Tag Archives: Macierewicz. Jak to się stało

Gangsterskie metody PiS ws. afery KNF

Zwykły wpis

Depresja plemnika

Michał Wojciechowicz to kolejna osoba, która po latach postanowiła ujawnić, że była molestowana przez ks. Henryka Jankowskiego. – „Przyciągnął mnie i zaczął gładzić po twarzy i dotykać tak, że zrobiło mi się niedobrze” – napisał Wojciechowicz na swoim profilu na Facebooku. Miał wtedy 16 lat, był uczniem drugiej klasy liceum ogólnokształcącego. Jego matka w tym czasie była internowana.

>>>

„Od początku i bez jakiejkolwiek wątpliwości wiedziałem, że to było dotykanie pederasty. Państwo wybaczą, ale nie mówiło się wówczas „pedofil” lub „gej”. Pederaści” to byli ci, którzy jak ksiądz Jankowski, lubili „młodych chłopców” – napisał Wojciechowicz. Próbuje wytłumaczyć, dlaczego przez tyle lat nie mówiono o pedofilii ks. Jankowskiego. – „Były bardziej gorące tematy. I nie ma co się za to bić w piersi. Pedofilia w kościele obecna jest w dyskursie publicznym od jakiegoś czasu. Nie był to jednak temat popularny, kiedy trwała rozprawa z komuną. Później, w latach 90. tych, i…

View original post 856 słów więcej

Macierewicz, kim jesteś?

Zwykły wpis

Pozycja Antoniego Macierewicza w PiS jest szczególna i zastanawiająca. Jest to polityk swoistego marginesu, także w PIS, który wokół siebie wytwarza bardzo silne napięcia – uwielbienia i niechęci, tych ostatnich zdecydowanie więcej. Nie powinien utrzymać się w polityce, a jednak od 1989 roku jest zawsze obecny – do dzisiaj i to w randze wiceprezesa PiS.

Umiejętności Macierewicza też są zastanawiające, czego się nie dotknie destruuje, niszczy, ale na tych ruinach skonstruował mit najwartościowszy dla Jarosława Kaczyńskiego, który nadał PiS tożsamość partyjną i na tym wyniósł do władzy.

Mit smoleński to jeden z największych przekrętów narracji politycznej w nowoczesnej historii Polski. Ten, który ponosi odpowiedzialność za katastrofę pod Smoleńskiem, został wyniesiony na pomniki, zaś panteon patriotyzmu organizowany przez PiS jest tworzony wokół jego osoby, brata prezesa PiS.

Ale i te zasługi nie tłumaczą pozycji Macierewicza. Przede wszystkim Macierewicz jest niezniszczalny – ilość kompromitacji, które są jego udziałem każdego po wielokroć zniszczyłyby, ale nie jego. Nawet gdy przestał być ministrem, swego nastepcę nie wpuścił do gabinetu i w nim urzędował.

A zatem – kim jest Macierewicz? Tej odpowiedzi szuka w dwóch książkach pisarz i dziennikarz Tomasz Piątek. Pierwsza pozycja „Macierewicz i jego tajemnice” opowiadała o powiązaniach Macierewicza z rosyjską mafią i slużbami specjalnymi, błyskawicznie została bestsellerem. W drugiej książce „Macierewicz. Jak to się stało?” Piątek pisze o tym,  że „nieuniknione jest przypuszczenie, że rosyjskie i PRL-owskie koneksje Antoniego Macierewicza mają znamiona głębokiej zależności, która trwa od niemal pół wieku”.

„Głęboka zależność” brzmi jak eufemizm, a to po prostu przypuszczenie o agenturalności Macierewicza od „niemal pół wieku”. Czy uprawnionym jest podejrzewać, że Macierewicz – bardzo aktywny opocyjonista w PRL – był agentem?

Waldemar Kuczyński, – wybitny opozycjonista i członek rządu Tadeusza Mazowieckiego – przyznaje, że „nie dopuszcza, by Macierewicz był wysokim oficerem GRU od dziesięcioleci na placówce w Polsce, jako agent wpływu”. Ale… „co jeśli byśmy się mylili?”

Piątek z rozmowie z Jackiem Żakowskim w TOK FM mówi  o swoich podejrzeniach, które solidnie udokumentował  w książkach. Macierewicz jest przede wszystkim kłamcą lustracyjnym, a mógł sobie na to „pozwolić”, bo jego teczka, esbecki kwestionariusz ewidencyjny, została zniszczona w styczniu 1990 roku, kiedy komuniści palili akta najważniejszych swoich agentów.

O paleniu owych akt opowiada wybitny film Pasikowskiego „Psy”. Nie wszystko jednak zostało spalone, bo dokumenty dotyczące Macierewicza zachowały się w aktach innych represjonowanych osób. Jeden z nich zachował się w teczce Piotra Naimskiego, jest  podpisany przez szefa wywiadu PRL generała Sarewicza., w którym napisano, że nie ma żadnych podstaw do ścigania lub represjonowania Macierewicza. A przecież ten jakoby uciekł z internowania.

Internowanie Macierewicza to temat na komedię w stylu Stanisława Barei. Z ośrodka internowania wyszedł sobie do niestrzeżonego szpitala, skąd z głupia frant udał się do domu, aby wśród opozycji opowiadać, jak to heroicznie dał dyla.

Inny bardzo ważny dokument zachowany w aktach SB to notatka oficera wywiadu stwierdzająca, iż „nie może ścigać Macierewicza, bo ten jest chroniony przez Biuro Studiów SB. A była to elitarna jednostka”. Zachowane dokumenty, na które powołuje się Piątek, są dostępne w archiwach, ale nikt z historyków IPN ich nie przeglądał.

Macierewicz był traktowany przez służby PRL w „sposób szczególnie uprzywilejowany”. Jako minister obrony faktycznie rozbrajał Wojsko Polskie i utworzył szwejkowskie Wojska Obrony Terytorialnej, a zatem jeżeli opozycjoniści z PRL stwierdzą „co jeśli byśmy się mylili?”, to czy zasadnym jest podejrzenie, „by Macierewicz był wysokim oficerem GRU od dziesięcioleci na placówce w Polsce, jako agent wpływu”?

Pytanie wagi ciężkiej i takież oskarżenie tego co najmniej dziwnego polityka: Macierewicz, kim jesteś?

>>>

Dutki dla Rydzyka

Zwykły wpis

W poczuciu spełniania epokowej wręcz misji i z najwyższym uniesieniem Anna Sobecka, odczytała list od Jarosława Kaczyńskiego, podczas inauguracji roku akademickiego w Wyższej Szkole Komunikacji Społecznej i Medialnej w Toruniu.

„Aż nie chce się wierzyć, że już tyle lat minęło od tego pamiętnego roku, w którym uczelnia otworzyła swoje podwoje. Było to możliwe, a w zasadzie należy powiedzieć, że stało się możliwe, to, co było niemożliwe za sprawą skromnego redemptorysty. To wysiłki Jego Magnificencji rektora założyciela, ojca Tadeusza Rydzyka, jego niespożyta energia, żelazna wola oraz wizjonerska myśl, a także wspaniała umiejętność jednoczenia innych wokół wspólnej wielkiej sprawy sprowadziły do powstania WSKSiM” – napisał prezes Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że trzeba było ogromnego poświęcenia, „by śmiałą myśl przekuć w czyn, oraz by osiągnąć tyle sukcesów na niwie organizacyjnej, naukowej oraz w pracy dydaktyczno-formacyjnej”.

Kaczyński wyraził podziw i dziękował absolwentom za zaangażowania w życie publiczne oraz społeczne naszej ojczyzny. „Bardzo się cieszę, że tylu z nich z powodzeniem działa na rzecz dobrej zmiany, że wspólnie wykuwamy lepszą przyszłość naszej ojczyzny” – czytała Sobecka.

Podsumowując, prezes życzył wszystkim zebranym „satysfakcji ze służenia Polsce oraz obrotu spraw w naszej ojczyźnie”. „Przesyłam czcigodnym ojcom-rektorom oraz całej społeczności WSKSiM z głębi serca płynące szczęść boże, łączę wyrazy szacunku” – zakończył.

Wykładowcy i studenci toruńskiej uczelni dyr. Rydzyka otrzymali jeszcze dwa inne, utrzymane w dużo chłodniejszym tonie listy: od premiera i prezydenta. Mateusza Morawiecki, podkreślił wartość „imponującego dzieła”, jakim jest jego zdaniem uczelnia Rydzyka i jej „wymiar narodowy”. Andrzej Duda, ograniczył się do wyrazów uznania i gratulował dotychczasowego dorobku.

Uroczystość uświetnili swą obecnością rządowi funkcjonariusze m.in. w osobach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro marszałek Senatu Stanisław Karczewski. minister zdrowia Łukasz Szumowski.

>>>

Krzyż na drogę Rydzykowi i jego wielbicielom: Kaczyńskiemu, Morawieckiemu, Dudzie. Dudki dają dutki.

Holtei

Przypominam:

Chcą nacjonalizmu, protekcjonizmu i podziałów. Żyliśmy już w Europie i wszyscy musimy być razem, aby temu zapobiec. Spraw, aby twój głos został usłyszany przeciwko nim!

Czechy uchodzą w Polsce za kraj, gdzie kościół katolicki nic już nie znaczy, a msze odprawia się najwyżej raz w tygodniu, jak niedawno stwierdził Wojciech Smarzowski. Nieliczni wierzący ponoć kryją się po kątach, a ostatni księża są tak postępowi, że nawet pozują do zdjęć w damskich pantoflach, jak popularny w czeskich mediach ksiądz Zbigniew Czendlik. O co więc chodziło młodej kobiecie i czemu nazajutrz o jej proteście napisały na pierwszych stronach wszystkie gazety?

Nasi południowi sąsiedzi rzeczywiście są jednym z najbardziej zlaicyzowanych społeczeństw Europy. Ale to wcale nie oznacza, że tamtejszy kościół nie ma wpływu na ich życie i nie miesza się do polityki. Katolicy są najliczniejszą grupą wyznaniową, według różnych badań stanowią od 10 do 20 proc. społeczeństwa. Tylko część z…

View original post 4 623 słowa więcej

PiS-owi Unia przeszkadza, więc będą z niej wyprowadzać Polskę

Zwykły wpis

PiS w dłuższej perspektywie wyprowadzi nas z Unii Europejskiej? Jarosław Kaczyński gorąco zapewnia, że to nieprawda, ale jeśli pozbiera się wypowiedzi polityków obozu władzy o UE i dorzuci ostatnie działania ministra Ziobry, intencje rządzących wydają się oczywiste.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wysłał do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie, czy traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej jest zgodny z polską konstytucją. Chodzi o traktatowy przepis, dzięki któremu sądy krajowe mogą zadawać pytania prejudycjalne unijnemu Trybunału Sprawiedliwości.

Jeśli polski sąd konstytucyjny – działający pod dyktando PiS – uzna sprzeczność traktatu z ustawą zasadniczą, to mamy do wyboru trzy opcje:

  • zmienić konstytucję,
  • zmienić traktat,
  • rozpocząć procedurę wyjścia z Unii.

Dwa pierwsze wyjścia są w praktyce niemożliwe, zostaje więc trzecie rozwiązanie.

Można się pocieszać, bo PiS niby trochę się przestraszył, że akcja Ziobry może obniżyć wynik obozu władzy w wyborach samorządowych, ponieważ Polacy są wciąż do Unii przywiązani. Prezes Jarosław Kaczyński zaklina się, że absolutnie nikt w jego obozie nie myśli o wyprowadzeniu Polski z unijnych struktur.

Parafie rzymskokatolickie w Gdańsku wspierają kandydatów PiS, użyczając im sal na spotkania i miejsc na plakaty wyborcze. – Ja promuję wartości chrześcijańskie, to jest normalne działanie obywatelskie – mówi proboszcz Adam Kalina, u którego reklamuje się m.in. radna PiS Anna Kołakowska, walcząca z równouprawnieniem osób homoseksualnych i skazana za znieważenie posłanki PO.

Ksiądz Adam Kalina, proboszcz parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Gdańsku-Chełmie, zezwolił na wywieszenie na terenie parafii reklam trojga polityków. Plakaty kandydata PiS na prezydenta Gdańska Kacpra Płażyńskiego wiszą w dwóch gablotach z ogłoszeniami parafialnymi. To zaproszenia na spotkanie z Płażyńskim do salki parafialnej przy kościele ojca Pio w Gdańsku-Ujeścisku.

Na płocie parafialnym przy przedszkolu prowadzonym przez proboszcza Kalinę wiszą banery radnej z klubu PiS Anny Kołakowskiej (kandyduje teraz do sejmiku z listy Ruchu Narodowego) oraz Kazimierza Koralewskiego, szefa klubu radnych PiS w Gdańsku. Ich plakaty znalazły się również na tablicy reklamowej stojącej przed kościołem.

– Proboszcz jest gospodarzem tego miejsca, rozmawiałem z nim i zgodził się, bym zawiesił swoje materiały wyborcze – mówi Kazimierz Koralewski. – Nie było z tym problemu, często bywam w kościele Świętej Urszuli Ledóchowskiej, znam księdza proboszcza, czasami użyczał nam salki na spotkania.

>>>

Kościół nie ukrywa ścisłych związków z PiS.
Banery PiS w kościołach. Politycy PiS przemawiający na mszy od ołtarza. KK milczy w sprawie antychrześcijańskiego spotu PiS.

Holtei

Na kilkanaście godzin przed wyborami „Gazeta Wyborcza” ma odpalić polityczną bombę, która może zachwiać w posadach słynną spółką Srebrna oraz sceną polityczną. Chodzi o domniemany układ towarzysko-biznesowy, za którym ma stać Jarosław Kaczyński.

Jak ujawniono w czwartkowy wieczór, na dzień przed ciszą wyborczą „Gazeta Wyborcza” opublikuje artykuł pod jakże intrygującym tytułem „Deweloper Kaczyński”. Zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” (a prywatnie brat prezesa TVP) Jarosław Kurskizapowiada, że jego dziennik przedstawi bliżej spółkę Srebrna.

„Wieeeeelkie pieniądze, uwłaszczenie na publicznym majątku, osobiste zaangażowanie Jarosława Kaczyńskiego” – tak Kurski reklamuje okładkowy tekst na piątek. Dziennikarz twierdzi, że chodzi właśnie o takie związki polityki i biznesu, które prezes Prawa i Sprawiedliwości nazywał „patologicznym układem towarzysko-biznesowym”.

Wygląda więc na to, że zapowiadany tekst „Gazety Wyborczej” może być bombą, która tylko mocniej zaszkodzi i tak słabnącym ostatnio notowaniom PiS i może się odbić na wyniku wyborów samorządowych, które już w najbliższą niedzielę.

Podczas dokonywania zmian w…

View original post 4 514 słów więcej