Ustawka z wetem prezydenta

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że weto Andrzeja Dudy dotyczące tzw. ustawy degradacyjnej było zwykłą ustawką. Grę w te klocki Jarosław Kaczyński ma przećwiczone, „kunszt” można porównać do gry w warcaby: kto więcej zbije, ten wygrywa.

Nie jest to więc gra w szachy, w której trzeba naprzód przewidywać ruchy przeciwnika, ale zegar i tak tyka, do końca PiS zostało 520 dni. Weto prezydenta sprawdziło się przy dwóch ustawach sądowych, tysiące protestujących zeszło z ulic, a Duda i tak podpisał zmanipulowane ustawy, na które nie daje się jednak nabierać Komisja Europejska.

Wartość weta dotyczące tej ustawy nazywanej też ustawą degradacyjną (autorstwa) Macierewicza i Błaszczaka jest niemal żadna, bo w istocie nie można zdegradować zapisów w podręcznikach, wszak żaden autor nie napisze, że stan wojenny wprowadził szeregowy Jaruzelski, chodziło o to, aby wymierzyć symbolicznego kopa nieboszczykowi.

Przecież Duda nie zawetował ustawy o zdecydowanie większej wartości egzystencjalnej, tzw. ustawy dezubekizacyjnej, odbierającej emerytury zweryfikowanym funkcjonariuszom, którzy choć jeden dzień przepracowali w PRL w służbach.

Warto więc odnotować ustawy, które winny być zawetowane z powodów naruszenia konstytucji, bądź spychające nas do nienowoczesnych praktyk, ale „niezłomny” Duda je podpisał: o Krajowej Radzie Sądownictwa,  o Sądzie Najwyższym, o IPN (oddana do TK), ograniczająca handel w niedzielę, o antykoncepcji awaryjnej, o reformie edukacji, czy też nowelizację Kodeksu Wyborczego.

Przy wielkanocnym stole Polacy mają rozmawiać nie o sondażach, które coraz wyraźniej wskazują, iż PiS za 520 dni odda władzę, ale o kosmonaucie Hermaszewskim, który pozostał przy pagonach generalskich. Zresztą na nie powołał się Duda.

Po ustawce z wetem politycy PiS dostali przykazanie, aby się nie wysypać i nie komentować, o czym tweetnęła Beata Mazurek: „komentować nie będziemy”. Ta sama złotousta rzeczniczka komentowała przyjęcie ustawy w Sejmie: „Wrona Orła nie pokona (…) Precz z komuną”.

Wyłamał się z niekomentowania Antoni Macierewicz, ale on jest osobnym bytem politycznym – zdaje się, iż wraz ze swoim Misiewiczem knują w kwestii partii bardziej prawicowej niż PiS – nazwał weto „następnym krokiem w złą stronę”. Wszak pierwszy zły krok to była dymisja Macierewicza.

Weto Dudy więc brzydko pachnie, jest świątecznym jajkiem podrzuconym na polskie stoły, by nie powiedzieć zbukiem.

 

 

Monika Olejnik

Śmierdzące jajeczko

Wicepremier Beata Szydło na konferencji prasowej z prezesem UOKiK w sprawie ochrony seniorów przed naciągaczami. Kancelaria Premiera, 14 marca 2018 r.

Wicepremier Beata Szydło na konferencji prasowej z prezesem UOKiK w sprawie ochrony seniorów przed naciągaczami. Kancelaria Premiera, 14 marca 2018 r. (Fot. Jacek Marczewski / Agencja Gazeta)

Ciekawe, gdzie Beata Szydło ustaliła dla siebie nagrodę w wysokości 65 tys. zł? W swoim gabinecie? W restauracji? Czy w łazience, patrząc w lustro, stwierdziła: „mnie się należy 65 tys., a Błaszczakowi 82 tys.” ?

Pan prezes jest pełen optymizmu, bo wie, w jaki sposób sondaż jest zrobiony. Jest dumny z wystąpienia Beaty Szydło w Sejmie, sam zachęcał byłą premier do „pokazania pazurków”. No i pokazała pazury: „Nam te nagrody się należały za ciężką, uczciwą pracę. To nie były zegarki od kolegów biznesmenów. Mogę stanąć z otwartą przyłbicą. Gdzie były wypłacane wasze nagrody na śmietnikach, cmentarzach czy u Sowy?” – krzyczała.

Pani premier uważa, że można po prostu wyjąć z budżetu państwa pieniądze dla kolegów. Uznała, że skoro dała 500 zł na drugie dziecko, to może mieć hojną rękę dla swojego rządu. Ciekawe, gdzie Beata Szydło ustaliła dla siebie nagrodę w wysokości 65 tys. zł? W swoim gabinecie? W restauracji? Czy w łazience, patrząc w lustro, stwierdziła: „mnie się należy 65 tys., a Błaszczakowi 82 tys.” ?

To potwornie bulwersujące, bo te nagrody są wypłacane z podatków obywateli.

„My nie jesteśmy żadną partią ideałów czy aniołków”. Cymański o napięciach w PiS-ie. Zaczęła się walka o schedę?

http://www.gazeta.tv/plej/19,82983,23197379,video.html

Ale prezes Kaczyński nie widzi w tym nic złego – w wywiadzie dla wPolityce.pl mówi, że „trzeba bronić tych nagród, nie można popadać w szaleństwo, to były legalne nagrody za ciężką pracę”. A czy poprzednie rządy wypłacały sobie nielegalne nagrody?

Nie sądzę, żeby tym wystąpieniem ucieszyła premiera Mateusza Morawieckiego, który jako jedyny wydaje się mieć refleksję, że ludzi najbardziej kręci kasa: stwierdził, że znosi nagrody i ogranicza liczbę kart. Bo znów się okazało, że w Ministerstwie Środowiska szastano kartami – nawet mieli je monterzy.

Pieniądze płyną także do prof. Wiesława Bieniendy. Ciężko pracuje w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które zajmuje się mikrofalową bronią obezwładniającą i laserowymi systemami broni nieśmiercionośnej. „Super Express” doniósł, że do tej pory trafiło do niego 33 tys. zł za pracę przy pomocy Skype’a. Do autora tezy o wybuchu w TU-154 kasa płynie też z podkomisji smoleńskiej. Podobnie do Radia Maryja. Rząd Beaty Szydło był „dobrą zmianą”, bo dzieli się ze wszystkimi – i za to nagrody się należą.

Słynne ośmiorniczki z czasów Tuska stały się ośmiornicą na stole Beaty Szydło. Stanisław Janecki, pióro „dobrej zmiany”, zdezorientowanym wyborcom tłumaczy funkcję sondażu wielkanocnego – został zrobiony po to, żeby ludzie rozmawiali o nim przy wielkanocnym stole. Żeby nagrody traktowano jako grzech.

Przeczytaj też: Czuję się zdradzony przez sąd [CZUCHNOWSKI]

wyborcza.pl

Andrzej Duda zawetował ustawę degradacyjną

Andrzej Duda zawetował ustawę degradacyjną

Czyżby ostatni sondaż przyniósł w PiS jakieś otrzeźwienie i dlatego Andrzej Duda odmówił podpisania ustawy zwanej degradacyjną oraz skierował ją do ponownego rozpoznania przez Sejm?

Kancelaria Prezydenta

@prezydentpl

– Zdecydowałem, że nie podpiszę tej ustawy i kieruję ją do ponownego rozpoznania przez Sejm; nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo chciałbym, aby te sprawy zostały załatwione; ale nie w ten sposób – o tzw. ustawie degradacyjnej

Beata Mazurek@beatamk

Jesteśmy zaskoczeni i zawiedzeni,ale decyzji PAD dotyczącej zawetowania ustawy degradacjnej komentować nie będziemy.

Dokument dla Prawa i Sprawiedliwość w swoich skutkach jest dość niebezpieczny. Przewidywał „pozbawienie stopni wojskowych osób i żołnierzy rezerwy, którzy w latach 1943-1990 swoją postawą sprzeniewierzyli się polskiej racji stanu”. Mogli się tego dopuścić m.in. poprzez walkę z podziemiem niepodległościowym czy wydając rozkazy użycia broni palnej wobec ludności cywilnej. Pozbawienie stopnia wojskowego może się odbyć również pośmiertnie.

Robert Biedroń@RobertBiedron

Weto – umówione, czy nie? Reakcja na sondaż czy prezydenckie granie na nosie Macierewiczowi?

Z urzędu utracić je mieli członkowie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego (WRON), a więc np. generałowie Wojciech Jaruzelski i Czesław Kiszczak, ale również Mirosław Hermaszewski – pierwszy i jedyny Polak, który poleciał w kosmos. Chociaż – jak relacjonuje – znalazł się we WRON bez swojej wiedzy i zgody.

Adam Andruszkiewicz@Andruszkiewicz1

Kwestia degradacji komunistycznych zbrodniarzy jest sprawą tak ważną, że nie może być tu miejsca na weto przez „nieporozumienia”. Szampany po stronie totalnych oraz irytacja elektoratu patriotycznego, który nie czuje się poważnie traktowany. Każda cierpliwość ma swoje granice.

Duda podkreślił, że w podobnej sytuacji znalazło się najpewniej wiele innych osób. Jak podkreślał, rozwiązanie, zgodnie z którym członkowie WRON „nie mają możliwości złożenia żadnych wyjaśnień – chociaż większość z nich żyje do dzisiaj”, ani odwołania „jest czymś, z czym jako prezydent zgodzić się nie może”.

smok05@smok05

Panie Prezydencie @AndrzejDuda nigdy na Pana już nie zagłosuję. I jeszcze Pan z obroną komunistycznych morderców wyjechał w Wielki Piątek. Brak słów

Określił to naruszeniem standardów demokratycznego państwa. Zwrócił uwagę, że zgodnie z ustawą, w lepszej sytuacji znaleźliby się chociażby „stalinowscy oprawcy w wojskowych mundurach”, których rodziny będą miały możliwość odwołania się do sądu. Ustawa zakłada, że osoby uznane za „sprzeniewierzające się polskiej racji stanu w latach 1943-90” będą mogły odwołać się do sądu, zaś a ci z WRON będą pozbawiani stopnia automatycznie.

Cezary Tomczyk@CTomczyk

Prezydent @AndrzejDuda wetem uderza nie tylko w Min. Błaszczaka ale i samego Jarosława Kaczyńskiego oraz w jądro swojego elektoratu. Podwójnej zdrady Prezes nie zapomni. Kiedyś Sądy, teraz wojsko. Obóz „złej zmiany” się sypie.

Prezydent oznajmił też, że podczas prac w Sejmie – poprzez swoich ministrów – prosił osoby odpowiadające za ustawę, aby zwrócić uwagę na ten „mankament”. „Niestety, nie uwzględniono mojego głosu zupełnie, jeżeli chodzi o WRON – powiedział.

Sławomir Cenckiewicz@Cenckiewicz

Wielki Piątek dla Polski i święto dla LWP! Nie ma degradacji (nawet dla WRON), dobra ustawa ministra @mblaszczak @MON_GOV_PL w koszu! Wielka szkoda Panie @prezydentpl! Smutny dzień! Mają wojskowi z bezpieki i wywiadu PRL przywileje emerytalne, a teraz i stopnie wojskowe wolnej RP

Podkreślił również, że „w tej chwili bacznie patrzy się na to, jak w Polsce przestrzegane są standardy demokratycznego państwa prawa i praworządności”, a takie rozwiązanie mogłoby zostać zaskarżone nie tylko do Trybunału Konstytucyjnego, ale również do trybunałów europejskich.

Kancelaria Prezydenta

@prezydentpl

Rozmawiałem już http://m.in . z @MorawieckiM i @mblaszczak. Po świętach zaproszę http://m.in . szefa MON i przedstawicieli organizacji kombatanckich – po to, abyśmy przedyskutowali w jaki sposób załatwić tę trudną sprawę –

Prezydent zwrócił uwagę na „wymiar prawny, ale przede wszystkim moralny” proponowanych uregulowań. Przypomniał, że Polsce jest dosyć szczególny stosunek do osób zmarłych”.

koduj24.pl

Dobra, Duda zawetował . Super! Lista ustaw, które podpisał: – o Krajowej Radzie Sądownictwa – o Sądzie Najwyższym – o IPN (oddana do TK) – ograniczająca handel w niedzielę – o antykoncepcji awaryjnej – reforma edukacji – nowelizacja Kodeksu Wyborczego.

Po tej wypowiedzi stawiam hipotezę, że to weto uzgodnione z Kaczyńskim.

Jesteśmy zaskoczeni i zawiedzeni,ale decyzji PAD dotyczącej zawetowania ustawy degradacjnej komentować nie będziemy.

Waldemar Kuczyński i internauci komentują dzisiejsze veto prezydenta Andrzeja Dudy ws. ustawy degradacyjnej.

W tej chwili patrzy się bacznie na to, jak w Polsce są przestrzegane zasady demokratycznego państwa prawa – mówił Andrzej Duda. Chwilę później oświadczył, że nie podpisze tzw. ustawy degradacyjnej odbierającej stopnie wojskowe m.in. członkom Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego.

– Tak się składa, że biorąc pod uwagę termin, jaki prezydent ma na podjęcie decyzji w sprawie ustawy, ten termin wypada 2 kwietnia, czyli w Wielki Poniedziałek, dlatego zdecydowałem się dzisiaj ogłosić swoją decyzję – mówił prezydent Andrzej Duda. Jak dodał, długo zastanawiał się nad tzw. ustawą degradacyjną i podkreślił, że jego ocena „minionego ustroju” jest jednoznaczne i jest zwolennikiem radykalnych rozwiązań.

Prezydent stwierdził, że ma wątpliwości co do tej ustawy. – Mam trzy wątpliwości. Jeden dotyczy WRON – zaczął Andrzej Duda i zaczął wymieniać członków Wojskowej Rady Odnowienia Narodowego, w przypadku których nie ma on wątpliwości, by ocenić ich negatywnie i odebrać im stopnie wojskowe. Dodał, że we WRON byli jednak też generałowie, jak np. gen. Hermaszewski, czy pułkownicy i podpułkownicy, którzy zostali tam wpisani, ale nie zasługują na degradację.

„Nie mogę się z tym zgodzić jako prezydent”

– To rozwiązanie, które zostało przyjęte w ustawie, czyli, że wszyscy członkowie WRON nie mają możliwości złożenia żadnego środka odwoławczego i tracą stopnie wojskowe, jest czymś z czym zgodzić się nie mogę – mówił i stwierdził też, że takie traktowanie tych oficerów to łamanie standardów państwa prawa. Jako przykład podał stalinowskich oprawców, którzy otrzymają taką możliwość odwołania się, a odbierana jest ona członkom WRON.

Prezydent zaznaczył, że takie wątpliwości wyrażało wiele osób, m.in. gen. Mirosław Hermaszewski czy były premier Jan Olszewski. To była pierwsza z wątpliwości prezydenta. – W tej chwili patrzy się bacznie na to, jak w Polsce są przestrzegane zasady demokratycznego państwa prawa. Brak możliwości wniesienia jakiegokolwiek środka odwoławczego – to mogłoby zostać zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego albo do TSUE. Nie mogę się z tym zgodzić jako prezydent – mówił. Wcześniej Andrzej Duda mówił, że podczas prac nad ustawą nie uwzględniono jego głosu.

Prezydenckie weto

– W Polsce szanuje się osoby zmarłe. Ta ustawa pozwala odbierać stopnie wojskowe osobom, które nie żyją. Mam wątpliwości, czy ustawa może odnosić się do osób nieżyjących, odbierać im uprawnienia. (…) Ustawa przewiduje, że szefowi MON można składać wyjaśnienia, jeśli żyje ta osoba, może to robić jego rodzina. Ale co będzie, gdy nie ma rodziny albo organizacji kombatanckiej? Czy to oznacza, że nikt nie będzie reprezentował interesów tego człowieka? – mówił prezydent i podkreślił, że nie ma takich instytucji jak np. „rzecznik osoby nieżyjącej”. – A taka instytucja powinna istnieć, ktoś musi być, by bronić interesów – dodał. Stwierdził, że o wszystkich tych zagrożeniach informował autorów ustawy, ale bez odpowiedzi.

W świetle tych wątpliwości prezydent poinformował, że odmawia podpisania tzw. ustawy degradacyjnej i kieruje ją z powrotem do Sejmu do ponownego rozpatrzenia. – Wetuję tę ustawę i kieruję ją do ponownych prac w Sejmie. (…) Chciałbym, żebyśmy przyjęli taką ustawę, która będzie przyjęta ze zrozumieniem. Nie będzie wywoływać emocji i nie będzie niesprawiedliwa – powiedział.

Projekt Macierewicza

Tzw. ustawa degradacyjna powstawała pod auspicjami byłego już ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza. Już kilka miesięcy pojawiały się doniesienia, że nowy szef MON Mariusz Błaszczak może nie przekazać do Sejmu projektu tej ustawy. Jak opisywała wówczas „Rzeczpospolita”, wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości miały dominować głosy, że projekt „poszedł za daleko” – przewidywano albo wyrzucenie go do kosza lub jego modyfikację.

Na te doniesienia na Twitterze reagował wtedy Antoni Macierewicz, który pisał:

Horror #StanWojenny, zabici w Grudniu ’70 oraz w Grudniu ’81, męczeńska śmierć bł. ks. Jerzego Popiełuszki, ks. Stefana Niedzielaka, ks. Sylwestra Zycha, Grzegorza Przemyka, Stanisława Pyjasa i wielu innych…I to mają być polscy generałowie, wzór dla odbudowywanej armii PL?

Konkretne zapisy umożliwiające odebranie stopni generalskich były częścią nowelizowanej ustawy nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku służby wojskowej. >>>

Piątkowe weto prezydenta wobec tzw. ustawy degradacyjnej wywołało lawinę komentarzy. Oprócz zdziwienia wyrażanego, że Andrzej Duda podjął taką decyzję, można znaleźć spore rozżalenie na prawicy. „W piekle strzelają korki od szampana”, „Jeszcze Pan z obroną komunistycznych morderców wyjechał w Wielki Piątek” – takie komentarze można znaleźć po prawej stronie Twittera. >>>

Waldemar Mystkowski pisze o zbliżającym się festynie PiS.

Wcale nie uważam, aby program festynu PiS zaplanowany na 10 kwietnia był bogaty. Prezes Kaczyński nazwałby, że jest skrajnie skromny.

Proszę się zastanowić! Miesięcznice smoleńskie odbywają się każdego miesiąca, a Boże Narodzenie czy też Wielkanoc – raz w roku. Dlaczego więc tak ważne święto PiS-u ma zarezerwowany tylko jeden dzień? Czy nie mogłoby to być dwudniowe święto poprzedzone wigilią? Akurat w tym roku wypada ono we wtorek, przeddzień święta (wigilia) wypada w poniedziałek,  Polacy mieliby zatem wolne 5 dni od pracy, to byłby długi weekend, że hej.

Dzień 10 kwietnia jest tak gęsty w imprezy, iż nie na wszystkie można będzie się załapać. Start od godziny 8.00, gdy odbędzie się msza, a zaraz apel smoleński (8.41) przed Pałacem Prezydenckim. Następnie trzeba biec na plac Piłsudskiego, na którym kino w plenerze fundnie dwa bloki filmowe. Po wrażeniach artystycznych odświeży się tradycję średniowieczną przez odmówienie koronki do Miłosierdzia Bożego.

Następnie wiekopomna chwila, bo odsłonięty zostanie pomnik smoleński (Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 r.), a pod drugi – najważniejszy pomnik: brata Jarosława Kaczyńskiego – położony będzie kamień. Mówkę palną prezydent i prezes. Po czym dojdzie do kolejnej części artystycznej – koncertu. Tym, którym będzie mało mowy prezesa, zaplanowane jest jeszcze jedno wystąpienie przed Pałacem Prezydenckim.

Ufff… To ma być święto? To mordęga, jak na jakimś festiwalu filmowym w Cannes albo w Wenecji, gęstym od zdarzeń. Dlatego moje pretensje, aby rozłożyć to na wigilię i dwa dni świąt są – przynajmniej dla mnie – zasadne.

Jest wiele pytań, na które dzisiaj nie ma jeszcze odpowiedzi. Kto przybędzie zza granicy? Ile tysięcy policjantów będzie pilnowało festynu? Jak wysokie będzie ogrodzenie, bo wielu chciałoby popatrzeć, jak prezes się bawi?

Ba! W kontekście orzeczenia Sądu Najwyższego, iż wojewoda nie może zakazać kontrmiesięcznic, nawet pod groźbą kary więzienia, powstaje pytanie – dla mnie ważne – gdzie zostanie zorganizowana kontrrocznica (tak jak kontrmiesięcznice)?

Gdzie? Bo mnie świerzbią nogi, aby też pobiegać. Jedźmy dalej: jeżeli sprawca katastrofy smoleńskiej (nawet uznany za mimowolnego) – Lech Kaczyński – będzie miał pomnik, to gdzie można postawić kontrpomnik? W każdym razie festyn pisowski winien otrzymać w ramach symetrii równie bogaty kontrfestyn. Takie jest moje zdanie, moje ucho od śledzia.

PiS miało milczeć w sprawie weta Dudy. Macierewicz jednak długo nie wytrzymał

pawk 30.03.2018

PiS miało nie komentować weta ustawy degradacyjnej. Antoni Macierewicz wyłamał się jednak z szyku i szybko wyraził swoje zdanie na ten temat. – To bardzo zła decyzja (…). Ona broni ludzi ze związku przestępczego – powiedział portalowi niezalezna.pl.

W piątek prezydent Andrzej Duda ogłosił, że zawetował tzw. ustawą degradacyjną, a podczas specjalnego oświadczenia tłumaczył swoją decyzję. Po wecie rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek ogłosiła na Twitterze, że politycy z jej partii „są zaskoczeni i zawiedzeni”, ale nie będą komentować tej decyzji prezydenta.

ZOBACZ TEŻ: „Broni morderców w Wielki Piątek”, „w piekle strzelają korki od szampana”. Reakcje po wecie prezydenta

Partyjnej linii nie utrzymał jednak były szef MON Antoni Macierewicz, który odpowiadał za stworzenie projektu ustawy degradacyjnej i to za jego rządów na Klonowej powstawały jej zapisy. Polityk został poproszony o komentarz przez portal niezalezna.pl i wypowiedział się na ten temat.

– To bardzo zła decyzja. To zakwestionuje kierunek rozwoju i przywracania tradycji niepodległościowej, który był formułowany w ciągu ostatnich 26 miesięcy – powiedział portalowi niezalezna.pl.
Jak tłumaczył były szef MON, tę decyzję „dramatycznie odczują ludzie represjonowani w okresie stanu wojennego”.

– Ta decyzja wprost broni ludzi zaangażowanych we WRON, czyli związek przestępczy – dodał.

 

Macierewicz o argumentach prezydenta

Macierewicz zarzucił też, że prezydent użył dziwnej retoryki podczas uzasadniania swojej decyzji, wprowadzając „olbrzymie zamieszanie i poczucie absurdu”. Polityk wskazał również, że ustawa, gdy wychodziła z kierowanego przez niego resortu, była zupełnie inna od tej, która pojawiła się w Sejmie.

– Dalece odbiegała od tego projektu, on obejmował nie tylko ludzi, którzy do 56′ roku podejmowali działania wymierzone w polską rację stanu, ale wszystkich. Ustawa wniesiona przez rząd pana premiera Morawieckiego ograniczyła to do roku 56′ – powiedział.

 

gazeta.pl

PIĄTEK, 30 MARCA 2018

Kopcińska o ustawie degradacyjnej: Rząd nie zostawi tej kwestii nierozwiązanej, być może trzeba lepiej doprecyzować zapisy

Kopcińska o ustawie degradacyjnej: Rząd nie zostawi tej kwestii nierozwiązanej, być może trzeba lepiej doprecyzować zapisy

– Wolna i sprawiedliwa Polska nie może zapomnieć o rozliczeniu okresu komunistycznego. Tę sprawę przez lata zaniedbywano. Być może trzeba będzie znaleźć inny sposób, lepiej doprecyzować pewne zapisy w ustawie, ale nasz rząd na pewno nie zostawi tej kwestii nierozwiązanej – stwierdziła Joanna Kopcińska w TVN24, odnosząc się do decyzji prezydenta Dudy o zawetowaniu ustawy degradacyjnej.

 

Macierewicz: Nie planuję stworzenia żadnej osobnej partii politycznej. Jestem członkiem PiS i nie planuję zmian

– To nie są informacje, to prowokacje. One się pokazują już od dłuższego czasu, wielokrotnie się w tej sprawie wypowiadałem bardzo jednoznacznie. Nie planuję stworzenia żadnej osobnej partii politycznej. Jestem członkiem PiS i nie planuję zmian tego stanu rzeczy, ani nie mam zamiaru podejmować jakichkolwiek inicjatyw sprzecznych z ruchem niepodległościowym i obozem patriotycznym. To w ogóle nie wchodzi w grę i autorzy, sponsorzy tych pseudoinformacji świetnie to wiedzą. Podejmują te działania nie dlatego, że tak sądzą, że to ma mieć miejsce, tylko dlatego, że chcą osiągnąć jakiś konkretny skutek polityczny. Trochę jestem tym znudzony – stwierdził Antoni Macierewicz w rozmowie z Antonim Opalińskim w Radiu Wnet.

 

Kosiniak-Kamysz: Jak w lipcu 2017 roku prezydent uratował politycznie PiS, tak samo teraz ratuje po raz kolejny

Jeśli chodzi o ocenę merytoryczną, to podzielamy opinię prezydenta, że ta ustawa była w wielu przypadkach niesprawiedliwa, dotyczyła osób, które nie mogły się odwołać od tej decyzji. Z punktu widzenia moralnego nie leży w naturze polskiej, naszych rodaków takie schodzenie i otwieranie trumien, zrywanie pagonów i degradacja osób, która ta degradacja już nic nie zrobi” – mówił na konferencji prasowej w Sejmie lider ludowców, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Nie głosowaliśmy za tą ustawą, więc zgadzamy się z decyzją prezydenta i będziemy głosować za przyjęciem weta prezydenta do tej ustawy. A tutaj nasze głosy są znaczące, bo PiS ma samodzielną większość, ale nie ma samodzielnie większości 3/5. Tak jak w lipcu 2017 roku pan prezydent swoją decyzją o wetach uratował politycznie PiS, tak samo teraz ratuje po raz kolejny” – dodawał Kosiniak-Kamysz.

 

Macierewicz: To znak cofnięcia przemian w Polsce do wczesnego etapu umów w Magdalence. To bardzo zła decyzja

– Nie sądzę, żeby należało to rozpatrywać w takich kategoriach [że to klin polityczny]. To decyzja, która ma nieporównywalnie szersze znaczenie, nie tylko wąskopolityczne. W wymiarze narodowym, ogólnospołecznym to znak cofnięcia przemian w Polsce do bardzo, bardzo wczesnego etapu umów w Magdalence. To naprawdę jest bardzo zła dla procesu odbudowy niepodległości polskiej, a zwłaszcza procesy odbudowy siły, morale i jednoznacznego stanowiska odbudowy polskiego wojska. Bardzo ciężko oddziaływająca na polską armię decyzja. Tak jakby prezydent nie miał jasności, że jednoznaczność, jeśli chodzi o wartości wyznawane i model patriotyzmu, jest fundamentem siły armii. Jeżeli armia nie ma jednoznaczności w tej sprawie, to jej siła bardzo, bardzo się obniża – stwierdził Antoni Macierewicz w rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radiu Wnet.

 

Macierewicz o decyzji PAD: To smutna wiadomość dla Polski. Następny krok w złą stronę, z jakim mamy do czynienia w ciągu ostatnich miesięcy

– Chciałem powiedzieć „dzień dobry”, ale wiadomość, o której chcecie państwo, to niestety nie jest dobra wiadomość. To smutna wiadomość dla Polski – stwierdził Antoni Macierewicz w rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radiu Wnet, pytany o decyzję prezydenta dot. zawetowania ustawy degradacyjnej. Jak dodał:

„To, co zostało przez Sejm uchwalone, bardzo zasadniczo różni się od ustawy, którą przygotowaliśmy. Przede wszystkim w ten sposób, że nasi koledzy, którzy przejęli odpowiedzialność za ministerstwo po styczniu 2018 roku, bardzo ograniczyli zakres osób, które są brane pod uwagę przy ewentualnej degradacji. W zasadzie poza ludźmi z WRON, wyłącznie do ludzi, którzy popełniali przestępstwa w wojsku do 1956 roku. Warto sobie to uświadomić, że to ustawa, która koncentruje się na tych osobach i to oczywiście problem tej ustawy bardzo poważny, ale zdaje się nie ten był problemem, który wzbudził i spowodował decyzję prezydenta, tylko uznał, że niesprawiedliwym jest możliwość degradowania zwłaszcza ludzi związanych ze stanem wojennym i WRON. To tłumaczenie, to stanowisko jest szokujące i bardzo żałuję, że doszło do takiego momentu, kiedy prezydent RP, wybrany w wolnych wyborach przez obóz patriotyczny, formułuje takie stanowisko, które jest sprzeczne w sposób zasadniczy z podstawowymi wskazaniami ruchu niepodległościowego i bardzo negatywnie się odciśnie na morale armii, w istocie przywracając ducha, ale też wzmacniając środowiska, które wywodzą się z układu stanu wojennego i tamtego czasu. To nie ma cienia wątpliwości, że to będzie traktowane jako gest w ich stronę i jest gestem w ich stronę. Bardzo wzmocni ich wpływy i prowadzi do bardzo istotnych dylematów dla ludzi obozu patriotycznego. To po prostu następny krok w bardzo złą stronę, z jakim mamy do czynienia w ciągu ostatnich miesięcy”

Zdaniem byłego MON, ludzie, którzy są związani z tamtym okresem w wojsku, będą uważali prezydenta za swojego obrońcę i będą uważali, że taką obronę uzyskali, bo tego się domagali działacze KOD-u i różni inni ludzie w ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie. „Ta obrona przyszła ze strony prezydenta, bardzo źle się stało dla niepodległości Polski, rozwoju armii, rozbudowy niepodległej armii, to bardzo zły znak i zła decyzja” – dodał.

 

Prezydent odwołuje się do opinii premiera Olszewskiego i Jana Żaryna

– Nie zgadzam się z taką dysproporcją, jaka jest w tej ustawie. Co więcej, podobne wątpliwości podnosił Jan Żaryn, mówiąc o tym, że udział choćby gen. Hermaszewskiego w tym wszystkim był w zasadzie wyłącznie symboliczny, że został wzięty do WRON, bo był znany, cieszył się autorytetem, bo był pierwszym polskim kosmonautą, bo był rozpoznawalny i w jakimś sensie łagodził wizerunek tego organu. To samo przyznaje zresztą dr Majchrzak. To samo mówił gen. Hermaszewski w wywiadzie udzielonym dla Gazety Polskiej”. Wypowiadał się też na ten temat w ostatnim czasie, na łamach jednej z gazet, Jan Olszewski, patrząc na to trochę z innego punktu widzenia. On powiedział, że po prostu umieszczanie Hermaszewskiego obok Kiszczaka, Jaruzelskiego, Tuczapskiego po prostu obniża rangę tej ustawy, niszczy element symboliczny, który jest tu tak ważny i jest wątpliwe moralnie. Trudno się ze słowami premiera tutaj nie zgodzić – stwierdził prezydent Andrzej Duda, ogłaszając decyzję ws. ustawy degradacyjnej.

 

Mazurek: Jesteśmy zaskoczeni i zawiedzeni, ale decyzji PAD komentować nie będziemy

Beata Mazurek@beatamk

Jesteśmy zaskoczeni i zawiedzeni,ale decyzji PAD dotyczącej zawetowania ustawy degradacjnej komentować nie będziemy.

 

„Nie jest to dla mnie łatwa decyzja”. PAD zapowiada spotkanie ws. ustawy degradacyjnej

– Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo chciałbym, żeby te sprawy zostały załatwione i wierzę w symboliczny wymiar tego typu ustawy, dla polskiego wojska, dla zamknięcia rozdziału tamtych czasów, zarazem odcięcia się od tamtych czasów, ale nie w ten sposób. Rozmawiałem z ministrem Błaszczakiem, z premierem. Po świętach zaproszę do siebie ministra, szefa urzędu ds. kombatantów i osób represjonowanych, przedstawicieli organizacji kombatanckich, być może również przedstawicieli osób pokrzywdzonych w stanie wojennym i być może jeszcze jakieś inne osoby, to kwestia do ustalenia i przemyślenia, po to, żebyśmy się spotkali, usiedli i przedyskutowali w jaki sposób załatwić tę trudną sprawę, która budzi wiele kontrowersji. Nie chciałbym, żeby powstała ustawa, która w tych czasach, jakie mamy dzisiaj, w wolnej i niepodległej, suwerennej Polsce, będzie nam dzieliła społeczeństwo, zamiast zostać przyjęta ze zrozumieniem. Chciałbym żebyśmy taką ustawę przyjęli, która będzie przyjęta przez społeczeństwo ze zrozumieniem. Może nie wszyscy będą się z nią do końca zgadzali, ale nie będzie ona wywoływała emocji, a przede wszystkim nie będzie niesprawiedliwa, a niestety w tym pierwszym elemencie ta ustawa jest po prostu niesprawiedliwa. Nie możemy w Polsce przywracać sprawiedliwości, jednocześnie wprowadzając niesprawiedliwe rozwiązania. W moim przekonaniu nie tędy droga – stwierdził prezydent Andrzej Duda.

 

PAD wetuje ustawę degradacyjną

O swojej decyzji prezydent Andrzej Duda poinformował w Pałacu Prezydenckim.  Jak mówił:

„One [moje wątpliwości] sprowadzają się do trzech elementów. Po pierwsze, jeżeli chodzi o członków WRON – jest dla nas chyba wszystkich oczywiste, zwłaszcza po wyroku TK, wyrokach sądów, że WRON, a zwłaszcza jej kierownictwo, czołowi członkowie, to był po prostu związek przestępczy o charakterze zbrojnym, jak wprost zostało to nazwane przez trybunał i sądy i że ci, którzy piastowali tam najwyższe stanowiska, będą jednocześnie na najwyższych stanowiskach państwowych i partyjnych, myślę o gen. Jaruzelskim, gen. Kiszczaku, który został zresztą przez sąd skazany za udział w związku przestępczym o charakterze zbrojnym na 3 lata pozbawienia wolności, że gen. Tuczapski, gen. Siwicki, a także, jak niektórzy mówią, również gen. Janczyszyn, że to są ludzie, którzy nie zasługują na szacunek i rzeczywiście jeżeli chodzi o odebranie im stopni wojskowych, to sprawa jest dla mnie mało dyskusyjna, chociaż słyszę, że w społeczeństwie jest dyskutowana, ale na mnie jest mało dyskusyjna. To byli ludzie, którzy szkodzili Polsce, budowali ustrój zniewolenia nas wszystkich. Ale nie tylko oni składali się na WRON. Tam byli także inni członkowie. Wiele się mówiło o gen. Hermaszewskim, ale oprócz niego, który wtedy był podpułkownikiem, był jeszcze inny, drugi podpułkownik i było jeszcze czterech pułkowników, a więc tych ludzi znacznie niższych stopni, niż generałowie, było kilku. To byli ludzie względnie młodzi, a jak przyznaje historyk z IPN dr Grzegorz Majchrzak, nie tylko gen. Hermaszewski został najprawdopodobniej wpisany do WRON bez swojej zgody i de facto był to rozkaz, który mu wydano, żeby w WRON uczestniczyć. Jeżeli nie tylko on, to można się domyślać, że prawdopodobnie dotyczyło to przynajmniej części tych oficerów niższych rangą niż generałowie. Muszę państwu powiedzieć rzecz następującą: to rozwiązanie, które zostało przyjęte w ustawie, które powoduje że wszyscy członkowie WRON nie mają możliwości złożenia żadnych wyjaśnień, chociaż większość z nich żyje do dzisiaj i nie mają możliwości złożenia żadnego środka odwoławczego po obwieszczeniu przez prezydenta listy członków WRON, tracą swoje stopnie wojskowe, jest czymś, z czym jako prezydent zgodzić się nie mogę, bo jest to z całą pewnością naruszenie standardów demokratycznego państwa, brak możliwości jakiegokolwiek środka odwoławczego w sytuacji utraty prawa, to raz, a dwa, patrząc logicznie, dlaczego tak ma się stać z tymi ludźmi, skoro w lepszej sytuacji w takim razie niż oni, są chociażby stalinowscy oprawcy w wojskowych mundurach, których sprawcy będą rozpatrywane przez ministra, zgodnie z ustawą, za zgodą prezydenta i będą mieli możliwość wniesienia ich rodziny środka odwoławczego do sądu. Dlaczego ci oficerowie są potraktowani w taki sposób, a tamci inni w sposób znacznie bardziej odpowiadający standardom demokratycznego państwa, standardom także pewnej etyki? Tego zrozumieć nie mogę”

Jak mówił dalej:

„Sprawa druga – zwracałem na to uwagę, prosiłem poprzez moich ministrów osoby odpowiadające za tą ustawę na etapie prac sejmowych, aby zwrócić uwagę na ten mankament, że powinny być możliwości do tego, aby jednak osoby mogły się odnieść do swojej sytuacji i aby w związku z tym, nie w stosunku do wszystkich ta decyzja musiała być jednakowa. Niestety nie uwzględniono mojego głosu zupełnie, jeżeli chodzi o WRON, czego także nie mogę zrozumieć. Chcę nadmienić jeszcze jedno: w tej chwili bacznie patrzy się na to, jak w Polsce przestrzegane są standardy demokratycznego państwa prawa i praworządności. Jestem przekonany, że rozwiązanie, które zostało zaproponowane w odniesieniu do WRON, jej członków, brak możliwości złożenia jakichkolwiek wyjaśnień, utrata stopnia wojskowego na mocy samego prawa, po wydaniu obwieszczeniu przez prezydenta, brak możliwości wniesienia jakiegokolwiek środka odwoławczego, zostałaby absolutnie, być może zaskarżona do TK, a po drugie zostałaby zaskarżona prawdopodobnie do Trybunałów Europejskich. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości, bo to po prostu pozbawienie kogoś kompletnie możliwości obrony. Nie mogę jako prezydent się z tym zgodzić”

PAD stwierdził:

„Sprawa ostatnia, trzecia. Ona ma wymiar prawny, ale przede wszystkim ma dla mnie wymiar moralny. Otóż jak państwo wiecie, w Polsce jest dosyć szczególny stosunek do osób zmarłych. Generalnie jest u nas przyjęta zasada, często ludzie mówią: o zmarłych nie mówi się źle. Oczywiście, czasem od tego mogą być wyjątki, w wyjątkowych sytuacjach. Ta ustawa taki wyjątek – powiedzmy otwarcie – taki wyjątek przewiduje. Pozwala pozbawiać stopni wojskowych także tych, którzy nie żyją. Ale jest jeden problem i to bardzo poważny. Mam osobiście wątpliwości, przyznaję, czy tak powinno być, czy ustawa może się odnosić również do osób nieżyjących, odbierając im ich uprawnienia. Ale na ten temat można dyskutować, czy skala szkodzenia interesom RP, opresji wobec obywateli, zbrodni popełnionych przez niektórych ludzi, nie powoduje, że niestety zasługują na takie potraktowanie. Ale jest jeden element, który ma dla mnie znaczenie etyczne, moralne i po prostu względy pewnej przyzwoitości. Otóż ustawa przewiduje, że w postępowaniu przed ministrem obrony można składać wyjaśnienia, może brać udział sama osoba, jeśli jeszcze żyje, rodzina, jeśli nie żyje, mogą włączyć się do tego postępowania organizacje społeczne, przede wszystkim mowa o organizacjach kombatanckich, ale jest problem. Co, jeżeli nie ma rodziny, jeżeli nie ma takiej organizacji kombatanckiej, która w danym przypadku wstąpiłaby do postępowania? Czy to znaczy, że nie będzie nikogo, kto będzie reprezentował interesy tego człowieka, kto podejmie najmniejszą próbę znalezienia jakichś dokumentów w archiwach, które być może służyłyby temu człowiekowi, pokazanie, że nie, on jednak działał inaczej? Nie ma takiej instytucji jak rzecznik osoby nieżyjącej, jak przewidziane obligatoryjnie obrońca. Nie ma, uważam że powinna być i że jest to bardziej od strony moralnej poważny mankament tej ustawy, bardzo poważny”

 

Gersdorf w piśmie do Kuchcińskiego zapowiada zwołanie posiedzenia KRS

– Niezależnie od powyższego, podkreślenia wymaga, że art. 20 ust. 3 ustawy o KRS jest wswej treści jednoznaczny, aspoczywający na mnie obowiązek zwołania posiedzenia Krajowej Rady Sądownictwa – bezwarunkowy. Dlatego też zamierzam go wykonać, mimo że podtrzymuję wszystkie zgłoszone wcześniej wątpliwości, zarówno w zakresie dotyczącym zgodności z Konstytucją RP trybu wyboru członków tejże Rady, ukształtowanego grudniową nowelizacją ustawy o KRS, jak i w zakresie dochowania procedury wynikającej z tej ustawy. Odpowiedzialność za nieprawidłowości powstałe w związku z wyborem członków Krajowej Rady Sądownictwa spoczywa jednak na przedstawicielach większości parlamentarnej oraz na Panu Marszałku – napisała I prezes SN Małgorzata Gersdorf w liście skierowanym do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

– Zwracam zarazem uwagę, że trudno oczekiwać, że wadliwe ukształtowanie składu Krajowej Rady Sądownictwa pozostanie bez wpływu na wybór kandydatów na sędziów przedstawianych Prezydentowi RP, w tym zwłaszcza do nowoutworzonych dwóch izb Sądu Najwyższego (Izby Dyscyplinarnej oraz Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych), co może mieć istotne konsekwencje dla porządku prawnego Rzeczypospolitej Polskiej – dodała.

Cały list tutaj

 

Projekty PiS dot. sądów i TK skierowane do rozpatrzenia

Dwa zgłoszone przez PiS projekty mają już numery sejmowych druków zostały dziś skierowane do I czytań. W przypadku USP nastąpi to na posiedzeniu Sejmu, a w przypadku TK – na posiedzeniu komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na razie nie wiadomo, kiedy posłowie rozpoczną rozpatrywanie projektów.

Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze

Michał Olech@MichalOlech

Projekty PiS dot. sądów skierowane do I czytania. USP na posiedzeniu Sejmu, TK – na komisji sprawiedliwości

 

Po lutym 4,5 mld zł nadwyżki w budżecie

Bartek Goduslawski@BGoduslawski

Po lutym 4.5 mld zł nadwyżki w budżecie

 

Kantar MB: Kto lepszym premierem? Więcej wskazań na Morawieckiego, ale ponad 40% ocenia tak samo

Proszę porównać kierowanie pracami rządu przez Beatę Szydło i Mateusza Morawieckiego. Kto pana/pani zdaniem jest lepszym premierem? – takie pytanie zadało Kantar Millward Brown na zlecenie „Faktów” TVN. 29% respondentów wskazało premiera Morawieckiego, 12% – premier Szydło, ale 41% badanych wybrało opcję „oceniam ich tak samo”. 18% odpowiedziało „nie wiem”.

 

Lubnauer: Coraz bardziej widzę duszną atmosferę lat 2005-2007. Mam nadzieję, że to się nie zakończy drugim przypadkiem Barbary Blidy

– Jeżeli obserwuję to, co się w tej chwili dzieje, to coraz bardziej widzę taką duszną atmosferę lat 2005-2007. Czasami zastanawiam się, boję się albo mam nadzieję, że to się nie zakończy drugim przypadkiem Barbary Blidy. Mamy do czynienia z sytuacją, w której bardzo często mamy możliwość przesłuchania bez takich działań, jak w tej chwili, a akurat w przypadku Jacka Kapicy wszystkie te doniesienia, które możemy mieć tylko z mediów… Z paragrafu brak nadzoru, z którego można oskarżyć praktycznie każdego o wszystko, bo to jest tak pojemne. Z taśm wiemy, że był zawsze postrzegany jako człowiek, który szczególnie stał na straży finansów publicznych i tego, żeby nie było lobbingu ze strony środowiska hazardowego. Dla mnie to jednak sytuacja nieprzypadkowa, wybrany termin – stwierdziła Katarzyna Lubnauer w rozmowie z Piotrem Witwickim w „Politycznym Graffiti” Polsat News.

300polityka.pl

STAN GRY: Skwieciński: Może uważacie się za naturalną elitę kraju, której niegdyś jacyś bogowie przekazali go na własność?, Markowski: Spadek notowań PiS uśpi opozycję, Homofobia w TVP

— 300LIVE: Specjalne oświadczenie prezydenta, Kantar MB: Kto lepszym premierem? Więcej wskazań na Morawieckiego, ale ponad 40% ocenia tak samo
http://300polityka.pl/live/2018/03/30/

— MOŻE NIE CIERPICIE PIS BO UWAŻACIE SIĘ ZA NATURALNĄ ELITĘ, KTÓREJ NIEGDYŚ BOGOWIE PRZEKAZALI KRAJ NA WŁASNOŚĆ? – PIOTR SKWIECIŃSKI DO ANTY-PISU NA GAZETA.PL: “Może nie cierpicie PiS-u nie dlatego, że coś konkretnego robi albo czegoś nie robi, tylko intuicyjnie, wręcz trzewiowo? Po prostu, bo jest. Może uważacie się za naturalną elitę kraju, której niegdyś jacyś bogowie przekazali go na własność? A cała reszta Polaków to dla was tak naprawdę coś na kształt pańszczyźnianego chłopstwa? Może tak naprawdę chodzi wam o to, że rządzą ci, których nie akceptujecie kulturowo, i dlatego nie uznajecie ich prawa do władzy i zmieniania kraju zgodnie z własnymi poglądami i udzielonym im demokratycznie mandatem? Zaś to, czy robią coś złego, jest wtórne? A naprawdę idzie o to, że zagrażają waszemu ego i waszym psychologicznym interesom. A w pewnej perspektywie – również i interesom materialnym, no bo skądś władza będzie musiała brać na swoje projekty społeczne?”

— GDYBY NIE BYŁO PIS-U, MAFIJNE SPÓŁKI KRYTE PRZEZ LUDZI RATUSZA PRZEKSZTAŁCAŁYBY KAMIENICE W LUKSUSOWE APARTAMENTY – DALEJ SKWIECIŃSKI: “Zauważcie, że to ta władza zabrała się do tego, co władze poprzednie co najmniej tolerowały – do procederu usankcjonowanego złodziejstwa zwanego warszawską reprywatyzacją. Że im łatwo, bo to bije w poprzedników? Może i tak, ale mimo to powinniście docenić zmianę; gdyby PiS-u nie było, to przecież ten proceder trwałby w najlepsze, rodziny ciężko pracujących ludzi byłyby wywalane z mieszkań, w których mieszkały od trzech pokoleń, żeby mafijne spółki, kryte przez ludzi z ratusza i z jeszcze wyższego szczebla, mogły zarabiać i przekształcać te domy w luksusowe kamienice. W których, oczywiście, znalazłoby się miejsce dla hipsterskich lokali, do których chętnie uczęszczalibyście na śniadania i lunche”. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,161770,23209689,skwiecinski-do-anty-pis-u-mam-czasem-wrazenie-ze-nie-znosicie.html#Z_BoxNewsImg&a=167&c=96

— HOMOFOBIA W TVP – GAZETA.PL: “Tak skandalicznych wypowiedzi w TVP jeszcze nie było. Dyskusją, jaka wywiązała się w programie „Minęła 20” między Michałem Rachoniem a Wojciechem Cejrowskim i sondą, jaką umieszczono później na Twitterze, chyba powinny zająć się władze TVP”. http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23210199,zenujacy-poziom-w-minela-20-afera-w-imgw-to-bardziej-homo.html#Z_BoxNewsLinkImg&a=167&c=96

— HORAŁA ALBO BUDA MAJĄ STANĄĆ NA CZELE KOMISJI ŚLEDCZEJ DS WYŁUDZEŃ VAT: “Poseł nie chciał zdradzić żadnych szczegółów odnośnie składu personalnego komisji. Portal wPolityce.pl dotarł jednak już w grudniu ubiegłego roku do informacji, że poseł Marcin Horała z dużym prawdopodobieństwem może zostać przewodniczącym komisji ds. nieprawidłowości wokół podatku VAT. Obecnie udało nam się potwierdzić tę informację, a ponadto ustalić, że w kontekście przewodniczącego wspomnianej komisji pojawia się także nazwisko posła PiS Waldemara Budy”. https://wpolityce.pl/polityka/388082-tylko-u-nas-sklad-komisji-ds-wyludzen-vat-jest-praktycznie-ustalony-przewodniczacym-najpewniej-bedzie-posel-horala-lub-buda

— DR JAROSŁAW FLIS MÓWI, ŻE SONDAŻE SĄ ZMIENNE I LUDZIE DOCENIAJĄ JAK KTOŚ SPOKORNIEJE – w rozmowie z SE: “I teraz też może wrócić. PO za jej rządów też raz spadało, później wracało, aż wreszcie wracać przestało. Wyborcy widzą, kiedy ktoś zhardzieje. Zauważają jednak, kiedy ktoś spokornieje. Powinien to być kubeł zimnej wody i jako taki nie powinien zaszkodzić. Chyba, że PiS wpadnie w panikę”.

— FLIS O LIMUZYNOZIE: “Zdiagnozował to kiedyś doświadczony pracownik administracji, a ja nazwałem to „limuzynoza”. To ciężka choroba, polegająca na oderwaniu się od rzeczywistości w wyniku posiadania limuzyny z kierowcą. Być może PiS wpadł już w ostrzejszą fazę „limuzynozy”. Na początku to są małe błędy, a później politycy się wściekają, kiedy się je wypomina”. http://www.se.pl/wiadomosci/opinie/czy-pis-ma-juz-limuzynoze_1046972.html

— ANNA SARZYŃSKA O WIZERUNKOWYCH OGONACH I POSZUKIWANIU NOWEJ STRATEGII – pisze na wPolityce: “Czy zdołają złapać drugi oddech? Czy odzyskają zdolność do narzucania tematów w debacie publicznej? Czy podobnie jak po głosowaniu ws. drugiej kadencji Donalda Tuska zdołają sprawić, by sondażowe wahnięcie nie przerodziło się w tendencję? Z pewnością taką szansę stwarza kampania samorządowa. Pod warunkiem, że będzie przemyślana i spójna. Oraz prowadzona w atmosferze walki o wspólne wartości, a nie frakcyjnych przepychanek. Na razie wciąż niewiele o niej wiadomo, poza tym, że będzie istotnym testem na rzeczywistą sprawność i popularność władzy. Testem, który może przesądzić o losach kolejnych wyborów parlamentarnych. Czy uda się w niej uruchomić długo zapowiadany, ale wciąż kulejący program Mieszkanie Plus? Podobno jest taki plan. Jedno jest pewne – znacznie trudniej będzie koncentrować się na sprawach lokalnych, gasząc co chwila warszawsko- brukselskie pożary. A także ciągnąć za sobą różne wizerunkowe „ogony”. Dlatego partyjni stratedzy w najbliższych tygodniach mają nad czym myśleć…” https://wpolityce.pl/polityka/387995-patrioty-ue-i-sondazowa-szklanka-zimnej-wody-czyli-dwa-slowa-o-pis-w-przededniu-kampanii

— GESTY PREZYDENTA, PREMIERA I MON WOBEC ANTONIEGO MACIEREWICZA POKAZUJĄ CIĄGŁOŚĆ PAŃSTWA – TOMASZ SAKIEWICZ w GPC: “Politycy mają prawo się nie lubić, mają prawo ze sobą konkurować, dzisiaj jest ten minister, a jutro inny. Interes państwa natomiast jest stały. Dlatego uważam, że przy podpisywaniu umów na system Patriot, pokazując prawdziwą i realną rolę Antoniego Macierewicza, dano też dobry przykład wychowania obywatelskiego. Bo rzeczywiście w tej sprawie najwięcej zawdzięczamy zespołowi byłego szefa MON-u i jemu samemu. Chciałbym, żeby inne istotne dla interesu polskiego sprawy były objęte podobnym wzorem zachowania: jak śledztwo smoleńskie, wszystko, co dotyczy szeroko pojętego bezpieczeństwa Polski, czy nasze kontakty z sojusznikami”. https://gpcodziennie.pl/85733-lekcjaobywatelskiegowychowania.html

— FAKT O SPOTKANIU MACIEREWICZA Z MISIEWICZEM W NAWIĄZANIU DO ROZMOWY WP.PL Z MISIEWICZEM: “To, nad czym pracują Macierewicz z Misiewiczem, owiane jest aurą tajemnicy. Ten drugi całe dnie spędza na jeżdżeniu swoim nowym mercedesem. A to Piaseczno i szybkie spotkanie, a to Radzymin. Część rozmów to krótkie spotkania z ludźmi kojarzonymi z Macierewiczem. Wygląda na to, jak gdyby panowie unikali kontaktu telefonicznego. Misiewicz nagle, po roku milczenia (dokładnie rok temu został wyrzucony z PiS), udzielił serii wywiadów. Przekonywał, że pracuje teraz na własny rachunek. Twierdzi, że doradza zarządowi Telewizji Republika i „osobom prywatnym”. Oficjalnie zaprzecza, że współpracuje z byłym szefem MON. – Nie ma SMS-ów, jeśli już to (kontakt) telefoniczny – mówił w Wirtualnej Polsce”. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/bartlomiej-misiewicz-knuje-z-antonim-macierewiczem/7lmwlt6

— CO MÓWIŁ MISIEWICZ W WP? https://wiadomosci.wp.pl/huczy-od-plotek-spotkanie-misiewicza-z-macierewiczem-jest-komentarz-6235698818553473a

— TAKTYKA PIS: WYCISZAĆ SPORY – Agata Kondzińska w GW: “– System z naczelnikiem, który nie pełni żadnej funkcji państwowej, przestał być sterowalny. To się sprawdzało w opozycji, gdy Jarosław Kaczyński był tym, który decydował o wszystkim. Tylko że wtedy dotyczyło to co najwyżej sporów o miejsca na listach albo wyboru szefów lokalnych struktur – mówi polityk PiS. Jego zdaniem „teraz wystarczy, by Kaczyński zniknął na dwa dni, bo ma katar, a w partii już tworzy się korek”. http://wyborcza.pl/7,75398,23209934,pis-nie-panikuje-ale-w-partii-maja-zal-do-szydlo-przejechala.html

— ANDRZEJ STANKIEWICZ PISZE O CO CHODZI W AFERZE Z ARESZTOWANIEM BYŁEGO WICEMINISTRA: “Dziś Ziobro wyraźnie wskazuje, że taki ma być kierunek śledztwa. – Nie da się racjonalnie zrozumieć decyzji wiceministra K. bez zrozumienia kontekstów, w jakim się to działo. Bez sięgnięcia do rozmów i spotkań na cmentarzach i stacjach benzynowych. Bez tego, co zamierzali jego decydenci, którzy tolerowali taką skalę wypływu pieniędzy do mafii „jednorękich bandytów”. W ten sposób Ziobro pokazuje, że wcale nie o mało znanego publicznie K. tu chodzi. Chodzi o polityków Platformy. Bo to jeden z nich spotykał się z paliwowym baronem na cmentarzu przy stacji benzynowej”. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/cba-na-tropie-hazardu-platformy/vh0vkkb

— OFENSYWA PIS: O ŚWICIE PO KAPICĘ – jedynka GW.

— PIS PRZYKRYWA SONDAŻE? – Witold Gadomski w GW: “Rzecz jasna, nie znaczy to, że z nielegalnym hazardem, zjawiskiem społecznie szkodliwym, nie należy walczyć. Czynił to dość skutecznie właśnie Jacek Kapica, za co dostawał pogróżki od bandziorów ustawiających nielegalne automaty, a w końcu został zatrzymany, by rząd PiS mógł się pochwalić sukcesem w zwalczaniu przestępczości”. http://wyborcza.pl/7,155290,23209818,z-miliardami-na-kapice-pis-przykrywa-sondaze.html

— POLITYCZNE ZABAWY KAJDANKAMI – Michał Szułdrzyński w RZ: “Bardzo chciałbym uwierzyć w to, że czwartkowe zatrzymanie Jacka K. nie miało nic wspólnego z polityką. Niestety, posłowie i ministrowie prawicy zrobili wszystko, by trudno było uznać to za zbieg okoliczności”.

— PLATFORMA NIE WYJAŚNIŁA, A SPRAWA POWINNA BYĆ PRZEŚWIETLONA – KONKLUZJA SZUŁDRZYŃSKIEGO: “Szkoda że zatrzymanie byłego wiceministra odbywa się w takich okolicznościach. Tym bardziej że tzw. afera hazardowa – tego dotyczy zatrzymanie – którą ujawniliśmy dziewięć lat temu w „Rzeczpospolitej”, nigdy nie została w pełni wyjaśniona. Rządząca wówczas Platforma Obywatelska zrobiła wszystko, by sprawę zamieść pod dywan, a powołana wówczas komisja śledcza była farsą. Sprawa powinna zostać prześwietlona, lecz w tych okolicznościach można mieć uzasadnione podejrzenia, że PiS nie chodzi wcale o jej wyjaśnienie, lecz o przykrycie własnych problemów”. http://www.rp.pl/Komentarze/180329054-Michal-Szuldrzynski-Polityczne-zabawy-kajdankami.html

— MICHAŁ KARNOWSKI O REPORTAŻU TVN O ZMIANIE NAZW ULIC Z LECHA KACZYŃSKIEGO I ANNY WALENTYNOWICZ – POLITYKOM PRAWICY ŻYCZĘ MIŁYCH POBYTÓW W ICH ULUBIONYCH STUDIACH TELEWIZYJNYCH: “Czy władze Gdańska i opisujący ich „sukces” dziennikarze naprawdę nie czują niestosowności tego, co czynią? Czynią to ludziom wybitnym, dobrze zapisanym w historii miasta i Polski, ludziom symbolizującym dzieje „Solidarności”, ludziom poległym na służbie publicznej w niewyjaśnionej do dziś tragedii w Smoleńsku. Barbarzyństwo kulturowe w czystej postaci. Barbaria. Zdziczenie rodem z bolszewii. Wielki wstyd dla miasta. Jednocześnie przestroga dla nas wszystkich, że przemysł pogardy nie musi być zawsze przeszłością. PS. Politykom prawicy życzę miłych pobytów w ich ulubionych, tamtejszych studiach telewizyjnych. Niech się dobrze debatuje o budowaniu wspólnoty!” https://wpolityce.pl/polityka/388188-barbarzyncy-kulturowi-w-gdansku-znowu-rzucili-sp-anne-walentynowicz-i-sp-lecha-kaczynskiego-w-wiosenne-bloto

— NIŻSZE POPARCIE MOŻE DLA PIS BYĆ WYGODNE – prof. Radosław Markowski w GW: “ Bo jeśli opozycja uwierzy, że PiS słabnie, a ona rośnie w siłę, to przestanie się jednoczyć. A niezależnie od chwilowych wahań realnie tylko szeroki obóz centroliberalny jest w stanie odsunąć PiS od władzy. Gdyby więc notowania PiS nadal topniały, to paradoksalnie może być dla nich wygodne”. http://wyborcza.pl/7,75398,23209954,prof-radoslaw-markowski-nizsze-poparcie-moze-byc-dla-pis-wygodne.html

— SKANDALICZNE OKOLICZNOŚCI PONOWNEGO POGRZEBU BYŁEGO POSŁA PO – Jacek Nizinkiewicz w RZ: “Bliscy Sebastiana Karpiniuka o jego ponownym pochówku dowiedzieli się przypadkiem od prezydenta Kołobrzegu. Prokurator nie wysłał im żadnego pisma. (…) Prokuratura Krajowa nie chce komentować sprawy. Jeden ze śledczych nieoficjalnie przekazał nam jedynie informację, że powiadomieniem rodziny miała się zająć firma pogrzebowa. To nie pierwsza wpadka prokuratury odnośnie do rodziny Karpinuka. Wcześniej nikt nie poinformował jej o terminie ekshumacji. Dowiedzieli się o niej, tak samo jak teraz o pogrzebie, od prezydenta Kołobrzegu, który od zarządcy cmentarza otrzymał pismo z terminem ekshumacji i adnotacją, że wiadomość jest niejawna. – Być może w obu przypadkach postąpiono tak, bo ojciec Sebastiana był przeciwny ekshumacji – zastanawia się jeden z przyjaciół rodziny”. http://www.rp.pl/Katastrofa-smolenska/303299879-Skandaliczne-okolicznosci-pogrzebu-bylego-posla-PO.html

— RZĄD PRZEGRYWA GRĘ Z HAZARDEM – Sylwia Czubkowska w GW: “Politycy PiS obiecywali, że zrobią porządek z hazardem i państwo zacznie zarabiać na grach. Tymczasem wciąż nie ma państwowych automatów tzw. jednorękich bandytów., Nie wiadomo też, kiedy ruszy e-kasyno, bo sprawę nieskutecznie prowadzi Totalizator Sportowy. A do budżetu wpływają mniejsze podatki, niż zakładano”. http://wyborcza.pl/7,155287,23209709,rzad-przegrywa-gre-z-hazardem.html

— RZĄDOWY PROJEKT LEX DEWELOPER PROWADZI DO DALSZEJ ANARCHII PRZESTRZENNEJ – GW: “Rząd od dłuższego czasu tworzy projekt Mieszkanie plus, dzięki któremu Polacy mają zyskać dostęp do tanich lokali na wynajem. Dlatego Ministerstwo Rozwoju i Inwestycji zaproponowało projekt ustawy o ułatwieniach w inwestycjach mieszkaniowych. Projekt jednak dotyczy nie tylko taniego budownictwa czynszowego, ale wszystkich budynków mieszkaniowych. Aktywiści miejscy od razu wszczęli alarm. Ustawa zyskała miano „Lex Deweloper”, bo mocno zwiększa uprawnienia tej grupy kosztem mieszkańców”. http://wyborcza.pl/7,161712,23209103,buduj-gdzie-kto-moze-ustawa-lex-developer.html

— SLD BYŁO JAK POSTAĆ Z HORRORU, KTÓRA NIE ZAUWAŻYŁA, ŻE UMARŁA – JAKUB MAJMUREK w Wyborczej: “Sojusz nie potrafił się odnaleźć w nowej rzeczywistości, w której dominowały dwie partie postsolidarnościowe. Był jak postać z horroru, która nie zauważyła, że umarła, i ciągle snuje się po ziemi, strasząc żyjących. Za partią ciągnęły się afery z okresu 2001-05, katastrofalna decyzja o udziale Polski w wojnie w Iraku, opinia bezideowej, skorumpowanej partii władzy”.

— POLSCY WYBORCY STAWIAJĄ NA STARE – MAJMUREK O SLD: “Trudno jednak nie zrozumieć tych, którzy zagłosują na SLD – czyli po prostu przeciwko PiS. Nowa lewica – nie tylko ta z Razem – ma bowiem niewątpliwy problem z przebiciem się i porwaniem społeczeństwa. Może to zmienić ewentualny powrót Roberta Biedronia do krajowej polityki. Można liczyć na to, że brutalne zderzenie z rzeczywistością pozwoli Razem zacząć prowadzić prawdziwą politykę. Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że polscy wyborcy stawiają na stare”. http://wyborcza.pl/7,75968,23208688,sld-jest-jak-postac-z-horroru-ktora-nie-zauwazyla-ze-nie-zyje.html

— MONIKA OLEJNIK w GW: “Słynne ośmiorniczki z czasów Tuska stały się ośmiornicą na stole Beaty Szydło”. http://wyborcza.pl/7,75968,23209803,smierdzace-jajeczko.html

— ALBO IV RP BĘDZIE SOBĄ ALBO JEJ NIE BĘDZIE, PO CO KOMU PODRÓBKA – JACEK KARNOWSKI O JACHCIE PFN: “A jednak idea rejsu z Mateuszem Kusznierewiczem została powszechnie odrzucona, wręcz wykpiona, także przez zwolenników Dobrej Zmiany. I w sumie wiadomo dlaczego: otóż jest to propozycja jakby żywcem przeniesiona z poprzedniej epoki. Propozycja w swej istocie w stylu Tuska. (…) Ważny projekt nie wypalił (przynajmniej na razie), bo zbyt dużo w nim naśladownictwa czasów, które umarły (może na zawsze, a może nie). Warto z tej sytuacji wyciągać stosowne wnioski, zarówno w odniesieniu do podobnych imprez, jak i działań w innych sferach. Imitacja jest drogą na manowce, jest drogą ku klęsce. Albo IV RP będzie sobą, albo jej nie będzie. Bo po co komu podróbka?” https://wpolityce.pl/polityka/388177-imitacja-jest-droga-na-manowce-jest-droga-ku-klesce-po-co-komu-podrobka-zarowno-w-sferze-eventow-jak-i-w-polityce

— KSIĄDZ HENRYK ZIELIŃSKI TŁUMACZY O CO CHODZI W WIELKANOCY I MÓWI, ŻE KOŚCIÓŁ WCALE NIE SPRZYJA WŁADZYhttps://wiadomosci.wp.pl/ludzie-potrafia-zabawic-sie-na-smierc-ks-henryk-zielinski-tlumaczy-o-co-chodzi-w-wielkanocy-6235343953213569v

300polityka.pl

%d blogerów lubi to: