Tag Archives: prawica

Prawicowa święta krowa – Duda

Zwykły wpis

Beata Tadla fachowo rozmawiała z Andrzejem Dudą. Tak rozmawiają też inni dziennikarze z poważnych mediów.

A do tego nie jest przyzwczajony Duda, jak i jego prezes Kaczyński. Dlatego nie chodzą do normalnych mediów, tylko do swoich (TV Trwam, TV Republika).

Więc prawicowe media poniżyły Tadlę równo.

Jak śmiała. „Reżimowa diwa Tadla”, „chamstwo telewizyjne w pełnej krasie, udrapowane w urodziwą twarz prezenterki”, „publiczna telewizja sięgnęła dna propagandowej szczekaczki”, „na poziomie stanu wojennego”.

Żasne kmiotki.

Dlatego Duda nie przyszedł do TOK FM, bo zostałby rozjechany przez Dominikę Wielowieyską. Skąd weźmie 250 mld zł w ciągu pięć lat, by spełnić swoje wyborcze obietnice!

Ciemny lud pisowski wszystko kupuje.

Musiałby z pewnością odpowiadać na pytania m.in. o SKOK-i.

Sowiety Warzecha i Gadowski napisali o premier rządu polskiego

Zwykły wpis

Wojciech Czuchnowski przeczytał kilku prawicowych publicystów, którzy na święta pisali o Ewie Kopacz.

Aż mi się wierzyć nie chciało, że tak można upodlić siebie, gatunek ludzki i język polski.

Podłym odpadem ludzkim jest Warzecha i niejaki Gadowski.

Ludzie ci nie są Polakami, to sowiety, którzy są wśród nas.

A Gadowski. Kto to jest?

Takie zło posługujące językiem polskim trafiło się Polakom. Sowiety.

Zjednoczona prawica wystartowała po przegraną

Zwykły wpis

Zjednoczona prawica zarejestrowała listy do wyborów samorządowych. Cały czas nie wiem, pod jaką nazwą zjednoczona prawica występuje.

Nie wiem? Wiem – PiS. Jarosław Kaczyński przyrównał „zjednoczone” PiS do AWS. Pewnie, jak to wymyślił, to turlał się ze śmiechu. AWS to były partie postsolidarnościowe i różnego ideowego autoramentu.

Chyba, że Kaczyńskiemu marzy się taki sam epilog. O, to przepraszam.

Zjednoczona prawica byłaby, gdyby Kaczyński zjednoczył się z Januszem Korwin-Mikkem i Ruchem Narodowym.

Zjednoczyć się z kilkoma byłymi posłami PiS i Jarosławem Gowinem? To nie jest zjednoczenie. Zbigniew Ziobro miał nóż na gardle, gdyż musiałby iść do roboty, acz mógłby wystartować samopas na prezydenta RP i odebrać kandydatowi PiS kilka procentów z 25 procent. W tym „zjednoczeniu” Kaczyński jednak nie wystawi Ziobry jako kandydata PiS na prezydenta RP, bo były delfin mógłby za bardzo urosnąć. W „zjednoczonym” PiS Ziobra ma pełnić rolę polipa, jak pozostali politycy tej partii, acz polip Ziobro może z czasem gangrenować, ale to melodia (choroba) przyszłości.

A Gowin to kompletna pomyłka. „Zjednoczył” się z Kaczyńskim, bo prezes liczył, że jeszcze kilku z PO wyhaczy, zdaje się, że tylko Godsona – acz i tego nie jestem pewien, a Gowin liczył, że może wystartuje na jakiegoś prezydenta RP, a przynajmniej Krakowa.

Kaczyński jednak mógł Gowinowi pokazać tylko gest Kozakiewicza. Gowin może przystawić nos do szyby i pomigdalić się z marzeniami oraz własną głupotą: „ale byłem głupi, Tuska już nie ma, jest Kopacz, och i ach”.

Zjednoczenie PiS więc startuje do kolejnych przegranych wyborów. Nie pierwszych, nie ostatnich, bo prezes zapowiedział czynny udział w polityce do 2027 roku. Nie wiem, ile w tym czasie będzie wyborów. Redaktorzy Księgi Guinnessa pewnie szykują stronę: Jarosław Kaczyński, lider partii, która w zachodniej demokracji przegrała największą ilość wyborów. Kaczyński w tej konkurencji wygrał o kilka długości (nie wiem z jaką partią, bo takie powszechnie nie są znane).

Ale tę stronę z Księgi może wyrwać np. Gowin i wystartować na prezesa PiS, jak startował na prezesa PO.

Prawicy puzzle zamiast rozumu

Zwykły wpis

Jarosław Gowin zapowiada dwucyfrowy wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Ma chłopina fantazję. To Kaczyński w takim razie zapowie trzycyfrowy wynik. To, że prawica niespecjalnie potrafi liczyć, można przekonać się na każdym kroku.

Na pewno nie mogą liczyć na swoje umysły.

Pobieżna arytmetyka wskazuje, że partie uzyskają circa tysiąc procent. Kaczyński pewnie dorzuci Ruskich i Niemców. Wyjdzie mu taki wynik. Wszak wczoraj zarządzał budżetem unijnym – 500 złotych z kasy brukselskiej na prokreację Polaków. Impotent.

Głupcy polskiej polityki. Sprawdza się: nie uczysz się, idziesz do polityki. Ciemny lud kupi. Polacy.

Chyba faktycznie nie zasługujemy na demokrację i kapitalizm. Tylko na zamordyzm, jak w PRL-u. Za twarz i masz wierzyć, co idioci na garnuszku państwa pieprzą.

Więcej >>>

Dorota Kanalia „Brudne Majtasy”

Zwykły wpis

Na prawicy targają się po szczękach za „Resortowe dzieci”. Zaczął Robert Mazurek na łamach „Rzeczpospolitej” wywiadem z Dorotą Kanalią.

Kanalia, która używa nazwiska Kania, nie wzięła się za lustrowanie siebie i swojej rodziny, bo jak powiedziała: „głównym kryterium była postawa w III RP, a nie nasza z kimś znajomość”.

Mamy do czynienia z podobnym zabiegiem, jak w wypadku Rafała Ziemkiewicza i jego antysalonu. Ten marny dziennikarz i pisarz nie został wpuszczony na salony (w szerokim znaczeniu), bo nie miał wystarczającego talentu, ale miał pretensje.

Na początku lat dziewięćdziesiątych nazwałem go Ziemkiewicz Brudne Skarpety, gdy był jeszcze związany z Korwin-Mikke.

Dzisiaj kimś takim jest Dorota Kanalia: Brudne Majtki. Śmierdziuch. Kanalia została pozbawiona talentu, moralności i cech profesjonalnych przynależnych zawodom zaufania publicznego.

Nie wstydzi się prezentować publicznie swojego brudu, niedomyte tałatajstwo.

Więcej o sporze na prawicy >>>