Tag Archives: Paweł Szefernaker

Syn Sobeckiej, ale nie ojca Rydzyka. Strachy PiS

Zwykły wpis

To niewiarygodne!

Anna Sobecka ma syna. I ojcem nie jest ojciec Rydzyk!

Dzięki mamie, ojcu też (Rydzykowi) kariera Tomasza Sobeckiego za władzy PiS toczy się, jak po maśle.

Sobecki na początku września odebrał z rąk prezesa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego i marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego nominację do kolegium Najwyższej Izby Kontroli. Ale… ustalenia „Faktu”, o tym, że ostatni awans zawdzięcza staraniom swojej matki, są prawdziwe.

Waldemar Mystkowski pisze o nowych strachach PiS.

Oto nieciekawa postać z kancelarii pani Szydło Paweł Szefernaker był łaskaw postraszyć rodaków, iż Platforma Obywatelska szykuje Polakom program Meczet plus. Dlatego nazywam Szefernakera Frankensteinem, niepełnym człowiekiem, tę imitację słychać w jego retoryce, słychać jego braki myślenia, ubogość wewnętrzną, banalność.

Wszak islam jest już od dawna w Polsce, acz nie ma takich „osiągnięć” jak krucjaty chrześcijan. Meczety w Polsce sobie stoją, do których na rytuały kultu uczęszczają potomkowie polskich Tatarów. Ten program Meczet plus fundnęli przodkowie, włącznie z Janem III Sobieskim.

Ale o polskich Tatarach może nie wiedzieć Szydło, może nie wiedzieć jej Frankenstein Szefernaker. Ale my musimy wiedzieć, muszą wiedzieć politycy opozycji, którzy tych Szefernekerów winni demaskować, aby takie imitacje nie uchodziły za oryginalność, jak to w PRL nazywano produkty czekoladopodobne – czekoladami.

Właśnie teraz mamy takie produkty politykopodobne, takich fake polityków, jak ów przysłowiowy dla mnie Szefernaker. Postać banalna pod każdym względem, podróbka.

Troll Szefernaker w Radiu Maryja

Zwykły wpis

Szefernaker (Paweł ma toto na imię) to autentyczny troll, który jest na garnuszku nas wszystkich, pracuje w kancelarii Szydło. Prawdziwa niedróbka i pasuje mu raczej Frankenstein.

To jego dziełem jest armia trolli, która na forach i na blogach pisze pisowskie kalumnie, typu „kanalie” i „mordy zdradzieckie”.

Można spokojnie nazwać ich plemnikami Kaczyńskiego, tak rozsiewana jest zaraza nienawiści.

Ten Frankenstein, tfu Szefernaker, był wmawiać w Radiu Maryja metodą prezesa, który jak złapany złodziej krzyczy: łapać złodzieja.

„Po raz pierwszy mieliśmy w Internecie do czynienia z tysiącami interakcji, których pochodzenie było niezidentyfikowane” – stwierdził w Radiu Maryja. „To wszystko może wskazywać na to, że pojawił się nowy gracz, prawdopodobnie zza granicy, który wcześniej generował zaangażowanie w Internecie odnośnie referendum ws. Brexitu czy wyborów w USA. Pierwszy raz w polskiej przestrzeni wirtualnej mieliśmy sytuację, gdzie w takim zwykłym, normalnym dla demokracji sporze, pojawił się ktoś, kto chciał – powiem wprost – podpalić Polskę”.

Frankenstein, który kiepsko posluguje się językiem polskim, jest to do wyczytania w powyższych cytatach – język typowy dla „kanalii” i „mord zdradzieckich”, czyli sowiecki.

Takiego darmozjada utrzymuje państwo polskie. Eksperyment sowiecki dr Frankensteina Kaczyńskiego.

Sikawkowy gaworzył, że nie pozwoli podpalić Polski. Szefernaker nie ma rozumu, bo jego móżdżek po pisowsku to zasmażka jadu kiełbasianego.