Tag Archives: Małgorzata Gersdorf

Kidawa-Błońska punktuje Dudę. Patrzeć, jak koleś zaliczy dechy

Zwykły wpis

Kandydatka Platformy Obywatelskiej na prezydenta, Małgorzata Kidawa-Błońska, kolejny raz celnie uderza w prezydenta Andrzeja Dudę. Wskazuje na to, że jest „odcięty od ważnych informacji”, takich jak np. rosnące ceny. – Jeżeli ktoś codziennie robi zakupy, płaci rachunki za prąd, za gaz, kupuje benzynę, to wie, jak ceny rosną – powiedziała. Tym samym używa argumentu, który pozbawił prezydentury i władzy już wielu liderów.

Kampania prezydencka trwa w najlepsze. W czwartek Andrzej Duda rozpoczął tour po kraju ze swoi DudaBusem. Warto podkreślić, że podczas spotkania z mieszkańcami Turku a przyznał, że „rosną ceny”. „No proszę państwa rosną. Ale chcę państwa uspokoić – wiele z nich rośnie tylko przejściowo” – zaznaczył.

Kontratak Kidawy-Błońskiej

Na ripostę Małgorzaty Kidawy-Błońskiej nie trzeba było zbyt długo czekać– Jeżeli ktoś codziennie robi zakupy, codziennie płaci rachunki za prąd, za gaz, kupuje benzynę na stacjach, robi zakupy w sklepach, to wie, jak ceny rosną – odpowiedziała obecna wicemarszałek Sejmu.

Słusznie dodała, że tym faktem jest zaniepokojony „każdy Polak”. – Jeżeli pan prezydent okazjonalnie wyszedł na zakupy, to nie wie tego, bo skąd ma o tym wiedzieć? Nikt mu o tym nie powiedział, nie informuje go, jest odcięty od tak ważnych informacji – oceniła Kidawa-Błońska.

Inflacja zatrzyma swój bieg w czerwcu?

Tymczasem Duda sugeruje nadal, że inflacja wkrótce przestanie rosnąć. Za proinflacyjne czynniki uważa m.in. „wydarzenia, które są zupełnie od nas niezależne, jak choćby kryzys na Bliskim Wschodzie, który spowodował wzrost cen ropy naftowej”. – Pociągnął za sobą wzrost cen paliw (…) Ale te ceny już zaczynają spadać, bo ten kryzys miał charakter przejściowy – argumentował Duda.

Częściowo ma rację. Podobnie mówią członkowie Rady Polityki Pieniężnej, choć już i w niej powoli pojawiają się głosy sugerujące, że konieczne staje się podniesienie stóp procentowych, by w perspektywie miesięcy obniżyć inflację. To ostatnie byłoby nie w smak PiS-owi, bowiem mogłoby oznaczać amunicję dla opozycji.

Zresztą partia rządząca robi wszystko, by pokazać, że ceny wcale tak nie rosną. W piątek poseł KO Michał Szczerba zwrócił uwagę jednak na to, że w sklepie, gdzie prezydent robił zakupy, w gablocie z wędlinami nie były widoczne ceny. – Kiedy prezydent robił zakupy w gablocie sklepowej z wędlinami i mięsem nie były widoczne ceny. Na to zwrócili nam uwagę mieszkańcy powiatu tureckiego. Dzisiaj ceny w tym sklepie są pokazane, bardzo widoczne, każdy może dostrzec, jaka jest cena wędlin, mięsa – powiedział Szczerba na konferencji prasowej.

Odrealnienie

Już nie jeden polityk przegrywał wybory dlatego, że wytknięto mu, że jest odrealniony. Zapewne wielu z nas pamięta debatę Tusk-Kaczyński, w którym ten pierwszy pokazał Polakom, jak lider PiS jest odrealniony, bowiem nie zna cen podstawowych produktów w sklepie. Wiele wskazuje na to, że Dudę może spotkać ten sam los…

Kmicic z chesterfieldem

Przyzwyczailiśmy się, że Polska przez PiS jest ośmieszana, nasz kraj na zewnątrz jest postrzegany, jako republika bananowa z groteskową demokracją.

Przyzwyczailiśmy się. Godzimy na ośmieszenie, gdyż w innych wypadku protestami wymusilibyśmy odsunięcia od koryta ferajny Kaczyńskiego, której jedynym celem jest czerpać profity nie posiadając niemal żadnych umiejętności rządzenia.

PiS uruchomił dla siebie program Koryto+.

Komisja Europejska chce wstrzymania przez Trybunał Sprawiedliwości UE działania sądowniczej ustawy kagańcowej, która de facto jest wyjściem z Unii Europejskiej (Polexit).

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata nad nierządem pisowskim. Europosłowie PiS zaprezentowali się groteskowo, skandalicznie, znowu ośmieszyli nas.

Prym wiodła Beata Szydło, pani od sukcesu 1:27.

To co pisowska propaganda wyprawia ostatnio przekracza wszelkie granice przyzwoitości i zdrowego rozsądku, chociaż zasadniczo nie jest to nic zaskakującego. Nagonka na prof. Grodzkiego trwa, uruchomione zostały pisowskie media. Z całą odpowiedzialnością jako jeden z organizatorów oporu w stanie wojennym stwierdzam, że poziom, kultura, prawdomówność mediów stanu wojennego w…

View original post 353 słowa więcej

 

Małgorzata Gosiewska wyżarła się na katastrofie smoleńskiej

Zwykły wpis

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS) gościła na antenie prawicowego Radia Wnet. Polityczka obozu rządzącego wypowiadała się m.in. na temat zbliżającej się 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Gosiewska krytykowała polityków opozycji za domaganie się 2 mld na onkologię zamiast na media publiczne.

– Złapali się kwoty 2 mld i zrobili wrzutkę-przerzutkę 2 mld i chorzy umierający ludzie. Coś wyjątkowo podłego, coś, co nie powinno się pojawiać w ogóle w polityce, a czym nie po raz pierwszy grają politycy szczególnie PO, ale w tej chwili cała totalna opozycja się zjednoczyła i próbuje grać losem ciężko chorych ludzi, wyjątkowo paskudna metoda.

Posłanka PiS krytykowała także opozycję, mówiąc o geście – środkowy palec – posłanki PiS Joanny Lichockiej.

– Niejednokrotnie z fotelu marszałkowskiego obserwuję salę posiedzeń i poziom debaty jest naprawdę dramatyczny. To, co się słyszy z ław poselskich, co nie jest słyszane na nagraniach z sali sejmowej. Padają słowa z ław opozycji wyjątkowo obraźliwe.

Gosiewska została zapytana przez prowadzącą program Magdalenę Uchaniuk Gadowską o 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Dziennikarka dopytywała, którzy politycy udadzą się do Smoleńska – jeżeli taka wizyta w ogóle zostanie zaplanowana.

Wicemarszałek deklarowała, że ludzie boją się wyjazdu polityków PiS do Rosji – ze względów bezpieczeństwa.

– Ludzie boją sie tego naszego ewentualnego wyjazdu do Smoleńska, ja się też nie dziwię, ale z drugiej strony czy to strach ma dyktować nasze działania? Naszym wielkim Polakom i tym którzy strzałem w tył głowy zginęli w Katyniu i tym którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, należy się hołd od najwyższych osób w państwie. (…) Jak będzie zobaczymy, trwają rozmowy.

Kmicic z chesterfieldem

O Polexicie zadecydował Jarosław Kaczyński. Będzie.

Pytanie jest: kiedy wyjdziemy z Unii Europejskiej? A może zostaniemy po prostu wypchnięci, zmarginalizowani i skutecznie będą odbierane Polsce nabyte prawa członkowskie, jak choćby Schengen (UE bez granic).

Kaczyński (świadomie pisze jego nazwisko, a nie PiS, bo 99,9% tej partii to złamasy i karierowicze, najczęściej o niskim IQ) ma dwa problemy do rozwiązania.

Pierwszy. Przygotować opinię publiczną, że Bruksela jest zła, czyha na odebranie suwerenności Polski. Nazwijmy: pisowskiej PL.

A drugi. Tak zniszczyć społeczeństwo obywatelskie, aby stało się zmarginalizowane, Polacy zaś traktowali rzeczywistość: jak urządzić się w tej dupie.

Może jest i trzeci problem. Acz uważam, że jest on ukryty, niejawny, zaś Tomasz Piątek twierdzi, że cała pisowska wierchuszka wypełnia polecenia Kremla.

Może nie wypełnia, ale dzieje się tak, jakby życzenia Kremla były spełniane.

Walka PiS z Polakami przebiega wielotorowo: bezprawiem, zastraszaniem, przekupstwem, a czynią to Ziobro, Morawiecki (mitoman i superkłamczuch), Gowin et consortes.

View original post 316 słów więcej

 

Polityczna mafia

Zwykły wpis

Centralne Biurko Antykorupcyjne postanowiło zająć się prezesem Najwyższej Izby Kontroli – Marianem Banasiem.

CBA postanowiło wejść do mieszkań Mariana Banasia i jego córki. Sprawa dotyczy oświadczeń majątkowych szefa NIK.

Mec. Marek Małecki, pełnomocnik prezesa NIK – oświadczył że zachowanie CBA było niedopuszczalne w związku, z tym że prezesa NIK chroni immunitet.

Po kilku godzinach na zachowanie CBA odpowiedział NIK, rozpoczynając… kontrolę w Prokuraturze Krajowej.

– Działanie organów ścigania jest bez precedensu. Oznacza możliwość naruszenia niezależności naczelnego organu kontroli państwowej – napisał Marian Banaś do marszałek Sejmu Elżbiety Witek.

Rzeczniczka PiS odniosła się do zarzutów, że rządzący chcą sprawą Banasia przykryć gest Joanny Lichockiej w Sejmie (środkowy palec).

– CBA działa samodzielnie. To absurdalne zarzuty – skomentowała Anita Czerwińska.

***

Małgorzata Kidawa-Błońska (wicemarszałek, kandydatka na urząd prezydenta Polski): Słaba władza sięga po siłowe rozwiązania. Wewnętrzna wojna w PiS niszczy Polskę. Trzeba to zatrzymać, zanim będzie za późno i nienawiść zatruje nasze życie”.

Sławomir Nitras (poseł): Zaczyna mi to przypominać atmosferę roku 2007. Obóz rządzący sam się zniszczy. Sami się pozamykają i skompromitują nawzajem. Wypada życzyć powodzenia”.

Waldemar Kuczyński (publicysta): Rodacy co wyście zrobili z państwem polskim dopuszczając do władzy polityczną mafię, która robi teraz z niego pole wewnętrznego mordobicia. Co wyście zrobili z Polską, pytam, starzec nie tak daleki od grobu? Co wyście k***a zrobili z Ojczyzną!”.

Kuba Wątły (publicysta, Halo Radio): Ktoś musi paść twarzą w błoto. I będzie to oczywiście Marian Banaś, bo jego dotychczasowi koledzy-bandyci mają za dużo do stracenia, szczególnie, że już za chwilę walka o odcinek prezydencki. Nie zmienia to faktu, że wiadome z góry wyniki kontroli NIK, będę dla obozu bandytów niezwykle niewygodne. Oczywiście musimy przyjąć, że Marianowi Banasiowi znacznie bardziej opłaca się być z twarzą w błocie niż… no właśnie. Przecież logiczne jest, że nie pozwolą mu mówić i pokazywać co ma w szufladzie do której CBA nie dotrze nawet za 10 lat. A zatem w grę wchodzi wypadek lub samobójstwo”.

I najważniejsza rzecz na koniec: co takiego pisowscy bandyci chcą przykryć, robiąc ten bezsensowny cyrk z CBA w roli głównej? Bo, że chcą przykryć to przecież bardziej niż jasne… Dla jasności: PiS to bandyci. Chyba co do tego nikt nie ma żadnych wątpliwości?”.

Kmicic z chesterfieldem

Chciałoby się napisać, iż Marsz Tysiąca Tóg to sukces. Sukces w walce z bezprawiem PiS.

Ale… Kontekst jest przerażający, walczymy z własnym rządem, walczymy o standardy demokracji.

Zatem, czym jest rząd PiS? Najeźdźca, sowieci, naziści? Mając o czynienia z propagandą tej władzy, oglądając telewizję – dawniej publiczną – można mniemać, iż wrogiem są Polacy, którzy z tą władzą się nie godzą, czyli nie chcą kolaborować.

A więc TVP to zwykła gadzinówka, która szczuje. Rok temu z tej gadziej propagandy wykluł się Eligiusz Niewiadomski, który zabił prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

Obecnie TVP szczuje na marszałka Senatu prof. Tomasza Grodzkiego, można się zastanawiać, kiedy kolejny Eligiusz Niewiadomski jego zabije.

Co to za organizacja PiS, która rządzi, która niszczy urządzenia demokratycznego państwa – Trybunał Konstytucyjny, sądownictwo?

Wywiad z Mateuszem Morawieckim dla niemieckiego „Die Welt” kompromituje go jako człowieka i jako Polaka. napisałem Polaka, a powinienem napisać „Polaka”, bo Polak nie może niszczyć Polski…

View original post 681 słów więcej

 

Ziobry metody gorsze od komuny

Zwykły wpis

Polska za sprawą takich niedojdów pisowskich, jak Ziobro spadła na dno.

Prezydent Lech Wałęsa skomentował pismo, jakie miał otrzymać od ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego – Zbigniewa Ziobry.

Lech Wałęsa poinformował za pośrednictwem social mediów o otrzymaniu od ministra – pisma. Lider pierwszej Solidarności ma mieć problemy z wyrokami sądów, które orzekły, że Lech Wałęsa nie był tajnym agentem w czasach komunizmu.

Panie Ziobro odpowiadam Panu publicznie na Pańskie pismo skierowane do mnie. Informuje Pan mnie w tym piśmie, że zamierza Pan zmienić moje wygrane wyroki sądowe na moje przegrane. Jeśli można uznać to za groźby czy straszenie to odpowiadam Panu: chłoptasiu, nie ze mną te numery – pisze Lech Wałęsa.

I dalej zapopowiada, że nie stawi się na żadne wezwanie służb podległych ministrowi w rządzie PiS.

Metody ma Pan gorsze od Komuny. Aby było wszystko jasne Panie Ziobro; moim zdaniem Pan niszczy Solidarność i jej zdobycze pod moim przewodnictwem. Pan niszczy dorobek Polskiej Wolności. Dlatego oświadczam Panu, że nie będzie nigdy mojej zgody za żadną cenę! Odmawiam więc stawiania się na każde wezwania Pana i podległych Panu służb w tych sprawach, przy siłowym doprowadzeniu nawet nie podam nazwiska czy daty urodzeniaDowody prawdziwości opisów przy zainteresowaniu do przesłania”.

>>>

Internauci do Wałęsy:

Panie Prezydencie, TO jest tylko ZERO. Zero jako znak graficzny toczy się, tylko jeśli ktoś popycha. A kto popycha to my wiemy. Proszę się nie poddawać. Jesteśmy z Panem i za Panem”.

Ręce opadają skąd ci ludzie się biorą, co tyle krzywdy robią Panu i wszystkim Polakom…”.

Panie Prezydencie niech się pan trzyma… Zero nic nie znaczy, to tylko jego pohukiwanie na puszczy, on w ten sposób dodaje sobie wartości, podobnie jak jego właściciel, pan i władca Jarosław Kaczyński, przyjdzie jeszcze i na nich pora tzn. Trybunał Stanu”.

Zioberko jaki ty malutki jesteś przy Lechu. Pakuj się powoli, zaczynając od długopisu”.

Kmicic z chesterfieldem

Donald Trump nie radzi sobie w polityce zagranicznej. Już kilka razy zaprezentował się, jako niestabilny sojusznik (Kurdystan, Syria), a konflikt z Iranem pokazuje jak na dłoni, iż prezydent USA może wywołać konflikt światowy, wręcz gorącą wojnę.

Do tego USA tracą znaczenie na świecie, a tym samym straty odczuje cały Zachód demokratyczny. W miejsce USA wchodzą Chiny, które nawet bardziej pasują krajom muzułmańskim ze względu na podobny autorytaryzm partyjno-religijny.

Więcej >>>

W nocy z 7 na 8 stycznia czasu irackiego Irańczycy wystrzelili 15 rakiet w stronę dwóch baz, w których znajdują się żołnierze Amerykańscy. To odpowiedź na zabicie przez Amerykanów irańskiego generała Sulejmaniego. Otwarta wojna? Deeskalacja jest jeszcze możliwa. Wszystko zależy od decyzji Donalda Trumpa

Iran zapowiadał zemstę i właśnie jej dokonał. W nocy wysłał rakiety w stronę dwóch amerykańskich baz w Iraku: al-Asad i Erbil.

Wszyscy komentatorzy zgodnie zapowiadali, że odpowiedź nadejdzie. Irańczycy postanowili uderzyć już dzień po pogrzebie generała…

View original post 574 słowa więcej

 

Banaś dopiero zaczął. Czy pójdzie na całość, jak Macierewicz?

Zwykły wpis

Drogi Panie Antoni!

Już wiele dni upłynęło od mojej ostatniej rady dla Pana, tak więc sądziłem, że się Pan ustatkował. A tu znowu wychodzą szczegóły z Pana relacji z młodymi doradcami, którym fundowaliśmy z pieniędzy podatników hotele i przejazdy za grube tysiące.

Panie Antoni!

Po ostatnich moich listach w sprawie Misiewicza obiecywał Pan poprawę a tu znowu to samo.

Czy Pan mógłby mianować jakiegoś doradcę, który skończyłby 25 lat? Tak zrobił minister Gliński, który do swojego gabinetu politycznego wicepremiera rządu RP zaprosił dojrzałego już młodzieńca, który mógł się pochwalić dwoma latami pracy w KFC na ul. Puławskiej w Warszawie.

Taka niespotykana sytuacja, w której ktoś z PiS ma epizod pracy na rynku wzbudziła entuzjazm mediów. Do rządu wchodzi ktoś, kto ma za sobą uczciwą pracę, krzyczały nagłówki gazet. Czy Pan nie mógłby podobnie zatrudnić kogoś z minimalnym doświadczeniem zawodowym (nie mówię tutaj koniecznie o odpowiedzialnej bądź co bądź pracy w KFC, której większość Pana kolegów nie mogłaby wykonywać, gdyż zaraz przy zamówieniu coś pokręciliby), ale chociażby kogoś, o którym nie pisaliby, że rząd jest dla niego programem pierwszej pracy? Uspokoiłyby się nastroje i mógłby Pan wskazywać, że dojrzałość i doświadczenie jest u Pana w cenie.

Tak więc Panie Antoni!

Porzucamy młodzieniaszków i stawiamy na stare wygi. Będą pewnie Pana młodzi koledzy protestować i musi ich Pan jakoś udobruchać.

Proponowałbym na święta kupić każdemu prezent: zestaw trzech książek pod wspólną nazwą: Kronika Podłej Zmiany (można kupić w sklepie internetowym http://www.ecoredonum.plTam jest wiele listów właśnie o tych Pana ekscesach. Może zrozumieją i nie będą zazdrośni o Pana nowych, dojrzałych faworytów.

Więcej >>>

Banaś dopiero zapowiedział, iż może zrobić jesień średniowiecza. Czuję, że się dogada z Kaczyńskim.

Kmicic z chesterfieldem

Pieniądze z Polskiej Fundacji Narodowej szły m.in. na przeloty i zakwaterowanie Edmunda Jannigera, byłego doradcy szefa MON Antoniego Macierewicza. OKO.press przypomina inne przypadki hojności Fundacji, a było ich wiele

Nowe fakty w sprawie PFN odkrył Andrzej Stankiewicz z Onetu.

„Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera PFN zapłaciła w maju (2019 r.) 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy — 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł)” – pisze Onet.

Według prawników wynajętych przez Jannigera, młody człowiek towarzyszył wówczas Macierewiczowi na konferencji: „Polska i USA w obronie wolności: od pokonania komunizmu do zachowania suwerenności narodowej”.

Problem w tym – jak wskazuje w Onecie Stankiewicz – że w maju br. Macierewicz od dawna nie był już ministrem.

„Nie wiadomo więc, czemu na wyjazd do USA zabrał na koszt PFN osobę towarzyszącą. Trudno też mówić o…

View original post 4 483 słowa więcej

Kolesie w sukienkach rozumieją siebie, jakoś seks trzeba uprawiać. Wszak to jak jedzenie, spanie

Zwykły wpis

W kłopotliwej dziś dla Kościoła sytuacji, prosta logika powinna podpowiadać  wycofanie się z hałaśliwej argumentacji, a w niektórych wypadkach wręcz zamilknięcie. Jego hierarchowie nie dostrzegają jednak takiej potrzeby…

Abp. Stanisław Gądecki  dał się namówić do udziału w  programie „Wydarzenia i Opinie” w Polsat News, gdzie zaryzykował swoje zdanie na kontrowersyjne tematy. Mówiąc o zarzutach wobec ks. Jankowskiego z Gdańska, z wyrozumiałością  wręcz ocenił, że jest to „splot dwóch rzeczywistości, które się na siebie nakładają i które też nie powinny być mieszane”. Stwierdził, że „jedną rzeczą jest jego rys solidarnościowy”, natomiast „druga rzeczywistość” dotyczy oskarżeń. Jakby sprawa nie była dość jasna dodał: „Nie wiem, czy to chodzi o pedofilię, czy efebofilię, bo to są też różne rzeczy”powiedział. I dodał: „Myślę, że to da się ustalić, bo jeśli znajdą się ofiary i przedstawią argumenty, to sprawa zapewne znajdzie swoje rozwiązanie” – podsumował duchowny jakby nieświadom okropności czynów Jankowskiego.

Zapowiedział też, że spotka się z ofiarami księży pedofilów – co jest zresztą reakcją na wezwanie Watykanu.

Dość kuriozalną w tej sytuacji opinię wygłosił też Gądecki na temat  sukcesu filmu „Kler”. I przyrównał go do sukcesu filmu „Żyd Süss” w okresie hitlerowskim. „Oni zostali przedstawieni w trzech osobach. Według tych najgorszych, jakoby rzekomo ich skłonności. To zostało tak zręcznie spreparowane, że ludzie byli wstrząśnięci i wielu odstręczyło to wtedy od Kościoła, ułatwiając postęp hitleryzmu” – stwierdził arcybiskup.

Depresja plemnika

Zjednoczona Prawica nie przeczuwała, że przejęcie sądów będzie tak trudne. Myślała, że jeśli obrzydzi sędziów społeczeństwu, jeśli pokaże jako „nadzwyczajną kastę”, zepsutą elitę, która wykorzystuje immunitet, by bezkarnie kraść w sklepach kiełbasę, to wówczas nikt nie stanie ani w ich obronie, ani w obronie sądów. A jeśli jeszcze przy tym spowoduje się zamęt w sądownictwie, postrąca prezesów, zrobi przeciąg w KRS i czystkę w SN, a więc puści się w ruch karuzelę atrakcyjnych stanowisk, to i sami sędziowie zaczną podstawiać sobie nogi, żeby tylko zająć miejsce na karuzeli. Plan wydawał się dobrze ułożony, tyle że się posypał. Ani ludzie nie dali się nakarmić propagandową papą i nie poparli tak zwanej reformy wymiaru sprawiedliwości. Ani sędziowie nie okazali się tak pazerni…

View original post 1 689 słów więcej

 

Tabloid Gliński do wyrzucenia, nawet nie nadaje się do recyklingu

Zwykły wpis

„Czujemy się zobligowani do zabrania głosu, ponieważ Piotr Gliński jest pracownikiem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, wieloletnim członkiem Rady Naukowej i kierownikiem Zakładu Społeczeństwa Obywatelskiego. Nie chcielibyśmy, aby wypowiedzi i praktyki ministra Glińskiego były uznawane przez opinię publiczną za reprezentatywne dla środowiska IFiS PAN” – napisali w oświadczeniu członkowie Rady Naukowej Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

Zasiada w niej prawie 50 naukowców, którzy większością głosów przyjęli opublikowane właśnie oświadczenie.

Wyrażają w nim poważne zaniepokojenie działaniami wicepremiera i ministra kultury w rządzie PiS. – „Odnosimy wrażenie, że minister stara się podporządkować sferę kultury jednolitej opcji ideowej i narusza przyjęte zasady funkcjonowania instytucji publicznych. Arbitralne decyzje, dotyczące zmian kadrowych w takich instytucjach, lekceważenie głosu ich pracowników i przedstawicieli, wszystko to musi niepokoić” – napisali.

Naukowcy podają przykład wypowiedzi, która ich najbardziej oburzyła. – „Za szczególnie żenujące uznajemy niedawne porównanie języka używanego w odniesieniu do partii rządzącej, którą reprezentuje m.in. Piotr Gliński, do języka, którym propaganda III Rzeszy posługiwała się wobec Żydów. Takie działania i wypowiedzi uważamy za nielicujące z godnością urzędnika państwowego” – czytamy w oświadczeniu. To nawiązanie do wywiadu, którego Gliński udzielił tygodnikowi „Wprost”. – „Język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać, ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być tak traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa. Ma wzbudzać do nas obrzydzenie” – mówił minister kultury.

Depresja plemnika

Dziennikarz Tomasz Sekielski od kilku miesięcy pracuje nad filmem dokumentalnym poruszającym tematykę pedofilii w Kościele. Choć wsparcia finansowego odmówiły mu największe polskie stacje telewizyjne, udało mu się zebrać potrzebną sumę dzięki zbiórce na platformie Patronite. Praca nad filmem nie jest jednak łatwa – bohaterowie filmu są zastraszani, nagrania utrudnia także policja.

– Kolejny dowód na to, że Kościół wiele mówi o sprawie pedofilii, a niewiele w tej sprawie robi. Wyobraźcie sobie księdza, który został prawomocnie skazany, który dostał zakaz zbliżania się do dzieci, któremu sąd zakazał nauczania religii. I ten oto ksiądz odprawia rekolekcje z naukami dla dzieci. Mamy to nagrane i zobaczycie to w naszym filmie – opowiadał Sekielski w dopiero co opublikowanym na Facebooku klipie.

O projekcie Sekielskiego głośno jest niemal od roku, kiedy dziennikarz poinformował, również na swoim Facebooku, że planuje nagranie filmu dokumentalnego o pedofilii w polskim Kościele. – To nie będzie film antykościelny ani…

View original post 5 567 słów więcej