Tag Archives: Kościół

Kościół wprowadza do szkół swój drugi przedmiot nauczania: antygender

Zwykły wpis

Kościół w szkołach ma nie tylko ideologiczne lekcje religii, ale wprowadza bocznymi drzwiami lekcje o szkodliwości gender.

Czyli lekcje przeciw cywilizacji, przeciw równości płci, przeciw wolności wyboru.

Oto w Mazowieckiem szkołom wydawane są certyfikaty przez Fundację Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny, a dotyczą tego , że szkoła będzie wolna od gender, jest zobowiązana do: „niepropagowania treści szkodliwych dla dzieci, kwestionujących biologiczną oraz kulturową stabilność ról płciowych kobiet i mężczyzn”.

Ów certyfikat jest obwarowany musowym zobowiązaniem do korzystania z odpłatnej platformy internetowej z materiałami edukacyjnymi dla uczniów oraz propozycjami szkoleń dla nauczycieli i rodziców.

Szkoła płaci za przeprowadzenia programu w placówce. Zobowiązuje się, iż w ciągu jednego roku szkolnego zrealizowane zostaną przynajmniej trzy odpłatne warsztaty dla uczniów, rodziców uczniów i nauczycieli.

Tak to ma wyglądać kolejna kościelna nauka: antygender.

W Mazowieckiem patronuje tej akcji abp Henryk Hoser.

Można być pewnym, że to projekt pilotażowy. Odezwą się następne województwa i im przynależne terytorialnie diecezje.

Kościelna strategia jest oczywista: utrzymać społeczeństwa w dotychczasowym rozumieniu nierówności płci, roli kobiety, która dla mężczyzny jest sługą i ścierką. Wszak takie prezentuje wartości polski Kościół – wartości chrześcijańskie.

Wartości cywilizacyjne wykreślają Kościół z nowoczesnych potrzeb, bo jest li tylko skamieliną, rodem z Ciemnogrodu.

Kościół się nie reformuje, Kościół dba o ciemnotę swoich owieczek, bo tylko tak mogą egzystować jego funkcjonariusze. Dlatego mieliśmy najpierw akcję przygotowawczą o szkodliwości gender, teraz następuje praktyczne indoktrynowanie w szkołach; nauczycieli, uczniów i ich rodziców.

Świecka szkoła oddawana jest w pacht ideologii kościelnej. Cofamy się w zamierzchłość. Hosera i podobnych mu biskupów winno się gonić z kołkiem osikowym, aby nie wpieprzali się w nasze życie społeczne i publiczne.

Facebook gender

Zwykły wpis

Facebook  wprowadza zmianę w opcjach ustawienia płci. Dotychczas były dwie: kobieta, mężczyzna. Teraz będzie 56.

Na razie tylko w wersji angielskojęzycznej. Ale tak ma być we wszystkich językach. Konsultacja translacji wszak nie może opierać się na tłumaczu googlowskim.

Co na to nasza Beata Tempa (Kempa) i Kościół? Przecież im z emocji spadnie na łby belka stropowa. Jak będzie widzieć Tempą bądź miejscowego proboszcza z opatrunkiem na czole, możecie być pewni, zostali walnięci stropem w czaszkę.

Oto terminy płci w języku angielskim na Facebooku:

Agender

Androgyne

Androgynes

Androgynous

Bigender

Cis

Cis Female

Cis Male

Cis Man

Cis Woman

Cisgender

Cisgender Female

Cisgender Male

Cisgender Man 

Cisgender Woman

Female to Male

FTM

Gender Fluid

Gender Nonconforming

Gender Questioning

Gender Variant

Genderqueer

Intersex

Male to Female

MTF

Neither

Neutrois

Non-binary

Other

Pangender

Trans

Trans Female

Trans Male

Trans Man 

Trans Person

Trans*Female

Trans*Male

Trans*Man

Trans*Person

Trans*Woman

Transexual

Transexual Female

Transexual Male

Transexual Man

Transexual Person

Transexual Woman

Transgender Female

Transgender Person

Transmasculine

Two-spirit

>>>

Czy Kaczyński prowadzi do chorób wenerycznych i HIV?

Zwykły wpis

Kaczyński to zaraza – każdy rozsądny Polak ze mną się zgodzi. Szczerbaty „patriota” – jak na obrazku. Do tego nieudacznego egzemplarza człowieka należy zastosować narzędzia psychoanalityczne, bo jak inaczej takie zagubione ogniwo ewolucji pojąć.

PiS walczy z gender, bo tak nakazali im niedouczeni biskupi. Do spektakularnego spektaklu doszło w Lublinie, gdzie radni PiS próbowali przeforsować uchwałę o zagrożeniu gender.

Radny PiS użył takiego oto argumentu:

 Gender prowadzi do chorób wenerycznych i HIV

Dla mnie zasadne staje się pytanie z gruntu psychoanalityczne:

Czy wobec znanych kłopotów prezesa Kaczyńskiego z ożenkiem i kobietami, ów polityczny nierób zapadł na syfilis, a może na HIV?

To, że Kaczyński jest zarażony, nie podlega dla mnie dyskusji. Antypolska jego postawa to biblijna plaga egipska, która dotknęła naszą ojczyznę.

No i news, którego należało się spodziewać. Drugi sondaż, w którym PiS traci na znaczeniu. Polacy coraz bardziej rozpoznają, kto jest chory w kraju i jaką zarazę niesie dla Polski Kaczyński. PiS dołuje, ma tylko 1% przewagi nad PO. A uwzględniając dynamikę spadku, PiS – w chwili, gdy piszę – przegrywa.

CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Śmierć na plebani: ancymonki klękają przed arcybiskupami

Zwykły wpis

 

Polskie prawo klęka przed klerem. Tylko tak można zinterpretować decyzję prokuratury w głośnej sprawie, jaka miała miejsce na jednej z plebanii w Poznaniu.

Kobieta, kochanka księdza Mariusza G., samotnie rodziła w jednym pomieszczeniu, a ten uciekł do innego, aby słuchać muzyki, zagłuszyć bóle porodowe. Gdy po kilku godzinach wrócił, było po połogu, a noworodek nie żył.

Dopiero wówczas księżulo wezwał pogotowie. Później nastąpiły z wikariuszem przeróżne hece, dał nogę z kraju. Za wiedzą kurii poznańskiej. Został znaleziony przez dziennikarzy na Ukrainie, skąd ciupasem dostarczono go przed oblicze prawa.

Formułowaniem oskarżenia zajęła się miejscowa prokuratura w Poznaniu. I co? Nic. Prokuratura uznała, iż ksiądz zachował się lekkomyślnie. I uwaga: ale nie było to przestępstwem, bo nie zdawał sobie sprawy z zagrożenia porodowego.

Horrendum. Co na to abp Michalik, albo prof. Andrzej Hoser (Opus Dei)? Jak się ma nauczanie katolickie o płodach, zygotach?

Dalej jest jeszcze ciekawiej? Prokuratura w postępowaniu stanęła przed pytaniem: „Kiedy płód staje się człowiekiem?”

Pewnie dlatego, iż nie było dowodów na to, kiedy dziecko/płód zmarło. W macicy, czy już na świecie?

Nieważne staje się to pytanie wobec innego. Ksiądz zdawał sobie sprawę, że urodzi się człowiek. Przyczynił się do jego śmierci. Nieważne jest, czy był lekkomyślny. Ksiądz był świadomy, że poród bez pomocy akuszera jest narażaniem na śmierć. A to jest do udowodnienia.

Najlżejszy zarzut prokuratorski powinien dotyczyć mimowolnego zabójstwa – przyczynienia się do śmierci płodu/człowieka.

Innym horrendum prokuratury jest stwierdzenie, iż decyzja księdza o niewezwaniu karetki „nie naraziła noworodka na realne niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku”.

Jak to nie naraziła, kiedy płód/dziecko zmarło, zeszło z tego świata?

Zaostrzenie prawa aborcyjnego, które niedawno wyszło na wierzch, z powodu propozycji Komisji Kodyfikacyjnej, w której „płód” miał być zastąpiony terminem „dziecka poczętego”, w tym wypadku nijak się ma do tego, co stało się na plebanii w Poznaniu.

To nie był akt aborcji, to był akt połogu. Prokuratura zajęła się terminologią egzystencjalno-prawniczą, a nie zajęła się przestępczym zachowaniem księdza. Paragrafów na to jest dużo, sąd zająłby się sprawą na wokandzie, czy prokuratorskie zarzuty zostały poprawnie sformułowane. Od formułowania zarzutów na podstawie dostępnych paragrafów – od tej roli odstąpiła instancja oskarżająca. Horrendum.

Politycy klękają przed klerem, prawo klęka przed klerem. Podobno także Bóg klęka przed Michalikiem i Hoserem (arcybiskupami).

Nie mamy polityków, nie mamy prawników, mamy ancymonków klęczących przed arcybiskupami.

Ks. dr Ireneusz Bochyński mówi, jak pedofil

Zwykły wpis

Wsparcie otrzymał „lapsus językowy” abp. Józefa Michalika. Ks. dr Ireneusz Bochyński w wywiadzie udzielonym portalowi ePiotrkow.pl zajął się pedofilią. Ów rektor kościoła akademickiego Panien Dominikanek w Piotrkowie Trybunalskim stwierdza, iż przypadki nadużycia (a nie przestępstwa, zwracam uwagę) występują przede wszystkim w domu. Bo w nim najczęściej przebywają. A niektóre (jak nimfomanki) potrafią szukać „zaspokojenia” poza domem.

Pewnie dlatego trafiają do kościoła, gdzie „niezaspokojone” dzieci zaspakaja kapłan. Dalej brnie Bochyński w „teologię pedofilii”: „Ale mamy i dzieci 10-letnie, trochę starsze i znam przypadki, gdzie ich życie intymne potrzebowało wcześniejszego zaspokojenia. Same dzieci “wchodziły” do łóżek dorosłych, chcąc być spełnionym. I to był wybór dziecka”.

Horrendum. Ten wywiad cały jest horrendum. Oto ksiądz na pytanie, czy „dorosły może na taki wybór pozwolić”, odpowiada, że w niektórych przypadkach świadomość dziecka może być „bardzo dojrzała”.

Pedofilia z dojrzałym dzieckiem nie jest pedofilią, tylko seksem. Lepszy ten Bochyński od Michalika. Arcybiskup ma u kogo pobierać nauki. Domorosłą teologię Bochyński przeciwstawia współczesnemu światu: „Postawienie takiej tezy, że czasami dzieci prowokują do czegoś, nie jest też tak do końca bezpodstawne. To, co w tej chwili mamy w Internecie, w telewizji, w naszej cywilizacji, obudziło brak tabu, gdy chodzi o sprawy intymne. W tej chwili trochę na fali jest bycie zbrukanym, i to wcześnie, czasami na wyścigi. Natomiast z drugiej strony (to też trzeba zauważyć) działanie Kościoła jest zupełnie inne. Kościół więcej mówi o wierności, o czystości przedmałżeńskiej, pokazując to jako pewne antidotum na to, co proponuje świat. Kto wygra w tej walce? W Apokalipsie napisane jest, że dobro zwycięży”.

A o własnym domu tak mówi peryfrastycznie, w którym ojciec zwolennik surowego karania i kar fizycznych, mówił: „tyłek nie szklanka i się nie potłucze”. I dalej: „Mogę powiedzieć, że byłem karcony i jedyne, co chciałbym powiedzieć, to dziękuję moim rodzicom za taki sposób karcenia. Bo to było mądre karcenie. Nie zawsze fizyczne, ale także system zakazów, nakazów, nagród itd. To także było częścią tego, co mnie uformowało, kim jestem, jaki jestem”.

Na taką wypowiedź kapłana zareagował nawet portal Fronda.pl, stwierdzeniem: „To jest język i argumentacja pedofila, choć pada z ust kapłana”.

Arcybiskup birbant z piekła rodem

Zwykły wpis

abp-slawoj-leszek-glodz-643-482

Abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi karierę może skończyć wykładowca UKSW ks. Adam Świeżyński, który potwierdził nuncjuszowi apostolskiemu w Polsce ekscesy hierarchy gdańskiego opisane przez tygodnik „Wprost”.

Arcybiskup nie żałuje sobie, uwielbia poniżać swoich współpracowników, a w swojej siedzibie regularnie organizuje libacje alkoholowe. Rozrywkowy duchowny, który ma głęboko gdzieś takie sprawy, jak ubogość, służbę biednym ludziom.

Głódź służy sobie i wymaga, aby służył mu podwładny kler. Życia używa jak prawdziwy dekadent, birbant, alkohol żłopie jak hipopotam. Świeżyński „Dziennikowi Bałtyckiemu” powiedział o swojej wizycie u nuncjusza i sypnięciu birbanta arcybiskupa: – Żałuję, że księża w Gdańsku nie potrafili zdobyć się na taki krok. Wszystko ograniczyło się do prywatnych rozmów. Ja teraz przynajmniej mogę spojrzeć sobie w twarz rano w lustrze.

Ksiądz liczy na to, że papież Franciszek da odpowiedni bieg sprawie i arcybiskup zostanie wykopany: – Jeśliby sprawa doszła do papieża, jego reakcja mogłaby być gwałtowna. A według moich informacji komunikat o Gdańsku dotarł już do Kongregacji do spraw Biskupów.

Głódź to zwolennik o. Rydzyka, w Episkopacie był łącznikiem z redemptorystą, pilotował sprawę koncesji na multipleks cyfrowy dla TV Trwam. Urwie się sprawa. Arcybiskup birbant szybciej koncesję dla Rydzyka załatwiłby u Belzebuba, mogliby się stawić w piekle we dwóch i tam na dobrze podgrzanej patelni, smażąc się błagać arcydiabła. Obydwaj są z piekła rodem.