Tag Archives: Jarosław Marciniak

Morawiecki jak Goebbels

Zwykły wpis

Wszystkim wiadomo, że zanim nastały rządy „dobrej zmiany” to Polska była w ruinie. Gdyby jednak ktoś zapomniał, to politycy PiS przypominają o tym fakcie podczas każdego spotkania z potencjalnymi wyborcami.

W trakcie wizyty w Świebodzinie premier Morawiecki również grzmiał z mównicy o zaniedbaniach poprzedników, którzy nie zadbali o infrastrukturę drogową.

Przy okazji pan premier przekonywał mieszkańców, że tylko rządy Prawa i Sprawiedliwości zapewnią im budowę nowoczesnych dróg i mostów: „my teraz dla porównania i również tutaj w tym powiecie, w Świebodzinie, wiem że jest potrzebna wam południowa obwodnica. Czy nasi przyjaciele, którzy skandują „Konstytucja”, potwierdzą? Potwierdzą. To jesteśmy razem. Zjednoczyliśmy się. Bo chcemy rzeczywiście sklejać. Tak, chcemy sklejać Polskę. Chcę powiedzieć, że rzeczywiście te lokalne problemy dla nas są ważne.”

Na kłamstwa premiera natychmiast zareagowali nie tylko politycy PO i PSL, ale także internauci.

W sieci pojawiły się grafiki wyraźnie ilustrujące budowę dróg za czasów obu rządów. Statystyka niestety nie jest przyjazna „dobrej zmianie” i obnaża kolejne kłamstwo premiera. Dla przypomnienia w latach 2008-2015 sieć autostrad wydłużyła się o ok. 900 km, dróg ekspresowych o ponad 1,2 tys. km. Zbudowano lub zmodernizowano 8,5 tys km dróg lokalnych.

W sklepie Żabka w Ostrowie Wielkopolskim właściciel sklepu pan Adam postanowił zaprotestować przeciwko PiS w niedziele bez handlu.

Radzę ostrożność w kukuryku o poparciu dla PiS i nieumiejętności opozycji by mu dorównać. Na fali wielkiej koniunktury światowej PiS dał ludziom obfite prezenty. One usztywniły budżet, który wywróci się wraz z zanikiem koniunktury. Wtedy przyjdzie weryfikacja sondaży i siły PiS.

Hairwald

Zaufanie księdza

„Czasem rodzice tak się upijali, że zapominali otworzyć mi drzwi. Musiałam spać na zewnątrz – opisuje swoje dzieciństwo Katarzyna w reportażu w „Dużym Formacie”. – W szóstej klasie podstawówki ksiądz uczący nas religii zauważył, że płakałam”.

Ksiądz Roman B. z zakonu Towarzystwo Chrystusowe przekonał rodziców, że lepiej Katarzynie będzie w szkole z internatem w innym województwie. Rodzice się zgodzili. Później przed sądem ojciec zeznał: „Zwiodło mnie, że to ksiądz”.

„To nie była szkoła z internatem, tylko puste mieszkanie jego matki – opowiadała dziewczyna. – (…) Był silny, ważył sto kilogramów. Krzyczałam, błagałam, by przestał. (…) Zaczął zmuszać mnie do brania leków. (…) Byłam otępiała, senna. (…) W kolejnych dniach zaczął mnie bić, poniżać, groził, że mnie zabije. (…) Często zabierał mnie na plebanię w Stargardzie. Jedliśmy obiad z księżmi, a potem brał mnie do swojego pokoju. (…) Księża się nie dziwili, że śpię u niego”.

Po kilkunastu miesiącach…

View original post 2 216 słów więcej