Tag Archives: sondaż Pollster dla SE

PiS musi przegrać, aby Polska wygrała

Zwykły wpis

PiS może liczyć na 40 proc. poparcia, a PO 27 proc. – wynika z najnowszego sondażu dla „Super Expressu”. W Sejmie znalazłoby się sześć ugrupowań, a koalicja „anty-PiS” złożona z PO, Nowoczesnej, SLD i PSL ma o 6 punktów procentowych więcej od partii rządzącej.

Instytut Badań Pollster przeprowadził dla „Super Expressu” najnowszy sondaż preferencji partyjnych. Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość (a właściwie Zjednoczona Prawica, w skład której wchodzi PiS, Porozumienie i Solidarna Polska) z poparciem na poziomie 40 proc.

W porównaniu do poprzedniego badania tej samej sondażowni to spadek o jeden punkt procentowy.

Druga na podium uplasowała się Platforma Obywatelska, którą wskazało 27 proc. respondentów, a trzecie miejsce przypadło Kukiz’15 z poparciem rzędu 9 proc.

6 partii w Sejmie. Koalicja „anty-PiS” z przewagą

Poza tymi trzema ugrupowaniami do Sejmu weszłyby jeszcze: Sojusz Lewicy Demokratycznej (8 proc. poparcia), Polskie Stronnictwo Ludowe (6 proc.) i Nowoczesna (5 proc.). Pod progiem wyborczym, wynoszącym 5 proc. znalazły się natomiast Partia Razem i Wolność.

Przyjmując, że do PO i Nowoczesnej doliczy się poparcie na PSL i SLD, to koalicja „anty-PiS” ma w sondażu 46 proc. głosów, czyli o 6 punktów procentowych więcej niż PiS.

IPN umorzył śledzwo w sprawie podrabiania podpisów „Bolka”. „Będę dalej walczył o moje i mojej rodziny dobre imię” – napisał Lech Wałęsa.

Prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku umorzył śledztwo w sprawie podrobienia przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa na szkodę Lecha Wałęsy, w okresie od dnia 21 grudnia 1970 roku do dnia 29 czerwca 1974 roku w Gdańsku, dokumentów umieszczonych w teczce personalnej i teczce pracy tajnego współpracownika o pseudonimie „Bolek” – poinformował Instytut Pamięci Narodowej.

Wałęsa zaprzecza, że kiedykolwiek był tajnym współpracownikiem SB. Śledztwo w sprawie podrobienia dokumentów operacyjnych Służby Bezpieczeństwa z lat 1970-1976 na szkodę byłego prezydenta zostało wszczęte 25 lutego 2016 roku po tym, jak Wałęsa publicznie stwierdził, że materiały dotyczące tajnego współpracownika SB o pseudonimie „Bolek” zostały sfałszowane.

Decyzję IPN Wałęsa skomentował na Twitterze. „Po tym jak napisałem list do Micka Jaggera, którego komentowano na całym świecie , hokus-pokus i pojawia sie komunikat IPN o umorzeniu sledztwa” – napisał.

„Przyznano mi rację, że sbecy podrabiali mój podpis i dokumenty, żeby mnie zniszczyć. Będę dalej walczył o moje i mojej rodziny dobre imię” – dodał były prezydent.

Jeśli Europa chce dostrzec swoje największe zagrożenie, powinna spojrzeć na Polskę. Tamtejszy rząd systematycznie demontował niezawisłość sędziów. Wielu Polaków obawia się dziś, że rządząca partia Prawo i Sprawiedliwość ogranicza demokrację i spycha kraj w kierunku systemu autorytarnego, który w latach osiemdziesiątych obaliła Solidarność z Lechem Wałęsą na czele. To, co wydarzyło się w Polsce, spowodowało, że Europa znalazła się na rozdrożu* – donosi amerykański dziennik „Chicago Tribune”.

Autorzy komentarza rozpoczynają od podsumowania wizyty Donalda Trumpa w Europie: prezydent USA zganił przywódców państw NATO za to, że przeznaczają zbyt małą kwotę na wspólną obronność. Następnie Trump uznał, że Brexit to dobre rozwiązanie, udzielając poparcia eurosceptycznym posłom Partii Konserwatywnej. Na końcu stwierdził, że może zaprzyjaźnić się z prezydentem Rosji, Władimirem Putinem, który jest największym zagrożeniem dla stabilności Europy.

Jednak to nie Trump jest największym problemem Europy. Jeśli Europa chce dostrzec swoje największe zagrożenie, powinna spojrzeć na Polskę – konkludują dziennikarze „Chicago Tribune”. W Polsce nacjonalistyczny rząd systematycznie demontował niezawisłość sędziów. Sędziowie Sądu Najwyższego zostali zastąpieni przez tych wybranych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Podobnie stało się z Trybunałem Konstytucyjnym, który stoi na straży praworządności.

Wielu Polaków obawia się, że rząd ogranicza demokrację i pcha kraj w kierunku systemu autorytarnego, który w latach osiemdziesiątych obalił Lech Wałęsa. Sam Wałęsa, niegdyś przewodniczący Solidarności, znów zaczął protestować. Stwierdził także, że rząd PiS jest bardziej „perfidny”, niż reżim komunistyczny.

Jednak, w ocenie amerykańskich komentatorów, Polska to niejedyny kraj, który znalazł się w trudnym położeniu. To, co wydarzyło się w Polsce, spowodowało, że Europa znalazła się na rozdrożu. To, jak Unia Europejska poradzi sobie z rządem polskim, będzie wyznacznikiem tego, jak poradzi sobie z ruchami populistyczno-nacjonalistycznymi szerzącymi się w innych krajach Europy, jak Węgry, Włochy czy Austria.

Unia Europejska próbowała już wywrzeć nacisk na polski rząd. Komisja Europejska wszczęła wobec Polski procedurę ochrony praworządności, co może doprowadzić do skierowania sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jednak, zdaniem dziennikarzy „Chicago Tribune”, najlepszą bronią UE może być wstrzymanie dotacji. Wspólnota wysyła setki milionów dolarów na pomoc dla państw członkowskich. Wstrzymywanie pomocy dla rządów, które prowadzą brutalną politykę wobec rządów prawa, stanowiłoby silny sygnał, że Unia chce, aby Polska i inne prawicowe rządy wzięły pod uwagę europejskie wartości, które rzekomo mają spajać Europę.

Administracja Donalda Trumpa może pomóc polskiemu sojusznikowi, przypominając Warszawie, że ideały, które obecnie są zagrożone: rządy prawa, niezależność sądów, są tymi, których Polacy byli pozbawieni przez wiele lat będąc pod kontrolą Związku Radzieckiego.

Polska potrzebuje USA oraz całej wspólnoty państw NATO, by mieć odwagę, stojąc w obliczu wszechobecnego zagrożenia ze strony wschodniego sąsiada. Polski rząd ma więc wiele do przemyślenia i powinna zmienić kurs swojej polityki. Uwagi ze strony Waszyngtonu powinny być dla polskiego rządu bardzo pomocne – czytamy w „Chicago Tribune”.

*Redakcja „Chicago Tribune” podziela opinię określoną przez członków zarządu, redaktora komentarza i wydawcę.

Hańbę w historii przerabialiśmy, wracają za sprawą Dudów, Kaczyńskich, Morawieckich.
Szykują nam kolejną katastrofę na skalę rozbiorów Polski.

Hairwald

>>>

Tusk: Prosiłem Morawieckiego o spotkanie ws. ustawy o IPN, ale nie zdecydował się na rozmowę

– To, że rząd nie wytrzymał tego nacisku ze strony Izraela [ws. ustawy o IPN], i także oczywiście Waszyngtonu, o tym wiemy, sam mógłbym godzinami opowiadać. Zresztą starałem się to wytłumaczyć premierowi Morawieckiemu w Brukseli, nawet prosiłem o spotkanie, ale nie zdecydował się na rozmowę wówczas, a miałem pomysł, żeby dużo szybciej wyjść z tego zakrętu – stwierdził Donald Tusk w rozmowie z Grzegorzem Kajdanowiczem w „Faktach po faktach” TVN24.

„Gdyby Jarosław Kaczyński wystartował w wyborach prezydenckich, nie wahałbym się ani chwili” – odpowiedział w „Faktach po faktach” w TVN24 były premier Donald Tusk na pytanie o powrót do polskiej polityki. – „Proszę zapytać prezesa, czy podejmie wyzwanie” – dodał Tusk.

Przewodniczący Rady Europejskiej nie jest zdziwiony, że opozycja nie wzięła udziału w Zgromadzeniu Narodowym. – „Po pierwsze, dość kontrowersyjne było usadowienie uczestników tej uroczystości pod namiotem…

View original post 2 041 słów więcej