Prezes Kaczyński choruje, Polska też. Jak długo?

Jarosław Kaczyński rzeczywiście okulał. Obrazek z dyrektorem Wojskowego Instytutu Medycznego gen. Grzegorzem Gielerakiem, który wraz z pielęgniarką dostarczyli prezesowi PiS kule, jest interesującą przesłanką ku oczywistej oczywistości, że Polska przestaje być normalnie funkcjonującym krajem demokratycznym.

Chylimy się w stronę republiki bananowej, takiej jak Burkina Faso, o której swego czasu wspomniał prezes, a Zygmunt Freud orzekłby, że nieprzypadkowo – co na myśli, to prędzej czy później spłynie na język.

Mogło to w pierwszym momencie wyglądać na zagrywkę pijarowską, bo prezes jakby korespondował – przedrzeźniał narracyjnie wg Gombrowicza – protestujących niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. W sztuce przechwytywania uwagi mediów prezes jest mistrzem, to istny Narcyz, świat się kręci wokół jego rozdymanego ego.

Ale oto prezes nie tylko kuleje, ale trafił także do szpitala. Diagnoza, do jakiej dotarły media – w tym wypadku „Fakt” – jest taka, iż prezes cierpi na zwyrodnienie kolana.

Co to miałoby znaczyć? Nikt za dużo nie wie, szpital nie wydał żadnego komunikatu, a szef ośrodka generał Gieralak takiego oto używa języka, gdy Wirtualna Polska zadała pytanie, co jego łączy z prezesem: „ Ja – oraz kilku moich współpracowników – mamy zaszczyt utrzymywać relacje z panem Jarosławem Kaczyńskim. Nie ograniczają się one wyłącznie do opieki medycznej”.

Pomijam nędzę tego języka, ale generał – ni mniej ni więcej – powiedział, że jest na służbie jak jakiś kamerdyner. Niektórzy ludzie nie powinni się odzywać, jeżeli mają kłopoty z określeniem swojej pozycji zawodowej.

„Fakt” nawet sugeruje, że kolano prezesa może być tylko fizycznym dowodem rozleglejszej niedyspozycji organizmu: „Sygnały ostrzegawcze wysyłane przez organizm Kaczyńskiego są poważne”. Jeżeli nawet zostanie poddany operacji, rekonwalescencja potrwa jakiś czas. A co będzie, gdy inne organy wewnętrzne dadzą o sobie znać, iż są zużyte, a przecież Kaczyński ma swoje lata?

Już zresztą rozpoczęła się walka o sukcesję po Kaczyńskim. Na delfina został konsekrowany Mateusz Morawiecki, lecz daje o sobie znać Beata Szydło, która trzyma sztamę ze Zbigniewem Ziobrą. Duże atuty są w posiadaniu Andrzeja Dudy, nieprzypadkowo wyskoczył jak Filip z konopii z terminem referendum konstytucyjnego, mianowicie w Święto Niepodległości. Ostatniego słowa nie powiedziała gwardia z zakonu Porozumienia Centrum: Brudziński, Błaszczak, Kuchciński.

Zapowiada się zacięta walka buldogów. Polityk w wieku Kaczyńskiego zapadający na zdrowiu ma dużo mniejsze szanse na szybsze wyleczenie niż emeryt nie jest poddany stresom politycznej gorączki. Czyżby gabinet przy Nowogrodzkiej miał zostać być na jakiś czas przeniesiony do separatki w szpitalu przy ulicy Szaserów?

Choruje prezes, Polska choruje od przeszło dwóch lat, tzn. od kiedy rządzi PiS. Jak długo?

 

„Stan prezesa jest na tyle poważny, że trafił do szpitala”, donosi Fakt.pl. Gazeta sugeruje, że Jarosława Kaczyńskiego czeka operacja kolana.

Kaczyński jest teraz w szpitalu przy ul. Szaserów w Warszawie. Czy przejdzie operację? – decyzja w tej sprawie jak na razie nie zapadła. Wiadomo jedynie, że prezes PiS cierpi na zwyrodnienie kolana, które teraz dało mu się we znaki.

Kilka dni temu zaczął chodzić o kulach.

„Sam dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego gen. Grzegorz Gielerak razem z pielęgniarką w poniedziałek dostarczyli kule do domu Jarosława Kaczyńskiego. Kiedy prezes PiS w listopadzie co kilka dni jeździł do szpitala na zabiegi, to generał osobiście doglądał, jak przebiega kuracja”, podaje też „Fakt”.

Co łączy dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego gen. prof. Grzegorza Gieleraka z prezesem PiS – o to postanowiła zapytać WP.pl.

– Od kilkunastu lat, czyli od czasu, gdy w szpitalu rozpoczęliśmy opiekę medyczną nad śp. Jadwigą Kaczyńską, ja – oraz kilku moich współpracowników – mamy zaszczyt utrzymywać relacje z panem Jarosławem Kaczyńskim. Nie ograniczają się one wyłącznie do opieki medycznej – mówi. – Właśnie w takim kontekście należy traktować moją niedawną wizytę w domu pana premiera. Wizyta ta została kilkakrotnie opisana przez media bulwarowe. Straciłaby jednak na sensacyjności, gdyby ktokolwiek z opisujących zapytał mnie o to zdarzenie.

dziennik.pl

Pogarszający się stan zdrowia Kaczyńskiego to fatalne wieści dla PiS. Walka buldogów rozerwie koalicję rządzącą?

Morawiecki wystawił Ziobrę na strzał? Nowa odsłona walki frakcji w rządzie

fot. flickr/Sejm RP

Dzisiejszy “Fakt” donosi, że ze stanem zdrowia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego nie jest najlepiej. Problemy z poruszaniem się najważniejszego obecnie polityka w Polsce są już na tyle duże, że ponoć dalsze odwlekanie operacji i leczenia szpitalnego nie jest już możliwe. Media obiegły dziś zdjęcia ochroniarzy Kaczyńskiego, którzy przygotowując jego wyjazd do Centralnego Szpitala Ministerstwa Obrony Narodowej przy ul. Szaserów w Warszawie zabrali mu wielką walizkę, co może sugerować że pobyt w szpitalu trochę jednak potrwa. Jeśli zdecyduje się na operacyjny zabieg zwyrodniałego kolana, to samo tylko dochodzenie do siebie może potrwać kilka tygodni, a w najbliższych miesiącach jego mobilność zostanie istotnie ograniczona. Dla rządzącej partii oznacza to niemałe kłopoty.

O tym, że Prawo i Sprawiedliwość bardzo słabo sobie radzi podczas fizycznej nieobecności Kaczyńskiego w Sejmie, świadczy trwający od początku roku kryzys wizerunkowy partii. Co gorsza, przedłużająca się niedyspozycja prezesa PiS, oraz nasilające się pogłoski, że chore kolano to nie jedyny powód słabszej formy Jarosława Kaczyńskiego, z pewnością doprowadzi do zaostrzenia walk frakcyjnych oraz walk buldogów o miano przyszłego sukcesora po prezesie PiS.

Pozornie wydawać by się mogło, że przedstawienie w tej roli Mateusza Morawieckiego powinno zakończyć niesnaski w obozie władzy, jednak sytuacja jest dokładnie przeciwna. Otwartych antagonistów obecnego premiera w obozie rządzącym nie brakuje a nieobecność dającego mu ochronę Kaczyńskiego z pewnością doda im wiatru w skrzydła, w próbach osłabienia pozycji potencjalnego delfina.

Wielu z przeciwników Morawieckiego się z tym kryje, ale tego nie da się powiedzieć o byłej premier. W kuluarach sejmowych mówi się wręcz, że zarówno słynne wystąpienie w obronie nagród pt. “One się należały” oraz ostentacyjny wyjazd na spływ Dunajcem w trakcie protestu niepełnosprawnych w Sejmie było działaniem nastawionym stricte na osłabienie obecnego premiera. Beata Szydło wie, że w ten sposób pozyskuje sojuszników w przyszłej walce o jej pozycję w partii.  Wokół niej buduje się obóz głównych przeciwników premiera, którzy w wyniku jego awansu utracili najwięcej. Po stronie poseł z Brzeszcz murem stoi Beata Kempa ale także i Zbigniew Ziobro.

Ten ostatni jeszcze za rządów Szydło wszedł z nią w taktyczny sojusz przeciwko Morawieckiemu, zapewniający mu budowanie imperium w spółkach Skarbu Państwa a obecnie te przyczółki władzy traci. Co gorsza, w wyniku ustępstw, na jakie rząd musi iść w negocjacjach z Komisją Europejską stopniowo na rzecz prezydenta Dudy odcinane są kolejne jego uprawnienia. Choćby w dziś przedstawionym projekcie zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, gdzie nadzór Ziobry nad asesorami sądowymi zostanie przekazany prezydentowi. Nie dziwi więc, że Ziobro jest wściekły i chętnie by Morawieckiego obalił.

Pojedynek Morawieckiego z Ziobrą ma też jeszcze jeden aspekt. Kiedy w kierownictwie PiS zapadła decyzja o wyborze ministra rozwoju i finansów na premiera, szef Solidarnej Polski miał ponoć zagrozić, że jeśli tak się stanie, to jego partia opuści koalicję rządzącą. Bardzo szybko został jednak skontrowany przez Morawieckiego, który zagwarantował, że jeśli do tego dojdzie to klub  jego ojca Kornela, tj. Wolni i Solidarni może zająć miejsce Solidarnej Polski, gwarantując PiS-owi utrzymanie większości sejmowej. To skutecznie ostudziło zapał Zbigniewa Ziobry, dało także Morawieckiego bata na ministra sprawiedliwości. Rozpadu obozu Zjednoczonej Prawicy nie chciał jednak prezes Kaczyński, wiedząc, że taki ruch mógłby rozpocząć dalszy podział i upadek projektu politycznego przed osiągnięciem najważniejszych celów.

Niewykluczone, że teraz, gdy nieobecność prezesa PiS będzie się przedłużać, a ze strony Ziobry i Szydło trwać będą dalsze działania mające osłabić jego pozycję, Mateusz Morawiecki zrealizuje swój cel i na ołtarzu porozumienia z Unią Europejską poświęci właśnie Zbigniewa Ziobrę, co poskutkuje oczywiście rozpadem koalicji PiS z Solidarną Polską. W ten sposób nie tylko wyrówna rachunki ale i pozbędzie się jednego z głównych rywali do roli następcy szefa PiS.

Źródło: Fakt

crowdmedia.pl

Polityczne podsumowanie popołudnia: PiS z nowymi projektami dot. SN oraz mandatu posła i senatora, Jaki apeluje do PO o usunięcie znaku

Polityczne podsumowanie popołudnia: PiS z nowymi projektami dot. SN oraz mandatu posła i senatora, Jaki apeluje do PO o usunięcie znaku

— PIS ZŁOŻYŁO PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY O WYKONYWANIU MANDATU POSŁA I. SENATORA. Zgodnie z opisem, opublikowanym na stronie Sejmu, propozycja dotyczy „nałożenia na posłów i senatorów obowiązku należytego zachowania odpowiadającego pełnionej funkcji nie tylko na sali posiedzeń, ale także w innych miejscach, w których przebywają parlamentarzyści”.

— SENATOR PIS NIE WIDZI SZANSY NA SZYBKIE WYGASZENIE PROTESTU RODZICÓW. Jak stwierdził Jan Maria Jackowski w Sejmie: – Mamy ten konflikt i tak prawdę powiedziawszy, nie widzę jakiejś szansy na to, żeby w jakiś bardzo szybki sposób ten konflikt czy protest został wygaszony.

— RANO NA STRONIE SEJMU OPUBLIKOWANO PROJEKT ZMIAN W PRZEPISACH DOT. SKARGI NADZWYCZAJNEJ I ASESORÓW. Projekt ma już nadany numer druku i będzie prawdopodobnie rozpatrywany na przyszłotygodniowym posiedzeniu Sejmu.

– WEDŁUG POSŁA ASTA, SKARGA NADZWYCZAJNA ZOSTANIE WZMOCNIONA. Jak mówił na konferencji we Wschowej: – Cel projektu i główne założenie jest takie, by wzmocnić skargę nadzwyczajną, w tym sensie, że ma to być absolutnie wyjątkowy środek zaskarżania. W tej sytuacji wprowadzamy taką dodatkową, generalną przesłankę odwołującą się wprost do treści art. 2 Konstytucji i zgodnie z nowymi przepisami, skargę można byłoby wnieść wówczas jeżeli byłoby to niezbędne z uwagi na ochrony zasad demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej.

— PREZYDENT DUDA SKIEROWAŁ DO SEJMU PROJEKT USTAWY O USTANOWIENIU MEDALU STULECIA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI.

— PLATFORMA ZŁOŻYŁA W SEJMIE PROJEKT USTAWY O POMOCY OSOBOM NIEPEŁNOSPRAWNYM.

– RANO PATRYK JAKI POKAZAŁ ZNAK Z ZAKAZEM PARKOWANIA 12 MAJA DLA SAMOCHODÓW INNYCH NIŻ PLATFORMY: – Spotykamy się dzisiaj w miejscu, które jest symbolem rządów Platformy w Warszawie. Za moimi plecami możecie państwo zobaczyć znak: odholują samochód każdemu, kto nie ma legitymacji Platformy. To kolejny etap dzielenia warszawiaków. Jestem po prostu oburzony, że na znaku drogowym można postawić symbol partii politycznej. To coś nieprawdopodobnego. W związku z powyższym chcę powiedzieć, że to kolejny etap upartyjniania tego miasta, kolejny etap prywatyzacji Warszawy. Tak, jak Warszawa do tej pory była miastem, które było przyjazne deweloperom, handlarzom roszczeń, mafii reprywatyzacyjnej, tak teraz jest przyjazna tym, którzy mają legitymację Platformy, a my nie chcemy takiej Warszawy. Kandyduję w tych wyborach właśnie dlatego, żeby takich znaków nie było w Warszawie.

– KANDYDAT ZP NA PRZYDENTA WARSZAWY ZAAPELOWAŁ DO RAFAŁA TRZASKOWSKIEGO I PLATFORMY O USUNIĘCIE ZNAKU: – Panie Rafale Trzaskowski, kandydacie Platformy, Platformo, złóżcie tej znak, który dzieli warszawiaków. Nie może być tak, że jeżeli ktoś ma legitymację Platformy, to jest lepiej traktowany w tym mieście. Warszawa to stolica Polski i to miasto, które powinno być równe dla wszystkich. Zresztą równość mamy w tym sensie wpisaną w ustawę zasadnicza, tzn. w Konstytucję. Jeszcze raz chcę powiedzieć: my będziemy, jak będzie potrzeba, to mój sztab będzie tutaj robił spotkania z państwem [dziennikarzami] codziennie, tak długo, jak ten znak nie zostanie stąd zniesiony.

Jackowski: Nie widzę szansy, żeby protest rodziców został szybko wygaszony

– Mamy ten konflikt i tak prawdę powiedziawszy, nie widzę jakiejś szansy na to, żeby w jakiś bardzo szybki sposób ten konflikt czy protest został wygaszony – stwierdził Jan Maria Jackowski w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

 

Ast: Skarga nadzwyczajna to spełnienie zapowiedzi wyborczych PAD, natomiast były pewne uwagi co do konkretnych zapisów

– Myślę, że to są zmiany w dobrym kierunku, bo przede wszystkim chodzi o to, żeby skarga nadzwyczajna w polskim systemie prawnym funkcjonowała. Tutaj było to zobowiązanie prezydenta. Trzeba podkreślić, że ustawa o SN była projektem prezydenta, wobec tego jest to spełnienie jego zapowiedzi wyborczych, natomiast faktycznie były pewne uwagi co do konkretnych rozstrzygnięć i zapisów prawnych dot. skargi nadzwyczajnej i w tej sytuacji po prostu te postulaty uwzględniamy w tej chwili – mówił Marek Ast na briefingu we Wschowej.

 

Ast: Główne założenie jest takie, by wzmocnić skargę nadzwyczajną, w tym sensie, że ma to być absolutnie wyjątkowy środek zaskarżania

– Cel projektu [nowelizacji ustawy o SN oraz niektórych innych ustaw] i główne założenie jest takie, by wzmocnić skargę nadzwyczajną, w tym sensie, że ma to być absolutnie wyjątkowy środek zaskarżania. W tej sytuacji wprowadzamy taką dodatkową, generalną przesłankę odwołującą się wprost do treści art. 2 Konstytucji i zgodnie z nowymi przepisami, skargę można byłoby wnieść wówczas jeżeli byłoby to niezbędne z uwagi na ochrony zasad demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Oczywiście dodatkowe uwarunkowania też podkreślające wyjątkowość skargi nadzwyczajnej, ograniczanie podmiotów do dwóch, które będą mogły skargę nadzwyczajną wnieść. Będzie to – zgodnie z projektem – prokurator generalny i RPO – mówił Marek Ast na briefingu we Wschowej. Jak mówił dalej:

„Poza tym również zmiana, która idzie w kierunku też pewnych oczekiwań ze strony środowiska międzynarodowego, KE tak, aby też Polski nie narażać na ewentualne odszkodowania w wyniku orzeczeń sądu po rozpatrzeniu skargi nadzwyczajnej i wówczas obok tych dwóch okoliczności, kiedy sąd nie uchyla wyroku, a jedynie stwierdza rażące naruszenie prawa przy wydaniu zaskarżonego wyroku, czyli upływ 5 lat od uprawomocnienia się czy też wywołanie nieodwracalnych skutków prawnych, w tej chwili jeszcze w sytuacji, kiedy zobowiązania międzynarodowe stałyby temu na przeszkodzie, również sąd nie będzie uchylał wyroku, tylko stwierdzał rażące naruszenie prawa przy jego wydaniu i ewentualnie okoliczności też będzie podkreślał”

 

Kochan: Składamy poprawkę, która idzie w sukurs strajkującym mamom. Mówimy rządowi „sprawdzam”

– Przypominam, że jest po I czytaniu rządowa ustawa, w której poprawki PO realizujące postulaty strajkujących tutaj osób były odrzucane podczas I czytania przez większość rządzących. Składamy je ponownie, także poprawkę, która idzie w sukurs strajkującym mamom. Mówimy, że zasiłek pielęgnacyjny winien wynosić 500 zł i jest to postulat gotowy do spełnienia na najbliższym posiedzeniu [Sejmu]. Kolejny raz mówimy rządowi „sprawdzam” – stwierdziła Magdalena Kochan na briefingu w Sejmie.

PO przedstawia projekt ustawy o pomocy osobom niesamodzielnym

– Chcieliśmy państwu przedstawić kompleksowe, systemowe rozwiązania zawiązane z opieką nad osobami niesamodzielnymi. Nad tymi rozwiązaniami nasz senator Mieczysław Augustyn pracował przez wiele ostatnich lat. My w ramach naszego programu Polska Seniora, który prowadzimy w ramach naszego klubu parlamentarnego PO konsultujemy tę ustawę, te kompleksowe rozwiązania już od jesieni i byliśmy w wielu regionach naszego kraju, spotkaliśmy się z seniorami i nie tylko, ale z osobami niesamodzielnymi i niepełnosprawnymi na kilkudziesięciu spotkaniach. Te rozwiązania spotkały się z naprawdę ogromną życzliwością i przede wszystkim ogromnym oczekiwaniem – mówiła Marzena Okła-Drewnowicz na briefingu w Sejmie. Jak argumentował argumentował Mieczysław Augustyn:

„Oto ustawa o pomocy osobom niesamodzielnym w Polsce. To duże przedłożenie, które zawiera ponad 100 przepisów, które wreszcie kompleksowe regulują sytuację opiekunów osób niesamodzielnych w Polsce. Ustawa ta do dotychczasowych świadczeń, które wymagają też modernizacji, przede wszystkim wprowadza do dyspozycji rodzin i osób niesamodzielnych czek opiekuńczy o wartości 1000, 800 lub 600 zł po to, żeby można było za te pieniądze, które dyskontować się będzie w środku pomocy społecznej, zakupić usługi opiekuńcze w tym miejscu, które rodzina uzna za najlepsze dla swojej sytuacji, dla siebie. Oprócz tego wprowadzamy od dawna oczekiwany urlop wytchnieniowy dla wszystkich grup opiekunów, elastyczny czas pracy tak bardzo oczekiwane przez rodziny, które nagle znajdują się w konieczności podjęcia opieki i do tego 6-miesięczny urlop opiekuńczy, który będzie pozwalał powrócić do pracy tym wszystkim, którzy chwilowo będą zobowiązani do tego, żeby zająć się swoimi bliskimi. Ustawa wchodzi zatem w te obszary, których najczęściej nie było żadnych albo były śladowe tylko świadczenia po to, żeby spiąć cały system. Oprócz świadczenia pielęgnacyjnego dla tych, którzy zaniechali pracy dla opieki, wyższej wysokości dodatku pielęgnacyjnego, wprowadzamy dla 61% osób czek opiekuńczy”

Koszty – według obliczeń wnioskodawców – kształtowałyby się w poszczególnych latach następująco : 2019r. -1,1 mld zł, 2020 r. – 0,8 mld zł, 2021 r. – 1,98 mld zł, 2022 r. – 1,32 mld zł, 2023 r. – 6,56 mld zł, 2024 r. – 4,56 mld zł i 2025 r. – 4,0 mld zł. Projekt dziś został złożony w Sejmie oraz przesłany do Kancelarii Prezydenta.

 

Karczewski: Nie jestem optymistycznie nastawiony do organizacji referendum 11 listopada

– Senat jest w dosyć kłopotliwej sytuacji, ale jednoznacznej. Mianowicie nie może dokonać żadnych zmian, ani w terminie, ani w treści pytań, nawet nie może przestawić przecinka. Także tutaj możemy wypowiedzieć się albo za albo przeciw – stwierdził Stanisław Karczewski w „Kwadransie politycznym” TVP1.

– Jako większość parlamentarna będziemy rozmawiać z panem prezydentem na temat terminu, bo ja nie jestem do niego [terminu 11 listopada] optymistycznie nastawiony – dodał marszałek Senatu. Jak zauważył, prezydent „jednoznacznie podjął decyzję”, ale jednak rozmowy w tej sprawie będą się jeszcze odbywać. Podkreślił tez, że „z olbrzymim szacunkiem odnosimy się do propozycji prezydenta”. 

 

Mucha: Nie jest mi wstyd, jak patrzę na to, co dzieje się z ustawami sądowymi

– Nie jest mi wstyd, jak patrzę na to, co dzieje się z ustawami sądowymi – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Konradem Piaseckim w Gościu Radia Zet. Jak mówił dalej:

„Jeżeli mówi pan, że kontekstem tej nowelizacji są także rozmowy, które trwają z KE i ma to prowadzić do porozumienia, to znaczy, że się idzie na pewien kompromis polityczny, zachowując rdzeń dobrych propozycji”

– Ustawa o SN z ławnikami w SN, z ławnikami w sprawach dyscyplinarnych, z ławnikami przy rozpoznawaniu skargi nadzwyczajnej, skarga nadzwyczajna i wreszcie wybór nie sędziów przez sędziów, tylko wybór sędziów do KRS przez przedstawicieli narodu – są to dobre rozwiązania – stwierdził prezydencki minister. Jak dodał, konstytucja amerykańska też wielokrotnie była nowelizowana.

 

Mucha: Jestem przekonany, że frekwencja w referendum będzie wysoka. Chciałbym, żeby była powyżej 50%

– Chodzi o to, żeby nie tylko politycy decydowali, tylko społeczeństwo. Nie podchodzę do tego z naiwną wiarą, ale mam pełne przekonanie, że ten model społecznego stanowienia prawa, że nie tylko elity się wypowiadają, to jest model optymalny. Tak powinno się stanowić Konstytucję – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Konradem Piaseckim w Gościu Radia Zet. Jak mówił dalej:

„Jestem przekonany, że frekwencja będzie wysoka. Chciałbym, żeby była powyżej 50%. Taka była w 2003 roku w przypadku referendum akcesyjnego. Jeżeli będziemy pytać o prymat polskiej Konstytucji ponad prawem europejskim, o kwestie zachowania fundamentalnych zasad, które były w przeszłości łamane, o system emerytalny, system edukacji, rolę referendów, o to, żeby szczególnie doniosłe zmiany w prawie następowały za zgodą narodu, to jestem przekonany, że uda nam się zbudować zainteresowanie społeczne”

 

Mucha o proteście w Sejmie: Narzędzia ma większość parlamentarna i rząd, ale my w tym procesie jesteśmy bardzo aktywni

– To jest tak, że prezydentowa jest aktywna w zakresie osób niepełnosprawnych od wielu lat, to tej próby zadośćuczyniła. Natomiast prezydent wskazuje tutaj, że narzędzia jeżeli chodzi o rozwiązanie problemu ma większość parlamentarna i rząd, ale my w tym procesie jesteśmy bardzo aktywni – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Konradem Piaseckim w Gościu Radia Zet.

– Proces jest dynamiczny. Część postulatów udało się załatwić. To nie jest też taki problem do rozwiązania od ręki, ale rozumiem, że minister Rafalska, premier Morawiecki, także bacząc na możliwości finansowe, nad tym pracują. Poczekajmy na efekty – mówił dalej prezydencki minister.

 

Mucha: PAD cały czas konsekwentnie sercem jest z protestującymi. Był rozczarowany trybem odrzucenia, ale nie mówił, że jest rozczarowany protestującymi

– Prezydent cały czas konsekwentnie sercem jest z protestującymi. Natomiast prezydent wypowiadał się w jednym kontekście, że jest rozczarowany trybem odrzucenia. Nie mówił, że jest rozczarowany protestującymi, to neguję, takiej wypowiedzi prezydenta nie było. Mówił, że z zaniepokojeniem czy zasmuceniem przyjął odrzucenie propozycji pomocy rzeczowej, natomiast jesteśmy na takim etapie, że jedna z propozycji dwóch głównych postulatów została załatwiona, mówię o kwestii podwyżki jeżeli chodzi o rentę, natomiast jeżeli chodzi o drugą sprawę, rzecz jest w toku. Prezydent zaangażował się od pierwszego momentu, było wiele spotkań z minister Rafalską. Kiedy pojawiła się propozycja czy prośba o spotkanie z prezydentową, też zadośćuczyniła – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Konradem Piaseckim w Gościu Radia Zet.

Jak podkreślił prezydencki minister, pani prezydentowa zajmuje się tematyką niepełnosprawnych od 3 lat – to masa spotkań, wyjazdów, wiele spotkań indywidualnych, wizyty w szpitalach, miejscach opieki, a problematyka niepełnosprawnych jest jej bliska.

 

Mucha: Sprawa referendum byłaby procedowana na jednym z lipcowych posiedzeń Senatu

– Nie dalej niż w lipcu [dyskusję nt. pytań]. Tak jest dzisiaj w przepisach ustawy o referendum ogólnokrajowym, że na tym posiedzeniu lipcowym są dwa terminy zaplanowane, jeżeli chodzi o Senat. Na jednym z nich byłaby ta procedowana ta sprawa [wniosku prezydenta] i gdybyśmy mieli w połowie lipca czy drugiej połowie lipca już wszystko dookreślone, to kampania będzie jeszcze się dynamizować – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w Poranku Siódma9.

 

Bielan: Te kraje, które są aktywne w krytykowaniu wad Polsce, są jednocześnie zwolennikami niższego budżetu UE

– Wiadomo było od lat, że kolejny budżet będzie mniejszy. Będziemy prowadzić negocjacje. Można powiedzieć, że spadły maski. Te kraje, które są aktywne w krytykowaniu wad Polsce, są jednocześnie zwolennikami niższego budżetu UE. Timmermans walczył o niższy budżet całej UE, bo jest na rękę Holandii. Komisarze z krajów zachodnich, gdy przychodzi co do czego nie wahają się reprezentować interesów narodowych – mówił Adam Bielan w Salonie Politycznym Trójki.

 

Bielan o referendum: Podchodzimy przychylnie, choć bez entuzjazmu

– Będziemy dyskutować, dopiero wczoraj prezydent zapowiedział termin, nie znamy pytań, nie znamy szczegółów. Pewnie u wielu naszych polityków nie ma entuzjazmu, bo wiąże się z wieloma kłopotami logistycznymi, politycznymi. Chodzi o to, że ostatnie referendum, poniekąd też konstytucyjne, cieszyło się znikomym zainteresowaniem, frekwencja nie przekroczyła 8%. Poziom 50% jest bardzo trudny do osiągnięcia, prezydent mówi teraz o 30%. To będzie bardzo drogie referendum, chcielibyśmy, żeby jak najwięcej Polaków poszło do urn. Jeżeli pierwsza tura odbędzie się 4 listopada, druga 18 listopada, to byłoby tak, że Polacy chodziliby co weekend głosować. Będziemy przychylnie rozpatrywać ten wniosek. Nie potrafię powiedzieć jaka będzie decyzja. Nie bez powodu mówię, że będzie przychylnie ten wniosek rozpatrywany. Widać wyraźnie po głosach polityków opozycji, że nie podchodzą tak przychylnie jak my, widać, że są partie, które będą wzywały do bojkotu. Podchodzimy przychylnie, choć bez entuzjazmu – mówił Adam Bielan w Salonie politycznym Trójki.

– Jeśli prezydent mówi, że pewne rzeczy trzeba z nim uzgadniać, to też zastrzegamy sobie, że w pewnych sprawach też trzeba konsultować większość parlamentarną – dodał Bielan dopytywany przez Beatę Michniewicz.

 

Mucha: Wiemy, że nie ma już tematu związanego z rezygnacją ze skargi nadzwyczajnej

– [Prezydent] jest zaangażowany [w negocjacje z KE ws. sądownictwa]. Jesteśmy w bieżącym kontakcie. Przedwczoraj rozmawiałem, dwa dni temu z ministrem Czaputowiczem, dwa dni temu w Brukseli była minister Surówka-Pasek wraz z dyrektor z biura prawa i ustroju. Tutaj prezydent na bieżąco ma informacje, wiedzę, wspiera rząd w tym procesie negocjacyjnym. Pani minister bezpośrednio w Brukseli także w rozmowie z przewodniczącym Timmermansem przedstawiała argumentację. Wiemy, że nie ma już tematu związanego z rezygnacją ze skargi nadzwyczajnej. Dla nas jest kluczowe, aby ta ważna instytucja prawna, zawarta w ustawie o SN, pozostała elementem polskiego porządku prawnego – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w Poranku Siódma9. Jak dodał, jest przekonany, że są duże szanse na zakończenie sporu w maju.

 

Mucha: Scenariusz odrzucenia referendum wydaje mi się niezwykle mało prawdopodobny

– Mnie się nie wydaje prawdopodobne czy możliwe, żeby senatorowie podjęli tego rodzaju decyzję, że w stosunku do propozycji prezydenta, który chce się zwrócić do narodu ws. materii konstytucyjnej, oni nie akceptują takiej propozycji referendalnej. Oczywiście mogą [teoretycznie nie zaakceptować], ale wydaje mi się, że byłaby to decyzja zaskakująca. Wydaje mi się niezwykle mało prawdopodobny [taki scenariusz] – mówił Paweł Mucha w rozmowie z Marcinem Fijołkiem w Poranku Siódma9.

– Wydaje mi się, że jeżeli prezydent tego rodzaju projekt postanowienia skieruje, to będziemy mieli przychylną decyzją Senatu – dodał prezydencki minister.

300polityka.pl

STAN GRY: Karnowski: Droga PAD bardziej równoległa wobec PiS niż czysto pisowska, Sondaż SE: Tusk liderem opozycji, Schetyna 2% wskazań, Majmurek: Kandydaci PiS mogą zamieszać

— SONDAŻ SE – TUSK LIDEREM OPOZYCJI, SCHETYNA 2%:

Donald Tusk 42%

Robert Biedroń 23%

Paweł Kukiz 15%

Władysław Kosiniak-Kamysz 6%

Katarzyna Lubnauer 4%

Grzegorz Schetyna 2%

Badanie przeprowadzono w dniach 27-29 kwietnia 2018 r., na próbie 1110 dorosłych Polaków.
http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/sondaz-se-i-sepl-jednak-tusk-liderem-opozycji_1052489.html

— PATRYK JAKI O WARSZAWIE ZAWŁASZCZONEJ PRZEZ PO, JEST JUŻ PROJEKT NOWELIZACJI USTAWY O SN – 300LIVEhttp://300polityka.pl/live/2018/05/04/

— JAKUB MAJMUREK O TALII PIS-OWSKICH JOKERÓW, KTÓRA NAMIESZA W POLITYCE: “ Pamiętajmy jednak, że Jaki naprawdę wydaje się gotowy do bardzo ostrej walki o stolicę, a kolejne odsłony afery reprywatyzacyjnej z pewnością mu pomogą. Wybory w stolicy – ze względu na polityczną wagę Warszawy – mogą też najwięcej zmienić w polskiej polityce. Jeśli lewicy uda się dogadać i wystawić zdolnego do poważnej walki kandydata (np. Jana Śpiewaka) może to radykalnie zmienić jej szanse w następnych wyborach – do parlamentów europejskiego i krajowego. Dobry wynik Trzaskowskiego przyspieszy pewnie pokoleniową zmianę w PO. Zwycięstwo Jakiego może rozpocząć rozpadowe procesy w tej partii. Paradoksalnie, Jaki w warszawskim ratuszu to także szalenie ryzykowny scenariusz dla obozu Zjednoczonej Prawicy. Duet Ziobro-Jaki z tym drugim na czele stolicy będzie po prostu za silny, by mogła utrzymać się dotychczasowa równowaga w obozie władzy. Jak słaba nie byłaby talia PiS-owskich kandydatów na prezydentów w Polsce wielkomiejskiej, to nie zdziwmy się, gdy sporo namiesza w krajowej polityce”. https://opinie.wp.pl/jakub-majmurek-talia-pelna-jokerow-6247406556984961a

— DUDA ATAKOWANY PRZEZ KOMPLEKSY I ZAZDROŚĆ – pisze Michał Karnowski: “Mam teorię, dlaczego Andrzej Duda jest tak wściekle atakowany przez obóz III RP, nawet wtedy, gdy jego polityczna droga jest już bardziej równoległa wobec Prawa i Sprawiedliwości niż czysto pisowska. Chodzi o rzecz najprostszą na świecie: kompleksy i zazdrość. Bo prezydent wskazany przez nich, pięknych i bogatych, miał ogromne deficyty kindersztuby, klasy, a nawet znajomości języka polskiego. Ten swobodnie porusza się po światowych salonach, godnie reprezentuje Rzeczpospolitą. Bo tamten prezydent szybko utracił więź ze zwykłymi Polakami, a ten może z podniesionym czołem pojechać w każdy zakątek kraju. I wreszcie najważniejsze: tamten rację stanu widział w bierności i uległości wobec ościennych potęg, ten dostrzega konieczność stałego podnoszenia siły państwa polskiego. Samodzielnej siły”.

— KARNOWSKI PRZYZNAJE, ŻE KILKA RAZY NIE ZGADZAŁ SIĘ Z PREZYDENTEM: “Kilka razy się z prezydentem poważnie nie zgadzałem, ale to nie zmienia tej generalnej oceny. Andrzej Duda stoi po stronie reformatorów państwa polskiego, w tym fundamentalnym sporze między patologiami III RP a nadzieją na lepszą Polskę, jest po właściwej stronie”.

— KARNOWSKI W KONTRZE DO SAMOZADOWOLENIA I ZŁOTEGO WIEKU KOMOROWSKIEGO: “Prezydent Andrzej Duda ma tutaj rację: testamentem Konstytucji 3 Maja nie jest bierność i uległość wobec potęg ościennych, ale działanie na rzecz siły państwa polskiego. Nie samozadowolenie z siebie („złoty wiek” wedle Komorowskiego), ale ciągły niepokój, że robimy za mało. Nie oczekiwanie na oklaski, ale podejmowanie działań, które uznaje się za konieczne, choćby niosły nieprzyjemności. A przede wszystkim: wysiłek reformatorski, bo tylko ludzie próżni i niemądrzy mogą twierdzić, że Rzeczpospolita Polska jest w stanie idealnym”. https://wpolityce.pl/polityka/392787-to-prezydent-duda-dobrze-odczytuje-testament-konstytucji-3-maja-ona-byla-walka-o-reformy-przeciw-patologiom

— DLA MAFII REPRYWATYZACYJNEJ PLATFORMA MIAŁA CZAS A NA ŻŁOBKI I PRZEDSZKOLA JUŻ NIE – PATRYK JAKI W SE: “PO Rafała Trzaskowskiego rządzi stolicą 12 lat. A jako szef kampanii HGW ponosi szczególną odpowiedzialność. Dla mafii reprywatyzacyjnej ta administracja zawsze miała czas, a na żłobki i przedszkola już nie. Podobnie jak na obwodnicę i kolejne mosty. Przez 12 lat? To co robili?! Z Rafałem Trzaskowskim jest inny problem. On nie rozumie samorządu. Ja byłem dwie kadencje radnym. I w samorządzie chcę rozwiązywać konkretne problemy mieszkańców, a nie zajmować się ideologią. Jego programem jest 12 lat rządów PO w Warszawie. Nigdy w życiu nie chciałbym tego kopiować! Wręcz przeciwnie. I jeżeli mój szanowny konkurent mówi o żłobkach i rozwiązaniu problemów warszawiaków, to pytam, dlaczego nie rozwiązali ich przez 12 lat? 12 lat to za mało czasu?! Ile potrzebują? Może 48 lat?”

— JAKI RYSUJE RÓŻNICĘ POMIĘDZY PRAGMATYCZNYM MIASTEM A ZIDEOLOGIZOWANĄ WIZJĄ TRZASKOWSKIEGO: “Po prostu będę sobą. I w samorządzie nie powinno być ideologii. To jest różnica pomiędzy mną a Rafałem Trzaskowskim. Ja chcę pragmatycznego miasta dla wszystkich, on chce zideologizowanego”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/jaki-dla-se-mieli-czas-na-reprywatyzacje-nie-mieli-na-zobki_1052488.html

— NIE JESTEM UWIKŁANY W LOKALNE UKŁADY – mówi Kacper Płażyński onetowi: “Jestem młodym adwokatem, pracowałem w renomowanych kancelariach w Trójmieście. Myślę, że przez ostatnie dwa lata mojego zaangażowania społecznego, udowodniłem, że potrafię być z jednej strony bezkompromisowy a z drugiej skuteczny w pomaganiu mieszkańcom. To co mnie wyróżnia od obecnego prezydenta, to fakt, iż ja nie jestem uwikłany w lokalne układy”.

— UŁATWIAĆ ŻYCIE WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM, NIE TYM Z OTOCZENIA ADAMOWICZA – MÓWI PŁAŻYŃSKI: “Zamierzam upomnieć się o tych ludzi, o których żadna władza w Gdańsku w ostatnich 20 latach się nie upominała. Zależy mi na tym, by stawać po stronie mieszkańców w często nierównej walce z bardzo dużymi grupami interesów i z często nierzetelnymi urzędnikami. Od tego powinni być liderzy polityczni, aby ułatwiać życie wszystkim mieszkańcom, nie tylko wybranym z bliskiego otoczenia obecnego prezydenta”. https://trojmiasto.onet.pl/kacper-plazynski-prezydent-adamowicz-jest-uwiklany-w-lokalne-uklady-ja-tego-bagazu/4d5472m

— PIĘĆ REDAKCJI INTERNETOWYCH O RÓŻNYCH POGLĄDACH INAUGURUJE PROJEKT SPIĘCIE: “Klub Jagielloński, Magazyn Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i Nowa Konfederacja będą co kilka tygodni wybierać nowy temat do dyskusji, a pięć powstałych w jej ramach tekstów będzie publikowane naraz na wszystkich pięciu portalach. Trud rozmowy niesie ze sobą nadzieję na odtworzenie tkanki łącznej, której tak mało jest ostatnio w społeczeństwie”. http://jagiellonski24.pl/2018/05/03/piec-redakcji-o-roznych-pogladach-inauguruje-projekt-spiecie/

— ROMAN GRACZYK UWAŻA, ŻE POKONANIE PIS NIE JEST NIEMOŻLIWE: “Naturalnie, przed opozycją jest jeszcze wiele pracy. Ale ta sytuacja pokazuje, że pokonanie PiS-u w uczciwych wyborach nie jest niemożliwe. Tu nasuwa się pytanie, czy obecne otoczenie instytucjonalne (zmiany w prawie wyborczym, nachalna propaganda prorządowa w „mediach publicznych” i parę innych) pozwalają na przeprowadzenie uczciwych wyborów. Mam co do tego poważne wątpliwości, ale o tym napiszę innym razem”. http://fakty.interia.pl/opinie/graczyk/news-czy-pis-moze-przegrac,nId,2576727

— WITOLD JURASZ WSPOMINA JAK SIKORSKI KAZAŁ MU ZDJĄĆ ORZEŁKA: “Dyplomaci wielu państw noszą w klapie marynarki miniaturki herbów, a czasem flagi swoich krajów. Gdy pracowałem w Moskwie Francuzi i Amerykanie nosili miniaturkę flagi, Węgrzy herb. Pewnego dnia, gdy kierowałem polską ambasadą na Białorusi, przebywając na urlopie w Polsce, w Empiku zauważyłem w Empiku stoisko Mennicy Państwowej. Pomiędzy wieloma kolekcjonerskimi monetami leżał też posrebrzany orzełek. Kupiłem 50 sztuk i podarowałem każdemu z pracowników ambasady. Niedługo później w MSZ zwrócono mi uwagę, że naruszam tym dress code, który – ku mojemu zdumieniu – zakazywał noszenia orła w klapie. Wiele lat później opisałem powyższą historię na Facebooku. Radosław Sikorski publicznie zarzucił mi wówczas kłamstwo, twierdząc, że takiego zakazu nigdy nie wydano. Dopiero skan zarządzenia wydanego przez mianowanego przez R. Sikorskiego Dyrektora Generalnego MSZ przekonał go, że pochopnie zarzucił mi kłamstwo i uprawianie pisowskiej propagandy. Gdy chodziłem z obiegówką w MSZ nadgorliwy urzędnik (tych zawsze jest sporo) również kazał mi zdjąć orzełka”. https://www.reo.pl/witold-jurasz-orzel-w-klapie-i-w-sercu/

— POLITYKA O LOT: CZY MILCZARSKI ZROZUMIE, ŻE ESKALACJA MOŻE POWAŻNIE ZAGROZIĆ LINII: “Michael O’Leary, równie radykalny i wolnorynkowy prezes Ryanaira, w zeszłym roku zderzył się z pierwszą w historii linii groźbą masowych strajków. Zrozumiał, że musi się wycofać, uznał istnienie związków, zapowiedział odejście od umów cywilnoprawnych i poprawę warunków zatrudniania. Pytanie, czy Milczarski również jest w stanie zrozumieć, że eskalacja może poważnie zagrozić kondycji linii. I czy, po pierwsze, zechce wrócić do rozmów, a po drugie, czy związkowcy zgodzą się je wznowić bez zmiany prezesa”. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/rynek/1747434,1,w-locie-wojna-to-grozne-dla-pasazerow-i-gospodarki.read

— STRAŻNIK KONSTYTUCJI POSZUKIWANY – Paweł Wroński w GW: “Niestety, z roli strażnika konstytucji pan się nie wywiązał. Wziął pan udział w demolowaniu i ośmieszeniu instytucji, która o konstytucyjności aktów prawnych orzeka – Trybunału Konstytucyjnego. Między innymi za pana sprawą o Polsce mówi się jako o kraju demokracji upadającej. To bolesne tym bardziej, że w 1980 i w 1989 roku za sprawą „Solidarności” Polska dla świata była „pochodnią wolności”.

— ANI ZIĘBI ANI GRZEJE – Wroński o referendum: “Projekt referendum to kolejna rozgrywka w obozie władzy, która większości społeczeństwa ani ziębi, ani grzeje. Pozbawiony jest bowiem elementu odpowiedzialności – najważniejszego czynnika, który oddziela politykę poważną od niepoważnej”. http://wyborcza.pl/7,75398,23353205,panie-prezydencie-polacy-przede-wszystkim-zasluguja-by-obecna.html

— TOMASZ PIETRYGA O REFERENDUM – pisze w RZ: “Sprawa pozostaje otwarta, jednak nawet gdyby nie udało się zbudować odpowiedniego poparcia społecznego, trudno będzie mówić o porażce prezydenta. Taką polityczną klęską może być nieuchwalenie obiecanej ustawy dla frankowiczów, a nie fundamentalnych zmian, które siłą rzeczy wymagają szerokiego społeczno-politycznego porozumienia, jakie nigdy nie będzie wynikiem woli jednej osoby”. http://www.rp.pl/Opinie/305039962-Proba-konstytucyjna—komentuje-Tomasz-Pietryga.html

— ZANOSI SIĘ NA OBNIŻENIE EMOCJI – Tomasz Bielecki w GW: “Zanosi się raczej na obniżenie temperatury. Czaputowicz mówił, że celem rozmów jest zakończenie postępowania z artykułu 7. Choć wedle naszych rozmówców w Brukseli sporym osiągnięciem byłoby zawieszenie tego postępowania w maju lub czerwcu, Polska w ramach ugody miałaby się zgodzić na dalsze monitorowanie „łącznego efektu” zmian sądowych z ostatnich dwóch lat na praworządność. Komisja domaga się jeszcze m.in. nieskracania kadencji I prezes Sądu Najwyższego oraz rezygnacji z emerytalnej czystki wśród sędziów Sądu Najwyższego. Na stole negocjacyjnym są jeszcze inne kompromisowe postulaty Komisji, których nie udało nam się poznać”. http://wyborcza.pl/7,75399,23353798,polska-znow-troche-ustepuje-brukseli.html

— SŁONY RACHUNEK ZA ŁAMANIE DEMOKRACJI– jedynka GW.

— JAKA PRAWORZĄDNOŚĆ TAKI BUDŻET – Witold Gadomski w GW: “Dla PiS propozycja Komisji będzie znacznie większym problemem. Z jednej strony niektórzy politycy – być może także premier – będą akcentować wolę kompromisu, chęć zmiany przyjętych ustaw zagrażających niezależności sądów, akceptację unijnej polityki klimatycznej, bardziej elastyczną postawę wobec przyjmowania imigrantów. Z drugiej zaś – PiS-owscy jastrzębie mogą uznać, że Bruksela daje pretekst dla polexitu. Pójdą do wyborów pod hasłem obrony niezależności przed dyktatem Unii, będą nakręcać nacjonalistyczną histerię, mówić o katolickiej Polsce będącej opoką przed europejskim nihilizmem”.

— TAK CIERPI KACZYŃSKI – jedynka Faktu:“Ze zdrowiem prezesa Prawa i Sprawiedliwości nie jest najlepiej. Chore kolano dokucza Jarosławowi Kaczyńskiemu już tak mocno, że zmuszony jest poruszać się o kulach. Problemy zdrowotne to u prezesa PiS nic nowego. Czy teraz, gdy mamy już niezbity dowód na to, że Kaczyński ma duże kłopoty z chodzeniem, możemy spodziewać się, że nieco zwolni tempo?” https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/tylko-w-fakt24-jaroslaw-kaczynski-o-kulach/ky2xks9

— MICHAŁ SUTOWSKI POLEMIZUJE Z PESYMISTYCZNĄ WIZJĄ JANA SOWY DOTYCZĄCĄ NOWEJ LEWICY: “Być może – obok krakowskich konserwatystów – Sowa utrzymuje też kontakt z Duchem Dziejów i to on właśnie mu podpowiedział, że ludzi skłonnych poprzeć partię progresywną zarówno pod względem ekonomicznym, jak i obyczajowym znajdzie się dziś w Polsce akurat 3 procent. Znów, filozofowie (zwłaszcza kontynentalni) nie zawsze przejmują się empirią, ale jednak warto przypomnieć, że w 2015 roku dość postępowe („liberalno-lewicowe”) programy miały i Razem, i Zjednoczona Lewica. Łącznie otrzymały 11 procent głosów – bez premii za jedność, z pamięcią kompromitacji Magdaleny O. z jednej i małą rozpoznawalnością z drugiej strony”. http://krytykapolityczna.pl/felietony/michal-sutowski/krakowskim-defetystom-mowimy-stanowcze-nie/

— GW O PROBLEMACH CENTRÓW HANDLOWYCH: “Jesienią i zimą tego roku centra handlowe zamiast zakupami zaczną kusić klientów imprezami. W planach są koncerty, imprezy dla dzieci, turnieje sportowe etc. Jakkolwiek dziwnie by to brzmiało – to efekt polityki PiS”. http://wyborcza.pl/7,155287,23342870,centra-handlowe-maja-klopoty-cierpia-przez-zakaz-handlu-w-niedziele.html

— ANNA GODZWON W PORUSZAJĄCEJ ROZMOWIE RIGAMONTI X 2 O ZWYCIĘSKIEJ WALCE Z UZALEŻNIENIEM OD ALKOHOLUhttp://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1121369,anna-godzwon-o-alkoholizmie-wywiad-rigamonti.html

300polityka.pl

 

 

 

%d blogerów lubi to: