Tag Archives: Jola Sacewicz

Kaczyński, Gowin, Duda wdepnęli w krowi placek

Zwykły wpis

Coraz częściej 2 razy weto Andrzeja Dudy jest oceniane jako ustawka. Kaczyński i jego ferajna przestraszyli się protestów – najwiekszych przecież po 1989 roku.

Więc deforma ma być przesunięta w czasie. Tak sądzi prof. Radosław Markowski.

„Młodzi Polacy zobaczyli, że ich obywatelska postawa miała sens. Obawiam się jednak, że zagrywka pana Andrzeja Dudy miała na celu ich demobilizację. Chodzi mu o te same cele, co prezesowi, tyle że chce to zrobić w rękawiczkach”.

Podobnie patrzą za granicą. Jola Sacewicz pisze o manewrze kremlowskim.

„Świat nas ostrzega: DUDA NIE JEST PRZYJACIELEM OPOZYCJI. ZAGRYWKA Z WETAMI JEST DOBRZE ZNANA JAKO TZW „MANEWR KREMLOWSKI”, często stosowany przez Putina. Putin kilkakrotnie najpierw uśmiercał ostre, kontrowersyjne ustawy (vide o zakazie „propagandy” LGBTQ), a potem uchwalało się je ponownie w wersji trochę lighter. Tłumy się uspokajają, opozycja rozmiękcza, tworzy się „merytoryczną” opozycję wewnętrzną (w odróżnieniu od tej złej, „zdradzieckiej” i „totalnej”), z którą potem maszeruje się dalej ręka w rąsię.”

Niejakim potwierdzeniem cynizmu Kaczyńskiego może być jego wywiad w TV Trwam. Kaczyński jest amoralny. Co dobrze uchwyciła Eliza Michalik.

Prezes jest najwyraźniej wyznawcą Nietzschego, który pisał, że moralność wymyślili słabi, żeby trzymać w ryzach silniejszych od siebie …

A nowy sojusznik Dudy Jarosław Gowin to typowy karierowicz z pretensją do bycia wielkim. A jest tylko przeciętnym… proboszczem.

Nie warto zaginać nad Gowinem intelektu, ten koleś zdradzi każdego, gdy poczuje, ze może utuczyć się na czyjejś krwi. Tak było w Platformie Obywtelskiej, tak jest teraz. Żałosny osobnik o przeciętnym intelekcie.

Jeszcze raz Eliza Michalik.

Jarosław Gowin to ledwo jaskółeczka – jak spadną notowania PiS, dopiero zobaczycie jak będą gimnastykować się oportuniści, żeby się ustawić.

Amoralność pchnęła Kaczyńskiego do polityki. Dlatego pcha nas ku katastrofie, jak kiedyś swego brata Lecha. Gowiny i Dudy lezą jego śladami. Ustawy o sądownictwie to był taki krwi placek – trzy razy pacniety na polską demokrację. Duda wdepnął tylko w jeden. Ale tak samo waniajet.