Wyludniające się Kościoły są sygnałem do rozliczenia tej instytucji

Wierni w coraz mniejszej ilości odnajdują się w kościołach. Nawet tak szczególna okazja jak Pasterka bożonarodzeniowa nie gromadzi w światyniach tłumów katolików, jak jeszcze kilka lat temu. Z niejakim zdziwieniem odkrył to w swojej parafii Krzysztof Ziemiec, prezenter reżimowej telewizji – dawniej publicznej.

Nawet posunął się dalej, bo oświadczył na Tweeterze, iż „dużo pracy przed nami, aby wizja Kościoła katolickiego, jaką nakreślił przed nami Benedykt XVI, nie wypełniła się na naszych oczach”. Poprzedni papież prorokował o wyludnianiu się kościołów.

Polski Kościół i tak to czeka, choć i w tym jesteśmy zapóźnieni. Z Ziemcem jest ten kłopot, iż nie wie, jaką misję ma wypełniać: być prezenterem, czy apologetą polskiego Kościoła? Gdyby ten prezenter trzymał się przynajmniej jedynego przykazania, nie głosić fałszywego świadectwa, to nie miałby kłopotów natury etyczno-zawodowej.

Jak pisał wybitny myśliciel ksiądz Józef Tischner (dla dzisiejszych kapłanów i wszelakich Ziemców: lewak): „Religia jest dla mądrych, a jak ktoś jest głupi i chce być głupi, nie powinien do tego używać religii, nie powinien religią swojej głupoty zasłaniać”.

Nie wymagam od Ziemców mądrości (bo ta właściwość nigdy ich nie dotknie), tylko uczciwości, wszak nawet kler polskiego Kościoła uważa, że kłamstwo jest grzechem, zaś w telewizji reżimowej (dawniej publicznej) króluje kłamstwo i nazwać TVP Świątynią Grzechu nie jest żadna rewelacją socjologiczną, dlatego ta świątynia też się wyludnia (ma coraz gorszą oglądalność).

A czym zasłaniają się książęta polskiego Kościoła? Abp Leszek Sławoj Głódź –  jeden z wiekszych grzeszników na łonie Kościoła – stosuje starą psychologiczną sztuczkę: wyparcie. Świadome to kłamstwo, czy też nie, w każdym razie ten człowiek nie przyjmuje do wiaodmości, że ks. Henryk Jankowski był wstrętnym pedofilem i uważa to za manipulację „środowisk wrogich Kościołowi”.

Więc Głódź nie może być zdziwony, gdy na pasterce oglądał dużo mniejszy tlum wiernych niż kilka lat temu. Głódź nie dorównuje innemu arcybiskupowi, poznańskiemu metropolicie Stanisławowi Gądeckiemu. Ten nie dość, że uważa, aby ofiary pedofilii kleru przyjęły gwałty na sobie za „część ciepienia za Kościół, to na pasterce wygłosił kolejne brednie, mianowicie uznał, że „szacunek dla dla tych, którzy nie są chrześcijanami” jest miękkim totalitaryzmem.

Gądecki ma za złe szkołom, że nie wystawiane są jasełek, a podczas spotkań świątecznych uczniowie i nauczyciele nie dzielą się opłatkiem. Pedofilia jest zbrodnią fizyczną na dzieciach, a indoktrynacja chrześcijańska jest zbrodnią na wnętrzu nieletnich. Muszą to w pierwszym rzędzie zrozumieć polscy politycy, którzy są współodpowiedzialni za to, że kler dopuszcza się zbrodni na młodych Polakach i za to nie odpowiada. Taki oto michałek z podręcznika do katechezy sygerujący uczniom następujący tok postępowania: “postaraj się zaoszczędzić pieniądze, nie kupując sobie ulubionych słodyczy. Złóż je w ofierze na tacę w czasie najbliższej mszy świętej“.

Kler katolicki i tak poniesie odpowiedzialność za swoje niecne czyny, to jeszcze przed nami, prędzej czy później dojdzie do powstania  komisji państwowej, jak w tylu krajach na świecie – i wówczas kościoły zupełnie opustoszeją. Na razie Głódź, Gądecki i ich pomagierzy Ziemcowie zasłaniają sie religią, która powinna zapewniać człowiekowi potrzebe metafizyki, ale w Polsce służy materialności.

Każdy człowiek jest religijny, jak pisał najwybitniejszy znawca religii świata Mircea Eliade. Nie jest to jednak tożsame z potrzebą religii sensu instutucjonalnego. Potrzebę metafizyczną może wypełnić medytacja – coraz powszechniejsza – zastępująca intelektualnie przestarzałe i niestrawne instytucje religijne. A chrześcijaństwo – cytat za: Yuval Noah Harari, aktualnie jeden z najbardziej wpływowych intelektualistów – „było najbardziej nietolerancyjną i brutalną religią na świecie”. Islam w tym kontekście to betka.

Przed politykami polskimi dużo pracy, aby osądzić Kościół katolicki i odseparować go od polityki, bo grozi nam zapaść nie tylko moralna i aksjologiczna, z którą demokracje zachodnie jakoś sobie poradziły.

 

 

* **

Polski kościół znany jest z tego, że lubi się mocno angażować w życie społeczno-polityczne w naszym kraju. Nie ma praktycznie tematu ze sfery publicznej, w którym nasi hierarchowie nie mieliby czegoś ważnego do powiedzenia. Biada temu, kto spróbuje nacisnąć kościołowi na odcisk. Osoba taka może być pewna, że organizacja czarnych panów w sutannach nie odpuści mu żadnej zniewagi lub ataku na interesy kościoła.

Tym razem jednak temat, który chcemy poruszyć, jest z pozoru bardziej zabawny, choć po dokładnym przyjrzeniu się materii może się okazać, że takie sianie fermentu w umysłach młodych ludzi jest bardziej groźne od kolejnych datków, przekazywanych na Ojca Rydzyka. Mowa o nowym podręczniku do katechezy, który służyć będzie nauczaniu religii w polskich szkołach. 

Znajdziemy w nim wiele “cennych rad”. Zdecydowanie najciekawszą z nich okazuje się jedno z zaleceń rubryczki “Wprowadź w życie”, które sugeruje uczniom następujący tok postępowania: “postaraj się zaoszczędzić pieniądze, nie kupując sobie ulubionych słodyczy. Złóż je w ofierze na tacę w czasie najbliższej mszy świętej“.

Trzeba przyznać, że logika proponowana przez podręcznik do Katechezy jest niezwykle pokrętna. Dzieci namawiane są do oszczędzania pieniędzy, poprzez niekupowanie ulubionych słodyczy, by następnie przekazać te środki na tacę w kościele. Gdzie tu dla młodego człowieka jest oszczędność?

Może zamiast napychać sakwy kościołowi, lepiej żeby młodzi wydali jednak pieniądze na coś dla siebie. Niekoniecznie słodycze, bo te ponoć są niezdrowe, ale np. zdrową przekąskę albo ciekawą gazetę. Rydzykowi i spółce do kolejnych Maybachów dokładać nie trzeba. Tu świetną robotę wykonują bezdomni…

 

 

Wesołych świąt. „Abp Gądecki do ofiary księdza pedofila: ‚Kościół potrzebuje cierpienia za swoją egzystencję.’ Zapowiedział także, że ofierze księdza pedofila, z którą ma zamiar się spotkać, przypomni, że ‚świat się nie kończy na grzechu’ „

Abp Głódź nawiązał też w swoim kazaniu pośrednio m.in. do sprawy ks. prałata Henryka Jankowskiego. W grudniu w „Dużym Formacie”, magazynie „Gazety Wyborczej”, opublikowany został reportaż „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, w którym zmarły w 2010 roku kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku został oskarżony m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Słowa pozdrowień kieruję do kapłanów, przewodników ludu Bożego, siewców Słowa Bożego. Dziękując za tę posługę, cichą, spokojną, niewidoczną, za świadectwo jednoczenia z Jezusem, za jedność z biskupem. A także za hart ducha – a często, kiedy godność kapłańska – zarówno żyjących, jak i zmarłych – przez środowiska wrogie Kościołowi stawiana jest pod pręgierzem oskarżeń, zarzutów, pomówień, często na wyrost, na oślep, dla medialnego także efektu– powiedział arcybiskup.

rmf24.pl

 

Abp Gądecki ostro o braku jasełek w szkołach, gender, aborcji i seksualizacji dzieci

Tomasz Cylka, 

– Miękki totalitaryzm stara się zmarginalizować chrześcijan i chrześcijaństwo w imię fałszywego szacunku dla tych, którzy nie są chrześcijanami. W ostatnim czasie nawet w Poznaniu w niektórych placówkach oświatowych podjęto próbę ograniczenia religijnej oprawy świąt, a dyrektorzy wyrazili zamiar spotkań świątecznych zamiast tradycyjnych jasełek oraz zamiar rezygnacji z dzielenia się opłatkiem w trakcie szkolnej wigilii, chociaż organizowanie w szkołach takich wydarzeń jak jasełka jest zgodne z polskim prawem – mówił abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański, podczas bożonarodzeniowej pasterki w katedrze.

Pasterka to tradycyjna msza św. odprawiana w bożonarodzeniową noc na pamiątkę wydarzeń sprzed ponad 2 tys. lat, kiedy to pasterze jako pierwsi usłyszeli wiadomość o narodzinach Syna Bożego. W Poznaniu abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, mówił m.in. o tym, że w szkołach zamiast jasełek organizowane są tylko spotkanie świąteczne. Potępił również gender, aborcję i liberalizm.

Miękki totalitaryzm marginalizuje chrześcijan

Wymieniając współczesne zagrożenia dla chrześcijaństwa, hierarcha zaczął w ten sposób: – Podobnie jak kiedyś, tak również dzisiaj Boże Narodzenie nie jest bajką dla dzieci, lecz odpowiedzią Boga na dramat ludzkości poszukującej prawdziwego pokoju. Prawdopodobnie chrześcijanie są największą grupą na świecie, liczącą 2,2 mld wiernych i stanowią 32 proc. światowej populacji. Co trzeci człowiek na świecie jest chrześcijaninem. Być może właśnie dlatego to nowoczesny miękki totalitaryzm, będąc dzięki swojemu materialistycznemu charakterowi ideą głęboko marksistowską, stara się usunąć wszelką myśl metafizyczną, a nawet samą obecność Boga – mówił abp Gądecki.

 

Arcybiskup Głódź na pasterce o sprawie ks. Jankowskiego. „Środowiska wrogie Kościołowi”

Joanna Wiśniowska, 

W swoim kazaniu podczas pasterki abp Sławoj Leszek Głódź nawiązał do sprawy ks. Jankowskiego oskarżonego o przemoc seksualną wobec dzieci i młodzieży.

Jak cytuje portal rmf24.pl, abp Sławoj Leszek Głódź podczas pasterki w gdańskiej Katedrze Oliwskiej skierował pozdrowienia do „kapłanów, przewodników ludu Bożego, siewców Słowa Bożego”.

CZYTAJ RÓWNIEŻCo z komisją w sprawie ks. Jankowskiego? Ekspert: „To jest nierealne”

– Dziękując za tę posługę, cichą, spokojną, niewidoczną, za świadectwo jednoczenia z Jezusem, za jedność z biskupem. A także za hart ducha – a często, kiedy godność kapłańska – zarówno żyjących, jak i zmarłych – przez środowiska wrogie Kościołowi stawiana jest pod pręgierzem oskarżeń, zarzutów, pomówień, często na wyrost, na oślep, dla medialnego także efektu – powiedział gdański arcybiskup.

Sprawa ks. Jankowskiego

Słowa z kazania to nawiązanie do reportażu Bożeny Aksamit – „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”, który ukazał się na początku grudnia w „Dużym Formacie”. Reporterka opisała m.in. historię Barbary Borowieckiej, jednej z ofiar ks. Henryka Jankowskiego, wieloletniego proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku i kapelana „Solidarności”.

wyborcza.pl

 

Krzysztof Ziemiec – taki se prezenter – zawiedziony, że ciemnego luda mało był w kościele.

Depresja plemnika

Wytrzymamy? Wytrzymamy!

– Chciałbym chwalić PiS za przekaz proeuropejski, prounijny, ale nie mogę nie dostrzec tego, że ten przekaz jest skrojony pod potrzeby wyborów – mówił w TVN24 były szef MSZ Andrzej Olechowski.

Olechowski, jeden z założycieli Platformy Obywatelskiej (odszedł z niej w 2009 roku), ironizował, że „jest rozdarty”, ponieważ „chciałby chwalić PiS”, ale „nie może dostrzec tego, że proeuropejski przekaz PiS-u jest skrojony pod potrzeby wyborów, wobec tego jest fałszywy”.

Były szef MSZ skomentował w ten sposób znacznie bardziej proeuropejską w ostatnim czasie politykę PiS – czego przejawem było m.in. hasło ostatniej konwencji PiS – „Polska sercem Europy”.

Olechowski ocenił, że w PiS „jest frakcja, która nie jest za tym niesamowitym hasłem ‚Polska sercem Europy’. Były szef MSZ zwrócił też uwagę, że PiS mówi o Europie, ale nie o Unii.

Jednocześnie Olechowski stwierdził, że wyborcy zaufają nowej retoryce PiS, ponieważ większość z nich „nie studiuje gazet i nie pamięta…

View original post 844 słowa więcej