Tag Archives: Umberto Eco

W gadzinówce TVP głupawka

Zwykły wpis

Osłupieli wszyscy. Zarówno widzowie, jak i prowadzący na żywo sobotni program TVP Info  „Studio Polska”. Podczas emisji, niespodziewanie pojawił się mężczyzna z kartką „Dość cenzury w TVP”.

W tej formie oprotestowywał zakaz wstępu do studia dla Adama Słomki i Zygmunta Miernika. Byli opozycjoniści z czasów PRL otrzymali go w związku z awanturą do jakiej doszło w tym samym programie w październiku ub. r. Mężczyzna, który na kolanach trzymał portret Słomki kopnął wtedy jednego z uczestników w plecy.

„To nieprawda! Ten program jest sterowany! Zobaczcie, jak działa cenzura! Ogórek okłamała! Nie wpuszczają ludzi” –  wołał, twierdząc, że w programie uczestniczą opłacani statyści, a zapraszani goście są stronniczy.

Prowadzący program Jacek Łęski próbował uspokoić sytuację. Doszło do szarpaniny. „Dlaczego mnie szarpiecie?! Ja was nie szarpię!” – krzyczał protestujący. Ostatecznie został wyprowadzony ze studia przez ochronę.

„Pytali państwo kiedyś, dlaczego grupa pana Słomki nie jest wpuszczana do studia. Właśnie z powodu takich sytuacji. Te emocje wykraczają poza standardowy poziom”  – podsumowała stojąca przez jakiś czas jak wryta Magdalena Ogórek.

Nagranie tej sytuacji lotem błyskawicy obiegło Internet.

„Ktoś nie wytrzymał promowania lewactwa w ‚Studio Polska’! Czy jeśli uczestnik ‚otwartego studio’ dokona protestu używając danych @Slomka_KPN to jestem temu winny… czy cenzura prewencyjna w TVP?” – zapytał retorycznie sam Adam Słomka.

Depresja plemnika

W plebiscycie na słowo roku 2018 wygrała „Konstytucja”. Ja stawiałam na „serce”. A na drugim miejscu na „żarówkę”. Tym bardziej, że za sprawą przedstawicieli partii aktualnie rządzącej, serce z żarówką nieoczekiwanie wpisały się nam w kontekst europejski.

Bo tak: pan premier Morawiecki, w ramach kampanii przed wyborami do PE, dokonał analizy europejskiej anatomii pod kątem etnicznym i wyszło mu, że Polska to Serce Unii. I to by się zgadzało. Bo Zachód od stuleci utożsamiany jest z Rozumem.

Serce jest też symbolem miłości, która owładnęła partią aktualnie rządzącą. To niespodziewane uczucie spadło na formację władzy akurat tuż przed wyborami. No, ale z miłością tak właśnie bywa, że kto się czubi, ten się lubi.

Gwałtowność uczucia ku Unii może też, po trosze, wynikać ze specyfiki naszego Serca, bo funkcjonuje ono nieco na przekór oficjalnej wiedzy medycznej. Mamy je – otóż – po prawej stronie, bowiem trudno, żeby cokolwiek pod rządami aktualnej władzy…

View original post 2 382 słowa więcej

 

Błaszczak o palmę pierwszeństwa w niekompetencji i braku profesjonalizmu walczy z Macierewiczem

Zwykły wpis

Borys Budka jest jednym z jaśniejszych – a przede wszystkim inteligentniejszych – polityków Platformy. Były minister sprawiedliwości, a w gabinecie cieni szef MSiWA dla „Rzeczpospolitej” mówi o tym, dlaczego PO chce odwołać Mariusza Błaszczaka, zwanego Deficytem.

„Wotum nieufności to podstawowe narzędzie opozycji, by opinia publiczna mogła poznać rzeczywisty stan państwa i przekonać się, że Polską rządzą osoby niekompetentne i bez resztek honoru. Swoją nieudolność próbują przykryć arogancją, demagogią i skrajnym populizmem”.

W Błaszczaku nie ma miejsca na honor. Jego osobowość jest nikła, żadna – a  honor potrzebuje dużo miejsca.

„Błaszczak o palmę pierwszeństwa w niekompetencji i braku profesjonalizmu może ścigać się już chyba tylko z Macierewiczem. Chaos w policji i jej upolitycznianie, wielokrotna kompromitacja BOR, dziwne awanse w służbach mundurowych tylko dlatego, że jest się kolegą jakiegoś ministra czy posła PiS. To wszystko obniża wiarygodność i zaufanie, które polska policja budowała latami. Do tego dochodzi ten typowy dla Błaszczaka język nienawiści i pogardy już nie tylko wobec opozycji, ale i wobec kobiet i dzieci szukających schronienia przed wojną. Ten minister stał się symbolem obrzydliwych, ksenofobicznych, ocierających się o rasizm porównań.”

Błaszczak chciałby odwołać Przystanek Woodstock.

„Rozumiem, że Błaszczak marzy, by w Polsce odbywały się jedynie pielgrzymki, imprezy Radia Maryja, zjazdy Klubów „Gazety Polskiej” albo marsze „prawdziwych patriotów” spod znaku ONR. Czyż to nie jest paradoks, że Woodstock jest zagrożony dopiero wówczas, gdy za bezpieczeństwo odpowiada właśnie Błaszczak? Niech się zdecyduje, czy – jak mówi rano – Polacy są bezpieczni właśnie dzięki rządowi PiS, czy – jak mówi wieczorem – Polacy są zagrożeni. To kolejna rzecz, która pokazuje, że on nie powinien być ministrem. Ta sprawa ma oczywiście wymiar personalny. Jerzy Owsiak to postać mityczna dla PiS. Taki Żołnierz Wyklęty, który w ich ocenie, walczy z rządem Szydło. To nieprawda. Jurek Owsiak walczy o normalność, a tej jest rzeczywiście w Polsce coraz mniej. Oni chcą Wyklętego Owsiaka zniszczyć. To się jednak nie uda. PiS nie ma rządu nad duszami, ma jedynie większość w Sejmie. I dla przywrócenia normalności tą większość sejmową musimy zmienić.”

Błaszczak to rzeczywisty ptaszek idiota, jak pisała wielka Maria Janorzewska-Pawlikowska. Inny posel Slawomir Nitras dosadnie to określa: „Im większy idiota tym chętniej nadużywa słowa patriota”

O idiotach patriotach – a tak naprawde łajdakach, a takich mamy w Polsce multum w partii rządzącej – pisze wybitny Umberto Eco.

W kraju łajdacy chowają się za deklaratywnym patriotyzmem i Kościołem. Takim małym człowieczkem jest Adrian.

Tych patriotów winno zwać się zbukami. Jak mówią, to jedzie od nich bezrozumem.