Tag Archives: Tomasz Terlikowski

PiS przegrywa walką o sądownictwa. Skończy się oblężeniem kancelarii prezesa przy Nowogrodzkiej

Zwykły wpis

Naczelny Sąd Administracyjny postanowił o wstrzymaniu wykonania uchwały Krajowej Rady Sądownictwa z wnioskami o powołanie sędziów Sądu Najwyższego do Izby Karnej SN. Chodzi o uchwałę KRS z 24 sierpnia dotyczącą sędziego Wojciecha Sycha, który miał zostać powołany na jedno z miejsc w tej izbie.

Decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego ma związek z odwołaniami osób, które bezskutecznie kandydowały do Izby Karnej SN. Ich zdaniem procedura jest nieważna, bo pod obwieszczeniem prezydenta o wolnych miejscach w Sądzie Najwyższym brakuje podpisu premiera.

W tej sytuacji prezydent Duda nie będzie mógł powołać sędziego Sycha do Sądu Najwyższego przed rozpatrzeniem zapowiadanych dopiero odwołań przez KRS, choć wcale nie jest pewne, że prezydent się do tego zastosuje, bo podobne postanowienie samego Sądu Najwyższego Andrzej Duda wcześniej zignorował.

Wczoraj NSA rozpatrywał kilka podobnych wniosków, uznał jednak tylko dwa, dotyczące powołania sędziego na wakat w Izbie Karnej, bo stanowisko to istniało przed wejściem w życie reformy.

Sąd odrzucił natomiast wnioski o zatrzymanie procedury powoływania sędziów Izby Karnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej – prawdopodobnie dlatego, że przed wejściem reformy w życie nie istniały.

PiS zaczyna przegrywać „bitwę” o sądownictwo. Szturm na Kancelarię Rzeszy przy Nowogrodzkiej zakończony zostanie ostatecznie odejściem fuererka Kaczyńskiego.

Hairwald

Warszawski ksiądz Jacek Dunin-Borkowski w swoim wpisie na Twitterze ocenił, że „plaga pedalstwa w kościele nie jest związana a celibatem”.

Ksiądz w ten sposób, odniósł się do wpisu dziennikarza TVP Cezarego Gmyza, który na swoim Twitterze polecił tekst Tomasza Terlikowskiego o homoseksualizmie w kościele. W artykule postawiono tezę, że na obecny kryzys w kościele związany z nadużyciami seksualnymi duży wpływ ma homoseksualizm wśród księży. Gmyz dodał od siebie, że wpływ na problem ma również celibat.

Ksiądz Dunin-Borkowski skomentował słowa Gmyza. „Plaga pedalstwa w Kościele nie jest związana z celibatem. Tylko pedał jest trochę mniej widoczny, szczególnie jak się księża pieprzą ze sobą. No i nie mają dzieci”.

Wpis księdza wywołał dyskusję. Włączył się do niej Kazimierz Bem, zadeklarowany gej oraz pastor ewangelicko-reformowany, mieszkający w USA.

Komentarz diecezji warszawsko-praską. – W związku z głęboko niestosownymi publikacjami ksiądz Jacek Dunin-Borkowski zostanie wezwany na rozmowę do Kurii Warszawsko-Praskiej – mówi Jakub Troszyński, rzecznik diecezji.

View original post 2 682 słowa więcej

Terlikowskiego szamańskie praktyki

Zwykły wpis

Tomasz Terlikowski w XXI wieku odtwarza szamańskie praktyki ws. więzi małżeńskich.

„Codzienna modlitwa jest zdecydowanie najlepszym środkiem wspomagającym małżeństwo. Jeśli jeszcze nie robicie tego razem – zacznijcie już dziś. Nie ma lepszej metody umacniania swojego małżeństwa” – pisze Terlikowski na Facebooku.

Powołuje się na jakieś badania amerykańskie (Christopher Ellison z University of Texas w San Antonio), wg których pary poddające się rytuałowi modłów są:

„zdecydowanie szczęśliwsze, niż pozostałe, lepiej radzą sobie z dziećmi i wreszcie są bardziej zadowolone ze swojego pożycia seksualnego. Spośród małżeństw, które modlą się razem, codziennie, rozwodzi się… znacząco poniżej jednego procenta”.

Ha!

Nie pisze Terlikowski o sąsiadkach, bo ja… ten-tego… mam bardzo, ale to bardzo ponętną sąsiadkę. I z nią bym się pomodlił nawet do żydowskiego JHWH.

Na kolana! A w zamian tyle miodu, ho-ho. Bom misiu.

Pisowskie potworności. Dzień jak co dzień, ale coraz potworniejszy

Zwykły wpis

Barbara Nowacka skomentowała „debatę” sejmową na temat objawień fatimskich. PiS potraktuje je uchwałami, jest to ukłon, więcej: klęczenie przed o. Rydzykiem. Spłacanie długu za ambony jako darmowe miejsca do reklam wyborczych PiS.

Facebook zablokował Tomasza Terlikowskiego na 30 dni.

Gościu prowadził swoje rekolekcje w internecie, do których to nie dopuścili uczniowie warszawskiego liceum im. Stanisława Staszica.

Faryzejstwo Terlikowskiego ma się dobrze, a może coraz lepiej.

„Fakt” donosi o horrendalnym absurdzie:

„Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW) pod rządami Piotra Woyciechowskiego (51 l.) słynie raczej ze spraw, które nie leżą w jej misji. Nie inaczej jest tym razem. Spółka w swojej siedzibie będzie stawiać… pomnik pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej, który zobaczy niewiele osób!”

Rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek zamieszcza cytat: „Czeka nas nielegalna weryfikacja sędziów‼️(fragment dzisiejszej prasy)”.

Polska pod rządami PiS ma się coraz lepiej w swej potworności.

Zaś Antoni Macierewicz to zombie pisowskiej groteski.

Terlikowski chce zdychać za ojczyznę

Zwykły wpis

W Tomaszu Terlikowskim tak wzrósł patriotyzm – wysoko powyżej stanu powodziowego – że chce zdychać za ojczyznę.

A może się mylę?

Oto pisze na Fronda.pl:

Nie chcesz oddać życia za Ojczyzną? Będziesz zdychał jak niewolnik!

Moje wątpliwości biorą się ze zwrotu w osobie drugiej: ty!

On mówi do mnie: ty nie chcesz zdychać?

Nie chcę. Bo co po zdechnięciu, nawet nie będę niewolnikiem, będę tylko trupem.

Domyślam się, że Terlikowski oddał życie za ojczyznę, bo nie jest niewolnikiem.

Terlikowski od dawna jest trupem. Pisze i mówi, jak trup. A przy tym jest/był zwyczajny głupiec.

Tyle o Terlikowskim. A tymczasem najnowszy sondaż pokazuje, że PO niemal odrobiła straty do PiS:

>>>

Squaw Terlikowskiego

Zwykły wpis

Chciałoby się zapytać, czy żona Tomasza Terlikowskiego, Małgorzata, to żona taliba? Terlikowski to niewątpliwie fundamentalista medialny, na której to wartości stał się rozpoznawalny. Fundament katolicki zdobi go, jak szaty duchownego, to więcej niż ksiądz, to cywilny biskup celebryta.


Ciężko na to pracował i wśród celebrytów jest rozpoznawalny. Nawet twarzy nie musi otwierać, aby domyślić się, co ma do powiedzenia. Jego wypowiedzi stają się coraz nudniejsze. Dlatego ich autor jest coraz bardziej zaciekły, bo na rynku mediów trzeba walczyć, aby swoją pozycję potwierdzać, a więc być wyraźniejszy i wyraźniejszy: prosty, prostacki, bez mała w wyrażaniu myśli wulgarny.


Zdaje się, iż ta droga wymusiła na nim, iż wypchnął żonę z mieszkania, aby poświadczyła to, co stoi za wyznawanym przez niego w mediach fundamentem. Wartości rodzinne i katolickie (chyba winno być to wymienione w odwrotnej kolejności).


I co się dowiedzieliśmy z wywiadu Małgorzatą Terlikowska w „Wysokich Obcasach”? Niby nudny, nic nowego, żona biskupa. A jednak poskrobawszy, dowiadujemy się sporo. Może nie tyle, co od Danuty Wałęsy o Lechu. Jeszcze Krystyna Janda nie zrobi z tego przekazu artystycznego, ale gdy Terlikowski się postara, to kto wie.


Może Terlikowski natchnie swoją pasją publicystyczną żonę? Może. W każdym razie nudy w wigwamie Terlikowskich o czymś świadczą. Mąż walcząc o fundamenty w świetle mediów, spijając ich blichtr, wraca do domu z wewnętrzną dumą, naładowany pozytywną energią, w tym katolicką. I z rozpędu chce poszerzać też wartości katolickie, rodzinne. Ilość chce przekuć na jakość, domaga się od Małgorzaty (jak Faust), aby dalej zaświadczać o wartościach, o których inni słyszeli, a żona niekoniecznie, bo na głowie ma czwórkę dzieci.


Tym zaświadczeniem byłoby piąte dziecko. Tomasz chce piątego, a żona na razie nie wyraża zgody. Ale że mamy do czynienia z wigwamem katolickim, od Małgorzaty dowiedzieliśmy się, że jak na squaw przystało, jeszcze nie wyraża zgody, ale to kwestia czasu. Zgodzi się w którymś momencie molestowania wartościami katolickimi.


Napisałem wyżej, że Terlikowska nie powiedziała tyle o Terlikowskim, co Wałęsowa o Wałęsie. No, właśnie – może powiedziała więcej, jak każda dobra narracja ma drugie i trzecie dno. Najważniejsze w niej jest to, co płynie ukrytym nurtem, co jest głębią.


Mianowicie, mąż celebryta, którego pióropusz wartości w kraju jest rozpoznawalny, nie może powiedzieć, że jego życie jest szare, że zostało zmarnowane. Jak na myśliwego do domu przynosi całe fury trofeów i domaga się tylko jednego, wyznawanego blichtru wartości. Piątego dziecka, bo w takim jest sztosie. A Małgorzata zmęczona, negocjuje, może dałby jej spokój, jak squaw się do niego odzywa, może spocznie na macie.


Terlikowski może osiągnąć sukces w negocjowaniu piątego dziecka. Drugi, trzeci raz wypchnąć żonę do blichtru, a samemu wziąć na barki wychowanie piątego dziecko, pójść na tacierzyński, ten argument negocjacyjny może skłonić Małgorzatę, iż w wigwamie Terlikowskich pojawi się piąta pociecha. Upragnione ukoronowanie wartości katolickich.


Do przodu, Fauście!