Monthly Archives: Styczeń 2014

Kaczyński – nieśmiertelny klasyk: Polska jest jedna

Zwykły wpis

Jarosław Kaczyński nie zawodzi. Otwiera usta – śmiech na sali.

Klown nr 1 naszej polityki przebiera nóżkami, jakby dorwać się do fruktów, do władzy. Aż sika z ochoty w pampersy.

Prezes PiS wymyślił w Przysusze (kursokonferencja „Polska powiatowa”): : Polska jest jedna.

Zapomniał dodać: Kaczyński jest jedyny. Brat jego „poległ”, a wraz z nim 95 innych, na których sprowadził śmierć. Więc było dwóch gnomów.

Jarosław jest teraz jedyny. Na kursokonferencji Kaczyński zapytał, czy obecna władza widzi jak żyją Polacy, skoro władza chowa się w limuzynach, gdy ludziska marzną, albo przesłania tej władzy widok prawdziwej Polski dym z cygar.

Tomasz Lis zauważa:

Ja na przykład uważam, że obecna władza Polski prawdziwej nie widzi. O wiele lepiej widzi ją prezes, gdy jeździ limuzyną otoczony ochroniarzami, gdy widzi jak ciężkie są siaty z zakupami, które dzień w dzień robią za niego ci ochroniarze, gdy spogląda na ubogą Polskę z okien swojej żoliborskiej willi, gdy przypomina sobie, że fragmenty bliźniaka w którym mieszka są niezamieszkane, bo okołopisowskie spółki na złość prezesa wynajęły je, by uwolnić go od przypadkowych sąsiadów.

A ja wołam:

Kurduplu! Wracaj do swojej alternatywy, do swojej bajki populizmu! Polacy nie chcą gnomów! Jesteś z horrorów, żyjesz z krwawicy Polaków.

I pieprzysz od rzeczy. Niezdaro, safanduło!

Kaczyński to niepełnowymiarowy Polak. 75% rodaka. O takimż umyśle. Ale jak gnom – przebiegły. Ryje i knuje!

Felieton T. Lisa >>>

Gosiewskie, do kisielu wystąp! Z pisuarami na głowach, jako koafiury

Zwykły wpis

Gosiewskie w Sejmie – to spadek smoleński Przemka G., pociesznej postaci klowna. Kobiety walczą między sobą o Brukselę, która ma wziąć wielką kasę (ok. 2 mln zł za kadencję).

Proponuję im pojedynek w kisielu. Za kołtuny i niech walczą. Na głowy niech nałożą logo partyjne – pisuary.

Wiocha. Pojedynek w jakiejś remizie, albo na peronie we Włoszczowej.

Grafika za: naTemat.pl

Prawicy puzzle zamiast rozumu

Zwykły wpis

Jarosław Gowin zapowiada dwucyfrowy wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ma chłopina fantazję. To Kaczyński w takim razie zapowie trzycyfrowy wynik. To, że prawica niespecjalnie potrafi liczyć, można przekonać się na każdym kroku.

Na pewno nie mogą liczyć na swoje umysły.

Pobieżna arytmetyka wskazuje, że partie uzyskają circa tysiąc procent. Kaczyński pewnie dorzuci Ruskich i Niemców. Wyjdzie mu taki wynik. Wszak wczoraj zarządzał budżetem unijnym – 500 złotych z kasy brukselskiej na prokreację Polaków. Impotent.

Głupcy polskiej polityki. Sprawdza się: nie uczysz się, idziesz do polityki. Ciemny lud kupi. Polacy.

Chyba faktycznie nie zasługujemy na demokrację i kapitalizm. Tylko na zamordyzm, jak w PRL-u. Za twarz i masz wierzyć, co idioci na garnuszku państwa pieprzą.

Więcej >>>

Czy Kaczyński prowadzi do chorób wenerycznych i HIV?

Zwykły wpis

Kaczyński to zaraza – każdy rozsądny Polak ze mną się zgodzi. Szczerbaty „patriota” – jak na obrazku. Do tego nieudacznego egzemplarza człowieka należy zastosować narzędzia psychoanalityczne, bo jak inaczej takie zagubione ogniwo ewolucji pojąć.

PiS walczy z gender, bo tak nakazali im niedouczeni biskupi. Do spektakularnego spektaklu doszło w Lublinie, gdzie radni PiS próbowali przeforsować uchwałę o zagrożeniu gender.

Radny PiS użył takiego oto argumentu:

 Gender prowadzi do chorób wenerycznych i HIV

Dla mnie zasadne staje się pytanie z gruntu psychoanalityczne:

Czy wobec znanych kłopotów prezesa Kaczyńskiego z ożenkiem i kobietami, ów polityczny nierób zapadł na syfilis, a może na HIV?

To, że Kaczyński jest zarażony, nie podlega dla mnie dyskusji. Antypolska jego postawa to biblijna plaga egipska, która dotknęła naszą ojczyznę.

No i news, którego należało się spodziewać. Drugi sondaż, w którym PiS traci na znaczeniu. Polacy coraz bardziej rozpoznają, kto jest chory w kraju i jaką zarazę niesie dla Polski Kaczyński. PiS dołuje, ma tylko 1% przewagi nad PO. A uwzględniając dynamikę spadku, PiS – w chwili, gdy piszę – przegrywa.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Dorota Kanalia „Brudne Majtasy”

Zwykły wpis

Na prawicy targają się po szczękach za „Resortowe dzieci”. Zaczął Robert Mazurek na łamach „Rzeczpospolitej” wywiadem z Dorotą Kanalią.

Kanalia, która używa nazwiska Kania, nie wzięła się za lustrowanie siebie i swojej rodziny, bo jak powiedziała: „głównym kryterium była postawa w III RP, a nie nasza z kimś znajomość”.

Mamy do czynienia z podobnym zabiegiem, jak w wypadku Rafała Ziemkiewicza i jego antysalonu. Ten marny dziennikarz i pisarz nie został wpuszczony na salony (w szerokim znaczeniu), bo nie miał wystarczającego talentu, ale miał pretensje.

Na początku lat dziewięćdziesiątych nazwałem go Ziemkiewicz Brudne Skarpety, gdy był jeszcze związany z Korwin-Mikke.

Dzisiaj kimś takim jest Dorota Kanalia: Brudne Majtki. Śmierdziuch. Kanalia została pozbawiona talentu, moralności i cech profesjonalnych przynależnych zawodom zaufania publicznego.

Nie wstydzi się prezentować publicznie swojego brudu, niedomyte tałatajstwo.

Więcej o sporze na prawicy >>>

Tusk: Cameron stygmatyzuje Polaków

Zwykły wpis

David Cameron spowodował poruszenie w polskim narodzie – oczywiście, narodzie polityków. Acz premier Wielkiej Brytanii informując o tym, do czego będzie dążył, wcale nie musi tego zrealizować, gdyż politycy tak mają. Wrzucają do przestrzeni publicznej hasła, które czemuś mają służyć.

Cameron powiedział o zabraniu zasiłku na dzieci dla rodzin imigrantów, których pociechy pozostały w krajach ojczystych. Dotyczy to w głównej mierze Polaków stanowiących 2/3 tych, którzy pobierają tę formę pomocy.

Uderza w nich? Tak. Ale – dają, to biorą. Nie będą dawali, pozostaną w Wielkiej Brytanii, bo tam ciekawsze perspektywy i cywilizacja, u nas wiele spraw jeszcze na drzewie, a politycy do rozmów między sobą najchętniej używają maczug.

Kraj mamy jeszcze w wielu aspektach jaskiniowy. W każdym razie takim jest postrzegany przez naszą emigrację.

Do Jarosława Kaczyńskiego zaapelował Janusz Piechociński, aby jego klub w Parlamencie Europejskim wystąpił z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w którym także jest partia Camerona.

Na Twitterze w języku polskim i angielskim szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski napisał: „Jeśli Polak jest brytyjskim podatnikiem to chyba z prawem do ulg i przywilejów? Zresztą, Rodacy, wracajcie”.

A Jarosław Kaczyński napisał list do Camerona, aby wytłumaczył, co to znaczy, że Polaków nie lubi i ciupasem ich chce pozbawić finansowania na dzieci, gdy u nas dzietność jest kiepska.

Prezes PiS wysłał list, więc od razu pomyślałem o innym znacznie głośniejszym Kaczyńskim, Theodore Kaczynskim, znanym szerzej jako Unabomber, który w USA wysłał listy, a w nich środki wybuchające.

Jak Downing Street 10 wyleci w powietrze, znaczy prezes (rozpierducha) bomber nr 1 dochodzi patriotycznych racji.

Najwięcej oleju w głowie zachował z naszej klasy politycznej Donald Tusk. Na Kaczyńskiego monity do Camerona i proponowane przez Piechocińskiego wyjście PiS z frakcji konserwatywnej machnął ręką, podsumował:

– To nie pierwszy przypadek, gdy PiS w europarlamencie zajmuje stanowisko wbrew polskim interesom.

Kaczyński po prostu zwali na Tuska, że on i jego dyplomacja nie potrafią powstrzymać Camerona. Wina Tuska.

Tusk jednak zapowiedział, że porozmawia z Cameronem, bo to stygmatyzuje Polaków. Wielka Brytania i Polska są w UE, gdziekolwiek przebywa część rodzina, przebywa jakby w jednym państwie europejskim. I zapowiedź Camerona jest wbrew prawu europejskiemu.

Ale politycy pieprzą po to, aby dotrzeć do wyborców. Nie liczy się, jaki to ma sens. Grunt, aby głosowali na nich.

Więcej na ten temat pod tym linkiem>>>

Apelować do PiS? Odpowiedź zawarta jest w tym oto rysunku: