Tag Archives: Paweł Wroński

Krystyna Pawłowicz znalazła sobie kumoszkę od antysemityzmu

Zwykły wpis

„Proszę nas nie pozbawiać swych świetnych i bardzo dowcipnych recenzji naszej rzeczywistości. Czekamy na kontynuację Pani felietonów o Polsce” – napisała Krystyna Pawłowicz do Barbary Pieli, autorki animacji, atakującej WOŚP i Jerzego Owsiaka. W kolejnym wpisie posłanka PiS dodała: – „Nie ma sytuacji bez wyjścia, problemy są do rozwiązywania, a i tak na końcu będzie tak, jak ma być dla nas najlepiej. Najserdeczniej Panią pozdrawiam. Taki talent nie może się zmarnować”.

To nie pierwsza „produkcja” Barbary Pieli. Od pewnego czasu w tej telewizji emitowane są jej „plastusiowie” animacje, których bohaterami są prawie wyłącznie działacze i politycy opozycji. Widzowie mogli więc zobaczyć scenki z udziałem Donalda Tuska, Lecha Wałęsy czy Władysława Frasyniuka.

Piela nie posłuchała wezwań Pawłowicz i pozbawiła – przynajmniej widzów telewizji publicznej – swoich „świetnych recenzji”. Ogłosiła bowiem na Twitterze, że odchodzi z TVP. Krystyna Pawłowicz z pewnością jest niepocieszona…

Depresja plemnika

 „To się nie dzieje naprawdę. Marek Suski jako jeden z argumentów za reformą sądownictwa, powiedział, że „niektórzy sędziowie mają w ogródkach zakopane sztabki złota, nie wiadomo skąd” – napisał na Twitterze Patryk Michalski z RMF FM. Reporter powołuje się na oficjalne sprawozdanie Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i  Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego.

Jej przedstawiciele byli w Polsce we wrześniu ubiegłego roku w sprawie pisowskiej „reformy” wymiaru sprawiedliwości. Spotkali się z przedstawicielami rządu, opozycji, sędziami i organizacjami pozarządowymi.

Marek Suski, który – przypomnijmy jest szefem gabinetu politycznego premiera Morawieckiego – podczas spotkania z komisją z PE twierdził, że dlatego PiS reformuje sądownictwo, bo niektórzy sędziowie poprzedniej Krajowej Rady Sądownictwa są bardzo bogaci, nie wiadomo skąd mają te pieniądze oraz, że… zakopywali złoto w ich ogrodach.

Na jednak nie poprzestał. Jak wynika ze sprawozdania, Suski porównywał  reakcję instytucji unijnych na pisowską reformę do historycznych działań Moskwy. Te „rewelacje” padły na spotkaniu, w którym uczestniczyli także…

View original post 2 366 słów więcej

 

Kaczyński już nie ukryje, prowadzi Polskę na Wschód, w stronę Kremla

Zwykły wpis

W Warszawie dojdzie do spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z wicepremierem Włoch Matteo Salvinim.

Depresja plemnika

Na początku roku, w którym odbędą się wybory do europarlamentu, nominację na stanowisko wiceministra cyfryzacji uzyskał Adam Andruszkiewicz: narodowiec, prymitywny homofob i przeciwnik UE. A w przyszłym tygodniu do Warszawy – na zaproszenie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – przybywa Matteo Salvini, lider włoskiej Ligi Północnej, minister spraw wewnętrznych Włoch, przeciwnik „elit brukselskich” i sankcji wobec Rosji.

Andruszkiewicz jest pierwszym ministrem polskiego rządu, który uznał za konieczne oświadczyć w „Super Expressie”, że „nigdy nie był faszystą”. Salvini, który przez część przywódców unijnych jest oskarżany o faszyzm, m.in. za swój stosunek do uchodźców, już na to określenie się nie obraża. „To nie faszyzm, to stosowanie prawa” – mówi.

Te dwa zdarzenia obrazują ideową ewolucję PiS. Kończy się „eksperyment”, w ramach którego szef MSZ Jacek Czaputowicz miał poprawić relacje z Unią, zabagnione za czasów jego poprzednika Witolda Waszczykowskiego. Dziś Czaputowicz publicznie obraża szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska oraz europejskich partnerów takich jak Francja.

View original post 2 082 słowa więcej

 

Jacek Rostowski rozjechał pokraków PiS w komisji ds. VAT

Zwykły wpis

>>>

Sugestia, że ktokolwiek, gdziekolwiek w polskim rządzie, mógł się cieszyć z tego, że oszustwa VAT-owskie rosną jest nieprawdziwa i oszczercza – powiedział Jacek Rostowski, były minister finansów za rządów PO-PSL, który jest dziś przesłuchiwany jako świadek przez komisję śledczą ds. VAT.

W rozpoczętym postępowaniu chodzi o odpowiedź na pytanie, czy w latach 2007-2015 w instytucjach publicznych nastąpiły zaniedbania, które w efekcie doprowadziły do uszczuplenia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego.

Świadek skorzystał z prawa do swobodnej wypowiedzi i w tych ramach oświadczył mi in., że luka istnieje wszędzie, gdzie wprowadzono podatek VAT. To nieprawda, że rząd PO-PSL tolerował oszustwa VAT i że sytuacja poprawiła się po 2015r.

Przesłuchanie Jana V. Rostowskiego jest szeroko komentowane w mediach społecznościowych, a niepoważnego charakteru przydaje mu fakt, że każda ze stron ma swoje wykresy i swoje slajdy.

W odpowiedzi na dość nerwowy klimat prowadzonego przesłuchania Rostowski, w rozmowie z dziennikarzami stwierdził, że Pan przewodniczący Horała nie jest w stanie wykorzystać swojej pozycji, żeby przekaz polityczny utrwalać.”

Na co trafnie zareagował na Twitterze Tomasz Lis: „Rostowski to sadysta. Zjadając pana Horałę powinien się zatrzymać przed dojściem do butów”.

Gdy przewodniczący Horała dopytywał o kwestię odwróconego VAT-u były minister zirytowany odpalił:

„To niesamowite, że na świadka wzięliście prof. Modzelewskiego, który jest gruntownym przeciwnikiem odwróconego VAT-u. Sami szliście do wyborów z ustawą zakazującą odwróconego VAT-u. A teraz robicie nam wyrzuty, że nie dość szybko wprowadziliśmy odwrócony VAT”.

„Ja nie robię panu żadnych wyrzutów” – bronił się Horała, a internauta Michał Mostowy tak skomentował przesłuchanie: „Przesłuchanie Tuska przez Wasserman było klęską PiS, która stanowiła piękne preludium do wykrycia afery KNF. Dziś Rostowski jedzie walcem równie pięknie, jak wtedy Tusk. PiS oduczy się robić polityczne komisje tylko dla politycznej szopki.

Depresja plemnika

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu postawiła zarzuty Markowi P., byłemu współpracownikowi Kornela Morawieckiego. Chodzi o defraudację 96 tys. zł, które szef fundacji „SOS dla życia” ks. Tomasz Jegierski pożyczył „Solidarności Walczącej”, której liderem jest ojciec premiera – informuje onet.pl. Pieniądze nigdy nie wróciły do fundacji.

O sprawie zrobiło się głośno w marcu tego roku, o czym w artykule „Panie premierze Morawiecki, stawiam publiczne pytania, czy pan jest skorumpowany?”.

„Tak, poinformowano mnie, że Marek P. ma status podejrzanego. Wybieram się do Wrocławia na konfrontację” – powiedział w rozmowie z onet.pl ksiądz Jegierski. W oświadczeniu, które na Twitterze udostępnił reporter Radia Zet Mariusz Gierszewski, szef fundacji „SOS dla życia” napisał: – „Od agenta CBA wiem, że zabezpieczono już majątek Marka P. (…) Z CBA była zrobiona wizja lokalna i ustalono, gdzie Marek P. z Kornelem Morawieckim rozwieźli tę gotówkę, którą otrzymali ode mnie w mojej obecności. Wierzę, że wkrótce premier Morawiecki…

View original post 2 584 słowa więcej

Gangsterskie metody PiS ws. afery KNF

Zwykły wpis

Depresja plemnika

Michał Wojciechowicz to kolejna osoba, która po latach postanowiła ujawnić, że była molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego. – „Przyciągnął mnie i zaczął gładzić po twarzy i dotykać tak, że zrobiło mi się niedobrze” – napisał Wojciechowicz na swoim profilu na Facebooku. Miał wtedy 16 lat, był uczniem drugiej klasy liceum ogólnokształcącego. Jego matka w tym czasie była internowana.

>>>

„Od początku i bez jakiejkolwiek wątpliwości wiedziałem, że to było dotykanie pederasty. Państwo wybaczą, ale nie mówiło się wówczas „pedofil” lub „gej”. Pederaści” to byli ci, którzy jak ksiądz Jankowski, lubili „młodych chłopców” – napisał Wojciechowicz. Próbuje wytłumaczyć, dlaczego przez tyle lat nie mówiono o pedofilii ks. Jankowskiego. – „Były bardziej gorące tematy. I nie ma co się za to bić w piersi. Pedofilia w kościele obecna jest w dyskursie publicznym od jakiegoś czasu. Nie był to jednak temat popularny, kiedy trwała rozprawa z komuną. Później, w latach 90. tych, i…

View original post 856 słów więcej

Piłsudski w grobie się przewraca jak fryga

Zwykły wpis

Historyk, były doradca prezydenta Komorowskiego w ostrych słowach komentuje rządową decyzję o wspólnym marszu z narodowcami. „Jeśli się uznaje marszałka Piłsudskiego i słusznie za budowniczego niepodległości, to on się z wściekłości w grobie na Wawelu przewraca jak fryga” – stwierdził na antenie Radia Zet prof. Tomasz Nałęcz.

Nawiązując do stanowiska marszałka, profesor przypomniał, że to nie kto inny jak właśnie on takie „skrajnie nacjonalistyczne organizacje zdelegalizował, bo uważał, że godzą w państwo”. Negocjacje dotyczące wspólnego marszu premiera, prezydenta i narodowców nazwał nieporozumieniem.

„Władza państwowa nie może negocjować z jakąś ekstremalną grupą, chcąc iść z nią razem, żeby tamta przestrzegała prawa. Równie dobrze pan prezydent Duda może spotkać się w lesie z wilkiem i umawiać się, że od dzisiaj wilk będzie jadł trawę” – powiedział Nałęcz.

Kładąc nacisk na fakt, że ONR i Młodzież Wszechpolska są kontynuatorami nacjonalistycznych organizacji z lat 30., profesor powiedział: „To ma ogromne znaczenie, co to za grupa, chociażby dlatego, że tamta Polska, której stulecie obchodzimy, te skrajnie nacjonalistyczne organizacje zdelegalizowała”.

Przedwczoraj przed północą organizatorzy Marszu Niepodległości porozumieli się ze stroną rządową w sprawie organizacji wspólnego wydarzenia. Marsz wyruszy dziś o godz. 15 po przemówieniu prezydenta Dudy.

Wcześniej, bo w środę Hanna Gronkiewicz-Waltz zakazała marszu narodowców w stolicy, wychodząc z założenia, że jak powiedziała „Warszawa dość już wycierpiała przez agresywny nacjonalizm”.

Po tej decyzji prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki postanowili, że marsz zostanie objęty patronatem przez prezydenta, organizacją wydarzenia zajmie się rząd.

Jeśli się uznaje marszałka Piłsudskiego – i słusznie – za budowniczego niepodległości, to on się z wściekłości w grobie na Wawelu przewraca jak fryga.

Depresja plemnika

Przemówienie Donalda Tuska iskrzyło od odniesień do współczesnej sytuacji w Polsce. Szef Rady Europejskiej mówił o „współczesnych bolszewikach” i antyeuropejskich postawach. – To dla niego początek kampanii i już widać, jakie będą jej główne kierunki – mówi w rozmowie z Gazeta.pl dr Bartłomiej Biskup z Uniwersytetu Warszawskiego.

Donald Tusk w ramach Igrzysk Wolności wygłosił wykład pod tytułem „11 Listopada 2018. Polska i Europa. Dwie rocznice, dwie lekcje”. Szef Rady Europejskiej po historycznym wprowadzeniu płynnie przeszedł do współczesności. Kreśląc obraz współczesnej Europy były premier mówił o „brunatnym, jednoznacznie antyeuropejskim” i „nacjonalistycznym” nurcie w Europie. Jednak jedno z najmocniejszych sformułowań padło, gdy mówił o Polsce:

Liczcie przede wszystkim na siebie. Józef Piłsudski, kiedy pokonywał bolszewików, a więc bronił zachodu, to miał trochę trudniejszą sytuację niż my dzisiaj. Kiedy Lech Wałęsa pokonywał bolszewików w symbolicznym sensie, to miał o wiele trudniejszą sytuację. Skoro oni dali radę pokonać bolszewików, dlaczego wy nie mielibyście…

View original post 2 515 słów więcej

Stępka Morawieckiego i kołek Kaczyńskiego, czyli jak zrobić w bambuko ciemny lud

Zwykły wpis

Od pewnego czasu w mediach społecznościowych krąży wiadomość, że słynna szczecińska stępka to jedno z bardziej bezczelnych oszustw Prawa i Sprawiedliwości, osobiście firmowane przez samego szefa rządu Mateusza Morawickiego. Zaczęło się od tego, że podejrzenie bacznych obserwatorów wzbudził fakt, iż to „coś” jakoś dziwnie rdzewieje…

Czerwcowy „teatr” z premierem w roli głównej, w ramach którego uroczyście poświęcono potężny stalowy element, pod budowę promu dla Polskiej Żeglugi Morskiej okazał się w istocie nie być żadną stępką tylko na gwałt ściągniętym elementem z położonej nieopodal fabryki morskich elektrowni wiatrowych.

„Przyjechaliśmy tutaj, żeby dać z powrotem nadzieję na rozwój Stoczni Szczecińskiej i dać konkretne zamówienia, stworzyć popyt na okręty, na statki, może też na okręty, które będą tutaj budowane” – mówił bez mrugnięcia powieką Morawiecki, przybijając pamiątkową tabliczkę, po której nawiasem mówiąc wszelki ślad już zaginął.

„Pierwsze na świecie położenie stępki jeszcze przed rozpoczęciem projektowania” – już wtedy komentował internauta na Twitterze.

Dowodów na blagę daleko szukać nie trzeba. Jak ujawnił na Twitterze senator PO Tomasz Grodzki, nieszczęsny element został przywieziony na chwilę przed tym, jak Morawiecki miał wizytować stocznie.

Nie był to więc element statku, ale… rekwizyt i to z kiepskiej komedii adresowanej do „głupich ludzi”, równy tylko słynnemu słupkowi wkopanemu ostatnio przez Kaczyńskiego na Mierzei Wiślanej.

Internauci kpią bez litości: Gierek lepiej potrafił – piszą i z goryczą przypominają słowa prezydenta Francji Emmanuela Macrona o liderach Polski oraz Węgier: „Oni okłamują swoje narody”.

Kołek wkopany przez J. Kaczyńskiego w piach mierzei zniknął. (Info Wirtualnej Polski)
A ostrzegałem i radziłem, by postawić wartę w strojach regionalnych …

Holtei

Mierzeja Wiślana będzie przekopana i wybudowany zostanie tam kanał. Inauguracją inwestycji miało być symboliczne wbicie słupka geodezyjnego przez Jarosława Kaczyńskiego. Jak jednak wynika z informacji „Gazety Wyborczej”, słupek zniknął.

O sprawie poinformował w sobotę rano użytkownik Twittera, który zniknięcie słupka zauważył podczas spaceru. – Nie ma słupka wykopanego przez Naczelnika Jarosława!!! Czy to znaczy, że trzeba będzie kolejny raz uroczyście rozpoczynać prace związane z przekopem Mierzei Wiślanej? – ironizuje zKaszebe.

Informację o zniknięciu słupka otrzymał też dziennikarz „Gazety Wyborczej”, który potwierdził, że słupka na plaży już nie ma. – Słyszałem, że zniknął już na drugi dzień po wkopaniu. (…) Nie wiadomo, kto go zabrał, ale nie ma to większego znaczenia, bo przymiarek do rozpoczęcia budowy przekopu było już kilka i zawsze kończyły się tak samo – powiedział „Wyborczej” Krzysztof Swat, burmistrz Krynicy Morskiej.

Jarosław Kaczyński: Mamy pełną suwerenność na tych ziemiach

Uroczyste wbicie ostatniego słupka geodezyjnego, który wyznaczał granice przekopu Mierzei Wiślanej odbyło się 16…

View original post 1 020 słów więcej

Kaczyński zjeżdża z górki na pazurki wprost do kuwety

Zwykły wpis

TVN 24 podało wyniki late pool. Różnią się one od tych opublikowanych tuż po zamknięciu lokali wyborczych.

Czytaj relację na żywo

Jak pokazują wstępne wyniki, frekwencja wyniosła 53,4 proc. Całościowe wyniki wyborów poznamy we wtorek lub środę.

W Warszawie w pierwszej turze – pokazują sondaże – zwyciężył kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski (54,1 proc.). Podobnie jak kandydaci Koalicji Obywatelskiej w innych miastach: Hanna Zdanowska w Łodzi (70,1 proc.) czy Jacek Jaśkowiak w Poznaniu (56,6 proc.).

Koalicja Obywatelska zwycięża w dużych miasta, często w I turze, z drugiej strony Zjednoczona Prawica wygrywa w sejmikach, choć opcja koalicyjna KO i PSL ma większe poparcie. – PiS ma poważny problem strukturalny w dużych miastach, nie tylko w Warszawie. A to jest przyczynek do bardzo poważnych rozważań, czy my nie pękamy jako społeczeństwo. Być może zaczyna przypominać społeczeństwo amerykańskie, które jest całkowicie podzielone na Republikanów i Demokratów – komentuje dr Marek Migalski.

JUSTYNA KOĆ: Bardzo dobry wynik w Warszawie dla Rafała Trzaskowskiego. To dobry prognostyk dla Koalicji Obywatelskiej?

DR MAREK MIGALSKI: To pokazuje, że nawet bardzo dobra kampania Patryka Jakiego była bez znaczenia, bo dostał zaledwie 4 punkty procentowe więcej niż Sasin 4 lata temu. Strukturalnie jest tak, że nie da się pewnych rzeczy przeskoczyć, bo to jest taki, a nie inny elektorat. Widać, że nastąpiła ogromna mobilizacja warszawiaków, bo to zwycięstwo Trzaskowskiego trzeba połączyć z wysoką frekwencją wyborczą w Warszawie. To pokazuje, że

na warszawiaków nie zadziałał ten szantaż, który całkiem otwarcie zastosował pan Guział odnośnie do funduszy dla samorządów. Warszawiacy pokazali, że w ten sposób z nimi postępować nie można i nie będą akceptować tego rodzaju polityki.

Sondaże dają wygraną KO w pierwszej turze w dużych miastach. Oprócz Warszawy to Łódź, Lublin, Poznań, prawdopodobnie Wrocław. 4 lata temu liberalni kandydaci nie mogli liczyć na takie poparcie. Co to oznacza?
To pokazuje, że PiS ma poważny problem strukturalny w dużych miastach, nie tylko w Warszawie. A to jest przyczynek do bardzo poważnych rozważań, czy my nie pękamy jako społeczeństwo. Z jednej strony są duże miasta, w których PiS nie ma szans, a z drugiej strony jest polski interior, polska prowincja, gdzie w wielu miejscach liberalni kandydacie nie mają szans z PiS-em. To pokazuje, że

nasze społeczeństwo, być może, zaczyna przypominać społeczeństwo amerykańskie, które jest całkowicie podzielone na Republikanów i Demokratów.

Ten przykład Warszawy to pokazuje. Duże miasta, aglomeracje są liberalne, a prowincja konserwatywna.

32,3 dla PiS, 24,7 dla Koalicji Obywatelskiej, 16,6 dla PSL (to bardzo dobry wynik ludowców). Prezes Kaczyński mówił: wygraliśmy po raz czwarty.
To było przewidywane i mówiłem o tym już wcześniej, że PiS dostanie 1/3 a KO 1/4 głosów. To oznacza, że obydwie partie będą mogły ogłosić sukces. Z jednej strony PiS wygrało te wybory, a z drugiej KO powstrzymała marsz PiS-u w samorządach, bo większość w większości sejmików będzie oparta o dotychczasową współpracę KO czy PO z PSL. Wysoki wynik PSL to zapewni. Tu obydwie strony będą mogły ogłosić swoje zwycięstwo.

PiS wygrało w liczbach bezwzględnych, a KO będzie mówiła, że obroniła Polskę przed marszem PiS, ponieważ w zdecydowanej większości z 16 województw przetrwa koalicja PO-PSL.

5,7 proc. dla SLD. To dobry wynik dla partii Czarzastego?
Bardzo słaby. Apetyty SLD były znacznie większe. O ile PSL dostało więcej głosów niż się spodziewało, to SLD dostało mniej niż wszyscy się spodziewali. SLD miało nadzieje na 7-8, być może nawet 10 proc. Jedyne, z czego mogą się cieszyć, że są ciągle hegemonem na lewicy, dlatego że ich konkurenci, czyli partia Razem, dostała od nich jeszcze mniej. W jakimś sensie wygrali więc walkę o dominację na lewicy. Niemniej

SLD na pewno jest rozczarowane, że ich radni nie zawsze będą potrzebni do stworzenia koalicji.

W sztabie PiS-u zaraz po prezesie Kaczyńskim przemawiał premier Mateusz Morawiecki, twarz tej kampanii. To oznacza, że wynik PiS-u jest zadowalający, a akcje premiera ciągle wysoko stoją?
Rzeczywiście w ostatniej części kampanii wyborczej widać było, że szukają winnego, pewnie wiedzieli, jaki wynik osiągną. Widać było, że Morawiecki zastawia pułapki na Zbigniewa Ziobrę, a minister sprawiedliwości na Morawieckiego. Zatem

od woli Jarosława Kaczyńskiego będzie zależało, kto poniesie konsekwencje za ten jednak słabszy wynik niż oczekiwano.

Przez ostatnie kilka dni w konflikcie wewnątrz PiS-u widać było, że prezes stoi za premierem Morawieckim. To, że pozwolił mu wystąpić na konwencji, oznacza, że w dalszym ciągu będzie go popierał.

Teraz Kaczyński zjedzie z górki na pazurki – wprost do kuwety. Miau, miau.

Holtei

„Chcę podziękować mieszkańcom Warszawy za tak wielki kredyt zaufania, którym mnie obdarzyli”– powiedział Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie w Warszawie już w pierwszej turze. Uzyskał 54,1 proc. poparcia. Jaki uzyskał 30,9 proc.

W Łodzi Hanna Zdanowska zdetronizowała kandydata PiS i uzyskała 70,1 procW Poznaniu też wygrał w pierwszej turze Jacek Jaśkowiak 56,6 proc.

Według sondażu Ipsos dla w wyborach do sejmików wojewódzkich w skali kraju: PiS – 32,3 proc. ; Koalicja Obywatelska – 24,7 proc.; PSL – 16,6 proc.; Kukiz’15 – 6,3 proc.; Bezpartyjni Samorządowcy – 6,3 proc.; SLD-Lewica Razem – 5,7 proc.

Frekwencja według sondażu wyniosła 51, 3 proc.

„To nie jest komunikat o zwycięstwie” – tak politolodzy w studiu TOK FM komentowali słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane tuż po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów samorządowych.

W skali kraju wyniki do sejmików wojewódzkich wyglądają tak: PiS – 32,3, KO- 24,7, PS L- 16.6, Kukiz 6,3, Bezpartyjni –…

View original post 3 913 słów więcej