dotyczącego klas siódmych i ósmych, dogasają gimnazja. Ostatni rocznik młodzieży gimnazjalnej jest kompletnie zapomniany – gimnazja przemianowano na podstawówki, wszyscy czekają aż młodzież je opuści.

Obie grupy dzieci (ósmoklasistów oraz uczniów trzecich klas gimnazjalnych) czeka wyjątkowo trudna rekrutacja. W wyniku kumulacji roczników do szkół średnich w 2019 roku pójdzie 730 tysięcy młodych ludzi, podczas gdy w ostatnich latach liczba ta wynosiła około 350 tysięcy. Jest pewne, że nie wszyscy dostaną się do wybranych szkół.

Każdy na własną rękę próbuje dostosować się do rzeczywistości po reformie, bo wiemy, że jej nie odwrócimy. Warto jeszcze raz pokazać swoją złość i zażądać od Ministerstwa wzięcia odpowiedzialności za chaos, który wprowadziło w szkołach.

Kumulacja chaosu to:

  • przepełnione szkoły podstawowe, które musiały pomieścić dwa dodatkowe roczniki, w wyniku czego wzrosła zmianowość i wydłużyły się godziny pracy placówek;
  • przeładowane podstawy programowe (szczególnie w klasach siódmej i ósmej, w których program trzech lat nauki „upycha się” w dwóch), nadmiar godzin w tygodniowym planie lekcji i zbyt duża ilość prac domowych;
  • kumulacja roczników przy rekrutacji do szkół średnich w 2019 roku;
  • ciężkie tornistry – problem stary jak świat, ale nasilony przez liczbę lekcji jednego dnia i brak e-podręczników do nowej podstawy programowej;
  • częste zmiany nauczycielek i nauczycieli, łączenie etatu w kilku szkołach, co skutkuje mniejszą ilością czasu, który nauczyciele mogą poświęcić dzieciom poza lekcjami;
  • wykluczanie dzieci z niepełnosprawnościami z nauki w szkołach;
  • brak rozwiązań dla młodzieży z ostatniego rocznika gimnazjów, która nie otrzyma promocji do następnej klasy.

Jacek Nizinkiewicz@JNizinkiewicz

PiS w swoich hasłach wyborczych często miało: „Słuchać Polaków”. Jak widać, średnio sprawdza się w praktyce.

Joanna Mąkosa@Joanna_Makosa

Kilka tysięcy związkowców protestuje na Placu Trzech Krzyży: „Chcemy godnych płac!”, liczą na spotkanie z @MorawieckiM , premier do Warszawy przyjedzie dopiero po południu @RadioZET_NEWS

Dla władzy PiS kłamstwo stało się podstawowym narzędziem pracy

Kaczyński: Reformujemy dzisiaj sądownictwo. Nienawiść do własnej ojczyzny jest jedną z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść

– Szczególnym rysem sytuacji na ziemi warmińsko-mazurskiej są pojawiające się roszczenia ze strony dawnych właścicieli. I są sądy, które nie stają po stronie Polaków, tylko po stronie tych, którzy Polakami nie są, w każdym razie z tej polskości zrezygnowali. My reformujemy dzisiaj sądownictwo i oczywiście to nie jest jedyna przyczyna tej reformy. To jedna z wielu, ale ta ojkofobia, jak to się nazywa, czyli niechęć, nawet nienawiść do własnej ojczyzny, własnego narodu to jedna z chorób, która dotknęła części sędziów i która prowadzi do nieszczęść. Jako premier przed laty miałem z tym bezpośrednio do czynienia i wiem, że ta sprawa źle się skończyła, że polscy właściciele stracili gospodarstwa. Ale przecież jest więcej takich przykładów. Są przykłady oddawania dzieci, teraz będziemy to regulować. Są przykłady różnego rodzaju nieszczęść, które są właśnie przez to zjawisko powodowane. A najczęściej zdarza się ono właśnie tutaj, na ziemi warmińsko-mazurskiej – stwierdził Jarosław Kaczyński na konwencji w Olsztynie.

– Chcemy przekonać naszych rodaków, że warto w nasze ręce złożyć odpowiedzialność za samorządy, bo nam się chce. Nam się tak bardzo chce zmieniać Polskę, jak im się bardzo nie chciało. Warto dać szansę ludziom, młodym ludziom, bardzo dynamicznym, wiarygodnym, z wizją. Takim jak Michał Wypij – stwierdził premier Mateusz Morawiecki na konwencji w Olsztynie.

Schetyna: Kłamstwem jest, że ktokolwiek chce program 500+ ograniczyć. Nie tylko go utrzymamy, ale i rozszerzymy. Absolutnie pewnym końcem 500+ byłoby spełnienie marzeń PiS-u o Polexicie

Kłamstwem jest, że ktokolwiek chce program 500+ ograniczyć. Mówię to wprost od wielu, wielu miesięcy. Wręcz przeciwnie – nie tylko chcemy go utrzymać i rozszerzyć, ale obejmiemy nim na równych prawach matki samotnie wychowujące dzieci. Powiem, jakie są zagrożenia dla 500+. Po pierwsze, szalejąca drożyzna, która powoduje, że za to 500 złotych można coraz mniej kupić. Drożeje żywność, prąd, leki, wszyscy to widzimy, wszyscy to wiemy. Każdy, kto robi sam zakupy, oczywiście, a nie wyciąga miliony ze spółek skarbu państwa, bo oni tego wiedzieć nie muszą. Każdy z nas to boleśni odczuwa. Po drugie zagrożeniem dla tego programu jest Mateusz Morawiecki, który nie zmienia progów po podniesieniu płacy minimalnej. Prawie 200 tysięcy rodzin dzięki niemu swoje 500+ straci. Po trzecie, zagrożeniem jest krach gospodarczy, do którego te niedołęgi z PiS mogą doprowadzić. I po czwarte, absolutnie pewnym końcem 500+ byłoby spełnienie marzeń PiS-u o Polexicie, ale to byłaby katastrofa na taką skalę, że nie wystarczy nam dzisiaj czasu na wymienianie wszystkich szkód. Nie możemy do tego dopuścić” – mówił we Wrocławiu przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

Schetyna: Dla tej władzy kłamstwo stało się podstawowym narzędziem pracy

Nie da się budować wspólnoty na kłamstwie i pogardzie, jak próbuje to dzisiaj robić rząd PiS. Musimy o tym mówić, bo dla tej władzy kłamstwo stało się podstawowym narzędziem pracy. Widzimy to szczególnie intensywnie w ostatnich tygodniach i miesiącach. Czy w Polsce naprawdę rządzą premier i prezydent? Czy to jest prawda? Nie, to kłamstwo. Przecież wiemy kto rządzi. Czy prezydent szanuje konstytucję? Kłamstwo. Czy Morawiecki wprowadzał Polskę do UE? Kłamstwo. Czy Kaczyński był ważniejszy w „Solidarności” niż Wałęsa? Kłamstwo. Wreszcie – czy PiS nie chce wyprowadzić Polski z Unii Europejskiej? Kłamstwo” – mówił podczas dolnośląskiej konwencji KO we Wrocławiu przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

Wiecie dlaczego polski prezydent jak uczniak na stojąco podpisywał dokumenty w Białym Domu? Bo to podobno zaszczyt stanąć przy biurku prezydenta Trumpa, a w dodatku przecież dostał od niego jeszcze na pamiątkę długopis” – mówił we Wrocławiu przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

Schetyna: Jarosławie Kaczyński, to nie są twoje pieniądze. To są pieniądze wszystkich Polaków. Nie masz prawa ich rozdawać swoim kolesiom, nie masz prawa odmawiać ich ludziom, którzy tego potrzebują

Chcę się zwrócić do Kaczyńskiego. Jarosławie Kaczyński, to nie są twoje pieniądze. To są pieniądze wszystkich Polaków. Nie masz prawa ich rozdawać swoim kolesiom, nie masz prawa odmawiać ich ludziom, którzy tego potrzebują. A jeśli Kaczyński, PiS tego nie rozumieją, to nie zasługują na to, żeby zasiadać w polskim Sejmie” – mówił na konwencji KO we Wrocławiu lider PO, Grzegorz Schetyna.

PiS dzieli Polskę i Polaków. Na poziomie krajowym rozpętał nienawiść na skalę, jakiej nigdy nie było. Widzimy to codziennie. Nie pozwólmy wpuścić ich z tą wojną polsko-polską do samorządów. Niech Polska lokalna zostanie wolna od nienawiści, od podziałów na lepszych i gorszych, wolna od misiewiczów, od zachcianek działaczy PiS, od zachcianek prezesa Kaczyńskiego” – mówił we Wrocławiu lider PO, Grzegorz Schetyna.

Uspokajacie się, że Polacy w referendum nie zgodzą się na wyjście z Unii Europejskiej? Mam dla was złą wiadomość: Polaków nikt o to nawet nie zapyta. PiS załatwi to sam w jedną noc, tak samo jak załatwił Trybunał Konstytucyjny.

Coraz mniej moich rozmówców wierzy w zapewnienia PiS-u, że rządzący bynajmniej nie zamierzają nas wyprowadzić z UE. Tylko że śpimy sobie spokojnie, bo przecież decydowaliśmy o członkostwie w referendum, więc i na temat wyjścia z Unii będą musieli zapytać o naszą wolę, a wtedy pokażemy im figę z makiem, czyli zagłosujemy: ZOSTAJEMY! REMAIN!

Nie umieli tego powiedzieć Brytyjczycy i teraz wielu z nich gorzko żałuje, że nie poszło głosować albo dało się nabrać na kłamstwa Farage’a i jemu podobnych populistów. Żądają ponownego referendum, ale może się ono okazać niemożliwe i nic ich przed nieszczęściem, w które się sami wpakowali, nie uratuje. Inflacja już jest boleśnie odczuwalna, firmy się wyprowadzają, analizy zamówione przez brytyjski parlament dowodzą, że w każdym scenariuszu wpływ brexitu na gospodarkę brytyjską będzie negatywny.

Najważniejsi rządzący politycy nie spotkali się z komisją PE

Premier, minister sprawiedliwości oraz prezes PiS – mimo zaproszeń – nie spotkali się z przedstawicielami Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego. Przedstawiciele LIBE przygotowują raport dotyczący stanu zagrożenia dla rządów prawa i podstawowych wartości Unii Europejskiej w Polsce. Ich wizyta w Polsce trwała trzy dni.

rmf24.pl

%d blogerów lubi to: