Tag Archives: KOD

Macierewicz już się nie podniesie

Zwykły wpis

Komentatorzy są zdania, że tym razem polityk się już nie podniesie.  Autor książki „Macierewicz i jego tajemnice”, po kilkumiesięcznym śledztwie w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej zakończył pracę nad następną książką zatytułowaną „Macierewicz. Jak to się stało”.

>>>

„Z dokumentów tych wynika – a jeden z nich stwierdza to wprost! – że Antoni Macierewicz znajdował się pod swoistą ochroną Biura Studiów SB. Była to jednostka, która specjalizowała się w perfidnej dywersji wobec ruchów opozycyjnych. Tworzyła coś na kształt pseudoopozycji, która miała przyciągać przeciwników władzy i zwodzić ich na manowce, pchać w ugodowe lub przesadnie radykalne kierunki, niebędące w stanie zagrozić władzy” – powiedział Piątek w rozmowie z wp.pl

Antoni Macierewicz karierę polityczną rozpoczął jeszcze w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, gdzie był działaczem opozycji demokratycznej. Jest jedną z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych postaci polskiej sceny politycznej.

„Już widzę oznaki ogromnego zainteresowania nową książką. Znaczy to, że Antoni Macierewicz nadal jest przedmiotem ciekawości Polaków, a także ich obaw. Pamiętajmy, że choć teraz Macierewicz jest w odstawce, to może wrócić. Miał robić audyt w MON, później mówiło się o posadzie w Najwyższej Izbie Kontroli, ale wywołało to przerażenie w PiS. Koledzy partyjni bali się, że Antoni Macierewicz dostanie do ręki nowe dokumenty, za pomocą których będzie mógł wywierać presję na politycznych przeciwników” – komentuje Piątek.

>>>

„Z dokumentów tych wynika -a jeden z nich stwierdza to wprost! – że Antoni Macierewicz znajdował się pod swoistą ochroną Biura Studiów SB (jednostka). Tworzyła coś na kształt pseudoopozycji, która miała przyciągać przeciwników władzy i zwodzić ich na manowce”.

Holtei

Dzisiaj powinna być miesięcznica na Krakowskim Przedmieściu, ale Kaczyński w drodze do prawdy padł. Taki job twaju mat’ z niego Mojżesz.

Sellin o ustawie dekoncentracyjnej: Mamy koncepcję, którą w każdej chwili możemy zamienić w ustawę i położyć na stole. To wymaga decyzji politycznej, która może nastąpić w każdym momencie

Ustawa ewentualnie zmierzająca do tego, żeby naprawić sytuację, która jest zepsuta w polskiej przestrzeni medialnej, czyli sytuacja, w której pozwoliliśmy w ostatnich latach, żeby bardzo duży segment mediów był w rękach kapitału zagranicznego, jest w ministerstwie opracowywana. Mamy kilka wariantów, koncepcji, wzorowanych na prawodawstwie różnych krajów Europy Zachodniej” – mówił w rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu Zet wiceminister kultury Jarosław Sellin.

Mamy koncepcję, którą w każdej chwili możemy zamienić w ustawę i położyć na stole. Tylko to wymaga decyzji politycznej, czy już ten temat poruszamy, czy go wnosimy do debaty publicznej. Ta decyzja należy do kierownictwa mojego…

View original post 1 568 słów więcej

Morawiecki szantażowany. Przez kogo? Czy tylko przez Marka Falentę?

Zwykły wpis

Stało się. Projekt odstąpienia od obowiązkowych szczepień ochronnych został skierowany do prac w komisji sejmowej. W ten sposób antyszczepionkowcy – przedstawiciele ruchu na rzecz prawa wyboru w tej kwestii – wreszcie dopięli swego. Nie będą już dłużej musieli dotować chciwych koncernów farmaceutycznych, ryzykując – jak wierzą – zdrowiem swoich dzieci, masowo zapadających na autyzm i nie wiadomo, co jeszcze.

Protestują lekarze, nauczyciele, większość rodziców i część polityków. Pojawiają się nawet komentarze o „ciemnogrodzie” i powrocie do średniowiecza. A przecież skierowanie projektu obywatelskiego do dalszych prac w Sejmie to triumf podmiotowości i wolności! I kolejny dowód na to, że prawdą jest, co głosi partia aktualnie rządząca, gdy twierdzi, że „demokracja nigdy nie miała się w Polsce tak dobrze, jak właśnie teraz”! Przychylność wobec antyszczepionkowców to bowiem dowód, że władza uważne wsłuchuje się w głosy wszelkich „mniejszości”, które mają przecież prawo do szacunku dla swoich poglądów i wyznawanych zasad. Nie chcą szczepić – niechaj więc nie szczepią!

Wstyd przyznać, ale antyszczepionkowcy byli dotąd jedyną grupą dyskryminowaną u nas ze względu na stosunek do ochrony zdrowia. Bo weźmy zwolenników tak zwanej medycyny naturalnej. Według statystyk, samozwańczych uzdrowicieli jest u nas nawet więcej niż dyplomowanych lekarzy, a i tak mają ręce pełne roboty. Jedni biorą cytostatyki, inni piją ziółka i nikomu nic do tego. Ich zdrowie. Ich życie. Ich sprawa! Można preferować „odczynianie uroków” i nikomu nic do tego. Więc czemu – ktoś zapyta – opinia publiczna uwzięła się akurat na tych nieszczęsnych antyszczepionkowców?

Odbieranie sobie życia nie jest w Polsce karalne. Przynajmniej na razie. Więc jak ktoś bardzo chce, może odejść z tego świata za sprawą – dajmy na to – tyfusu. Dobrowolnie i świadomie szkodzą przecież swojemu zdrowiu palacze, ludzie uzależnieni od alkoholu i innych używek, osoby niekontrolujące swojej diety, ci, którzy zaniedbują kondycję fizyczną, a nawet sportowcy uprawiający sporty ekstremalne i kierowcy niezapinający pasów bezpieczeństwa.

Wolno im? Wolno! I za korzystanie z tej wolności żadna ich kara nie spotyka. Nagrodę nawet można za to dostać, symboliczną, ale zawsze. To Nagroda Darwina, przyznawana za pozytywny wkład w genetyczne dziedzictwo ludzkości, poprzez dobrowolną eliminację ze światowych zasobów DNA osób o skłonnościach do uzależnień oraz zachowań destrukcyjnych i nieracjonalnych.

Problem w tym, że o ile klienci znachorów szkodzą wyłącznie sobie oraz budżetowi państwa (bo niektórym trzeba potem życie ratować w państwowych szpitalach), to jednak unikanie szczepienia dzieci może skutkować epidemią. I co wtedy?

Kto będzie winien ewentualnych ofiar, w tym także śmiertelnych, także w populacji zaszczepionych, bo przecież szczepionka nie daje gwarancji, że się nie zachoruje, a tylko obietnicę lżejszego przebiegu choroby oraz braku ewentualnych powikłań, co rozumie każdy, kto kiedykolwiek szczepił się na grypę.

To jednak mogą rozwiązać obowiązkowe polisy OC od skutków zarażenia kogoś, obejmujące koszty leczenia i ewentualne odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu i straty moralne. A też renty i inne świadczenia, gdy w wyniku takiej infekcji ktoś o słabszym systemie immunologicznym straci życie, z powodu banalnej szkarlatyny, osierocając – dajmy na to – małe dzieci.

Ale jest jeszcze inny kłopot. Dawno niewidziane choroby, przywrócone do życia „dzięki” antyszczepionkowcom, mogą zmutować do postaci, kiedy stracimy nad nimi wszelką kontrolę i wtedy czeka nas biologiczna katastrofa. Kto za to odpowie moralnie i materialnie? I dlaczego – w takim razie – partia aktualnie rządząca popiera postulaty antyszczepionkowców?

Być może, choć formacja u władzy ma – zdaje się – poważne wątpliwości co do teorii ewolucji – chodzi trochę o darwinizm. Konkretnie o darwinizm społeczny, który mógłby rozwiązać rządzącym kilka problemów, takich na przykład, jak rosnąca w zastraszającym tempie liczba emerytów i osób niepełnosprawnych. Bo to wydatki są, a kasa pustawa. Takie osoby zazwyczaj są słabsze od reszty społeczeństwa, także pod względem obniżonej wiekiem i chorobami odporności. Jakaś nieduża epidemia mogłaby więc zdecydowanie zmniejszyć poziom wydatków „na zdrowie i opiekę” ze skąpego budżetu. I to jeszcze na moralny koszt antyszczepionkowców. A wszystko w szczytne imię wolności i szacunek dla mniejszości. A że potem słabsi wymrą na – dajmy na to – cholerę, to proszę mieć pretensje do demokracji. Tego właśnie pragnie – zdaje się – także elektorat. Bo jak dowodzi badanie opinii publicznej opublikowane w „Gazecie Wyborczej”, aż 41 procent Polaków uważa, że szczepienia powinny być dobrowolne! A co z resztą? Cóż – resztę załatwią „prawa naturalne”.

Kilka tygodni musiało zająć prokuraturze w Białej Podlaskiej ustalenie, że zawieszenie koszulki z napisem „Konstytucja” na pomniku Lecha Kaczyńskiego pod kuriozalnym zarzutem znieważenia pomnika nie jest przestępstwem. Na początku sierpnia umieścili ją tam działacze KOD Ryszard Filipiuk i Stanisław Dembowski.

Śledztwo zostało umorzone z powodu „braku znamion czynu zabronionego”. Nie oznacza to jednak zakończenia sprawy. Teraz prokuratura będzie badać, czy mogło dojść do wykroczenia.

Działaczy KOD tuż po zawieszeniu koszulki spotkały niewspółmierne do ich czynu działania policji i prokuratury. Stanisław Dembowski został zatrzymany na 48 godzin. W mieszkaniu Ryszarda Filipiuka po 6.00 rano pojawiła się policja. O finale tej sprawy w artykule „Rewizja w domu działacza KOD po zawieszeniu koszulki z napisem „Konstytucja” była nieuzasadniona”.

Marek #Falenta ma nagranie kompromitujące premiera #Morawieckiego. To jego „polisa ubezpieczeniowa”!

Holtei

Prezes przekonał mnie, że autor poniższych cytatów, to nie jest ten , który jest teraz premierem. Naprawdę. Ten, który to mówił, to był Morawiecki Tuska. A ten dzisiejszy, to Morawiecki Jarka. Zupełnie inny. Podobny, to fakt. Ale inny.

Na archiwalnym nagraniu sprzed 17 lat, opublikowanym przez posłankę Joannę Scheuring-Wielgus słyszymy, jak obecny polityk PiS-u tłumaczy, że siadanie dzieci na kolanach księdza, całowanie i głaskanie ich przed duchownego ‚nie miały podtekstu seksualnego’. ‚Oglądając tę wypowiedź, mam wrażenie, jakbym nie wyszedł z filmu Kler’ – komentuje Jarosław Kurski i dodaje: ‚Piotrowicz zrobił u boku Kaczyńskiego polityczną karierę. I słusznie. Dowiódł bowiem, że można mu powierzyć każdą brudną robotę’.

Po co nam przekop Mierzei Wiślanej? Kontenerowce nie przypłyną, bo się nie opłaci. Okręty wojenne nie przypłyną, bo za płytko. Rybacy nie przypłyną, bo już nie będzie ryb. Co przypłynie? Głosy dla PiS.

– Jestem przekonany, że pierwsza łopata pod…

View original post 2 738 słów więcej

Zerwać konkordat!

Zwykły wpis

W dokumencie regulującym relacje Polski z Kościołem Stolica Apostolska jest wymieniona, na pierwszym miejscu, a Rzeczpospolita Polska, na drugim

pisze prof. Jan Hartman.

Sytuacja polityczna na świecie i w Polsce jest przełomowa. Pośród wielu zjawisk, które zmieniają naszą rzeczywistość, mamy również postępującą laicyzację większości społeczeństw Zachodu oraz radykalne osłabienie znaczenia i wpływów politycznych Kościoła katolickiego. Proces ten trwa już od dekad, lecz przyśpieszył w ostatnich latach z powodu niebywałego wysypu skandali pedofilskich na świecie.

Burza nie ominie również Polski i polskiego Kościoła. To tylko kwestia czasu. Jeśli znajdziemy w sobie dość odwagi i determinacji, aby odpowiedzieć na patologie w Kościele i w relacjach państwo – Kościół oraz nareszcie uregulować te stosunki na zasadach praworządności i respektu dla równego traktowania wszystkich wyznań oraz neutralności religijno-światopoglądowej państwa, możemy się doczekać prawdziwie wolnej Polski – niepodległej nie tylko w stosunku do Niemiec czy Rosji, lecz również Kościoła rzymskokatolickiego.

Takiej wolności nigdy nie mieliśmy. Kto wie, może po tym wszystkim, co nam się dziś przydarza na niwie politycznej, nareszcie dojrzejemy do myślenia o wolności w kategoriach rozdzielenia „tronu i ołtarza”, czyli świeckości państwa oraz jego niezależności od opinii i interesów papieży, kurii rzymskiej i miejscowych biskupów. Społeczeństwa Zachodu przemyślały te zagadnienia już setki lat temu – dla nas wciąż są one tabu.

Kwestia relacji między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską jako kwestia godności i suwerenności państwa polskiego w dyskursie publicznym po prostu nie istnieje. Wierzę, że sytuacja do tego już dojrzała. Jeśli nie dziś, to kiedy?

Specjalne przywileje rzymskiego Kościoła

Wbrew pozorom warunki są sprzyjające. Opresja, w jakiej jesteśmy pod rządami PiS, może mieć pozytywne skutki dla świadomości politycznej Polaków. Oto po raz pierwszy od upadku PRL powszechnie i poważnie mówi się o konstytucji. Wielu obywateli zapewne zapamięta, że konstytucja to nie tylko retoryczna deklaracja niepodległości Polski i wykaz ogólnoludzkich wartości, lecz także nadrzędne prawo gwarantujące nienaruszalność swobód i praw jednostki oraz pryncypiów demokratycznego i praworządnego państwa. Głęboka symbioza władzy z Kościołem, który jak nigdy wcześniej od II wojny stał się podmiotem politycznej walki o władzę, oznacza zaś, że również relacje państwa i Kościoła stają się dla społeczeństwa rzeczywistym problemem politycznym i ustrojowym, a świeckość państwa zaczyna być rozumiana jako prawdziwa wartość demokratycznego życia publicznego. Zapewne już dziś większość Polaków nie nabiera się na kłamliwą kliszę zrównującą świeckość z „ateizacją”.

>>>

Jeśli Mateusz Morawiecki podaje jakąś liczbę, to można być niemal pewnym, że jest ona nieprawdziwa.

Holtei

Święta prawda.

„Poszukujemy byłych studentek, które zdawały egzaminy i uzyskiwały zaliczenia u prof. Jacka Majchrowskiego w pokoju nr 71 w motelu Krak w 2004 r.” – takiej treści ulotki pojawiły się w Krakowie w ramach kampanii samorządowej.

Kto stoi za tą nieczystą akcją wymierzoną w długoletniego prezydenta Krakowa i kandydata na prezydenta (popieranego przez Platformę Obywatelską, Nowoczesną, PSL i SLD)? Nie sposób orzec, bo strona internetowa wpisana na ulotce to fejk, za to numer telefonu, pod który należy donosić na prezydenta to telefon dla widzów… TVP Info.

Co na to wszystko Jacek Majchrowski? Na swoim profilu na Facebooku zdecydował się upublicznić poniżające go ulotki i wpisy, przyznając, że zdążył się już przyzwyczaić do tego, że każda, kolejna kampania oznacza zbieranie na niego haków.

A jednak ta samorządowa kampania wyborcza stoi hakami, oszczerstwami i chwytami poniżej pasa, jak dotąd żadna inna.

Ani dróg ani mostów

Weźmy choćby na tapetę klan Morawieckich. 

View original post 3 241 słów więcej

Joachim Brudziński jako menda Główna

Zwykły wpis

„Oj, tam, oj tam. Jeżeli po ośmiu «gorących» miesiącach mojej obecności w MSWiA największą wpadką jest to, że zasłoniłem sobą na zdjęciu dwie litery i dałem powód do prześmiewczych komentarzy i memów na Twitterze, to… daj Boże takie wpadki” – tak beztroskim wpisem zareagował Joachim Brudziński na wpadkę, która wywołała w Internecie falę ataków na ministra i jego sposób zarządzania resortem.

Otóż w sieci furorę robi zdjęcie Brudzińskiego, który w nieprzemyślany sposób pozował na tle napisu „Policja Komenda Główna” i własną posturą zasłonił „Ko” słowa Komenda. Co z tego wyszło – w lot podchwycili internauci.

„Dobry rzecznik/doradca PR uchroniłby Joachima Brudzińskiego od takich wpadek. No, ale żeby mieć kogoś takiego, trzeba stawiać na profesjonalistów, a nie tych, którzy głośniej krzyczą, że im się podobają «Nowe szaty króla». PiS tak funkcjonuje – liczy się gibki kręgosłup i dobra wazelina…” – skomentował fotografię na Twitterze Jakub Urbański.

Inni komentujący fotkę przekonywali ministra, że jeśli wydaje mu się, iż to największa wpadka Brudzińskiego, to jest w poważnym błędzie. Poradzili mu, by wziął się za wpadkę, jaką stała się cała obecna polska policja.

„Wpadek jest więcej… gromadzonych latami! Zadbajcie w końcu o policjantów, bo za chwilę ta formacja upadnie! Dajcie im godnie zarabiać, Panie Ministrze!” – pisze internauta. „Takie dobre miesiące, tylko czemu policjanci strajkują?” – pyta użytkownik Twittera.

Inny z kolei wspomina o skandalach z udziałem policji oraz sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji. „Wpadek było mnóstwo: pijaństwo policjantów, przestępcy w policji, ekscesy Jarosława Zielińskiego. Zawsze lepiej wszystko obrócić w żart” – napisał internauta.

Jest konstytucja? Jest. A czytam, że Morawiecki przyszedł do prof. Gersdorf, by pohandlować praworządnością, bo PiS chce uniknąć ostrych działań ze strony KE. Musieliby wycofać się ze wszystkich niekonstytucyjnych zmian w TK, KRS i SN, a chcą być trochę w ciąży. Gorzej niż źle.

Hairwald

Przepychankami zakończył się więc wyborczy PiS w Lublinie z udziałem Beaty Szydło. Wicepremier promowała kandydata swojej partii na prezydenta miasta.

Na pl. Litewskim czekały na nią transparenty z napisami „Witamy gwiazdę dojnej zmiany” i „Tu jest Lublin, tu się nie kłamie”. Przeciwnicy PiS skandowali m.in. „Oddaj kasę!”, „Konstytucja”.

Zostali zaatakowani przez zwolenników PiS. Działacze KOD twierdzą, że zostali opluci. Jedna z kobiet miała też zostać kopnięta. Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości w odpowiedzi na hasło „Konstytucja”, odpowiadali „prostytucja”.

Jak informuje TOK FM, kilku osobom podarto papierowe plakaty z napisem „Konstytucja”.

„Przepychali nas mimo, że my spokojnie staliśmy. Ktoś rzucił w nas pieniędzmi. I porwali mój plakat. Wychodzi na to, że Konstytucja im przeszkadza”– powiedziała stacji jedna z uczestniczek…

View original post 1 683 słowa więcej

PiS i Ziobro zastraszają sędziów, a jak się nie uda, wsadzą ich. Idziemy pomóc sędziom

Zwykły wpis

Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia” i Akcja Demokracja organizują dwie manifestacje poparcia dla sędziów Bartłomieja Przymusińskiego, Igora Tulei i Krystiana Markiewicza. Odbędą się one w czwartek 20 września o 10.30 i piątek 21 września o 11.30 przed siedzibą KRS przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Te dni zostały wyznaczone sędziom na przesłuchanie w sprawie ich wypowiedzi medialnych. O tym w artykule „Tuleya i Przymusiński zostaną ukarani dyscyplinarką za krytykę nowej KRS?”.

Cele dobroczynne · 3080 osób

Wezwania i groźba dyscyplinarek to knebel, który ma uciszyć sędziów krytycznych wobec „reform” Ministra Sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry. Wszczęcie postępowania wobec sędziów znanych z obrony niezależności sądów trzeba traktować poważnie. Niebawem zacznie działać Izba Dyscyplinarna w Sądzie Najwyższym, która jest obsadzona w większości przez osoby bliskie obecnemu ministrowi sprawiedliwości. Minister nie ukrywa, że Izba ma pomóc w usuwaniu z zawodu sędziów, których działania im się nie podobają” – czytamy na Facebooku „Iustitii”.

https://www.facebook.com/sedziowie/videos/715743112112016/

Organizatorzy informują, że „ze względu na szybki rozwój wydarzeń zgromadzenie będzie miało charakter spontaniczny”. Proszą o wydrukowanie i przyniesienie na demonstracje plakatu „Konstytucja”.

Gwałciciela konstytucji mógł przyjąć tylko patologiczny kłamca, jakim jest Trump. Policzono, że od kampanii prezydenckiej skłamał 5000 razy. Podejrzewam, że z żaden z poprzednich prezydentów USA nie zdecydowałby się przyjąć Dudy. Konstytucja jest zbyt ważną wartością w USA.

Hairwald

Podczas spotkania Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem padło wiele słów, a niewiele konkretów. Z pewnością jedno ze sformułowań prezydenta Polski zwróciło uwagę. To miał być podobno żart – otóż Duda poruszył temat utworzenia w naszym kraju stałej bazy wojsk USA. Miałaby ona nazywać się „Fort Trump”.

„Kluczowy moment: „Uśmiechnąłem się do prezydenta o Fort Trump w Polsce” – prez. Duda… Przez lata w świecie zazdroszczono nam, że boksujemy powyżej swej wagi. Dziś boksujemy trzy wagi poniżej. Bez planu, bez strategii, bez umiejętności prowadzenia wielkiej polityki” – skomentował na Twitterze były ambasador Polski w Kanadzie Marcin Bosacki.

„Wstyd na cały świat! Nawet prezydenci bananowych republik bardziej od prezydenta Dudy szanowali siebie i własne państwa” – dodał Tomasz Siemoniak z PO. Najostrzej zareagował Zbigniew Hołdys: – „Propozycja nazwania siedziby wojsk USA w Polsce „Fortem Trumpa” była wślizgiem poniżej jakiegokolwiek standardu”.

Wielu internautów krytykowało lub wyśmiewało pomysł Dudy. – „Jak już zapłacimy…

View original post 1 419 słów więcej

Morawiecki jak Goebbels

Zwykły wpis

Wszystkim wiadomo, że zanim nastały rządy „dobrej zmiany” to Polska była w ruinie. Gdyby jednak ktoś zapomniał, to politycy PiS przypominają o tym fakcie podczas każdego spotkania z potencjalnymi wyborcami.

W trakcie wizyty w Świebodzinie premier Morawiecki również grzmiał z mównicy o zaniedbaniach poprzedników, którzy nie zadbali o infrastrukturę drogową.

Przy okazji pan premier przekonywał mieszkańców, że tylko rządy Prawa i Sprawiedliwości zapewnią im budowę nowoczesnych dróg i mostów: „my teraz dla porównania i również tutaj w tym powiecie, w Świebodzinie, wiem że jest potrzebna wam południowa obwodnica. Czy nasi przyjaciele, którzy skandują „Konstytucja”, potwierdzą? Potwierdzą. To jesteśmy razem. Zjednoczyliśmy się. Bo chcemy rzeczywiście sklejać. Tak, chcemy sklejać Polskę. Chcę powiedzieć, że rzeczywiście te lokalne problemy dla nas są ważne.”

Na kłamstwa premiera natychmiast zareagowali nie tylko politycy PO i PSL, ale także internauci.

W sieci pojawiły się grafiki wyraźnie ilustrujące budowę dróg za czasów obu rządów. Statystyka niestety nie jest przyjazna „dobrej zmianie” i obnaża kolejne kłamstwo premiera. Dla przypomnienia w latach 2008-2015 sieć autostrad wydłużyła się o ok. 900 km, dróg ekspresowych o ponad 1,2 tys. km. Zbudowano lub zmodernizowano 8,5 tys km dróg lokalnych.

W sklepie Żabka w Ostrowie Wielkopolskim właściciel sklepu pan Adam postanowił zaprotestować przeciwko PiS w niedziele bez handlu.

Radzę ostrożność w kukuryku o poparciu dla PiS i nieumiejętności opozycji by mu dorównać. Na fali wielkiej koniunktury światowej PiS dał ludziom obfite prezenty. One usztywniły budżet, który wywróci się wraz z zanikiem koniunktury. Wtedy przyjdzie weryfikacja sondaży i siły PiS.

Hairwald

Zaufanie księdza

„Czasem rodzice tak się upijali, że zapominali otworzyć mi drzwi. Musiałam spać na zewnątrz – opisuje swoje dzieciństwo Katarzyna w reportażu w „Dużym Formacie”. – W szóstej klasie podstawówki ksiądz uczący nas religii zauważył, że płakałam”.

Ksiądz Roman B. z zakonu Towarzystwo Chrystusowe przekonał rodziców, że lepiej Katarzynie będzie w szkole z internatem w innym województwie. Rodzice się zgodzili. Później przed sądem ojciec zeznał: „Zwiodło mnie, że to ksiądz”.

„To nie była szkoła z internatem, tylko puste mieszkanie jego matki – opowiadała dziewczyna. – (…) Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. (…) Zaczął zmuszać mnie do brania leków. (…) Byłam otępiała, senna. (…) W kolejnych dniach zaczął mnie bić, poniżać, groził, że mnie zabije. (…) Często zabierał mnie na plebanię w Stargardzie. Jedliśmy obiad z księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. (…) Księża się nie dziwili, że śpię u niego”.

Po kilkunastu miesiącach…

View original post 2 216 słów więcej

Duda ciężko pracuje na tytuł Pierwszego Szkodnika RP

Zwykły wpis

„Gdyby Patryk Jaki był politykiem odrobinę honorowym, to na biurku premiera leżałaby jego dymisja. Niestety, jak widać, Patryk Jaki nie wyciąga żadnych wniosków, nie składa dymisji, wobec czego my, politycy opozycji domagamy się natychmiastowego zdymisjonowania wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który zamiast wykonywać swoje obowiązki, zajmuje się wyłącznie kampanią wyborczą” – oświadczył Borys Budka.

Były minister sprawiedliwości w rządzie PO-SL nawiązał do tragedii z soboty, kiedy więzień Artur K., przebywając na przepustce, miał zamordować młodą kobietę i jej dziecko.

Budka przypomniał, że Patryk Jaki jako wiceminister sprawiedliwości nadzoruje służbę więzienną. – „Ile jeszcze ludzkich tragedii musi dotknąć Polaków, żeby wreszcie pan minister Patryk Jaki i jego zwierzchnik Zbigniew Ziobro zrozumieli, że funkcja wiceministra to nie jest zabawa, to nie trampolina do samorządu, to nie robienie kampanii wyborczej w godzinach pracy” – pytał polityk PO. Podkreślił także, że ignorowane są postulaty zgłaszane od wielu miesięcy przez służbę więzienną, dotyczące m.in. zbyt dużego obłożenia obowiązkami.

Zdaniem szefowej klubu Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz, Jaki zamiast pracować jako wiceminister, zajmuje się swoją kampanią wyborczą: – „Wiceminister Jaki częściej pojawia się przed kamerami, niż za ministerialnym biurkiem, gdzie jego miejsce”. Posłanka Nowoczesnej powiedziała, że Jaki „nie jest w stanie utrzymać nadzoru nad więziennictwem”. – „Każdy polityk sprawujący funkcję ministerialną, ponosi szczególną odpowiedzialność za obszar, który zdecydował się nadzorować. Nawet jeśli za poszczególne błędy nie odpowiada karnie, to za tragedie, które wydarzają się w nadzorowanym obszarze ponosi odpowiedzialność polityczną” – stwierdziła Gasiuk-Pihowicz.

Budka przypominał, że w 2009 r. w związku z samobójstwem jednego ze sprawców porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika, Zbigniew Ziobro domagał się dymisji ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, powołując się na jego polityczną odpowiedzialność. Ćwiąkalski wtedy podał się do dymisji. – „Minister Ćwiąkalski, który absolutnie nie miał nic wspólnego z tą tragedią, honorowo podał się do dymisji, ponieważ pokazał, że honor w polityce jest najważniejszy” – podkreślił Budka.

 „Prezydent z małżonką wzięli udział w uroczystych obchodach 135-lecia II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Chcieliśmy mu powiedzieć, co o nim myślimy, porozmawiać, ale nie było nam dane (kilku licealistów z „Konstytucja” przyłączyło się :))” – napisała na Twitterze Katarzyna Turska. Andrzej Duda jest absolwentem tej szkoły, a jego żona przez wiele lat uczyła tam języka niemieckiego.

Czekała na nich grupa protestujących z transparentem z napisem „Konstytucja”. „Będziesz siedział!” i „Konstytucja!”– skandowali pod adresem prezydenta. A do jego żony wołali: – „Jak pani nie będzie wstyd spojrzeć w oczy uczniom! Co pani zrobi, jak mąż będzie siedział w więzieniu?”

>>>

W tym kontekście jak ironia wybrzmiały słowa przemówienia, które wygłosił Duda. – „Dwójka” to szkoła wielkiego zwycięstwa. Rodzice posyłający tu swoje dzieci mają gwarancję, że wyjdą one stąd dobrze wykształcone, ale i dobrze wychowane. Bo ta szkoła nie tylko uczy, ale także wychowuje. Wychodzą stąd ludzie z określonym kodeksem zachowania” – powiedział Andrzej Duda.

Schetyna: Polacy nie widzą związku polityki PiS z zagrożeniem pozycji Polski w Europie

Kwestia narracji PiS-u, transferów socjalnych, polityki bardzo prospołecznej, rozdawania pieniędzy z jednej strony, Polacy nie widzą związku polityki PiS z zagrożeniem pozycji Polski w Europie. Polacy nie są w stanie sobie wyobrazić. Zaakceptowali Unię Europejską, zagłosowali w referendum, chcą być w unii. Nie są w stanie sobie wyobrazić, że takie działania, jakie podejmuje PiS przez ostatnie miesiące i trzy lata, naprawdę nas wyprowadzają na marginesu Unii Europejskiej” – mówił w Poranku Radia TOK FM przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

Schetyna: Byłem zdumiony wypowiedzią PAD o wyimaginowanej wspólnocie. Prezydent jest zaangażowany kampanię PiS-u, jednocześnie wywracając polską reputację w wolnym świecie

Mówienie o wyimaginowanej wspólnocie w kontekście Europy, zdumiony byłem. Takie wypowiedzi są, czasami występują w kampanii wyborczej, takiej emocjonalnej, kiedy ktoś chce podkreślić pewne sprawy czy dotrzeć do części elektoratu, wyborców, którzy mają dystans do kwestii zagranicznych. Ale przecież tutaj tak nie jest. Tutaj prezydent zaangażowany w kampanię wyborczą PiS, chce PiS-owi pomagać, jednocześnie kompletnie wywracając polską reputację, wizerunek i swoją pozycję nie tylko w Europie, ale w wolnym świecie. Taka wypowiedź będzie cytowana i wysyłana przez wszystkie ambasady do stolic świata” – mówił w Poranku Radia TOK FM przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

>>>

Pokój w Europie, rozwój, inwestycje, otwarte granice, edukacja, rynek pracy. To wszystko dzięki istnieniu Unii Europejskiej.
Dla Polski to tożsamość, duma i przyszłość. Dla Dudy „wyimaginowana wspólnota”.
Ciężko pracuje na tytuł Pierwszego Szkodnika RP.

Hairwald

– Doprowadzimy do tego, że ludzie nie będą mówili, że sądy w Polsce są niesprawiedliwe, że sądownictwo w Polsce działa źle i nie chroni obywatela. Nie dopuścimy do tego, żeby ludzie mówili, że Polska jest państwem niesprawiedliwym. Państwem dla elit, w którym nie dostrzega się normalnego człowieka. Uczynimy wszystko, żebyście państwo mieli to przekonanie, kiedy będą się kończyły nasze kadencje, że zrobiono wiele dla państwa w tym czasie, że zrealizowano zobowiązania wyborcze, że ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie o jakiś swoich sprawach czy jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika. Wspólnota jest nam potrzebna tutaj w Polsce, nasza, własna, skupiona na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi. Kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmowali sprawami europejskimi, a na razie niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze – mówił Andrzej Duda w Leżajsku.

– Wierzę w…

View original post 596 słów więcej