Tym: „Słuchałem wywodów Zolla… Są takie stopnie opętania, które mnie przerażają. Jak tu nie rumienić się ze wstydu?”

Piotr Markiewicz, 27.12.2013
Stanisław Tym, Andrzej ZollStanisław Tym, Andrzej Zoll (Fot. AG)

„Słuchałem wywodów byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Zolla o różnicy między płodem a dzieckiem poczętym (lub odwrotnie) i aż mnie korciło, by spytać, czy profesor zna jakieś dziecko niepoczęte?” – pisze w najnowszej „Polityce” Stanisław Tym.
Tym odnosi się do wypowiedzi prof. Zolla, który w ostatnim tygodniu próbował tłumaczyć w mediach, co proponuje obecnie Komisja Kodyfikacyjna prawa karnego. A chodzi o kontrowersyjną koncepcję zakładającą zaostrzenie kar za aborcję i wprowadzenie pojęcia „dziecka poczętego”. – Moim zdaniem ochrona życia człowieka od początku powinna być wartością uniwersalną – mówił Zoll m.in. w Radiu TOK FM.

Po różnych wystąpieniach b. prezesa Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Tym komentuje w najnowszej „Polityce”. „Aż mnie korciło, by spytać, czy profesor zna jakieś dziecko niepoczęte?” – pisze Tym. „Przy okazji błagam, aby mi nie odpowiadał, bo są takie stopnie opętania, które mnie przerażają” – dodaje publicysta.

„Jak tu nie rumienić się ze wstydu?”

„Aby przybliżyć nam sytuację, w której kobieta powinna być skazana, wyżej wymieniony wybitny prawnik dał przykład: jeśli przyszła matka wypije całą butelkę – to do więzienia” – kontynuuje komentator „Polityki”. I pyta retorycznie: jak tu się nie rumienić ze wstydu, słysząc takie rzeczy od członka Komisji Kodyfikacyjnej?

We wtorek prof. Zoll bronił w TOK FM komisję przed krytyką: – My nie wprowadzamy żadnego rozszerzenia karalności za aborcję – przekonywał. – Ta propozycja ma inny sens: chcemy przede wszystkim wprowadzić ochronę dziecka poczętego, zdolnego do samodzielnego życia poza organizmem matki nie przed działaniami aborcyjnymi, ale przed zachowaniami ze strony osób trzecich, w szczególności zachowaniami, które prowadzą do nieumyślnego spowodowania śmierci takiego dziecka – mówił.

Poglądy członków komisji?

O tym, że Komisja kodyfikacyjna składa takie propozycje poinformowała „Gazeta Wyborcza”. Wg koncepcji komisji, kobieta powinna odpowiadać za „spowodowanie śmierci dziecka poczętego”. Lekarz – za uszkodzenie jego ciała, nawet jeśli byłoby to w ramach diagnozowania lub leczenia. W nowym prawie aborcyjnym ograniczyłoby się wskazania do aborcji, a „dziecko poczęte zdolne do samodzielnego życia” zrównało w ochronie z człowiekiem urodzonym.

Jednak wg wiceministra sprawiedliwości Wojciecha Węgrzyna, projekty komisji to „dokumenty będące poglądami jej członków”. – Faktycznie w jednym z nich przedstawiła ministrowi projekt zmian omawianych artykułów, ale minister po zapoznaniu się z tymi opiniami nie skorzystał z możliwości skorzystania z nich. Absolutnie zaprzeczam, żeby trwały prace nad zmianami przepisów związanych z trybem ścigania gwałtu oraz przestępstw aborcyjnych – zapewniał wiceminister.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s