Kolano Kaczyńskiego jak klejnoty Korony Brytyjskiej chronione przez Jasiów Fasolów

Kolano Jarosława Kaczyńskiego zaprowadziło go do szpitala. Za kolanem prezesa poszła polityka, a w każdym razie sprawujący władzę. Media donoszą, że po błogosławieństwo przybywają do szpitala przy Szaserów wszystkie najważniejsze aktualnie osoby w państwie – z premierem Mateuszem Morawieckim włącznie.

Podobno też przybył na Szaserów prezydent Andrzej Duda, który w odleglości 100 metrów od prezesa robił przegląd garnituru zębów, bo te ponoć go bolały. Interesująca może być ze względów sensacyjnej narracji odpowiedź na pytanie: jakimi kanałami Duda dostał się do prezesa, bo kolano Kaczyńskiego lezy w innym budynku, a Duda otwierał buzię przed stomatologiem w jeszcze innym bloku.

W piątek po południu doszło do bezprecedensowego aktu zamknięcia przez policję na ponad pół godziny wszystkich bram i furt na teren szpitala przy Szaserów. Pacjenci i odwiedzający zostali odprawieni z kwitkiem.

Nigdy do podobnej sytuacji nie doszło wokól terenu Białego Domu w Waszyngtonie. Donaldowi Trumpowi nie zaświtałaby nawet myśl, aby doszło do takiego aktu, jak w Warszawie wokół szpitala przy Szaserów, nawet w sytuacji, iż w przebraniu do Gabinetu Owalnego miałaby przedostać się Stormy Daniels.

Kaczyński w odgradzaniu się od społeczeństwa ma praktykę godną Kim Ir Sena, czy też jego następcy Kim Dzong Una. Tysiące policjantów i setki metrów barierek chronią go na miesięcznicach, do Sejmu wchodzi w otoczeniu zgrai ochraniających osiłków, którzy kosztuja przeszło milion zł rocznie. Klejnoty Korony Brytyjskiej nie mają takiej ochrony, o czym mogliśmy się przekonać w filmie z Jasiem Fasolą.

Obywatele RP wraz ze społeczeństwem obywatelskim wygrali na Krakowskim Przedmieściu, nie ma już barierek i tysięcy policjantów podczas miesięcznicy. Właśnie funkcjonariusze przenieśli się na Szaserów. O jakie klejnoty prezesa chodzi, bo przecież nie o chore kolano?

Na co choruje państwo? Wiem, co szwankuje prezesowi, jakie braki wykazują Morawiecki i Duda, ale cała ojczyzna upadła na głowę?  Nie wierzę!

 

 

Opozycja przebiła szklany sufit. Przełom w wojnie psychologicznej z PiS

Opozycja przebiła szklany sufit. Przełom w wojnie psychologicznej z PiS

Fot.: Platforma Obywatelska RP

W politycznej wojnie psychologia odgrywa olbrzymią rolę. Aby wygrać nie wystarczy bowiem mieć dobry program i wiarygodnych kandydatów. Do zwycięstwa potrzebna jest jeszcze wiara wyborców, że dane ugrupowanie może zwyciężyć. Brak tego przekonania z jednej strony wprowadza poczucie zmarnowanego głosu, a z drugiej braku potrzeby mobilizacji wyborczej, ponieważ i tak nic się nie zmieni. Z tego właśnie powodu duże partie polityczne mają zawsze przewagę nad małymi, wobec których często wysuwa się takie wątpliwości. Jednak w ciągu ostatnich dwóch lat opisane zjawisko dotknęło polska politykę o wiele szerzej, zarażając całą, przez długi czas pogrążoną w chaosie, opozycję parlamentarną. Miesiącami PiS budował narracje, że nie ma z kim przegrać, a liczne były głosy, że partie PO i .N, skłócone, bez programu i wizji, są w zasadzie do niczego i nie mają szans stawić realnie czoła PiS. Wyborcy mają bowiem tendencję do trzymania z silnymi.

Opozycja mierzyła się zatem ze szklanym sufitem, którego nie potrafiła pokonać. Sytuacja uległa jednak właśnie przełomowej zmianie. Już samo zjednoczenie PO i .N wzmocniło poparcie Zjednoczonej Opozycji ponad rozbite sondażowe wyniki obu partii, jednak wciąż wiele brakowało do psychologicznej granicy przełamania sondażowej dominacji Zjednoczonej Prawicy. Ten historyczny moment został właśnie osiągnięty. W najnowszym sondażu IBRIS w przypadku wyborów do Europarlamentu Zjednoczona Prawica przegrałaby walkę ze Zjednoczą Opozycją. Koalicja Obywatelska cieszyłaby się poparciem na poziomie 38,8% podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość 38,4%. W przypadku wyborów do Sejmu PiS zachowałby minimalne prowadzenie 36,9 do 33,4%, ale dla mitu partii niezwyciężonej nie stanowi to żadnego ratunku. Nie ma tu także znaczenia minimalna różnica wyników, ponieważ złamano wizerunek PiS jako niekwestionowanego lidera sondaży. To olbrzymia słabość, która daje potężny zastrzyk energii opozycji, a równocześnie pogłębia spadek morale w szeregach polityków obozu władzy jak i ich wyborców. Rosnąca frustracja w PiS i ostatnie pasmo niepowodzeń tworzą zaś nerwową atmosferę, gdzie jeden błąd zaczynają generować kolejne, tworząc pętlę, z której rządzącym coraz trudniej się wyrwać. Role na naszych oczach się odwracają, PiS budując narrację o 50% poparcia postawił poprzeczkę bardzo wysoko, przez co jego obecne notowania są odbierane jako olbrzymia słabość. Dziś to rządzący znaleźli się w pułapce, w której była jeszcze niedawno opozycja. Wszyscy oponenci dobrej zmiany i silne grupy nacisku wyczuły słabość rządu, co sprawia, że jeśli nawet premier rozwiąże kryzys wokół protestu opiekunów osób niepełnosprawnych, to nie minie dużo czasu zanim na horyzoncie wybuchnie kolejna afera.

Starcie polityczne przybrało zatem właśnie formę konfliktu dwóch zbliżonych siłą obozów. Powstanie takiej sytuacji w momencie, kiedy Koalicja Obywatelska nie przedstawiła jeszcze jasnej wizji na Polskę oznacza, że partia rządząca w końcu osiągnęła stadium formacji wśród wyborców skompromitowanej. Jest to bardzo zła wiadomość dla Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ raz utraconą wiarygodność bardzo trudno odzyskać.

Źródło: fakt.pl

crowdmedia.pl

Na pół godziny zamknięto szpital przy ul. Szaserów. Policja wpuściła tylko auta SOP

Pacjenci i odwiedzający, którzy chcieli w piątek po południu wejść na teren szpitala przy ul. Szaserów, zostali odprawieni z kwitkiem. Na polecenie policji zamknięto wszelkie bramy i furtki na teren szpitala.

Informację o zablokowaniu wszelkich wejść na teren szpitala przekazali WP wściekli pacjenci, którzy nie mogli skorzystać z usług medycznych. Czekali ponad pół godziny przed bramkami do szpitala i nie wiedzieli, co się dzieje.

– Wpuścili tylko auta Słuzby Ochrony Państwa. Nam tłumaczą, że bramki zamknięto na polecenie policji – informowali nas pacjenci, którzy chcieli dostać się do szpitala.

„Pewnie Kaczyńskiego wywożą. Skandal taki cyrk robić” – komentowali wściekli ludzie.

Próbowaliśmy skontaktować się z rzecznikiem szpitala. Niestety, na razie bezskutecznie.

wp.pl

Rafalska kolejny raz u protestujących w Sejmie. Nowej propozycji brak

Rafalska kolejny raz u protestujących w Sejmie. Nowej propozycji brak

Minister pracy Elżbieta Rafalska kolejny raz przyjechała do Sejmu, by spotkać się z protestującymi. Mówiła m.in., że Senat przyjął dwie ważne ustawy (dot. renty socjalnej i dodatku rzeczowego) i czekają one tylko na podpis prezydenta. Z kolei protestujący stwierdzili, że będą tak długo protestować, aż wywalczą postulowane 500 zł. Rafalska nie przedstawiła nowej propozycji.

300polityka.pl

STAN GRY: Szułdrzyński: Bój o Warszawę coraz bardziej przypomina starcie Komorowski–Duda z 2015, Petru: Potrzebny jest nowy projekt społeczno-liberalny


300polityka.pl