Tag Archives: Eliza Michalik

Klakiery smerfa Dudy

Zwykły wpis

Do sieci trafiło nagranie, jak prezydent Andrzej Duda wsiada do tzw. „dudobusa”, a razem z nim… osoby skandujące jego imię i nazwisko.

Politycy robią, co mogą, aby przypodobać się wyborcom w czasie trwającej kampanii prezydenckiej. Na oryginalny pomysł wpadł ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda, który chcąc stworzyć wrażenie, że jest politykiem bardzo popieranym przez społeczeństwo, wozi ze sobą… swoich sympatyków.

Fani Dudy chodzą za nim krok w krok, skandując jego nazwisko, aż do momentu, kiedy ten wsiądzie do autobusu.

Na załączonym filmie widzimy, jak grupa osób podąża za obecnym jeszcze prezydentem krzycząc „Andrzej Duda! Andrzej Duda!, a następnie razem z nim wsiadają do autokaru.

Reakcje internautów:

To jest aż smutne… Do takiego upodlenia potrafią się dobrowolnie doprowadzić dorośli – jakby nie spojrzeć – ludzie…”.

Piękny obrazek, za kasę można kupić wszystko! Duda ma dudawóz, ma klakierów, ma TVPis Kłam Wizja i 2 mld wsparcia na kampanię kosztem onkologii, a do tego ta pani bajterowa co free gigabajty daje ludziom! Pani uwaga kąsam, się nie dąsam”! I ludzie to kupują najwyraźniej”.

„Ale siara. Tacy młodzi, a już zdeprawowani”.

Tak działa obwoźny cyrk, to co Was zaskakuje? On płaci, oni kochają”.

Według najnowszego sondażu prezydenckiego United Survey Company dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM:

1 tura: Andrzej Duda 41,9 %, Małgorzata Kidawa-Błońska 22,2 %, Władysław Kosiniak-Kamysz 10,4%, Robert Biedroń 8,2 %, Szymon Hołownia 7,4 proc., Krzysztof Bosak 4,1%.

Jeżeli w drugiej turze Andrzej Duda spotkałby się z Małgorzatą Kidawą-Błońską kandydat PiS uzyskałby 49,6 %, a kandydatka opozycji 41, 6 %, 5,1 proc. nie wie na kogo oddałoby głos.

Jeżeli w drugiej turze Andrzej Duda spotkałby się z Władysławem Kosiniakiem Kamyszem, Duda otrzymałby 43, 9 proc. głosów natomiast lider PSL 45,9 %. 7,5 proc nie wie na kogo oddałoby głos.

Kmicic z chesterfieldem

Nie powinniśmy być zdziwieni, że taki niewydarzony człowiek, jak Ziobro, kogoś orżnął,  komisarz Verę Jourovą. Wszak on nie jest partnerem intelektualnym dla nikogo znacznego.

Takiego mamy ministra i tylko w PiS takie miernoty mogą tak wysoko zawędrować. Za owe szambo odpowiadamy wszyscy, że mozliwe stało się zaistnieć takim osobnikom, jak Ziobro, czy też Duda.

To mentalny motłoch, który potrafi tylko niszczyć. Duda spotkał się z opozycją ws. ustawy kagańcowej. I co z tego? Nic! Ani on władny podjąć jakąkolwiek decyzję, bo o tym decyduje prezes K., ani nie jest zdolny objąć umysłem szkód, jakich przysparza Polsce.

Zresztą twierdzę, że Duda jest chory i to poważnie. Po gestykulacji, słowach i zachowaniach widać u niego chorobę schizo-paranoidalną.

Może faktycznie Polsce to szpital, w którym rządzą pacjenci.

„Populiści głoszą, że Europa miażdży państwa członkowskie. Nic bardziej mylnego. Państwa członkowskie są Unią Europejską” – mówi OKO.press prof. Koen Lenaerts*, Prezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

View original post 528 słów więcej

 

Małgorzata Gosiewska wyżarła się na katastrofie smoleńskiej

Zwykły wpis

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska (PiS) gościła na antenie prawicowego Radia Wnet. Polityczka obozu rządzącego wypowiadała się m.in. na temat zbliżającej się 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

Gosiewska krytykowała polityków opozycji za domaganie się 2 mld na onkologię zamiast na media publiczne.

– Złapali się kwoty 2 mld i zrobili wrzutkę-przerzutkę 2 mld i chorzy umierający ludzie. Coś wyjątkowo podłego, coś, co nie powinno się pojawiać w ogóle w polityce, a czym nie po raz pierwszy grają politycy szczególnie PO, ale w tej chwili cała totalna opozycja się zjednoczyła i próbuje grać losem ciężko chorych ludzi, wyjątkowo paskudna metoda.

Posłanka PiS krytykowała także opozycję, mówiąc o geście – środkowy palec – posłanki PiS Joanny Lichockiej.

– Niejednokrotnie z fotelu marszałkowskiego obserwuję salę posiedzeń i poziom debaty jest naprawdę dramatyczny. To, co się słyszy z ław poselskich, co nie jest słyszane na nagraniach z sali sejmowej. Padają słowa z ław opozycji wyjątkowo obraźliwe.

Gosiewska została zapytana przez prowadzącą program Magdalenę Uchaniuk Gadowską o 10. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Dziennikarka dopytywała, którzy politycy udadzą się do Smoleńska – jeżeli taka wizyta w ogóle zostanie zaplanowana.

Wicemarszałek deklarowała, że ludzie boją się wyjazdu polityków PiS do Rosji – ze względów bezpieczeństwa.

– Ludzie boją sie tego naszego ewentualnego wyjazdu do Smoleńska, ja się też nie dziwię, ale z drugiej strony czy to strach ma dyktować nasze działania? Naszym wielkim Polakom i tym którzy strzałem w tył głowy zginęli w Katyniu i tym którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, należy się hołd od najwyższych osób w państwie. (…) Jak będzie zobaczymy, trwają rozmowy.

Kmicic z chesterfieldem

O Polexicie zadecydował Jarosław Kaczyński. Będzie.

Pytanie jest: kiedy wyjdziemy z Unii Europejskiej? A może zostaniemy po prostu wypchnięci, zmarginalizowani i skutecznie będą odbierane Polsce nabyte prawa członkowskie, jak choćby Schengen (UE bez granic).

Kaczyński (świadomie pisze jego nazwisko, a nie PiS, bo 99,9% tej partii to złamasy i karierowicze, najczęściej o niskim IQ) ma dwa problemy do rozwiązania.

Pierwszy. Przygotować opinię publiczną, że Bruksela jest zła, czyha na odebranie suwerenności Polski. Nazwijmy: pisowskiej PL.

A drugi. Tak zniszczyć społeczeństwo obywatelskie, aby stało się zmarginalizowane, Polacy zaś traktowali rzeczywistość: jak urządzić się w tej dupie.

Może jest i trzeci problem. Acz uważam, że jest on ukryty, niejawny, zaś Tomasz Piątek twierdzi, że cała pisowska wierchuszka wypełnia polecenia Kremla.

Może nie wypełnia, ale dzieje się tak, jakby życzenia Kremla były spełniane.

Walka PiS z Polakami przebiega wielotorowo: bezprawiem, zastraszaniem, przekupstwem, a czynią to Ziobro, Morawiecki (mitoman i superkłamczuch), Gowin et consortes.

View original post 316 słów więcej

 

Duda jak komuszy aparatczyk

Zwykły wpis

Andrzej Duda, podróżując po Polsce w czasie trwającej kampanii wyborczej, pojawił się w… sklepie, gdzie postanowił zrobić zakupy przed swoim wystąpieniem w Turku.

PAD w obecności kamer zdecydował się wejść do sklepu Carmen„, aby kupić m.in. chleb i wędlinę.

Rzeczą rzucającą się w oczy jest brak cen na stoisku z mięsem.

– Czy sztab Dudy kazał zdjąć ceny mięsa i wędlin przed zakupami PAD? Oznaczanie towarów cenami jest obowiązkiem – art.12 ustawy o cenach. Niedopełnienie tego obowiązku to wykroczenie i jest karane – art.137 Kodeksu wykroczeń – grzywną do 1500 zł! Czy Duda wstydzi się drożyzny plus”? – pyta poseł Michał Szczerba.

– Czy sztab Dudy nakłaniał przedsiębiorcę do popełnienia wykroczenia? Czy za te działania odpowiedzialna była Jolanta Turczynowicz-Kuryłło? Czy będzie wniosek do sądu dyscyplinarnego Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie? – dopytuje Szczerba.

Po zakupach Andrzej Duda udał się do Turku, aby spotkać się z mieszkańcami. Mówił m.in. na temat rosnących cen.

– Rosną, ale chce państwa uspokoić, wiele z nich rośnie tylko przejściowo, chociażby przez takie wydarzenia, które są przez nas niezależne jak kryzys na Bliskim Wschodzie, który spowodował wzrost cen ropy naftowej (…) Ale te ceny już zaczynają spadać, bo ten kryzys miał charakter przejściowy – deklarował PAD.

Reakcje internautów:

Miejmy nadzieję, że Inspekcja Handlowa jest już na miejscu i wszczęła kontrolę…”.

Ceny poszły spaść przejściowo. Jak spadno to wróco… Przejściowo… A w ogóle to zarobione są, czasu nie ma i dej pan im spokój”.

Podejrzewam, że zdjęli, zazwyczaj są choćby nazwy produktów. A to znaczy, że dla PAD ceny nie mają znaczenia. Nie liczył, ile wyda, ile chce wydać i nadal nie będzie znał ceny kaszanki itd.”.

Dlatego kupił tylko pasztetową bo oczy mu wyszły z orbit, gdy zobaczył ceny…”.

Kmicic z chesterfieldem

Zdaje się, że docieramy do punktu krytycznego, poza którym już nie ma miejsca dla takiej Polski, jaką zgotował PiS.

Wóz, albo przewóz.

Albo jak pisze Eliza Michalik: jak wojna – to wojna.

Innego wyjścia nie ma. Polskę należy ratować, aby Targowica PiS nie sprzedała nam ojczyzny. PiS – partia aferzystów i sprzedawczyków.

W rezolucji stwierdzono, że pomimo procedury z art. 7 Traktatu UE, sytuacja w Polsce i na Węgrzech się pogarsza. Zaproponowano wprowadzenie kolejnych mechanizmów dyscyplinujących. Najpoważniejszy z nich to powiązanie wypłacania środków unijnych z praworządnością

Więcej o groźbie sankcji finansowych czytaj tutaj >>>

„Ustawa wprowadza nowe kategorie przewinień dyscyplinarnych, a wpływ Ministra Sprawiedliwości na postępowania dyscyplinarne zostanie zwiększony” – piszą w pilnej opinii o tzw. ustawie kagańcowej eksperci Komisji Weneckiej, którzy odwiedzili Polskę 9-10 stycznia. Zalecają odrzucenie projektu PiS, bo może on stanowić zagrożenie dla niezależnego sądownictwa.

O groteskowym Ziobrze i komedianctwie jego czytaj tutaj >>>

Parodia i komedia…

View original post 357 słów więcej

 

 

 

 

 

Wojna mafijna w PiS

Zwykły wpis

W najbliższym czasie, światło ujrzą zupełnie dotąd nieznane afery PiS. Już Marian się o to postara, bo, jak powiedział jeden z towarzyszy: Marian na ataki na dzieci, reaguje jak raniony dzik. Szykujcie popcorn!

Więcej o Banasiu >>>

Zatrzymany został syn Banasia, Jakub.

A więc mamy do czynienia z porachunkami mafijnymi.

O zatrzymaniu syna Banasia tutaj >>>

Banaś nie pozostaje dłużny i kontratakuje.

NIK rozpoczął właśnie kontrolę w Prokuraturze Krajowej. Informację tę potwierdził już Onetowi szef Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK, Marek Bieńkowski.

Przypomnijmy, że Marek Bieńkowski jest autorem słynnego opublikowanego w grudniu raportu Najwyższej Izby Kontroli dot. programu “Praca dla więźniów”. Wynikało z niego, że wykryte zostały liczne nieprawidłowości w finansowaniu inwestycji i remontów realizowanych ze środków publicznych. W związku z tym NIK podjął nawet decyzję o skierowaniu 16 zawiadomień do prokuratury. Dodatkowo rozpoczęto ogólnopolską kontrolę, która objęła Ministerstwo Sprawiedliwości, Centralny Zarząd Służby Więziennej i siedem innych jednostek. Miała ona potrwać do końca stycznia 2020 r.

NIK kontratakuje

Wiadomość zbiegła się z zaskakującym newsem dot. tego, że dziś prowadzone są rewizje w mieszkaniach Mariana Banasia w Warszawie i w Krakowie oraz mieszkaniu jego córki w Krakowie. Jak podają media, jest to związane ze śledztwem dot. oświadczeń majątkowych szefa NIK.

Rzekomo też Jakub Banaś, syn szefa Najwyższej Izby Kontroli, został zatrzymany przez CBA.

Na reakcje Żelaznego Mariana nie trzeba było długo czekać. Oczywiście rozpoczęcie akurat  teraz kontroli NIK-u w Prokuratorze Krajowej może być przypadkiem. Tyle że to zaskakujący i dość dziwny przypadek.

Tym bardziej, że już wcześniej Banaś puszczał obozowi władzy sygnały, by z nim nie zadzierać. Izba informowała np. ostatnio, że jedynie mniej niż 1 proc. majątku pochodzącego z przestępstw udało się zabezpieczyć służbom w latach 2014-2018. Miał to być kolejny cios w mit „dobrej zmiany”.

NIK szacuje, że przebadanym przez niego okresie 2014-2018 dochody z przestępstw wyniosły w Polsce 340,4 mld zł, z czego służbom udało się zabezpieczyć jedynie 2,7 mld zł, czyli zaledwie 0,8 proc. Przy czym jest to wartość majątku zabezpieczonego, a nie skonfiskowanego. Informacji na temat ostatecznie odzyskanego mienia Minister Sprawiedliwości nie przedstawił.

Zemsta

PiS chce zapewne zmusić Banasia do dymisji po tym, jak na jaw wyszły nieprawidłowości dot. jego oświadczeń majątkowych. Partia chciała się go pozbyć poprzez zmianę stosownej ustawy. Krok taki uznano jednak za zbyt radykalny. Jak widać, władza sięga teraz po coraz ostrzejsze kroki.

Ostatnio papierowe wydanie „Wprost” sugerowało też, że sam Jarosław Kaczyński – mimo tego, że temu zaprzeczano – miał wiedzieć o tym, że Banaś nie jest krystaliczną postacią, a więc nie powinien być szefem NIK-u. Mimo ostrzeżeń samego Mariusza Kamińskiego prezes zignorował te informacje.

Na ostatnie doniesienia zareagował już Twitter. Możliwe, że 19 luty 2020 r. przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych dni w historii polskiej polityki.

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie tylko została zdegradowana w Unii Europejskiej, ale stała się śmiesznym groteskowym państwem z armią, która zostałaby w pył rozniesiona, gdyby Putin rozpoczął agresję.

A Putin tylko czeka na okazję, gdy zostaniemy wypchnięci z Unii Europejskiej. PiS to najwierniejszy sojusznik Rosji, lepszy w dziele zdrady niż Targowica, która miała identyczny idiom ideowy: konserwatywny populizm w sojuszu z klerem.

„W 2018 MON dokonał renowacji ponad 15 tysięcy stalowych hełmów (wz. 67/75). Naprawiono „zabytkowe” hełmy stalowe z PRL, bo w opinii MON są tańsze w przechowaniu od nowoczesnych kompozytowych” – napisał na Twitterze senator KO Krzysztof Brejza. Dołączył odpowiedź z resortu obrony na jego wystąpienie.

Z pisma z MON wynika, że renowacji poddano 15 380 hełmów stalowych. – „Średni koszt naprawy jednego egzemplarza wynosi 70 zł” – czytamy w piśmie resortu. Jak łatwo policzyć kosztowało to 1 076 600 zł!

„Proce też są tańsze w przechowywaniu od karabinów, więc wkrótce…”; – „Czyli dowcipy o…

View original post 595 słów więcej

 

Duda, palec Lichockiej wsadź sobie w dudę

Zwykły wpis

Tak sobie myślę, że @AndrzejDuda2020 powinien sobie ten #palecJoanny nakleić na #DudaBusa – bo na pewno jakiś będzie w kampanii #DUDA2020 Rozpoznawalność gwarantowana. A i od początku będzie jasne, z czym przyjeżdża do Polaków. To klarowny symbol 5 lat jego prezydentury.

Więcej o palcu Lichockiej tutaj >>>

Kmicic z chesterfieldem

Polska nie jest pępkiem świata, a PiS uczynił z kraju Zadupie europejskie.

Nasz kraj ma u władzy najgorszy sort polityków, których narzędziem rządzenia jest kłamstwo, rozdawnictwo i złodziejstwo.

Nikt tak w historii nie dymał narodu jak politycy PiS (Duda, Kaczyński, Morawiecki i pozostałe ancymonki), a zatem nietrudno zgadnąć, czym to może się skończyć.

Utratą niepodległości. Zasadne jest pytanie: na czyją korzyść pracują. Wszak nie na naszą.

JEDYNYM POMYSŁEM ANDRZEJA DUDY JEST REELEKCJA, A JEDYNYM CELEM PSYCHOLOGICZNYM JEST AUTOTERAPIA. MY NIE MAMY PREZYDENTA, ZATEM JEGO OBECNOŚĆ LUB JEJ BRAK NIE WPŁYWA NA “DZIANIE SIĘ” POLITYCZNE. ON MOŻE DOPEŁNIAĆ DZIAŁANIA POLITYCZNE.

Więcej Migalskiego >>>

Szczuli na Pawła Adamowicza, Krzysztofa Brejzę z rodziną. Szczuli na każdą grupę, która protestowała i której nie chcieli ustąpić, bo „ani kroku w tył”. Teraz szczują na Tomasza Grodzkiego, bo przegrali Senat. Co za ludzie.

„Świat zrobił się bardzo wielobiegunowy, i zmiana władzy w niewielkim nawet czy odległym kraju często będzie miała…

View original post 471 słów więcej

 

Pacjenci murem za Grodzkim

Zwykły wpis

Prawdziwy pacjenci, podpisujący się imieniem i nazwiskiem kontra kampania oszczerstw i kłamstw wobec marszałka Senatu. „Miałam trudność z pozostawienie zielonej herbaty w ramach podziękowania, na torakochirurgii. Uratowali mi męża, ani słowa, żadnej sugestii o kasie, Niech się przedstawią ci którzy podobno oskarżają. Nie wierzę w ten szlam.” – napisała Marta Wójtowicz w reakcji na coraz bardziej niewiarygodną kampanię wymierzoną w marszałka Grodzkiego.

To nie jedyna wypowiedź tego typu. Pacjenci pod swoim imieniem i nazwiskiem piszą o tym, że spotkali się w szpitalu profesora Grodzkiego z życzliwością oraz opieką na najwyższym poziomie.

Sypie się więc narracja, której autorem jest m.in. brat radnego PiS, zatrudniony w mediach w Szczecinie.

Kmicic z chesterfieldem

Polska przez PiS została zdegradowana w Unii Europejskiej, to B klasa, podrzędność. Jest w tym zamysł Jarosława Kaczyńskiego, wymiksować kraj z Europy, zwalić na innych: na Brukselę, Berlin, Paryż, aby chwycić naród za mordę.

Damy się?

Rok 2020 będzie ciężki dla Europy, przewidują dziennikarze POLITICO. Wśród przykładów podają możliwy kryzys finansowy, zaostrzającą się globalną wojnę handlową i coraz gwałtowniejszy konflikt w Iranie. Ale zapowiadają też ostrą walkę o wdrożenie unijnej agendy w obronie klimatu, w której Polska wskazana jest jako główny hamulcowy oraz ostrzegają, że stosunki Warszawy z Brukselą znalazły się „w punkcie zwrotnym”.

(…)

Pomimo wygranej w wyborach parlamentarnych w ubiegłym roku, PiS czeka walka o polityczne być albo nie być w tegorocznych wyborach prezydenckich. Prezydent Andrzej Duda, sprzymierzeniec PiS, prowadzi w sondażach opinii publicznej, ale polskie prezydenckie rywalizacje już zaskakiwały w przeszłości.

Jeśli Duda przegra, to radykalne zmiany wprowadzane przez lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego zostaną zablokowane, niwecząc jego…

View original post 710 słów więcej

 

Ziobro chce sędziom zabierać pensje, bo stosują się do prawa

Zwykły wpis

PiS w projekcie nowelizacji ustaw o sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym rozszerza przesłanki odpowiedzialności dyscyplinarnej opisane w art. 107 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Tak brzmi proponowana zmiana, co ujawniamy jako pierwsi w RMF FM.

Więcej >>>

Pisowska PL złajdaczona.

Kmicic z chesterfieldem

Konrad Szymański sugerował, że ministrowie państw UE dali się przekonać polskiemu rządowi ws. praworządności. Ale OKO.press dotarło do zapisów z wtorkowego posiedzenia Rady ds. Ogólnych. Mówiono na nim o wyrokach TSUE, Izbie Dyscyplinarnej w SN i postępowaniach dyscyplinarnych wobec sędziów. Rząd utrzymywał, że dyscyplinarki są prowadzone bez jego ingerencji

Minister ds. europejskich Konrad Szymański, podsumowując dyskusję ministrów państw UE o praworządności w Polsce na Radzie ds. Ogólnych 10 grudnia 2019, podkreślał, że po prezentacji Komisji Europejskiej i polskiego rządu, delegaci nie zadali dodatkowych pytań. Niektóre media, w tym portal Niezalezna.pl, odczytały to jako dowód na rzekome znudzenie się w Brukseli sytuacją sędziów w Polsce. Nic bardziej mylnego.

Szymański powiedział po posiedzeniu Rady:

„Myślę, że Komisja Europejska podchodzi do sprawy w sposób rzeczowy i konstruktywny. Mam nadzieję, że to się utrzyma”.

Jak dokładnie miało to wyglądać wg ministra?

„Państwa członkowskie przynajmniej na tym etapie uznały, że nie ma powodów…

View original post 2 347 słów więcej

Miłość do Kaczyńskiego lasuje mózgi. Bynajmniej nie jest to news z Tworek, lecz z Senatu

Zwykły wpis

Cały tekst tutaj >>>

Dziś będzie bez nienawiści, a o miłości. Miłości bezgranicznej, tak wielkiej, że chce się nią obdarować cały świat. Otóż przed kilkoma dniami na Facebook’a trafił wpis senator Izabeli Kloc z wnukiem, prezentującej mu książkę Jarosława Kaczyńskiego pt. „Polska naszych marzeń”. 

Dzieło autorstwa największego z polskich polityków to cudowne zjawisko na scenie wydawniczej. Dziś pomaga zapełnić półki składów taniej książki, a przede wszystkim zdaniem „kanclerstwo [Merkel] nie było wynikiem czystego zbiegu o okoliczności” i opinią, że jej celem jest podporządkowanie Polski Niemcom przyczyniło się do porażki Prawa i Sprawiedliwości w wyborach z 2011 roku. Dzięki tej książce „dobra zmiana” może obdarzać nas swoją miłością dopiero od 3 lat!

Zachodzę w głowę, o kim myślał, pisząc: „Mamy do czynienia z niebywałym skundleniem polityczno-kulturowego establishmentu. To są ludzie, którzy wyszli z komunizmu z różnymi głęboko ukrytymi kompleksami własnych win (…) nasze nieszczęsne peryferyjne, naśladowcze, małpiarskie elity uważają, że nie uchodzi używać argumentów moralnych”.

O mowie nienawiści wspomniał w zdaniu: „Polski polityk musi wiedzieć, że ze względu na specyficzną sytuację Polski często trzeba się przeciwstawiać wszystkim i umieć to psychicznie i moralnie znieść. Jeśli się tego nie potrafi, lepiej się tym nie zajmować”.

Udowodniono, że dzieci wpatrują się w twarze ludzi atrakcyjnych i budzących sympatię. Właśnie taki był wizerunek wodza Prawa i Sprawiedliwości w 2011 roku, kwietniowa tragedia prezydenckiego samolotu skłoniła wszak partię do zmiany narracji.

Sympatyczny wpis skomentowali liczni internauci.

Senator Kloc zaprezentowała niesłychany przykład oddania sprawie i postaci kochającego wszystkich na niezrozumiały przez nas sposób prezesa Kaczyńskiego. Szkoda, że nie uszanowała prawa swojego wnuka do prywatności w internecie. Prezentowanie książki z szelmowsko uśmiechającym się sympatycznym starszym panem podciągnę pod oryginalne podejście do metod wychowawczych. Dobrze, że tego nie zapamięta. Mam nadzieję, że za dwadzieścia lat, dorosły już Wojtek nie będzie musiał wstydzić się opublikowanego zdjęcia i nikt nie przypomni mu kompromitującego nagrania.

Depresja plemnika

W piątek po południu, po ponad 2 godzinach, zakończyło się spotkanie premiera z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych dotyczące sytuacji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. – Oponent polityczny to nie jest wróg. Trzeba umieć rozmawiać zarówno w świecie politycznym, jak i medialnym – mówił po spotkaniu premier Mateusz Morawiecki. Opozycja jest jednak bardziej sceptyczna. – Spotkanie nie zakończyło się przełomem, ani niczym istotnym – komentował szef klubu PO-KO Sławomir Neumann. W spotkaniu uczestniczyli także m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz i Katarzyna Lubnauer.

Morawiecki: Spotkanie w dobrej atmosferze

Spotkanie rozpoczęło się o godz. 15.30 i trwało ponad 2 godziny. – Bardzo dobrze, że to spotkanie się odbyło – podsumował Mateusz Morawiecki, dziękując wszystkim za udział.

– Chcę podkreślić dobrą atmosferę tego spotkania i moje zdanie w tej kwestii, które mam przekonanie, że podzielają uczestnicy tego spotkania, że przecież oponent polityczny to nie wróg. Że trzeba umieć rozmawiać, zarówno w tym świecie politycznym…

View original post 2 208 słów więcej

 

Matka Boska i antysemityzm. Obskurantyzm pisowski degraduje do Ciemnogrodu

Zwykły wpis

>>>

>>>

Depresja plemnika

„Kult ministra Brudzińskiego szerzy się po komendach:) Szkoda, że jeszcze kwiatków nie położyli! Jakie trzeba mieć kompleksy, żeby pozwalać podwładnym na takie infantylne lizusostwo? Obciach!”– skomentował na Twitterze były szef MON w rządzie PO-PSL poseł PO Tomasz Siemoniak.

Chodzi o filmik, który też na Twitterze udostępnił inny polityk PO Stanisław Gawłowski. Na nagraniu widać wyświetlane na ekranie telewizora obrazki z szefem MSWiA Joachimem Brudzińskim w roli głównej. – „Witacz” w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie” – napisał Gawłowski.

„W tym PiS chyba wszyscy są niedowartościowani: * Zieliński – konfetti * Jojo – witacze w komendach * Misiewicz – honory od żołnierzy * Kaczyński – armia ochroniarzy * Karczewski – portret własny * Kuchciński – twierdza Sejm…

View original post 1 194 słowa więcej

 

Policja chroni pedofilów w Kościele katolickim

Zwykły wpis

Depresja plemnika

Za czasów poprzedniego prezesa NBP Marka Belki dyrektor ds. komunikacji mógł liczyć na 23 tys. zł brutto. Na tę pensję składała się podstawa w wysokości 18 tys. zł brutto oraz kwartalne premie – ok. 10 tys. zł.

Do tego dyrektor mógł dostać maksymalnie dwie roczne premie specjalne z tzw. puli prezesa po ok. 10 tys. zł brutto – ustalił Polsat News.

Przypomnijmy, że obecna szefowa ds. komunikacji Martyna Wojciechowska – wg doniesień medialnych – otrzymuje w NBP za prezesury Adama Glapińskiego ok. 65 tys. zł miesięcznie. Do tego trzeba doliczyć 11-12 tys. zł z tytułu zasiadania w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, do którego została delegowana właśnie przez Glapińskiego.

Ustalenia Polsat News stoją w sprzeczności z wypowiedziami polityków PiS, poczynając od Andrzeja Dudy.  – „Siatka płac w Narodowym Banku Polskim to nie jest decyzja pana prezesa Adama Glapińskiego, to są decyzje, które były podjęte w czasach, kiedy swoją kadencję jako…

View original post 1 331 słów więcej