Tag Archives: Katarzyna Lubnauer

Krystyna Pawłowicz dostała naziolskiego wzdęcia

Zwykły wpis

„Polska wyruszyła w podróż do piekła i z powrotem, odkąd odzyskała niepodległość 100 lat temu, ale nie mam wątpliwości, że jej najjaśniejsze dni są przed nią w pokojowej, demokratycznej rodzinie europejskich narodów. Gratulacje dla dumnych ludzi z Polski!  – to słowa Guy’a Verhofstadta, byłego premiera Belgii, przewodniczącego Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy w Parlamencie Europejskim”, który już wcześniej nazwał uczestników Marszu Niepodległości „faszystami”.

(tutaj wpis Verhohstedta i spot Nowoczesnej >>>)

Przypomniała je Krystyna Pawłowicz i w zachwycie oraz z satysfakcją po niedzielnym marszu, zwróciła się bezpośrednio do belgijskiego polityka na Twitterze:

 „Verhofstadt, widziałeś? Już nie 60 tys. ‚faszystów i nazistów’ było dziś na ulicach Warszawy, ale 250 – 400 tys. Polaków kochających swą ojczyznę! I co nam zrobisz, Guy? Wyrzucisz nas z tej swojej Unii za to? Uzgodnij z kierownikiem waszej szatni…” – podkreśliła.

Nawiązując do skandalicznego incydentu palenia unijnej flagi wyjaśniła:

„Póki co UE nie jest państwem i nie ma flagi narodowej i żadnego narodu nie reprezentuje. Polska flaga reprezentuje nas, dumnych Polaków i na jej niszczenie bym zareagowała” – podkreśliła Pawłowicz.

Aż Krystyna Pawłowicz dostała naziolskiego wzdęcia.

Depresja plemnika

Za sprawą polityki, za sprawą różnic ideowych, za sprawą faktów dokonanych i zapowiadanych wspólnota polska zamieniła się w zbiór kilku wspólnot, wobec siebie często wrogich. Można było ten dzień świętować w ramach tych wspólnot przede wszystkim, a czasami w przestrzeni otwartej (chociażby przy okazji odsłaniania pomników Ignacego Daszyńskiego czy Wincentego Witosa), na koncertach, na ulicach, w samorzutnej radości obywatelskiej i patriotycznej. Lecz w centrum uwagi pozostał galimatias i chaos, jaki wyprodukował obóz rządzący, na łapu-capu próbując uratować majestat państwa, powagę jego dostojników i najwyższych reprezentantów, uratować swoją legendę i politykę historyczną. Pojawiły się też w kontrze bądź w tle inicjatywy inne, odczytujące historię w inny sposób, a przede wszystkim całkowicie inaczej odczytujące sensy dzisiejszej polityki Polski i jej przyszłość.

Innym udało się świętować bez partyjnej młócki

Haniebna kapitulacja przed nacjonalistami

W tym nieuporządkowanym zbiorze zdarzeń, gestów i słów można wychwycić kilka silnych znaków i znamion.

Państwo zarządzane przez Jarosława Kaczyńskiego w sposób doprawdy niezrozumiały skompromitowało się na kilka sposobów (choć nie brakuje opinii, że to jest cecha jego…

View original post 1 856 słów więcej

PiS po lobotomii. Otumanienie partii Kaczyńskiego

Zwykły wpis

Siemoniak: Te wybory to powinien być mocny wstrząs dla PiS-u, bo nie da się wygrać wyborów parlamentarnych wbrew miasteczkom i miastom

– Widać o ile słabszy jest słabszy PiS dziś niż dwa tygodnie temu i sądzę, że wszedł na taką równie pochyłą, z której będzie bardzo trudno zejść. Zainwestował mocno w premiera Morawieckiego, który okazuje się obciążeniem. Tam, gdzie jeździł prezes i premier, kandydaci PiS-u poprzegrywali, Sanok, Radom, ważne miasta dla PiS-u. Mamy taką sytuację, w której te wybory to naprawdę powinien być mocny wstrząs dla PiS-u, bo nie da się wygrać wyborów parlamentarnych wbrew miasteczkom i miastom – stwierdził Tomasz Siemoniak w rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Radiu Plus.

– Mam nadzieję, że nie będzie na tyle długie [przesłuchanie przed komisją śledczą ds. Amber Gold], żeby uniemożliwić mi powrót do pracy. Mój kalendarz jest jednak dość napięty, ale oczywiście to nie tylko ode mnie zależy – stwierdził Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami przed przesłuchaniem 

„Nie chcę być złośliwy. Byłem do dyspozycji, czekałem na terminy. Komisja mi wyznaczyła trzy terminy. Odpowiedziałem pozytywnie. Pierwszy odpadł, zaproponowałem drugi, zaproponowany przez komisję. Nie było zgody. Zaproponowano, bez żadnej konsultacji ze mną, trzeci [termin], czyli dzisiejszy. Nie było to dla mnie łatwe, ale też nie grymaszę i postanowiłem skorzystać także z tego zaproszenia. Ale nie ułatwia to oczywiście życia”

Tusk: Intencje tej komisji i cele polityczne są dla wszystkich jasne

– Mam wrażenie, że intencje tej komisji [śledczej ds. Amber Gold] i cele polityczne są jasne dla wszystkich – stwierdził Donald Tusk w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

>>>

Te wybory to powinien być mocny elektrowstrząs dla PiS-u, bo nie da się wygrać wyborów parlamentarnych wbrew miasteczkom i miastom. Kaczyńskim potelepie, potelepie, a potem odejdzie.

Depresja plemnika

Sromota PiS w II turze wyborów samorządowych

Wszyscy trzej kandydaci Koalicji Obywatelskiej w Krakowie, Gdańsku i Kielcach odnieśli miażdżące zwycięstwa.

Więcej >>>

„Po wyborach samorząd w dużych pol miastach Jaki kram, taki pan… Widać jak głęboko udało się poprzednim władzom PL zdemoralizować mieszkańców miast, jakie wzorce zakorzenić Tylko Polski żal. A teraz 11 XI cd wojny: duże opozycyj miasta – central władze państwa” [pisownia oryg – przyp. red.] – napisała po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborów Krystyna Pawłowicz. Później dodała: – „W dużych miastach Suweren zwykle był średnio patriotyczny”.

Pawłowicz najwyraźniej ma duży kłopot z przyjęciem do wiadomości, że kandydaci PiS na burmistrzów i prezydentów miast w zdecydowanej większości przegrali w II turze wyborów. Jak zwykle, jedyną jej reakcją jest obrażanie tych, którzy mają inne zdanie niż jej partia.

„Dlaczego Pani odmawia patriotyzmu ludziom, którzy zagłosowali inaczej niż Pani?”;  – „Pani Krystyno, jedynymi, którzy demoralizują Polskę jesteście wy. Wy…

View original post 2 256 słów więcej

Kubica może pogrążyć Morawieckiego, że puści bąbelki

Zwykły wpis

Na taśmach, opublikowanych dziś przez Onet, słychać, jak ówczesny prezes BZW BK Mateusz Morawiecki … cieszy się z wypadku Roberta Kubicy. Trudno użyć innego słowa, skoro ze strony obecnego premiera padają takie: – „Na szczęście złamał rękę, raz, drugi. Ja nie chcę, k…a, co roku pięć dych płacić”.

Z nagrania z restauracji „Sowa i Przyjaciele” wynika, że ówczesny szef BZ WBK uznał dramatyczny wypadek Roberta Kubicy za zdarzenie pozytywne z punktu widzenia interesów „własnego” banku. Dlaczego?  Gdyby bowiem do wypadku nie doszło, bank BZ WBK prawdopodobnie musiałby zostać sponsorem polskiego kierowcy, czytamy w portalu Onet.

Do treści nagrań odnieśli się politycy, dziennikarze i internauci. Zarówno w tonie żartobliwym, jak i poważnym.

Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak: „Już powoli da się rozpoznać premiera Morawieckiego po niepowtarzalnym wulgarnym stylu. Ale żeby tak o Kubicy!?”.

Wicemarszałek Sejmu i poseł Kukiz’15 Stanisław Tyszka: „Jakim trzeba być człowiekiem, by powiedzieć »na szczęście złamał rękę, raz, drugi…«?”.

Redaktor naczelny tygodnika „Newsweek”, Tomasz Lis: „różnych polityków i premierów Polska miała, ale pan Morawiecki jest nie do obrony. Po tekstach o kontuzji Roberta Kubicy, w oczach milionów Polaków pozamiatał się na wieki wieków amen.”

Jacek Nizinkiewicz z „Rzeczpospolitej”: „Nie ważne, czy Mateusz Morawiecki był wtedy osobą prywatną, szefem zagranicznego banku, a dziś jest premierem… To jest po prostu po ludzku złe.” – pisze.

Kamil Durczok na swoim profilu napisał: „A tak po ludzku, panie Morawiecki, to co pan wygaduje o Kubicy, to regularna chamówa”.

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec przypomniał, że wypadek Kubicy, który „podsumował” Morawiecki, kwalifikował się jako „zagrażający życiu”.

Z kolei popularna na Twitterze komentatorka Kataryna celnie skwitowała postawę premiera – inną wobec narażonego na kontuzje sportowca niż względem mogącego być przydatnym polityka. Jak podkreśliła, w tym kontekście nie potrafi zrozumieć postawy premiera.

Co interesujące, politycy PiSu ten „wątek taśmowy” potraktowali nadzwyczaj poważnie. Adam Bielan powiedział dziś w rozmowie z Moniką Olejnik, że Mateusz Morawiecki spotkał się z Robertem Kubicą. Ta troska również nie umknęła uwadze komentatorów.

Dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki:„Jeśli taśmy są »odgrzewanym kotletem« i »znaną od paru lat prywatną rozmową bez znaczenia«, to dlaczego premier spotyka się nagle z Robertem Kubicą dziś, by się z nich wytłumaczyć?”.

Michał Kolanko: „Spotkanie PMM z Kubicą o którym mówił @AdamBielan najlepiej świadczy o powadze sytuacji i próbach „damage control” w wykonaniu PiS. Po ujawnieniu innych fragmentów reakcja była inna”

Afera podsłuchowa może pogrążyć Mateusza Morawieckiego. I tylko jeden wątek – z Robertem Kubicą.

Holtei

Ciąg dalszy afery taśmowej. Onet opublikował kolejne nagrania z Mateuszem Morawieckim. „Na szczęście złamał rękę” – mówi o Robercie Kubicy. Na premiera wylała się fala krytyki.

Onet opublikował kolejne taśmy z udziałem Mateusza Morawieckiego, gdzie premier wypowiada się na temat wypadku Roberta Kubicy z 2011 roku.

„Na szczęście złamał rękę” – powiedział o wypadku polskiego sportowca na nagraniach zafery taśmowej. Gdyby tak się nie stało, Robert Kubica najprawdopodobniej przeszedłby do Ferrari, w efekcie czego bank BZ WBK musiałby sponsorować sportowca. (BZ WBK należał do Santandera, który od był sponsorem teamu Ferrari – red.). ” Ja tego nie chcę, kur… Pięć dych co roku płacić. Sp…laj.” – mówił Mateusz Morawiecki.

Taśmy Morawieckiego. Premier o Kubicy: „Na szczęście złamał rękę”

Słowa Mateusza Morawieckiego o Robercie Kubicy wywołały lawinę krytyku pod adresem premiera.

Morawiecki cieszący się z poważnego wypadku wybitnego polskiego sportowca bo już nie musi mu płacić z pieniędzy banku…

View original post 3 492 słowa więcej

Cyrk Kaczyńskiego z klaunem Dudą i klechami

Zwykły wpis

Szczerski: Prezydent jest dzisiaj jedynym politykiem w Polsce, który działa ponad ostrym sporem politycznym

Aż wstyd cytować, co matołek Szczerski wygaduje. Ale zacytuję te kłamstwa. On nawet z wyglądu wyglada jak obrzygane kłamstwo, dlatego powyżej wspomniano o Herbercie i „Potędze smaku”.

– Myślę, że jak patrzymy na to z perspektywy 3-lecia, to widać wyraźnie, że to jest prezydentura przypadająca na bardzo ciężki, trudny okres jeśli chodzi o polską politykę, o okres bardzo drastycznego zaostrzenia konfliktu politycznego w Polsce pomiędzy partiami politycznymi, w wyniku zdecydowanie agresywnej polityki, którą prowadzi dzisiejsza opozycja. Prezydent jest jedynym politykiem dzisiaj w Polsce, który działa ponad tym ostrym sporem politycznym. W moim przekonaniu to powinno być zapamiętane z tych 3 lat, że to jedyny człowiek w Polsce, jedyna instytucja polskiego państwa, która nie dała się wciągnąć w wyniszczający spór, jaki toczy dzisiaj polskie państwo i poszczególne instytucje, już dzisiaj nawet dotarł do SN, który tak strasznie dzieli polskie społeczeństwo. Jedynym politykiem, który jest ponad tym sporem, do tego sporu nie został włączony i nie chce być włączony, wręcz odwrotnie, działa na rzecz tego, żeby budować instytucje państwa, które byłyby ponad tym sporem, jest prezydent. To w sensie polityki wewnętrznej chyba najważniejszy wymiar tej prezydentury – mówił Krzysztof Szczerski w „Salonie politycznym Trójki”.

Wysłał 47 pism, otrzymał 21 odpowiedzi – to plon kolejnej akcji Krzysztofa Brejzy. Tym razem poseł PO chciał się dowiedzieć, czy ministrowie rządu Beaty Szydło wpłacili przyznane im nagrody do Caritas. W maju funkcjonariusze PiS twierdzili, że wykonali rozkaz Jarosława Kaczyńskiego.

Brejza postanowił więc to sprawdzić. Większość oddziałów Caritas, od których poseł dostał odpowiedź, odmówiła mu przekazania informacji dotyczących pieniędzy. Zasłaniali się np. RODO, czyli unijnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych.

Ksiądz Marek Bator – dyrektor Caritas Diecezji Częstochowskiej – postanowił natomiast pouczyć posła Brejzę. – „Pana list sugeruje, iż środki, o które Pan zapytuje, były wypłatami „nienależnymi”, co nie zostało prawomocnie potwierdzone” – napisał ksiądz. Marek Bator uważa także, że nagrody z budżetu państwa dla ministrów były… środkami prywatnymi!

Zarzuca też posłowi chęć upolitycznienia sprawy. Zaapelował do Brejzy o „zaprzestanie stygmatyzowania Caritas poprzez tego typu zachowania”. Wychodzi na to, że jakoś nie zauważył, że to prezes PiS nakazał przekazanie pieniędzy właśnie na konta Caritas.

W piątek, ok godziny 14, w Suwałkach doszło do kolizji. Jeden ze świadków zdarzenia zapamiętał numer rejestracyjny sprawcy kolizji i już po godzinie został on zatrzymany w Augustowie. Okazał się nim sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach. Miał 1,8 promila alkoholu we krwi. Mało tego. Wiadomo, że tego dnia, przed zdarzeniem, sądził w dwóch sprawach.

Taki news to jak miód na serce prawicowego elektoratu.  Kolejny przykład demoralizacji tej „kasty”. Kolejny dowód na to, że minister Ziobro wie co robi, zmieniając całkowicie zasady funkcjonowania sądownictwa. Na sędziego wylał się w internecie ostry hejt. Jedna z internautek zastanawiała się, „w jaki sposób pijany bandyta na drodze, sędzia Sądu Okręgowego w Suwałkach, zasłaniający się immunitetem i próbujący uciec z miejsca zdarzenia zostanie potraktowany przez swoich kolegów, nadzwyczajną kastę bandytów w togach”. W jej sondzie aż 80 % uznało, że sędzia będzie uniewinniony.

Nagle okazało się, że jednak nie da się tego zdarzenia wykorzystać na poparcie słuszności „reformy” sądownictwa. Pijany sędzia to człowiek z nadania ministra Ziobry. I całą robota pisowskich trolli poszła na marne. I jak tu teraz odwrócić kota ogonem?

Dziennikarze portalu oko.press ustalili, że żona sprawcy kolizji, dzięki Ziobrze, jest prezesem jednego z podlaskich sądów, a on sam zajmuje kierownicze stanowisko w suwalskim sądzie. Jest też w dobrych relacjach z Jackiem Sowulem, który to z rąk ministra Ziobry otrzymał nominację na prezesa Sądu Okręgowego w Suwałkach. To właśnie nowy prezes towarzyszył mu w jednej ze spraw, która toczyła się w dniu, gdy doszło do kolizji. To właśnie Jacek Sowul zadecyduje o dalszych losach sędziego, a sprawą zajmie się Prokuratura Regionalna w Białymstoku.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że to właśnie ten sędzia ma pod koniec września rozpoznać trzecią już apelację w głośnej sprawie członków KOD, którzy zakłócili spotkanie z Anną Marią Anders na otwarciu wystawy, poświęconej jej ojcu. To właśnie decyzją pana Sowula uchylono wyrok uniewinniający, a wobec sędziego Dominika Czeszkiewicza, który wydał wyrok niezgodny z oczekiwaniami przełożonych, toczyło się postępowanie dyscyplinarne, za którym również stał Sowul. Nie udało się niczego znaleźć i postępowanie zostało umorzone.

Miała być więc wielka sensacja, potwierdzająca słuszność walki ze środowiskiem sędziowskim, a wyszła wielka wpadka.

>>>

Stawka kolejnych wyborów 2018/2019 jest wysoka, nie chcemy #RzeczPiSpolita w Polsce.

Musimy wygrać wybory w 2019, po to jest #KoalicjaObywatelska, nowa jakość w polityce.

Raskolnikow

2 teksty Waldemara Mystkowskiego.

Nas obywateli czeka ogromny trud – pozszywania rozerwanej, poszarpanej i podeptanej Polski.

Przed nie lada wyzwaniem stoi dzisiejsza opozycja, gdy już zwycięży PiS i trzeba będzie po partii Kaczyńskiego posprzątać. Zniszczone zostało niemal wszystko – prawo, publiczne media, imię Polski i każdego z nas, imię Polaka. Zostaliśmy odarci z godności, honoru, a wielu z rozumu.

Joachim Brudziński nie ma problemu ze stwierdzeniem, że inwigilowanie obywateli służy zapewnieniu bezpieczeństwa. Brudziński zaoferował bezpieczeństwo środowiskom prodemokratycznym, prokonstytucyjnym na spotkaniu ze Zbigniewem Hołdysem poprzez inwigilowanie ich.

Spisanie manifestujących uzasadniał kłótnią wśród protestujących. Czy zbyt głośno wyrażali swój gniew albo jeden chciał wykrzykiwać hasła „Duda pod Trybunał Stanu”, a inny chciał frazy „Będziesz siedział”? A może kłócili się o Kaczyńskiego, czy ma siedzieć, czy uciekać do „ciepłego człowieka”?

Eliza Michalik nawet mniema, że Brudziński oszalał. Wg niej oznaka pomieszania rozumu u ministra to przyznanie się w TVN 24 do popełnienia…

View original post 791 słów więcej

Kacyk komuszy Król o Lubnauer, szefowej Nowoczesnej

Zwykły wpis

Marek Król to typowa chorągiewka na wietrze, nazywana także „ten, który wchodzi bez mydła”, albo „daje bez lubrykantu”.

Kolokwialnie – świnia. Nie obrażając tego inteligentnego zwierzęcia.

Król stwierdził, iż rodzice Katarzyny Lubnauer – nowej szefowej Nowoczesnej – pracowali w Komitecie Wojewódzkim PZPR, a ona sama „terminowała w Unii Wolności, Unii Demokratycznej, ma poglądy lewackie”.

Taki mały glut ten Król.

A Lubnauer po prostu ma czym się chwalić, bo terminować w Unii Wolności – do tej pory najbardziej światłej partii w Polsce – to zaszczyt.

Przyjrzyjmy się Królowi „Temu, Który Daje bez Lubrykantu”.

Król był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej od 1979 roku i szybko piął się po szczeblach partyjnej kariery. Doszedł do stanowiska sekretarza Komitetu Centralnego, a objął je już po zwycięskich dla obozu „Solidarności” wyborach.

Szybko jednak się „przeorientował” i jako redaktor naczelny „Wprost” zaprosił na łamy tygodnika m.in. Leszka Balcerowicza i wielu innych polityków Unii Wolności. „Wprost” popierał ówczesną koalicję Akcja Wyborcza Solidarność-Unia Wolności jako przeciwwagę dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Teraz – jak widać – znowu się „przeorientował”, bo jest czołowym publicystą popierającego PiS tygodnika „Sieci”. A niedawno w TV Republika stwierdził, że „istotą sporu o Polskę jest, czy uwolnimy się od ludzi z PRL-u”.

Aż nie wytrzymała prawicowa blogerka kataryna.

„Piekło zamarzło. Były sekretarz PZPR zarzuca Lubnauer, że jej rodzice pracowali w Komitecie Wojewódzkim”.

Szaleństwo PiS jest metodycznym zawłaszczaniem Polski, stanowieniem autokracji

Zwykły wpis

W szaleństwie PiS jest metoda. Znajdujemy się w stanie permanetnego zawłaszczania Polski metodą śmierdzącej kozy.

Jak to świetnie zauważa publicystka „Polityki” Ewa Siedlecka. Po to śmierdząca kozę wprowadzono, aby z niej się wycofać, bo wówczas nie poczuje się innych śmierdzących kóz.

Poprawki PiS, że to Krajowa Rada Sądownictwa wyznaczy sędziów SN tak naprawdę niczego nie zmienią – mówi dla Wyborcza.pl Siedlecka. Przepis o tym, że to minister sprawiedliwości ma wygaszać kadencje sędziów SN został umieszczony po to, by móc się z niego wycofać – zgaduje dziennikarka.

gazeta.tv >>>

W Sejmie i okolicach jego wprowadzony został stan wojenny. Zostanie rozrszerzony po proteście społeczeństwa obywatelskiego, bo to nie skończy się tym, że pogodzimy się z demolką Polski i autokracją Kaczyńskiego.

KOD organizuje protest w obronie Sądu Najwyższego, a ten może się przekształcić w Majdan.

Polacy! Najwyższa pora, aby stanąć naprzeciwko najeźdźcy wewnętrznemu – PiS.

gazeta.tv >>>

Teraz Niemcy nie podpalają naszego domu,

ale PiS. Takie mamy śmierdzące kozy.

Jesteśmy dla niedołęgi życiowego Kaczyńskiego gorszym sortem. A więc: „Wyklęty powstań Polaku, wszyscy razem nakopiemy im w zadek i ekspediujemy z ojczyzny”. Niech zasuwa prezes do ciepłego człowieka, do Łukaszenki.