Tag Archives: Róża Thun

PiS i Ziobro zastraszają sędziów, a jak się nie uda, wsadzą ich. Idziemy pomóc sędziom

Zwykły wpis

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” i Akcja Demokracja organizują dwie manifestacje poparcia dla sędziów Bartłomieja Przymusińskiego, Igora Tulei i Krystiana Markiewicza. Odbędą się one w czwartek 20 września o 10.30 i piątek 21 września o 11.30 przed siedzibą KRS przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Te dni zostały wyznaczone sędziom na przesłuchanie w sprawie ich wypowiedzi medialnych. O tym w artykule „Tuleya i Przymusiński zostaną ukarani dyscyplinarką za krytykę nowej KRS?”.

Cele dobroczynne · 3080 osób

Wezwania i groźba dyscyplinarek to knebel, który ma uciszyć sędziów krytycznych wobec „reform” Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. Wszczęcie postępowania wobec sędziów znanych z obrony niezależności sądów trzeba traktować poważnie. Niebawem zacznie działać Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, która jest obsadzona w większości przez osoby bliskie obecnemu ministrowi sprawiedliwości. Minister nie ukrywa, że Izba ma pomóc w usuwaniu z zawodu sędziów, których działania im się nie podobają” – czytamy na Facebooku „Iustitii”.

https://www.facebook.com/sedziowie/videos/715743112112016/

Organizatorzy informują, że „ze względu na szybki rozwój wydarzeń zgromadzenie będzie miało charakter spontaniczny”. Proszą o wydrukowanie i przyniesienie na demonstracje plakatu „Konstytucja”.

Gwałciciela konstytucji mógł przyjąć tylko patologiczny kłamca, jakim jest Trump. Policzono, że od kampanii prezydenckiej skłamał 5000 razy. Podejrzewam, że z żaden z poprzednich prezydentów USA nie zdecydowałby się przyjąć Dudy. Konstytucja jest zbyt ważną wartością w USA.

Hairwald

Podczas spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem padło wiele słów, a niewiele konkretów. Z pewnością jedno ze sformułowań prezydenta Polski zwróciło uwagę. To miał być podobno żart – otóż Duda poruszył temat utworzenia w naszym kraju stałej bazy wojsk USA. Miałaby ona nazywać się „Fort Trump”.

„Kluczowy moment: „Uśmiechnąłem się do prezydenta o Fort Trump w Polsce” – prez. Duda… Przez lata w świecie zazdroszczono nam, że boksujemy powyżej swej wagi. Dziś boksujemy trzy wagi poniżej. Bez planu, bez strategii, bez umiejętności prowadzenia wielkiej polityki” – skomentował na Twitterze były ambasador Polski w Kanadzie Marcin Bosacki.

„Wstyd na cały świat! Nawet prezydenci bananowych republik bardziej od prezydenta Dudy szanowali siebie i własne państwa” – dodał Tomasz Siemoniak z PO. Najostrzej zareagował Zbigniew Hołdys: – „Propozycja nazwania siedziby wojsk USA w Polsce „Fortem Trumpa” była wślizgiem poniżej jakiegokolwiek standardu”.

Wielu internautów krytykowało lub wyśmiewało pomysł Dudy. – „Jak już zapłacimy…

View original post 1 419 słów więcej

PiS stacza nas w demokrację bezobjawową

Zwykły wpis

Europejska Sieć Krajowych Rad Sądownictwa (ENCJ) zawiesiła polską KRS w prawach członka tej organizacji z zasadniczego powodu, iż nie spełnia standardów niezależności. Za zawieszeniem głosowali nawet sojusznicy bezprawia PiS przedstawiciele Węgier. Fidesz Orbana zrywa po cichu sojusz antyunijny z PiS, nie dotarł prezydent Węgier János Áder na spotkania Trójmorza w Bukareszcie, w tym czasie Orban spotykał się z Putinem na Kremlu.

KRS za to wpadła na pomysł, aby zawieszenia przez ENCJ pogłębić do  ostateczności i wystąpić z europejskiej sieci. Na razie są to groźby, gdyż mamy do czynienia z szantażem, acz PiS może rzeczywiście zerwać. Przełożono ten akt rozwodu na piątek. Decydować o tym nie będą jednak sędziowie, bo oni są tylko z namaszczenia partii Kaczyńskiego, a nie z powodu zasług.

Takie wyjście z ENCJ spowoduje, iż wyroki w polskich sądach nie będą uznawane za granicą, a tamtejsze sądy same będą sądzić sprawy osądzone już prawomocnie w Polsce, dotyczyć to będzie całego wachlarza sporów, poczynając od gospodarczych dotyczących podmiotów zagranicznych, a na sprawach konsumenckich i rozwodach kończąc. Polska traktowana więc będzie jako republika bananowa.

Jeszcze fatalniej dla nas wygląda stanowisko Komisji Europejskiej, która w środę 18 września wysłucha stronę pisowską w związku z naruszeniem przez nią zasad państwa prawa i uruchomieniem slynnego artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej. Władze PiS nie zastosowały się do rekomendowanych zaleceń stosując tę samo zwodniczą śpiewkę – prezesowym falsetem – niczego nie naruszamy.

Wysłuchanie – czyli przedstawienie zarzutów Komisji i odpowiedź strony polskiej – dotyczyć będzie 7 spraw. W kolejności: Sądu Najwyższego, wspomnianej KRS, sędziów sądów powszechnych, Izby Dyscyplinarnej w SN, skargi nadzwyczajnej, prezesów sądów mianowanych po politycznym uznaniu przez Ziobrę oraz Trybunału Konstytucyjnego.

Jak to się skończy? Niedobrze, bo PiS nie ustępuje w żadnej kwestii, ewidentnie plącząc się w zeznaniach, matacząc.

Przede wszystkim Komisja Europejska ma świadomość, iż PiS nie ustąpi, bo dotychczas nie ustapił, a sądownictwo jest zarządzane partyjnie, więc można spodziewać się twardych postanowień, włącznie z określeniem sposobu procedowania sankcji – odebrania głosu w ciałach unijnych i nałożenia kar finansowych.

Czy PiS ucieknie się do z góry zaplanowanej sztuczki, szantażu – podobnie jak z KRS – zagrożeniem wystąpienia z… Unii Europejskiej.

To wcale nie musi być trudne dla PiS. Europosłanka Róża Thun wskazuje, z jakiego prawa może skorzystać władza. Mianowicie w ustawie o umowach międzynarodowych w art. 22a jest, iż do wystąpienia z Unii Europejskiej wystarczy projekt decyzji zaakceptowany uchwałą przez Radę Ministrów, decyzja taka następnie jest publikowana w Dzienniku Ustaw, notyfikuje premier, a Andrzej Duda wszystko podpisze.

Wyjście z Uni Eurpejskiej jest równie łatwe, jak zażycie pigułki „dzień po”. Budząc się, może być „dzień po” naszym wyjściu z Unii Europejskiej. Czy PiS przejąłby się w tej sytuacji opinią publiczną, która więcej niż w 80 proc. jest za pozostaniem kraju w UE?

Z kolei Jan Zielonka profesor Studiów Europejskich na Uniwersytecie w Oksfordzie, St Antony’s College, twierdzi, że „oni nie chcą wyprowadzić Polski z UE, oni chcą Unię przejąć”. Oczywiście z wszelkimi Marinami Le Pen. Ale to nie trzyma sie kupy, gdyż egoizmy nacjonalistyczne prezentowane przez partie prawicowe szybko doprowadziłyby do rozchwiania struktur unijnych, zaniku wspólnych celów i starcia najpierw w dyplomacji i wojnach celnych, a z czasem w gorącej wojnie, bynajmniej nie hybrydowej.

I na tę równię pochyłą PiS stacza Polskę, coraz mniej demokratyczną, która dość szybko dojdzie do stanu demokracji bezobjawowej, jak w ZSRR wymyślono schizofrenię bezobjawową, z którą to „chorobą” wsadzano do psychiatryków dysydentów – wspaniale to opisane w dramacie „Noc Walpurgii” Wienii Jerofiejewa.

Telewizja publiczna to dzisiaj gadzinówka, taki PiS zrobił z niej gnój

Zwykły wpis

„Dość tego! Nie zgadzam się! @trzaskowski_ trzymaj się! #MichałŻebrowski – podzielam oburzenie!” – napisała europosłanka PO.

Europosłanka PO Róża Thun broni Rafała Trzaskowskiego po fali krytyki, jaka spadła na niego za spot z udziałem Michała Żebrowskiego.

Gnój lejący się z #TVPIS zalewa Polskę. Smród dociera nawet tam, gdzie się tego czegoś nie ogląda! I to za pieniądze każdego z nas

– napisała na Twitterze Thun.

Dość tego! Nie zgadzam się! @trzaskowski_ trzymaj się! #MichałŻebrowski – podzielam oburzenie!

– dodała.

  • Po kontrowersyjnym wystąpieniu Kaczyńskiego w Sejmie do prokuratury wpłynęło kilka wniosków o ściganie go
  • Doniesienia składały głównie osoby prywatne
  • Analiza wypowiedzi doprowadziła prokuraturę do wniosku, że prezes PiS nie adresował swych słów do nikogo konkretnego
  • Jarosław Kaczyński nie był w tej sprawie przesłuchiwany

To było najgłośniejsze i najbardziej kontrowersyjne sejmowe wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, odkąd PiS przejęło władzę. 18 lipca minionego roku podczas dyskusji nad poprzednimi projektami ustaw sądowych – które potem zawetował prezydent pod presją protestów społecznych – Kaczyńskiego poniosły emocje. Wściekł się na posłów PO i Nowoczesnej, którzy przypominali mu cytaty z Lecha Kaczyńskiego, mające pokazywać, że PiS działa wbrew politycznej myśli prezydenta.

Lider PiS – jak sam stwierdził – bez żadnego trybu wszedł na mównicę i wypalił: – Wiem, że boicie się prawdy! Ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami!

Donosy na lidera PiS

Wybuchła polityczna burza, a do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęło kilka wniosków o ściganie Kaczyńskiego. Donoszący zarzucali mu czyn z art. 226 par. 1. kodeksu karnego („Kto znieważa funkcjonariusza publicznego (….) podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku”).

W doniesieniach znalazły się także postulaty ukarania posłanki PiS Krystyny Pawłowicz, za słowa nawiązujące do wystąpienia Kaczyńskiego. Dzień po tyradzie prezesa – przy okazji posiedzenia Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka – zwróciła się do opozycji następującymi słowami: „Zamknijcie mordy! Macie mordy, tak jak prezes powiedział: zdradzieckie mordy„.

Poczuli się obrażeni

Doniesienia przeciwko Kaczyńskiemu składały głównie osoby prywatne. „Wdarł się na mównicę i wygłosił emocjonalny monolog skierowany do posłów opozycji”, „naruszył cześć Polaków, godność osobistą, prawa i wartości”, „pośrednio oskarżył bezpodstawnie o najcięższe zbrodnie i znieważył publicznie wszystkich obywateli, którzy utożsamiają się z obecną opozycją”. Niektórzy twierdzili, że osobiście poczuli się obrażeni jego słowami („poczułem się znieważony, zniesławiony, i oczerniony”). Jedna z donoszących w zawiadomieniu napisała wręcz, że Kaczyński „świadomie i z premedytacją ją obrażał”, podczas gdy nikogo nie zamordowała, ani nie zdradziła Ojczyzny. Stwierdziła też, że nawet w PRL-u nikt nie śmiał się do niej zwrócić słowami „zamknij mordę” oraz wskazała, że nie jest „złodziejem” i „komuchem” – choć akurat tych słów Kaczyński używał przy innych okazjach.

>>>

Do TVP nie chodzi się, niech tytłają się we własnym rynsztoku

Zwykły wpis

Ćwierć dziennikarz Tomasz Sakiewicz napadł na europosłankę PO Różę Thun w TVP Info. Powiedział o niej, że „nie czuje się Polką, czuje się reprezentantką Niemiec”.

Thun do Sakiewicza:

„Jest pan wrednym i podłym kłamcą!”, „żądam przeprosin!” – powiedziała wzburzona. „Powinien pan się wstydzić, że pan robi wojnę polsko-polską” – dodała.

Nie usłyszała przeprosin od tej niedoróbki Polaka Sakiewicza, ani od prowadzącego program, więc po prostu wyszła.

Zajęła głos w tej sprawie Eliza Michalik. Apeluje do opozycji, aby nie pojawiać się w TVP.

I to Michalik ma rację, bo media narodowe (dawniej publiczne) zostały zniszczone. Panoszą się w nich sowiety takie, jak sepleniący Sakiewicz.