Tag Archives: Stanisław Jerzy Lec

Macierewicz już się nie podniesie

Zwykły wpis

Komentatorzy są zdania, że tym razem polityk się już nie podniesie.  Autor książki „Macierewicz i jego tajemnice”, po kilkumiesięcznym śledztwie w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej zakończył pracę nad następną książką zatytułowaną „Macierewicz. Jak to się stało”.

>>>

„Z dokumentów tych wynika – a jeden z nich stwierdza to wprost! – że Antoni Macierewicz znajdował się pod swoistą ochroną Biura Studiów SB. Była to jednostka, która specjalizowała się w perfidnej dywersji wobec ruchów opozycyjnych. Tworzyła coś na kształt pseudoopozycji, która miała przyciągać przeciwników władzy i zwodzić ich na manowce, pchać w ugodowe lub przesadnie radykalne kierunki, niebędące w stanie zagrozić władzy” – powiedział Piątek w rozmowie z wp.pl

Antoni Macierewicz karierę polityczną rozpoczął jeszcze w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, gdzie był działaczem opozycji demokratycznej. Jest jedną z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sceny politycznej.

„Już widzę oznaki ogromnego zainteresowania nową książką. Znaczy to, że Antoni Macierewicz nadal jest przedmiotem ciekawości Polaków, a także ich obaw. Pamiętajmy, że choć teraz Macierewicz jest w odstawce, to może wrócić. Miał robić audyt w MON, później mówiło się o posadzie w Najwyższej Izbie Kontroli, ale wywołało to przerażenie w PiS. Koledzy partyjni bali się, że Antoni Macierewicz dostanie do ręki nowe dokumenty, za pomocą których będzie mógł wywierać presję na politycznych przeciwników” – komentuje Piątek.

>>>

„Z dokumentów tych wynika -a jeden z nich stwierdza to wprost! – że Antoni Macierewicz znajdował się pod swoistą ochroną Biura Studiów SB (jednostka). Tworzyła coś na kształt pseudoopozycji, która miała przyciągać przeciwników władzy i zwodzić ich na manowce”.

Holtei

Dzisiaj powinna być miesięcznica na Krakowskim Przedmieściu, ale Kaczyński w drodze do prawdy padł. Taki job twaju mat’ z niego Mojżesz.

Sellin o ustawie dekoncentracyjnej: Mamy koncepcję, którą w każdej chwili możemy zamienić w ustawę i położyć na stole. To wymaga decyzji politycznej, która może nastąpić w każdym momencie

Ustawa ewentualnie zmierzająca do tego, żeby naprawić sytuację, która jest zepsuta w polskiej przestrzeni medialnej, czyli sytuacja, w której pozwoliliśmy w ostatnich latach, żeby bardzo duży segment mediów był w rękach kapitału zagranicznego, jest w ministerstwie opracowywana. Mamy kilka wariantów, koncepcji, wzorowanych na prawodawstwie różnych krajów Europy Zachodniej” – mówił w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu Zet wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Mamy koncepcję, którą w każdej chwili możemy zamienić w ustawę i położyć na stole. Tylko to wymaga decyzji politycznej, czy już ten temat poruszamy, czy go wnosimy do debaty publicznej. Ta decyzja należy do kierownictwa mojego…

View original post 1 568 słów więcej

Duda jak ze Stanisława Jerzego Leca: puka spod dna

Zwykły wpis

Nic nie wiedziałem o pewnych zdolnościach Andrzeja Dudy. Znałem jego głupie uśmieszki, gdy nie wiedział, jak się ma zachować. Wstyd mi było za niego, gdy stał, a powinien mieć pod czterema literami krzesło, bo tak nakazuje godność sprawowanego urzędu – prezydenta RP. Dla odmiany klęczał, gdy na horyzoncie zobaczył klechę. Znam więc Dudę surrealnego, by nie napisać dadaistycznego. Duda dada.

Piszę „dada”, bo Duda to taka polityczna sztanca, został wciśnięty na siłę na urząd, do którego się nie nadaje i jest marionetką w rękach wiadomo kogo. Duda dada, cokolwiek mu wypadnie, jak rzut kostką, powtórzy mechanicznie (za prezesem): dada.

Poznałem jego nową zdolność wcielania się, dawania twarzy powszechnie znanym powiedzeniom, przysłowiom, aforyzmom.

W rankingu praworządności opracowanym przez ekspertów Fundacji Bertelsmanna Polska pod władzą PiS zaliczyła spadek o 29 pozycji i na 41 krajów Unii Europejskiej i OECD znajdujemy się na 37. miejscu. Czyli 5 pozycji powyżej dna.

Widocznie nie spodobało się to Dudzie, bo oto jutro (10.10) ma powołać kolejnych sędziów Sądu Najwyższego, co znaczy, że przyjęcie ślubowania  będzie złamaniem zabezpieczeń nałożonych na procedurę powołania przez Sąd Najwyższy i Najwyższy Sąd Administracyjny.

W sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyda orzeczenie o jej zgodności z unijnym prawem. Wiemy już, kto poprowadzi sprawę – wiceprezes TSUE  Hiszpanka Rosario Silva de Lapuerta.

Jest ona znana pisowskim „reformatorom sądownictwa”. Już wydała orzeczenie, gdy irlandzki sąd pytał o niezawisłość sądownictwa i wstrzymywał ekstradycję Polaka. Rosario wydała werdykt: irlandzki sąd ma prawo oceniać ryzyko dla praworządności i rzetelnego procesu w innym państwie członkowskim, czyli w Polsce.

Duda zatem uwzględnił możliwość bliską pewności, iż Hiszpanka uzna niezgodność pisowskiej ustawy z prawem unijnym i unieważni wybór sędziów. A to z kolei skutkuje tym, że w rankingu praworządności spadniemy na dno.

Gdy władza PiS i dadaistyczna pacynka Duda nie zastosują się do wyroku TSUE dojdzie do realizji aforyzmu Stanisława Jerzego Leca, Duda będzie mógł powiedzieć o praworządności w Polsce, do której walnie się przyczynił: „Sięgnąłem dna i usłyszałem pukanie od dołu”.

Duda jak echo, będzie mógł następnie zapytać i odpowiedzieć sobie: Kto od dołu puka? Ja, Duda. Taki z niego aforysta prosto z pogłębionego Leca.

>>>