Tag Archives: Tomasz Sekielski

Kler urządził dzieciom Piekło

Zwykły wpis

Kwestia walki z pedofilią w polskim Kościele katolickim jest dopiero na początku drogi i bynajmniej nie jest oczywiste, ile ona potrwa, i czy skończy się pełnym sukcesem, czyli kontrolą społeczeństwa: co też dzieje się w tej sprawie za zamkniętymi  drzwiami plebanii i kurii.

Jak to trudna sprawa społecznie i politycznie, mogliśmy przekonać się w ostatnich latach. Prominentny abp. Wesołowski nie wzbudził większej rewizji moralnej w kwestii zbrodni seksualnej na dzieciach, karierę w partii rządzącej zrobił prokurator Stanisław Piotrowicz, który bronił księdza pedofila zamiast oskarżać, a frontmani instytucjonalni Kościoła, jakimi są biskupi i arcybiskupi, winę zwalalali na dzieci, którym kler nie mógł się oprzeć.

Nawet świetna fabuła filmowa Wojciecha Smarzowskiego miała lajtową siłę, bo zrodziła się w wyobraźni twórców, choć miała podstawy w ogromnej ilości doniesień o złu, które dzieje się w polskim Kościele katolickim.

Niespecjalnie wierzyłem w zapowiedź Tomasza Sekielskiego, że przełamie tę niemożność filmem dokumentalnym, tym bardziej, że realizowany był poza telewizjami i znaczącymi firmami producenckimi. A jednak talent dziennikarza i determinacja, aby dotrzeć do centrum zła, przyniosła nadspodziewane efekty, nie tylko sensacyjnością materiału, ale prymarnym problemem dla wszystkich: jak to jest, iż instytucja roszcząca sobie prawo do ferowania wyroków moralnych jest siedliskiem amoralności?

W ciągu kilku dni każdy rodak już oglądał, bądź będzie oglądał dwugodzinny dokument „Tylko nie mów nikomu”, gdy to piszę po dwóch dobach na You Tube oglądalność przekroczyła 8 milionów odsłon.

„Ciekawa” jest strategia obronna samego Kościoła katolickiego i jego sojusznika politycznego, rządzącej partii PiS. Z pewnością pogardliwa jest odpowiedź abp Sławoja Leszka Głódzia, iż nie ogląda „byle czego”. Ale prymas abp Wojciech Polak zdobył się na stereotypowe przeprosiny „za każdą ranę zadaną przez ludzi Kościoła”. A któż to jest ów „ludź” Kościoła: klecha, wierny, czy też ktoś inny ufoludek?

Lecz nie spodziewajmy się za wiele po instytucji, w której wylęgło się zło najgorszego autoramentu, iż się oczyści, podejmie środki prawne, aby ukarać sprawców i zadośćuczynić ofiarom. Od tego powinno być prawo i służby państwa.

Bardzo nikczemna jest postawa partii rządzącej. Prezes Jarosław Kaczyński zapowiedział podwyższenie kary więzienia za pedofilię do 30 lat, bez zaznaczenia, że chodzi o kler. Podwyższenie karalności niczego nie załatwia, bo  pedofil klecha na katechezie wypracuje nowe skuteczniejsze metody pozyskiwania ofiar swoich zbrodniczych popędów.

Złotousty Andrzej Duda nawet rozszerzył swoją troskę o ofiary pedofilów i zapowiedział mus: „Z pedofilią musimy walczyć wszędzie. Szkoła, kolonie, harcerstwo”. Znowu uklęknie w niedzielę przed jakimś kapłanem i złoży hołd.

Zawiedziony jestem też opozycją, bo usłyszałem, że po odebraniu władzy PiS „zaden pedofil nie schowa się w kurii, ani w partii”. Ten chowający się w „partii” to aluzja do Marka Kuchcińskiego. Nie słychać jednak o żadnej komisji państwowej ws. pedofilii w Kościele katolickim, najlepiej gdyby była ona społeczno-państwowa.

Polakom jednak zakodowała się treść filmu braci Sekielskich, nie można jej wymazać marną retoryką polityczną. Inne ofiary księży pedofilów dostały przykład, że można pokonać ogromny wstyd i mówić o złu wyrządzonym im przez zbrodniczą chuć kapłanów.

Sekielski zapowiada kolejny film o pedofilii w Kościele. Presja społeczna będzie coraz większa i dojdzie do rozliczenia pedofilii wśród kleru. Znajdujemy się na początku drogi odsłaniania piekła urządzonego dzieciom przez kapłanów, nie powstrzymają tego polityczni pomocnicy Kościoła, politycy PiS, którzy imitują walką z kleszą pedofilią, imitatorami walki są Kaczyński, Duda, Ziobro i inni, wszak to klienci katolickiej kruchty pozyskujący zindoktrynowany przez nich elektorat.

Tabloid Gliński do wyrzucenia, nawet nie nadaje się do recyklingu

Zwykły wpis

„Czujemy się zobligowani do zabrania głosu, ponieważ Piotr Gliński jest pracownikiem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, wieloletnim członkiem Rady Naukowej i kierownikiem Zakładu Społeczeństwa Obywatelskiego. Nie chcielibyśmy, aby wypowiedzi i praktyki ministra Glińskiego były uznawane przez opinię publiczną za reprezentatywne dla środowiska IFiS PAN” – napisali w oświadczeniu członkowie Rady Naukowej Instytutu Filozofii i Socjologii PAN.

Zasiada w niej prawie 50 naukowców, którzy większością głosów przyjęli opublikowane właśnie oświadczenie.

Wyrażają w nim poważne zaniepokojenie działaniami wicepremiera i ministra kultury w rządzie PiS. – „Odnosimy wrażenie, że minister stara się podporządkować sferę kultury jednolitej opcji ideowej i narusza przyjęte zasady funkcjonowania instytucji publicznych. Arbitralne decyzje, dotyczące zmian kadrowych w takich instytucjach, lekceważenie głosu ich pracowników i przedstawicieli, wszystko to musi niepokoić” – napisali.

Naukowcy podają przykład wypowiedzi, która ich najbardziej oburzyła. – „Za szczególnie żenujące uznajemy niedawne porównanie języka używanego w odniesieniu do partii rządzącej, którą reprezentuje m.in. Piotr Gliński, do języka, którym propaganda III Rzeszy posługiwała się wobec Żydów. Takie działania i wypowiedzi uważamy za nielicujące z godnością urzędnika państwowego” – czytamy w oświadczeniu. To nawiązanie do wywiadu, którego Gliński udzielił tygodnikowi „Wprost”. – „Język, którym mówi się o PiS, ma wykluczać, unicestwiać, ma nas odczłowieczać, delegitymizować, mamy być tak traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa. Ma wzbudzać do nas obrzydzenie” – mówił minister kultury.

Depresja plemnika

Dziennikarz Tomasz Sekielski od kilku miesięcy pracuje nad filmem dokumentalnym poruszającym tematykę pedofilii w Kościele. Choć wsparcia finansowego odmówiły mu największe polskie stacje telewizyjne, udało mu się zebrać potrzebną sumę dzięki zbiórce na platformie Patronite. Praca nad filmem nie jest jednak łatwa – bohaterowie filmu są zastraszani, nagrania utrudnia także policja.

– Kolejny dowód na to, że Kościół wiele mówi o sprawie pedofilii, a niewiele w tej sprawie robi. Wyobraźcie sobie księdza, który został prawomocnie skazany, który dostał zakaz zbliżania się do dzieci, któremu sąd zakazał nauczania religii. I ten oto ksiądz odprawia rekolekcje z naukami dla dzieci. Mamy to nagrane i zobaczycie to w naszym filmie – opowiadał Sekielski w dopiero co opublikowanym na Facebooku klipie.

O projekcie Sekielskiego głośno jest niemal od roku, kiedy dziennikarz poinformował, również na swoim Facebooku, że planuje nagranie filmu dokumentalnego o pedofilii w polskim Kościele. – To nie będzie film antykościelny ani…

View original post 5 567 słów więcej

 

Lech Kaczyński zniknie z pomników

Zwykły wpis

Znikną…

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!

Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!

Piotr Szczęsny – bez wolności nie umiał i nie chciał żyć

Ten szczególny listopadowy czas chcemy poświęcić na wspomnienie jednej osoby. Siebie samego określił mianem Szary Człowiek. Bez wolności nie chciał i nie umiał żyć. 19 października 2017 r. na pl. Defilad podpalił się w akcie protestu przeciw zabieraniu jemu i nam wszystkim tego, co uznawał za najcenniejsze. Być może ostatnimi dźwiękami, które Piotr Szczęsny słyszał, były słowa odtwarzanego przez niego utworu „Wolność kocham i rozumiem”. Kilka dni potem zmarł nie odzyskawszy przytomności…

Piotr Szczęsny zostawił nam manifest. – „A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi” – napisał. Czy po ponad roku obudziliśmy się?

Niepokojąco aktualne po ponad roku są słowa Piotra Szczęsnego zarówno z manifestu, jak i z jego listu skierowanego do mediów. W tym ostatnim pisał, że wstydzi się, że „mam prezydenta, który jest prezydentem tylko swojej partii i jej zwolenników, i który łamie Konstytucję”. Andrzej Duda przez ostatni rok przysporzył jeszcze wiele powodów do wstydu.

Piotr Szczęsny wstydził się za premiera, którym wtedy była Beata Szydło. – „Wstydzę się, że mam premier, która realizuje wydawane jej „po linii partyjnej” polecenia” – pisał. Jednak jego słowa równie dobrze można odnieść do obecnego prezesa Rady Ministrów, czyli Mateusza Morawieckiego. Chyba jednak Szaremu Człowiekowi nie przyszłoby to głowy, że premier polskiego rządu może posunąć się do kłamstw, za które – na mocy wyroku sądowego – musiał przepraszać.

Pisał też, że wstyd mu, kiedy „znajomym z Zachodu muszę tłumaczyć, że Polska to nie to samo, co polski rząd”. Nie do zniesienia dla niego byłoby pewnie to, że z powodu pisowskich działań Komisja Europejska i unijny Trybunał Sprawiedliwości muszą zajmować się ratowaniem naszej praworządności i niezależności polskich sędziów.

Szary Człowiek nie mógł też znieść, że „opluwani są ludzie, którym należy się szacunek za to, co zrobili dla wolnej Polski”. Miał na myśli Lecha Wałęsę i sędziów ówczesnego Trybunału Konstytucyjnego. Po roku to grono – niestety – znacznie się powiększyło. Bezpardonowe ataki pisowskich funkcjonariuszy na sędziów Sądu Najwyższego i sądów powszechnych (łącznie z grożącymi im dyscyplinarkami) jeszcze rok temu nikomu nie przychodziły do głowy.

Przede wszystkim jednak nie straciło na aktualności jego wezwanie: Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”. Chciałoby się wierzyć, że m.in. dlatego tak gremialnie poszliśmy głosować w ostatnich wyborach? Pamiętajmy o ofierze Szarego Człowieka, kiedy w 2020 r. w maju wybierać będziemy europosłów, a jesienią odbędą się wybory do Sejmu.

Poświęćmy jeszcze chwilę na przeczytanie całego manifestu Piotra Szczęsnego – niech to będzie symboliczne zapalenie znicza na jego grobie.

  1. Protestuję przeciwko ograniczaniu przez władze wolności obywatelskich.
    2. Protestuję przeciwko łamaniu przez rządzących zasad demokracji w szczególności przeciwko zniszczeniu (w praktyce) Trybunału Konstytucyjnego i niszczeniu systemu niezależnych sądów.
  2. Protestuję przeciwko łamaniu przez władzę prawa, w szczególności Konstytucji RP. Protestuję przeciwko temu, aby ci, którzy są za to odpowiedzialni (m.in. Prezydent) podejmowali jakikolwiek działania w kierunku zmian w obecnej konstytucji – najpierw niech przestrzegają tej, która obecnie obowiązuje.
    4. Protestuję przeciwko takiemu sprawowaniu władzy, że osoby na najwyższych stanowiskach w państwie realizują polecenia wydawane przez bliżej nieokreślone centrum decyzyjne związane z prezesem PiS, nieponoszące za swoje decyzje odpowiedzialności. Protestuję przeciwko takiej pracy w Sejmie, kiedy ustawy tworzone są w pośpiechu, bez dyskusji i odpowiednich konsultacji, często po nocach, a potem muszą być prawie od razu poprawiane.
    5. Protestuję przeciwko marginalizowaniu roli Polski na arenie międzynarodowej i ośmieszaniu naszego kraju.
  3. Protestuję przeciwko niszczeniu przyrody, szczególnie przez tych, którzy mają ją bronić (wycinka Puszczy Białowieskiej i innych obszarów cennych przyrodniczo, forowanie lobby łowieckiego, promowanie energetyki opartej na węglu).
  4. Protestuję przeciwko dzieleniu umacnianiu i pogłębianiu tych podziałów. W szczególności protestuję przeciwko budowaniu „religii smoleńskiej” i na tym tle dzieleniu ludzi. Protestuję przeciwko seansom nienawiści, jakimi stały się „miesięcznice smoleńskie”, przeciwko językowi ksenofobii i nienawiści wprowadzanemu przez władze do debaty publicznej.
  5. Protestuję przeciwko obsadzaniu wszystkich możliwych do obsadzenia stanowisk swoimi ludźmi, którzy w większości nie mają odpowiednich kwalifikacji.
    9. Protestuję przeciwko pomniejszaniu dokonań, obrzucaniu błotem i niszczeniu autorytetów, takich jak Lech Wałęsa, czy byli prezesi TK.
  6. Protestuję przeciwko nadmiernej centralizacji państwa i zmianom prawa dotyczącego samorządów i organizacji pozarządowych zgodnie z doraźnymi potrzebami politycznymi rządzącej partii.
  7. Protestuję przeciwko wrogiemu stosunkowi władzy do imigrantów oraz przeciw dyskryminacji różnych grup mniejszościowych: kobiet, osób homoseksualnych i innych LGBT, muzułmanów i innych.
  8. Protestuję przeciwko całkowitemu ubezwłasnowolnieniu telewizji publicznej i niemal całego radia i robieniu z nich tub propagandowych władzy. Szczególnie boli mnie niszczenie (na szczęście jeszcze nie całkowite) Trójki – radia, którego słucham od czasów młodości.
  9. Protestuję przeciwko wykorzystywaniu służb specjalnych, policji i prokuratury do realizacji swoich własnych (partyjnych bądź prywatnych) celów.
    14. Protestuję przeciwko nieprzemyślanej, niekonsultowanej i nieprzygotowanej reformie oświaty.
  10. Protestuję przeciwko ignorowaniu ogromnych protestów służby zdrowia.

Protestów pod adresem obecnych władz mógłbym sformułować dużo więcej, ale skoncentrowałem się na tych, które są najbardziej istotne, godzące w istnienie i funkcjonowanie całego państwa i społeczeństwa.

Nie kieruję żadnych wezwań pod adresem obecnych władz, gdyż uważam, że nic by to nie dało. Wiele osób mądrzejszych i bardziej znanych ode mnie, podobnie jak wiele instytucji polskich i europejskich wzywało już te władze do różnych działań i niezmiennie te apele były ignorowane, a wzywający obrzucani błotem. Najpewniej i ja za to, co zrobiłem też takim błotem zostanę obrzucony. Ale przynajmniej będę w dobrym towarzystwie.

Natomiast chciałbym, żeby Prezes PiS oraz cała PiS-owska nomenklatura przyjęła do wiadomości, że moja śmierć bezpośrednio ich obciąża i że mają moją krew na swoich rękach.

Wezwanie swoje kieruję do wszystkich Polek i Polaków, tych, którzy decydują o tym, kto rządzi w Polsce, aby przeciwstawili się temu, co robi obecna władza i przeciwko czemu ja protestuję.

I nie dajcie się zwieść temu, że co jakiś czas działalność władz uspokaja się i daje pozór normalności (jak choćby ostatnio) – za kilka dni czy tygodni znowu będą kontynuować ofensywę, znowu będą łamać prawo. I nigdy nie cofną się i nie oddadzą tego, co już raz zdobyli.

Wprawdzie to już dość wyświechtane powiedzenie, ale bardzo tutaj pasuje: Jeśli nie my, to kto? Kto jak nie my, obywatele ma zrobić porządek w naszym kraju? Jeśli nie teraz, to kiedy?

Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.

Przede wszystkim wzywam, aby przebudzili się ci, którzy popierają PiS – nawet jeśli podobają się wam postulaty PiS-u, to weźcie pod uwagę. że nie każdy sposób ich realizacji jest dopuszczalny. Realizujcie swoje pomysły w ramach demokratycznego państwa prawa, a nie w taki sposób jak obecnie.

Tych, którzy nie popierają PiS, bo polityka jest im obojętna albo mają inne preferencje, wzywam do działania – nie wystarczy czekać na to co czas przyniesie, nie wystarczy wyrażać niezadowolenia w gronie znajomych, trzeba działać. A form możliwości jest naprawdę dużo.

Ja, zwykły, szary człowiek, taki jak wy, wzywam was wszystkich – nie czekajcie dłużej. Trzeba zmienić tę władzę jak najszybciej, zanim doszczętnie zniszczy nasz kraj; zanim całkowicie pozbawi nas wolności.

A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią! Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”.

Przypominam, w 4 roku naszych rządów oddanych już było 1800 Orlików!

Słownie: TYSIĄC OSIEMSET ORLIKÓW.

W 4 roku rządów tych partaczy oddana została 1 (słownie: JEDNA) strzelnica!

Holtei

Dzień doberek.

Proboszcz parafii w Brzeźnie Lęborskim zaprosił do odprawiania rekolekcji księdza Wincentego Pawłowicza, skazanego za molestowanie ministrantów. Zawiadamiamy o tym prokuraturę. I apelujemy do Episkopatu: nie pozwólcie, by to się powtórzyło!

Jak wykazało śledztwo OKO.press, ksiądz Wincenty Pawłowicz, skazany w 2003 r. za molestowanie chłopców we wsi pod Łowiczem, po wyjściu z więzienia, w 2006 r. został proboszczem w Krasosiłce pod Odessą na Ukrainie. Odprawiał tam msze w kilku parafiach, miał ministrantów, a z jednym z nich wyjechał nawet na wycieczkę do Włoch.

Według informacji, które uzyskaliśmy od mieszkańców Krasnosiłki, ks. Pawłowicz w 2017 r. wrócił do Polski. Nie wiemy, gdzie teraz przebywa. Zapytaliśmy o to kurię łowicką i odesko-symferopolską, ale od ponad tygodnia nie udzieliły nam żadnej odpowiedzi.

Wiemy jednak, że ks. Pawłowicz od 7 do 10 grudnia 2017 r. prowadził rekolekcje adwentowe w parafii Świętych Apostołów Piotra…

View original post 5 411 słów więcej

Po Korwin-Mikkem spłukać, niech wyląduje w rynsztoku

Zwykły wpis

Politycy i media wyhodowały takiego potwora, jak Janusz Korwin-Mikke.

Trzeba z tym złem, z gnomem coś zrobić.

Co?

Nie publikować go, bo tałatajstwo po polsku pisać nie potrafi, podobnie, jak jego sowieckie towarzystwo blogerskie.

Chore umysły.

Media taką padliną, jak Korwin-Mikke, żywią się. Wątpię, aby zdrowy naród łykał tę zarazę.

Wreszcie na odwagę zdobyli się politycy, którzy okazali się dojrzalsi niż media.

Takiemu szaletowi, jak Korwin-Mikke, pokazali: won stąd!

JKM to ktoś folklorystyczny, wątpliwy, jak szalet, jak kibel w domu, w którym się nie przesiaduje, nie mieszka, tylko wypróżnia.

To kibel umysłowy. Inteligencja przeciętnego pijaczka, który daje w gardło z gwinta, niedokształcony, niedoczytany, wygląda, jakby wyszedł z szamba z muszką. Tak od niego jedzie z daleka.

Politycy nie zgodzili się na obecność tego klozetu w studiu telewizyjnym w programie Tomasza Sekielskiego „Woronicza 17” w TVP Info.

Po raz pierwszy biję brawo klasie politycznej. Precz z osobnikiem z muszli kozetowej, z JKM!

Spłukać po nim. Niech wyląduje w rynsztoku!