Tag Archives: Ryszard Petru

Morawiecki i jego sponsor Kaczyński to tylko pryszcze, wydusi się ich i tyle kolesi, ja nie będę ich odwiedzał za kratami, które im się należą

Zwykły wpis

Święta Bożego Narodzenia. Jedni je obchodzą tradycyjnie, drudzy szerokim łukiem, niektórzy obchodzą je kiedy indziej, a jeszcze inni wcale. Wszystkim chciałbym złożyć najpiękniejsze życzenia. 🎄❄️🎄🎁🎄

Depresja plemnika

Premier Morawiecki po raz kolejny zapewnił obywateli, że w 2019 roku nie będzie żadnych podwyżek cen prądu. „Mamy gotowe rozwiązania, które obejmują obniżenie akcyzy i opłat dotychczas funkcjonujących w rachunku za energię elektryczną; co ważne projekt obejmie 17,5 mln odbiorców energii: gospodarstwa domowe, przedsiębiorców oraz samorządy” – przekonuje publicznie premier, za nic mając starą, ludową prawdę, że każde kłamstwo ma krótkie nogi.

Z zapewnieniem premiera Morawieckiego nie zgadza się poseł Marcin Kierwiński, który w „Śniadaniu w Polsat News” wprost stwierdził, że premier kłamie, bo jeszcze przed końcem roku wzrosła o 109% opłata przejściowa.

Również cztery największe spółki energetyczne: PGE, Energa, Tauron oraz Enea, wbrew słowom szefa rządu, rozsyłają do…

View original post 752 słowa więcej

 

Duda jest wstydem. Znicze dla Piotra Szczęsnego. Opozycja jednoczy się bardzo niemrawo

Zwykły wpis

Dzisiaj ta wiadomość jest najważniejsza.

29 października 2017 roku zmarł Piotr Szczęsny, Szary Człowiek (rodzina zgodziła się podać publicznie jego nazwisko). Dziesięć dni wcześniej podpalił się w centrum Warszawy w proteście przeciwko łamaniu prawa i ograniczaniu swobód obywatelskich przez obecną władzę.

Spotkajmy się w Zaduszki, Dzień Wspominania Wszystkich Zmarłych, 2 listopada, o godzinie 18 przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie, w miejscu, gdzie podpalił się Piotr Szczęsny – by upamiętnić Go i odczytać przesłanie, które nam zostawił. Fragmenty listu Piotra odczyta Bartłomiej Topa.

Przynieśmy znicze.

Maja Komorowska
Prof. Maria Janion
Ks. Wojciech Lemański

„Umarł człowiek. Wspaniały, odważny, szlachetny. Chciał nam powiedzieć coś bardzo ważnego. Od nas zależy, czy usłyszymy. Zasługuje na naszą uwagę i pamięć. Nie ma mnie w Polsce, pracuję daleko. Gdybym była – poszłabym na miejsce jego czynu, by oddać mu cześć. Namawiam wszystkich, których serca i umysły poruszył, by tak zrobili” – Agnieszka Holland.

Opozycja rozmawia o zjednoczeniu – jakkolwiek nazwalibyśmy start ze wspólnej listy w wyborach. Pisze o tym Michał Kolanko w „Rzeczpopolitej”.

W poniedziałkowej rozmowie o współpracy opozycji uczestniczyli też inicjator spotkań opozycji Ryszard Petru, Andrzej Halicki z PO, Włodzimierz Czarzasty, lider SLD, oraz Magdalena Filiks i Jarosław Marciniak z KOD. W poprzednim spotkaniu (w ubiegłym tygodniu) wziął też udział Marek Sawicki z PSL.

Zaś Ryszard Petru mówi:

Mamy dylemat, jak wygrać z PiS – przyznaje Ryszard Petru w wywiadzie z „Rz”– Sojusz zwycięstwa powinien być nie tylko z Platformą, ale w szerokim porozumieniu. Nowoczesna powstała w kontrze programowej wobec PO, m.in. skoku na OFE, podwyżki składki na VAT do 23 proc., dofinansowywania nierentownych branż czy wstrzymania prywatyzacji. W przypadku wyborów samorządowych łatwiej o wspólne cele.

Jednocześnie koalicja opozycyjna na wybory samorządowe pozwoli ugrupowaniom zachować własną tożsamość. Nasz elektorat nie wybaczyłby nam, gdybyśmy nie współpracowali w koalicji, blokując dalsze przejęcie państwa przez PiS. Ale nie wybaczy też nam, jeśli porzucimy nasze wartości, dlatego musimy zachować tożsamość”.

Tymczasem Platforma ogłaszanazwisko kandydata na prezydenta Warszawy. Za szybko! Acz Rafał Trzaskowski to bardzo silny polityk, który wygra z każdym kandydatem PiS.

Krzysztof Zalewski-Brejdygant – piosenkarz i aktor – u Kuby Wojewódzkego mówił, że było mu wstyd stać koło Andrzeja Dudy.

– Zorientowałem się, że nie jest to dla mnie zbyt komfortowa sytuacja, kiedy prezydent Duda stoi koło mnie na scenie i dziękuje Polsce kibolskiej – powiedział Zalewski.

– Jakie to uczucie stać koło prezydenta Dudy? – ciągnął Kuba Wojewódzki.

– Kiedy mówi takie słowa? Słabe. Nie byłem dumny. Chowałem się za innymi aktorami, którzy tam stali, bo wstyd mi było, że prezydent mojego kraju dziękuje Polsce kibolskiej, że wdzięczy się do ruchów, które powinny być marginalizowane. 

Duda jest wstydem, że ktoś tak nikczemny został prezydentem RP.

Artur Andrus odchodzi po 23 latach pracy w radiowej Trójce.

– To nie był dla mnie wybór pomiędzy TVN24 a Trójką. To jest dla mnie wybór pomiędzy tym, czy ja mogę coś o sobie decydować, czy nie – mówi Andrus. – Dotychczas przez dwanaście lat moja współpraca z TVN24 jakoś nie przeszkadzała poprzednim zarządom, dało się to godzić – zwraca uwagę. I dodaje: – Zgodnie z umową i jej wszelkimi zapisami formalnie powinienem mieć zgodę na każdy występ publiczny.

Świetny pisarz Andrzej Stasiuk mówi to, co dla zorientowanych w temacie, jest oczywiste.

Prawica nie ma nikogo, ani artystów, ani myślicieli. Jest żadna, beznadziejna.

>>>

PiS nas inwigiluje. Kolejne dowody na bezprawie

Zwykły wpis

PiS nie zważa na obowiązujące prawo. Bezprawnie inwigiluje. Wiemy tylko to, co przypadkowo zostało ujawnione. Przypadkowo. A jak jest naprawdę? Z pewnościa o wiele, wiele groźniej. Strach się bać! Niestety, mimo bojaźni musimy odkrywać bezprawia PiS, bo nas zjedzą, zamkną.

Policyjni tajniacy śledzą działaczy stowarzyszenia Obywatele RP i posła opozycji Ryszarda Petru, lidera Nowoczesnej.

Bezprawnego inwigilowania i innego bezprawia jest zdecydowanie więcej. Aby nie dać się zaszczuć, musimy odważnie demaskować nieprawości, a następnie napiętnować.

M.in. Wojciech Fusek informuje, jak śledzony jest Paweł Kasprzak, szef Obywateli RP. Policja stoi bezczelnie pod jego domem.

Fusek na stronach internetowych „Newsweeka” publikuje świetny tekst analizujący postawę społeczeństwa obywatelskiego nie zgadzającego się na ustawy ws. sądownictwa i weto Andrzeja Dudy.

Scena polityczna zmienia się, od jej „aktorów” opozycyjnych zależy, czy zmiany będą trwałe i czy będą zachodziły na korzyść Polski.

Wysiłek, wysiłek, wysiłek. Bo PiS nas zje.

Nie tylko będa inwigilować, ale fałszować wybory. Paradoksalnie – nie mają innego wyjścia, bo przy działającym prawie Błaszczaki, Ziobry i Kaczyńscy pójdą siedzieć.

Demolować będą wszystko. Czy się damy? Ostatnie protesty – największe po 1982 roku – napawają otuchą. Polacy się nie dadzą.

Kaczyński, nie masz dokąd uciec. Ciemnogród PiS trzeba obalić, bo obalą nam Polskę

Zwykły wpis

Niedzielny protest pod Sejmem pokazał siłę społeczeństwa obywatelskiego i opozycji politycznej. Gospodarzem protestu był KOD, który ma kryzys za sobą i odżywa.

Nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi, jak odsunąć PiS od władzy. Acz widać, w jaki sposob będzie się krystalizowało pozbawienie PiS władzy.

Kaczyński może jednak sięgnąć – to jest przestroga! – po siły, które nie bez powodu były budowane podczas ich władzy – po ONR, wszelkich młodych faszystów i Wojska Obrony Terytorialnej.

Kaczyński szykuje nam rozwiązanie siłowe. A to znaczyć może także krew.

Zapamiętane bedą z protestu niedzielnego słowa szefa KOD Krzysztofa Łozińskiego:

Pamiętaj, Jareczku, spisane będą czyny i rozmowy. I pamiętaj, nie jesteś Janukowyczem i nie masz dokąd uciec.

Poza tym usłyszeliśmy wiele ważnych słów.

Krzysztof Łoziński, szef Komitetu Obrony Demokracji: Jesteśmy tu z powodu zamachu stanu, który szykuje Kaczyński. Rolnicy, uświadomcie sobie, że nie będzie dopłat. Młodzi ludzie, uświadomcie sobie, że nie będziecie swobodnie podróżować. Polska będzie osamotniona. Każde wybory, które PiS przegra, będą nieważne. Obudźcie się, to jest ostatni moment, kiedy można zatrzymać dyktaturę. Pamiętaj, Jareczku, spisane będą czyny i rozmowy. I pamiętaj, nie jesteś Janukowyczem i nie masz dokąd uciec.

Leszek Balcerowicz: W 1989 r. Sejm zmienił nazwę na demokratyczny. To były zmiany, o których mogliśmy tylko marzyć. Kaczyński przypadkiem powiedział prawdę. Że poprowadzi Polskę w kierunku przeciwnym do poprzedników, czyli na wschód, do socjalistycznej dyktatury. Gospodarka upolityczniona nie da się pogodzić z demokracją. Jakie gazety będą na stacjach benzynowych? Tylko prawowite. Broniąc wolnej gospodarki, bronimy demokracji. Mamy prawo liczyć, że funkcjonariusze państwa nie będą odpowiedzialni przed PiS, ale przed konstytucją. To jest sprawa naszego honoru. Tego, ilu młodych ludzi będzie wyjeżdżać za granicę do pracy. Mamy oczekiwania wobec Kościoła, że jego głos nie będzie zagłuszany przez środowiska nacjonalistyczne. Mamy prawo oczekiwać od opozycji wspólnych inicjatyw, bo Kaczyński liczy na rozbicie. Zatrzymany dobrą zmianę, która jest redukcją osiągnięć po 1989 r.

Władysław Frasyniuk: Musimy mieć świadomość, że na nowo definiujemy patriotyzm, który będziemy pisać przez duże „p”, i będziemy rozliczać tych, który zdradzili patriotyzm. My, obywatele, stajemy w obronie konstytucji i apelujemy do sędziów Sądu Najwyższego: stańcie twardo w obronie konstytucji. Jarosław Kaczyński napluł na swojego brata, napluł na Solidarność, napluł na Lecha Wałęsę. Nie ma Jarka, jest dyktator.

Grzegorz Schetyna: Jak w grudniu, kiedy walczyliśmy o wolne media w parlamencie, byliśmy silni naszym protestem. Dziś rozpoczął się wielki bój. Nie pozwolimy na sfałszowanie wyborów. Będziemy chcieli stworzyć jeden klub, być na jednej liście wyborczej. Wygramy, kiedy będziemy wspólnotą. Obiecuję ciężką wspólną pracę i zwycięstwo wyborcze i że rozliczymy ich po wyborach.

Ryszard Petru: Zmiany w Sądzie Najwyższym są po to, żeby Kamiński, Wąsik i ten trzeci nie znaleźli się w więzieniu. Żeby obalić PiS, muszą być nas setki tysięcy w całym kraju. Kiedy rozmawiamy o Sądzie Najwyższym, oni podwyższją ceny benzyny, ZUS, podniosą ceny wody, musimy się szerzej zjednoczyć, też poza parlamentem. Od poniedziałku będziemy podejmować wspólne działania. Mam nadzieję, że będą nas państwo wspierać na ulicy, my w Sejmie, wy na ulicach, to długi marsz. Do wyborów dwa lata, musimy być konsekwentni. Deklaruję gotowość współpracy. Obiecujemy Ziobrze, że stanie przed Trybunałem Stanu. I Duda, jeśli podpisze, i wszyscy, którzy z PiS się do tego przyczynili, staną przed Trybunałem. Są nazwiska hańby, a gdzie jest główny tchórz RP? Kaczyński boi się i zasłania innymi.

Jerzy Stępień, były prezes Trybunału Konstytucyjnego: Z przerażeniem patrzę, że ideały, które przyświecały Solidarności, zostały zdradzone. Jako obywatel będę zawsze z państwem.

Dorota Stalińska: Znowu spotykamy się z nadzieją, że powstrzymamy rząd przed dewastacją państwa. Wpychają nas w otchłań średniowiecza i totalitaryzmu. PiS dewastuje i rujnuje, obsadził kolesiami wszystkie stanowiska w państwie. Sąd Najwyższy jest ostatnim filarem naszej demokracji. Czy sądy potrzebują reformy? Tak. Ale nie w taki sposób. Myśmy to już przerabiali. To komuniści z sądu zrobili swoje narzędzie pracy.

Radosław Szumełda (KOD): Jeśli Kaczyński mówi, że te zmiany to dla dobra obywateli, to mówię mu: g…o prawda. Chodzi wyłącznie o ochronę własnych kolesi, o kontrolę wszystkiego i wszystkich, i żeby nikt nie mógł ich kontrolować. Za dwa lata jedyne wolne wybory w tym kraju to będą wybory Mistera i Miss Polonii.

Andrzej Celiński: Jesteśmy tu nie po to, żeby siedzieć cicho. Miejsce uczciwych ludzi jest tutaj, to tutaj bije serce Polski. Jesteśmy tu, żeby za 15 lat móc powiedzieć, że obroniliśmy polską demokrację przed tymi zdrajcami, rosyjskimi popłuczynami, jak Macierewicz. Dość tego fałszu, mówienia nam, że jesteśmy zdrajcami. Nie my mamy te powiązania, nie dla nas Putin bohaterem.

Wanda Traczyk-Stawska, uczestniczka powstania warszawskiego: Przeżyłam dwa powstania, w 1944 i w 1980 r. Nie należę do żadnej partii, bo jestem żołnierzem. Składałam przysięgę na Ojczyznę. Walczcie, ale bez broni. Jestem tutaj, bo nie podoba mi się łamanie praw przez rządzących. Również praw kobiet. Byliśmy uchodźcami, musimy przyjąć uchodźców.

Jacek Żakowski: Tu jest cała Polska poza PiS. To niesamowite, że nam się udaje coś razem robić w takich momentach. Musimy pamiętać o Tomku Piątku. „Macierewicz i jego tajemnice”. Być może te tajemnice są naszym nieszczęściem.

Adam Michnik: Chcę powiedzieć trzy zdania w imieniu tej generacji, która miała do czynienia z takimi prokuratorami i sędziami, których chcą nam zafundować Ziobro i Kaczyński. Oni od pierwszej sekundy wiedzieli, że mają podpisywać kwity, które były pisane w Komitecie Centralnym. Teraz nic się nie zmieniło, z tym że kwity będą pisane na Nowogrodzkiej. Nikomu nie życzę, nawet Kaczyńskiemu, żeby ich osadzali tacy ludzie. Ja im życzę, żeby ich osądzali demokratycznie wybrani sędziowie.

Henryka Krzywonos: Ja się nie boję. Nie powinniśmy się bać, ale stawiać im czoła. Naród, przede wszystkim młodzi muszą się obudzić. Co zrobicie, jeśli Jarkowi przyjdzie do głowy zabrać wam komputer i internet? Ten człowiek nie umie przecież trzymać telefonu w ręku. Wyobraźcie sobie, że kurdupel przejeżdża ulicą i podoba się mu wasz dom i go sobie bierze! Nie pozwólmy na to! To, że tu jesteście, daje nadzieje, że PiS przegra. Zaczynaliśmy w mniejszej grupie, ale powstała z niej Solidarność, generał chciał nas pokonać i walka trwała osiem lat, ale wygraliśmy. I teraz też wygramy. Do zobaczenia w dniu zwycięstwa.

Paweł Kasprzak (Obywatele RP): Mam nadzieję, że tyle nas będzie we wtorek, kiedy Sejm zacznie procedować. Stawką jest niepodległość, bo Polska niepodległa jest wtedy, kiedy wolni są obywatele. We wtorek umówiliśmy się, że posłowie i senatorowie staną na Krakowskim Przedmieściu wzdłuż stawianych tam na miesięcznicach barierek z immunitetem, żebyśmy mogli protestować. Pod Pałacem Prezydenckim są już nasi ludzie, bo to tam będzie podpisana ta ustawa.

Jeszcze silniejsze było wydarzenie „Łańcuch światła”.

„Mamy ze sobą dzisiaj światło nie dlatego, że jest to pogrzeb Sądu Najwyższego czy sądów. Mamy ze sobą światło dlatego, że światło jest nadzieją” – wyjaśniali organizatorzy wydarzenia.

Nie tylko miało miejsce w Warszawie, ale w całej Polsce. Jeżeli udałoby się zliczyć uczestniczacych, to byłaby to wielkość rzędu kilkuset tysięcy obywateli.

Światło to nadzieja. I to światło obali Ciemnogród PiS.

Ciągle nie wiemy jak obalić PiS. Musimy to zrobić, bo obalą nam Polskę.

Kaczyński straszy opozycję i społeczeństwo obywatelskie

Zwykły wpis

Powyższy tweet ASZdziennika nie jest prześmiewczy, on jest prawdziwy. Praw-dzi-wy.

Kaczyński w słowach niesłychanych zapowiedział w piątek, że w razie protestów związanych z zamachem na system sądownictwa i trójpodział władzy w Polsce (nazywanym przez PiS reformą) rozważa wykluczenie posłów opozycji z życia publicznego. Pogróżki te brzmiały następująco: – „Ja przypomnę, że są w Polsce przepisy, które mówią, że ktoś, kto w Polsce popełnił przestępstwo i został prawomocnie skazany, wypada przynajmniej na jakiś czas z życia publicznego” .

„Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego odbieramy jako próbę zastraszenia opozycji” – stwierdziła posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

„Straszenie posłów opozycji, że będą wykluczeni z życia publicznego i zajmie się nimi prokuratura, to nieprawdopodobnie haniebna rzecz, ale nie robi to na nas wrażenia, pośle Kaczyński” – mówił szef klubu PO Sławomir Neumann.

„Wystąpienie prezesa Kaczyńskiego wyraźnie pokazało, po co jest ten atak na Sąd Najwyższy, po co jest atak na Krajową Radę Sądownictwa, czy na ustrój sądów. Prezesowi Kaczyńskiemu nie podobają się wyroki sądów, które zapadają w niezależnych, niezawisłych sądach. Chce dyktować wyroki na Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS-u” – podkreślał Neumann.

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru zaproponował dziś utworzenie Frontu Demokratycznego. – „W parlamencie proponujemy współdziałanie klubów parlamentarnych Nowoczesnej, PO, PSL, Kukiz ’15, UED i wszystkich posłów, którym leży na sercu demokratyczna Polska. Konsekwencją tych działań powinno być powołanie federacji klubów i kół, aby budować stabilne państwo prawa i skutecznie przeciwstawiać się temu, co PiS z naszą Polską wyprawia” – stwierdził. Z kolei z informacji, które lider PO Grzegorz Schetyna przekazał w piątek dziennikarzom wynikało, że parlamentarzyści opozycji planują także „blokowanie i paraliżowanie procesu legislacyjnego”. Prawdopodobnie możliwa jest powtórka z blokowania sali plenarnej Sejmu. Grzegorz Schetyna zdradził też, że opozycja ma też plan na wypadek, gdyby marszałek Sejmu znowu przeniósł obrady w inne miejsce.

Albo Polskę obronimy, albo będzie reżim kaczystowski, a taki skończy się stratą niepodległości kraju.

Kaczyński: wczesny Gierek, albo późny Castro

Zwykły wpis

Ryszard Petru wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego na Kongresie PiS w Przysusze porownuje do propagandy sukcesu, to „przypominało wystąpienie wczesnego Edwarda Gierka albo późnego Castro”.

„To, co zaproponował Kaczyński, to jest taka wizja państwa zcentralizowanego, zarządzanego przez satrapę, czyli jego, gdzie nie ma miejsca na indywidualizm, gdzie wszystko jest pod kontrolą” – uważa Petru.

A gasoidarka wcale nie rozwija się dobrze:

„Morawiecki mówił, że wszystko jest świetnie, ale gospodarka rozwija się na trzech silnikach: eksporcie, inwestycjach i konsumpcji. I te dwa pierwsze silniki nie działają w ogóle, tylko wszystko jest na konsumpcji, która jest na kredyt”.

Waldemar Mystkowski równie krytycznie ocenia kongres PiS przeciwstawiając mu Radę Krajową PO.

„Tacy katastrofalni ludzie rządzą i nie liczą się z niczym. Równolegle do „pikniku od umysłu” w Przysusze na warszawskiej Pradze odbywała się Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna poczynił kilka ważnych obietnic dla Polaków, które stoją w opozycji do PiS, co jest zrozumiałe, bo po PiS trzeba będzie Polskę odbudowywać. Już jest z czego podnosić ojczyznę, a będzie jeszcze gorzej, zanim PiS odejdzie od koryta (odsunięty bądź wyrżnięty w dno), może zechcieć to koryto rozwalić na naszych głowach.

Na razie partia Kaczyńskiego korzysta z osiągnięć Polaków i poprzednich rządów. Właściwym hasztagiem dla tego kongresu byłby #PolskaJestKorytem”.

Błaszczak ewidentnie dostaje koperty. Ma to opanowane

Zwykły wpis

Ryszard Petru ma najbardziej prawdopodobną interpetację koperty „córki leśniczego”, którą Jan Szyszko dał Mariuszowi Błaszczakowi. Wkładając ja do kieszeni, wcześniej sie rozglądał, czy ktoś nie widzi i podsłuchuje.

Petru w Polsat News:

– Mariusz „Koperta” Błaszczak ewidentnie nie po raz pierwszy to dostawał – stwierdził lider Nowoczesnej.

Ewidentnie z tego wynika:

– Gdyby nie kamera, to ta koperta zostałaby wręczona i nie byłoby całej afery z tym związanej.

– W normalnym, cywilizowanym kraju powinna być pełna przejrzystość tego typu korespondencji. Na miejscu pana Szyszki pokazałbym, jakiego rodzaju te rzeczy wpływają. To nie są prywatne sprawy – mówił Petru.

„Kopertę” Błaszczaka szef Nowoczesnej porównuje do innego słynnego Misia:

„Na tle tej koperty Błaszczaka, to (Bartłomiej) Misiewicz to była finezja”.