Tag Archives: Kamila Gasiuk-Pihowicz

Władzy PiS nie można krytykować

Zwykły wpis

Artykuł prof. Ewy Łętowskiej dostępny tutaj >>>

– Projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych PiS ma dyscyplinować sędziów, którzy przekraczają swoje uprawnienia. To odpowiedź na działanie, które podejmuje część środowiska sędziowskiego, które samo nazwało się nadzwyczajną kastą – wypowiadali się w Sejmie posłowie Kanthak, Kaleta i Ozdoba.

– Złożyliśmy w Sejmie projekt ustawy, który uchroni przed próbą destabilizacji systemu prawnego realizowaną przez niektórych sędziów. Sędzia nie może oceniać czy inny sędzia jest sędzią, to materia ustrojowa, zastrzeżona dla organów konstytucyjnych; Krajowej Rady Sądownictwa, Prezydenta – dopowiada Kaleta z PiS-u.

Posłowie, którzy podpisali się pod projektem ustawy PiS-u.

– Nazwijmy rzecz po imieniu. Nie mamy do czynienia z ustawą dyscyplinującą sędziów, tylko z ustawą o prześladowaniu sędziów. PiS chciałby, aby sędziowie orzekali tak, jak nakazuje interes partii. Ale sędziowie muszą być niezawiśli. Ich ma wiązać nie partyjna smycz, ale litera prawa – komentuje posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz. 

Wojciech Czuchnowski (dziennikarz,”Gazeta Wyborcza”): Posłowie PiS Kanthak, Kaleta i Ozdoba złożyli właśnie projekt zamordyzacji sądów powszechnych dla niepoznaki nazywany projektem nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych. Szykuje się stan wojenny dla wolnych sędziów. Nawet data się prawie zgadza… Brońmy sądów!”.

Borys Budka (poseł): „Skandaliczny projekt ustawy kneblującej sędziów to kolejny krok w kierunku wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. To standardy państw autorytarnych, próba całkowitego podporządkowania sądów PiS”.

Waldemar Kuczyński (publicysta): Przygotowywana ustawa represyjna wobec sędziów da tylko pogłębienie chaosu i dalsze zaostrzenie konfliktu z zasadami praworządności Unii, a więc i z Komisją Europejską i TSUE„.

Komentarz Tyszkiewicza

„Kiedy wróci praworządność, a wróci, ci, którzy dzisiaj łamią prawo i nawołują do jego łamania, te młode wilczki na usługach partii chcący się za wszelką cenę przypodobać prezesowi, mam nadzieję, że staną przed niezależnym sądem i zostaną sprawiedliwie osądzeni, a kara będzie sroga. Opozycja powinna jasno się określić, że dla przestępców nie będzie litości”. 

Reakcje internautów:

Przez 4 lata PiS krzyczał o usunięciu niewygodnych sędziów typu Igor Tuleya czy Wojciech Łączewski i tego nie zrobił – Łączewski sam przeszedł na stan spoczynku -, więc teraz będzie jeszcze więcej zastraszania sędziów, bo przegrywają”.

PiS już jedzie ostro po bandzie. Wiedzą, że jest bardzo źle, już przeczuwają, że zabawa w dobrą zmianę skończy się dla nich fatalnie, dlatego też w geście rozpaczy próbują nas jeszcze złapać za „mordę”. Musimy obronić sędziów, a po wyborach podstawić taczkę krzykaczowi z miną duce”.

Sędziów na smyczy chce prowadzić PiS władza. Represje w czystej postaci. Opresyjne państwo mamy. Zamordyzm trwa. Kiedy ulica? I gdzie jest opozycja? Snuje fantasmagorie na temat kandydata na prezydenta? Grzegorzu Dynadało, obudź się!”.

W rocznicę stanu wojennego sędziowie otrzymali swój stan wojenny, który będzie rozszerzany na wszystkich.

Kmicic z chesterfieldem

Jest różnica pomiędzy stanem wojennym w PRL a stanem wojennym wprowadzonym wobec sędziów przez PiS. W PRL sędziowie obchodzili dekret o stanie wojennym cichcem, a dziś działają nie tylko z otwartą przyłbicą, ale też dokumentują i nagłaśniają swoje działania – także na całą Europę. I to im daje dodatkową siłę

Projekt, który posłowie PiS-u wnieśli w czwartek (12 grudnia 2019) wieczorem do Sejmu, jest ogłoszeniem stanu wojennego wobec sędziów. Wprowadza prawo stanu wojennego, które stanowi, co wolno, a czego nie wolno sędziemu orzec. I tak: ciężkim deliktem dyscyplinarnym, za które grozi wydalenie z zawodu, ma się stać stosowanie się przez sędziów do art. 379 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego, który nakazuje każdemu sądowi z urzędu badać prawidłowość obsadzenia sądu w sprawie, którą sądzi.

Sytuację można porównać do tej, w jakiej znaleźli się sędziowie po wprowadzeniu przez Komitet Obrony Narodowej (zwany WRONą) dekretu o stanie…

View original post 3 285 słów więcej

 

Z PiS można wygrać, z PiS trzeba wygrać

Zwykły wpis

PiS może liczyć na 38 proc. głosów. Ale jeśli opozycja się zjednoczy (PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem i Teraz), to może liczyć na 50 proc. głosów – wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”.

Z badania wynika, że opozycja może pokonać PiS jedynie tworząc szeroką koalicję. Przy takim układzie w Sejmie znalazłoby się jeszcze miejsce dla Kukiz’15 (8 proc.). Tuż pod progiem wylądowałaby partia Wolność (4 proc.).

Sondaż: jaki kraj najbardziej lubią Ukraińcy?

Czy rządzący powinni się martwić? – To jest sygnał dla nas, że musimy się mocno przed wyborami mobilizować i dobrze przepracować najbliższy rok, żeby to PiS i obóz zjednoczonej prawicy miał 50 proc., a zjednoczona opozycja 38 proc. – komentuje w „SE” poseł Marek Ast.

Czy Polacy są zadowoleni z zakazu handlu w niedziele? Sondaż

Wczoraj szefowa klubu Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz oznajmiła, że jest zwolenniczką wspólnego klubu Koalicji Obywatelskiej. Jej zdaniem, połączenie klubów: PO i Nowoczesnej, dałoby wyborcom jasny sygnał, że KO to twardy, polityczny byt, który jest w stanie pokonać PiS.

Badanie zostało zrealizowane przez Instytut Badań Pollster w dniach 29-30 listopada 2018 na próbie 1093 dorosłych Polaków.

Z PiS można wygrać, z PiS trzeba wygrać. Chyba pierwszy taki sondaż. Zjednoczona Opozycja wygrywa z PiS.

Depresja plemnika

16-letni Paweł Wenderlich w sierpniu tego roku wziął udział w akcji „Baby Shoes Remember”.

Przed katedrą w Toruniu – wspólnie z wieloma innymi osobami – zawieszał na ogrodzeniu kościoła maleńkie buciki, żeby upamiętnić ofiary księży pedofilów. Wisiały tam także kartki z napisem „Stop pedofilii w Kościele”.

Nastolatek za ten akt solidarności z dziećmi-ofiarami księży pedofilów odpowie przed sądem. Wniosek w sprawie Pawła Wenderlicha i trzech innych osób skierowała toruńska policja.

„Funkcjonariusze, którzy byli na miejscu zgromadzenia przed katedrą, sporządzili notatkę służbową, z której wynikało, że kilka osób zawiesiło na ogrodzeniu buciki dziecięce i kartki” – potwierdziła w wp.pl podinsp.

Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Funkcjonariuszka powołuje się na art. 63a Kodeksu wykroczeń: „Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo…

View original post 3 134 słowa więcej

Duda ciężko pracuje na tytuł Pierwszego Szkodnika RP

Zwykły wpis

„Gdyby Patryk Jaki był politykiem odrobinę honorowym, to na biurku premiera leżałaby jego dymisja. Niestety, jak widać, Patryk Jaki nie wyciąga żadnych wniosków, nie składa dymisji, wobec czego my, politycy opozycji domagamy się natychmiastowego zdymisjonowania wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego, który zamiast wykonywać swoje obowiązki, zajmuje się wyłącznie kampanią wyborczą” – oświadczył Borys Budka.

Były minister sprawiedliwości w rządzie PO-SL nawiązał do tragedii z soboty, kiedy więzień Artur K., przebywając na przepustce, miał zamordować młodą kobietę i jej dziecko.

Budka przypomniał, że Patryk Jaki jako wiceminister sprawiedliwości nadzoruje służbę więzienną. – „Ile jeszcze ludzkich tragedii musi dotknąć Polaków, żeby wreszcie pan minister Patryk Jaki i jego zwierzchnik Zbigniew Ziobro zrozumieli, że funkcja wiceministra to nie jest zabawa, to nie trampolina do samorządu, to nie robienie kampanii wyborczej w godzinach pracy” – pytał polityk PO. Podkreślił także, że ignorowane są postulaty zgłaszane od wielu miesięcy przez służbę więzienną, dotyczące m.in. zbyt dużego obłożenia obowiązkami.

Zdaniem szefowej klubu Nowoczesnej Kamili Gasiuk-Pihowicz, Jaki zamiast pracować jako wiceminister, zajmuje się swoją kampanią wyborczą: – „Wiceminister Jaki częściej pojawia się przed kamerami, niż za ministerialnym biurkiem, gdzie jego miejsce”. Posłanka Nowoczesnej powiedziała, że Jaki „nie jest w stanie utrzymać nadzoru nad więziennictwem”. – „Każdy polityk sprawujący funkcję ministerialną, ponosi szczególną odpowiedzialność za obszar, który zdecydował się nadzorować. Nawet jeśli za poszczególne błędy nie odpowiada karnie, to za tragedie, które wydarzają się w nadzorowanym obszarze ponosi odpowiedzialność polityczną” – stwierdziła Gasiuk-Pihowicz.

Budka przypominał, że w 2009 r. w związku z samobójstwem jednego ze sprawców porwania i zamordowania Krzysztofa Olewnika, Zbigniew Ziobro domagał się dymisji ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, powołując się na jego polityczną odpowiedzialność. Ćwiąkalski wtedy podał się do dymisji. – „Minister Ćwiąkalski, który absolutnie nie miał nic wspólnego z tą tragedią, honorowo podał się do dymisji, ponieważ pokazał, że honor w polityce jest najważniejszy” – podkreślił Budka.

 „Prezydent z małżonką wzięli udział w uroczystych obchodach 135-lecia II LO im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Chcieliśmy mu powiedzieć, co o nim myślimy, porozmawiać, ale nie było nam dane (kilku licealistów z „Konstytucja” przyłączyło się :))” – napisała na Twitterze Katarzyna Turska. Andrzej Duda jest absolwentem tej szkoły, a jego żona przez wiele lat uczyła tam języka niemieckiego.

Czekała na nich grupa protestujących z transparentem z napisem „Konstytucja”. „Będziesz siedział!” i „Konstytucja!”– skandowali pod adresem prezydenta. A do jego żony wołali: – „Jak pani nie będzie wstyd spojrzeć w oczy uczniom! Co pani zrobi, jak mąż będzie siedział w więzieniu?”

>>>

W tym kontekście jak ironia wybrzmiały słowa przemówienia, które wygłosił Duda. – „Dwójka” to szkoła wielkiego zwycięstwa. Rodzice posyłający tu swoje dzieci mają gwarancję, że wyjdą one stąd dobrze wykształcone, ale i dobrze wychowane. Bo ta szkoła nie tylko uczy, ale także wychowuje. Wychodzą stąd ludzie z określonym kodeksem zachowania” – powiedział Andrzej Duda.

Schetyna: Polacy nie widzą związku polityki PiS z zagrożeniem pozycji Polski w Europie

Kwestia narracji PiS-u, transferów socjalnych, polityki bardzo prospołecznej, rozdawania pieniędzy z jednej strony, Polacy nie widzą związku polityki PiS z zagrożeniem pozycji Polski w Europie. Polacy nie są w stanie sobie wyobrazić. Zaakceptowali Unię Europejską, zagłosowali w referendum, chcą być w unii. Nie są w stanie sobie wyobrazić, że takie działania, jakie podejmuje PiS przez ostatnie miesiące i trzy lata, naprawdę nas wyprowadzają na marginesu Unii Europejskiej” – mówił w Poranku Radia TOK FM przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

Schetyna: Byłem zdumiony wypowiedzią PAD o wyimaginowanej wspólnocie. Prezydent jest zaangażowany kampanię PiS-u, jednocześnie wywracając polską reputację w wolnym świecie

Mówienie o wyimaginowanej wspólnocie w kontekście Europy, zdumiony byłem. Takie wypowiedzi są, czasami występują w kampanii wyborczej, takiej emocjonalnej, kiedy ktoś chce podkreślić pewne sprawy czy dotrzeć do części elektoratu, wyborców, którzy mają dystans do kwestii zagranicznych. Ale przecież tutaj tak nie jest. Tutaj prezydent zaangażowany w kampanię wyborczą PiS, chce PiS-owi pomagać, jednocześnie kompletnie wywracając polską reputację, wizerunek i swoją pozycję nie tylko w Europie, ale w wolnym świecie. Taka wypowiedź będzie cytowana i wysyłana przez wszystkie ambasady do stolic świata” – mówił w Poranku Radia TOK FM przewodniczący PO, Grzegorz Schetyna.

>>>

Pokój w Europie, rozwój, inwestycje, otwarte granice, edukacja, rynek pracy. To wszystko dzięki istnieniu Unii Europejskiej.
Dla Polski to tożsamość, duma i przyszłość. Dla Dudy „wyimaginowana wspólnota”.
Ciężko pracuje na tytuł Pierwszego Szkodnika RP.

Hairwald

– Doprowadzimy do tego, że ludzie nie będą mówili, że sądy w Polsce są niesprawiedliwe, że sądownictwo w Polsce działa źle i nie chroni obywatela. Nie dopuścimy do tego, żeby ludzie mówili, że Polska jest państwem niesprawiedliwym. Państwem dla elit, w którym nie dostrzega się normalnego człowieka. Uczynimy wszystko, żebyście państwo mieli to przekonanie, kiedy będą się kończyły nasze kadencje, że zrobiono wiele dla państwa w tym czasie, że zrealizowano zobowiązania wyborcze, że ktoś wreszcie myślał o obywatelach, a nie o jakiś swoich sprawach czy jakiejś wyimaginowanej wspólnocie, z której dla nas niewiele wynika. Wspólnota jest nam potrzebna tutaj w Polsce, nasza, własna, skupiona na naszych sprawach, bo one są dla nas sprawami najważniejszymi. Kiedy nasze sprawy zostaną rozwiązane, będziemy się zajmowali sprawami europejskimi, a na razie niech nas zostawią w spokoju i pozwolą nam naprawić Polskę, bo to jest najważniejsze – mówił Andrzej Duda w Leżajsku.

– Wierzę w…

View original post 596 słów więcej

Macierewicz, Kaczyński, Duda – jak żyć w państwie, które nam proponują. Z Polski zrobili Tworki

Zwykły wpis

Kapitalna myśl posłanki Nowoczesnej Kamilii Gasiuk-Pihowicz:

„Jeżeli przejmowanie sądów przez PiS ma się odbyć tylko dlatego, że są jakieś skandaliczne przypadki zachowań sędziów, to tak jakbyśmy mieli zlikwidować uniwersytety, bo profesorem jest pani Pawłowicz”.

Tak prowadzi dialog siostra Ryszarda Terleckiego (przynajmniej siostra z urody) rzeczniczka PiS Mazurek.

Beata Mazurek: Zaskakująca jest aktywność pana Hermelińskiego.  Gdy ostatnio nawalił system wyborczy nie chodził do mediów nie udzielał wywiadów, nie wyjaśniał.

Dziennikarze: Ale on nie był szefem PKW.

Beata Mazurek: Ale to nie ma znaczenia.

Jak uroda, taka głowa.

Zmatolenie.

Ludwik Dorn uważa, że walka o odebranie niezależności sądom toczy się między Kaczyńskim i Dudą o pierwszeństwo dziobania.

Prawo kaduka.

Nie mam też jasności, jaka jest intencja polityczna tego spektaklu: czy mamy do czynienia z przeciąganiem liny między PiS a prezydentem, co by prowadziło do tego, że dojdzie do kolejnego spotkania prezes – prezydent i coś tam się ustali, przy czym prezydent mocno ustąpi? Z jego punktu widzenia będzie to dużo poniżej szkicu porozumienia zrealizowanego przez plenipotentów obu stron. Czyli nie będzie wywieszenia białej flagi, ale mocny i upokarzający odwrót prezydenta. To dla PiS-u może być ważne, bo gra toczy się o przewagę, o to, kto jest najważniejszym kogutem na podwórku władzy i jako pierwszy ma prawdo dziobać sędziowskie kury. Chodzi o kolejność dziobania, o prestiżową przewagę – rzecz w polityce niesłychanie ważną.

Waldemar Mystkowski uważa, że to polityka transakcji – kupczenia.

Dlaczego tak się dzieje? Bo uczestniczymy w spektaklu, który zafundowali nam politycy PiS. Usadzono nas na widowni i farsę nazywają dramatem. Nieudana farsa w rzeczywistości jest tragedią, jak to trafnie, acz nieco knajacko opisał Andrzej Saramonowicz: – „Kiedyś nie bardzo mogłem pojąć, jak te mendy z XVIII wieku doprowadziły Polskę do rozbiorów. A teraz włączam telewizor i widzę”.

Nasze wolności, prerogatywy obywatelskie, sprzedaje się, kupczy nimi. Polityka PiS jest polityką transakcji i to na każdym niemal poziomie. Kupczy się nami, tak jak Polską kupczyła Targowica w XVIII wieku: antydemokratyczna, antynowoczesna, proklerykalna i promoskiewska („alarm” Donalda Tuska). Paweł Śpiewak zamierza od nowego semestru na UW prowadzić kurs „Socjologia Jarosława Kaczyńskiego”, bynajmniej fakultet niedowartościowujący prezesa PiS, tylko dekonstruujący jego mało zbożne zamiary – transakcji.

Beata Szydło ma pewny Trybunał Stanu.

Kluczowi świadkowie zgodnie zeznali, że to premier Beata Szydło osobiście poleciła nie drukować wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Mimo to prokurator nie przesłuchał szefowej rządu. Umorzył śledztwo w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w związku z nieopublikowaniem wyroków. 

Antoni Macierewicz rozpaczliwie broni się przed dymisją.

Ten pacjent polityki bredzi w mediach Rydzyka, jak po lobotomii i katastrofie smoleńskiej. Niebywały głupiec, nierób, który zmarnował zycie i teraz smrodzi, jak sowieckie onuce.

– Mamy do czynienia z niebywałym zjawiskiem, takim, które można by porównać wyłącznie do czasów stalinowskich, wyłącznie do czasów, w których okupanci wymuszali na Polakach, którzy się poddawali decyzjom, fałszowanie najważniejszych spraw bytu narodu polskiego. Ta kwestia została skierowana do prokuratury- mówił minister obrony w felietonie „Głos Polski” w Radiu Maryja i Telewizji Trwam.

Takimi onucami estycznymi jest jego Misiu Misiewicz.

Można sobie z tej pary pobrechtać: Macierewicz i jego Misiu.

W nowym „Newsweeku” o naszym pacjencie piszą Michał Krzymowski i Paweł Reszka.

Antoni Macierewicz zachowuje się, jakby kierował obroną oblężonej twierdzy. Polityk PiS: – Nikomu nie ufa. Uważa, że ktoś na niego czyha.

Nasze źródła w MON mówią, że Macierewicz zarządził przebudowę bezpiecznego pomieszczenia – tak zwanego bunkra – w budynku przy ulicy Klonowej, gdzie urzęduje. Ma być wyposażone w dodatkową aparaturę eliminującą możliwość podsłuchu. – Pomieszczenie było wyposażone dobrze, ale pan minister uważa, że budynek jest zbyt blisko rosyjskiej ambasady i nie jest bezpiecznie. Ma obsesję sprawdzania wszystkiego – opowiada nasz rozmówca.

Taki głupiec odpowiada za bezpieczeństwo kraju.

Odjazd godny Tworek.

O Jarosławie Kaczyńskim w tym samym „Newsweeku” pisze Cezary Michalski.

Jarosław Kaczyński radykalizował konflikt wewnętrzny w Polsce, kiedy walczył o zdobycie władzy. Nie ma w tym niczego dziwnego, podobnie postępował Wałęsa w czasie wojny na górze, Miller w okresie rządów AWS czy Tusk po wyborczej klęsce 2005 roku.

Jednak Kaczyński – jako pierwszy polski przywódca po 1989 roku – ten konflikt wewnętrzny celowo jeszcze bardziej zradykalizował już po zdobyciu władzy. Zmusił cały swój obóz do prowadzenia wyniszczającej wojny domowej. Jego ludzie – ministrowie rządu Beaty Szydło, szefowie kontrolowanych przez PiS mediów, nawet nowi prezesi spółek skarbu państwa – są rozliczani nie z realnych osiągnięć, ale z zakresu prowadzonych przez siebie czystek czy z brutalności ataków wobec opozycji i społecznych elit.

A prof. Jadwiga Staniszkis mówi:

– Kaczyński powinien przejść na tę emeryturę wraz z innymi, ale nie ma dokąd pójść – uważa Staniszkis, według której sytuację utrudnia fakt, że prezes PiS nie ma rodziny. – Jest przecież bardzo bystrym człowiekiem, nawet obserwując to, co się dzieje w komisji, mógłby dostrzegać to łamanie konstytucji i prawa. Ale myślę, że on po prostu chce, żeby wszyscy byli zrozpaczeni tak samo jak on. W takim stanie psychicznym nie powinien sprawować władzy.

Niedługo będzie uchwalona klauzula sumienia dla aptekarzy.

Antykoncepcja jako wróg ideowy, bitwa o Polskę, runda kolejna. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł, który jeszcze rok temu dystansował się od pomysłów części farmaceutów, aby i ich zawód objąć prawem do klauzuli sumienia, nawet jeśli prowadzą jedyną aptekę w mieście, teraz zmienił zdanie. Jest za. Nawet jeśli chodzi o jedyną aptekę w mieście.

TVN zapowiada na sobotę sensacyjny reportaż o szpiegu rosyjskim osadzonym blisko Macierewicza.

Jak zyć w takim państwie PiS? – zastanawiała się u Moniki Olejnik wybitna rezyser Agnieszka Holland.

– To są ludzie, którzy mają tak rozbudowany narcyzm, że nie są w stanie pogodzić się z rzeczywistością. Używają wszelkich narzędzi władzy, żeby mścić się na całym świecie za swoje niepowodzenia. To jest ciekawa psychologia dla reżysera, scenarzysty, pisarza. Jednak żyć pod takimi ludźmi jest strasznie niebezpieczne – stwierdziła reżyserka Holland w programie „Kropka nad i” TVN24 mówiąc o Kaczyńskim i Ziobrze.

>>>

Ziobro grabi sobie na przyszłość. Oj, zaliczy kraty, zaliczy, koleś beknie

Zwykły wpis

Bezprawie PiS jest instalowane w kraju metodami bezprawnymi. To oczywiste.

Wielce prawdopodobne, że ustawa o Sądzie Najwyższym była pisana w ministerstwie sprawiedliwości, a nie przez posłów PiS.

A projekt został zgłoszony jako poselski, który nie wymaga konsultacji. To tylko jedna z twarzy bezprawia PiS.

Posłowie Nowoczesnej Adam Szłapka i Kamila Gasiuk-Pihowicz złożyli w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Skutek może być mizerny, bo prokuratorem generalnym jest minister spraweidliwości.

Przecież Ziobro nie będzie siebie ścigał, ani siebie nie zamknie.

Ale na przyszłość mamy kolejny trop, aby kolesia posadzić, bo jego miejsce jest na pryczy w godnym więzieniu o zaostrzonym rygorze. Rządzą nami takie kolesie.

Kaczyński straszy opozycję i społeczeństwo obywatelskie

Zwykły wpis

Powyższy tweet ASZdziennika nie jest prześmiewczy, on jest prawdziwy. Praw-dzi-wy.

Kaczyński w słowach niesłychanych zapowiedział w piątek, że w razie protestów związanych z zamachem na system sądownictwa i trójpodział władzy w Polsce (nazywanym przez PiS reformą) rozważa wykluczenie posłów opozycji z życia publicznego. Pogróżki te brzmiały następująco: – „Ja przypomnę, że są w Polsce przepisy, które mówią, że ktoś, kto w Polsce popełnił przestępstwo i został prawomocnie skazany, wypada przynajmniej na jakiś czas z życia publicznego” .

„Wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego odbieramy jako próbę zastraszenia opozycji” – stwierdziła posłanka Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

„Straszenie posłów opozycji, że będą wykluczeni z życia publicznego i zajmie się nimi prokuratura, to nieprawdopodobnie haniebna rzecz, ale nie robi to na nas wrażenia, pośle Kaczyński” – mówił szef klubu PO Sławomir Neumann.

„Wystąpienie prezesa Kaczyńskiego wyraźnie pokazało, po co jest ten atak na Sąd Najwyższy, po co jest atak na Krajową Radę Sądownictwa, czy na ustrój sądów. Prezesowi Kaczyńskiemu nie podobają się wyroki sądów, które zapadają w niezależnych, niezawisłych sądach. Chce dyktować wyroki na Nowogrodzkiej, w siedzibie PiS-u” – podkreślał Neumann.

Szef Nowoczesnej Ryszard Petru zaproponował dziś utworzenie Frontu Demokratycznego. – „W parlamencie proponujemy współdziałanie klubów parlamentarnych Nowoczesnej, PO, PSL, Kukiz ’15, UED i wszystkich posłów, którym leży na sercu demokratyczna Polska. Konsekwencją tych działań powinno być powołanie federacji klubów i kół, aby budować stabilne państwo prawa i skutecznie przeciwstawiać się temu, co PiS z naszą Polską wyprawia” – stwierdził. Z kolei z informacji, które lider PO Grzegorz Schetyna przekazał w piątek dziennikarzom wynikało, że parlamentarzyści opozycji planują także „blokowanie i paraliżowanie procesu legislacyjnego”. Prawdopodobnie możliwa jest powtórka z blokowania sali plenarnej Sejmu. Grzegorz Schetyna zdradził też, że opozycja ma też plan na wypadek, gdyby marszałek Sejmu znowu przeniósł obrady w inne miejsce.

Albo Polskę obronimy, albo będzie reżim kaczystowski, a taki skończy się stratą niepodległości kraju.