Tag Archives: Tomasz Sakiewicz

Zerwać konkordat!

Zwykły wpis

W dokumencie regulującym relacje Polski z Kościołem Stolica Apostolska jest wymieniona, na pierwszym miejscu, a Rzeczpospolita Polska, na drugim

pisze prof. Jan Hartman.

Sytuacja polityczna na świecie i w Polsce jest przełomowa. Pośród wielu zjawisk, które zmieniają naszą rzeczywistość, mamy również postępującą laicyzację większości społeczeństw Zachodu oraz radykalne osłabienie znaczenia i wpływów politycznych Kościoła katolickiego. Proces ten trwa już od dekad, lecz przyśpieszył w ostatnich latach z powodu niebywałego wysypu skandali pedofilskich na świecie.

Burza nie ominie również Polski i polskiego Kościoła. To tylko kwestia czasu. Jeśli znajdziemy w sobie dość odwagi i determinacji, aby odpowiedzieć na patologie w Kościele i w relacjach państwo – Kościół oraz nareszcie uregulować te stosunki na zasadach praworządności i respektu dla równego traktowania wszystkich wyznań oraz neutralności religijno-światopoglądowej państwa, możemy się doczekać prawdziwie wolnej Polski – niepodległej nie tylko w stosunku do Niemiec czy Rosji, lecz również Kościoła rzymskokatolickiego.

Takiej wolności nigdy nie mieliśmy. Kto wie, może po tym wszystkim, co nam się dziś przydarza na niwie politycznej, nareszcie dojrzejemy do myślenia o wolności w kategoriach rozdzielenia „tronu i ołtarza”, czyli świeckości państwa oraz jego niezależności od opinii i interesów papieży, kurii rzymskiej i miejscowych biskupów. Społeczeństwa Zachodu przemyślały te zagadnienia już setki lat temu – dla nas wciąż są one tabu.

Kwestia relacji między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską jako kwestia godności i suwerenności państwa polskiego w dyskursie publicznym po prostu nie istnieje. Wierzę, że sytuacja do tego już dojrzała. Jeśli nie dziś, to kiedy?

Specjalne przywileje rzymskiego Kościoła

Wbrew pozorom warunki są sprzyjające. Opresja, w jakiej jesteśmy pod rządami PiS, może mieć pozytywne skutki dla świadomości politycznej Polaków. Oto po raz pierwszy od upadku PRL powszechnie i poważnie mówi się o konstytucji. Wielu obywateli zapewne zapamięta, że konstytucja to nie tylko retoryczna deklaracja niepodległości Polski i wykaz ogólnoludzkich wartości, lecz także nadrzędne prawo gwarantujące nienaruszalność swobód i praw jednostki oraz pryncypiów demokratycznego i praworządnego państwa. Głęboka symbioza władzy z Kościołem, który jak nigdy wcześniej od II wojny stał się podmiotem politycznej walki o władzę, oznacza zaś, że również relacje państwa i Kościoła stają się dla społeczeństwa rzeczywistym problemem politycznym i ustrojowym, a świeckość państwa zaczyna być rozumiana jako prawdziwa wartość demokratycznego życia publicznego. Zapewne już dziś większość Polaków nie nabiera się na kłamliwą kliszę zrównującą świeckość z „ateizacją”.

>>>

Jeśli Mateusz Morawiecki podaje jakąś liczbę, to można być niemal pewnym, że jest ona nieprawdziwa.

Holtei

Święta prawda.

„Poszukujemy byłych studentek, które zdawały egzaminy i uzyskiwały zaliczenia u prof. Jacka Majchrowskiego w pokoju nr 71 w motelu Krak w 2004 r.” – takiej treści ulotki pojawiły się w Krakowie w ramach kampanii samorządowej.

Kto stoi za tą nieczystą akcją wymierzoną w długoletniego prezydenta Krakowa i kandydata na prezydenta (popieranego przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną, PSL i SLD)? Nie sposób orzec, bo strona internetowa wpisana na ulotce to fejk, za to numer telefonu, pod który należy donosić na prezydenta to telefon dla widzów… TVP Info.

Co na to wszystko Jacek Majchrowski? Na swoim profilu na Facebooku zdecydował się upublicznić poniżające go ulotki i wpisy, przyznając, że zdążył się już przyzwyczaić do tego, że każda, kolejna kampania oznacza zbieranie na niego haków.

A jednak ta samorządowa kampania wyborcza stoi hakami, oszczerstwami i chwytami poniżej pasa, jak dotąd żadna inna.

Ani dróg ani mostów

Weźmy choćby na tapetę klan Morawieckich. 

View original post 3 241 słów więcej

Pisowskie prawo linczu

Zwykły wpis

Prawicowe inicjatywy, m.in. związane z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, karmią się państwowymi pieniędzmi. OKO.press ujawnia, do kogo i na co trafiły pieniądze z Narodowego Centrum Kultury.

W latach 2016-2017 Narodowe Centrum Kultury, instytucja podległa Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wydało niemal 700 tys. zł na imprezy, które organizowała lub współorganizowała Fundacja Niezależne Media – donosi Oko.press. Jednym z założycieli fundacji jest redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz.

Ile dostała fundacja Tomasza Sakiewicza?

NCK wsparło festyny:

„Vivat Maj, 3 Maj!” (w 2017 r. było to 212,5 tys. zł, w 2016 r. – 241,7 tys. zł),

„Nam twierdzą będzie każdy próg” (120 tys. zł i 60 tys, zł).

Dofinansowanie otrzymał także koncert „Żołnierze Niezłomni! Upominamy się o Was!” (62,7 tys, zł).

Pieniądze dla fundacji Jana Pietrzaka

Wsparcie otrzymała również fundacja Jana Pietrzaka „Towarzystwo Patriotyczne”. Prezesem jest żona satyryka – Katarzyna, a w zarządzie zasiadają publicysta Rafał Ziemkiewcz i poseł PiS Janusz Śniadek.

NCK przekazała w 2017 r. 80,2 tys. zł na organizację festynu „Czas Poloneza” (w 2016 r. było to 135,3 tys. zł). Na „Koncert Niepodległości” w latach 2016 i 2017 łącznie przekazano 240,5 tys. zł. Dwa lata temu instytucja wyłożyła także 176,8 tys. zł na koncert „Zwycięstwo 1920”. Przez dwa lata fundacja Jana Pietrzaka otrzymała łącznie 630 tys. zł.

Dotacje dla fundacji o. Tadeusza Rydzyka

Pieniądze z Narodowego Centrum Kultury trafiły również do Fundacji Lux Veritatis, której założycielem i prezesem jest o. Tadeusz Rydzyk. NCK przekazało 61 tys. zł na Festiwal Piosenki Religijno-Patriotycznej w Toruniu, organizowany przez fundację. W 2016 r. kwota 71 tys. zł została przekazana na produkcję programu telewizyjnego „Chrzest moja nadzieja”. Razem to ponad 130 tys. zł.

Dofinansowania dla imperium o. Rydzyka

Kilka dni temu informowaliśmy, że fundacja i uczelnia związane z o. Tadeuszem Rydzykiem dostaną pieniądze od Ministerstwa Spraw Zagranicznych na realizację projektów dotyczących polskiej dyplomacji. Ma to służyć „budowaniu silnej Polski na arenie międzynarodowej”.

Jak wynika z ogłoszonych wyników, kwotę 156 780 zł na projekt „Wdzięczni za niepodległą Polskę” otrzyma założona przez o. Tadeusza Rydzyka Wyższa Szkoła Kultury Społecznej I Medialnej w Toruniu. Pieniądze dostanie również powiązana z o. Rydzykiem Fundacja Lux Veritatis na realizację projektu „Rotmistrz Pilecki – przywrócenie pamięci” – 180 tys. zł.

Łącznie podmioty powiązane z o. Tadeuszem Rydzykiem otrzymały zatem ponad 336 tys. zł.

Jak w styczniu informował „Newsweek”, podmioty związane z o. Tadeuszem Rydzykiem otrzymały od rządu Prawa i Sprawiedliwości, a także państwowych spółek, niemal 70 milionów złotych. W tych wyliczeniach uwzględniono również dotacje, które jeszcze wówczas nie zostały wypłacone.

On – poseł PiS Wojciech Kossakowski ( na fotografii pierwszy do lewej) głosował za zakazem handlu w niedziele. Ona – żona posła Luiza Kossakowska – w niedzielę sklep w Ełku otwiera i sprzedaje alkohol.

W Ełku w tę niedzielę większość sklepów jest zamknięta, co sprawdzili reporterzy wp.pl. W centrum miasta pustki, ale jeden z lokali jest otwarty. W sklepie monopolowym „Promil” ekspedientka obsługuje klientów, dziennikarzy wp.pl też. Nie chce rozmawiać o tym, dlaczego sklep w niedzielę jest otwarty.

Reporterzy zadzwonili więc do właścicielki żony posła PiS Wojciecha Kossakowskiego – Luizy. Próbowała przekonywać, że sklep jest zamknięty, mimo że w tle rozmowy słychać, jak wydaje klientowi resztę. Potem wpierała dziennikarzom, że przyszła „tylko dokumenty zrobić”. Kiedy usłyszała, że mają paragon, potwierdzający dokonane dzisiaj zakupy, Luiza Kossakowska odparła: – „Była awaria. Przyszedł akurat stały klient, to mu sprzedałam. Pięć minut to trwało”. Na stwierdzenie, że w sklepie było więcej „stałych klientów”, powiedziała: – „Może 15 minut to trwało”. Obstawała przy swoim i twierdziła, że sklep jest zamknięty!

A jej szanowny małżonek – jak i pozostali przedstawiciele partii rządzącej – przekonywał, że ustawa o zakazie handlu w niedzielę pozwoli rodzinom wspólnie spędzać czas. – „Zakaz lub ograniczenie handlu przede wszystkim wpłynie korzystnie na życie rodzinne, bo czas spędzony z rodziną nie powinien być luksusem, a prawem każdego z nas” – mówił Wojciech Kossakowski w rozmowie z „Rozmaitościami Ełckimi”.

Państwo Kossakowscy muszą bardzo sobie „cenić” życie rodzinne, skoro jeszcze przed wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele, sklep „Promil” był otwarty także podczas Świąt Wielkanocnych.

Dziennikarz Przemysław Szubartowicz i internauci o kolejnej niedzieli z zakazem handlu.

Prokuratura Krajowa chyba „pozazdrościła” ekspertów podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza. Nadzorujący śledztwo smoleńskie zastępca prokuratora generalnego Marek Pasionek do zespołu, badającego przyczyny katastrofy, dołączył właśnie kilku zagranicznych specjalistów.

Zastępca Ziobry miał już okazję poznać znamienitych ekspertów, o czym Prokuratura Krajowa poinformowała na swojej stronie internetowej. – „Kilkunastu specjalistów, głównie ze Stanów Zjednoczonych, spędziło w Warszawie ostatni tydzień na zaproszenie zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka”– napisano w komunikacie.

Według Prokuratury, to osoby o „niekwestionowanych dokonaniach i autorytecie”: specjaliści z zakresu mechaniki i inżynierii lotniczej, aerodynamiki oraz projektowania i pilotowania samolotów. – „Pracowali dla największych światowych instytutów badawczych, amerykańskiego Pentagonu i FBI, laboratoriów kryminalistycznych i amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu” – czytamy w komunikacie Prokuratury. Dlaczego więc, skoro takie „światowe sławy” postanowiły służyć swoją wiedzą w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy smoleńskiej, nie ujawniono ich nazwisk?

Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej tuż po wygranych przez PiS wyborach. Poza zleceniem ekshumacji wszystkich ofiar wypadku (nie zważając na protesty niektórych rodzin), jak na razie śledczy nadzorowani przez prokuratora Pasionka nie ustalili niczego nowego.

Podobno ulubionym grzechem szatana jest pycha. Politycy Prawa i Sprawiedliwości niejednokrotnie publicznie pokazywali twarz nazbyt pewnych własnych racji arogantów, którym wydaje się, że opinię publiczną można lepić ugniatać niczym plastelinę. Tym razem mogliśmy się przyglądać popisowi pychy w wykonaniu wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego.

Wszystko za sprawą Tomasza Komendy, który jako niewinny człowiek spędził aż osiemnaście lat w więzieniu za gwałt i zabójstwo 15-latki. Niewyobrażalna tragedia niewinnego człowieka, trauma, z którą musi się mierzyć każdego dnia, stała się doskonałym materiałem do politycznych gierek w wykonaniu wiceministra sprawiedliwości. Patryk Jaki, podobnie jak wszyscy członkowie reprezentowanej przez niego partii, posługuje się jedynie słuszną narracją, przedstawiając swoją partię jako nieomylnego strażnika prawa i sprawiedliwości. Strażnika walczącego z opieszałością i destrukcją swoich poprzedników.

Głośne uwolnienie niesłusznie skazanego Tomasza Komendy, sprowokowało Jakiego do podzielenia się ze społeczeństwem własną opinią na Twisterze i brutalnego wykorzystania całej sprawy do politycznych rozgrywek: „W wyniku m.in. postępu w badaniach genetycznych w 2011 roku prokuratura dostaje dowód, że Komenda jest niewinny. Nic z tym nie robi. Ten sam materiał bierze minister Zbigniew Ziobro i człowiek jest na wolności. Tak rządzili nieudacznicy z PO z pomocą medialną Giertycha”. Wywołany do tablicy Roman Giertych, przypomniał, że w momencie skazania Komendy prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński.

Niewygodny dla rządzącej partii fakt, próbuje interpretować Zbigniew Ziobro, który podczas konferencji prasowej powiedział: „Giertych jak zwykle w swojej emocjonalnej niechęci do sprawujących władze dzisiaj, stara się dowolnie żonglować faktami, pokazując je w nieprawdziwym świetle. – czytamy na portalu natemat.pl –Ta sprawa nie zaczęła się, gdy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości. Dowody zebrano w tej sprawie również przed objęciem funkcji ministra przez Lecha Kaczyńskiego”. 

Odbijanie piłeczki i ciągłe przerzucanie winy na przeciwników własnego ugrupowania, to już standard polityki PiS. Jednak Patryk Jaki, podobnie jak jego partyjni koledzy zapomnieli, że społeczeństwo to nie plastelina i wiele spraw, wypowiedzi nie zostaje zapomniana. Jak donosi crowdmedia.pl „internauci odnaleźli artykuły prasowe sprzed kilkunastu lat, które odnoszą się do sprawy Tomasza Komendy w sposób, który kompromituje linię narracji Patryka Jakiego”. Z przywołanych artykułów można wyczytać, że pracujący nad sprawą gwałtu i zabójstwa 15-latki prokuratorzy byli w tamtym czasie poganiani, nieustannie karani za opieszałość i często wymieniani.

Nie trudno się domyślić, że taka atmosfera nie sprzyja rzetelnemu prowadzeniu śledztwa, a naciski ze strony prokuratora generalnego pogłębiają atmosferę stresu. Jeden z pracujących nad sprawą wrocławskich prokuratorów, Stanisław O., przyznał w wywiadzie dla Gazety Wrocławskiej: „Jasne, że miałem wątpliwości, ale materiału było wystarczająco, żeby zatrzymać i postawić zarzut. Należało to potem pogłębiać. Ale nie zdążyłem przeczytać akt, a potem sprawę mi zabrali”.

Pycha i buta Patryka Jakiego doprowadziła do obnażenia mechanizmów działania sprawiedliwości pod rządami jego partii, dla której skuteczność jest równa z wydanymi aktami oskarżenia i wyrokami. Statystyki powinny robić wrażenie. Nikt się jednak nie zastanawia, że pośpiech i stawianie na wynik za wszelką cenę może przyczynić się do czyjejś tragedii. Zwłaszcza, gdy sprawa toczy się o czyjeś życie. Politycy PiS z niezwykłą łatwością ferują wyroki (wystarczy przypomnieć głośną również sprawę nagonki i niesłusznego oskarżenia lekarza Mirosław G.), nie czekając na dogłębne zbadanie sprawy i orzeczenia sądu. Sprawa Tomasza Komendy w brutalny sposób obnaża stan naszego wymiaru sprawiedliwości, któremu bliżej do publicznego linczu niż do sprawnie działającego systemu, będącego podstawą demokratycznego państwa prawa.

Do TVP nie chodzi się, niech tytłają się we własnym rynsztoku

Zwykły wpis

Ćwierć dziennikarz Tomasz Sakiewicz napadł na europosłankę PO Różę Thun w TVP Info. Powiedział o niej, że „nie czuje się Polką, czuje się reprezentantką Niemiec”.

Thun do Sakiewicza:

„Jest pan wrednym i podłym kłamcą!”, „żądam przeprosin!” – powiedziała wzburzona. „Powinien pan się wstydzić, że pan robi wojnę polsko-polską” – dodała.

Nie usłyszała przeprosin od tej niedoróbki Polaka Sakiewicza, ani od prowadzącego program, więc po prostu wyszła.

Zajęła głos w tej sprawie Eliza Michalik. Apeluje do opozycji, aby nie pojawiać się w TVP.

I to Michalik ma rację, bo media narodowe (dawniej publiczne) zostały zniszczone. Panoszą się w nich sowiety takie, jak sepleniący Sakiewicz.

Kaczyński ma poparcie smrodów Sakiewiczów i Karnowskich

Zwykły wpis

Jakiś czas temu Kaczyński wyznał, że w chwili kryzysu rządu PiS zwolennicy jego partii winni zorganizwać manifestację poparcia- liczącą sto i więcej tysięcy pisiaków.

Jest kryzys – możliwe, że ten wlaściwy, ostateczny. Więc jego najwierniejsi z wiernych Sakiewicze i Karnowscy zapowiedzieli demonstracje na sobotę i niedzielę.

I co? Nic!

Demonstracje odwołane. Bo nikt nie chce przyjść.

Wycofują się rakiem. Jakieś podpisy będą zbierać.

Naprężyli muskuły, a w nich niczego nie ma. Pustka, nadymanie.

Zmoknięty kapiszony. Smród kordytu.

Sakiewicza seans nienawiści pod Ambasadą Rosyjską. Taki jego antypatriotyzm

Zwykły wpis

Obchody pisowskich świąt zaczęły się pod Ambasadą Rosyską. Zaczął Tomasz Sakiewicz i jego grafomani. Tak naprawdę analfabeci patriotyzmu.

Sakiewicz zapowiedział, że „tu wróci nie tylko wrak, ale będzie też tu Putin w kajdankach”. Zwracam uwagę na język Sakiewicza. Grafoman i do tego mentalny sowiet.

Jeden z mówców nawet powołując się na Kaczmarskiego, takie wypluł słowa z głębi swej mizerności (dla mnie antypolskości): „Wygra ten, który się nie boi wojny”.

Sakiewicz:

Dlaczego tu jesteśmy? Bo chcemy, żeby Putin i władze Rosji oddały wszystkie dowody zbrodni, pozwoliły na przesłuchanie świadków. A kiedy tak się stanie, chcemy, aby odpowiedzialni znaleźli się w więzieniu. Wczoraj jeszcze nam mówiono: Kto się przeciwstawi Rosji? Te 59 pocisków Tomahawk, które trafiło w syryjsko-rosyjską bazę pokazuje, że są ludzie na świecie, którzy nie boją się przeciwstawić Kremlowi. Polska armia się dziś rozbudowuje. Mamy dziś dużo większą, dużo lepiej wyposażoną armię. Widzimy też, że Ukraińcy stawiają dużo bardziej skuteczny opór. Rosjanie nie są w stanie zająć całej Ukrainy tylko dlatego, że dzisiaj Ukraińcy po prostu się bronią. Rosjanie nie są tacy silni, na jakich wyglądają. Są silni naszą słabością i swoją bezczelnością. Dlatego musimy twardo stawiać warunki. I zobaczycie, że tu wróci nie tylko wrak, ale też będzie tu Putin w kajdankach, który będzie musiał odpowiedzieć za to, co zrobił w Smoleńsku”.

Weryfikacja Macierewicza i upadek GPC

Zwykły wpis
Weryfikacja Macierewicza i upadek GPC

Pisowska hołota naszła formułujący się zespół ds. zweryfikowania szkód włącznie ze śmiercią ludzi, jakie są skutkiem działalności Antoniego Macierewicza, a związane z opublikowaniem raportu o rozwiązaniu WSI.

Pamiętajmy, iż zgodę publikacji raportu – czyli jego odtajnienie – wydał ówczesny prezydent Lech Kaczyński.

Do śmierci 95 osób, które obciążają nieżyjącego Kaczyńskiego należy dorzucić współpracowników polskich służb wywiadu i kontrwywiadu.

Tak naprawdę Kaczyńscy to morderczy ród. Żyje Jarosław, który na co dzień morduje nas swoją obecnością. Zespół ds. Macierewicza chciał powołać Twój Ruch w liczbie kilkunastu posłów, ale naszło ich 57 osób pisowskiego chłamu, więc TR opuścił salę, a pisowska swołocz sama się ukonstytuowała. Na czele pisowskiej hołoty stanął specjalista „od pedalskich tęcz” (orientacji swołoczy) Bartosz Kownacki.

I jeszcze jedna pocieszająca wiadomość.

Pisowski tabloid „Gazeta Polska Codziennie” zanotował roczny spadek sprzedaży nakładu o 25%. Sprzedaż wynosi obecnie 23 tys. egzemplarzy dziennie. A więc jej koszt utrzymania jest minusowy, skądś pieniądze muszą być dokładane.

Skąd? Rżną budżet państwa. Tałatajstwo jak wszy obsiadło polskość, bo z Polską mają niewiele wspólnego, a także z patriotyzmem. Flagę Polaków uczynili szmatą.

Więcej na powyższe tematy pod tym linkiem>>>